Jump to content
Jakub Łopatko

Recenzja Final Audio Design D8000

Recommended Posts

I bum, recenzja wykańczana finalnie przeze mnie przez weekend, a pisana przez chyba z pół roku, bo i było co opisywać - Final Audio Design D8000. Niestety audiofilskich achów i ochów nie mogę do końca obiecać, bo o ile słuchawki grają naprawdę bardzo dobrze, to jednak mają też sporo cech, dzięki którym najpewniej nigdy nie zagoszczą pod moim dachem. Niemniej, zapraszam do lektury.

gFopGaI.jpg

https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-final-audio-design-d8000/

  • Like 3
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetna, wyczerpująca i bardzo trzeźwa recenzja. Podczas lektury pojawia się jednak zasadnicze pytanie o bezpośredniego konkurenta Finali D8000 i swoistego "wielkiego nieobecnego" recenzji, spełniającego przynajmniej w zakresie sceny i wygody postulaty Pana Jakuba, tj. oczywiście Meze Audio Empyrean. Domyślam się, że przyczyną niezawarcia w tekście recenzji odniesienia do słuchawek rumuńskich była zbyt krótka i pobieżna z nimi styczność, o której wspominał Pan wzmiankowo w ramach relacji z tegorocznego AVS. Czy mimo to można prosić o podjęcie próby krótkiego porównania zawodników planarnej wagi ciężkiej: rumuńskiego i japońskiego? Kojarzę, że przy jednym ze stoisk toczyły się żywiołowe dyskusje na temat Meze i Finali napędzanych najnowszym Conductorem...

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję. 

Niezawarcie Empyreanów w treści jest podyktowane w sumie dwiema rzeczami. Pierwsza to taka, którą Pan wspomniał, a więc zbyt pobieżne testowanie tylko na AVS. Możliwe że na regularnej recenzji się to zmieni, jeśli sprzęt przyjdzie (na razie mam Meze Rai Penta i jestem naprawdę pod wrażeniem). Druga jednak to chronologia - recenzja była pisana w 90% w połowie roku, a więc w momencie, gdy słuchawki przyjechały realnie na testy. Resztę dopisywałem już później gdy miałem wolną chwilę i zdrowie pozwalało. Uznałem że nie ma sensu wprowadzać do treści Empyreanów na siłę w takich okolicznościach. Natomiast nie ma problemu, aby takie porównanie wykonać już przy ich recenzji. Wtedy też obie pary miałbym dokładnie osłuchane, a nie że jedną tylko pobieżnie.

Bardzo mocno z pamięci i z zastrzeżeniem, że z dwóch różnych torów, wygoda absolutnie i bezdyskusyjnie po stronie Meze, natomiast brzmieniowo są to trochę przeciwne sobie bieguny. Meze naciskają mniej na średnicę a bardziej na sopran. Finale na odwrót, choć pomiary wykazują to trochę na opak w zakresie peaków (opisywałem czemu tak się działo). Meze wydawały mi się bardziej żywiołowe, podczas gdy Finale bardziej relaksacyjne. Najtrudniejsze do porównania są czystość i scena, bo muzyka nie była mi kompletnie znana, ale raczej na tą chwilę - ponownie z uwzględnieniem innych torów - skłaniałbym się ku tezie, że Meze grały bardziej eliptycznie na boki, podczas gdy Finale bardziej centrowo i równo we wszystkie strony, ale zachowując dobrą holografię. Czy Meze również ją mają - bardzo trudno jest mi na tą chwilę ocenić. Jedna i druga para miała bardzo dużo potencjału. Mi ze względu na wygodę i materiały bardziej chyba pisane byłyby Empyreany, choć pewnie brakowałoby mi trochę tego płynnego, gładkiego grania D8000, jeśli coś nie tak dogadałoby mi się z torem (aczkolwiek wątpię).

