Jump to content
Sign in to follow this  
bachankas

Fiio FA1

Recommended Posts

Posted (edited)

Miał być krótki odsłuch, ale spodobały mi się i kupiłem, więc mogę parę słów napisać :) Dorzucę zdjęcia w wolnym czasie.

Pierwsze co się rzuca to to, że słuchawki są prześliczne i kapitalnie wykonane, naprawdę czapki z głów dla Fiio. W tym segmencie cenowym zawsze jakieś niedoróbki się gdzieś znajdują, a tu proszę - pięknie wydrukowana w 3D kopułka, zero niedoróbek, rantów, kantów itd. Prezentują się przepięknie.

Ergonomicznie półka Audeo - rewelacja. Fiio podążyło za trendem pseudocustomowych kształtów celująco. Seala złapałem od razu na obu typach tipsów (o nich chwilę później). Słuchawek po 1.5-2 godzinach nie chce się wyciągać z uszu. Co mnie niezmiernie cieszy, to z wygodą w parze idzie niezła izolacja - nie są to Etymotic, ale poziom zbliżony do MEE P1 i metro czy stary pociąg nie przeszkodzą w słuchaniu.
Niektórym może trochę przeszkadzać kabel z względnie sztywnymi odgiętkami, tu kwestia osobista.

I najważniejsze, czyli brzmienie. Słuchawki mają wysoką skuteczność i 15 omów, więc napędzą się ze zgniłego banana. Natomiast ładnie różnicują źródła.
Same z siebie starają się być monitorami, ale z pewną dozą funu. Bas jest typowo armaturowy - szybki, lekki, dla bassheadów może go brakować znacznie. Natomiast gdzie trzeba to ładnie zamruczy. Słuchawki są podatne na EQ, więc drobna korekta może te braki kompensować.

Średnica gra pierwsze skrzypce. jest bliska, bezpośrednia, szybka, rozdzielcza. W gęstym graniu metalowym nic się nie gubi. Wokal jest wysunięty do przodu razem z gitarami. Dzięki temu pomimo braku klasycznego "siepnięcia" basem rodem z dynamików muzyka jest świetne dociążona.
Góra jest dobrze rozciągnięta, ale gładka, stonowana. Talerze się zlewają, nie gubią, ale osoby przyzwyczajone do iskierek rodem z Beyerdynamic mogą przy pierwszym odsłuchu słyszeć "zamułę". Natomiast tak nie jest, słucham sporo muzyki, gdzie w sopranach dużo się dzieje, i tu Fiio sobie radzą bardzo dobrze.
Dzięki wypchnięciu średnicy i złagodzeniu sopranu scena wypada bardzo ciekawie. Często pojedyncze armatury grają fajnie na szerokość, ale brakuje jakiejkolwiek głębi. Tutaj jest nieco lepiej, jest wrażenie, ze perkusja faktycznie atakuje zza gitar. Natomiast godzinna sesyjka w S.T.A.L.K.E.R. Clear Sky pokazała, że holografia i pozycjonowanie są "tylko" przyzwoite. Przypuszczam, że w muzyce orkiestralnej czy pewnych gatunkach elektroniki może brakować nieco lepszej przestrzeni.

Słuchawki są łatwopędne, ale lubią pokazać różnice w źródłach. Zarówno z Sony A55 i Shanlingiem M3s się dogadywały, z Sony mininalnie ostrzej i twardziej. Sprawdziłem, jak jest z wyciąganiem szumów - moje Xiaomi Redmi Note 4X szumiało dosyć mocno, więc warto mieć to na uwadze, że smartfony z niskiej półki mogą z nimi dawać taki efekt.

Podsumowując, za 499 zł otrzymujemy kapitalnie wykonane słuchawki, które ergonomią i brzmieniem stawiają je bardzo wysoko w rankingu opłacalności. Brzmienie specyficzne, jak często z pojedynczymi armaturami bywa, ale warto dać im szansę.

