Jump to content
Sign in to follow this  
Super8

M50xBT vs MSR7 vs M50x vs Sony 1000XM3

Recommended Posts

Wow, ależ się u mnie działo ostatnio w świecie słuchawek BT. W jednym z tematów napisałem jak dużym fanem jestem brzmienia MSR7, które od wyjęcia z pudełka każdego dnia zaskakują niesamowitą melodycznością i o ile da się tak to nazwać... plastyką dźwięku. Wadą MSR7 jest to, że nie są przenośne. Dla mnie przenośne słuchawki to takie, które komunikują się ze sprzętem audio bez kabla, dając przy tym jak najwięcej frajdy i jak najmniej kompromisów jakościowych. Budżet jest dla mnie ważny, ale nie najważniejszy, zwłaszcza jeżeli chodzi o sprzęt, z którym mam do czynienia na co dzień. Dlatego szukając idealnych dla mnie mobilnych zamienników dla MSR7 założyłem sobie kilka kryteriów

1. BT, jak najnowszy, bo najnowszy BT = jak najmniejsze opóźnienia, czyli najlepiej BT 5.0. Do tego AptX to było absolutne minimum. AptX HD... no cóż, mój Samsung S10+ nie wspiera tej technologii z uwagi na brak procesora Snapdragon w tymże.
2. Jak najmniejsza różnica w dźwięku między kablem a BT.
3. Wygoda użytkowania.
4. Możliwość używania słuchawek w trybie pasywnym = mogą być padnięte baterie, a i tak mogę słuchać dalej muzyki po kablu.
5. Efekt wow. O ile da się taki uzyskać w sumie od sprzętu BT przeznaczonego raczej dla zaawansowanego konsumenta, raczej nieaudiofila.
6. Podobna do MSR7 lub inna, ale równie intrygująca, zapraszająca do długich odsłuchów sygnatura dźwięku.

Na pierwszy ogień poszły Bowers & Wilkins PX i te okrutnie poległy, bo niestety w ogóle mi nie podeszły. Taki dźwięk to nie moja para kaloszy, dodatkowo wygoda użytkowania B&W jest tragiczna i aby móc słuchać muzyki po kablu mini-jack wymagane jest energia w akumulatorku. ;) Ot taki niuans. :)

Potem pojawił się dosłuch w jednym z salonów TopHiFi M50xBT i przez chwilę poczułem, że to może być to Ale potem pojechałem do salonu Bose, potem do Sony i na tydzień stałem się posiadaczem modelu 1000XM3. I kurde, szczęka mi opadła... od ilości elektroniki, która siedzi w środku i od... ANC, które naprawdę działa. De facto można się całkowicie odciąć dźwiękowo od otoczenia i to działa nawet kiedy nie słuchamy muzyki. Niesamowite uczucie, kiedy zakładamy po prostu słuchawki i otacza nas błoga cisza, cisza taka, że zaczynasz słyszeć swoje serce albo masz podsłuch na swoje fale mózgowe. ;) Cokolwiek by to znaczyło.. W każdym razie to ANC robi robotę, no ale... ja nie chcę wygłuszać dźwięków, ja chcę ich słuchać. I tak oto byłem już niemal 100% przekonany, że Sony zostają. Dźwięk taki jak w MSR7 (serio! są  aż tak dobre!) i niestety pożyczyłem od kumpla... 4 letnie Audio-Technica M50x. Tak, tak... dobrze wygrzane, zakatowane wręcz na muzyce elektronicznej typu trance, goa etc. Podłączyłem je pod swój super duper DAC ESS Sabre, właczyłem pare utworów i trochę przecierałem uszy ze zdziwienia, bo nie mogłem ich ściągnąć z głowy. Przesłuchałem przez 3 godziny bardzo wiele różnego materiału, od Nirvany, Metallici, po Strausa, Zimmera, ale też puściłem Vangelisa, stare kawałki Duran Duran, poszło też trochę techno, Hip Hopu i kiedy musiałem naprawdę przestać, zrobiło mi się jakoś tak cicho na świecie. Musiałem pojechać do biura coś zrobić, a tam czekały na mnie moje XM3 i MSR7. I wiecie co? I jedne i drugie wydały mi się być... mega nudne. W sensie... no nudne, poprawne, spokojne, zrównoważone, fajnie grające, ujmujące sceną, pozycjonowaniem dźwięku, ciepłą, ale nie do końca jak się okazuje precyzyjną barwą dźwięku. Zabrałem XM i MSR7 do domu na porównanie z tym samym materiałem, na tym samym sprzęcie. Byłem zdziwiony jak niewiele dzieli jakościowo MSR7 od XM3, niestety XM3 sporo tracą po przejściu z kabla na BT, różnica jest... może nie jak niebo i ziemia, ale jest ona zbyt wyraźna jak dla mnie. Więc miałem samotną noc, żona i córka położyły się grzecznie spać, a siedziałem i przesłuchiwałem całą noc. Niestety nikt nie wpadł na pomysł by podać mi koc. :C