  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

FAD D8000 vs Focal Elex

Czyzby mozna byloby sie spodziewac ich recenzji na blogu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, też jest w produkcji. Tak jak wiele innych które wykańczam sobie systematycznie jedna po drugiej umniejszając spiętrzonym zaległościom. W dużym skrócie: nieco równiejsze wydanie Elearów za mniej z fatalnym ergonomicznie kablem. Tam jednak miałem okazję przetestować swój AC3 w wersji pasującej pod te słuchawki dzięki temu, że miałem w przygotowaniu jeden egzemplarz dla innego klienta i było nieporównywalnie lepiej niż na fabryce. Rzadko jednak zdarzają się takie okazje, że akurat jedno z drugim się zgrywa czasowo lub możliwościami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak też sądziłem biorąc pod uwagę żelazne pryncypia Autora tyczące się wiarygodności tworzonych recenzji. Tym lepiej świadczy to o recenzenckim warsztacie i poziomie szacunku dla czytelników. Pozostaje jedynie z niecierpliwością czekać na kolejne teksty :)

Streszczę może pokrótce moje wrażenia odsłuchowe: D8000 i Empyreany napędzane Conductorem v3, na ustawieniu high gain minimalnie więcej "soku" potrzebowały Finale. W wydaniu Empyreanów wydarzenia muzyczne działy się w nieco większej odległości, scena była też szerzej zakreślona. Bas wydawał się miększy, pulchny, nieco wolniejszy. Wysokie lepiej wyciągnięte, średnica nieco mniej czytelna, ale niezwykle przyjemna w odbiorze. Ogólna temperatura względem japońskiego konkurenta nieco wyższa, brzmienie przyjemnie ciepłe. D8000 za to lepiej zróżnicowane basowo, scena o większym uporządkowaniu, dźwięki bardziej trójwymiarowe. Soprany skrzące się w ciemności, z której słuchawki japońskie wydobywają poszczególne elementy widowiska dźwiękowego. Obie pary nauszników prezentują świetny poziom, choć zdaje mi się, że minimalną przewagę pod względem aspektów technicznych zdobyły w tej konfiguracji sprzętowej Finale. Oczywiście biorąc pod uwagę, że test trwał nie więcej niż 0,5h, a więc do głosu nie doszła ergonomia :)

Edited by mitch_richmond
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

D8000 wyglądają ciekawie, nawet wpisywałyby się tonalnie w moje upodobania, choć mam wrażenie, że przynajmniej opierając się na recenzjach, to jakoś Empyrean wydawały się ciekawsze, nawet może też w kwestii dwóch strojeń w zależności od padów. No ale jeśli mają takie problemy natury ergonomicznej, to trochę słabo, szczególnie, że cena to już można nazwać bardzo wysoka półka cenowa.

@Jakub Łopatko A czy jest szansa na recenzję Hifiman Susvara? Mogłoby to być dobre zwieńczenie słuchawek planarnych. W wielu  recenzjach stoją one jako best of the best. Szczególnie przy odpowiednim wzmacniaczu. Z pozoru patrząc na oporność wyglądają na proste do napędzenia, ale czułość już do wysokich nie należy. Oczywiście u mnie są one jako tylko ciekawostka. Bo o ile już LCD 3, czy nawet w szczególności Empyrean, to już wymaga ode mnie zbieranie dobre kilka miesięcy i są blisko granicy sensu zbierania kiedy to jeszcze nie będzie trwało wieki wieków. To susvara to już odległy kosmos, choć mimo wszystko pomijając zaporową cenę, też wygląda na bardzo ciekawą słuchawkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nehero Raczej nie ma szans na taką recenzję. Prawdopodobnie warunki byłyby dla mnie nie do przyjęcia. Plus przy słuchawkach za 79797 zł (cena wpisana zdaje się z klawiatury), wolałbym już na 100% zainwestować w kompleksowy tor kolumnowy. Ale już nawet przy D8000 miałem takie wątpliwości.

5 minut temu, Nehero napisał:

No ale jeśli mają takie problemy natury ergonomicznej, to trochę słabo, szczególnie, że cena to już można nazwać bardzo wysoka półka cenowa.

