Jump to content

Projekt Legacy Low Power Consumption PC (LLPC) v3 - czyli energooszczędny i bezgłośny Audio-PC ze starych części


EvilKillaruna
 Share

Recommended Posts

Projekt LLPC (dawniej Low noise Low Power PC) rozwijałem jeszcze za czasów techfanatyka. W założeniu miał to być komputer spełniający następujące kryteria:

  • jak najniższy koszt - wykorzystywanie starych i nieużywanych części komputerowych walających się po mieszkaniu i u znajomych, których nie opłacało się nawet sprzedawać
  • nastawienie na bezgłośną pracę (preferencyjnie pasyw/półpasyw lub bardzo niskie obroty)
  • jak najniższy pobór prądu
  • dostateczną wydajność do zwykłej pracy biurowej i Internetu
  • możliwość łatwej wymiany części na inne w razie awarii
  • możliwość pracy jako komputer awaryjny
  • możliwość łatwej rozbudowy pod kątem audio (karty dźwiękowe, DACi itd.) i pracę w roli przerośniętego DAPa lub serwera muzycznego
  • zajmowanie jak najmniejszej ilości miejsca, choć też nie do przesady
  • w miarę możliwości zachowanie w tym wszystkim jakichkolwiek aspektów estetycznych-wizualnych

Takie urządzenia stworzyłem do tej pory 3. Dwoma poprzednimi zainteresowali się znajomi i rodzina (jednak bezgłośna praca i niski pobór to kusząca opcja). Wersja 3 zostaje się już ze mną na stałe, bo miałem wiele funu przy jej budowie.

 

Specyfikacja LLPC v3:

  • Phenom II X2 560 3,3 GHz + Scythe Ninja Plus Rev. B
  • Gigabyte GA-880GM-D2H
  • Radeon HD4250 (IGP)
  • Kingston 8GB DDR3 1333 (2x4)
  • Samsung SSD840 EVO 128 GB
  • BeQuiet System Power 7 300W
  • Asus AC68 WiFi PCIe + zewn. antena
  • Axagon USB 3.0 PCIe (do szybszych transferów w razie potrzeby)
  • Fractal Design Meshify Mini C TG
  • 5x Fractal Design GP120
  • DragonFly Cobalt (z opcją późniejszej wymiany na inny sprzęt audio)
  • Asus VW193 19" 1440x900 TN VGA (wystarcza w zupełności, kalibracja ręczna kolorów)

 

Modyfikacje:

  • delikatne obniżenie napięcia, aby nie przeciążać sekcji i nie zużywać nadmiernie elektroniki
  • dodatkowe radiatorki na sekcji zasilania płyty głównej
  • zdjęta blaszka z radiatora głównego płyty głównej dla lepszego chłodzenia mostka
  • mostek północny przesmarowany pastą ThermalGrizzly Kryonaut
  • wentylatory z racji tylko dwóch złączek FAN i braku kontroli obrotów na jednej z nich podłączone zostały adapterami DIY z molex 4-pin na 5V FAN 3-pin + dodane wypinane rezystorki zmniejszające napięcie do poziomu jeszcze tych 3,5-4V efektywnie
  • kolorowe kable wentylatorów i złączek zamaskowane samodzielnie termokurczkami lub oplotami PET dla lepszego efektu wizualnego
  • kabel ATX oraz molex do kontrolera jako przedłużki BitFenix czarne/białe w oplotach aby nie eksponować kolorowych kabelków standardowego zasilacza od BQ

 

Zdjęcia:

9LYpu2G.png

Z1B4l4R.png

Przyciemniana szyba pozwala estetycznie ukryć "niereprezentatywną" płytę główną. 

GCZ2s78.png

CtiQF2A.png

u1qAQbP.png

sBpw2sc.png

Na razie niespecjalnie przykładałem się do cable managementu - możliwe że jeszcze będę wprowadzał zmiany w konfiguracji na osi czasu.

TuVg777.png

Tak naprawdę liczbę wentylatorów można zredukować o połowę i sprzęt nadal dawałby sobie dzielnie radę, ale i tak są one bezgłośne na zrezystorkowanych 5V. 

