Jump to content
Nehero

O listwach słów kilka...

Recommended Posts

Myślałem, że chodzi o mnie, ponieważ jestem chyba najbardziej naciskającą na teorię osobą w tym wątku. Nie bez powodu. W tym momencie stoję przed problemem jak wyjaśnić ludziom - na blogu - w prostych słowach to, czego z takim trudem sam staram się tu dowiedzieć. Oczywiście nie jest moją intencją pójście na łatwiznę, ale raz, że temat jest dosyć delikatny, a dwa, że cudze doświadczenia (takie z gatunku "słyszę dlatego że..." a nie "słyszę bo tak") mogą być tu dosyć pomocne. Chociażby brak słyszenia kabla przez inną osobę, a więc pojawia się już jakaś powtarzalność obserwacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jakub Łopatko,,większość wypowiadających się reaguje pogardliwie/wymijająco wobec osób chcących dowiedzieć się czegoś sensownego w tym temacie,'' niestety tak tylko odpowiadałem na zadana w ten sposób pytania/twierdzenia.

Watek zaczął się od normalnych pytań oraz wymiany poglądów.

Bardzo proszę Jeszcze raz prześledzić na spokojnie wątek i zapewne zauważy Pan od którego momentu/z jakiego powodu  zaczęła się ,,awantura''.

Niestety nie wszystko da się zmierzyć,niektórzy jak ja nie potrafią wytłumaczyć.Sądzę jednak iż zrozumiał Pan moje pytanie na Pańskie stwierdzenie ,,Przy dwóch różnych wtykach jest de facto zbędna'' Czy jest Pan pewien? '' jak zarówno moją odpowiedż na  na Pańskie stwierdzenie ,,Tak'' a że Pan to zignorował bo nie poparłem ,,ciekawymi informacjami'' to inna sprawa.

,,kilka razy próbowano zmieniać temat na kable innych typów pracujące w innych warunkach i na ich podstawie coś wyjaśniać, bo tak miało być łatwiej, ew. ratowano się filozofią lub zwykłym za przeproszeniem laniem wody,'' Proszę zwrócić też uwagę kto i w jaki sposób zmieniał.

,,na koniec wątek przechodzi do formuły prezentowania postawy prześmiewczo-pogardliwej oraz pretensji w stosunku do innych.'' Oczywiście rozumiem że to do mnie.Jednak ta formuła zaczęła się od twierdzeń oponentów jak Pan zapewne zauważy po dokładnym przeczytaniu wątku.

,,Jeśli pada proste pytanie o to czemu ktoś słyszy zmiany w torze po zmianie sprzętu zasilającego, to nie jest powodem do wstydu przyznanie się do tego, że nie ma się pojęcia czemu tak się stało.''  Zgadzam się żadnego. Z mojej niewiedzy zadawałem na tym forum nieraz pytania śmieszne dla większości,nigdy jednak w formule ,,prześmiewczo-pogardliwej''

,,Nie należy zakładać że osoba pytająca faktycznie nie ma żadnego doświadczenia.'' Wątek śledzę od początku,zadałem konkretne pytanie ,, Zasilanie nie działa bo nie Słyszałeś różnicy czy nie Próbowałeś?'' odpowiedzi nie otrzymałem ,a reakcje pytanego były widoczne.Tak więc trudno założyć inaczej.

,,nie po to, aby ktoś sobie ze mnie szydził, ani żeby komuś dopiec'' Rozmawialiśmy kiedyś o osobach lubiących wk.... innych ludzi i tutaj ,,A, że komuś wydaje się, że słyszy ? niech sprawdzi w ślepym teście 
ja już widziałem opowieści w których ktoś pisał, że kabel gra mu inaczej w zależności od tego którą stroną go podłączył :lol:'' Stąd taka a nie inna moja reakcja.

Z poważaniem Tomasz.

Edited by Tommy66

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jakub Łopatko napisał:

Nie ma problemu Panie Krystianie. Choć pomiar akustyczny niespecjalnie pasuje tu jako przykład w sensie stricte

Zdaje sobie sprawę że przykład nie jet nie do końca może pasować, mógł być to jakikolwiek wykres, wzór, formuła.

