Jump to content

Czy potrafisz odróżnić strumień bezstratny od stratnego


j4r3k
 Share

Recommended Posts

Ja się przyznaje że nie potrafie :) 
Z drugiej strony nie mam też jakiegoś super skomplikowanego i czułego sprzętu żeby to sprawdzić. Może na jakimś audiofilskim sprzęcie z dobrą separacją, holografią i bardziej technicznym graniem, które jest przeciwieństwem mojego mini toru to może dałbym radę. Jak się nie ma co się lubi [...] - poniżej 320kbs nie schodzę bo tam straty są już duże i czystość a raczej jej brak można bardzo łatwo wyłapac.

Link to comment
Share on other sites

Ja już od dawna się nie oszukuję. Trzymam muzykę we FLAC dla komfortu psychicznego i wygody (jak trzeba mp3, to MMA źródło do konwersji, flaka z mp3 nie zrobię). 

Link to comment
Share on other sites

Czy słyszę różnice? Czasem tak, czasem nie. Wiele zależy od materiału źródłowego, sprzętu, realizacji i gatunku. Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo jeżeli test wykonujesz na utworach, których się nie zna, to to również może wpłynąć na efekt końcowy.

Formaty bezstratne są świetne nie tylko ze względu na jakość, ale także ze względu na bezstratność właśnie. Z takim plikiem mogę robić co chcę, bez obawy o degradację jakości w przypadku konwersji do formatu stratnego. Z dobrze zrealizowanego FLAC'a można zrobić niezły encoding do mp3@320. ;)

image.png.fbbc906310585739c6ca830663fabeb5.pngimage.png.11d45c47d9c1e1c682223f8dc83a9071.pngimage.png.4145339f930087e66a1990a0deb8a9d8.png

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie ważniejsza jest jakość samego nagrania. 

Bo różnice w plikach to po pierwsze jak wiadomo im lepszy sprzęt tym łatwiej to wychwycić, a po drugie i tak w większości nie są to różnice, które nagle zmieniają oblicze całego utworu.

No i zapewne trzeba by mieć słuchawki czułe na takie artefakty. Może takie HD800 by się nadały?

Bo jeśli sam utwór jest słabej jakości, to nawet flac czy kto wie co jeszcze, nie zrobi z niego dobrze grającego pliku.

A jeszcze mi się wydaje, że największe znaczenie jakość pliku ma w muzyce poważnej i jazzie, gdzie jednak ta muzyka jest trochę spokojniejsza/łatwiej jest rozdzielić słuchem instrumenty i skupić się na nich niż w metalu czy innych popowych utworach. A poza tym niejednokrotnie same nagrania są lepszej jakości. Takie są moje odczucia.

Słuchając utworów nawet na Tidalu, ale tych co są do zakupienia ze strony 2L, czy plików darmowych sampli z 2L, muszę przyznać, że jakościowo są na wysokim poziomie. I wtedy same NO grają o wiele lepiej.

https://tidal.com/browse/album/2397794

https://tidal.com/browse/album/86301052

I dla mnie ważniejsze jest to, aby utwór był należycie nagrany.

Czasami tego słuchając, jedynie jest szkoda, że nie posiadam jeszcze lepszych słuchawek zdolnych lepiej oddać utworu.

Ale mam nadzieję, że L300 będą tymi, które lepiej zagrają muzykę poważna i pokażą lepiej i więcej szczegółów niż NO.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

 

Kolega z filmiku bardzo ciekawie i dokładnie tłumaczy różnice w teorii.

Wniosek się nasuwa jeden.

Słuchawki czy kolumny, które są dosyć wrażliwe czy wybredne na zmiany lub na braki czegoś, przesterowania, skrzypienia, harczenia.

Jeśli spora cześć ucinanych rzeczy jest w górnych rejestrach, to nie ulega wątpliwości, że najbardziej pożadane słuchawki, to będą właśnie jasne, analityczne. 

Kolejna rzecz, to ucinane najniższe zakresy basu, co w sumie usłyszymy, tak mi się przynajmniej wydaje na słuchawkach, które faktycznie potrafią ukazać tak niski bas.