 

Pobór prądu (mierzone na gniazdku, PC + monitor):

  • 0,3W full off
  • 37W idle przy wygaszonym monitorze
  • 40W idle przy tylko wyłączonym fizycznie monitorze
  • 50W idle przy 0% jasności ekranu (w stylu laptopowym)
  • 61W idle przy 50% jasności ekranu
  • 89-96W w realnym stresie przy 50% jasności ekranu (np. podczas streamingu TV)

Przy laptopie, który został zastąpiony tym urządzeniem, miałem 35-70W poboru w zależności od stanu pracy. Zatem naprawdę nie jest tak źle.

 

Temperatury - niestety czujniki raportują błędne temperatury w większości przypadków, ale wygląda to w idle z reguły tak:

  • 27 'C na CPU (w rzeczywistości przynajmniej +10 stopni i czasami czujnik doznaje "przebłysku" i przez chwilę poprawną temperaturę)
  • 68-70 'C na sekcji zasilania (mimo radiatorów i prawdopodobnie kompletnie błędnie, bo 2 razy tyle ile jest w realu). W stresie sekcja skacze do 80'C a organoleptycznie radiatory są tylko ciepłe i sugerują ok. 40'C. Stąd teza.
  • 36 'C na mostku północnym (to się zgadza)
  • 34-36 'C na SSD (to się zgadza)

 

Konkluzja - na bazie takich starych komputerów można złożyć naprawdę przydatne maszyny. Kluczem do sukcesu moim zdaniem jest:

  • mała ale przewiewna obudowa z dużą objętością na radiatory
  • duże radiatory, najlepiej przystosowane do pracy pasywnej
  • przynajmniej 2-rdzeniowy procesor o niezbyt dużym poborze prądu
  • minimum 6 GB RAM, preferencyjnie 8 i low profile
  • dysk SSD
  • energooszczędna karta graficzna lub w miarę wydajny układ IGP
  • postawienie na jak największą ilość urządzeń wireless

W moim przypadku tak się złożyło, że jedynymi rzeczami jakie zakupiłem były obudowa, kontroler USB i WiFi. Można było to dobrać znacznie taniej niż dobrałem, ale jestem przyzwyczajony do Fractali i cenię sobie te obudowy, zaś WiFi chciałem kupić już takie dosyć sensowne (streaming TV). U kogoś nie musi to być dokładnie taki sprzęt. Całość migracji z laptopa na LLPC zdjęła mi finalnie ok. 900 zł. 

  • Like 4
  • Approved 3
Link to comment
Share on other sites

Graty Jakubie, bardzo fajny sprzęt zamknięty w małej obudowie. 

Ty zbudowałeś jak najbardziej energooszczędny PC, który można porównać do samochodów które są dostarczane na rynek EU tj. małe wymiary, małe silniki, Eko itd. Natomiast chciałbym pokazać amerykańskiego muscle car'a z v8 6.2 litra pod maską. Zbudowany w takiej samej obudowie jaka Ty masz i jak to wygląda u mnie ? 

Pod maską znajdziemy:

  • Procesor czterowątkowy Intel i7-8700k, który po modyfikacjach wyciąga stabilne 4,9-5,0Ghz na chłodzeniu powietrzem,
  • Cooler Scythe Ninja 3, dodatkowo cztery wiatraki od Corsair ML120, 
  • Płyta główna Asrock Z370 XTREME4, 
  • RAM Gskill SniperX 2X8GB 3400MHZ, 
  • Zasilacz EVGA G3 850w - dopasowany pod GPU, którym jest:
  • EVGA RTX2080 FTW3 8GB, 
  • Karta sieciowa Intel AC-8260 (pozostałość po laptopie), 

Dyski:

  • Crucial MX300 (pozostałość po laptopie), 
  • Hitachi 1TB (pozostałość po laptopie), 
  • Crucial P1 1TB, 

Liczbę wentylatorów można zmniejszyć wkładając 140mm, ponieważ przy starcie jest dźwięk startu odrzutowca. Natomiast przy spokojnej pracy lub średnich obciążeniach komputera praktycznie ich nie słychać. 

Zmiany mogą zajść w kościach RAMu i chłodzeniu. Reszta elementów jest na całkiem dobrym poziomie. 

Pobór prądu zmierzę jeszcze w tym miesiącu ale żre tyle że głowa mała ?

Nie jestem fanatykiem RGB. Wolę "sleeper'a" czyli z zewnątrz brzydki/słabo prezentujący się a wewnątrz czeka niespodzianka :) Kable nie są moją mocna stroną, także ma działać, ma być moc, nie musi wyglądać. 