Rozumiem również że w dużej mierze przyczyniłem się do tej awantury, ale jeżeli ktoś do tematu zaprzęga jedną z nauk, pisze o tym cały elaborat, włącza do tego twierdzenie że można wyprowadzić wzór na gitarę oraz gazy ustrojowe, po czym część uczestników tego zamieszania twierdzi że niektórych aspektów tej że nauki nie da się wytłumaczyć, obliczyć.

Przepraszam jeżeli kogoż uraziłem moimi wpisami, ale proszę mi wierzyć że nie taki miałem zamiar, proszę zrozumieć moje poirytowane, ale jeżeli ktoś stawia tezę na którą nie ma żadnych dowodów, zwłaszcza jeżeli twierdzi że jest to fizyka bądź jakakolwiek dziedzina nauki.

Jeszcze raz wszystkich którzy poczuli się urażeni PRZEPRASZAM i Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Jakub Łopatko napisał:

prawdopodobnie kabel daje korzystne zmiany tylko wtedy, gdy w danym miejscu jest wysoka interferencja i potrzeba czegoś z mocnym ekranowaniem,

No tu nie ma cudów, aby pasywny element jakim jest kabel mógł coś naprostować, najczęściej pojawia się stwierdzenie, że lepszy kabel ma w pewien sposób zapobiec negatywnej interkacji tego kabla z otoczeniem, a również ale to w systemach kolumnowych głównie widziałem jak ludzie kable kładą na podpórkach, żeby nie dotykały do podłogi.

Kabel to przewodnik przez ktore płyną elektrony, a więc wytwarza też pole elektryczne, które może wejść w interkacje z czymś co oddziałowuje na to pole i vice versa, tak jak chociażby świetlówka pod liniami wysokiego napięcia, co dowodzi temu, że takie pole faktycznie jest, a nie jest to tylko bajka opowiadana przez fizyków.

A biorąc pod uwagę, że kabli i rzeczy wytwarzających pole elektryczne/elektromagnetyczne w domu jest mnóstwo, bo bez namysłu otaczamy się elektroniką, to może w przypadkach kiedy sprzęt jest czuły, może to na niego wpływać i stąd gdzie widzi się jak ludzie w systemach po pareset tysięcy czy pare milionów stosują takie dziwa jak podpórki pod kable, stoliki antywibracyjne, kondycjonery, kable itp.

Fizykiem nie jestem, więc próbuje zrozumieć na logikę podpierając się tym co już wiem i  tym czego mogę się teraz na szybko dowiedzieć.

Prąd można uznać za stały czynnik, więc tu próżno doszukiwać się czegoś.

Więc może zwyczajnie to czy kabel wpłynie na cokolwiek jest zależne od klocków i jak one reagują na ewentualne zakłócenia/interferencje jeśli występują, albo tak jak Pan Jakub napisał, że interferencja jest już na tyle duża, że tak czy siak wpływa na system.

Może to byłby też punkt od którego należałoby szukać dowodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie droższe listwy mają sens,różne filtry  i zabezpieczenia, ale tak z dystansem do tego podchodzę... Ostatni link jaki wstawiłem wydawało mi się że słyszę różnice między najtańszym kablem a droższymi ,ale "wydawało się " to najpoprwniesze określenie...

Możliwe że gość puszcza muzykę z jednego kabla cały czas i robił w jajo wszystkich hehe

 

Dla sprzętu za gruba kasę ,lepsze kable raczej nie zaszkodzą :)

Nawet kable USB mają jakiś pływ na urządzenia , chodź sam support Rme pisał że nie ,bo to jedynki itp, czytałem artykol z pomiarami

( jak sobie przypomnieć gdzie, wstawię link ) i różnice były ,w dodatku testujący zalecał chyba krótkie kable USB...

Nawet sygnał USB z różnych urządzeń jest różny, ale czy to ma wpływ na efekt końcowy? Nie wiem, ale na szczęście pojawia się coraz więcej artykułów z pomiarami i cała ta sytuacja trochę się wyjaśnia.

