Jump to content
Sign in to follow this  
Jakub Łopatko

Recenzja słuchawek McIntosh MHP1000

Recommended Posts

Recenzja puszczona po namowach i przemyśleniach, aby jednak ją dokończyć i opublikować. Słuchawki bardzo mocno rozczarowujące, choć wygodne i sensownie izolujące od otoczenia. Wiele elementów wizualnie i materiałowo nie pasujących do siebie, część rozwiązań mało praktycznych (vide kabel czy stojak), oparcie się o konstrukt Beyerdynamica i cena finalnie pomnożona x10. Gdyby broniły się jeszcze brzmieniem i grały faktycznie jak słuchawki dynamiczne za 8-9 tysięcy, byłoby o czym pisać.

rqcq2BR.jpg

Link do recenzji: https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-mcintosh-mhp1000/

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poświęciłeś czas więc dlaczego miałbyś nie ujawnić swojej pracy? ;) Żyjemy w świecie gdzie oceniamy czy coś jest dobre czy złe, więc to jest oczywiste że czasem coś jest zrobione lepiej, z głową a czasem zdażają się wypadki przy pracy np. ten wielki spliter który w sumie nie ma większego wpływu na ocenę ogólną ale na pewno nie jest niezuważalny.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo czasami po prostu nie warto tego robić. Aby właśnie nie poświęcać czasu na sprzęt po prostu kiepski (vide SR9 chociażby, które cięły górą bardzo mocno, a co potwierdza chociażby @timecage który też ich słuchał), wprowadzam instytucję odsłuchów wstępnych i preselekcji. Czasami jednak sprzęt jest na tyle mocno kontrastujący z obiegowymi opiniami, że wyrzuty sumienia płynące z pominięcia jego opisu są większe, niż niechęć do wysłuchiwania na swój temat uwag. To tylko po drodze występują czasami jeszcze dodatkowe wątpliwości, czy aby na pewno jest o co kopię kruszyć. Nie da się ukryć, że to trochę demotywuje, zwłaszcza gdy recenzja dot. sprzętu prywatnego, odsłuchiwanego okazjonalnie.  

Na splitterze rozwidlenie jest przede wszystkim niepotrzebne. Sam kabel jest bardzo sztywny, lubi mikrofonować. Ale to też bardzo dobra rzecz, bowiem wiem dzięki temu jak źle takie konstrukcje lubią się zachowywać i czego powinienem unikać projektując własne kable. Także mimo wszystko szukam w tym pozytywów i wartości dodanej w formie wiedzy i doświadczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja mimo wszystko namawiałbym również do opublikowania recenzji SR9 - opisałeś już bardzo wiele słuchawek od ATH, a ten model to niejako w zamierzeniu producenta ukoronowanie linii SR/MSR, które jednakże wyszło jak wyszło. Słuchawki są fajnie zrobione i mają ciekawe elementy w brzmieniu, jedynym co je psuje to ta góra i to jest najgorsze - niewiele im brakuje do nie bycia kepskimi. Recenzja była by przydatna ku pamięci i ku przestrodze (nie zawsze model najwyższy gra najlepiej), a być może pomogłaby też komuś w niedokonaniu pechowego zakupu, bo model jest bardzo agresywnie reklamowany i wyprzedawany.

No ale oczywiście rozumiem brak motywacji do poświęcenia im czasu.

A co do słuchawek McIntosha - chyba z dwa lata temu zaproponowano mi ich odsłuch na AVS. Wziąłem je do rąk, obejrzałem i zapytałem o cenę rynkową, po której to informacji nawet nie chciało mi się ich odsłuchiwać. Dźwięk dźwiękiem, dla niektórych liczy się tylko to, ale dla mnie wartość słuchawek to również ich wygląd, wykonanie, wygoda i cena. Zatem ja wtedy na AVS tylko się roześmiałem i poszedłem sobie dalej.

Edited by timecage

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat w ich przypadku jest inny problem - nie wykonywałem zdjęć i recenzja byłaby w formie trochę takiej goławej mini-recenzji. Nie ma tu problemu motywacji, a bardziej kwestia sporej kolejki znacznie ciekawszych rzeczy do testowania, chociażby IA100PP + DT8, ale też Focal Elex, które przyszły wczoraj. Jeśli jednak uważasz, że taka opinia byłaby przydatna, to mogę zobaczyć, czy dałoby się coś z tego wyczarować tu na forum. Mi nie tylko sopran w nich nie pasował - one miały bardziej spłaszczony dźwięk niż Twoje MSR7SE. W ogóle przy 7SE nie miały czego szukać, jak również odstawały mocno od tego, jak grały DSR9BT. Nie uwierzyłbym że to są te same przetworniki, gdyby mi ktoś powiedział. Taka była bowiem między nimi różnica.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może forma mini-recenzji jest ogółem dobrym pomysłem dla sprzętów, o których warto wspomnieć, a które niekoniecznie zasługują na pełnię uwagi?

