Jump to content
Guest

Jesienny meet Żywiec 2016 z Audeos

Recommended Posts

Guest audionanik

Słuchałem ich na micie między innymi na bursonie conductor v2 i soloiście sl. Biorąc pod uwagę jakie słuchawki tam jeszcze były, to niby nie należałoby się przejmować moją opinią o he350:D. Niestety jednak, już zrekablowane hd600 Kartonika robiły z nich miazgęxD. Wg mnie to nieudane słuchawki. Z tanich dostępnych na spotkaniu do porównania, to jeszcze np. Meze99 - owszem droższe, ale miniony hajp na nie uważam za w pełni uzasadniony - wyjąwszy bas po prostu świetne słuchawki, po których nawet nie chce się zakładać hifimanów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę potwierdzić - Meze 99 praktycznie jedynym czym mnie "nie wzięły" to bas, którego było za dużo i nie tak jak lubię konstrukcyjnie. Wszystko inne spokojnie półka MOMów M2, jeśli nie ciut wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest audionanik

Wyspałem, ale cierpię na brak czasu i bolesny ścisk tyłka na samo wspomnienie dźwięku z coductora i flagowych audeze.

Wrażenia z mitu - wiadomo jak jest, na szczegółowe analizy nie ma co liczyć. Przeszkody fizyczne, to ciągłe zmiany sprzętu, dobiegający gwar itp. Psychofizyczne, to ogólne podniecenie - dużo zabawek, nowo poznani ludzie, pośpiech spowodowany chęcią posłuchania tego, tego i jeszcze tamtego. To wszystko prowadzi do zawężenia, przytępienia percepcji (przynajmniej ja tak mam). Aby wynieść z mitu jak najwięcej, skupiłem się więc głównie na porównaniu lc4 i conductora v2+ do innych sprzętów; bardziej na zasadzie co jest lepsze, nie wdając się w dogłębną analizę, dlaczego mam takie wrażenie, bo do tego potrzebny jest samotny, długi przysiad w domowym zaciszu.

Audeze LCD-4 włączone do Burson Conductor V2+ i mojego maca (audirvana plus) na dzień dobry dostały żer w postaci płyty testowej Ultrasone (16/44,1); znam ją na pamięć, nie robi już na mnie wrażenia; ale pierwszy kawałek, na którym klarnet gra z tyłu za prawym ramieniem i na dzień dobry strzeliłem karpia. Najśmieszniejsze jest to, że Mayster też, jak mu przekazałem słuchawki (chyba nie do końca wiedział co ma w ofercie:D). Potem poleciały inne pliki, również DSD, a podziw został.

Duża (ale nie przewalona!), doskonale uporządkowana przestrzeń; zestaw gra ładnie i wszerz i w głąb;

twardy, nisko schodzący bas o bogatej fakturze, zróżnicowany pod względem barwy i dynamiki; żadnych tendencji do snucia się; żadnej przesady i popisów;

wysoka rozdzielczość i mikrodynamika (jednak cieńsza membrana niż  w dwójkach i trójkach robi robotę);

dobra separacja źródeł dźwięku i ogólna przejrzystość (nooo, w tym to T1 raczej ciężko pobić, ale to nie jest cecha, za którą dałbym się pokrajać - w naturze też z nią bywa różnie);

wzorcowe zrównoważenie brzmienia ( żaden zakres nie dominuje pozostałych);

doskonała góra (taką właśnie lubię:)), naturalna(!), bardzo detaliczna, wielobarwna, niekłująca, niewysilona, (pod tym względem i lcd2 i lcd3 w bezpośrednim porównaniu wypadły blado, bladziuchno; tzn w lcd3 jej nie brakuje, ale to jest tylko "naciągnięta" góra z lcd2 - jak dla mnie tym gorzej);

na szczęście "planarny" charakter średnicy pozostał, ale bez przeginki, nie ma nadmiaru czarów.

W zasadzie można powiedzieć, że team Audeze potrafi zrobić nie tylko miło,fajnie, naturalnie i efektownie, ale też kompletnie i kompetentnie grające słuchawki...ale czy to jest zaraz powód, żeby kosztowały 18 klocków? W szaleńczym wyścigu cenowym, rasowy bolid o symbolu LCD-4 nonszalancko ominął pitstop z tabliczką "absurd" i pognał gdzieś za horyzont, w kierunku, w którym ja nie zamierzam podążać. Idę spać, jutro może trochę pohejtuję - trzeba się jakoś bronić;).

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Burson V2+ to świetny klocek.
Sekcja wzmacniacza zrobiła na mnie kolosalne wrażenie. Sam DAC już mniej.
Nie było wyboru. Amp V2 już zamówiony :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest audionanik

Jakiego daczka masz?

Ja mam podobnie jak w bursonie - na sabre 9018 i nie narzekam.

Edited by audionanik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest audionanik

Jak na "bez odsłuchu" to grubo;).

W ciemno ja bym się nie zdecydował...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak nie podpasuje, to pójdzie w komis. ;)

Z forumowych kuluarów wiem, że sygnatura może mi podpasować, a niestety nie mam innej możliwości sprawdzenia go jak prze zakup.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest audionanik

No to następna garść mitowych wrażeń.

