Jump to content

Recommended Posts

28 minut temu, Nehero napisał:

Odnoście kabli mam swoje zdanie, rozumiem efekt naskórkowości itd. Więc przyjmuje do wiadomości, że kabel, a raczej jego jakość (czystość miedzi/srebra) ma znaczenie, to równie duże ma ekranowanie tego kabla, jak i całości zestawu. Jako posiadacz Aruna Live! wiem jak zmieniły mi się słuchawki, po wymianie kabla. Niemniej, jako właśnie człowiek z miernikiem, wiem że to tak nie działa, niedługo dojdziemy do etapu, że ktoś zacznie importować miedź od KGHM, wydobywaną z Chile, bo ma audiofilskie właściwości, poszerzające scenę, zawężające szumy, podkreślającą mięsistość i wielowarstwowość utworów wykonywanych przez Dang Thai Son-a. Albo grupy zbieraczy w tajdze, będą zbierać samorodki miedziane/srebrne, bo wpływ wiecznej zmarzliny i niskie temperatury sprawiają poprawę całościową odsłuchu i to tak, że każde słuchawki, wskoczą co najmniej o półkę jakościową do góry.
P.S. Zastrzegam sobie prawa patentowe i autorskie do w/w pomysłów i chcę być w pierwszej grupie poszukiwawczo-wydobywczej, mam doświadczenie, w warunkach arktycznych.
P.P.S To jest półżartem, mam nadzieję że nikt nie odbierze tego osobiście i nie dostanę bana.
 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Nehero

Przeczytałem ten artykuł, i  muszę powiedzieć że autor chyba kserował sobie materiały i na podstawie tego co znalazł w sieci zrobił sobie artykuł.

Dużo jest w tym usprawnianiu komputera przesady, sam osobiście nie znam nikogo, kto by zakładał filtry na dyski SSD , a w zasadzie po co stosować takie dyski jak są M2 , gdzie filtry i co najważniejsze  kable nie są potrzebne.

Tu też wychodzi brak wiedzy na temat zasilania i odtwarzania DsD, jak się nie posiada wiedzy praktycznej, to się powiela różne ciekawe teorie, ale myślę że autor powinien wiedzieć, o czym pisze i znać zagadnienia od strony technicznej, a nie tylko z opowieści w sieci.

Jak dla mnie trochę słabo wytłumaczył swoje racje.

Może jestem staromodny jak powiem że nie słyszałem też o tym że przy dsd za słaby procek się stopi .🤣  emotikonek pokazuje stan moich emocji.

@tapla

Jako były pracownik KGHM , muszę powiedzieć że miedz jest czysta i dobra, może nawet audio...ska🙂

Edited by pablo650
Link to post
Share on other sites

No właśnie nie. Tam chodzi o to, że nawet jak słyszysz, to padnie pytanie jak testuje i wyjdzie na to, że i tak źle testujesz, więc to, że słyszysz, to nie wpływ kabla, a placebo i sugestia. Ale nawet jak dobrze testujesz i to tak wyjdzie, że to dalej placebo bo psychoakustyka i tym podobne. W 

@pablo650 A czytałeś komentarze? Nie te pierwsze ale pod sam koniec jest dosyć długa kłótnia i tam w sumie według 2 osób wychodzi to co napisałem linijkę wyżej.

Tu masz dwa przykładowe.

 