Niestety. Aczkolwiek jak zdążyłem już w innym miejscu wyczytać, połowa mojej recenzji nadaje się do dyskwalifikacji, bo można było wymienić pady na te od PRO i byłoby po problemie ergonomicznym. Oczywiście jeśli tylko one byłyby problemem dla danego użytkownika, to byłby ku temu sens, ale w recenzji wyraźnie zaznaczałem o masie słuchawek i jej bardzo kiepskim rozkładzie na głowie (słuchawki ważą ponad 500 g) przez co przegrywały nawet ze znacznie cięższymi LCD-XC, które też mam pod ręką i jestem ogólnie do takich konstrukcji przyzwyczajony. Do tego takich padów raczej nie mogłem przetestować, bo słuchawki były testowane wtedy, gdy model PRO dopiero pojawiał się na rynku, również zdrowo przed AVS 2019. Pisałem o tym w samej recenzji:

"Tym razem na wokandę trafiły bowiem flagowe słuchawki Final Audio Design – model D8000. Co prawda uczyniły to sporo miesięcy temu, ale na dniach udało się wreszcie recenzję wykończyć i opublikować."

oraz na FB i tutaj:

"recenzja wykańczana finalnie przeze mnie przez weekend, a pisana przez chyba z pół roku"

Ponad wszystkim przyznam niezrozumiałym jest dla mnie oczekiwanie, że jeśli już nawet chronologia umożliwiałaby taki test, to z własnej kieszeni będę sprowadzał pady do słuchawek za 15 tysięcy złotych, które nawet nie są moje i na potrzeby recenzji, której równie dobrze mogłem nie pisać, a swoje przemyślenia wraz z odsłuchami zachować dla siebie, jako że właścicielowi słuchawek wcale nie chodziło o recenzję, a jedynie moją prywatną opinię. Od razu też zaznaczę, że nikt nigdy nie zaoferował się z wypożyczeniem takich padów, co ma swoje umocowanie w tym o czym pisałem wyżej o niemożności dostania czegoś, co dopiero wchodziło na rynek. Ale to wynika zapewne z tego, że ludzie mylnie postrzegają datę publikacji jako datę przeprowadzenia testu, gdzie nie zawsze tak jest.

 

@mitch_richmond Bardzo dziękuję jeszcze raz za ciepłe słowa. Owszem, staram się ograniczać tylko do słuchawek, które odsłuchiwałem w kontrolowanym środowisku. Mówiłem o tym nawet w relacji z AVS, że niestety jesteśmy tam w głośnym otoczeniu, ze sprzętem źródłowym którego nie znamy, ze słuchawkami których też nie znamy, ale ponad wszystkim z audioteką, która jest nam prawdopodobnie obca. Meze słuchałem z combo iDSD PRO + iCAN PRO, którego recenzję pisałem jakiś czas temu, ale muzyka była mi w dużej mierze nieznana i najbliższa jaką udało się dobrać to Daft Punk, którego normalnie w recenzjach nie wykorzystuję. Jednocześnie bardzo dziękuję za opis własnych doświadczeń. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pro raczej lepsze nie są, to raczej inny kotlet z presją wywartą przez rynek na wyraźniej słyszalny detal. Cena niby wyższa, ale dorzucają inny kabel, pady i etui. Moim zdaniem D8000 są ciekawsze konstrukcyjnie od Meze i Audeze, ale mają jeden problem. Przetwornik ma z natury za mały zakres u góry i kończy się za szybko. Dla tego one tak dziwacznie mierzą w stosunku do tego jak grają, bo producent je rozjaśnia samym strojeniem. Wersja Pro z tego co widziałem na wykresach ma jeszcze bardziej podbite te soprany. Jak dla mnie to próba kompensacji wad przetwornika, no ale konkurencja jest, a słuchawki trzeba sprzedać po takiej cenie. Trochę jednak są drogie dla mnie, aby robić za inwestora. Na tę chwilę nie widzę sytuacji, aby jedne planary były lepsze od innych, każde mają z czymś problemy. Jak wypuszczą kiedyś ewolucję D8k to mogą być jednak najbliżej tego celu. A i tutaj mają najwięcej do ugrania, bo Audeze i Meze będzie raczej ciężko zrobić jakiś progres.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem Audeze będzie się bawiło w DSP. Meze - na razie wypuściło jeden produkt w nowej technologii, więc bardzo trudno oceniać ich możliwości. A D8000... moim zdaniem dźwiękowo ich problem ze sweet spotem bierze się wyłącznie z tłumików akustycznych. Po prostu projekt jest w tym miejscu wadliwy. Gra to super, bo przetwornik ma bardzo duże możliwości, ale rozwiązanie było po prostu ryzykowne. D8000 były na mojej short-liście substytutów dla LCD-4z, ale naprawdę jestem wdzięczny właścicielowi tych słuchawek za podesłanie, bo o ile na jakości dźwięku i tak jak 4z te słuchawki przewyższyły to co mam, to jednak konieczność robienia sobie przerw po 30-60 minutach i poprawianie słuchawek co rusz na głowie to nie jest to dla mnie sposób na słuchanie muzyki. Naprawdę wolałbym wydać takie pieniądze na inne słuchawki lub po prostu kolumny i mieć święty spokój. Wersji PRO nie słuchałem i pewnie nigdy nie posłucham, ale to ten sam pałąk nieprzystosowany do dźwigania takiej masy i jak mniemam te same problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Audeze z tego co widziałem to myślało o jakimś wysoko ohmowym modelu albo lcd-24, gdzie strojenie lcd-2 z technikaliami bliżej lcd-4. DSP bardzo możliwe. Meze to tam akurat raczej mało co wymyśliło, bo przetwornik nie jest ich. Jedyne co mogliby pomyśleć to, aby zgrać fazowo te dwie cewki z różnych przetworników, ale to nie jest raczej ten poziom inżynierii, aby doszli do tego. Raczej spodziewam się nowej, gorszej, tańszej wersji od nich.

