Jump to content

Recenzja Audictus Explorer 2.0


Recommended Posts

============================ZAPOWIEDŹ============================

Jestem w tak ciężkim szoku, że aż robię zajawkę. Poznajcie Audictus Explorer 2.0, moje nowe słuchawki referencyjne do 600 zł, kosztujące zawrotne 79,90 zł...

qa8wSwU.jpg

Nie wiem co Audictus zrobił w tym modelu, ale przewrócił go do góry nogami i teraz z ciemnych, basowych słuchawek wyłącznie na miasto lub pod zabawę tipsami/EQ zrobiły się super-ultra wyrównane słuchawki z naturalnym strojeniem, swobodą, rześkością, sceną, bez sybilantów, bez mulenia, niemalże perfekcyjne tonalnie i tylko pewne uproszczenia w dynamice zdradzają, że ma się styczność z czymś trochę bardziej budżetowym. KX100 swego czasu mnie tak nie powaliły jak te słuchawki, choć słuchałem przecież niejednego już modelu dokanałowego. Dziś pewnie uznałbym je za zbyt V-kowe i agresywne. Tu zaś mam obecnie bardzo mocno wyśrubowane wymagania, rozbestwione przez i20 z CBT oraz odsłuchy świetnych, bardzo drogich słuchawek (i3, Rai Penta, Khan, Andromeda). A mimo to te małe ustrojstwo się broni i to jak. 

Słuchawki są lekkie i drobne. Korpusy metalowe, ale niemagnetyczne, z jednym otworem wyrównawczym. Filtry z papieru czerpanego, co może być jedynym potencjalnym słabym punktem programu. Odgiętki z miękkiego ABSu, pilot na splitterze, brak ściągacza, wtyk prosty TRRS, jest też wersja na USB-C za 100 zł.

Ogólnie już na samym początku był szok od pierwszego odsłuchu, bo spodziewałem się lekko odświeżonej wersji z po prostu lepszym kabelkiem, a tymczasem słuchawki zostały przeorane kompletnie. Delty? Byrony? RHA? Brainwavz? Właśnie usunąłem z Polecanych. Spokojnie zdecydowałbym się za to stawiać je do rywalizacji z FiiO FA1, które nota bene mają w sumie bardzo podobne strojenie z pamięci. Aczkolwiek FiiO są mimo wszystko słuchawkami z większymi możliwościami i bardzo wygodnymi, więc wcale nie są przekreślane przez Expy i wzajemnie, nawet mimo tak wielkiej różnicy cenowej. Niemniej, jeśli kogoś nie stać na FA1, może spokojnie myśleć o Expach 2.0, także słuchawki mogą zainteresować wszystkich "jestę audiofilę" z budżetem wielkości skromnych kieszonkowych. Nie testowałem ich jeszcze w porównaniu do HF2, ale mam je obecnie na piankach i musiałbym przysiąść do testu na spokojnie. Zaryzykuję przy tym stwierdzenie, znów z pamięci, że patrząc tylko po SQ, nie zapamiętałem tak dobrze FA1 jak właśnie Expy. Różnica nie jest duża, ale wydaje mi się, że FA1 miały słyszalnie wyższe THD. Ale mówię - z pamięci.

To, co mnie w nich urzeka to ich fenomenalnie wyrównane, świetnie dobrany ilościowo bas (choć w trybie OTE mają dodatkowego boosta, który niekoniecznie mi pasuje), rzetelnie podawana średnica, otwarta i naturalna góra bez sybilantów, skrzeczenia, darcia się na mnie, ale też zamulenia, spowolnienia, kocyka, kompresji czy śniegu. Jest też należyta szybkość, a do tego bardzo dobra scena na planie elipsy z mocno wysuniętymi skrajami bocznymi. Na standardowych tipsach z szerokim otworem tych słuchawek nie chce się wyciągać z uszu, bo grają tak dobrze, a wkrótce potem zapomina się że je ma i tylko płynie wraz z muzyką. Można je nosić klasycznie, można i jako OTE. Mają bardzo dobrej jakości mikrofon (poprzedni mulił i zniekształcał bardzo mocno, tu na razie rozmówcy mówią że jest w porządku z jakością) z ogólnie lepszym kablem (brak oplotu, skręcany PVC) i pilotem z wyciszaniem mikrofonu i potencjometrem (w sumie nie wiem po co ten ostatni, ale laptopowcy i dragonflyarze mają przez to lepiej). 