Cena takiego sleeper'a równo rok temu ~6000zł

20200701_175451.jpg

20200701_175359.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, LoCzekk napisał:

Ty zbudowałeś jak najbardziej energooszczędny PC

To był tylko jeden z priorytetów, ale celem nadrzędnym było zagospodarowanie nieużywanych, przestarzałych komponentów i zrobienie z nich pełnoprawnego, w miarę praktycznego PC/Audio-PC za grosze o przeznaczeniu takim jak opisałem wyżej i jako ciekawą alternatywę dla tanich, starych laptopów na dzisiejsze czasy. Mógłbym owszem opisać i swoje dwie pozostałe maszyny na znacznie mocniejszych i nowszych komponentach, a także bardziej ekspozycyjnym charakterze (ogromne radiatory, RGB itd.), ale nie o to chodziło. Wątek miał służyć jako inspiracja do zagospodarowania w pełni sprawnych podzespołów walających się po szufladach w ultra cichej formule komputera do codziennej pracy i audio w otwartych słuchawkach, przy których nie będzie przeszkadzał szum wentylatorów.

Dla ośmielonych dostatecznie są jeszcze opcje z dokupieniem jakiegoś pilota zdalnego sterowania i zrobienia sobie HTPC na równi z innymi komponentami audio w systemie. 

 

PS. Ninje lubią wentylatory typu air flow. Zmieniłbym tego Fractala GP120 na coś bardziej sprofilowanego. Kup oryginalny wentylator Scythe'a, np.: https://allegro.pl/oferta/wentylator-scythe-kazeflex-120mm-pwm-300-1200-o-8974566947 albo https://allegro.pl/oferta/wentylator-scythe-120mm-1000-obr-min-9260226285

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mam luzem dwa Corsairy AF120 Silent jakby coś. Ale one nie pasują do tego umiejscowienia. Na front musisz dobierać GP (General Purpose) albo HP (High Pressure), albo modyfikować filtr przeciwkurzowy w Meshify na bardziej przepuszczający. Inaczej zadławisz wentylatory. Zaufaj mi, znam z autopsji. 

(właśnie dlatego Corsairy są luzem - nie sprawdziły się, za wysokie RPM dla uzyskania odpowiedniego CFM)

Link to comment
Share on other sites

Obudowa miała być sprawdzona, przewiewna i maskować sprzęt znajdujący się w środku, jednocześnie pozwalając na jego kontrolę co do stanu zakurzenia, stanu pracy itd. Można było zastosować inną obudowę, np. Define, która jest bardziej nastawiona na damping akustyczny, ale odbyłoby się to kosztem RPM. Zakupiłem to co było moim zdaniem najrozsądniejsze. Plus w dwóch pozostałych PC mam pełnowymiarowe Meshify C (jak u Loczka na zdjęciach), więc znów - sprawdzone i pewne rozwiązania z dużą ilością opcji rozbudowy. Można próbować wrzucić tu od biedy jakąś kartę graficzną, jakieś inne urządzenia, 4 dodatkowe dyski i nie powinno się to kisić.

Ponieważ obudowa nastawiona jest na airflow, wystarczyło że dobrałem odpowiednie wentylatory ze swoich zapasów i dobrałem im adekwatne wartości RPM (musiałem to zrobić ręcznie z racji ubogich opcji na płycie). 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, LoCzekk napisał:

Pobór prądu zmierzę jeszcze w tym miesiącu ale żre tyle że głowa mała ?

 

Obstawiam coś koło 500W-600W max.  Ale to de facto jak na komputery PC stosunkowo mało. Gdyby komputer zżerał 800-1000W, to już można by się obawiać :D Ale przy jednej karcie graficznej i konsumenckim procesorze pobory prądu przez PC są małe i o ile się nie ładuje RADEONA Vegi tych pierwszych, to nie ma co się martwić o zawyżony pobór prądu.

RTX 2080 to odpowiednik GTX 1080Ti, a do niego dawało się albo topowy zasilacz 650W, albo 750W. Sama karta coś koło 350W w porywach do 400W chyba pobierała jak pamiętam.  Dlatego tutaj zasilacz 650W był taki akuratny.

