Jump to content

Słuchawki oraz OPAMPy do AIM SC808 w cenie 1500-2000 zł


koszatniczki555
 Share

Recommended Posts

Witam!

 

Potrzebuję pomocy w doborze słuchawek i OPAMPów do karty dźwiękowej AIM SC808. Na wstępie chciałem pogratulować i podziękować Panu Jakubowi Łopatko za prowadzenie tego bloga oraz forum – to właśnie dzięki Pańskiej świetnej recenzji i dokładnym opisom dźwięku zdecydowałem się na zakup tej karty dźwiękowej oraz sporo poszerzyłem swoją wiedzę w tematyce audio :) . Jest to mój pierwszy post na tym forum, chociaż od dłuższego czasu już go czytam i obserwuję ;) .

 

Zaczynając może od początku mój budżet łącznie to okolice 1500-2000 zł, skłaniam się raczej w stronę słuchawek wokółusznych – i tutaj powstaje już pierwsza moja niepewność – czy celować w konstrukcje zamknięte, otwarte, czy pół-otwarte (wiem jakie są między nimi różnice, tylko właśnie zdarzają się odstępy od reguł i z jednej strony nie chciał bym tracić na scenie kosztem niskiego basu i odwrotnie ;) ). Ze słuchawek będę korzystał tylko w domowym zaciszu więc izolacja od otoczenia nie jest mi potrzebna :) . Obecnie posiadam Superluxy HD668B, oraz Sony MDR-XB500, więc to do nich będę się odwoływał opisując brzmienie. Wcześniej słuchałem muzyki głównie ze zintegrowanego Realteka ALC 1150.

 

Po podłączeniu HD668B do AIMa SC808 dźwięk nareszcie nabrał większej głębi, zdecydowanie poszerzyła się scena dźwiękowa, nareszcie przybyło trochę basu, który schodzi troszkę niżej i jest lepiej kontrolowany – można by powiedzieć, że słucham jakby innego modelu słuchawek :) . Porównując HD668B do XB500 – te drugie właśnie dają mi moje ulubione zejście basu – ale niestety jest w nich też podbity średni i wyższy bas (czego nie lubię) – przez co przysłania on inne dźwięki, słuchawkom brakuje sceny, detaliczności, wszystko jest jakby zamknięte w małym pokoju zamiast sali koncertowej – a dłuższe słuchanie powoduje u mnie po prostu zmęczenie, a nie przyjemność z odsłuchu ;) (jednak gdyby nie charakterystyka dźwięku, jeżeli chodzi o konstrukcję - te słuchawki są mega wygodne i mógłbym w nich siedzieć godzinami). Od nowych słuchawek oczekiwałbym szerokiej i głębokiej sceny, separacji instrumentów, głębokiego, kontrolowanego, nisko schodzącego basu – który jednocześnie nie przysłoni całego pasma. Nie musi być on jakoś podbity – po prostu zależy mi na jego jakości i zejściu jak np. w utworze Philter - Panic Attack. Tony średnie oraz wysokie – najlepiej, aby pozostały w takiej postaci – jakie chciałby nam pokazać je autor utworu – niech razem się dopełniają i tworzą jedność ;) . Ogółem rzecz biorąc poszukuję pewnie słuchawek podobnych do 668B, wyższej jakości - z niższym basem, trochę mniej podbitą górą i jak najszerszą oraz głęboką sceną dźwiękową ;) .

 

Jeżeli chodzi o muzykę jakiej słucham jest to sporo elektroniki ,dubstepu, ambientu (np. Philter), trochę rocka, hip-hopu, ale również czasami trafi się np. Birdy, Imagine Dragons, The Script – w dużym skrócie wszystkiego, co wpadnie w ucho (no może oprócz discopolo ;) ). Źródłem są w 99% pliki FLAC, bo nawet na tych słuchawkach prawie każda piosenka MP3, a szczególnie już poniżej 320 kbps to nie to samo ;) .