Napiszę to tak - dźwięk z MSR7/XM3 jest świetny, ciepły, jasny, czuć powietrze, przestrzeń, masz wrażenie każdy dźwięk jest jak piękna dziewczyna, która chce Cię uwieść, zamykasz oczy i jesteś w niebie, w okół Ciebie latają aniołki, fiołki, dmuchawce, latawce, wiatr i takie tam.
A potem zakładasz M50x i dostajesz wpier***ol. Serio. To idealnie obrazuje jaka jest różnica między M50x a tak ciepło grającymi słuchawkami jak MSR7 i XM3. Wkraczając w świat M50x czujesz się jakby wszystkie dźwięki składające się na Twoje ulubione melodie przeszły szkolenie w jakiejś elitarnej szkole Komando Foki i właśnie są na Twój rozkaz. Albo inaczej. Dźwięk z M50x jest tak dokładnie odwzorowany, że masz wrazenie, że ktoś odtwarza je z aptekarską precyzją. Wiernie, ostro, okrutnie wręcz czasami, bez tych wszystkich upiększaczy. XM i MSR brzmią jak materiał audio po masteringu / kompresji. Dźwięk płynący z M50x się nie rozlewa i to jest cała puenta. Nie ma tu wielkiej sceny, nie ma tu latawów, powietrza, jest za to niesamowicie precyzyjny dźwięk. Bas się nie rozlewa, 2 kHz, 3 kHz i tak dalej... wszystko jest takie jakieś czytelne, do ogarnięcia, zrozumienia, cała otoczka utworów jest zaprezentowana niczym tekst czerno na białym. No i ten bas, który jest jak sierpowy Deontaya Wildera albo podbródkowy Anthony'ego Joshuy. Po prostu nokautuje. Ta precyzja i cholera... szczegółowść grania M50x to ich wielka zaleta, ale i wada. Są one najmniej muzykalne z tej trójki, w sensie najmniej plastyczne, o ile da się takie słowo zastosować w przypadku dźwięku. Ale bogactwo detali urzeka. I tutaj mała dygresja. ;) M50x grają trochę podobnie pod paroma względami do PX-ów. Zimno, oschle, ostro jak brzytwa, ale za to bardzo wiernie. To z PX-ów dziedziczą M50x, a reszta to magia Audio-Technica. Czyli best of both worlds. Tera zrozumiem skąd taki szał na świecie na M50x... Mają po prostu CHARAKTER.

No dobra, ale chciałem tutaj pisać M50x na kablu, bo przecież w Październiku 2018 pojawiły się M50xBT. Podobno to to samo co M50x tyle, że z opcją BT. I tak i nie. Mam je od kilkudziesięciu godzin i mogę już coś na ich temat napisać.