 

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Nehero napisał:

RTX 2080 to odpowiednik GTX 1080Ti, a do niego dawało się albo topowy zasilacz 650W, albo 750W. Sama karta coś koło 350W w porywach do 400W chyba pobierała jak pamiętam.  Dlatego tutaj zasilacz 650W był taki akuratny

Tylko że procek i karta jest po OC, więc trzeba te kilka % doliczyć. Poprzednio miałem, 550w i niestety nie dawał rady. 

Link to comment
Share on other sites

@LoCzekk A no tak, bo 550 W to jest na styk przy stockowych ustawieniach do takiej konfiguracji, więc tak na prawdę 0 zapasu. Choć topowy zasilacz powinien uciągnąć taki zestaw, ale to już bezsensowne katowanie zasilacza.

Z testów wynika, że podkręcona i7 8700K i RTX 2080 ale w wersji super pożera około 400W, a dopiero RTX 2080Ti po OC dobija do 500W, oczywiście jako wartość średnią, więc trzeba doliczyć momenty zwiekszonego zapotrzebowania na energie. Więc 600W  to max bardziej dla wersji TI, a 500W dla wersji bez Ti, choć wiadomo to tylko teoretycznie, bo każdy model ma inne pobory mocy, każdy procesor kręci się inaczej i jeden potrzebuje wyższego napięcia, a inny niższego, no i zawsze trzeba liczyć jeszcze dyski i resztę elektroniki, która w testach na portalach jest w znikomej ilości.

Więc stąd w teorii zasilacz 550W jest tutaj na styk przy RTX 2080 i od biedy wystarczy bez OC, w zależności od jakości zasilacza.

Choć sam jestem zdania, że lepiej kupić mocniejszy zasilacz i żeby pracował przy jak największej sprawności, a do tego pracował pasywnie, parę stówek dla dodatkowej ciszy nie zaszkodzi.

A dobry topowy zasilacz, to i tak wydatek na wiele lat. Akurat tu technika nie idzie aż tak mocno do przodu, by trzeba wymieniać zasilacz co roku.

A tak poza tym to ja jestem fanem LED-ów choć jest to droższe rozwiązanie i jeśli nie robimy DIY, to jedynie Corsair ma najlepsze LED-y, a Corsair jak Corsair, lubi się cenić, choć plus taki, że w zamian dostajemy faktycznie jakość.

 

Choć to całe PC i tak mało opłacalne, bo "postęp technologiczny" jest tak duży, że 2 lata i komputer to już dinozaur, a po 5 to już chodzący trup. A im tańszy komputer, tym częściej trzeba robić upgrady, jeśli chce się dorównać "wymaganiom" gier, a innymi słowy, kiepskiej optymalizacji wielu gier.

Link to comment
Share on other sites

Bojówka Meshify jest silna :D

Zdjęcia teraz nie wrzucę, ale sam zmontowałem potworka lekkiego z Ryżem 3700X, 16 GB RAM i RTX 2070 MSI Armor w Meshify C. 

Natomiast wczoraj rozpocząłem projekt przerobienia laptopa na takie właśnie cichy i w miarę energooszczędny serwer muzyki i kopii zapasowych. 

Na dzień dzisiejszy udało się wyciągnąć MOBO z kluczowymi podzespołami i wyciąć z płyty meblowej ścianki na docelową obudowę. 

Fajnie ze temat powstał, będę chwalić się sukcesami lub porażką :)

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Nehero napisał:

Corsair ma najlepsze LED-y, a Corsair jak Corsair, lubi się cenić, choć plus taki, że w zamian dostajemy faktycznie jakość.

Moje RMA mówi coś innego. Też zdarza im się padło, przynajmniej jeśli chodzi o ledy do obudowy.

27 minut temu, bachankas napisał:

Fajnie ze temat powstał, będę chwalić się sukcesami lub porażką :)

Dajesz :).

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, EvilKillaruna napisał:

Moje RMA mówi coś innego. Też zdarza im się padło, przynajmniej jeśli chodzi o ledy do obudowy.

Wiesz, to że coś padło, to trudno, nie ma rzeczy, która się nie może zepsuć. Ale w porównaniu do konkurencji to Corsair wygrywa w kwesti LED-ów. Konkurencja ma dobre LED-y, ale póki co to Corsair jest królem jeśli chodzi o efekt końcowy.

