Jump to content
Sign in to follow this  
pablo650

Marix, Aurium i Converter SPDIF możliwość odsłuchu

Recommended Posts

1 godzinę temu, pablo650 napisał:

Odpowiedz jest prosta , ponieważ używam i Xlr i rca . Po xlr jest większa dynamika, dzwięk jest pełniejszy i lepsza przestrzeń . Jest to uwarunkowane tym, że na Xlr  stosunek sygnału do szumu to134 db , a po rca 129 db , i jest to wyrażnie słyszalne . Na różnicę może miedz wpływ też kabel

Ten na xlr-ach jest opisywany jako bardzo neutralny i raczej wierzę że nie wprowadza nic dodatkowego, natomiast mój kabel rca to Purist Audio, ekranowany żelem i mający naturalne brzmienie, powiedział  bym o sznycie analogowym . Po przejściu na ten kabel zmienia się trochę scena  i kilka drobiazgów, ale kabel ma dużą kulturę przekazywania dzwięku.

Podsumowując, xlr daje lepszy dzwięk, ale rca nie jest radykalnie gorszy , czasami komuś może podobać właśnie ten drugi przekaz . Sam lubię posłuchać z obu gniazd.:D

Okej dzięki. To dobrze, że nie jest to na zasadzie „Must to use” XLR. :k701smile:

swoją drogą znalazłem kolejny DAC z I2S tylko tym razem Chińczyk wysoka liga, R2R https://www.denafrips.com/venus W recenzji opisany został jako idealny DAC pod wokale, klasykę i jazz o małych składach. Z raczej przyjemniejszą nutą, stawiający na przyjemność z słuchania muzyki i piękno barw.

parametrowo wyżyłowany chyba do granic możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.12.2019 o 22:39, Jakub Łopatko napisał:

z Songolo HPA300SE

Może jakaś mała informacja jak wypada młodszy brat (tańszy) na testach ? Poziom  pathosa :) ?

W dniu 30.11.2019 o 19:54, pablo650 napisał:

Najwyższy czas coś napisać o odsłuchu Chorda Hugo TT2 i porównania z systemem opartym na Matrixsie X .

Dziaki za fajne porównanie !

Mi zostało do sprawdzenia czy warto doinwestować do jakiejś lampy do Rme .  Ciekawe jak wypadł pathos + rme  lub jakiś flagowy feliks . Diany niby lubieją dużo mocy ,chociaż Rme po balansie jest w miarę ok .

 

 

Edited by maszynista1987

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.12.2019 o 01:18, Nehero napisał:

Okej dzięki. To dobrze, że nie jest to na zasadzie „Must to use” XLR. :k701smile:

swoją drogą znalazłem kolejny DAC z I2S tylko tym razem Chińczyk wysoka liga, R2R https://www.denafrips.com/venus W recenzji opisany został jako idealny DAC pod wokale, klasykę i jazz o małych składach. Z raczej przyjemniejszą nutą, stawiający na przyjemność z słuchania muzyki i piękno barw.

parametrowo wyżyłowany chyba do granic możliwości.

Venus wygląda dość ciekawie, porównałem podstawowe parametry z Matrixem i już nie wyglądały na takie wyżyłowane .

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, pablo650 napisał:

Venus wygląda dość ciekawie, porównałem podstawowe parametry z Matrixem i już nie wyglądały na takie wyżyłowane .

Tu bardziej chodziło mi o odtwarzanie PCM z tym wyżyłowaniem. Taktowanie PCM 1536 cyferkowo. Ale to w Venus MKII, której na stronie producenta jeszcze nie ma, bo widnieje samo Venus. A recenzja była Venus MKII z 1 grudnia 2019, więc zapewne niedawno powstało. Ale cena też już sporawa. 
Nie mniej to granie z zupełnie innej bańki jak czytałem. 
 

wygląda ciekawie, ale cena dosyć wysoka.

