Jump to content

Słuchawki pełnowymiarowe do 1000zł - podróże, słabsze źródła


Seler
 Share

Recommended Posts

Witam!

Na początku chciałbym podziękować twórcy bloga i tego forum za pracę, jaką wkłada we wprowadzanie laików takich jak ja w świat lepszej jakości dźwięków. 

W zasadzie dopiero zaczynam swoją przygodę z lepszej jakości audio (słuchawkami). Opierając się na zamieszczonej na blogu recenzji Rockmasterów OE drogą kupna nabyłem te słuchawki i jestem z nich bardzo zadowolony - wydaje mi się, że ten typ brzmienia bardziej mi odpowiada niż brzmienie również posiadanych przeze mnie Pioneerów SE-A1000 (ich brzmienie "dociera" do mnie dopiero po podłączeniu pod FiiO E06 z EQ ustawionym na podbicie basu).

Ale do czego zmierzam - chciałbym wejść na poziom wyżej w kwestii brzmienia. Problem polega na tym, że nie mogę zainwestować w porządny sprzęt stacjonarny, bo bardzo dużo podróżuję (często przez większą cześć miesiąca) i zależy mi sprzęcie mobilnym, który zabiorę w bagażu podręcznym, i którego będę mógł używać podczas samotnych hotelowych nocy. :) Do samolotu słuchawki już mam - Etymotic MK5, bo tu zależało mi na maksymalnej izolacji i brzmienie z podbitymi w EQ niskimi tonami bardzo mi odpowiada (w przeciwieństwie do Snabów, w których bas był dla mnie za mocny, a izolacja niewystarczająca). Źródła dźwięku nie będą więc najwyższych lotów - Xperia Z5 i Macbook Air (acz ponoć DACi w komputerach Apple nie są najgorsze i muszę przyznać, że ja z brzmienia tego komputera jestem zadowolony). Nie chcę więc "przestrzelić" z zakupem słuchawek, które w takim setupie zwyczajnie by się marnowały.

Używam też, jak już wspomniałem, wzmacniacza FiiO E06 (z Pionkami SE-A1000). Jedzie też do mnie E11k. 

Przepraszam za ten nieco chaotyczny post i liczę na Wasze rady - może się okaże, że nie ma sensu nic kupować i zostać z tym, co jest. To też będzie dobra wiadomość. ;)

Muzyka w formacie FLAC i sporadycznie mp3 320kbps + TIDAL. Głównie rock progresywny, rock.

Pozdrawiam serdecznie.

Edited by Seler
Link to comment
Share on other sites

Witam i jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.

Generalnie jeśli ma Pan RMOE i podoba się Panu sposób ich grania, to być może dobrym rozwiązaniem będzie dla Pana nabycie Sennheiserów Momentum 2.0. Bardzo łatwe w napędzeniu, świetnie wykonane, o dobrej jakości dźwięku (szczegóły w recenzji) oraz wysokiej przenośności. Wprawdzie troszkę mniejsze od RMOE, ale poręczność powinna to zrekompensować z nawiązką.

Pozdrawiam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Witam. podepnę się do tematu. 

Z uwagi na charakter pracy i dzieci w domu :), muzyki najwięcej słucham w samochodzie (chociaż i tu zadbałem o w miarę dobry sprzęt 6+1 bose), a poza tym urządzenie przenośne. jest nim samsung galaxy s5, niedługo s7. w domu jest co prawda ampli yamaha rx-v765 i coraz częściej mam zamiar go używać i stąd mój właśnie post. do tej pory słuchawki jakie posiadałem to były creative aurvana live 1, ale stwierdziłem, że trzeba iść "wyżej i dalej". może chwilkę tytułem wprowadzenia:

w większości jednak prym wiodą/wiodły dokanałówki, mam sennheiser cx 3.0, miałem również cx 5.0 ale o dziwo dźwięk lepiej do mnie trafiał w modelu niżej. poza tym "5-tki" wypadały z uszu, a "3-ki" skrzętnie siedzą. no ale...i tak człowiek nie ustrzeże się poprawiania ich. dokanałówki dokanałówkami, lecz potrzeba czegoś większego pojawiła się w głowie. CAL-e poszły na allegro, idąc tropem wygody zakupiłem jbl e50bt, bezprzewodowe, przy których projektanta muszli i padów powiesiłbym za cohones i kazał dyndać do świąt bożego narodzenia. przeglądając ofertę na rynku słuchawek na bluetooth, stwierdziłem, że jedyne, godne uwagi sprzęty (po chwilowym doświadczeniu z jbl) to creative aurvana platinum i sennheiser momentum wireless over ear. koszty ich są jak na moją kieszeń zbyt duże, więc oczy zwróciły się z powrotem w stronę kabla.