Jedyny minus, to Commander Pro, który jest trochę słabo przemyślany, bo jeśli dobrze pamiętam, to aby zasilić wentylatory, a do tego sterować nimi, to trzeba mieć zarówno Commandera i jeszcze drugi inny HUB, bo jeden jest od sterowania, a drugi od zasilania, czy jeden jest od zasilania i sterowania, a drugi od LED-ów, nie pamiętam. Nie mniej to jest jedyna rzecz, której Corsair trochę nie przemyślał. Bo trzeba dwóch HUB-ów do obsługi wentylatorów i pasków LED-owych. Pomijam, że same HUBY to kawałki plastiku, a Commander swoje kosztuje. Dlatego tu widziałbym jakiegoś Commandera 2, który mógłby zająć się wszystkim czyli zarówno oświetleniem, zasilaniem, sterowaniem i dosłownie wszystkim, by nie musieć bawić się w 2 HUB-y. 

A i jeszcze jeden minus takiej zabawy, czyli kabelki, przy tym jest ich tyle, że nie sposób ich ogarnąć, więc warto mieć obudowę z głębszą częścią obudowy od strony kabli, by to po prostu tam upchnąć i tyle.

Nie mniej niestety Corsair drogi i pojedynczy wentylator np. z najnowszej serii QL, to wydatek 150 zł za szt, powiedzmy, że chcemy 6szt. to robi się poważna kwota, Commander to około 300szt., paski LED-owe zbędne, więc wydatek niezły, ale efekt to nadrabia.

45 minut temu, bachankas napisał:

Na dzień dzisiejszy udało się wyciągnąć MOBO z kluczowymi podzespołami i wyciąć z płyty meblowej ścianki na docelową obudowę. 

I to jest jeden z pomysłów jak przerobić starego lapka.

Choć jeszcze jeden projekt jaki jest fajny, to komputer w akwarium wypełniony nie pamiętam czym, ale efekt genialny. Choć niestety rybek się już nie wsadzi wtedy, więc albo komputer, albo rybki.

Link to comment
Share on other sites

Mam Commandera. Po RMA ze świrującymi 2 paskami z 4 dostałem drugi pakiet nowy. Tam 3 działały, a 4 potrafił gasnąć do połowy w konkretnych pozycjach. Faktycznie, quality at its finest :). 

Do tego problemy z omronami na Glaive'ach, brak podpórek zapasowych do K55 "bo nie", padające ledy w obudowach Omega i rozkładanie rąk przez serwis Corsaira... niestety firma ma swoje czkawki. 

W LLPC mógłbym zamontować LEDy, a co tam, ale podnosi to koszt maszyny, może rozjaśniać te elementy których nie chciałbym pokazywać, bo jednak części pochodzą ze scrapu w dużej części i nigdy nie miały być eksponowane, do tego pod względem temperatur też lepiej, jeśli LEDy pracują w obudowie z intensywnym termoobiegiem. 

======

Taka ciekawostka, że bawiąc się w BIOSie zwiększyłem frame buffer z 256 na 512 i cały system stał się bardziej responsywny graficznie. Ale okazało się, że to nie to ustawienie spowodowało zwiększenie płynności, a ustawienie na sztywno zegara iGPU (z Auto na Manual). Choć wartości się teoretycznie nie zmieniły, z jakiegoś powodu wszystko działa szybciej. Dla formalności podbiłem delikatnie zegar z 560 na 580 MHz. W wydajności w zasadzie nic to nie powinno dać, bo układ jest bardzo słaby, ale w zupełności wystarcza jak na potrzeby tego komputera. 

Do tego wprowadziłem drobne modyfikacje do BIOSu ograniczające czas uruchamiania. Ten komputer startuje naprawdę błyskawicznie i nie czuje się kompletnie że to stary Phenom z tylko 2 jajkami. Doprawdy składanie takich maszyn daje mnóstwo frajdy i zabawy. I co ciekawe, ten sprzęt, mimo że najgorszy, jak na razie zachowuje się bardzo solidnie. 

======

@LoCzekk Pamiętaj że możesz jeszcze zdjąć pokrywę frontową piwnicy, odsunąć nieco klatkę z dyskami lub ją zdemontować, dać wtedy 3x 120 mm na przód. Będziesz miał dodatkowe chłodzenie dysków jeśli tam masz je zamontowane, kosztem wyglądu (dziura w dachu). 