Chyba bezpośrednim cenowym konkurentem byłby Pontus. Ciekawe, ale polskim dystrybutorem jest jakieś tajemnicze studio 666, nie wiem nawet co to, bo żadnej strony nie ma, tylko e-mail :facepalm:. 0 informacji na ich temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Nehero napisał:

Tu bardziej chodziło mi o odtwarzanie PCM z tym wyżyłowaniem. Taktowanie PCM 1536 cyferkowo. Ale to w Venus MKII, której na stronie producenta jeszcze nie ma, bo widnieje samo Venus. A recenzja była Venus MKII z 1 grudnia 2019, więc zapewne niedawno powstało. Ale cena też już sporawa. 
Nie mniej to granie z zupełnie innej bańki jak czytałem. 
 

wygląda ciekawie, ale cena dosyć wysoka.

Chyba bezpośrednim cenowym konkurentem byłby Pontus. Ciekawe, ale polskim dystrybutorem jest jakieś tajemnicze studio 666, nie wiem nawet co to, bo żadnej strony nie ma, tylko e-mail :facepalm:. 0 informacji na ich temat.

Myślałem że chodzi o wersję  MK1, ale warto popatrzeć jak to wygląda i dobrze by było poczytać  jak gra.  Z PCM , to sam gram maksymalnie na plikach 350 , ale natywnie jest to 2,8 MHZ . Sam je robię kodekiem Dsd 64 i fajnie to gra.

Możesz podać realne ceny tych Venus.

Najchętniej spróbowałbym zagrać utwory jedno bitowe, ale  skąd je wziąć , bo zrobić tak sobie to raczej się nie da , może kiedyś zapali się na wyświetlaczu 22 MHZ , tak dla sprawdzenia jak chodzą.

Od wtorku przechodzę na łącze 1 gigabit, i jestem ciekaw jak będzie to chodzić i czy ma to jakiś wpływ na jakość grania z sieci.

W dniu 3.12.2019 o 14:50, maszynista1987 napisał:

Może jakaś mała informacja jak wypada młodszy brat (tańszy) na testach ? Poziom  pathosa :) ?

Dziaki za fajne porównanie !

Mi zostało do sprawdzenia czy warto doinwestować do jakiejś lampy do Rme .  Ciekawe jak wypadł pathos + rme  lub jakiś flagowy feliks . Diany niby lubieją dużo mocy ,chociaż Rme po balansie jest w miarę ok .

 

 

Cała przyjemność po mojej stronie .

Na pewno warto wymieniać lampy na lepsze , sam zmieniłem na Philipsa E88CC SQ i gra to lepiej, chociaż lampy stockowe , są całkiem dobre, ale zawsze można coś wyciągnąć ekstra z urządzenia.

Też jestem ciekaw jak by zagrał ten duet, może ktoś kiedyś będzie miał oba klocki i skusi się na opis.:)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, pablo650 napisał:

Możesz podać realne ceny tych Venus.

3000 dolarów tych amerykańskich. U dystrybutora ze strony producenta ceny są podane w dolarach singapurskich, więc taka mała uwaga, bo to około 4k dolarów singapurskich. https://www.vinshineaudio.com/shop Tylko pamiętaj, że to singapurskie dolary. O dziwo też mają opcję zapłaty wraz z doliczonym podatkiem VAT dla konkretnego państwa :rly:

Tańszy pontus też ma I2S. Cenowy odpowiednik x sabre Pro mqa bez 1k zł.

Venus to jest ten model przedostatni, ich flagowy to Terminator, wielki kloc około 20kg, trzy złącza I2S (HDMI i 2x Ethernet) Ale cena zbliża się do około 20k zł, ale już z VAT.

Choć oznaczenia tego Venus trochę pokręcone, bo w recenzji widnieje jako MKII w sklepie vinshineaudio jako po prostu Venus, ale z PCM 1536, a  na stronie producenta jako Venus ale z PCM 384 https://www.denafrips.com/specs-venus

 

Godzinę temu, pablo650 napisał:

dobrze by było poczytać  jak gra.