D8k wydają się zaprojektowane na azjatycki rozmiar głowy. Sam bym miał chyba problemy. Oni chyba pracują nad tańszą wersją, która będzie w stylu clip-on czyli ciężar będzie na uszach. Mogą być ciekawe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisząc tak o D8k, nie boisz się że będziesz miał potem nieprzyjemności? Mi już się za recenzję zdążyło oberwać, aczkolwiek chyba taka jest cena pisania po prostu tego co się uważa i co się odnotowało. Niemniej najważniejsze dla mnie osobiście jest to, że ich właściciel jest zadowolony i nie ma z nimi obecnie takich problemów z ergonomią jak ja. Brzmieniowo również byliśmy bardzo zgodni co do wysokiej klasy D8000. 

49 minut temu, nsk napisał:

będzie w stylu clip-on czyli ciężar będzie na uszach. Mogą być ciekawe.

Patrząc po D8k - nie sądzę. Tzn. brzmieniowo pewnie tak, ale u mnie prawie-cliponowe iSine to była walka z komfortem przez ponad rok, póki nie zmodowałem sobie earhooków na wzór LCD-i3. Teraz już nie mam problemów z wygodą i mogę sobie w nich siedzieć ile mi się podoba. Z tym że słuchawki ważą ok. 12 g na stronę, więc cokolwiek nowego, musiałoby albo być bardzo dobrze zaprojektowane ergonomicznie, albo po prostu lekkie. Albo jedno i drugie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Jakub Łopatko napisał:

Plus przy słuchawkach za 79797 zł (cena wpisana zdaje się z klawiatury), wolałbym już na 100% zainwestować w kompleksowy tor kolumnowy.

Niby prawda. Ale jest jeden szkopuł. Kolumny wymagają miejsca i dostosowania pokoju. Słuchawki już nie. I u mnie kolumny nie mają racji bytu, bo w moim pokoju typowy długi i wąski prostokąt(nawet małe Edifiery R1700 już z nimi ciężko, bo miejsca na to wszystko aż tyle nie ma), to i tak się nie sprawdzi, więc kolumny, to już na suficie chyba musiałbym powiesić, a w tak zwanym pokoju dziennym i tak trzeba by zrobić generalne przemeblowanie, a poza tym nie użytkuję go sam. Więc tu kolumny czy za 1k czy za 10k czy nawet za 1 mln, i tak by nie miały racji bytu. Stąd ja mogę myśleć tylko o słuchawkach. Ale jeśli ktoś ma możliwości i ma gdzie ustawić, a przy tym domownicy nie będą chcieli go powiesić za to, to czemu nie.

 

11 godzin temu, Jakub Łopatko napisał:

Niestety. Aczkolwiek jak zdążyłem już w innym miejscu wyczytać, połowa mojej recenzji nadaje się do dyskwalifikacji, bo można było wymienić pady na te od PRO i byłoby po problemie ergonomicznym.