Chyba najbardziej uczciwy test i miarodajny byłby przy wykluczeniu wszelkich przeszkód czy to po stronie słuchawek, czy sprzętu. No i napewno przy zapewnieniu odpowiedniej jakości tego sprzętu. Jednak żeby usłyszeć różnice, które są i tak bardzo ciche lub mało słyszalne pośród reszty dźwięków, to sam dźwięk do słuchawek powienien przejść w jak najczystszej postaci bez dodatkowych szumów czy innych rzeczy zebranych po drodze, które mogłyby dodatkowo jeszcze bardziej zamaskować już mało słyszalne dźwięki.

Czyli krótko mówiąc potrzebny by był referencyjny sprzęt, który łatwo ukazuje jakiekolwiek zmiany. Wtedy jeśli ktoś by nie słyszał różnic, to można mówić o głuchocie.

A tak jak ja słucham na AQ NO, które do jasnych i analitycznych słuchawek nie należą, to raczej cieżko powiedzieć, że łatwo się doszukam czegoś, co głównie siedzi w górnych rejestrach, a dodatkowo są to rzeczy, które są zakrywane przez głośniejsze dźwięki.

 

Inna sprawa to co powiedział ten człowiek na filmie to wiedzieć czego szukać, wiedzieć co zostało wycięte z utworu. Bo inaczej to nie ukrywajmy, jest to szukanie igły w stogu siana.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Ja nie słyszę różnicy. Są tracki na Spotify i w sieci gdzie leci częstotliwość od Hz do kHz i ja przestaję słyszeć powyżej 12 kHz. Przekleństwo? Błogosławieństwo? Optymistycznie twierdzę że to drugie. Dobrze że kupując DAC wybrałem jednak najtańszą opcję z mojej listy nie pakując się w sprzęt za 4 "koła" ;)

Link to comment
Share on other sites

Tu nie chodzi o częstotliwośc Hz tylko o samą wartość próbkowania plików muzycznych. Aczkolwiek nie słyszeć już 12kHz to rzeczywiście coś może być nie tak, ponieważ wartością maksymalną (teroetycznie) jaką możemy usłyszeć to 20kHz a najniższa - 20Hz

Link to comment
Share on other sites

Panowie ja mam 40+ a 12khz to naprawdę wysoki pisk :)

20khz to górna teoretyczna granicą a zwykle raczej mówi się o 16khz - nigdzie nie jest powiedziane ze tyle trzeba słyszeć. A z wiekiem (i od głośnej muzyki) słuch się osłabia.

Ale jak będę robił badania sprawdzę też słuch. Pasmo mam może i słabe ale słyszę więcej niż dobrze ;)

Ciekawe że w Spotify ten test u mnie jest lepiej po spdif niż po kablu USB - slysze od 11kHz na sygnale ze streamera+DAC, a od 10kHz na mac+DAC (i 3m kabel USB): spotify:track:6krFPbVPs8cVdUGz2PR1Zs
Różne poziomy głośności...

Edited by WojtekP.
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 10.11.2019 o 14:31, maszynista1987 napisał:

Test jest dość ciekawy , kiedyś już go robiłem i wyniki wychodzą podobne . Da się wyłapać , mi najłatwiej po basie :) Ogólnie facet  z FILMIKU powyżej ma bardzo ciekawy kanał  !

Do tego sensownie gada, a nie wciska kit no i pokazuje gdzie faktycznie są te słyszalne różnice.  Są to wysokie częstotliwości głównie, więc tu według mnie kłania się dobry czuły tor i słuchawki czułe właśnie na takie niuanse. A chyba przede wszystkim czuły. Robiłem kiedyś na Qobuz test, bo bardzo szybko można zmieniać w locie muzyki jakość, a nawet zmieniając i włączając od początku i różnic nie wyłapałem, ale ciężko wyłapać takie szumy czy inne wysokie częstotliwości na Nightowl, które raczej nie słyną z totalnej analizy utworu i wywalania na twarz wszystkich skaz czy innych choćby maciupkich zmian.

Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, samą głośność. Jak puścimy ciszej muzykę, to wyższe częstotliwości są przygaszone. I z tego co czytałem, to sporą rolę odgrywa sam DAC. Jest jakby nie patrzeć pierwszy element, który ma styczność z plikami cyfrowymi.