Resztę masz w recenzji na High Fidelity

A tu wklejam opis brzmienia. Wyglada na to, ze to DAC, który stawia na czarowanie i przyjemność, a nie precyzję szybkość czy techniczność. Choć brzmi ciekawie do jazzu wokalu i mniejszych składów muzyki klasycznej.
 

„To DAC, który jest idealnym, i to naprawdę – idealnym, urządzeniem dla wszystkich tych, którzy słuchają muzyki klasycznej, jazzu w niewielkich składach, a także muzyki wokalnej spod znaku Franka Sinatry, Madeleine Peyroux itp. Dostaniemy z nim duży obraz o ciepłej barwie. Któryś z komentatorów w internecie zwrócił uwagę na to, że powyżej 2 kHz urządzenie tłumi dźwięk, dlatego to nie jest DAC dla niego. Bazując na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że testowany przetwornik niczego nie tłumi, ale rzeczywiście, subiektywnie wszystko powyżej – niech będzie – 2 kHz jest łagodniejsze i mniej bezpośrednie niż z urządzeniami, powiedzmy, Arcama, Accuphase’a, Naima.

Fantastycznie pokazała to płyta CD O God, the King of Glory z utworami Henry’ego Purcella. Została ona zarejestrowana na najlepszym chyba komercyjnym nośniku cyfrowym, to jest dysku magneto-optycznym na 20-bitowym rejestratorze Sony PCM 9000, z procesem Super Bit Mapping, który pozwoił skrócić 20-bitowe słowa do 16 bitów, i zrobiono to doskonale. Płytkę kupiłem we wrześniu tego roku w kościele Sacré-Cœur w Paryżu, w którym odbywała się, tak się złożyło, msza z udziałem wokalnym benedyktynek, które się tym miejscem opiekują. Z Venus MkII w moim systemie miałem podobne poczucie uczestnictwa w czymś mistycznym.

Przede wszystkim przez miękkość tego dźwięku, Mówiłem, że to dźwięk ciepły i to prawda. Ale jest ciepły nie przez wycofanie góry pasma, a przez naturalny atak, który może zostać odebrany jako miękki. Szczególnie, jeśli wcześniej byliśmy wystawieni na odbiór dźwięku o znacznie twardszym, wyraźniej definiowanym ataku. Nie mówię, że jedna czy druga prezentacja jest lepsza. Ale, jeślibym już musiał, to powiedziałbym, że akurat ta jest bardziej naturalna.

W bardzo podobny sposób odebrałem dźwięk z płyty Midnight Sugar Tsuyoshi Yamamoto Trio, płyty wydanej na złocie przez firmę Impex. To tutaj słychać było, że góry jest dużo, bo perkusja lśniła się blachami, a także że atak dźwięku jest doskonały, bo fortepian lidera był mocny i dynamiczny.To było naprawdę coś! Zarazem jednak wyraźniej usłyszałem rzecz, która była wyczuwalna przy Purcellu, ale która kompletnie mi wówczas nie przeszkadzała. Teraz również nie była dla mnie problem, ale efekt ten był wyraźniejszy – to przetwornik, który nie skupia się na akustyce wnętrza w którym zostało wykonane nagranie.

Jego głównym celem wydaje się jak najbardziej naturalne oddanie wydarzeń z pierwszego i drugiego planu.Instrumenty mają duży wolumen i masę, która jest zazwyczaj, nawet w bardzo drogich urządzeniach, odchudzana. A tutaj – wow! Mało kiedy tak ładnie pokazywane jest body kontrabasu, rzadko kiedy fortepian ma tak dobrze zaznaczoną wielkość. To DAC, który kocha wokale. Najpierw te w muzyce klasycznej, ale zaraz potem pozostałe, jak Madeleine Peyroux z płyty Careless Love. To krążek wyprodukowany, i to doskonale, przez Larry’ego Kleina, który – dla przykładu – zagrał na bezprogowym basie w Mercy Street Petera Gabriela (płyta So) i który zdobył kilka Nagród Grammy.