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, EvilKillaruna napisał:

niestety firma ma swoje czkawki. 

Jak każda nie jest idealna. 

12 godzin temu, EvilKillaruna napisał:

Ten komputer startuje naprawdę błyskawicznie i nie czuje się kompletnie że to stary Phenom z tylko 2 jajkami.

Sporo też zależy od samej płyty głównej, bo są takie, które startują tak czy siak sporo wolniej. Ale tu i tak największy wpływ ma dysk, więc dlatego dla systemu teraz zaleca się wkładanie bardzo szybkich dysków M.2. Nawet 128GB, wrzucić tam wszystkie programy, które mają się odpalać z systemem i już. Komputer wykorzysta wtedy w pełni dysk na tyle na ile oczywiście jest w stanie. Ale szybki dysk M.2 już nie będzie na 100% wąskim gardłem.

 

13 godzin temu, EvilKillaruna napisał:

Będziesz miał dodatkowe chłodzenie dysków jeśli tam masz je zamontowane

Dlatego fajne są rozwiązania tego typu: https://www.komputronik.pl/product/242188/fractal-design-node-804-black.html, gdzie dyski są w zupełnie innej komorze, czyli po pierwsze nie podgrzewamy ich dodatkowo podzespołami, a poza tym mają własne oddzielne chłodzenie. 

Kiedyś stawały się popularne obudowy z piwnicami, a teraz z podwójnymi komorami, by całkowicie oddzielić dyski i zasilacz od reszty podzespołów.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Nehero napisał:

Sporo też zależy od samej płyty głównej, bo są takie, które startują tak czy siak sporo wolniej. Ale tu i tak największy wpływ ma dysk, więc dlatego dla systemu teraz zaleca się wkładanie bardzo szybkich dysków M.2. Nawet 128GB, wrzucić tam wszystkie programy, które mają się odpalać z systemem i już. Komputer wykorzysta wtedy w pełni dysk na tyle na ile oczywiście jest w stanie. Ale szybki dysk M.2 już nie będzie na 100% wąskim gardłem.

Tylko że dyski M.2 nie są bootowalne. Zaś tak stare płyty nie słyszały o czymś takim jak NVMe itd. W tak starych komputerach pozostają tylko szybkie dyski SATA SSD. Nie jest wąskim gardłem, jeśli tylko ma IOPSy na odpowiednio wysokim poziomie. 

1 minutę temu, Nehero napisał:

Dlatego fajne są rozwiązania tego typu

Nie w tym wydaniu. Z prostego powodu: pleksa z boku. Rysuje się od samego patrzenia i nie ma żadnych cech pozytywnych. Do tego odkrywa jak na dłoni wszystkie komponenty, co nie jest w przypadku tak starych komputerów czymś do końca estetycznym. Zajmuje też nieco za dużo miejsca. W Meshify dyski można zamontować w dwóch różnych miejscach, nie ma też żadnego problemu z ich wentylacją. Obudowy analizowałem przez tydzień zanim cokolwiek kupiłem. Były bardzo fajne i tanie obudowy typu barebone, ale na płyty mATX do max 3 slotów. Moja płyta miała 4. 

 

Co do tematu audio, właśnie leci do mnie jedyna słuszna i budżetowa opcja do takiego PC. Ale to się pochwalę za jakiś czas jak wszystko będzie w porządku i rozwiążę problem braku jednego moleksa 4-pin. Albo rezygnacja z Axagona, albo jakieś adaptery i przedłużki.

Link to comment
Share on other sites

A to mój energooszczędny komputer, oszczędza ile może, jak pracuje w trybie cichym, to trochę oszczędza , jak gra Dsd 512, to - nie oszczędza

U mnie jedynie grafika jest z odzysku, dla tego mogę zaliczyć go do tego wątku.

Cztery wentylatory , w trybie silent, i jest cicho , do czasu podniesienia się temperatury procka, przy dużej wydajności jest jeszcze akcepotowalnie.

Mam grafikę, tylko do obsługi monitora, tu nie ponoszę kosztów.

20200302_193749 (Copy).jpg

20200302_193725 (Copy).jpg

20200302_192951 (Copy).jpg

20200302_193144 (Copy).jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

47 minut temu, EvilKillaruna napisał:

Tylko że dyski M.2 nie są bootowalne.