 

Myślałem więc o słuchawkach AKG K550 MKII (konstrukcyjnie muszle mają podobne do XB500 więc również powinny być mega wygodne – ale nie jest to też jakimś dużym priorytetem – dla lepszego dźwięku jestem w stanie się trochę poświęcić ;) ) i wzmacniaczach 2x LME49720 + LM4562NA. Całość kosztowała by mnie okolice 700-800 zł i z racji tego, że jestem w stanie przeznaczyć na ten cel dwa razy więcej – jestem ciekawy, czy znalazła by się jeszcze jakaś inna kombinacja (czy to OPAMPów, czy samych słuchawek) odpowiadająca moim preferencjom dźwiękowym – a warta dopłaty porównując do zestawu jaki zaproponowałem powyżej :) .

 

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam :) .

Edited by koszatniczki555
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Witam,

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa, miło słyszeć :). Niestety teraz jestem kompletnie zalatany w projektach komercyjnych oraz recenzjach, toteż czasu nawet na forum/komentarze jest nie wiele. Przepraszam dlatego za zwłokę w odpowiedzi.

Tak, K550 MKII wydają się być dosyć bezpiecznym wyborem w tym zakresie, choć scena w słuchawkach zamkniętych jest na swój sposób tematem tabu. Sam osobiście spróbowałbym np. używanych K702 z odblokowanymi portami bass reflex - będzie to chyba najbliższe temu, co ma Pan aktualnie w 668B i jednocześnie z porządnym basem.

W zakresie SC808 absolutnie rekomenduję parę Bursonów SupremeSound V5 jako układy kanałowe i MUSES8820 na kość buforującą. Połączenie to w tej chwili jest najlepszym, jakie słyszałem kiedykolwiek na tej karcie, z fantastycznie muzykalnym, organicznym, a jednocześnie scenicznie głębokim i holograficznym dźwiękiem. Karta wyposażone w te układy potrafiła pokonać drogie integry słuchawkowe za 2000-2500 zł i nawet bez testów A-B jestem przekonany, że udałoby się jeszcze znaleźć jakiś droższy układ, mający z tym fantem problemy. Nieco węższą na boki scenę udałoby się wtedy skompensować samymi słuchawkami, ponieważ K702, a także inne klasyczne AKG z serii K7, grają bardziej na szerokość niż głębokość. Taki układ sceniczny dążyłby wtedy Panu do samorównowagi.

Pozdrawiam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za odpowiedź :) . W 100% rozumiem Pana brak czasu, bo pisanie tak świetnych recenzji musi być po prostu bardzo wymagające i czasochłonne.

 

Po Pana wypowiedzi jeszcze trochę poczytałem recenzje oraz opisy i chyba jednak zdecyduję się na któreś z serii AKG K7 :) . I tutaj powstaje moje następne pytanie – K702 vs. Q701 – cenowo różnica około 300 zł – oczywiście jestem tyle w stanie ostatecznie dołożyć – tylko znów pytanie, czy warto ;) . Czytając ponownie Pana recenzję modelu Q701 i porównanie do modeli K701/K702 cytując: ,,Różnice między nimi sprowadzają się głównie do nieco bardziej wyczuwalnego basu i nieco mniej wyostrzonej góry’’ – gdzie właśnie, ta kwestia przekonuje mnie jednak w stronę modelu Q701.

 

Co do samych układów do karty muzycznej za pewnie zdecyduję się jednak pomimo ceny (wraz z ekstenderami ponad 700 zł ;) (rozumiem, że ich zastosowanie jest konieczne, gdyż inaczej te układy dyskretne nie zmieszczą się obok siebie(to również wywnioskowałem z recenzji ;) )?)) na komplet Bursonów SupremeSound V5 i tutaj powstaje kolejne pytanie – czy miał Pan okazję przesłuchać tą konfigurację wraz z OPA301b jako układ buforujący? Czy jednak w tej konfiguracji, tak jak Pan napisał MUSES8820 sprawdzi się jednak najlepiej zakładając synergię wraz z np. Q701? Pytam, gdyż jeżeli zainwestuję tyle w kartę muzyczną – niech najlepiej to się odbędzie bez większych kompromisów – kolejne 100 zł mnie nie zbawi – a jeśli ma mieć to jakikolwiek pozytywny wpływ na dźwięk… ;) .

