Jump to content

Recommended Posts

35 minut temu, Tommy66 napisał:

A przeszacowany był...:ph34r:

Dlatego kupiłem za chyba 1600- 1700 zł na promocji Mp3Store :). Za 2500 zł faktycznie trochę przesada, kiedy jest tam również polecany Aune s6 w tej cenie jeśłi dobrze pamiętam. A za 1000 zł z ogłoszenia to już dobra cena.

Link to post
Share on other sites

Trzeba mieć świadomość, że kupuje się jednego z największych kastratów sceny na rynku o cyfrowych wysokich tonach...jednocześnie jest to jeden z najbardziej przeszacowanych sprzętów audio jaki poznałem. I mimo wszystkich jego zalet, których jest bardzo dużo przed zakupem warto znać jego wady.

  • Like 2
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Tommy66 napisał:

No to ,,Chord'' kosztował 800-900 zł,a resztę urządzenie.:)

Podatek od podatku :D no ale to też było dawno temu, około półtora roku temu.

@Palpatine nie ma urządzeń idealnych, fakt jest przeszacowany, szczególnie, że wcenie 2500 zł spotka się lepsze klocuszki w tym stacjonarne, a mojo o dziwo bardziej widzę jako stacjonarny klocek, nie wiem czemu, ale nie pasuje mi jako mobilny do miasta, ale złe to urządzenie nie jest. 1500 zł za nówkę dla mnie to optymalna cena do przyjęcia. Za 2500 zł mamy już inne rzeczy w tym np Aune S6, który widać zdobył popularność jak świetna integra. Ma wady, bo jako mobilny klocek nie ma zbalansowanego wyjścia, a jako stacjonarny, nie ma oddzielnego wyjścia liniowego. 

Ma plus, bo ma oddzielone USB od danych i zasilania, a nie jak Fiio Q5, który ma dwa USB i na dwóch USB da się go ładować co jest wkurzające, bo zżera baterię przy połączeniu jako USB DAC, w przypadku urządzeń mobilnych jest to widoczne :( , do tego ładnie się świecą kulki w Mojo :ph34r: Ma trochę mocy, jest dosyć masywny jak na mobilny urządzenie, ma gumowe nózki, jest pancerny i nie do zniszczenia chyba. Na plus też ma sporo mocy w trybie liniowym.  Mojo też ma dosyć niską wyjściową impedancję 75 mOhm.

A Fiio Q5 mając oddzielne wyjście liniowe, niestety tych voltów ma już sporo mniej i na Aune S7 trzeba się sporo nakręcić gałką, aby otrzymać satysfakcjonujący poziom głośności przy Fiio Q5 w roli DAC-a, bo tam gdzie na S7 z Mojo jest głośno, na Fiio Q5 jest za cicho, a o ile mi wiadomo jest to stałe napięcie. I aż strach tak kręcić gałką w Aune S7 po BAL, żeby nie przekręcić za dużo przy Fiio Q5. Mojo - 3V rms vs Fiio Q5 1,8V rms

Mojo ma minusy, ale trudno się mówi. Są też i plusy 9_9

Link to post
Share on other sites

Ja również uważam Mojo za świetny sprzęt. I tak jak napisałem wyżej 1000 zł za używkę to dobra cena - jeśli ktoś jest świadomy jego wad. Taka ostatnia, może już lekko naciągana to fakt, że mocno się grzeje. Ja również małego Chorda traktuje bardziej jako sprzęt stacjonarny niż przenośny.

@Neheroz chęcią bym przeczytał parę zdań porównania Mojo vs FH5. Ostatnio miałem szansę go posłuchać i dźwiękowo pozytywnie mnie zaskoczył. 

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Palpatine napisał:

Taka ostatnia, może już lekko naciągana to fakt, że mocno się grzeje.