budżet - do 800zł.

czego szukam: zamknięte, nauszne.

jakość dźwięku - tidal, flac, wav, jeśli mp3 to staram sie 320kbps. 

muzyka: rock (ac/dc, metallica, gunsi, slash, pidżama)  ale i pink floyd, gdzie smaczków jest cały stos. 

Koledze wyżej zostały polecone momentum 2.0 over ear i przyznam szczerze, że trafiłem na Państwa forum przez szukanie testu ich właśnie. biorąc pod uwagę zakup, miałem je na uszach i pasują mi jeśli chodzi o wielkość muszli. w teście jedyne co mnie zmartwiło to fragmenty o "scenie" w momentum 2.0. nie mam zamiaru kupować wzmacniaczy dodatkowych i jak pisałem, w więkości źródłem dźwięku 

będzie samsung, czyli andorid (plus dla momentum za kabel).

Czy przy takim budżecie są jeszcze, inne ciekawe modele, które warto wziąć pod uwagę? jestem raczej skłonny kupić momentum 2.0 (można je złapać na portalach aukcyjnych za max 800zł - nieużywane),

ale jeśli pojawiłaby się jakaś pomocna opinia, byłbym wdzięczny. 

Pozdrawiam i gratuluję świetnego forum./bloga/strony - że też wcześniej tu nie trafiłem...

Edited by franky23pl
Link to comment
Share on other sites

Witam i dziękuję za miłe słowa :).

Jedynymi tańszymi alternatywami o dużej wydajności i uniwersalności byłyby dla Pana moim zdaniem najwyżej poprzednia wersja Momentum, AKG K550 MKII, K551 lub ewentulanie Samsung Level Over, ale w tym ostatnim przypadku głównie przy chęci nabycia modelu bezprzewodowego i z ANC. Momentum 2 jednakże zaoferują Panu subiektywnie szansę na najwyższą klasowo jakość dźwięku spośród wymienionych. Jedynie scena była dla mnie w nich nieco zbyt skondensowana, ale raz, że to model w zasadzie "półkompaktowy", a dwa, że zachowują dzięki temu całkiem fajną koherencję i nie rozlatują się dźwiękowo nawet przy co bardziej skomplikowanych utworach.

Pozdrawiam.

 

Link to comment
Share on other sites

Udało mi się załatwić Momentum M2 AEG w bardzo atrakcyjnej cenie (700zł) - jestem zachwycony, dokładnie o to mi chodziło! Bardzo dziękuję za pomoc. Teraz pora na jakiś sensowny odtwarzacz przenośny. Jakieś rekomendacje do 1000zł? Poza Sennheiserami używam jeszcze MK5 (wiem, że to zupełnie różne brzmienie, ale zależało mi na maksymalnej izolacji, bo dużo latam). 

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

Edited by Seler
Link to comment
Share on other sites

Winszuję - faktycznie jest to świetna cena jak za ten model. Do Momentum 2 w 1000 zł rozglądałbym się najpewniej za Colorfly C200, nawet używanym. Nie jest to specjalnie responsywny odtwarzacz (firmware), ale brzmieniowo powinien mieć Pan z nim raz, że świetną synergię, dwa że żadnych problemów z napędzeniem słuchawek (dźwięk równy, bardzo neutralny z lekkim naciskiem na średnicę, dobrze rozbudowany na skrajach). Z chęcią podparłbym tą rekomendację recenzją, ale jest w oczekiwaniu na nowy firmware umożliwiającym funkcjonalność DAC na systemach x64. Póki co sprzęt działa w tym trybie jedynie na systemach x86.