Do tego jak pisałem są śmiesznie tanie i tylko o 10 zł droższe od poprzedników. Przy 80 zł będzie to chyba pierwszy model w historii mojego bloga, gdy wystawię ocenę maksymalną (10/10). W tak śmiesznych pieniądzach nie mam żadnych uwag. Żadnych. Te pojawią się dopiero gdy będę faktycznie próbował je przyłożyć do czegoś droższego. Wtedy doskwiera brak etui, ta wspomniana dynamika, ale poza tym? Znowu nic. Jeśli tylko ktoś szuka piekielnie równego, naturalnego i kompletnego dźwięku, Expy dowiozą. Wygoda jest na przyzwoitym poziomie, choć aplikacja nie jest głęboka i niektórym może być konieczne przejście na OTE. U mnie jednak nie ma takiej potrzeby. FA1 były bardzo wygodne, Rai Penta ultra-wygodne, zaś Expy - zależy jak głęboko musimy je umieszczać. Najczęściej będą plasowały się miedzy wygodnymi a bardzo wygodnymi jak przypuszczam. 

Świetnie grają zarówno z STX (10 Ohm na wyjściu), jak i Cobalta (6% głośności). Nie wydają się wybredne na źródło co do jego impedancji, ale zyskują na lepszym jakościowo, więc mają też w sobie skalowalność. Nie wiem czy polecenie prawie 1000-złotowego Cobalta do nich nie wyda się śmieszne, ale to gra razem śmiertelnie poważnie. 

Podsumowując - w tych pieniądzach to jest terror, dzicz i zniszczenie. O ile gust nie zdecyduje inaczej, nie będzie potrzeby za czymś megabasowym (jeśli nawet w OTE nie spełnią oczekiwań) albo mega jasnym, albo w ogóle pokiereszowanym tonalnie na jakąś dziką V-kę albo inne cudo, naprawdę rekomendacja szykuje się betonowa. Nie wiem kiedy niestety, także po prostu niech na razie funkcjonuje wpis do Polecanych i powyższa mini-recenzja/zajawka.

============================RECENZJA============================

Recenzja: https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-audictus-explorer-2-0/

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Zawsze śmiać mi się chciało z "jestę audiofilę" co to im superluxy biły słuchawki za 1000 i 2000 zł, że sami nie wiedzieli jak drogie i kłócili się o to po forach, ale czasami naprawdę udaje się trafić jak widać na coś, co kosztuje grosze, a klękają narody. 

Dlatego jeśli możecie, sprawdźcie je sobie również i dajcie na spokojnie znać czy i u Was grają tak jak u mnie, bo może to być kwestia po prostu maksymalnie fartownej aplikacji.

Nigdy nie miałem problemu z tańszymi słuchawkami, ale strasznie raziła mnie często ich nadmierna gloryfikacja, gdzie nie dość, że sprzęt był wychwalany pod niebiosa, czasami wprost przez handlowców udających zwykłych użytkowników na forach, to jeszcze niekiedy z wycieczkami personalnymi w stronę tych, którzy mają droższy sprzęt. No bo przecież każdy kto wydał troszkę więcej i jest zadowolony, musi być "jeleniem", "frajerem" i dawać się "skubać", bo można mieć coś tańszego i podobającego się komuś innemu, prawda? Na szczęście było też wiele osób, które podchodziły do tematu zdroworozsądkowo - mając np. Somic V2 czy CAL, wiedzieli co to jest warte i gdzie kończy się granica, poza którą pojawia się sprzęt lepszy pod jakimś względem, czy to całokształtu, czy jakości wykonania, czy wygody. Przy K270 S, przy całej mojej sympatii do nich i mocnych analogiach do LCD-4z za kilkanaście razy więcej, nigdy nie były w stanie ich przebić i nie będą, ale to nadal sprzęt typu value-select, gdzie za grosze dostaje się kapitalne brzmienie i walory użytkowe (izolacja). Tak samo postrzegam Explorery 2.0, ale też z zachowaniem zdrowego dystansu.

Z takimi modelami jak EP-101M czy Delta moim zdaniem Expy nie mają żadnego problemu, najmniejszego. Dopiero od pułapu FA1 bym się oglądał i nie jest to przesadzone z mojej strony stwierdzenie, aczkolwiek bazuje na moich doświadczeniach ze słuchawkami tego typu i bez uwzględnienia całej rzeszy słuchawek z Chin, które rodzą się jak grzyby po deszczu i tak samo szybko znikają. Nawet i rzeczonych Somiców już nie można dostać. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jakub Łopatko napisał:

@KiiT Ale ich recenzja jest od roku na blogu:

https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-audictus-adrenaline-2-0/

Mało tego, niedawno je sprzedawałem nawet.