To jakim niby cudem ludzie normalnie instalują na nich systemy i odpalają? Gdyby nie były bootowalne, to by nie można było tego robić. A jednak można instalować i bootować systemy.

Link to comment
Share on other sites

43 minuty temu, EvilKillaruna napisał:

Takim że to dyski NVMe M.2

No i o takich pisałem, SATA M.2 to przeżytek i bezsensowne zajmowanie slotów M.2. A cenowo znów takiej przepaści nie ma. 

A jak nie M.2, to sa jeszcze dyski PCIE NVME. Tu wybór mniejszy, ale wciąż są. A jedynie potrzeba wolnego slotu PCIE x4

Link to comment
Share on other sites

Powtórzę raz jeszcze: dyski NVMe są BEZUŻYTECZNE przy starszych PC ponieważ ich płyty na ogół NIE POTRAFIĄ bootować z NVMe. Takie dyski będą co najwyżej widziane WYŁĄCZNIE jako storage, tak samo jak zwykłe dyski SATA M.2. Aby dysk NVMe był widziany jako dysk bootowalny, KONIECZNE jest posiadanie płyty głównej mającej możliwość bootowania do dysku na linii PCIe i odpowiednio przystosowany do tego celu BIOS. Nie wiem jak to prościej wyjaśnić. 

Płyta którą mam w LLPC istniała w czasie gdy technologii NVMe w ogóle NIE BYŁO jeszcze na świecie, więc nawet gdybym chciał, to NIE MOGĘ wykorzystać dysków SATA M.2/NVMe inaczej niż storage, a i to wymagałoby tu rezygnacji z jednego z urządzeń, aby zwolnić slot PCIe (Axagona w tym wypadku, bo najmniejsza strata funkcjonalności). Jest to działanie więc kompletnie bezsensowne i do tego kosztowne. 

Oczywiście można bawić się w NVMe w przypadku komputerów zgodnych z filozofią LLPC, ale TYLKO jeśli są to komputery nowsze i to na tyle, aby obsługiwały NVMe Boot albo nawet miały na sobie złącza na takie dyski. Wtedy odpadałby koszt adapterów i zajmowania slotów PCIe na płycie. Ja tego luksusu nie posiadam, ale na szczęście zwykły SSD wystarcza tu absolutnie w zupełności.

Dla ciekawości, moja główna maszyna na Z87 Plus też nie posiada bootowania NVMe. Asus wprowadził takie funkcje dopiero w serii Z97 Plus. 

Link to comment
Share on other sites

56 minut temu, EvilKillaruna napisał:

Powtórzę raz jeszcze: dyski NVMe są BEZUŻYTECZNE przy starszych PC ponieważ ich płyty na ogół NIE POTRAFIĄ bootować z NVMe.

To, że nie potrafią, to nie znaczy, że nie mogą. Ludzie są mądrzy i z tym też sobie poradzili. 

Jak poczytałem to sama kwestia bootowania z NVME odbywa się poprzez dodanie modułu NVME do biosu i koniec, po takiej operacji, płyta, która nie bootowała z NVME, nagle zaczyna bootować.

Oczywiście mógłby to zrobić producent, ale po co, skoro może dodać taką funkcję do nowego modelu, podwyższyć cenę i niech ludzie kupują jeśli im zależy na NVME. Więc w takich sytuacjach ludzie zaczynają kombinować czy da się to obejść. No i się da. A to czy będzie to na M.2 PCIE czy bezpośrednio do gniazda PCIE, to nie ma znaczenia, najważniejsze, żeby miało to bezpośrednie połączenie do PCIE.

Popytać ludzi, którzy siedzą w modyfikowaniu BIOS-u i jeśli komuś zależy to obstawiam, że znajdzie rozwiązanie.

Ale nie ma co się oburzać ani denerwować :) 

W przypadku starszych płyt jest o tyle lepiej, że ludzie po tak długim czasie przerobili je chyba na wszystkie możliwe sposoby, więc jeśli komuś zależy, to po prostu trzeba poszukać czy jest taka możliwość, a jeśli jest, to pewnie dawno ktoś już wpadł na rozwiązanie, więc wystarczy poszukać rozwiązania.

Link to comment
Share on other sites

53 minuty temu, Nehero napisał:

To, że nie potrafią, to nie znaczy, że nie mogą. Ludzie są mądrzy i z tym też sobie poradzili. (...)