Proszę uprzejmie i również pozdrawiam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Niestety zgadł Pan. Nie tylko w DAPach jest ten problem, ale też i we wzmacniaczach. Są takie przedziały cenowe, że naprawdę bardzo trudno jest dobrać sprzęt idealnie za daną kwotę i jako użytkownicy jesteśmy zmuszeni albo decydować się na tańsze, choć sprawdzone rozwiązania, albo dokładać do pewniaków.

C10 jest bardzo fajnym odtwarzaczem, ale gra cieplej od C200 i z jeszcze bliższą średnicą. Z MK5 jest świetnym połączeniem, z Momentum spodziewałbym się jednak mniejszego efektu korekcyjnego niż C200. Ale tak, jest to dobry krok. Dosyć podobnie gra DX80, więc jeśli będzie można go dostać taniej niż C10, to ten trop także jest dobry.

Link to comment
Share on other sites

Posobnie jak kolega seler, wybrałem momentum 2. po przetestowaniu chetnie podzielę się wrażeniami, jako początkujący w tych rejonach słuchacz. gdzieś nawet doszukalem się testu w sieci, w którym napisano, że z tą sceną w M2 nie jest źle, a nawet dobrze. zapewne też zależy to od sprzętu-źródła.

Mam jednak jeszcze małe kwestie - czy testował Pan (pytanie do Evila) jakiekolwiek słuchawki z małym gadżecikiem samsung level link? jestem ciekaw opinii, gdyż posiadam coś takiego i z dokanałowymi sprawdza się bardzo dobrze. 

a druga sprawa - zakup m2 nie wyklucza jednak pomysłu o bezprzewodowych do domu. jak pisałem, jbl e50bt grały może i fajnie ale poduchy są w nich obszyte od środka jakimś szorstkim materiałem, które niweluje wszystko, co projektantom udało się zrobić z dźwiękiem w nich. chyba ze ktoś ma małe uszy. i tu pojawia się moja zagwozdka - czy w ogóle mając na uwadze np. samsung level over, creative aurvana platinum/gold, M2 wireless, czy jakieś sony na przykład - czy przy połączeniach bluetooth/nfc mówimy o porównywalnej jakości dźwięku? czy na wysokim poziomie puszczanie dźwięku bezprzewodowo z użyciem kodeków, czy innych technologii, osiągnęło poziom kabla? 

Link to comment
Share on other sites

Owszem - dlatego Momentum premiują sprzęt jaśniejszy i bardziej neutralny. Ale fakt faktem o tą scenę trzeba w nich troszkę powalczyć. Proszę pamiętać, że moje punkty odniesienia w zakresie sceny to przeważnie słuchawki panoramiczne / kwadrofoniczne, więc w zakresie maksymalnego wychylenia i percepcji trudno jest mnie czymś zaskoczyć. Oczywiście dla Momentum wziąłem odpowiednią poprawkę także na ich typ i konkurencję. Jeśli jednak ocenę wydawać będzie osoba do tej pory użytkująca bardzo blisko grające słuchawki na małej scenie, Momentum naturalnie zrobią na nim całkiem sprawnie efekt WOW.

Niestety nie miałem przyjemności, ale słyszałem o nim. Jak pamiętam skwitowałem go znajomemu w rozmowie jako bardzo ciekawy pomysł. 

Jeśli dobrze odczytuję Pana pytanie, to jakość dźwięku będzie nam się dramatycznie wahać i zawierać w sobie z jednej strony tonalność przetworników, a z drugiej jakość i tonalność wynikającą z układu wbudowanego w słuchawki. Może wyjaśnię to na przykładzie:

Modele bezprzewodowe można sobie wyobrazić jako głośniki aktywne, a słuchawki konwencjonalne - jako pasywne. Jeśli będzie miał Pan ten sam model słuchawek w obu przypadkach, ale jeden bezprzewodowy a drugi kablowy, to w tym pierwszym do teoretycznie tych samych przetworników będzie musiał Pan doliczyć zasilanie (wzmocnienie bateryjne), ale też wbudowany układ bezprzewodowy. Działa on jak gdyby był to układ DAC, w tym wydaniu pracujący bardziej jako konwerter D-A + nadajnik cyfrowy. Jego jakość i tonalność są wartościami niezmiennymi, bo nie może Pan go wymienić, ulepszyć itd. Jeśli do słuchawek bezprzewodowych trafi układ słabszej jakości, to na takim samym modelu kablowym osiągnie Pan lepszą jakość z lepszego sprzętu i będzie miał kontrolę nad większą ilością elementów (DAC ma wtedy swoją tonalność, wzmacniacz swoją tonalność, kabel również wpływa na jakość sygnału), nawet mimo faktu, że słuchawki bezprzewodowe będą komunikowały się "cyfrowo" - skreślą wtedy jedynie kabel i jego wpływ. Aby osiągnąć dobrą jakość dźwięku w modelu bezprzewodowym, przede wszystkim nie tylko same słuchawki muszą grać w ramach przetworników dobrze, ale też i elektronika w środku musi być klasse gemacht. No i ponad wszystkim - musi się Panu takie brzmienie podobać wprost z pudełka. Inaczej pozostanie najwyżej programowy korektor graficzny :)

Mam nadzieję, że nie napisałem zbyt zawile powyższego akapitu.

Link to comment
Share on other sites

" Mam nadzieję, że nie napisałem zbyt zawile powyższego akapitu. "

Przyznam szczerze, że musiałem to wszystko przeczytać trzy razy :D

ale myślę, że zrozumiałem o co kaman. Pytanie tylko czy systemy cyfrowe w wymienionych przeze mnie słuchawkach, są na wysokim poziomie.

choć sądzę, że akurat przy takich cenach pewnie tak. inna sprawa, czy dźwięk będzie taki sam - już mi Pan odpowiedział, że nie. 

zakładając jednak, że w M2 wireless jest bardzo dobry system cyfrowy, to czy mimo zastosowania najwyższej jakości materiałów (cena jest zacna)

czy sam układ połączenia, czyli bluetooth nie niweluje po drodze zamierzeń producenta? innymi słowy, czy nfc bądź bluetooth to 

bezstratne połączenia? są informacje od producentów, czy to m2, czy wspomniany przeze mnie samsyng level link, o aplikacji kodeków dźwięku, o dodatkowych 

funkcjach, tak by dźwięk nie tracił na jakości, ale czytając nawet powyższy post, to jest dodatkowa obróbka, dodatkowy cyfrowy element łańcuszka dźwięku.

Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.

 

pytanie natomiast pojawia się - jak duży wpływ na jakość ma źródło? jak wspominałem, moim w większości poza domem jest galaxy s5.

słyszałem, że ma niezły układ, ale czytałem też że s7 na który chcę się lada moment przesiąść, już nie. na co więc zwracać uwagę, przy wyborze

telefonów, bądź innych urządzeń przenośnych, mając na szyi M2? - jeśli to wykracza poza zakres tego forum, proszę nie krzyczeć :)

 

 

Edited by franky23pl
Link to comment
Share on other sites

Zdecyduję się chyba na C10, bo przy DX80 za bardzo majstrują z FW, który (ponoć) mocno wpływa na brzmienie. Cenię sobie też prostotę - im mniej kombinowania, tym lepiej. Jeśli w końcu się na jakąś opcję zdecyduję, dam znać.

Kusi też The Bit Opus ale przy tej cenie myślę, że zostałbym wyrzucony z domu. :)

Pozdrawiam.

Edited by Seler
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Póki zmiany będą szły w dobrym kierunku, nie widzę akurat nic złego w częstym wypuszczaniu firmware. Przynajmniej znaczy to, że producent pracuje nad produktem :).

 

5 hours ago, franky23pl said:

czy nfc bądź bluetooth to bezstratne połączenia? są informacje od producentów, czy to m2, czy wspomniany przeze mnie samsyng level link, o aplikacji kodeków dźwięku, o dodatkowych 

funkcjach, tak by dźwięk nie tracił na jakości, ale czytając nawet powyższy post, to jest dodatkowa obróbka, dodatkowy cyfrowy element łańcuszka dźwięku.

Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.