Kabel - M50xBT mogą grać w trybie passive ;)
Jakość dźwięku jeszcze bardziej przytłacza niż z M50x. W sensie... dół schodzi niżej, linia basowa jest taka jakaś bardziej zarysowana, trudno określić czy to lepiej czy gorzej. Średnicy jest więcej, góry też. Przy takim ostrym graniu i takiej ilości detali trochę się zmęczyłem po 2-3 pierwszych godzinach odsłuchu. To chyba są uroki monitorów, prawda? Ale M50xBT mogą być monitorami? Kurde, mogą. Bardziej niż każdy z tych 5 modeli, które wymieniłem wyżej. Słuchawki rewelacyjnie reagują na EQ, po prostu REWELACYJNIE. Podkręcasz 8 kHz i słyszysz najmniejszy nawet skok EQ to samo z każdą częstotliwością (!!!). To chyba tez uroki monitorów, prawda? Prawda.
A co się stało jak założyłem MSR7 po M50xBT..? Hehe.... Latawce, Dmuchawce, Wiatr, serduszko, tęcza, słoneczko, przytul misia, buzi buzi, cukiereczki, bombonierki, krówki, lukier, torcik, ciasteczka, pączusie, cmok, cmok, kucyk Pony.
A co się stąło jak założyłem M50xBT po MSR7? Znów poczułem, że dostałem w mordę dźwiękiem. Słuchawki się z nim nie ciaćkają. Grają jak jest, a jak Ci się nie podoba, to wyp... ;) Po prostu tutaj dźwięk kłuje w uszy, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, jest ostro, wyraźnie, bez kolorowania, saturacji. Krótko i na temat: XM3 i MSR7 grają dźwięk dla... no to taki finezyjny Nissan GT-R. Zaś M50xBT to taki... bolid F1. Surowy, policzony na papierze, wyrachowany, ale dający cholernie dużo satysfakcji. M50xBT grają super po kablu, a co na BT?

BT - czyli kabel został w domu
Ale czy została w domu też jakość dźwięku? Nie! ;) Domyślnie słuchawki łączą się o AptX (bez HD), ale nie ma problemu by przełączyć na LDAC i ustawić bitrate na 9xx kbit/s. Czy jest jakaś różnica między kablem a BT? Wg mnie jest, wg Audiofanatyka jest. ;) I tyle napiszę w tym temacie. Dźwięk po BT po prostu miażdży to, co daje 1000XM3. I to wszystko za niemal połowę ceny. Tak, wiem, M50xBT nie mają ANC, zdalnego sterowania z księżyca i elektroniki z Tesli. Ale mają to, czego brakuje Sony i chyba MSR7 też: PAZUR, CHARAKTER... XM3 przy ATH to grzeczna dziewczyna, która lubi w zaciszu domowym przy zgaszonym świetle, M50xBT to coś więcej. Jestem tak cholernie zaskoczony tymi słuchawkami, że ciężko mi będzie je za chwilę odłożyć na półkę. ;)

Podsumowując... misja zakończona sukcesem... Udało mi się znaleźć to czego szukałem i z nieskrywaną radością i czystym sercem mogę polecić każdemu M50xBT zarówno do użytku z kablem i po BT. Dojście do takich wniosków kosztowało mnie sporo czasu, zasobów i energii. Mam nadzieję, że ten post ułatwi komuś w przyszłości wybór. ;) A ten jest prosty, jeżeli zależy Ci tylko na jakości dźwięku, bierz M50xBT w ciemno. Jeżeli priorytetem jest ANC i przyzwoita jakość dźwięku, kup 1000XM3, trudno jest się rozczarować tymi słuchawkami. Niemniej to właśnie M50xBT zrywają gacie i to o nich będziesz śnił po nocach. ;) Tak będzie. Serio!

  • Like 5
  • Haha 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. M50xBT mają tylko AAC, SBC, aptX (bez HD nawet).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie ciekawi M50xBT kontra M50x + dedykowany Fiio BTA10. Jakby ktoś miał okazję kiedyś zestawić, porównać, to byłbym wdzięczny za posta porównawczego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...