Jump to content
balzi78

Słabo izolujące słuchawki pod DF Red, do 1300 zł

Recommended Posts

Hej wszystkim,

Zastanawiam się nad nabyciem kolejnej pary słuchawek, która tym razem będzie w stanie zaspokoić moje (nieprzesadnie wygórowane) potrzeby w zakresie szczegółowości i separacji dźwięku jednocześnie bez wstydliwej kapitulacji w dolnych zakresach. Do tego bardzo zależy mi na jak najsłabszej izolacji od otoczenia, są sytuacje w których chcę być świadom tego co dzieje się w otoczeniu, a wszystkie moje obecne słuchawki (Edifier H880, ATH PDG1, AKG K240) izolują zbyt skutecznie.

Oczywiście jako zadowolony posiadacz Edifierów mogę się uznać za wielbiciela ciepłobasowego grania, niemniej jednak  w niektórych gatunkach muzyki brakuje mi szczegółowości, oddzielenia instrumentów, czystości w górnych zakresach. Dlatego też szukam modelu, który bas będzie miał, ale bardziej taki towarzyszący, niż pchający się na honorowe miejsce przy stole. To co się dzieje w dolnych rejestrach np. w ATH PDG1 bardzo mi odpowiada. Tak więc interesuje mnie nadal rozrywkowe granie, ale ze słusznymi pretensjami do analityczności.

Słuchawki będą napędzane przez Audioquest Dragonfly Red (nota bene całkiem przyjemnie się paruje z H880) ewentualnie przez Creative G5. Słucham tylko z PC.
Zdawałoby się, że naturalnym partnerem dla DFR będzie Nighthawk Carbon (bez roztrząsania kwestii izolacji), ale po przymiarce w sklepie wiem, że ich ponoć komfortowa konstrukcja jest absolutnie niekompatybilna z moją głową.

Bardzo wstępnie biorę pod uwagę AKG K712PRO, ewentualnie ATH AD900X, które ujęły mnie wygodą. Czy bylibyście w stanie nakierować mnie w odpowiednią stronę biorąc pod uwagę powyższe wymagania? Czy w ogóle słusznie patrzę w stronę K712?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
B.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@bachankas - interesowałem się również R70x i ich jeszcze ostatecznie nie wykluczyłem. Niepokoi mnie jednak podniesiona w komentarzach kwestia nierównego przebiegu impedancji przez co do właściwego ich napędzenia potrzeba konieczny jest wydajne prądowo źródło. DFR jest ograniczany przez wydajność portu USB, podobnie jak G5. Kolejnego źródła z zewnętrznym zasilaniem nie mam zamiaru na razie kupować, Reda mam zaledwie od tygodnia.

@Palpatine - wspomniałem o Nighthawkach w pierwszym poście. Przymierzałem je, kompletnie mi nie "leżą" pod względem wygody.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, balzi78 napisał:

Niepokoi mnie jednak podniesiona w komentarzach kwestia nierównego przebiegu impedancji przez co do właściwego ich napędzenia potrzeba konieczny jest wydajne prądowo źródło.

Cechuje to doslownie wszysktie sluchawki dynamiczne. Nie ma sie o co obawiac. R70x wydaja sie byc ok propozycja. Tak samo zreszta k712 - wybor pomiedzy nimi powinien sie sprowadzic tylko i wylacznie do twoich preferencji.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dzięki za wyjaśnienie.
Czy brzmieniowo oba modele prezentują podobną szkołę? K712 zdają się chyba jaśniejsze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kompletnie inna szkola. R70x sa mniej analityczne i brakuje im sceny, ale sa bardzo przyjemne w odsluchu. K712 natomiast maja bardzo szeroka scene i wysoka analitycznosc, ale, o dziwo jak na ten typ grania bliskie wokale.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze spróbuję się dopytać o bas w K712 - czy da się go porównać (choćby ilościowo) do znanych mi AKG K240? Oczywiście biorąc poprawkę na różnicę klas między tymi modelami.