Edited by bachankas
  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako posiadacz Fiio FA7, stwierdzam, że w ogóle ten opis pasuje również do FA7, też góra analityczna, przejrzysta, ale niewiarygodnie łagodna, 0 ostrości nieprzyjemnych dla uszu. Bas oddaje dokładnie to co autor nagrał, nie więcej nie mniej. Jeśli w nagraniu jest sporo basu jak przy muzyce pop, to również to usłyszymy, a jak w nagraniu nie ma basu, to również go nie usłyszymy. I cała magia siedzi w średnicy i scenie. Bo bas niby oszczędny, wcale nie jest jakiś potężnie brzmiący, a w rocku i metalu odnajdują się wspaniale.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@bachankas - sprzedałeś nasze przebojowe E1 i przerzuciłeś się na armatury ?

Masz jakieś porównanie FA1 do FH1 lub MEE P1/P2 ?

Tekst o wygodzie zachęca. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nehero wg opisów FA7 są najciemniejsze z całego grona: FH5, FH7, FA1, FH1. Natomiast FA1 są z całego grona najjaśniejsze. Myśle, ze pod względem sygnatury dzieli je przepaść.

Natomiast FA1 maja bardzo podobne kopułki do FA7 wiec w obu wygoda będzie bardzo dobra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, Lord Rayden napisał:

@bachankas - sprzedałeś nasze przebojowe E1 i przerzuciłeś się na armatury ?

Masz jakieś porównanie FA1 do FH1 lub MEE P1/P2 ?

Tekst o wygodzie zachęca. 

FH1 mogłem bezpośrednio porównać. Zupełnie inne granie. Mocniejszy bas i Góra, środek cofnięty, szeroooka scena, ale na głębokość podobnie. Wygodne, ale nie tak jak FA1 i tłumią gorzej. 

FH1 bym raczej traktuję jako tańsza i nieco gorsza alternatywa dla Aune E1. 

MEE P1 już nie mam, ale pamiętam brzmienie. One sporawo wspólnego z Audeo mają, FA1 maja głębsze zejście nieco i gladszą, spokojniejszą górę.

@Palpatine dla mnie to FH1 są jaśniejsze, pomimo mocnego basu góra jest mocno zaakcentowana i nie chowa się.

Co jak co, ale. FA1 i FA7 się udało im jeśli chodzi o kształt kopułki. Rewelacja pod tym kątem. 

 

 

A co jeszcze jest fajne to ich łatwość w pędzeniu - oznacza to, że łatwo zrobić z nich FA1BT poprzez odpowiedni kabelek :)

Edited by bachankas

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Palpatinenie zaprzeczam, chociaż stwierdziłbym bardziej, że FA7 to ciepłe niż ciemne. Chociaż tutaj to zależy już od toru. Bo na XB10 było cieplej jeszcze bardziej, a na Fiio Q5 odwrotnie w drugą stronę.

Pod względem sygnatury może dzielić je przepaść, ale opis @bachankas z grubsza pasuje do FA7, ale oczywiście to na 100% nie ten sam dźwięk i całościowo mogą grać inną barwą.

Jednak właśnie jego opis mógłby bez wdawania się w szczegóły być przy FA7.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porównując do myśliwców z I Wojny Światowej to FH1 to takie SE-5a (konie robocze RFC), FA1 to Nieuporty. E1 to Sopwith Camel , MEE P2 to SPAD VII, MEE P1 to SPAD XIII.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 minut temu, Lord Rayden napisał:

Porównując do myśliwców z I Wojny Światowej to FH1 to takie SE-5a (konie robocze RFC), FA1 to Nieuporty. E1 to Sopwith Camel , MEE P2 to SPAD VII, MEE P1 to SPAD XIII.

koniem roboczym najpędzej nazwayłbym E1 albo FH1, które najłątwiej nazwać bezpiecznymi all-rounderami. FA1 to już techniczne, zwinne granie - Nakajima Hayabusa z II WŚ mi się kojarzy :)

Edited by bachankas

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bachankas napisał:

koniem roboczym najpędzej nazwayłbym E1 albo FH1, które najłątwiej nazwać bezpiecznymi all-rounderami. FA1 to już techniczne, zwinne granie - Nakajima Hayabusa z II WŚ mi się kojarzy :)

Stąd porównanie do Nieuporta. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...