Przepraszam, ale krytyka tamtej/tamtych osoby/osób, to z tyłka wyjęta. Bo równie dobrze każdemu recenzentowi można byłoby to zarzucić, że jak coś mu nie pasowało, to zamiast krytykować, mógł poprawić produkt za producenta. Ale to już byłoby zakłamanie rzeczywistości, bo produkt byłby modyfikowany, więc osoba która by go kupiła, kupiła by go i  tak w stanie pierwotnym nijak mającym się do recenzji.

Oczywiście co innego jeśli mówimy o testowaniu słuchawek na 100% możliwości przy użyciu najlepszych wzmacniaczy, przetworników, dobraniu najlepszych kabli, by pokazać, co jesteśmy w stanie wyciągnąć z danych słuchawek, a co innego poprawiać błędy producenta.

5 minut temu, Jakub Łopatko napisał:

Mi już się za recenzję zdążyło oberwać, aczkolwiek chyba taka jest cena pisania po prostu tego co się uważa i co się odnotowało.

Ciężko oberwać jak się siedzi cicho. Stąd jest to jeden z minusów jakiego doświadczają ludzie, którzy GŁOŚNO mówią prawdę. Ale jakby nikt nie mówił prawdy, to dalej żylibyśmy w przeświadczeniu, że to ziemia jest centrum układu "ziemiowego". Naprawdę dziwię, się, że ludzie nie mają co robić, tylko siedzą i hejtują. Niby wszyscy tacy zapracowani i zalatani, ciągle się słyszy, że ktoś nie ma czasu, jest zapracowany, zawalony robotą, ale czas na hejt zawsze znajdą. Dziwna sprawa. O.o

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

0063IXcply1fzt8drh382j316o1kwn8k.jpg

Wagowo na pewno będą cięższe niż iSine, ale fakt, że nie ma tulejki do ucha raczej na plus.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Recenzja zawiera kilka bardzo ciekawych wniosków z mojego punktu widzenia w temacie D8000. Kilka uwag tak na szybko:

- Dla mnie ergonomia słuchawek do słuchania muzyki stacjonarnie nie jest na pierwszym miejscu. Naprawdę sporadycznie mam więcej niż 2 godziny czasu by usiąść i posłuchać. Więc mnie ten temat  nie dotyczy w tym samym stopniu. A z drugiej strony mój zmysł słuchu zawsze i każde słuchawki identyfikuje jako ciało obce, więc poczucie dyskomfortu jest kreowane przez nienaturalną percepcję środowiska odsłuchowego w większym stopniu niż przez wygodę padów i balans masy. Niemniej ponieważ już D8000 i D8000P słuchałem po kilka godzin, a w domu mam Finale SVI to faktycznie muszę się zgodzić, że udało im się zrobić słuchawki, które z jednej strony uciskają ale w tym samym czasie nie trzymają się dobrze ustalonej pozycji. Co jest dość ciekawym osiągnięciem. Niemniej na ile to będzie przeszkadzać to jest już inna sprawa. Natomiast zgadzam się, że w półce cenowej za 15kzł tego zjawiska być nie powinno.

- Zależność sceny, balansu od pozycji na uchu. Hmm... ja tego nie obserwuje, albo inaczej w każdych słuchawkach to obserwuje, w mniej więcej tym samym stopniu. Chociaż personalnie uważam, że większe zmiany zachodzą przy skracaniu odległości - przetwornik-głowa niż  przesunięciach osi przetwornika vs. osi ucha. Natomiast trzeba uważać czy pady są poprawnie ustawione wzg. AFDS, bo to mam wpływ na całkiem sporo rzeczy - znów moim skromnym zdaniem.

- Natomiast wszystkie te mankamenty znikają jak się w D8000 posłucha Vivaldiego,  klubowy jazz,  śpiewy chóralne. Wtedy za dźwięk wiele można tym słuchawkom wybaczyć. Szczególnie podłączonym do Conductora v.3. 

- D8000 vs. D8000Pro - nie zgodzam się z tezą którą w wielu miejscach słyszałem, że D8000Pro to poprawione w temacie głośniego grania D8000. W mojej ocenie to są zupełnie inaczej strojone słuchawki.  Co do przesterów szczególnie w zakresie basowym to D8000 w moich testowych utworach wypada lepiej niż D8000Pro. 