Edited by balzi78

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopuję wątek, bo postanowiłem dać jeszcze jedną szansę Nighthawkom i po dłuższej przymiarce i właściwym ułożeniu ich na głowie problem niedopasowania praktycznie zniknął. Faktycznie, można je nawet uznać za wygodne ;)

Przeprowadziłem też kilkunastominutowy odsłuch, niestety mogłem je podłączyć tylko do telefonu z przeciętnym układem dźwiękowym (Poco F1). Delikatnie mówiąc nie powaliły mnie, poziom "kocykowatości" był dla mnie nie do zaakceptowania. Ale oczywiście telefon nigdy nie będzie dla mnie docelowym źródłem, więc jeszcze nie odpuszczam. I tu moje pytanie do Ciebie @Palpatine i innych posiadaczy Nighthawków - czy takie źródło jak DF Red będzie w stanie odkopać trochę dźwięk spod tego kocyka i dodać szczegółowości? Nawet przy odsłuchu z telefonu znalazłem kilka elementów przekazu, które mi odpowiadały, niemniej jednak taki nadmiar pluszu jest dla mnie dealbreakerem. I chcę ustalić, na ile to kwestia sygnatury NH, a na ile słaba jakość źródła. Ciekawi mnie również jak na ten aspekt grania wpłynęłoby np. zastosowanie padów welurowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.01.2020 o 14:51, balzi78 napisał:

@bachankas - interesowałem się również R70x i ich jeszcze ostatecznie nie wykluczyłem. Niepokoi mnie jednak podniesiona w komentarzach kwestia nierównego przebiegu impedancji przez co do właściwego ich napędzenia potrzeba konieczny jest wydajne prądowo źródło. DFR jest ograniczany przez wydajność portu USB, podobnie jak G5. Kolejnego źródła z zewnętrznym zasilaniem nie mam zamiaru na razie kupować, Reda mam zaledwie od tygodnia.

Być może na wyrost. Red z całej trójki jest najmniej chyba czuły na wymagania prądowe obciążenia, dodatkowo, zawsze możesz go wpiąć w port USB3.0 który ma większą wydajność prądową.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@balzi78 Dragonfly Red i pady welurowe i zniknie efekt koca. Potem ewentualnie srebro od lavricables, ale to już droga zabawa ;)

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

NHC grają bardzo specyficznie. Moim zdaniem do tego dźwięku trzeba się trochę przyzwyczaić. Im jaśniejsze źródło do nich tym lepiej, kontrola basu, kontrola środka, maksymalne rozjaśnienie plus welurowe pady. 8 żyło Lavricables to wisienka na torcie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat różnych konfiguracji z Audioquestami jest wiele, nie ma jednej i jedynej drogi.

Napewno kabel posrebrzana miedź(Tonalium, entreq) lub srebro( lavricables, entreq), nordosty, faw. Ewentualnie gdzieś prywatnie u kogoś zamówić kabelek.

A co do źródła to trzeba przetestować i poeksperymentować. U mnie z nightowl wypadł najlepiej Fiio Q5 z AM3D.  Mojo fajny do plumkania. Fiio Q5 AM3A było już ciut za chudo. Z Redem nie słuchałem. Szkoda mi kasy, a 2 mobilne urządzenia już mam, trzecie zbędne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja dorzucę do pieca. NHC to słuchawki, które się podobno kocha albo nienawidzi. Ja je kocham i nienawidzę. Są nagrania, z którymi powodują klasyczny opad szczęki i są takie, które czynią je kompletnie niesłuchalnymi. Jako słuchawki dodatkowe są moim zdaniem świetne, jako słuchawki jedyne - mocno nieszczególnie. Ale Ty już przecież masz już inne słuchawki. Z Redem rzeczywiście fajnie się uzupełniają, ale w niektórych nagraniach brzmią kapitalnie z mojo. Wszystko zależy od charakteru konkretnego nagrania. Co do padów - przez chwilę "welurowe" były dla mnie objawieniem. Dopóki nie postanowiłem na chwilę wrócić do skórzanych. I tak już zostało. Welury trochę rozjaśniają i wyrównują te słuchawki, ale wszystko inne, moim zdaniem, wypada już gorzej. I tracą przy okazji dużo ze swojego czaru, który pewnie w znacznym stopniu odpowiada za ich popularność.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) A można je jeszcze kupić ? Jeśli z Carbonów robią oryginalne - jeszcze bardziej wytrawne, tylko dla smakoszy - Hawki, to mogłoby to być interesujące doświadczenie ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, howlin napisał:

które czynią je kompletnie niesłuchalnymi.