Sam niestety mam w jednym gniazdku podpięty telewizor ,ruter ,dekoder ,głośniki ,komputer i sprzęt audio i inne

Ale wybiorę jednak zasilanie akumulatorowe ,zamiast listwy ,wydaje mi się że w wypadku rme adi 2 ,rozwiązanie będzie lepsze :)

" Ja kudłaty ,durnowaty ,reperuje stare graty "

 

 

Edited by maszynista1987

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Tommy66 napisał:

Watek zaczął się od normalnych pytań oraz wymiany poglądów.

Przyznam Panie Tomaszu wrażenie miałem, że w rozmowie o kablach zasilających przyjęto od razu pozycję defensywną (w efekcie ofensywną). Od razu poszły tyrady o średniowieczu i to ze strony sympatycznych ludzi. 

Kierunkowość kabla pominąłem dlatego, że jest to rozwiązanie dla mnie niezrozumiałe co do zastosowania w kablach zasilających i mimo wszystko nieistotne przy listwach. Oznaczenie natomiast było co do polaryzacji, co też jest innym tematem niż kierunkowość. Darzę Pana sympatią i pominięcie tematu nie miało z mojej strony cech złej woli :).

Kable audio są złym przykładem w kontekście kabli zasilających i listew, ponieważ reprezentują sytuację idealną, bardzo trudną do odzwierciedlenia w topologii elektrycznej, że tak to ujmę. Topologia analogowa to bowiem jeden kabel idący od punktu A do punktu B. Jeśli chciałby Pan przykładowo przełożyć zastosowanie kabla 1,5 m zasilającego dobrej klasy na kable słuchawkowe, to byłoby to tak (na przykładowych urządzeniach):

Sygnał z np. karty dźwiękowej (Essence STX) idzie fabrycznym kablem (AKG EK300S) o długości 3 m do słuchawek (AKG K702), gdzie na samym końcu stosujemy przejściówkę 15 cm na super wtykach i super kablu z mXLR na mXLR (czyli de facto przedłużkę). Na zdrową logikę: co mi da 15 centymetrów super kabla, jak po drodze mam 3 metry przysłowiowego szajsu? W normalnej sytuacji wymieniłby Pan cały odcinek 3 m na coś porządnego i nie bawił się w przedłużki. 3 metry dobrego kabla da znacznie więcej niż 15 centymetrów porządnego + 3 metry tandetnego. 

Dlatego nie jest pozbawione sensu argumentowanie, że należałoby mieć audiofilskie kable zasilające w ścianach. I mało tego - na samym początku jeszcze filtrację, aby instalacja w domu była porządna. A to i tak nie odpowiada sytuacji idealnej, a więc drogi rozpoczynającej się od najbardziej pierwotnego źródła. Oznacza to, że każdy w naszym mieszkaniu lub domu jest zmuszony na pewnym etapie prąd kondycjonować (filtracja). To prowadzi do kolejnej konkluzji, że prawdopodobnie wszyscy walczymy z dużymi zakłóceniami EM i to te są tym, co się ostatecznie słyszy.

Ślepy test to też pułapka, bo jeśli ktoś ma małe zjawisko EMI, może w ogóle nie poczuć różnicy między dobrą a zwykłą listwą, tudzież ekranowanym kablem zasilającym a tym nie. Trochę tak jak z iFi - to, że czegoś nie wykryłem, nie znaczy, że tego nie ma. Może po prostu nie ma u mnie, ale u kogoś już będzie. Niektóre rzeczy faktycznie były, więc temat nie był pozbawiony sensu. 

 

6 godzin temu, -=krystian=- napisał:

Zdaje sobie sprawę że przykład nie jet nie do końca może pasować, mógł być to jakikolwiek wykres, wzór, formuła.

Rozumiem również że w dużej mierze przyczyniłem się do tej awantury, ale jeżeli ktoś do tematu zaprzęga jedną z nauk, pisze o tym cały elaborat, włącza do tego twierdzenie że można wyprowadzić wzór na gitarę oraz gazy ustrojowe, po czym część uczestników tego zamieszania twierdzi że niektórych aspektów tej że nauki nie da się wytłumaczyć, obliczyć.

Przepraszam jeżeli kogoż uraziłem moimi wpisami, ale proszę mi wierzyć że nie taki miałem zamiar, proszę zrozumieć moje poirytowane, ale jeżeli ktoś stawia tezę na którą nie ma żadnych dowodów, zwłaszcza jeżeli twierdzi że jest to fizyka bądź jakakolwiek dziedzina nauki.