- Co do dylematów. To faktycznie bardzo sensowne jest pytanie: tor słuchawkowy czy regularny? Nie jest to odpowiedź taka oczywista. Szczególnie jak się przewiduje wzmacniacz lampowy. Chwilowo położyłem pieniądze na upgrade tam gdzie wiem, że obie opcje się spotykają, czyli bliżej źródła.  Natomiast co do słuchawek do mam jeszcze 2-3 modele do przesłuchania przed finalną decyzją. Jeden ostatnio wjechał do jednego z zaprzyjaźnionych sklepów :) więc jest co robić. 

 

2 godziny temu, Nehero napisał:

Niby prawda. Ale jest jeden szkopuł. Kolumny wymagają miejsca i dostosowania pokoju. Słuchawki już nie.

Poprawne odtworzenie zakresu basowego potrzebuje kubatury i długości pomieszczenia. Inaczej to zaczyna być mission impossible. W tym temacie przewaga słuchawek jest niezaprzeczalna i jeśli zaczynamy rozmawiać o kosztach to zawsze to będzie tańsza opcja.  

Dodatkowo poza przypadkami pomieszczenia odsłuchowego zbudowanego w oparciu o pływającą podłogę, izolowany strop i podwójne przegrody oraz scenariusza mieszkam sam  w domu na odludziu, słuchawki zawsze dają możliwość obcowania z muzyką w sposób niewpływający na życie pozostałych domowników,  tor kolumnowy już nie. Szczególnie późnym wieczorem.

 

2 godziny temu, Nehero napisał:

Ciężko oberwać jak się siedzi cicho. Stąd jest to jeden z minusów jakiego doświadczają ludzie, którzy GŁOŚNO mówią prawdę. Ale jakby nikt nie mówił prawdy, to dalej żylibyśmy w przeświadczeniu, że to ziemia jest centrum układu "ziemiowego". Naprawdę dziwię, się, że ludzie nie mają co robić, tylko siedzą i hejtują. Niby wszyscy tacy zapracowani i zalatani, ciągle się słyszy, że ktoś nie ma czasu, jest zapracowany, zawalony robotą, ale czas na hejt zawsze znajdą. Dziwna sprawa. O.o

Tutaj nie chodzi o mówienie PRAWDY czy NIEPRAWDY. Tylko o prawo do własnego zdania. Dlaczego osoba recenzująca sprzęt nie może go mieć z definicji, bo jest wpływowa?

To zadbajmy o szersze spektrum takich osób, a nie uciszajmy jednostki.

P.S. Jeszcze uwaga co do sceny: to co mnie ujęło w D8000 to właśnie głębia sceny z szalenie precyzyjną holografią. Te słuchawki nie grają na szerokość kosztem głębokości, ale właśnie tak jak sprzęt wysokiej klasy, scena ma trzy wymiary. Co więcej D8000Pro właśnie to robią gorzej pomimo lepszej stereofonii dla instrumentów typu kontrabas. 

Edited by KiiT
  • Like 2
  • Approved 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, KiiT napisał:

Tutaj nie chodzi o mówienie PRAWDY czy NIEPRAWDY. Tylko o prawo do własnego zdania.

Jedno z drugim się łączy poniekąd. Mówienie prawdy, prawo do własnego zdania, mówienie o faktycznym stanie rzeczy, czy o niewygodnych faktach. To jest to za co ludziom się obrywa. Tylko dlatego, że komuś nie pasuje wytykanie błędów. No cóż taka mentalność ludzka. Na szczęście nie dotyczy to każdego i są ludzie którzy potrafią przyjąć na klatę fakt, że coś zrobili źle, bądź nie tak jak powinni. Niektórzy wolą zamieść problem pod dywan. A takie krytykowanie recenzji Jakuba wygląda, że komuś nie jest na ręke jak pisze się, że produjt za 15k ma wadę.

2 godziny temu, KiiT napisał:

Natomiast co do słuchawek do mam jeszcze 2-3 modele do przesłuchania przed finalną decyzją.

A co jest na 1 miejscu na ten moment?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Nehero napisał:

Jedno z drugim się łączy poniekąd. Mówienie prawdy, prawo do własnego zdania (...)