Złapany :).

czyli dalej pytanie będzie bez odpowiedzi bo w temacie tych A2.0 brak zachwytów. Po prostu solidny produkt jakich coraz więcej. Swoją drogą wcześniej się na nich (na tę firmę) nie natknąłem. 

1 godzinę temu, Jakub Łopatko napisał:

Nigdy nie miałem problemu z tańszymi słuchawkami, ale strasznie raziła mnie często ich nadmierna gloryfikacja, gdzie nie dość, że sprzęt był wychwalany pod niebiosa, czasami wprost przez handlowców udających zwykłych użytkowników na forach, to jeszcze niekiedy z wycieczkami personalnymi w stronę tych, którzy mają droższy sprzęt.

Teraz już się do tego używa botów. Czasami nie można się połapać,  że prowadzisz dysputę z maszyną...

 

Edited by KiiT
Link to comment
Share on other sites

Audictus jest polską firmą, od czasu do czasu podsyłają mi sprzęt do recenzji. Bardzo sympatyczni ludzie, mocno wsłuchujący się we wszelakie uwagi. Możliwe że Explorery 2.0 powstały w oparciu o moje marudzenie przy jedynkach, ale to tylko podejrzenie. Nie testowałem jednak wszystkich produktów jakie mają, tylko mały wycinek i głównie te najciekawsze.

Adrenaline są fajne, ale duże i to nie wszystkim pasuje. Do tego 5 godzin na baterii, jeśli ma to być produkt eksploatowany jako słuchawki domowe w ciągu dnia, szybko się u mnie kończyło. Sporo osób rezygnowało z nich bo szukało modelu pod sport i na siłkę, a tam im mniejsze i mniej rzucające się w oczy, tym lepiej. Generalnie finalnie tylko czas pracy na baterii był dla mnie limiterem w codziennym użytkowaniu, ale używam słuchawek dosłownie cały dzień, więc akurat o to bardzo łatwo.

Czasami mam wrażenie, że niektórzy faktycznie zachowują się jak boty, ale jak zwróci się im uwagę, zmieniają się w impulsywnych frustratów którym przeszkadza się w naganianiu na sprzęt. Były na różnych forach epizody, że w co drugim wątku były albo Etymotici, albo AH-D600, albo Musical Fidelity, albo cokolwiek, na co była promka/hype. Sprzęt nie pasuje pod wymagania użytkownika? E tam, a komu to potrzebne. Użytkownik szuka w ogóle innych słuchawek? E tam, teraz ma szukać innych. Użytkownik słucha zupełnie innej muzyki niż ta pod którą słuchawki pasują? E tam, ma zmienić nawyki. Jeśli doliczymy do tego, że te wymagania mogą być w 200 zł naprawdę przeróżne, a anatomia i aplikacja słuchawek sprawia mimo wszystko sporo niespodzianek, nie sposób jest wskazać jedną słuszną pozycję. Niemniej wciąż, Adrenaline 2.0 to jedne z moim zdaniem lepszych słuchawek w tej cenie i lubię je rekomendować, jeśli tylko użytkownikowi nie przeszkadzać będą gabaryty i nie wymaga ekstremalnie długiego czasu pracy. Przykładowo u mnie słuchawki spokojnie mogą być większe, tylko szyjka musi być dłuższa i nie mam problemów z aplikacją z reguły.

Swoją parę sprzedałem, bo mając Byrony BT do rozmów i streamów z 8h baterią oraz Ciphera BT, trzecia para nie była mi potrzebna poza ewentualnie scenariuszami awaryjnymi. 

Link to comment
Share on other sites

I tak to właśnie mniej więcej wygląda z reguły. Moim zdaniem w większości to jest trolling, albo po prostu taka nasza narodowa mentalność roszczeniowa. Im niższa cena, np. w ofercie sprzedaży prywatnej, tym większe kuriozum ze strony kupujących lub próbujących stać się takowymi. 

Z tym że to już chyba temat bardziej na jakiś duży felieton.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dodam jeszcze, że fakt zamiaru kupienia ich przeze mnie na promocji, gdy zejdą do ceny 55-60 zł, nie zmienia tego, że oczekuję, że będą grały przynajmniej tak, jak lubię. A najlepiej, żeby mnie pozytywnie zaskoczyły. Bo jak nie, to oświadczam, że mam stały dostęp do klawiatury i internetu i nie zawaham się z tego skorzystać! I proszę sobie darować zachęty do przeczytania całej recenzji, która się zapewne ukaże przed odpowiednią promocją. Nie mam na to czasu!