Bardzo rzadko zdarzają się customowe biosy tego typu, a jeśli już, ich działanie jest mocno zastanawiające pod kątem stabilności i skuteczności. Modyfikacja opiera się też w dużej mierze na injectowaniu fragmentów kodu do biosu płyty z danej serii, w której występują modele z obsługą NVMe. 

Cyt.:

Speaking of NVMe integration: this is not just a DXE driver to add into the firmware and proper NVMe support often requires a platform code update, new storage initialization code, changed to BIOS setup, new PEI driver and so on. It's not an easy task to get full NVMe support on previous Aptio4-based motherboards and I really doubt someone of 3rd parties can do it.

Trzeba też brać poprawkę na wielkość kodu wynikowego. 

Zakładając nawet że uda się i wszystko będzie działało na płytach budżetowych takich jak 880-tka, to dodawanie funkcji NVMe jest - powtórzę po raz n-ty - bezzasadne, bo jakikolwiek zysk płynący z tak szybkiego dysku rozbija się o ograniczenia wynikające z rodziny zastosowanych procesorów i szybkości/typu RAMu. Nie wspominając o zajętości slotu PCIe x16. Wyjaśniłem to dokładnie w poprzednich postach. W przypadku takich np. 970 PRO ma to jeszcze jakiekolwiek usprawiedliwienie aby przynajmniej eksperymentalnie spróbować poszukać zmodyfikowanego biosu, jeśli ktoś nie boi się o sprzęt, ale znalezienie zmodowanego biosu do określonej płyty graniczy z cudem. I nie, problem nie leży w nieszukaniu rozwiązań. Temat analizowałem bardzo mocno przy swojej Z87 i ostatecznie zrezygnowałem - za duża szansa na uwalenie sprzętu. 

Nie jest to więc żadna opcja dla zwykłego użytkownika mającego kilkunastoletni sprzęt pod starsze generacje procesorów, którym wydajność systemu dyskowego opartego na tradycyjnym ale wydajnym (IOPS i transfery) SSD SATA III wystarczy w zupełności, jeśli nie z nawiązką. Nie mówiąc o kosztach - znów więc wracając do konkluzji o bezsensowności ekonomicznej - oraz potencjalnie stabilności. W tak małych płytach z ograniczeniem ilości gniazd lepiej jest zaoszczędzić slot PCIe na jakąś małą graficzkę pasywną o niskim TDP (albo i coś lepszego jak ktoś ma fantazję i potrzebę), a dysk jak pisałem wstawić pod tradycyjne SATA, których jest przynajmniej 2-4 na płycie. Wychodzi taniej i chłodniej, a do tego lepiej w całościowym bilansie takiej maszyny. Jeśli komuś zależy na bardzo mocnej wydajności dyskowej, to osobiście obadałbym czy RAID SSD ma sens albo porzucił koncepcję LLPC na rzecz współczesnych małych komputerów, np. ITX.

Producent co rusz wypuszcza nowe płyty i szybko porzuca wsparcie dla jeszcze niedawno nawet sprzedawanych - to jest owszem fakt. 

53 minuty temu, Nehero napisał:

A to czy będzie to na M.2 PCIE czy bezpośrednio do gniazda PCIE

Masło maślane. Zakładam, że chodziło o M.2 lub PCIe.

Link to comment
Share on other sites

Guest jacmiszcz92
12 minut temu, EvilKillaruna napisał:

Masło maślane.

Chodzio o kartę na pcie do której wpina się dysk przez złącze M.2.

Co do tematu to jako alternatywę można jeszcze rozważyć laptopa np. dell z serii E ze stacją dokującą lub stacjonarny komp mini-ITX dla s/pdif

Link to comment
Share on other sites

No raczej bezpośrednio się M.2 do gniazda PCIe nie da wsadzić :). Po prostu zapisane zostało to w dziwny sposób.

Należy pamiętać, żeby płyta miała faktycznie złącze S/PDIF na sobie. Trzeba też dokupić odpowiedniego śledzia - standard złączek napłytowych jest różny. 

https://allegro.pl/oferta/sledz-spdif1394-asus-1-04-100-ok-vt-9046877282?reco_id=6a73fa46-bc81-11ea-8d87-000af7f61830&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951

Przykład. Sam chciałem takie cuda kupić jakiś czas temu, ale odpuściłem. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...