Ze wszystkimi tymi płytami dostałem piękne barwy, cudowną plastykę i niewymuszoną energię. To było granie bez ściśniętych szczęk i zaciśniętych w pięć dłoni. Ale nie jest to dźwięk dla każdego. Pisałem już o tym, ale teraz dorzucę do tego kolejny argument. Wszystkie przywołane nagrania miały fantastyczny bas. Był on niski, mięsisty, nasycony. Można nawet powiedzieć, że był delikatnie podkreślony, szczególnie w średnim zakresie. Odstępstwo było jednak niewielkie i, prawdę mówiąc, nadawało muzyce odpowiedniej wagi.

To jednak bas raczej miękki niż precyzyjny. Jeśli ktoś lubi atak, ekscytację, niczym nieskrępowaną energię, powinien poszukać czegoś innego, Venus MkII nie jest dla niego. To DAC, który raczej celebruje granie niż stara się oddać moment rodzenia się dźwięku w jednym akcie stworzenia. Tak było z kontrabasem Isoo Fukui, tak było też ze, już przywołanym, basem Kleina. Dodam, że odsłuchałem ten utwór z Tidala, ponieważ właśnie znalazła się tam dyskografia Gabriela, zakodowana w MQA w rozdzielczości 24/96. 

Brzmienie tego nagrania było piękne, ale nie było to granie „rockowe”, jeśli tak mogę powiedzieć. Posłuchajcie państwo, chociażby, nowy album Hottie & The Blowfish pt. Imperfect Cyrcle, również dostępny w Tidalu w MQA 24/96, a zobaczą państwo o czym mówię. To granie, które powinno przeć do przodu, kręcić, nadawać rytm przesuwającym się za oknem ciężarówki słupkom przy drodze. Testowany DAC tego nie zrobi. 

Jest, po prostu, przeznaczony do czegoś innego. Na przykład do muzyki jazzowej – jak wspaniale zabrzmiały krążki z wytwórni ECM! – i takiej, która nie musi być „dobita”, żeby zabrzmiała energetycznie. Fantastycznie wypadły bowiem nagrania z płyty Michaela Kiwanuka pt. Kiwanuka (MQA 24/96), a zaraz potem Coltrane z Blue World (MQA 24/192). To był jędrne, wysycone granie.

| PODSUMOWANIE

Jak każdy specjalistyczny produkt, tak i przetwornik D/A Venus MkII ma wyraźny rys własny. Chociaż mówi się, że im droższe urządzenie, tym mniej powinno go być w torze, w rzeczywistości jest trochę inaczej. Rzeczywiście, im lepszy produkt, tym jest wierniejszy. Ale wcale przez to nie znaczy, że jest go „mniej” w dźwięku, a to, że dźwięk pokazywany jest z jego perspektywy. Jeśli urządzenie jest „przezroczyste”, czyli niczego nie dodaje, zazwyczaj jest nie do słuchania, ponieważ jednocześnie zbyt wiele zabiera.

A przetwornik Denafrips jest w tym co robi doskonały. Ma przepiękne barwy i świetną rozdzielczość. Jest jednak mało selektywny i nie ma wyraźnie określonego ataku basu. Przetrzeń jest dla niego tylko tłem dla instrumentów, które są duże, jędrne i namacalne. Tak więc to produkt – bądź co bądź – specjalistyczny. Mocny rock, country, rap, hip-hop – wszystkie te nagrania zostaną wygładzone i „ugrzecznione”. Ale cała reszta zabrzmi po prostu doskonale. Nawet tak wymagające, gęste produkcje, jak nowy, cyfrowy singiel George’a Michaela This Is How (We Want You To Get High) (MQA 24/96).”