Jaki mechanizm obronny odzywa się w nas zazwyczaj, kiedy poznamy słuchawki, których dźwięk jest najwyższej próby i przy okazji doskonale wpisuje się w nasz gust, a cena ich jest z kosmosu?
Próbujemy je sobie obrzydzić?. Tu z pomocą przychodzi sam team Audeze; liczne wpadki konstrukcyjne w  poprzednich modelach, ich awaryjność i długi czas oczekiwania na naprawę, skutecznie ostudzają entuzjazm. Pierwsze egzemplarze LCD4 też się nie popisały niezawodnością. Co prawda, obecny na sali, właściciel firmy Audiomagic zapewnił, że po pierwszych wpadkach najnowszy model poprawiono, ale czas pokaże jak będzie…na szczęście produkty są objęte gwarancją, z której dystrybutor i producent rzetelnie się wywiązują. Jest też krzepiąca informacja dla posiadaczy lcd2/3; polski dystrybutor juz posiada na miejscu zapasowe przetworniki do tych słuchawek, co znaaacznie skróci czas oczekiwania na ich naprawę?.
Innym sposobem na odzyskanie spokoju jest wykazanie, że trzydziestokrotnie tańsze słuchawki wcale nie są dużo gorsze.
Perkusja solo, na wspomnianej płycie testowej, rzeczywiście zabrzmiała na beyerach dt990 pro black LE efektowniej (bas bum, bum) dosadniej, a nawet dzięki słynnej, „podciągniętej”, beyerowskiej górze, zdawała się być bardziej szczegółowa (tu tylko Kolega Rezystor nie dał się nabrać, ja przez chwilę miałem nadzieję). Moja próba kontestowania drożyzny tanimi nausznikami szybko spełzła na niczym - naturalność góry, średnicy z jej wypełnieniem, ludzkiej mowy w tle innych odgłosów, dźwięków natury (szum drzew, plusk wody i takie tam różne), doskonały bas….ech szkoda gadać. Nawet dharmy d1000 według mnie nie miały czego szukać przy flagowych audeze. Owszem, tą swoją elektretową górę miały dość rozdzielczą i przy tym bardziej „słuchalną" niż np w takich hd800 (z pamięci), ale całe brzmienie niespójne (w tym względzie lepsze od nich okazały się akg340) i bas o jakości nieprzystającej do wagi ponad 6kilo.

cdn...:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest audionanik

Zdecydowanie, najlepszy (i jednocześnie naturalny) dźwięk jaki usłyszałem w Żywcu popłynął z duetu LCD-4/Burson Conductor V2+. Zarówno słuchawki jak i combo, to najwyższa liga, przy czym australijski fachowiec od strzyżenia owiec, wykazał się większym wyczuciem dobierając cenę, niż jego amerykański kolega. W przypadku Bursona ( oczywiście biorąc pod uwagę dzisiejsze realia rynku audio ) można wręcz pokusić się o dywagacje, czy zakup jest opłacalny. Mamy świetny, uniwersalny dac, doskonały wzmacniacz i w dodatku jedno do drugiego pasuje - odpada nam więc szukanie pierwszego, potem kosztowna szamotanina w poszukiwaniu drugiego, synergicznego klocka i bezsensowne wachlowanie kablową biżuterią, które też potrafi wykrwawić portfel.
Najbardziej interesowało mnie porównanie soloista sl mk2 ze wzmakiem będącym częścią combo CV2+.
W tym celu do wyjścia preampa conductora wpiąłem soloista i przepinałem słuchawki między nimi. W roli „urządzenia pomiarowego” wystąpiły tejedynki w pierwszej rewizji, które nieoceniony Rezystor wyciągnął z zanadrza. Można nie lubić tych słuchawek, ale nie doceniać ich zdolności do tworzenia holograficznej, precyzyjnej przestrzeni, klinicznej separacji źródeł dźwięku i wrażliwości na najdrobniejsze zmiany w torze, to głupota. Dobrze też, że była to wersja pierwsza - jest technicznie lepsza od drugiej; nie dzwoni tak na górze i nie pierdzi na basie ( nie wiem co Beyer chciał uzyskać „poprawiając” swojego flagowca, ale wyszło mu coś dziwnego).
 Niemal natychmiast i ze smutkiem musiałem uznać dość wyraźną przewagę wzmaka z conductora. Dźwięk lepiej kontrolowany, zwarty, czytelny, z bardziej wyrazistą artykulacją i wydaje mi się, że bardziej rozdzielczy; wielkość sceny i gradacja planów również lepsza w CV2+ . Trudno, nie zawsze się wygrywa; na szczęście różnica nie była aż tak przygniatająca, żebym utracił przyjemność z obcowania z moim soloistem sl.
Zaraz obok stał Aune S16. Powiem od razu, że nie jestem przyzwyczajony do tak dużych różnic, w szeroko pojmowanej jakości dźwięku, w przypadku klocków (prędzej wśród słuchawek) zaliczanych do tzw. wysokiej półki. S16 przecież tani też nie jest (prawie 3 kilo), a po CV2+ to była nędza. Przepraszam wszystkich miłośników tego urządzenia, ale po przepince z Bursona miałem wrażenie, że założyłem okulary -3 na zdrowe oczy. Poleciały na pysk chyba wszystkie aspekty brzmienia, łącznie z jego plastycznością i łatwiejszą przyswajalnością (co jest dość dziwne skoro pędzone były T1, bo był też nieco ciemniejszy). Bardzo pouczające doświadczenie, gdyż Beyerów wpiętych do Bursona słuchało się autentycznie dobrze…i wręcz przyjemnie, a ci co mnie znają, wiedzą że ciążę raczej ku ciemnej stronie mocy. Cóż, super jakość pozwala zapomnieć o indywidualnych preferencjach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...