 

Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam :) .

Edited by koszatniczki555
Link to comment
Share on other sites

Niestety. Dodatkowo prowadzę własne studio graficzne, toteż czas mam bardzo często podzielony między hobby, jakim jest dźwięk i sprzęt słuchawkowy, a pracę zawodową. Z wiadomym naciskiem na jedną z tych rzeczy, dokładnie tą, która jest ważniejsza ;).

Osobiście wybrałbym K702, najlepiej z najnowszych serii, które mają opaskę pozbawioną niewygodnych dla wielu wypustek. Owszem, Q701 różnią się od nich troszkę cieplejszym i bardziej basowym brzmieniem, co pierwotnie było powodem dla którego kupiłem te słuchawki swego czasu ponad K702, ale gdyby zakup miał być na cel modyfikacji (słuchawki na ogół nie mają zbyt dużej ilości basu, są szybkie, lekkie i precyzyjne, choć zejście jest w nich świetne, a jedynie ilość jest kwestią do rozwiązania) i jednocześnie przy zachowaniu wysokiej wygody, tym razem zdecydowałbym się na siedemset dwójki. Zwłaszcza, że część cech Q701 można im dosyć sprawnie przywrócić drobnymi modyfikacjami dampingującymi. Ogólnie sprzęt ma bardzo duży potencjał w tym względzie, a jedynym powodem, dla którego zrezygnowałem z serii K7, jest fakt posiadania nieprodukowanych już K500 z lat 1991-1993, gdzie jako że to seria wczesnoprodukcyjna, jej dźwięk jest bardzo jak na AKG dojrzały i unikatowy.

Korekta - do Bursonów nie ma potrzeby stosowania ekstenderów na SC808. Nie musi więc ich Pan kupować. Układy mieszą się obok siebie oraz między elektroniką karty, delikatnie tylko wyginając malutkie kondensatory przy gniazdach.

Owszem, miałem taką możliwość i zestaw również gra w fantastyczny sposób. OPA301b jest układem wysokonapięciowym, który jako jeden z nielicznych sprawdził mi się z potwornie wymagającymi AKG K240 DF (2x 600 Ohm). MUSES8820 jest takim rozsądnym wyborem, który ma zrekompensować zakup kosztownych Bursonów i jednocześnie nie zablokować aspektów, które do ustroju dźwiękowego wprowadzają. 

Jedyna rzecz o której muszę wspomnieć: zdaje się, że producent OPA301b zwija powoli interes. Przy MUSESach zaś należy uważać na podróbki i skupić się najlepiej na ofercie krajowych hurtowni.

Nie ma problemu. Pozdrawiam serdecznie.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dobrze w takim razie wybiorę K702 – widzę, że są dostępne oferty nawet w cenach niecałych 800 zł więc zawsze to 400 zł do przodu :) .

 

Co do karty muzycznej, to tak szybko czytałem informacje o tych układach, że pomyliłem rozmieszczenie układów kanałowych z buforującymi na mojej karcie ;) . W takim wypadku rozumiem, że zastosowanie trzeciego Bursona SupremeSound V5 jako bufor również nie ma większego sensu – zakładając również połączenie z K702 (tak jak mówiłem – tu cena nie gra już większej roli  - jeśli decyduję się dołożyć ponad 600 zł do karty – to dołożę i kolejne 300 jeśli to będzie warte :D ). Jeśli jednak nie ma to większego sensu zastanawiam się skąd właśnie najlepiej sprowadzić układ MUSES8820 – z tego co tak szybko sprawdziłem po hurtowniach trzeba było by zamówić 100 lub nawet 2000 sztuk :D . Znalazłem jeszcze układy MUSES02D (dostępne po 150 zł na Allegro u sprzedającego merlin_64 – wydaje się, że posiada on tylko oryginalne układy) – które są podobno ulepszeniem MUSES8820 – czy miał Pan może z nimi jakąś styczność?