 

pytanie natomiast pojawia się - jak duży wpływ na jakość ma źródło? jak wspominałem, moim w większości poza domem jest galaxy s5.

słyszałem, że ma niezły układ, ale czytałem też że s7 na który chcę się lada moment przesiąść, już nie. na co więc zwracać uwagę, przy wyborze

telefonów, bądź innych urządzeń przenośnych, mając na szyi M2? - jeśli to wykracza poza zakres tego forum, proszę nie krzyczeć :)

 

 

NFC jest tylko technologią odpowiedzialną za łatwe parowanie urządzeń ze sobą. Niczym więcej. Bluetooth połączeniem bezstratnym (zapewne w zamyśle: cyfrowym) jest, ale tak jak pisałem w praktyce eliminuje on tylko kabel. Zamienia natomiast role i położenie pozostałych elementów:

  • wzmacniacz jest wtedy wbudowany w same słuchawki, nie da się go wymienić lub ulepszyć
  • konwerter cyfrowo-analogowy jest wbudowany w same słuchawki, nie da się go wymienić lub ulepszyć

Także zyskuje Pan tyle, że eliminuje analogowe medium transmisyjne, jakim jest kabel sygnałowy i skreśla wszystkie problemy użytkowe z nim związane: podatność na uszkodzenia, plątanie, niepraktyczność, majtanie się podczas ruchu. 

 

Na to pytanie nie ma odpowiedzi bezpośredniej, a jedynie orientacyjne. Z tego względu że wpływ jest tu bardziej wynikiem sumy elementów i czymś w dużym stopniu niewymiernym. Przy bardzo czułych słuchawkach wpływ jest bardzo duży i potrafi faktycznie rzutować mocno na ostatecznej jakości dźwięku. Niektórzy odgórnie twierdzą, że jest to stosunek 50-50 między rolą słuchawek i źródła w danym torze, ale takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko. Im niższa klasa i czułość słuchawek na warunki elektryczne, tym stosunek przesuwa się w stronę mniejszego wpływu, najczęściej 60-40 i 70-30. Momentum bliżej tej ostatniej proporcji. Potrafią sporo wybaczyć, a na źródłach o mniejszym wzmocnieniu czują się moim zdaniem lepiej (tzw. kontrolowany underamping).

Najczęściej zwracać uwagę trzeba byłoby na rzeczy, których wielu producentów nie podaje: zastosowany układ wzmacniający, moc wyjściową, odstęp sygnał-szum. Niestety z żadnych danych papierowych nie wyczyta Pan jak zagra dany telefon lub inny sprzęt występujący w takiej roli. 

Link to comment
Share on other sites

Może ten materiał w czymś pomoże: http://www.androidauthority.com/best-of-android-2015-audio-660588/

Tak skreślałem tego iBasso, a tu proszę:

http://allegro.pl/audio-technica-m50x-hi-fi-24bit-dap-ibasso-dx80-i6043030905.html

Zdaje się, że to świetna oferta, biorąc pod uwagę wartość samych M50x.

Edited by Seler
Link to comment
Share on other sites

Po małej przerwie spowodowanej natłokiem zajęć, wracam do tematu. 

Poczytałem trochę o Cowon Plenue D i muszę przyznać, że robi wrażenie (głównie czas pracy na baterii, co w podróży może mieć bardzo duże znaczenie). Opinie są raczej pozytywne, brzmieniowo chyba w okolicach C200, cena nie odstrasza. Miał Pan okazję posłuchać tego urządzenia?

Myślałem też o Astell&Kern AK Jr - tu dochodzi opcja pracy jako DAC.

Edited by Seler
Link to comment
Share on other sites

Niestety z Plenue D jeszcze nie miałem specjalnej przyjemności. C200 spodziewa się również aktualizacji FW o funkcję DAC. Na razie opracowali taką możliwość dla systemów x86. Jeśli więc biorąc pod uwagę, że AK Jr ma niższą jakość dźwięku, robi się niezbyt konkurencyjnym wyjściem. Aczkolwiek proszę pamiętać, że produkty A&K wywołują ogromne kontrowersje i zdania na ich temat oraz doświadczenia są skrajnie podzielone.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...