Ja uważam, że była by przydatna, no ale dla jednej mojej opinii raczej nie ma sensu się naginać - szczególnie, że ja akurat je słyszałem i recenzji nie potrzebuję.

Co do spłaszczenia to ja czegoś takiego nie zauważyłem, wręcz przeciwnie zagrały mi w niektórych utworach głębokim i warstwowym przecięciem basu ze średnicą, aż nieco przywołały stylistykę Nightowli. Natomiast mógł to być po prostu wybryk synergiczny z daną muzyką, ogółem jak najbardziej plasowałbym je poniżej MSR7SE, a nawet SR50BT.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto jest teraz właścicielem marki ,Chińczycy czy jakiś bezimienny Fundusz Inwestycyjny ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Panie Jakubie,

ubawiłem się "po pachy" czytając tę recenzję i piszę to na poważnie, bo kilka razy parsknąłem śmiechem.

Uważam, że takie recenzje są bardzo cenne, bo na co dzień wortale branżowe oraz periodyki o tematyce audio, recenzują prawie wszystko pozytywnie lub bardzo pozytywnie, co od razu moze kojarzyć się negatywnie że sponsoringiem (mnie się nie kojarzy negatywnie, bo staram się podchodzić do tej pasji z rozsądkiem) lub z celowym unikaniem krytyki, co jest nieuczciwe.

Za tego typu recenzje powinniśmy "całować Pana po rękach", bo dla mnie te słuchawki ocierają się o jakąś formę oszustwa, a znając Pana renomę, ktoś być może uniknie straty czasu i pieniędzy.

Edited by Krzysztof Miś
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krzysztof Miś Bardzo dziękuję Panie Krzysztofie za ciepłe słowa i wsparcie. Zatem postaram się mieć ich więcej, choć odciągają one często uwagę od faktycznie ciekawego sprzętu. Czuję się bardzo niezręcznie, nawet w formie cudzysłowu, bowiem wciąż nie da się uniknąć subiektywności oceny, a ja nie zaskarbiam sobie tytułu złotego ucha i sądu ostatecznego, ale faktycznie mocno się zawiodłem. Myśli o unikaniu tak kontrowersyjnych recenzji brały się z chęci zaoszczędzenia kolejnej sytuacji, w której właściciel sprzętu - wysyłając go jakby nie patrzeć w dobrej wierze - musi zmierzyć się z negatywną oceną sprzętu, który mu się podoba. Odbierane jest to na ogół jako potwarz, ujma i obraza, stwierdzenie głuchoty i niewiedzy właściciela, wyśmiania jego decyzji zakupowej, udowodnienie złego wyboru. To czasami silniejsze niż może się wydawać, a reakcje potrafią być naprawdę różne. Na innym forum niedawno można było przeczytać nawet o pogróżkach wysyłanych SMSami o 3:00, ale to akurat w kontekście handlu sprzętem audio w tle. Oczywiście jeśli wierzyć tym rewelacjom. Niemniej jeśli motywem przysłania sprzętu jest np. chęć zrobienia sobie w ten sposób reklamy i wykorzystania bardzo dużej poczytności AF, jestem jednak sobie w stanie to wyobrazić.

@taurus Niestety nie mam takiej wiedzy. Gdybym jednak miał się kierować brzmieniem MHP1000 jako pokazem możliwości sprzętu stacjonarnego, na pewno bym go nie kupił.

@timecage Każda opinia jest dla mnie ważna. Również Twoja 👍.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem do porannej kawy. Ciekawa lektura. Myślę, że po prostu chciano zarobić najmniejszym możliwym kosztem, takiej firmie nie przystojną takie praktyki. Pozostaje omijać szerokim łukiem.

Stojak to żart sam w sobie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Jakubie,

Jest Pan jedynym znanym mi Recenzentem audio, który przyjmuje postawę bezkompromisową i otwartą. My mamy de facto firmy recenzenckie, które zajmują się miękkim marketingiem. Pierwsza zasada - nie pisać oczywistej nieprawdy. Druga - nie stosować ostrej krytyki. Prowadzi to do  selekcji recenzowanego sprzętu - wybiera się to, o czym można jedynie dobrze napisać i ewentualnie skrytykować drobiazgi. Kolejny argument (ten jest ponoszony oficjalnie)- szkoda czasu na nieudane produkty. Kolejny argument - nie opłaca się iść na wojnę ze sprzętem, bo to zraża dystrybutorów, a to dawcy mięsa do recenzji i dawcy reklam. Ten kod jest oczywiście rozpoznawany przez konsumentów - jak jakiś produkt nie ma recenzji, to najpewniej jest przeciętny.  W ramach krytyki audio jest Pan dość wyjątkowym przedstawicielem krytyki, jaką chcieliby mieć konsumenci. Diagnozuje Pan i dobre i złe rewiry oferty audio, polegając nie tylko na maszynie handlowej ale i na prywatnie pozyskanych produktach. Gratuluję i życzę dalszego rozwoju portalu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Często mam za tą postawę kłopoty, ale bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Niemniej i mi zdarza się za własną decyzją odpuścić regularne testy, jeśli widzę, że sprzęt będzie tylko niepotrzebnie marnował mój czas i nie wniesie to dla czytającego nic szczególnego, a co najwyżej zrobię sobie potem krótką mini-recenzję, która tego czasu mocno nie skonsumuje.