Tutaj już, żeby nie było wątpliwości, to napiszę wprost, że z mojej strony, to nie żaden trolling ani rzeczywista deklaracja, tylko zwykły - trzymając się angielskiego nazewnictwa - joking. ;)

 

3 godziny temu, Jakub Łopatko napisał:

Moim zdaniem w większości to (...) taka nasza narodowa mentalność roszczeniowa. Im niższa cena, np. w ofercie sprzedaży prywatnej, tym większe kuriozum ze strony kupujących lub próbujących stać się takowymi. 

Znam przypadki takich postaw z opowiadań znajomych, którzy sprzedają używane rzeczy. Mam jednak nadzieję, że takie zachowania stanowią mniejszość. Ale jakoś nie mam ochoty weryfikować tego, czy tak jest czy nie, więc sprawny niepotrzebny sprzęt po prostu rozdaję rodzinie i najbliższym znajomym. :)
Samo zagadnienie ciekawe i myślę, że nie tylko felieton, ale i książkę można by o tym napisać ("Polacy na zakupach"). Żeby jednak już dalszego offtopa nie robić, to chyba dobrze byłoby temat w tym miejscu zakończyć.

Link to comment
Share on other sites

w rzeczywistości jest jeszcze gorzej - relacja osób z pierwszej ręki które prowadzą sklepy ze sprzedażą przez internet. Jak słucham to nie wierzę co się z tym narodem porobiło. Fakt, że 10-15% to mniejszość ale jak dla mnie przerażający odsetek.

Link to comment
Share on other sites

@Nehero Na tym forum nie przeklinamy w żadnej formie. Niech chociaż tutaj będą zachowane standardy.

@KiiT Na pewno doświadczenia z handlu bezpośredniego są zupełnie inne niż z internetowego, bo to inna warstwa abstrakcji i kontaktów z klientem. Niemniej wynika to z powszechnie panującego przyzwolenia na butę, chamstwo i bezczelność. Te zaś wynikają stricte z tego, że - taka jest moja teoria - ta gorzej wykształcona i wychowana część społeczeństwa wykorzystuje apatię tej lepszej. Taki trochę paradoks lepszego i gorszego sortu, jeśli wpisywać się w dzisiejsze podziały. Tak naprawdę każdy człowiek jest równy i każdy zasługuje na szacunek, chyba że usilnie będzie starał się udowodnić coś przeciwnego. Wierzę jednak, że jeśli ma to się zmienić, powinniśmy najpierw wymagać od siebie. M.in. to padło jako odpowiedź, dlaczego np. nie odpisałem jednemu z kupujących z OLX w sposób inny niż grzeczny i kulturalny. 

@bbart Artykuł bardziej chciałem nakierować na trochę tory, bo kupowanie używanych słuchawek i często w stanie urągającym wszelkim zasadom już może nawet nie przyzwoitości, co higieny. Aby wykonać artykuł przekrojowy co do całego grona kupujących, należałoby mieć j.w. doświadczenia w handlu bezpośrednim. Mam jednak sporo doświadczeń z zakupów sprzętu zabytkowego i używanego, dlatego może lepiej - przy dosyć ograniczonych zasobach czasowych - lepiej skupić się nie na krytyce, tylko na czymś namacalnym, jak np. czynnościach serwisowych, uzupełnieniach do artykułu o zakupach słuchawek używanych itd. No i na zaległe recenzje. 

Niemniej w kontekście Explorerów, na pewno znajdą się osoby zadające multum pytań i mające ogromny problem z wyborem nawet tak tanich słuchawek. Już pomijając wymagania i dopasowania, budżetowe słuchawki mają to do siebie, że stanowią największy odsetek wątków zakupowych i to ciągle wałkowanych w formie tych samych modeli. Cały czas bezprzewodowe do 200 zł. Dokanałówki do 150 zł. "Nauszne" do 300 zł. A w nich dyskusje na kilometry, a co sądzicie o tym, a czy będę zadowolony, a czy poczuję różnicę, a czy mój w kranie woda lecieć przestanie itd. Zauważyłem, że bez względu na to jak dużo czasu nie poświęcę i jak wielu aspektów nie poruszę, nadal będą wymagania wskazywania palcem, więc wydaje mi się, że chyba przestanę to robić i nad słuchawkami będę pochylał się w bardziej skróconej, skonkretyzowanej formule, wyjątkiem czyniąc te droższe, ciekawsze czy po prostu "swoje", gdzie mogę faktycznie posiedzieć nad treścią. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jakub Łopatko napisał:

Niemniej wynika to z powszechnie panującego przyzwolenia na butę, chamstwo i bezczelność. Te zaś wynikają stricte z tego, że - taka jest moja teoria - ta gorzej wykształcona i wychowana część społeczeństwa wykorzystuje apatię tej lepszej. Taki trochę paradoks lepszego i gorszego sortu, jeśli wpisywać się w dzisiejsze podziały. Tak naprawdę każdy człowiek jest równy i każdy zasługuje na szacunek, chyba że usilnie będzie starał się udowodnić coś przeciwnego. Wierzę jednak, że jeśli ma to się zmienić, powinniśmy najpierw wymagać od siebie. M.in. to padło jako odpowiedź, dlaczego np. nie odpisałem jednemu z kupujących z OLX w sposób inny niż grzeczny i kulturalny. 

Jak i z traktowania klienta jako Pana i władcę w każdym większym korpo, na olx też się czują zbyt pewnie, bo ich zdaniem robią ci łaskę, że chcą kupić od ciebie sprzęt.

Od takich to jak najdalej, przez tego typu elementy całkowicie straciłem chęć wystawiania na olx.

Link to comment
Share on other sites

To coś więcej niż przyzwolenie albo akceptacja. To już jest etap wskazywania buty, chamstwa, bezczelności, łamania zasad jako skutecznych technik promujących osiąganie celu. 
 

Etap cichej aprobaty mamy już niestety w mojej obserwacji za sobą. Co gorsza ten trend jest nieodwracalny. Chyba że wydarzy się któraś z opcji społecznego resetu. Ale to jest jeszcze gorsze. 

Link to comment
Share on other sites

Przykład z KN Sport, które ktoś usilnie próbował komentować pod zajawką recenzji MH750, jako że była najnowsza i najbardziej widoczna:

Cyt. fragment:

Cytat

Absolutnie nie przyjmuję argumentów o ogromnej "subiektywizacji" oraz "czego oczekiwałeś po słuchawkach za 80 złotych. Otóż mnie to nie interesowało, albowiem dostały one rekomendację blogu audiofanatyk. Nie ja ją napisał i nie ja ją przyznawałem. Nie oczekiwałem wrażeń audiofilskich, jednak dobrej jakości.

Dlatego do tematów budżetowych podchodzę z niechęcią i rezerwą. Słuchawki miały owalne tulejki, które mi akurat pasują (przykład SHE3700 także to potwierdza), ale innym nie zawsze. Nie jest to więc kwestia dopasowania, subiektywnego odbioru dźwięku itd. To problem w tym że audiofanatyk polecił, niczym wyrok, sąd ostateczny, a okazało się, że słuchawki za 80 zł miały być wykonane i grać jak za 800+ zł:

Cytat

 Ale nie w słuchawkach problem, a w zaufaniu do blogu audiofanatyk, które straciłem absolutnie i nie będę znajomym z pracy i bliskim polecał sugerowania się tymi rekomendacjami.

Czyli to nie słuchawki były winne, a ja i mój blog. Dobrze że nie usłyszałem tak jak z K518, że mam odkupić je za 100% ceny, bo właściciel nie jest zadowolony i to moja wina. Dlatego unikam doradzania wprost co kupić jak tylko mogę. 

I na nic zdało się to, że autor komentarzy przy bardzo dokładnym i częstym cytowaniu treści recenzji, bezczelnie pominął jeden istotny jej fragment:

Cytat

Jak w każdej tego typu sytuacji, różnice względem recenzji mogą być spowodowane nie tylko gustem posiadacza, ale też wynikać z jego anatomii, sposobu aplikacji słuchawek, jakości przylegania oraz ogólnie doboru tipsów.

Należy pamiętać też, że jeśli dana osoba nie ma możliwości poprawnego zaaplikowania słuchawek ze względu na swoją własną, unikalną anatomię czy brak umiejętności/higieny osobistej, odczuwa notoryczny dyskomfort w kanałach słuchowych, szczypanie, swędzenie, ból, migrenę, a także notuje wzmożone wydzielanie woskowiny, najlepiej niech nie używa konstrukcji dokanałowych w ogóle.