 

 

Edited by Nehero
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.12.2019 o 00:55, Nehero napisał:

3000 dolarów tych amerykańskich. U dystrybutora ze strony producenta ceny są podane w dolarach singapurskich, więc taka mała uwaga, bo to około 4k dolarów singapurskich. https://www.vinshineaudio.com/shop Tylko pamiętaj, że to singapurskie dolary. O dziwo też mają opcję zapłaty wraz z doliczonym podatkiem VAT dla konkretnego państwa :rly:

Tańszy pontus też ma I2S. Cenowy odpowiednik x sabre Pro mqa bez 1k zł.

Venus to jest ten model przedostatni, ich flagowy to Terminator, wielki kloc około 20kg, trzy złącza I2S (HDMI i 2x Ethernet) Ale cena zbliża się do około 20k zł, ale już z VAT.

Choć oznaczenia tego Venus trochę pokręcone, bo w recenzji widnieje jako MKII w sklepie vinshineaudio jako po prostu Venus, ale z PCM 1536, a  na stronie producenta jako Venus ale z PCM 384 https://www.denafrips.com/specs-venus

 

Resztę masz w recenzji na High Fidelity

A tu wklejam opis brzmienia. Wyglada na to, ze to DAC, który stawia na czarowanie i przyjemność, a nie precyzję szybkość czy techniczność. Choć brzmi ciekawie do jazzu wokalu i mniejszych składów muzyki klasycznej.
 

„To DAC, który jest idealnym, i to naprawdę – idealnym, urządzeniem dla wszystkich tych, którzy słuchają muzyki klasycznej, jazzu w niewielkich składach, a także muzyki wokalnej spod znaku Franka Sinatry, Madeleine Peyroux itp. Dostaniemy z nim duży obraz o ciepłej barwie. Któryś z komentatorów w internecie zwrócił uwagę na to, że powyżej 2 kHz urządzenie tłumi dźwięk, dlatego to nie jest DAC dla niego. Bazując na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że testowany przetwornik niczego nie tłumi, ale rzeczywiście, subiektywnie wszystko powyżej – niech będzie – 2 kHz jest łagodniejsze i mniej bezpośrednie niż z urządzeniami, powiedzmy, Arcama, Accuphase’a, Naima.

Fantastycznie pokazała to płyta CD O God, the King of Glory z utworami Henry’ego Purcella. Została ona zarejestrowana na najlepszym chyba komercyjnym nośniku cyfrowym, to jest dysku magneto-optycznym na 20-bitowym rejestratorze Sony PCM 9000, z procesem Super Bit Mapping, który pozwoił skrócić 20-bitowe słowa do 16 bitów, i zrobiono to doskonale. Płytkę kupiłem we wrześniu tego roku w kościele Sacré-Cœur w Paryżu, w którym odbywała się, tak się złożyło, msza z udziałem wokalnym benedyktynek, które się tym miejscem opiekują. Z Venus MkII w moim systemie miałem podobne poczucie uczestnictwa w czymś mistycznym.

Przede wszystkim przez miękkość tego dźwięku, Mówiłem, że to dźwięk ciepły i to prawda. Ale jest ciepły nie przez wycofanie góry pasma, a przez naturalny atak, który może zostać odebrany jako miękki. Szczególnie, jeśli wcześniej byliśmy wystawieni na odbiór dźwięku o znacznie twardszym, wyraźniej definiowanym ataku. Nie mówię, że jedna czy druga prezentacja jest lepsza. Ale, jeślibym już musiał, to powiedziałbym, że akurat ta jest bardziej naturalna.