"Niestety, ale nic nie słyszysz. To tylko najbardziej zbliżona psychologii część psychoakustyki - wpływ stanu psychofizycznego słuchacza na percepcję dźwięku. W Twoim przypadku chodzi o aspekt czysto psychiczny - wpływ autosugestii na percepcję. Wystarczy przypomnieć, jak ktoś wziął kilka egzemplarzy tranzystorowego wzmacniacza, wstawił w jego obudowę lampy i podłączył je tak, żeby się po prostu żarzyły. Pozwalając patrzeć na urządzenie, posadzono paru złotouchych w punkcie odłsuchowym. Wszyscy słyszeli "miękkość" i "ciepło dźwięku" ze wzmacniacza tranzystorowego wyposażonego w żarzące się lampy, które nie miały związku z jego torem sygnałowym... I oczywiście szorstkość ze wzmacniaczy nie mających światełka. Żenujące. Podobnie jak żenujące jest to, że nie umiesz zrozumieć, że kodowanie kanałowe zapenia 100% bezstratną transmisję danych. A jeśli warunki transmisji ulegną pogorszeniu (np. mechaniczne uszkodzenie kabla) to albo sygnał ustaje całkiem, albo w najlepszym wypadku słyszysz ostre i głośne trzaski. Ludzie dostają medale AES, IEEE i nagrody Emmy za swoje prace na rzecz rozwoju kodowania zapeniającego bezstratność transmisji (Kees Schouhamer Immink - za całokształt pracy naukowej, m. in. za kodowanie kanałowe EFM i EFMplus), a Ty dalej myślisz, że "słyszysz" "różnice" brzmienia między kablami Toslink czy USB... Wpisz sobie jego nazwisko w google. Facet ma 1000 patentów w dziedzinie zapewniania bezstratności zapisu i transmisji danych, ale Ty "słyszysz" zaokrąglenia prostokątów reprezentujących jedynki w sygnale binarnym... Nie dociera do Ciebie, że bezstratność, oznacza ten sam sygnał za każdym razem. To można weryfikować wyliczając sumy kontrolne MD5, SHA czy RSA dla zarejestrowanych strumieni cyfrowych puszczonych przez kolejne kable. Sumy kontrolne się pokryją dla każdej z nich. No chyba, że masz wadliwy sprzęt, który gubi dane. Ale przecież Twoje sprzęty za dziesiątki tysięcy tego chyba nie robią, nieprawdaż?"

"No tak, czyli miałem rację. Niewiedzą z zakresu kodowania kanałowego i fizjologii słuchu uzasadniasz wiarę w różnice w kablach cyfrowych. I nie dopuszczasz do siebie, że każdy kabel doprowadza do DACa zawsze binarnie identyczny strumień danych właśnie dzięki kodowaniu kanałowemu. A wszelkie "słyszenie różnic" to tylko sugestia i autosugestia. To samo na wejściu zawsze zapewnia to samo na wyjściu. Chyba że masz uszkodzony DAC. Lub słuch.
Twoją mistyczną wiarę w "niezbadaność" fizjologii słuchu też chciałbym rozwiać. Jako człowiek mający wykształcenie z zakresu telekomunikacji i inżynierii dźwięku pracuję w dziale R&D firmy projektującej i produkującej aparaty słuchowe. Niestety w fizjologii słuchu również nie można odnaleźć poparcia dla audiofilskich bredni. Tylko w psychologii/psychoakustyce.
Jest mi niezmiernie przykro, że zarówno Ty jak Twoi koledzy audiofile nie rozumiecie, że rozmawiacie często z ludźmi którzy na co dzień tworzą lub wykorzystują do tworzenia nowych produktów technologie z których wy korzystacie i znają to od kuchni w najdrobniejszych szczegółach. A wy maskujecie swoje dyletanctwo kombinacją bajek, upartej wiary i kwiecistych słów." To jest tylko jedno z wielu.

 

Edited by Nehero
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@pablo650
Tylko że większość szumów jest zbierana przez kable, ewentualnie płytę główną, jeśli jest kiepskiej jakości i faktycznie, największy wpływ ma zasilacz, ale kurczę, nie musi być linowy, wystarczy naprawdę dobrej jakości, tylko że one zazwyczaj są dużej mocy, ale też są zazwyczaj najlepszej jakości, względem stabilności i zabezpieczeń. 

@Nehero i dlatego ja wiedząc że mam uszkodzony przez pracę słuch, nie mam zamiaru kupować sprzętu po kilkanaście tysięcy, bo pewnie i tak różnicy bym nie usłyszał. Niestety praca przy silnikach dużej mocy, oraz częste wypady na strzelnicę swoje robią, pomimo stosowanie ochronników słuchu. Stąd zgadzam się, ze to od pewnego poziomu autosugestia.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Talpa

Sam mam impulsowy, ale wysokiej jakości i nie narzekam, w moim komputerze jest dobrze dopasowany do reszty podzespołów. Kable w środku są też fabryczne były w komplecie do gratów i nic z nimi nie robiłem, natomiast sa rzeczy które można wbudować do komputera aby było lepiej , ale to jest dobrowolne i według potrzeb oraz możliwości.

Tak na prawdę każdy kto kupuje różne audiofilskie woodoo, robi to na własne życzenie i jak ktoś inny twierdzi że został nabity w butelkę, to może powinien zapytać kupującego, dla czego dokonał takiego wyboru.

Dla mnie ważna jest przyjemność z słuchania muzyki i tak na prawdę jest to hobby dla każdego i dla tego, który wydaje 50k oraz dla tego który ma sprzęt za 80 zł.  Ale chyba tak dobrze to jeszcze nie jest i dla tego są takie spory.