To nie naciągane. W gorące dni sam z siebie się nie przegrzewa. Lecz ładowanie plus słuchanie plus 40-50 stopni za oknem = martwy Mojo, oczywiście nie dosłownie, zwyczajnie się wyłącza dla bezpieczeństwa, niestety biedak nie wytrzymuje tak wysokich temperatur i ładowania plus słuchania i w tak gorące dni sobie nie posłuchasz jak Ci się rozładował Mojo. A potrafi prawie parzyć, ale tylko prawie.

Edit: na zimę idealny grzejnik dla rąk

 

27 minut temu, Palpatine napisał:

z chęcią bym przeczytał parę zdań porównania Mojo vs FH5.

Też bym z chęcią przeczytał, bo sam nie posiadam FH5 :), a również rozważałem te słuchawki wraz z FA7 i padło na FA7 szczególnie, że były w preorderze. 

Edited by Nehero
Link to post
Share on other sites

Mojo może nie ma dużej sceny, ale kastratem bym go nie nazwał. Słyszałem bardziej płaskie urządzenia. Moim zdaniem problem z tą ich technologią jest taki, że ona średnio się nadaje do urządzeń bateryjnych, a przez to jest zmarnowany potencjał. Sam blok cyfrowy Mojo wykorzystuje tylko 50% możliwości z powodu ograniczeń mocowych. Pomysł był chyba jednak taki, że biorą udział w dwóch rynkach, stacjonarnym i przenośnym więc zysk jest.

Link to post
Share on other sites

@Palpatine 

Nie wiem w sumie jak zrobić takie porównanie, bo samego Mojo słuchałem głównie tylko z NO, a tylko chwilę z FA7, natomiast Q5 głównie z FA7 i to po BT. 

Dlatego musiałem posłuchać sobie na USB przed napisaniem tego.

Jedno co pamiętam z Mojo + FA7 to ciepłe granie, mocno dociążone, i ciepłe, sytuacja podoba co z NO, tyle, że FA7 wolę ewidentnie rozjaśnione.

I właśnie tu wkracza do akcji Fiio Q5. 

W stosunku do Mojo, Q5 po USB!!!!!! skupia się na górze, która jest mocno zaznaczona,  wszystkie instrumenty słychać jako bardzo klarowne i wyraźne, zero ziarnistości w wysokich tonach, jest dobrze doświetlona. I to słychać na FA7, bo Mojo przez kilka dni na początku posiadania FA7, zapadło mi w pamięć, że to już bardzo ciepłe granie. A w połączeniu FA7 z Q5 dostajemy z jednej strony ciepłe słuchawki, ale korygowane Q5 co sprawia, że nie odczuwamy tutaj tak tej ciepłoty. 

średnica, hmmm ciężko mi określić, nie czuć tutaj, żeby było ciemno i gorąco, lecz nie czuć też, żeby wszystko grało bez życia, a same FA7 przecież są już ciepłe. Nie mam też jak porównać do innych słuchawek, ale wyczytałem, że średnica w samym Q5 jest neutralna i to by się potwierdzało. To co łątwo jest mi usłyszeć to, to, że średnica również jak góra jest klarowna, wszystko wyraźnie słychać. Kiedy trzeba potrafi być dociążona, kiedy nie, potrafi  zagrać lekko. Bardzo dobrze słucha się ciężkich brzmień, gitary są odpowiednio dociążone, również kontrabasu słucha się wyjątkowo dobrze jak na takie małe słuchaweczki.

Dół to zwyczajny średni bas, tu nie ma cudów, szybki, zwarty. Ale przyznam, że jak trzeba to potafi łupnąć i zejść odpowiednio nisko z FA7, więc całościowo nie można narzekać na ilość basu.

Powiedziałbym, że całe pasmo od góry do dołu to popis również analitycznego grania pokazującego detale, nie istotne czy w górnych rejestrach czy dolnych. A da się usłyszeć nawet mlasknięcia, przesunięcia instrumentu czy wciąganie powietrza jeśli pozwala na to samo nagranie.