 

Ponownie dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :) .

Edited by koszatniczki555
Link to comment
Share on other sites

Trzeci Burson pewien sens ma, ale układ buforujący bardziej "finiszuje" dźwięk, aniżeli go determinuje. Dlatego też lubię mieszać Bursony z innymi układami, które wprowadzają np. czy to lepszy drive (np. dając wyższe napięcie wyjściowe), czy to łatając te cechy, w których Bursony nie pogardziłyby korektami (np. szerokość sceny). Tak jest, MUSES 02 jest bardziej oszlifowaną jakościowo wersją 8820, można spokojnie iść w te układy.

Pozdrawiam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, więc skoro połączenie z MUSES8820 brzmiało tak dobrze, to z MUSES02D może być tylko minimalnie lepiej ;) . Słuchawki już do mnie jadą, a układy postaram się załatwić w przeciągu najbliższych dwóch tygodni ;) . W takim razie ogromnie dziękuję za pomoc i z pewnością po wygrzaniu/przyzwyczajeniu się do ich dźwięku w niedługim czasie napiszę, czy te słuchawki to - to czego właśnie poszukiwałem :D .

 

Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za okazaną poradę :) .

Link to comment
Share on other sites

Proszę uprzejmie. 

Zachęcam jak najbardziej do podzielenia się wrażeniami :). Sam ciekaw jestem co Pan powie na taką kombinację. Nawet jeśli słuchawki okazałyby się nietrafione, nie powinno być specjalnego problemu ze sprzedażą. Zależy jak wiele godzin będzie miał Pana egzemplarz, ale tak z kilka dni na zaaklimatyzowanie bym im spokojnie przeznaczył.

Naturalnie proszę uważać przy aplikacji na polaryzację układów. U Bursona jest specjalne wcięcie na obudowach, więc sprawa jest łatwa. Zawsze można też użyć "ściągawki" i podpatrzeć gdzie skierowana jest kropka / ubytek na obudowie wlutowanego na stałe w SC808 układu LM4562 - dzięki temu nigdy się Pan nie pomyli. Należy też pamiętać o tym o czym pisałem w recenzji Bursonów - SC808 zajmuje z nimi aż 3 sloty. Jakby coś było niejasne - proszę śmiało pisać, może będę w stanie pomóc, jako że sam posiadam tą kartę, a i słuchawki też się miało.

Pozdrawiam serdecznie,

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Słuchawki zakupiłem nowe w sklepie, więc zaczynam z nimi swoją przygodę od nowości :) . Na zwrot mam dwa tygodnie – chociaż myślę, że i tak powinienem być zadowolony – posłuchamy – zobaczymy, swoje odczucia z pewnością opiszę :) .

 

Co do aplikacji z pewnością będę uważał - już na Pana blogu czytałem o polaryzacji układów – warto wiedzieć jak, gdzie są oznaczone – dziękuję za informację :) . Dla karty muzycznej i słuchawek zrezygnowałem z grania, a zarazem z karty graficznej (co pozwoliło też zwiększyć budżet ;) ) – więc w takim wypadku SC808 ma dla siebie wolne 5 slotów, więc z pewnością się zmieści. Dziękuję również za dalszą chęć pomocy – jeśli będę miał jakieś wątpliwości na pewno z chęcią napiszę :) .