W bardzo podobny sposób odebrałem dźwięk z płyty Midnight Sugar Tsuyoshi Yamamoto Trio, płyty wydanej na złocie przez firmę Impex. To tutaj słychać było, że góry jest dużo, bo perkusja lśniła się blachami, a także że atak dźwięku jest doskonały, bo fortepian lidera był mocny i dynamiczny.To było naprawdę coś! Zarazem jednak wyraźniej usłyszałem rzecz, która była wyczuwalna przy Purcellu, ale która kompletnie mi wówczas nie przeszkadzała. Teraz również nie była dla mnie problem, ale efekt ten był wyraźniejszy – to przetwornik, który nie skupia się na akustyce wnętrza w którym zostało wykonane nagranie.

Jego głównym celem wydaje się jak najbardziej naturalne oddanie wydarzeń z pierwszego i drugiego planu.Instrumenty mają duży wolumen i masę, która jest zazwyczaj, nawet w bardzo drogich urządzeniach, odchudzana. A tutaj – wow! Mało kiedy tak ładnie pokazywane jest body kontrabasu, rzadko kiedy fortepian ma tak dobrze zaznaczoną wielkość. To DAC, który kocha wokale. Najpierw te w muzyce klasycznej, ale zaraz potem pozostałe, jak Madeleine Peyroux z płyty Careless Love. To krążek wyprodukowany, i to doskonale, przez Larry’ego Kleina, który – dla przykładu – zagrał na bezprogowym basie w Mercy Street Petera Gabriela (płyta So) i który zdobył kilka Nagród Grammy.

Ze wszystkimi tymi płytami dostałem piękne barwy, cudowną plastykę i niewymuszoną energię. To było granie bez ściśniętych szczęk i zaciśniętych w pięć dłoni. Ale nie jest to dźwięk dla każdego. Pisałem już o tym, ale teraz dorzucę do tego kolejny argument. Wszystkie przywołane nagrania miały fantastyczny bas. Był on niski, mięsisty, nasycony. Można nawet powiedzieć, że był delikatnie podkreślony, szczególnie w średnim zakresie. Odstępstwo było jednak niewielkie i, prawdę mówiąc, nadawało muzyce odpowiedniej wagi.

To jednak bas raczej miękki niż precyzyjny. Jeśli ktoś lubi atak, ekscytację, niczym nieskrępowaną energię, powinien poszukać czegoś innego, Venus MkII nie jest dla niego. To DAC, który raczej celebruje granie niż stara się oddać moment rodzenia się dźwięku w jednym akcie stworzenia. Tak było z kontrabasem Isoo Fukui, tak było też ze, już przywołanym, basem Kleina. Dodam, że odsłuchałem ten utwór z Tidala, ponieważ właśnie znalazła się tam dyskografia Gabriela, zakodowana w MQA w rozdzielczości 24/96. 

Brzmienie tego nagrania było piękne, ale nie było to granie „rockowe”, jeśli tak mogę powiedzieć. Posłuchajcie państwo, chociażby, nowy album Hottie & The Blowfish pt. Imperfect Cyrcle, również dostępny w Tidalu w MQA 24/96, a zobaczą państwo o czym mówię. To granie, które powinno przeć do przodu, kręcić, nadawać rytm przesuwającym się za oknem ciężarówki słupkom przy drodze. Testowany DAC tego nie zrobi. 

Jest, po prostu, przeznaczony do czegoś innego. Na przykład do muzyki jazzowej – jak wspaniale zabrzmiały krążki z wytwórni ECM! – i takiej, która nie musi być „dobita”, żeby zabrzmiała energetycznie. Fantastycznie wypadły bowiem nagrania z płyty Michaela Kiwanuka pt. Kiwanuka (MQA 24/96), a zaraz potem Coltrane z Blue World (MQA 24/192). To był jędrne, wysycone granie.

| PODSUMOWANIE

Jak każdy specjalistyczny produkt, tak i przetwornik D/A Venus MkII ma wyraźny rys własny. Chociaż mówi się, że im droższe urządzenie, tym mniej powinno go być w torze, w rzeczywistości jest trochę inaczej. Rzeczywiście, im lepszy produkt, tym jest wierniejszy. Ale wcale przez to nie znaczy, że jest go „mniej” w dźwięku, a to, że dźwięk pokazywany jest z jego perspektywy. Jeśli urządzenie jest „przezroczyste”, czyli niczego nie dodaje, zazwyczaj jest nie do słuchania, ponieważ jednocześnie zbyt wiele zabiera.