Kiedyś robiłem testy z plikami poniżej 320, z paczki do testów z plikami od wysokiej jakości przez 320, aż chyba do 96, to w tym najniższym tam głównie dominują zniekształcenia i już mocno słyszalny szum, cały dźwięk był nawet zniekształcony, traci dynamika, basu prawie nie ma, średnica cała zniekształcona, słuchać się nie da. Dźwięk trochę był taki " jak to się w obrazie mówi, rozmyty i z mocno widocznymi pikselami" coś podobnego było słychać do tych pikseli, jakby dźwięk nie był całością tylko takimi pikselami. Przy 320 vs wyższe, to i tak trzeba w sumie wiedzieć gdzie szukać różnic. Tak jak powiedział gość z filmu, nie ma reguły co się wycina, ale sporo jest wycinanych wysokich częstotliwości oraz tych najniższych przy sub basie.

W dniu 10.11.2019 o 18:04, WojtekP. napisał:

20khz to górna teoretyczna granicą a zwykle raczej mówi się o 16khz - nigdzie nie jest powiedziane ze tyle trzeba słyszeć. A z wiekiem (i od głośnej muzyki) słuch się osłabia.

W świecie zwierząt, to my w sumie głusi jesteśmy. Marne teoretyczne 20kHz, w rzeczywistości sporo poniżej. Niby wydaje się, że nie potrzeba nam więcej, ale nie potrzeba, bo i nie słyszymy więcej. Gdybyśmy słyszeli np do 100 kHz, to nagle by się okazało, że i muzykę nagramy z dźwiękami do 100 kHz. CIekawie by było. :D. W sumie to nietoperki, ze swoją echolokacją królują. Choć najlepsze, że i człowiek może wykształcić zdolność echolokacji, choć wiadome, że nie tak jak nietoperki, ale nadal jednak niewidomy może wykształcić zdolność echolokacji i dzięki temu ułatwić sobie życie. Choć jak można przeczytać, nie trzeba wydłubywać sobie oczu w tym celu. Widomy człowiek, również może się nauczyć wykorzystywać echolokację. Jedynie nie można mieć znacznej wady słuchu.

 

Edited by Nehero
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

A co sądzicie O DSD mam ich pół tony na dysku i coraz bardziej się przekonuje że chyba nie ma to sensu. W większości szumią, fajnie pokazują rozkład instrumentów i wokalu na scenie ale to chyba jedyna zaleta. 
Nie mam genialnego słuchu ale zasadniczo wydaje mi się, że flaczki są znacznie przyjemniejsze w odsłuchu. 

Link to comment
Share on other sites

Jak jest konwersja do PCM a nie natywnie, albo sam układ ma skopane przyjmowanie DSD, to szumieć będzie. ;) Z tego właśnie powodu, np. Shanling M1 się nie nadaje do bezpośrednich odsłuchów DSD, jedynie jako transport (osobiście lecę natywnie, via USB, do TEACa), wtedy nic nie szumi.

Edited by daviox
literówka
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
  • 8 months later...

Poległem na James Blake albo nie wiem co jest lol ;D Ostatni był dla mnie najprostszy bo słuchem zaledwie 1-2sek, ale widocznie tak się rozpędziłem że gdzieś i tak się pomyliłem hahaha. Z racji aby test się udał założyłem studyjne zamknięte AT-M40x

 bo mają dość płaską efektywność pasma, no i wspomnianą zamkniętą konstrukcję. Następnym razem jak kiedyś pobawię się w te testy na Jamesa założę inne słuchawki ?

The Killers 80% (p >= 0.020)

James Blake 20% (p >= 0.020)

Daft Punk 80% (p >= 0.020)

The Eagles 80% (p >= 0.020)

Dixie Chicks 80% (p >= 0.020)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Nie słyszę różnicy między mp3 256-320 kbps a FLAC. Słyszę natomiast między mp3 256-320 a mp3 128. Ostatecznie i tak jestem zwolennikiem płyt CD - kwestia wieku, słuchanie z plików zaczęło być powszechne, gdy byłem już po studiach.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...