Scena z bardzo dobrą separacją kanałów, napowietrzeniem, głównie na szerokość, ale jakby się skupić to tak, że da radę rozróżnić dźwięki na głębokość, ale to szerokość sceny jest głównym daniem jednak nie zapominając o głębokości, bo nie miałem problemu odróżnić, że fortepian jest z przodu, a gdzieś z tyłu ciszej np bębny czy perkusja czy jakieś pałeczki, więc śledzenie poszczególnych instrumentów z FA7 + Q5 jest jak najbardziej wykonalne.

O holografii się nie wypowiem, bo zwyczajnie nie potrafię zrozumieć czym ona jest do końca.

 

Po BT jest dokładnie tak samo jak po USB z paroma zastrzeżeniami, cieplej, mniejsza scena i mniejsza analityczność, jest to nieznaczna różnica, ale słyszalna.

I to wszystko to wzmacniacz AM3A, ten najtańszy i "najgorszy" ze wszystkich. Dalej jest AM3B i AM3D. Jednak z tego co czytałem, to AM3B podbija bardziej średnicę,  a w AM3A wygląda ona na neutralną, stąd tu trzeba uważać jedynie z słuchawkami, żeby nie przedobrzyć i jak wyczytałem takie Sonorusy III wolą AM3A niż AM3B.

 A AM3B według opisów z kropki prezentuje się tak w stosunku do AM3A - Bliższa średnica, bardziej zarysowany dźwięk oraz zwarty bas.

Tutaj wrzucam też recenzje AM3B, bo również jest trochę o Andromedach, więc może kogoś zaciekawi. https://kropka.audio/test/wzmacniacze/fiio-am3b-i-bl44-recenzja/

Edit: tu jeszcze wklejam opis Andromed z kropki z Fiio Q5 gdyby kogoś również to interesowało.

"Campfire Audio Andromeda rozjaśniły się w sopranie, co im nie zaszkodziło, chociaż z ostrzejszymi nagraniami stawały się czasami trochę za jasne. Brzmienie było rozdzielcze, bardzo bezpośrednie i precyzyjne, a duże wrażenie robiła obszerna i poukładana scena dźwiękowa. Bas był zwarty i energiczny, a tony średnie zarysowane. Dało się słyszeć lekki szum (Andromedy są na to wyjątkowo wrażliwe), który jednak nie uprzykrzał odsłuchów. Campfire Audio Polaris zgrały się bez najmniejszego problemu – zabrzmiały dynamicznie, masywnie w basie i klarownie w górze pasma, ze średnicą o trochę mniejszym priorytecie, tak jak na te słuchawki przystało."

Brzmi ciekawie.

Edited by Nehero
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Nehero napisał:

To nie naciągane. W gorące dni sam z siebie się nie przegrzewa. Lecz ładowanie plus słuchanie plus 40-50 stopni za oknem = martwy Mojo, oczywiście nie dosłownie, zwyczajnie się wyłącza dla bezpieczeństwa, niestety biedak nie wytrzymuje tak wysokich temperatur i ładowania plus słuchania i w tak gorące dni sobie nie posłuchasz jak Ci się rozładował Mojo. A potrafi prawie parzyć, ale tylko prawie.

Ktoś świadomie płaci za sprzęt którego czasami nie da się używać bo nie działa? To jest niezgodnośc z umową. Już nie dziwią mnie podkładki antywibracyjne.

Edited by Rafacio
Link to post
Share on other sites

@Rafacio To się dzieje tylko kiedy jest naprawdę upalnie i kiedy korzystasz z Mojo słuchając i ładując go jednocześnie, to nie nie zgodność z umową, tylko zwyczajnie taka uroda Mojo, że się tak grzeje, a ładowanie baterii dodatkowo, wyzwala więcej ciepła, w normalne dni jest okej, ale w te najbardziej upalne już nie. Jednak można  go naładować i już normalnie słuchać :) 

Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Rafacio napisał:

Nie wyobrażam sobie mieć sprzęt który z powodu upału nie zadziała.

Oczywiście, że działa podczas upału. Jedynie doczytaj proszę, że przegrzewa się w momencie jak do słuchania i upału dołożysz proces ładowania baterii. Tak normalnie to działa nawet podczas upałów.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...