No właśnie niekoniecznie. Prawda jest czymś obiektywnie mierzalnym. Idzie to wykazać, udowodnić, wskazać niepodważalne argumenty, że niezależnie od subiektywnego podejścia jest niezmienna. Własne zdanie zakłada, że to moja opinia:  "Ja to lubię", "dla mnie nie jest to wygodne", "moim zdaniem jest to za drogie, źle wycenione", "wolę większy nacisk na średnicę" itp....

Obiektywne to są pomiary i to nie zawsze, bo zależą od metody, użytego sprzętu, obróbki post, etc.

Recenzja z definicji będzie składać się z opinii recenzenta, który może ale nie musi starać się,  by miała uniwersalny (przydatny dla szerokiego grona) charakter. Ale też będzie oparta o tegoż recenzenta, odczucia, priorytety, uprzedzenia. To jest pakiet - zawsze.

Krytykowanie albo hejtowanie tego nie ma sensu. Raczej warto poświęcić czas i siły na czytanie wielu recenzji i patrzeniu na wspólne i rozbieżne spostrzeżenia, które się będa w nich przewijały.

16 minut temu, Nehero napisał:

A co jest na 1 miejscu na ten moment?

Jeszcze nic, bo nie mam czasu by tym się zająć. Ale jest kilka modeli na celowniku: Finale jak pewnie się zorientowałeś. Audeeze LCD-4,  MEZE EMPYREAN. I lista nie jest zamknięta. Ponieważ nie zamierzam zmieniać ich chwilę po zakupie, to poświęcam trochę czasu na dokonanie wyboru.

Edited by KiiT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, jakiekolwiek porównanie do innych sposobów reprodukcji muzyki ma zasadność tylko wówczas, gdy dana osoba ma ku temu możliwość. W moim przypadku kolumny zyskują powoli na znaczeniu, choć i tak w większości czasu siedzę w słuchawkach.

7 godzin temu, KiiT napisał:

P.S. Jeszcze uwaga co do sceny: to co mnie ujęło w D8000 to właśnie głębia sceny z szalenie precyzyjną holografią. Te słuchawki nie grają na szerokość kosztem głębokości, ale właśnie tak jak sprzęt wysokiej klasy, scena ma trzy wymiary. Co więcej D8000Pro właśnie to robią gorzej pomimo lepszej stereofonii dla instrumentów typu kontrabas. 

Więc pocieszę, albo raczej zasmucę, że to jeszcze nie jest to, co robił mi STAX - tam była dokładnie taka scena jak tutaj, ale do potęgi drugiej. Można powiedzieć, że to właśnie STAX mnie zepsuł lata temu co do wymagań scenicznych i zapewne stąd te próby oponowania, które widziałem. Nie pierwszy raz zresztą.

Co do recenzji, owszem, każda jest i będzie subiektywna, ale też bez przesady. Raz że są pomiary, które wprowadzają jednak pewien element wymierności, dwa że aby podchodzić do takich słuchawek też jednak trzeba umieć wyłączyć gust i skupić się na rzeczach faktycznie odnotowywanych. Nie są to też testy wykonywane tylko jednego dnia i o jednej porze. Są takie dni, że niektóre słuchawki mi kompletnie nie grają, aby tylko następnego dziwić się co ja od nich wczoraj chciałem. Adaptacja akustyczna, zmęczenie organizmu, czy nawet "za dużo" odsłuchów jednego dnia i przebombardowanie mózgu dźwiękiem - to wszystko ostatecznie też ma znaczenie.

5 godzin temu, KiiT napisał:

Krytykowanie albo hejtowanie tego nie ma sensu. Raczej warto poświęcić czas i siły na czytanie wielu recenzji i patrzeniu na wspólne i rozbieżne spostrzeżenia, które się będa w nich przewijały.