Jeszcze raz wszystkich którzy poczuli się urażeni PRZEPRASZAM i Pozdrawiam

Moim zdaniem nie ma Pan za co przepraszać. Napisał Pan to co sam uważałem i obserwowałem w tym wątku.

Najbardziej irytujące dla mnie osobiście było zbywanie praktycznie od razu w stylu "sam sobie sprawdź", choć wcześniej wszystko przecież miało być takie proste i oczywiste, albo czekanie na to aż ktoś coś mądrego napisze, aby podchwycić temat. Po to dyskutujemy, aby nie musieć sobie sprawdzać i wydawać pieniędzy "w imię nauki"*, nie jest to też żaden wyścig o prestiż, także wszystko co Pan napisał również popieram. Moim zdaniem wszystko da się w jakimś stopniu obliczyć, ale nie chodzi o to, aby pomiary grały, jak próbowano w pewnym momencie mi zarzucać, ale aby w subiektywnych opisach wrażeń mieć jak największą ilość suchych, obiektywnych danych. Od lat twierdzę, że to powinno występować w ścisłej korelacji. Dane pomiarowe mają uzupełniać się z odsłuchowymi, a nie je zastępować lub na odwrót. Przykład z kablami analogowymi - przy TH610 znajdują się dowody pomiarowe na to, że zmiana kabla wprowadzała zmiany w dźwięk. Subtelne, ale mierzalne. Znaczy więc, że sprzęt pomiarowy wychwytuje iż "coś" się dzieje i zadaje kłam twierdzeniom, że zmiana kabla słuchawkowego nie ma żadnego przełożenia.

Ale jeśli już ktoś wymienia kabel A na B, który praktycznie niczym się od tego pierwszego nie różni i tak samo jak on psuje dźwięk (tj. ma określone parametry elektryczne), nie poczuje różnicy i może wyprowadzić tezę przeciwną operującą na wadliwym dowodzie w skali próby. Tutaj zgadzam się z argumentem, że trzeba przetestować troszkę więcej sprzętu, aby móc jednoznacznie stwierdzić, że w danym systemie zmiany zachodzą lub nie. ALE nie może to być wytrych do ucieczki od problemu. Tak samo było kiedyś na pclabie z jednym z użytkowników, który wprost szydził ze wszystkich mających droższe wzmacniacze operacyjne. Powód? Bo on nie słyszał różnicy między układami za 0,50 zł - 1,50 zł i na tej podstawie przekalkował to sobie na wszystkie przedziały cenowe. Ten sam błąd moim zdaniem często jest w kablach.

Na pomiarach mi osobiście również zależy, albo nawet na ogólnych możliwościach ich przeprowadzenia, bo to jest papierek lakmusowy, jak przy TH610, gdzie "coś" się działo. Będą zmiany to będą. Dźwięk to fizyka. Jeśli zmienia się dźwięk, zmieniają się konkretne wartości. Zmiana wartości odnotowana na sprzęcie pomiarowym = "coś" się dzieje. Przy wykluczeniu błędu pomiarowego rzecz jasna.

 

4 godziny temu, maszynista1987 napisał:

Dla sprzętu za gruba kasę ,lepsze kable raczej nie zaszkodzą :)

Ale szkodzą w wymiarze społecznym :). Bo nieumiejętność wyjaśnienia sensu ich stosowania automatycznie powoduje usunięcie gruntu rzeczowości w dyskusji. Powoduje, że mamy spór "słyszę i czuję" z logiką i twardym stąpaniem po ziemi, co bardzo szybko przechodzi w agresję i personalki. Nawet i do mnie startowano z tekstami o słuchaniu kabli od prodiża, choć jak sam Pan widzi na sklepie mam kable będące tylko częścią ceny poważniejszych konfekcji. Taki był zresztą cel - mainstream, wyważenie się między kosztem materiałów i poświęcanym czasem na stworzenie danego kabla, a efektami dźwiękowymi, z naciskiem aby to pierwsze trzymane na umiarkowanym poziomie skutkowało maksymalnymi rezultatami w tym drugim. Od tamtej pory nie słyszałem pod swoim adresem ani jednej wycieczki na temat kabli. Być może jednak dlatego, że staram się ludziom wyjaśniać to i owo w miarę swoich możliwości i cały czas zdobywanej wiedzy. Choć fakt, że pierwsze co miało miejsce, to "słyszę i czuję". 