Z NO jest ta sama sytuacja. 0

 

24 minuty temu, Palpatine napisał:

@howlin zapoluj na pady hybrydowe...poznasz smak pierwszych Hawkow

A są w ogóle gdzieś do  zdobycia? Bo szukałem i niebardzo znalazłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ostatni raz interesowałem się tematem, można było je kupić w Holandii w magazynie Audioquesta na EU

Edited by Palpatine

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Palpatine napisał:

Jak ostatni raz interesowałem się tematem, można było je kupić w Holandii w magazynie Audioquesta na EU

To ja nie widzę, na stronie audioquesta( tu nawet strona nie istnieje), ani w innych sklepach, wszędzie że wycofane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 31.01.2020 o 17:55, howlin napisał:

To ja dorzucę do pieca. NHC to słuchawki, które się podobno kocha albo nienawidzi. Ja je kocham i nienawidzę. Są nagrania, z którymi powodują klasyczny opad szczęki i są takie, które czynią je kompletnie niesłuchalnymi. Jako słuchawki dodatkowe są moim zdaniem świetne, jako słuchawki jedyne - mocno nieszczególnie. Ale Ty już przecież masz już inne słuchawki. Z Redem rzeczywiście fajnie się uzupełniają, ale w niektórych nagraniach brzmią kapitalnie z mojo. Wszystko zależy od charakteru konkretnego nagrania. Co do padów - przez chwilę "welurowe" były dla mnie objawieniem. Dopóki nie postanowiłem na chwilę wrócić do skórzanych. I tak już zostało. Welury trochę rozjaśniają i wyrównują te słuchawki, ale wszystko inne, moim zdaniem, wypada już gorzej. I tracą przy okazji dużo ze swojego czaru, który pewnie w znacznym stopniu odpowiada za ich popularność.

W końcu skusiłem się na używane NHC (w dużej mierze również dzięki Waszym wpisom powyżej, dziękuję!) i po kilku dniach odsłuchów chyba już mogę potwierdzić, że rozumiem o co Ci @howlin chodziło. Są utwory, których brzmienie Nighthawków kompletnie mnie rozmontowuje, ich kameralność i pełna ciepła szczegółowość zachwycają i zachęcają do odkrywania muzyki, na którą przedtem nie zwróciłbym uwagi. John Scofield, Diana Krall, Melody Gardot brzmią właśnie tak jak mi się wydaje, że powinny; "klubowe" przydymienie dodaje ich utworom mnóstwa czaru i niemiłosiernie wciąga. Tych wykonawców zacząłem odkrywać właśnie teraz i właśnie dzięki Hawkom.
Z drugiej strony mocniejsze, gitarowo-elektryczne, rockowe czy metalowe dźwięki nie powalają, NHC dalej niby proponują klasowe granie, ale 3 razy tańsze Edifiery H880 w wielu przypadkach gwarantują mi ciekawszą prezentację.

Padów welurowych nawet jeszcze nie zakładałem, kocyk którego się obawiałem po odsłuchu z telefonu niemalże nie występuje w moim egzemplarzu sparowanym z DF Red. Wg poprzedniego właściciela słuchawki nie są jeszcze w pełni wygrzane, więc ciekaw jestem czy i jak bardzo brzmienie jeszcze się zmieni. 
Na jakimś etapie być może pomyślę o dokupieniu Chorda Mojo, o którego udanej synergii z Hawkami czytałem również w kilku innych miejscach. Ale, póki co, jestem zachwycony tym co mam.