Owszem, najbezpieczniej jest sobie zebrać najbardziej wiarygodne recenzje z najbardziej opisanym modus operandi ich autorów i wyciągnąć sobie średnią. A jeszcze bezpieczniej po prostu sprzętu samodzielnie posłuchać. Czy AVS i inne takie miejsca są ku temu dobre? To zależy. Uważam przykładowo, że Meze nie miały optymalnego dla siebie toru gdy ich słuchałem. Z kolei bardzo podobał mi się przekaz toru dla PS2000e, które ktoś inny bardzo mocno skrytykował. Z tym że podchodzi Pan do problemu od strony logicznej i ogólnej niezgody, a czasami problemem jest motyw takiej krytyki, który jest podyktowany zupełnie innymi pobudkami. Wystarczy że ktoś kogoś nie lubi i już samo to będzie powodowało krytykowanie na siłę, dla zasady. Dopiero gdy ktoś poświęci czas i przeczyta recenzję sam, zauważy, że zarzuty są często zmyślone lub przerysowane i treść recenzji wręcz wprost im przeczy. Ważne jednak, że część osób które tylko pobieżnie rzucą okiem, się na to złapie. Stąd tak wysoce cenię sobie czytanie treści w całości i wyrabianie sobie własnego zdania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jakub Łopatko napisał:

Uważam przykładowo, że Meze nie miały optymalnego dla siebie toru gdy ich słuchałem.

A co miały i co nie było optymalne i dlaczego? Jeśli wolno o takie rzeczy pytać :pika-omg:

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Jakub Łopatko napisał:

Meze słuchałem z combo iDSD PRO + iCAN PRO,

Przez opisywany w recenzji szum własny, co już na starcie utrudniałoby mi ocenę czystości grania Meze. Do tego kwestię sceny. Plus iDSD PRO był mi nieznanym tu kompletnie elementem, więc nie mogę przy nim stwierdzić nic konkretnego co do potencjału. Stąd skupiłem swoje wątpliwości na całokształcie i tylko z powodu faktu, że testowałem moduł wzmacniacza. Oczywiście mój tor też może się z nimi nie dogadać i tutaj tak naprawdę tylko recenzja pełnowymiarowa może to pokazać, ale z tego co rozmawiałem z ludźmi, nie było problemów z tym konkretnym połączeniem, bowiem było wystawione na AVS i każdy mógł sobie posłuchać z czym tylko chciał. Także pewniej czułbym się po prostu u siebie, jako że swoje klamoty znam bardzo dobrze.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Jakub Łopatko napisał:

Więc pocieszę, albo raczej zasmucę, że to jeszcze nie jest to, co robił mi STAX - tam była dokładnie taka scena jak tutaj, ale do potęgi drugiej. Można powiedzieć, że to właśnie STAX mnie zepsuł lata temu co do wymagań scenicznych i zapewne stąd te próby oponowania, które widziałem. Nie pierwszy raz zresztą.

Tak ale STAXy nie są słuchawkami nausznymi. Raczej sam nie wiem jak to nazwać - przyusznymi. Takie coś pomiędzy słuchawką a monitorem bliskiego pola :D. No i rozmawiamy o elektrostatach ze wszystkimi ich zaletami i wadami. Z ciekawości o których STAXach mówimy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

U STAXa nauszne były tylko modele elektretowe. Wszystkie inne były już modelami wokółusznymi (minus Baby STAX). Prawdopodobnie to o czym Pan mówi to ich stare Sigmy, ale to konstrukcje z lat 70-80, obecnie rzadko spotykane i traktowane jako sprzęt kolekcjonerski: https://www.ebay.com/itm/113874440497

Były to też ich jedyne słuchawki panoramiczne, spełniające tenże opis:

Godzinę temu, KiiT napisał:

Takie coś pomiędzy słuchawką a monitorem bliskiego pola

Przy czym najsławniejszym przedstawicielem tego typu modeli są moje K1000 :).

Godzinę temu, KiiT napisał:

No i rozmawiamy o elektrostatach ze wszystkimi ich zaletami i wadami.

Rozmawiamy o słuchawkach i scenie, którą te kreują bez względu na technologię. 

Godzinę temu, KiiT napisał:

Z ciekawości o których STAXach mówimy?

O moich pierwszych, niemal najniższych w cenniku SRS-3010 (SR-202 + SRM-310). Przy czym miałem je trochę zmodyfikowane: pady od DT150 + taśma od SR-303, co podnosiło bas i nadawało dystansu od ucha, wzmacniając właściwości akustyczne. Do dziś była to jedna z najlepszych holografii jakie słyszałem, w czołówce razem z LCD-4. Z tym że tak jak Pan mówił, to ES ze wszystkimi ich wadami i zaletami. Swoją część historii od tej bardziej negatywnej strony opisałem w recenzji właśnie D8000. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...