 

 

* właśnie zamówiłem dobrej klasy wtyki WattGate. Kablem będzie prawdopodobnie potrójne 4,00 mm² o przeznaczeniu instalacyjnym z jak najmocniejszym ekranowaniem. Także temat kabla sobie obadam samodzielnie, zgodnie z życzliwymi zachętami.

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po takiej dawce to ja chyba też zacznę słyszeć te wasze sieciówki. :D 

Edited by Waifu
  • Like 1
  • Haha 7
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i to kable (USB kabel też może zasilać), chociaż to  temat o listwach...  A serio , artykuł z pomiarami , dość ciekawy ,warto przynajmniej rzucić okiem ,chociaż temat nie ten...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tych materiałów jak pamiętam ktoś już kiedyś linkował. Kable cyfrowe to dodatkowy przesył danych oraz praca na zupełnie innym zakresie napięciowym. Puszczenie normalnego prądu przez kabel USB raczej nie jest dobrym pomysłem. Do tego w kablach USB jest znacznie więcej problemów, bo występuje interferencja między zasilaniem a wspomnianą transmisją sygnału. Stąd temat filtracji USB jest bardziej złożony. Dlatego właśnie mówiłem o tym, że nie należy używać kabli cyfrowych w przekładzie na zasilające, mimo że to i to teoretycznie zasila. 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, LoCzekk napisał:

Nie chce ktoś podesłać swojej listwy do Jakuba na testy? 

Jak to serio pytanie to mógłbym podesłać Tage Harmony Pf 1000 i do tego od razu dwie sieciówki 1m Wireworld Stratus 7 :D

Ja tam akceptuje, że to placebo/autosugestia ale jak dla mnie to po prostu dość mocno działające. Przyznaję że nie robiłem jeszcze blind testów bo to od 2 tyg około mam a czasu brak. Znowu jak ja mam czas to dziewczyna nie ma i tak w kółko. 

Z resztą głównie dla bezpieczeństwa kupione a sieciówki... To... Tak jakoś wpadły w oko... do kompletu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Voiteck napisał:

Ja tam akceptuje, że to placebo/autosugestia ale jak dla mnie to po prostu dość mocno działające.

Ewentualnie, jeszcze dla wyglądu te kable, niż jakieś sznurówki. Zestaw ma przede wszystkim grać, ale też może ładnie wyglądać przy okazji. I nie trzeba tego ukrywać, lubimy jak coś ładnie wygląda byle z rozumem upiększać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Nehero napisał:

byle z rozumem upiększać.

Używki ;) razem wyszły taniej niż jedna nówka, także rozsądek gdzieś tam się jeszcze wyłania z mgły audiozakupoholizmu ;)

A jeszcze kilka lata temu to mnie śmieszyło jak czytałem chyba na ceneo opinie HD800 i koleś napisał, że bezwzględnie kabel trza wymienić i się zastanawiałem cóż on bredzi przecież póki się nie zepsuje to po co wymieniać :D

Człowiek się uczy całe życie.

Listwy, kondycjonery i kable pomijając naukowe dowody lub ich brak pozostawią mi taką mikro niepewność póki nie zrobię w końcu tego blindtestu.

Mimo wszystko dalej podpisuję się obiema rękami pod tym że zadziałała na mnie mocna autosugestia i tyle.

Edited by Jakub Łopatko
"Puki" - liczba mnoga od słowa puk (oznaczającego pukanie lub stukanie) lub rzadziej także jako forma słowa „puka” o znaczeniu: biała muszelka z naturalnym otworem używana do wyrobu ozdób.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Voiteck napisał:

Z resztą głównie dla bezpieczeństwa kupione a sieciówki

Musiałby Pan mieć w nich jakieś konkretne zabezpieczenia zatem, bezpieczniki chociażby. Chyba że mowa o odporności na przerwanie izolacji i porażenie prądem, wtedy faktycznie argument wytrzymałościowy może się pojawić. Co do oferty bardzo dziękuję, choć najpierw warto abym sprawdził te IsoTeki i własną produkcję, bo może okaże się, że nic to nie daje. Zaoszczędzimy wtedy na niepotrzebnej wysyłce.