Tylko ten stockowy kabel strasznie sztywny ;)

  • Approved 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak właśnie, kameralność. Muzyka na niewielką ilość instrumentów (czyli kameralna) to ich żywioł. Ale znowu: też nie zawsze i nie wszystko. Wystarczy, że realizator doszedł do wniosku, że wiolonczela powinna mieć wolumen legionu kontrabasów i już będzie ... źle. Z kolei muzyka rockowa mnie się z nimi podoba, ale ja już stary jestem ... No i od lat nie słucham wiele takiej muzyki. A żeby nie było zbyt prosto to potrafią wspaniale zagrać również muzykę daleką od kameralnej, potężną, obszerną, z potężnymi skokami dynamiki, np. Mahlera. Ale tylko wtedy gdy sposób realizacji im podejdzie. Generalnie uważam, że najlepszym sposobem na ich ułomności są ... inne słuchawki. Obok, nie zamiast. Trudne w jednoznacznej ocenie, z dużymi wadami, ale i tak się ich nie pozbędę, bo czasem są niezastąpione.

Co do Mojo: czasem z NHC jest bosko, czasem to rozpacz. I co ciekawe (kolejny kamyczek do ogródka), ich dobra współpraca nie ogranicza się do nagrań jasnych, chudych czy jak je tam zwał - a tak powinno być z uwagi na charakterystykę Mojo. Do słuchania Weberna pod dyrekcją Bouleza (Deutsche Grammophon), czyli nagrań raczej ciemnawych (zresztą samą muzykę Weberna też tak raczej postrzegam) używam tylko tego duetu. Generalnie jeśli brałbyś pod uwagę zakup Mojo to najpierw posłuchaj. Szkoda czasu na ewentualne zwroty lub sprzedawanie dalej.

Tak, kabel to masakra.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właścicieli NHC usilnie się prosi, aby posłuchali albumu Prodigy The fat od the land.

@balzi78 Mojo to nie najlepszy kierunek. Powiedziałbym nawet ze bardzo zły 

Edited by Palpatine

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Palpatine - przesłucham jutro. Dzisiaj na uszach ATH PDG1 i strzelanie do dwukrotnie ode mnie młodszych wrogów ;)

Który kierunek w takim razie uznałbyś za optymalny i stanowiący progres w stosunku do DF Red?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Palpatine napisał:

Mojo to nie najlepszy kierunek. Powiedziałbym nawet ze bardzo zły 

Jeśli mylisz o optymalnym urządzeniu, to nie. Ale Mojo jednak ma coś w sobie, ma kilka wad, ale taki ma po prostu charakter. Albo się go lubi, albo nie. Wiele tu zależy od utworów.

Fakt całkowicie Fiio Q5 z AM3D bije Mojo, ale Mojo ma coś czego Fiio Q5 nie ma. Muzykalność, wypełnienie, nasycenie, poza tym Mojo wbrew opinii to nie jest układ zamulający i ciemny. A to czyta się najczęściej. Jest po prostu łagodniej/delikatniej.
Kwestia taka, że jeden woli duże piersi, a inny małe. Tak samo jest z Mojo, albo się go lubi, albo nie. Trzeciej opcji nie ma. Ma on po prostu swój charakter i do tego nie jest scenicznym układem, faktycznie czasami przy niektórych utworach może by ciasnawo i brakować powietrza. Ale to po prostu taki jego charakter. A są utwory z którymi, odlatują kapcie.

Dlatego jednak autor warto, by sam ocenił. Bo dla Ciebie jest zły, dla mnie jest po prostu okej, cho gdybym miał dziś do wyboru FIIO Q5S I MOJO, to wybór oczywisty- Fiio.

 

 

43 minuty temu, balzi78 napisał:

Który kierunek w takim razie uznałbyś za optymalny i stanowiący progres w stosunku do DF Red?

 Można próbować z Fiio Q5S i wymiennym wzmacniaczem AM3D. Ale trzeba najpierw posłuchać, choć to może być trudne. Sam nie mam NHC, więc nie sprawdzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Palpatine napisał:

Właścicieli NHC usilnie się prosi, aby posłuchali albumu Prodigy The fat od the land.

 

ok, właśnie odsłuchałem, porównałem i... NHC podeszło mi najgorzej w porównaniu z H880 i AKG k240 Studio. Paradoksalnie chyba właśnie prezentacja K240 (które cenię najmniej z całej trójki) grała mi z tym albumem najlepiej, chociaż Edifierowy tłusty bas również fajnie się sprawdzał. W NHC momentami słyszałem pudełko, ten kocyk siakiś bardziej zauważalny... Podejdę jeszcze raz do tego albumu, ale pierwsze wrażenie mocno średnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...