A przetwornik Denafrips jest w tym co robi doskonały. Ma przepiękne barwy i świetną rozdzielczość. Jest jednak mało selektywny i nie ma wyraźnie określonego ataku basu. Przetrzeń jest dla niego tylko tłem dla instrumentów, które są duże, jędrne i namacalne. Tak więc to produkt – bądź co bądź – specjalistyczny. Mocny rock, country, rap, hip-hop – wszystkie te nagrania zostaną wygładzone i „ugrzecznione”. Ale cała reszta zabrzmi po prostu doskonale. Nawet tak wymagające, gęste produkcje, jak nowy, cyfrowy singiel George’a Michaela This Is How (We Want You To Get High) (MQA 24/96).”

 

 

Dzięki za świetny opis , już mi się ten dack podoba , nie wszystko co jest techniczne musi być technicznie zagrane i to urządzenie jest na to dowodem. Fajnie że są podane utwory, które były odsłuchane . Sam sobie pogram coś z tego w wolnym momencie . Michaela Kiwanuka lubię posłuchać i słuchałem singiel George’a Michaela This Is How, świetnie wypadł na Matrixsie .

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pablo650 Ciekawe jak pozostałe daci z oferty, bo ten jest już dosyć drogi, nie mówiąc o tym terminatorze. Czyli Pontus, ma I2S, natywne DSD czyli tak jak matrix. I cena podobna.

 

„A wejść jest aż siedem. To: RCA, BNC, TOSlink (wszystkie S/PDIF), dwa XLR (AES/EBU), które mogą pracować w układzie Dual-AES, oraz HDMI przeznaczone dla sygnału audio I²S.”

co to znaczy, ze AES/EBU x 2 mogą pracować w dualu? Co to dla tych wejść oznacza i dla konsumenta?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.12.2019 o 00:26, Nehero napisał:

@pablo650 Ciekawe jak pozostałe daci z oferty, bo ten jest już dosyć drogi, nie mówiąc o tym terminatorze. Czyli Pontus, ma I2S, natywne DSD czyli tak jak matrix. I cena podobna.

 

„A wejść jest aż siedem. To: RCA, BNC, TOSlink (wszystkie S/PDIF), dwa XLR (AES/EBU), które mogą pracować w układzie Dual-AES, oraz HDMI przeznaczone dla sygnału audio I²S.”

co to znaczy, ze AES/EBU x 2 mogą pracować w dualu? Co to dla tych wejść oznacza i dla konsumenta?

A to ciekawe i muszę to sprawdzić , domyślam się o co chodzi, ale lepiej nie walnąć kapelucha .Sprawdziłem i wydaje się że jest to po prostu zdublowane gniazdo AS/EBU i każde działa osobno , ponieważ sygnał jest cyfrowy i idzie jednym kanałem . W instrukcji obsługi nie ma informacji , aby gniazda można łączyć , w ogóle nie ma nic, poza tym że są dwa . Nawet są oznakowane numerami 1,2 . To czysty przypadek że kojarzy się to z tym że pracują razem , bo na panelu przednim są też diody dla każdego gniazda . Sam dack wygląda bardzo solidnie z pozycji wykonania, jak i samego wyposażenia . Dzwięku nie mogę usłyszeć, a i porównanie z Matrixem było by bardzo ciekawe.

Edited by pablo650

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, pablo650 napisał:

Dzwięku nie mogę usłyszeć, a i porównanie z Matrixem było by bardzo ciekawe.