PS. U mnie z kablem Lucarto też "wydawało się", że lepiej to gra, ale zwalam to także na autosugestię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

43 minuty temu, Jakub Łopatko napisał:

Musiałby Pan mieć w nich jakieś konkretne zabezpieczenia zatem, bezpieczniki chociażby

Często piszę "na szybkości" dla tego wychodzą nieporozumienia :) miałem na myśli, że listwa dla bezpieczeństwa a zakup sieciówek mógłbym tu sobie tłumaczyć ciekawością, czy coś to da, czy coś się w dzwieku zmieni, po trochu może faktycznie zadziałały na mnie jakieś podświadome czynniki typu -" ładne te kable" etc.

43 minuty temu, Jakub Łopatko napisał:

Co do oferty bardzo dziękuję, choć najpierw warto abym sprawdził te IsoTeki i własną produkcję, bo może okaże się, że nic to nie daje. Zaoszczędzimy wtedy na niepotrzebnej wysyłce

Propozycja cały czas pozostanie aktualna, w razie czego proszę pisać :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

TL;DR: Nie uwierzę, dopóki się nie przekonam, bo z elektrycznego punktu widzenia jest to po prostu niemożliwe.
-
Na wstępie: nie mam zamiaru wywołać wojny, chce się jedynie podzielić swoimi informacjami i spostrzeżeniami z każdą ze stron. ;) Temat konsultowałem z osobą, która z elektryką ma do czynienia na co dzień.
Wyjaśnijcie mi proszę jedną, elementarną wręcz rzecz: Jakim cudem?

Przedmiotem dyskusji są listwy zasilające - ich wpływ na finalny dźwięk całego toru - a teraz pytanie: listwa znajduje się PRZED, czy ZA transformatorem wzmacniacza? No właśnie... Nie ważne, co będzie "dostarczać" prąd do transformatora, on i tak - wychodząc z transformatora - będzie mieć zawsze taką samą "charakterystykę", choćby z uwagi na to, jak taki transformator działa. (dwa uzwojenia, odseparowane galwanicznie), do tego dochodzi mostek Graetza (konwersja AC->DC). Parametry pracy trafo mogą ulec zmianie w momencie, kiedy np. zmieni się jego temperatura. Taka listwa, realny i mierzalny wpływ na dźwięk mogłaby mieć w momencie, kiedy byłaby wpięta ona ZA transformatorem, już po konwersji do prądu stałego, bo w takiej sytuacji wymiana, czy dołożenie jakiegokolwiek elementu do całego układu, może mieć nawet diametralny wpływ na dźwięk, o czym nieraz sam się przekonałem i wspominałem na łamach tego forum. Jest jeszcze wariant drugi - zmiana napięcia i częstotliwości prądu, który dochodzi do takiej listwy, dopiero wtedy można by było dopatrywać się różnic, tylko znów - to jest coś, co można zmierzyć i raczej wątpię, aby listwy za grube pieniądze podawały na wyjściu prąd o parametrach innych, niż zgodnych z normami pracy urządzeń elektrycznych, które raczej nie są przystosowane do pracy w niestandardowych warunkach.

Nie mam zamiaru kłócić się o to, czy ktoś słyszy, czy nie. Po prostu chciałem przedstawić argumentację, dlaczego osobiście jestem jak najbardziej sceptycznie nastawiony do teorii, że wpływa to jakkolwiek na dźwięk...

  • Like 1
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli jednym słowem interferencja nie ma znaczenia w sytuacji operowania na prądzie zmiennym? Co ze zjawiskiem tętnienia napięć? One również mogą występować przed transformatorem (na prądzie stałym), nie tylko po. Oraz co z separacją galwaniczną urządzeń w takiej listwie? To również nie ma znaczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, daviox napisał:

TL;DR: Nie uwierzę, dopóki się nie przekonam, bo z elektrycznego punktu widzenia jest to po prostu niemożliwe.
-
). Parametry pracy trafo mogą ulec zmianie w momencie, kiedy np. zmieni się jego temperatura. Taka listwa, realny i mierzalny wpływ na dźwięk mogłaby mieć w momencie, kiedy byłaby wpięta o..