@Nehero

Dość ciekawa dyskusja specjalistów od dzwięku , ale jak chłoporobotnik wam mówi że są różnice, to śą i koniec.😆

Ja sobie sam testuje i jak żle wybiorę, to mam - możliwość zwrotu.😇

Ale zostałem nabrany przez sprzedawców i jak dobrze mi z tym.😆

 

 

IMG_20210324_091330 (Copy).jpg

IMG_20210324_092751 (Copy).jpg

A to mój komputer z tyłu który nie narzeka na zbyt drogie kable.

IMG_20210324_091406 (Copy).jpg

Edited by pablo650
  • Thanks 1
  • Approved 1
Link to post
Share on other sites

@pablo650
Za największe zakłócenia odpowiadają GPU i zasilacz, o ile ten drugi, jest łatwo wyeliminować (nawet niedrogie obudowy są ekranowane, tak z GPU już jest kłopot, najwięcej problemów sprawiają karty nVidia, ich cholerne cewki przy wyższych częstotliwościach odświeżania, nie dość że generują piski, to faktycznie "zaśmiecają" całą obudowę, ale niestety ciężko jest je wyeliminować z wnętrza PC, choć się da, sam mam laptopa z eGPU i karta z zasilaczem stoją sobie obok. a wszystko wpięte w expresscard. 
Co do słyszenia różnic, mam swoją teorię, wszystko zależy w jakich warunkach spędziliśmy, dzień, tydzień itd, właśnie od naszego środowiska. Wiem po sobie, jak po pracy, zmienia się słyszalność dźwięków i jak ochoczo ręka idzie do suwaka głośności, czy korektora. Z czysto inżynierskiego punktu widzenia, nie ma różnicy, jaka jest miedź zastosowana, byle była OFC, przy długościach, jakich zazwyczaj się używa, nie zmieni się nic. Za małe straty będą na przewodnikach i jak pisałem wyżej, jakość izolacji, ekranowanie, gniazda, to faktycznie ma wpływ. Odnośnie zakłóceń sieciowych, ciekawe czy usłyszeli by różnicę na kablu aluminiowym, a miedzią...

Link to post
Share on other sites

 

13 minut temu, Talpa napisał:

Odnośnie zakłóceń sieciowych, ciekawe czy usłyszeli by różnicę na kablu aluminiowym, a miedzią...

Dalej pewnie placebo i psychoakustyka, sugestie.

 

14 minut temu, Talpa napisał:

Za największe zakłócenia odpowiadają GPU i zasilacz

Układ GPU zintegrowany z procesorem. I problem z głowy. 

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Nehero napisał:

Układ GPU zintegrowany z procesorem. I problem z głowy. 

Nie każdy może sobie na takie rozwiązanie pozwolić... Ja musze mieć GPU 

Link to post
Share on other sites

@Talpa

Dla tego u mnie jest karta pasywna tylko do obsługi ekranu i  nie zamierzam wkładać nic więcej.

Jak składałem swoje graty, to też o ekranowanych kablach pomyślałem i praktycznie wszystkie oprócz dwóch kabelków DC od zasilacza liniowego  są ekranowane wielowarstwowo. U mnie to się sprawdziło i w tym momencie nie występują żadne szumy  słyszalne, przynajmniej przez moje uszy.

Nie mniej jest to bardziej skomplikowane zagadnienie jak by się wydawało autorowi artykułu i  dyskutujących pod  artykułem ludzi.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Talpa Dlatego niektórzy robią PC z normalnym GPU jak potrzebują i mają oddzielny PC do muzyki

W sumie wystarczy wziąć NUC-a i problem z głowy

 

Albo bawić się w grafiki zintegrowane czy to Intela czy AMD i składać samodzielnie

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Nehero napisał:

Dalej pewnie placebo i psychoakustyka, sugestie.

Na serwisie który linkowałeś na pewno. Autora kojarzę. Promowanie się na Wypoku na hejcie i wyśmiewaniu wszystkiego jak leci, nieważne czy ma to sens, czy nie. Kwintesencja tego słynnego nihilizmu. A wywołanie kontrowersji i komentarzy to zdaje się cel sam w sobie, byle gadali.

 

We wszystkim liczy się umiar, zwłaszcza w audio. 

Link to post
Share on other sites

Albo w rozwiązania gotowe typu Sonore.

3 minuty temu, EvilKillaruna napisał:

We wszystkim liczy się umiar, zwłaszcza w audio. 

