Jump to content

Recenzja słuchawek Edifier H880 by Bernie


Recommended Posts

@Jakub ŁopatkoNie wiem, czy one się wygrzewają po dłuższym czasie? Ten bas się zmienia jeszcze?

 Posłuchałem dopiero kilka godzin. Słuchawki grają jak według opisu w recenzji, nic dodać nic ująć. Chociaż w książeczce - instrukcji do H880 jest wykres, który trochę inaczej wygląda niż ten z recenzji.

Nie znam się, ale między 3K i 5K jest ostrzejszy dołek.

 

h880-frequency-response-graph-1900-120-4

Wykres od Edifiera:

2001510875_20190518_1315212.thumb.jpg.93e398d6fdcc5f1387b6639beebe0439.jpg

Edited by Bernie
Link to post
Share on other sites

Posłuchałem jeszcze trochę. Ogólnie jakość brzmienia myślę, że mniej więcej na poziomie moich Bowers & Wilkins P7 Wireless. Charakterem i tonalnością rzeczywiście odpowiadają bardziej Aune E1. Nawet bas uderza podobnie jak w E1, chociaż jest go więcej. Dobrze zaznaczony jest bas niższy, ale wyższego też jest dużo. Jest jednak bardziej lekki i miękki niż ciężki i twardy. W ogóle odbieram tak samo jak Aune E1 jako lekkie, swobodnie grające słuchawki. Nie można jednak powiedzieć, żeby to były ciemne słuchawki. Bardzo wyrazista góra, duża szczegółowość, ale nie narzucająca się w odsłuchu, nie męczy, nie ma jeszcze sybilizacji. Bliskie, naturalnie brzmiące wokale.

Z każdym źródłem te słuchawki jednak grają trochę inaczej. Z basem jest taka sprawa, że nieraz jest go w sam raz i można nawet powiedzieć, że jest on lekki. Nieraz zaś jest go za dużo, zwłaszcza jak dostaną za dużo prądu. Znakomicie zgrywają się z neutralnym Pioneerem, jak już wyżej pisałem. Zaskakująco dobrze grają też z moim zestawem biurkowym Schiit Magni i Schiit Modi. Z Dragonfly Red zasadniczo jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, chociaż basu już jest dużo. Jednak jest zwarty i nabiera większej sprężystości, nie ma żadnej "buły" na basie, nie należy jednak przekraczać połowy skali głośności (przy ich skuteczności na 20-30 % u mnie na laptopie przy Tidalu już jest dla mnie akurat). Z LG V30 jest niby taki szkopuł, że H880 mając 24 ohm nie grają w lepszym trybie 50 ohm. Paradoksalnie to im służy, bo odpowiada im taki niskoprądowy tryb. Gdy je podłączyć przez przejściówkę 50 ohmową basu robi się więcej, jest mocniejszy i schodzi naprawdę wtedy nisko. Mocniejsze, twardsze brzmienie. Zależy co komu więc odpowiada.

Co by nie powiedzieć to bardzo dobrze i naturalnie grające słuchawki. Trochę duże muszle, więc nie wiem czy na ulicę w nich wyjdę.  :) Wolałbym oczywiście, żeby były wykonane w całości z prawdziwej skóry i metalu. Dobrze jednak, że sama konstrukcja i mechanizm  są metalowe, więc chyba nie ma obaw o trwałość. Poduszeczki miękkie i przez tych kilka godzin do tej pory mogę stwierdzić, że bardzo wygodne, nieznacznie grzeją, ale nie przegrzewają uszu. Docisk nie jest mocny, nic nie ciśnie w głowę, coś takiego mniej więcej jak w K550. Muszle w środku mają trochę więcej miejsca na uszy (ok.6,5 cm x 4 cm) w porównaniu do B&W P7W (ok.6 cm x 3,5 cm).