Gdzieś już coś takiego czytałem , na jakimś teście listwy. Postaram się znależć  ten artykuł i wrzucić link do postu

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Jakub Łopatko napisał:

Czyli jednym słowem interferencja nie ma znaczenia w sytuacji operowania na prądzie zmiennym? Co ze zjawiskiem tętnienia napięć? One również mogą występować przed transformatorem (na prądzie stałym), nie tylko po. Oraz co z separacją galwaniczną urządzeń w takiej listwie? To również nie ma znaczenia?

Jeżeli w prądzie występują interferencje, to być może taka listwa może mieć znaczenie. Problem w tym, że nie mam pojęcia na jakiej zasadzie taka listwa różni się np. od typowej antyprzepięciówki pod względem konstrukcyjnym. Poprzez tętnienia rozumiesz spadki? Generalnie rzecz ujmując, takie sytuacje powinny być niwelowane poprzez stabilizatory napięcia i ew. kondensatory. Pytanie też, co za trafo siedzi w sprzęcie, bo on również może się do takiego zjawiska przyczyniać. Największe spadki mocy można zaobserwować w przypadku niskich częstotliwości, zwłaszcza, kiedy wzmacniacz ma jakąś diodę i przygasa sobie ona w rytm basu. Można to zniwelować na kilka sposobów: wymiana kondensatorów na większe, lub wymiana trafo na taki, który jest w stanie oddać więcej mocy. Jutro postaram się zrobić dokładniejszy research i odpowiedzieć nieco dokładniej na Twoje pytanie, bo aktualnie nie mam już możliwości.

7 minut temu, pablo650 napisał:

Gdzieś już coś takiego czytałem , na jakimś teście listwy. Postaram się znależć  ten artykuł i wrzucić link do postu

Byłoby miło, jednak zapewniam, że nie są to słowa przeklejone z jakiegokolwiek artykułu. Oczywiście nie posądzam o to, że tak sądzisz, tylko zaznaczam. ;) Elektronika jest wybredna, jeśli chodzi o warunki pracy, to dlatego wszelkie dokumentacje precyzują zakres temperatur, w jakich dane układy mogą pracować. Wydaje Ci się, że dany przetwornik, czy wzmacniacz gra inaczej po pewnym czasie, lub chwili dłuższego użytkowania? Być może właśnie zmiana temperatury wywołała taki, a nie inny efekt. Ośmielę się nawet stwierdzić, że w tym trzeba by upatrywać źródła różnych teorii na temat wygrzewania się urządzeń w ogóle.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, daviox napisał:

Poprzez tętnienia rozumiesz spadki?

Tak, okresowe. Z terminem tym spotkałem się pierwszy raz przy zasilaczach komputerowych. 

35 minut temu, daviox napisał:

Jeżeli w prądzie występują interferencje, to być może taka listwa może mieć znaczenie. Problem w tym, że nie mam pojęcia na jakiej zasadzie taka listwa różni się np. od typowej antyprzepięciówki pod względem konstrukcyjnym.

I właśnie tutaj doszukiwałbym się realnych zmian dźwiękowych, jeśli to właśnie na tym polega problem. W teorii dobra listwa powinna mieć odseparowane każde gniazdo od siebie + filtrację. Antyprzepięciówka to najczęściej "złodziejka" + bezpiecznik, a więc...

35 minut temu, daviox napisał:

Generalnie rzecz ujmując, takie sytuacje powinny być niwelowane poprzez stabilizatory napięcia i ew. kondensatory.

... chyba mówimy o tym samym. Przy czym cały czas podkreślę, że jest to moje podejrzenie. Staram się do tematu podejść od strony zdrowej logiki i stosunkowo ograniczonej wiedzy fizycznej. 

Taka myśl - czy przekrój kabla zasilającego może wpływać na temperaturę transformatora we wzmacniaczu podczas pracy? Pytanie pozornie głupie, bo taki kabel mimo wszystko musi spełniać określone normy, a samo zjawisko raczej nie jest możliwe, ale... no właśnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...