O ile być może faktycznie spora część branży chce realizować recenzje w sposób bezkolizyjny, to jednak u mnie wciąż największą wartością, znacznie cenniejszą od pieniędzy, jest wspomniany czas. Każdy sprzęt testuję generalnie tak samo, też trzeba napisać tekst, zrobić zdjęcia, pomiary, ale wiadomo, że każdy z nas wolałby rozsmakować się nad D8000 przez tydzień, niż przez ten sam tydzień męczyć np. jakieś Sony za 100 zł. 

Aczkolwiek zdarzają się takie słuchawki jak K872 (tez miałem za nie trochę nieprzyjemności) czy MHP1000, które są drogie i których właśnie z tego tytułu nie można pominąć. Słuchawki kiepskie ale tanie nikogo bowiem nie dziwią. Ale już te drogie i kiepskie to temat z zupełnie innej beczki. Z recenzji nie do końca pozytywnych będą jeszcze SE-Monitor 5 i - jeśli się zdecyduję mimo wszystko je opisać - Ether Flow. Przy tych ostatnich niemal na pewno będą kontrowersje, bo wyraźnie bardziej cenię sobie LCD-2 oraz Elear/Elex, a słuchawki mają sporą ilość fanów. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Jakub Łopatko napisał:

SE-Monitor 5 i - jeśli się zdecyduję mimo wszystko je opisać - Ether Flow.

Chętnie bym poczytał recenzje obu modeli, o Ether krąży dużo pozytywów w sieci , dla nas tym więcej recenzji ,nawet lekko negatywnych tym lepiej... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

SE-Monitor 5 na pewno się ukażą. EF - o ile strojenie mają bardzo przyjemne, to jednak efekt kocyka + mała scena + irytujący do żywego pałąk + niezbyt dobre konektory słuchawkowe = średnio to wypadało. Nie są to złe słuchawki, ale nie kupiłbym ich i nawet nigdy nie rozważał zakupowo. Wolałbym spokojnie Focal Elex za znacznie mniej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Recenzję czytało się bardzo przyjemnie. Do dźwięku się nie odniosę, bo nie słuchałem tego sprzętu i raczej nie będzie mi to dane. Jednak z ciekawości wrzuciłem nazwę modelu w wyszukiwarkę i wyskoczyła mi pewna recenzja, gdzie słuchawki zostały ocenione co najmniej bardzo dobrze. Teraz rodzi się w mojej głowie pytanie - czy jeżeli subiektywne opinie (zakładam, że peany na cześć McIntoshów były wynikiem tego jak grały, a nie innych czynników) na temat audio mogą być tak diametralnie odmiennie to w ogóle opisywanie sprzętu ma sens? :D

Odnośnie wyglądu to moim zdaniem słuchawki zdecydowanie nie "wyglądają". Jeszcze czarno-srebrna baza ujdzie w tłoku, ale te niebieskie przeszycie pałąka i co gorsze ten odpustowy kabel wołają o pomstę do nieba.

Stojak z kolei solidny - pokombinowałbym trochę i byłby hak do przyczepki, bo akurat potrzebuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Hustler napisał:

subiektywne opinie

Subiektywna opinia subiektywną opinią, ale proszę zauważyć, że w treści znajdują się całkiem obiektywne dane pomiarowe. Jako oceniający mogę mieć swoje humory albo tzw. słabszy dzień, choć problemy te rozwiązuje wiele par słuchawek i długi czas trwania recenzji. Niemniej mikrofony pomiarowe swoich humorów nie mają. Kuleć może metodologia, aspekty techniczne, ale przy dużej próbie pomiarowej, gdzie np. pomiary K1000 wypadały mi bardzo, ale to bardzo spójnie z InnerFidelity, a ostatnio DT1990 bardzo spójnie z RTINGS, to wydaje mi się, że ten aspekt recenzji kwalifikuje się na miano zweryfikowanego. Naturalnie nie mogę wypowiadać się za inne recenzje i innych recenzentów, a nawet gdybym mógł - nie chciałbym. Każdy ma prawo do własnej oceny, choć oczywiście różne mogą być motywy jej wyrażania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem okazję posłuchać tych słuchawek. I tak jak uwielbiam firmę mcintosh, tak niestety ale po zakupie tych słuchawek można czuć się wyraźnie oszukanym. Słuchawki zrobione przez bayerdynamic'a (chodzi o zapożyczenie technologi gdzie tylko się da), cena kosmiczna a dostajemy coś naprawdę słabego. Powinni te słuchawki wycofać aby uniknąć złego PR'u. Gdybym nie znał ich innych konstrukcji (np lampowy mc275) po samym odsłuchu tych słuchawek nigdy więcej nie spojrzałbym na tą firmę.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...