Gatunkowo uniwersalne brzmienie, podobne jak Aune E1. Scena nie jest jakaś bardzo rozdmuchana, ale dobrze mi się słucha zarówno fortepianowego koncertu muzyki poważnej i bas tam wcale się nie uwydatnia i nie przeszkadza, jak i muzyki elektronicznej Jarre'a, Vangelisa. Kameralna muzyka jazzowa, nastrojowa z wokalem Diany Krall, Norah Jones czy A.M.Jopek też brzmi OK. Jakieś ballady Metallici też wychodzą nieźle, słuchawki są dosyć szybkie, stopa perkusji , szybsze chwyty gitarowe, nie gubią się, gitara w ogóle brzmi bardzo dobrze. Na pewno godne polecenia komuś, kto szuka słuchawek z dobrym, głębokim basem. Ale niekoniecznie tylko dla bassheadów. Raczej ciepłobasowe, ale nie ciemne brzmienie.

Takie małe porównanie. Od lewej: Bowers &Wilkins P7 Wireless, Edifier H880, Nighthawk Carbon i AKG M220 Pro, przed nimi Aune E1.

20190521_110824_HDR.thumb.jpg.413b6eb63288240d4acb1d6045f48229.jpg

Edited by Bernie
  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna kolekcja, od razu widać, że właściciel lubi ciepłe angażujące grania. No i w tym wszystkim NHC, moja jedyna miłość w świecie audio przez lata. Inne słuchawki lubiłem mniej lub bardziej, ale NHC dawały zawsze najwięcej emocji, zarówno pozytywnych jak i czasem negatywnych.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 21.05.2019 o 11:58, Palpatine napisał:

Bardzo fajna kolekcja, od razu widać, że właściciel lubi ciepłe angażujące grania. No i w tym wszystkim NHC, moja jedyna miłość w świecie audio przez lata. Inne słuchawki lubiłem mniej lub bardziej, ale NHC dawały zawsze najwięcej emocji, zarówno pozytywnych jak i czasem negatywnych.

Ale lubię też mniej ciepłe, jeśli jest angażujące. NHC w przekazywaniu emocji są faktycznie bardzo dobre.

W dniu 21.05.2019 o 12:47, Corvin74 napisał:

I które ulubione ??

Z dokanałówek na pewno E1.  Z mobilnych bezprzewodowych P7 Wireless. Do relaksu ulubione Nighthawk Carbon. M220 też są w porządku zwłaszcza do muzyki filmowej i elektronicznej. Ale brakuje tu jeszcze niektórych słuchawek, które mam jak np. K270 Studio, których stacjonarnie najwięcej słucham na co dzień. Jedne wygrywają muzykalnością, inne angażem czy wygodą. H880 jeszcze słucham i sprawdzam. Ale już teraz chyba mógłbym powiedzieć, że Edifier przy tych wszystkich słuchawkach na pewno wygrywają u mnie jeśli chodzi o stosunek jakości brzmienia do ceny, za ile je kupiłem (czyli ok. 400 zł).

Dzisiejsze próby modowania brzmienia w celu ściągnięcia kapki basu z H880. Z lekkobasowymi źródłami, jak z moim Pioneerem 100R nie ma za dużo basu, jest akurat, jest dobra kontrola. Na DF Red przydałoby się jednak go trochę mniej, chociaż może się przyzwyczajam, a może słuchawki się trochę wygrzewają i zmieniają, bo i tak jest dużo lepiej niż z początku.

20190529_124640_HDR-320x640.jpg.0c4742a107e65c8f85c1fb839d75d7ae.jpg20190529_125255-640x320.jpg.ff62a603a8e90c39370d2e4d67d0b5e0.jpg20190529_130450_HDR-320x640.jpg.7c8cab6cee3a4541f2640d5d31d5d8f7.jpg20190529_153819_HDR-320x640.jpg.b5392211f244547a5f2e2fe00a359471.jpg

Za radą @Jakub Łopatko i mistrza modowania Perula z sąsiedniego forum zrobiłem kilka kombinacji zaklejając otwór koło przetwornika i kilka niepełnych otworów nad i pod przetwornikiem.

Efekty są różne w zależności od kombinacji z gąbką czy z samą taśmą papierową. Generalnie po zaklejeniu tego głównego otworu  basu jest mniej, ale pojawiają się pewne zniekształcenia i nienaturalność na sopranach i średnicy. Po zaklejeniu papierową taśmą pozostałych otworów brzmienie się bardziej  wyrównuje, ale jeszcze trochę brakuje mi do ideału. Będę jeszcze dalej kombinował z gąbkami o różnej grubości, gęstości, może wyjdzie z tego coś lepszego.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...