Te same metody, a więc wybiórcze czytanie/cytowanie i formułowanie na tej podstawie zarzutów oraz ataków, widać było przy innych recenzjach, jak iCAN czy ostatnio D8000. Podłoże było co prawda inne, motywy także, ale metody i zagrania identyczne. Stąd zastanawiam się jak podejść do tematu Explorerów tak, aby zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami. Z jednej strony ryzyko jest teoretycznie mniejsze, bo to okrągła tulejka, do tego model już jakkolwiek znany i nie od chińskiego producenta, więc ryzyko zmian rewizji czy wadliwych partii również znacznie mniejsze. A i za te ostatnie też dostaje się recenzującemu - bo poleca coś czego ktoś nie ma możliwości doświadczyć, więc na pewno sprzedany, kupiony, głupi, głuchy, kazali mu itd. Ilość rewizji - bez znaczenia. Zmiany wprowadzanie cichaczem przez producenta - bez znaczenia. W ogóle pretensje do producenta za ten fakt - brak. Z drugiej cokolwiek by się nie opisało i nie obwarowało recenzji tym, że sprzęt jest testowany "tak jak przyjechał" i "na dzień pisania recenzji", i tak będą o to przytyki. Dlatego czasami aż nie chce się pisać recenzji i opowiadać ludziom jak co gra, naprawdę.

Link to comment
Share on other sites

Zapowiada się ciekawie, nawet bardzo ciekawie. Na tyle, że już zamówiłem. :ph34r:

Nie zdążyłem z JVC, to może właśnie Audictus'y okażą się godnym następcą Delt, a po lekturze zapowiedzi na to się zapowiada, a nawet na dużo więcej, za niewiele większą kwotę (a nawet i mniejszą, jeśli brać pod uwagę kwotę Delt w wersji MIC).

Jak tylko przyjdą, chętnie podzielę się wrażeniami. :)

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jakub Łopatko napisał:

(...) wybiórcze czytanie/cytowanie i formułowanie na tej podstawie zarzutów oraz ataków (...) Stąd zastanawiam się jak podejść do tematu Explorerów tak, aby zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami.

2 godziny temu, KiiT napisał:

Myśle że próby zabezpieczania się są wojna której nie można wygrać.

Może należałoby recenzje w formie papierowej rozsyłać do bibliotek, bo tam

15 godzin temu, Jakub Łopatko napisał:

(...) ta gorzej wykształcona i wychowana część społeczeństwa (...)

raczej nie zagląda, a na stronie tylko umieszczać nazwy recenzowanych modeli i adresy czytelni, w których można się zagłębić w lekturze. :D

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Albo w ogóle przestać pisać. Ale potem znów lament, że nikt nic nie pisze, nic nie wiadomo, nikt nie testował. W jedną stronę źle i w drugą niedobrze, także chyba najlepsze rozwiązanie będzie takie, żeby:

  • recenzję napisać normalnie, ale bez silenia się na niepotrzebną rozpiętość
  • wszystko inne ignorować

I tyle.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Cześć wszystkim

Wpadłem tutaj tylko po to, żeby dać wam znać jak jest naprawdę z tymi słuchawkami.
Kupiłem je ze względu na bardzo pochlebną recenzję Pana @Jakub Łopatko w zestawieniu najlepszych "słuchawek przenośnych".

Nie chcę nikogo obrażać, ale po tym jak przetestowałem słuchawki muszę stwierdzić, że albo jest Pan albo mocno związany z ich producentem albo ma Pan kłopoty ze słuchem.
I nie, nie jest to kwestia gustu.

Słuchawki są okropnie przebasowione zamulonymi niskimi tonami. Środek jak środek - jest w miarę równy, ale również przytłoczony chorą ilością basu. Od 5-6kHz w górę jest już tragedia - tych częstotliwości prawie nie ma.

Plusem jest to, że słuchawki grają czysto - po odpowiednim ustawieniu equalizera dźwięk jest bardzo przyjemny, ale trzeba im zaserwować mniej więcej +3dB w okolicy 1-3kHz, +6dB od 6kHZ w górę i (serio) -6db w basie od samego dołu do ok 130Hz. Przy takim ustawieniu jest już naprawdę fajnie.

Jeśli ktoś szuka słuchawek które może po prostu gdziekolwiek podłączyć i będzie git - mówię otwarcie - NIE BĘDZIE.

Pozdrawiam,
PP

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...