Jednak porównanie raczej Pontusa jako konkurencji w podobnej cenie. Bo tamten z pierwszego postu, sporo odbiega cenowo. Ciekawi mnie jedynie, czy one wszystkie grają na podobną modłę, tylko jakościowo się różnią. Bo jedyna recenzja pontusa to ta ze strony producenta w produkcie w zakładce recenzje, dosyć krótka.

Jedynie posłuchanie może graniczyć z cudem, bo polski dystrybutor, to tajemnicze studio 666, może wiesz @pablo650 co to za studio? A tak to najbliżej ściągać z Niemiec, albo bezpośrednio od producenta ze sklepu vinshineaudio, bo tam już można od razu wraz z podatkami i opłatami zapłacić, choć pytanie czy cło też wchodzi  w cenę.

19 godzin temu, pablo650 napisał:

Sprawdziłem i wydaje się że jest to po prostu zdublowane gniazdo AS/EBU i każde działa osobno ,

No to ja nie wiem. Albo recenzent się walnął, albo czegoś jeszcze nie ma, szczególnie, że te wersje są dziwnie oznaczone zarówno w recenzji jak i w sklepie. @pablo650 o widzisz widzisz, w specyfikacji Terminatora o AES EBU "AES/EBU x 2 (Dual AES/EBU L/R Channel Input Supported)" Czyli coś w tym może być.

A tu recenzja Pontusa. Brzmi ciekawie, nie będę ukrywał. Sprzęt wydaje się bardzo przemyślanie zrobiony, a do tego jest ładny.

 

"

I will go right out and say this - the Pontus offers outstanding sound quality for the money. I would be hard pressed to suggest another unit with competitive performance at the price bracket. 

The Pontus would best be described as sounding very cohesive. It has a very composed sonic presentation with a good even balance. Resolution is very good, with commendable retrieval of micro-detail.

Tonally, I would put it as sitting somewhere to the subtly warm side of neutral. In comparison, the Vinshine DAC or the Holo Audio Spring DAC (Level 3) have a warmer balance.

Bass notes are reproduced in a tight, clean and rhythmic fashion. There is no bloat, fullness, or overhang here, and some may find the low frequencies to be somewhat dry and lightweight. This tended to give the Pontus a reduced sense of scale and dynamic restraint.

Initially, I found the midrange to be overly laidback. Out went the excellent Blackcat Tron coaxial cable, and in went the Viard Audio Silver HD Digital AES cable. The Viard has a very neutral tone and a drier balance than the Tron. While the midrange remained on the laidback side, it was nicely detailed and expressive. 

High frequencies are great with the Pontus, with good extension, refinement and nice reproduction of acoustic space in recordings.  

Soundstaging and imaging are also a strong point, with very precise placement of instruments both laterally, and depth wise. Sonic images were always kept tightly in focus, without any wavering even when things got busy.

Suggestions though that the Pontus is the one DAC to rule them all are misplaced (why do all audiophiles get all excited by these possible David vs Goliath stories ?). You can get much higher performance than the Pontus, but by spending at least three or four times more money. My Totaldac D1-Six has superior dynamics, more powerful bass, and a dimensionality to the sound that makes the Pontus seem flat in comparison. However, I could buy a Pontus for each of my three bedrooms, my two toilets, kitchen, dining room and still have a fair amount left over.

Conclusion

 

Great performance at the asking price. Probably not the best choice for bass heads, but otherwise, the Pontus has very little flaws. Makes you wonder how good Denafrips top model is ? It's never been better for audiophiles on a tight budget - Highly Recommended.

Credit to Auditor @ Headfi

Pros 

the absolute absence of digital glare, but maintaining a great resolution.

the deep, organic and detailed bass

the large and credible soundstage

the really intoxicating dynamic, who keeps enjoying you for hours revitalizing any song

Cons

Not a status symbol to show

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...