Ale właśnie tamten gościu złotouchy co pisał w komentarzach, to nie pisał o ultra drogich kablach.

Podawał przykład sieciówki Furutecha za 500 zł jako coś co mu już i tak wiele zmieniło na lepsze.

3 minuty temu, pablo650 napisał:

Roona Nucleusa

 musisz mieć licencje Roona jakby nie patrzeć. Więc to jest już ukierunkowany wybór w stronę jednego odtwarzacza.

Edited by Nehero
Link to post
Share on other sites

Zgadzam się, gdy coś jest do wszystkiego, zazwyczaj jest do niczego i trzeba iść na kompromisy, tutaj bardziej chodzi o świadome dokonywanie wyborów i wiem, że sprzęty audiofilskie kupują ludzie, który i tak mają gdzieś, że ten kabel kosztuje 60 tyś za metr, tylko to już jest gruby przerost formy nad treścią.

27 minut temu, Nehero napisał:

Podawał przykład sieciówki Furutecha za 500 zł jako coś co mu już i tak wiele zmieniło na lepsze.

28 minut temu, pablo650 napisał:

Mam znajomego, pracuje jak to tam podali za przykład, przy rezonansie, zapytam się, jakich wtyczek i jak wygląda instalacja tam. Choć sądzę, że żadnej magii nie będzie. Nie licząc tego, że w szpitalach, podobnie jak na statkach jest siec IT. Swoją drogą, biorąc pod uwagę, o jakim napięciu i natężeniu płynie prąd przez przewód zasilający, nie sądzę, żeby ten kawałem blaszki i dwa pręty ze stali, jakoś wpływały na "jakość" prądu.  Problemem może być samo nagrzewanie, choć z drugiej strony, tam się już nie stosuje wtyczek, tylko bezpośrednio podłącza pod szafę rozdzielczą, a sterowanie odbywa się przekaźnikami, albo w co nowszych po CAN/LIN. Właśnie, po co kabel, jak można się bezpośrednio w sieć wpiąć, użyć srebra do lutowania i gotowe.

Edited by Talpa
Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Talpa napisał:

tylko to już jest gruby przerost formy nad treścią.

 

28 minut temu, Talpa napisał:

żeby ten kawałem blaszki i dwa pręty ze stali, jakoś wpływały na "jakość" prądu. 

ale to nie wpływa na jakość prądu.

 

Kabel to jak droga dla samochodów. Im lepsza droga tym lepiej się jedzie. Tylko spójrz na to z drugiej strony i referencje ustaw za idealną drogę, a gorszą za drogę z dziurami.

Dobry kabel nie tyle poprawia jakość prądu, co zapobiega utracie tej jakości. Poprawić prąd może jedynie jakiś kondycjoner. Ale kabel służy jedynie przesyłowi.

I w kablach większe znaczenie ma izolacja od wpływu czynników zewnętrznych.

Link to post
Share on other sites

@Nehero
Wiem do czego służy kabel, piszemy o kablu zasilającym, nie o kablu sygnałowym, nie o kablu dla CAN/LIN, gdzie czystość przewodnika ma znaczenie, wiesz co się stanie, jeśli wsadzisz kabel aluminiowy, albo stalowy na zasilanie, ot wzrosną opory przepływu, efekt, kabel będzie się nagrzewać, lub będzie musiał mieć odpowiednio zwiększony przekrój, by zniwelować straty energii, wyemitowanej pod postacią właśnie ciepła. Tak naprawdę, najlepszym rozwiązaniem, był by falownik z UPS, tylko pewnie jeszcze nikt nie wpadł na pomysł falowników do audio...  One naprawdę wyeliminowały by zakłócenia. Tak teraz czytam z " Istnieje jednak grupa kondycjonerów, które od nowa generują napięcie zasilające o wzorcowej amplitudzie oraz częstotliwości. Jak nietrudno się domyślić, koszt takiego rozwiązania jest zdecydowanie wyższy. Stąd też mniejsza popularność takich urządzeń." Już ktoś wpadł na pomysł z falownikiem i wciska ciemnotę, jakie to know how jest. Tylko że zaraz ktoś by stwierdził, że baterie gromadzą złą energię. Albo słyszy pracę tranzystorów, w falowniku i generują one szum. 
Nie mogę się nie zapytać, jak można stracić jakość elektronów? Co się złego z nimi dzieje, w przewodniku wykonanym z różnych materiałów?
Swoją drogą, nie mam pojęcia, jak zakłócenia, mogę się przedostać przez trafo, które jest separatorem galwanicznym.

Edited by Talpa
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...