 

Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

Słuchawki otrzymałem już w środę. Nie chciałem jakoś specjalnie czekać na ich wygrzanie, byłem zbyt ciekawy jak zagrają - po prostu odpakowuję, podpinam, zakładam i tu już pierwszy pozytyw – jakie one duże, wygodne :) . Następnie odpalam muzykę, słucham i po jakiejś godzinie zrobiłem sobie przerwę z dość mieszanymi uczuciami – niby grają fajnie, ale chyba bez tego czegoś, na początku wydawało mi się, że basu jest kompletnie za mało ;) – zostawiłem słuchawki – niech sobie grają i wróciłem do nich po jakiejś następnej godzinie – słucham dalej – hmm może, wcale nie jest tak źle ? Słucham następną godzinę, dwie, trzy wreszcie odpalam Feed Me – i to chyba właśnie to czego było mi trzeba :D . Znam dany album bardzo dobrze, ale nigdy nie słyszałem go w takiej wersji – scena, efekty stereo – no po prostu nie do opisania, zaczynam słyszeć szczegóły, których nigdy wcześniej dla mnie w danym utworze nie było, nawet ilość basu zaczęła mi pomału odpowiadać :) .

 

Teraz po prawie dwudziestu pięciu godzinach odsłuchu jest już moim zdaniem naprawdę ok, ale jednak w niektórych sytuacjach tony wysokie brzmią trochę sztucznie, a basy nie mają odpowiedniego zejścia, też tak jakby były trochę sztucznie, surowe – ale myślę, że to też jeszcze kwestia wygrzania, a szczególnie fabrycznych układów na karcie dźwiękowej :) . Mogę powiedzieć, że cytując Pana wypowiedź z bloga wszystko przebiegało mniej więcej tak: Zaczynamy zadawać sobie pytanie: „Boże co ja kupiłem, na co mi to było?”. A tymczasem wystarczy mniej więcej spokojna godzina na odpowiednich jakościowo utworach, aby zacząć zadawać sobie kolejne pytanie: „Boże, czemu ja ich nie kupiłem wcześniej?” ;) .

 

W każdym razie obecnie jestem zadowolony i postaram się jak najszybciej zdobyć te OPAMPy, bo jestem ogromnie ciekawy całego potencjału tych słuchawek ;) . Następny mały opis brzmienia i pewnie porównanie do HD668B napiszę już po wszystkim w ciągu najbliższego tygodnia, jak już trochę opadną emocje i przyzwyczaję się w pełni do nowego sprzętu :) .

 

Pozdrawiam :) .

Edited by koszatniczki555
Link to comment
Share on other sites

Pozwolę sobie zapytać, czy wzmacniacze Bursona SS V5 naprawdę są tak super, że warto za nie zapłacić więcej niż za kartę? Szczerze mówiąc, licząc łącznie finalnie wychodzi spora kwota: 479zł za SC808, 635zł za dwa wzmacniacze operacyjne SS V5, czyli już wychodzi 1114zł. Do tego jak już brać, to chyba lepiej rzeczywiście MUSES02D, czyli to jest kolejne jakieś 140zł. Suma robi się około 1250zł. Czy brzmienie jest warte tych pieniędzy i czy w tych przedziałach cenowych nie ma kart, które zabrzmią tak jak SC808 z Bursonami + MUSE?

Link to comment
Share on other sites

Na pewno nie są bezwzględnie perfekcyjne w każdym calu, ponieważ takie układy nie istnieją, ale w zasadzie tak, bardzo blisko im do ideału, jaki postrzegałbym całościowo w ramach wzmacniaczy operacyjnych. 

Po pierwsze występuje tu koniunkcja DACa z układami. Na pokładzie SC808 jest najwyższy model Wolfsona jaki mają w ofercie, WM8741. Po drugie, wzmacniacze dyskretne takie jak SS V5 miałem okazję porównywać z innymi konstrukcjami, chociażby poprzednim modelem Bursona. Po trzecie, ma Pan ich recenzję na łamach bloga, na którą nawet sam Burson się powoływał w swoich materiałach, choć o fakcie jej odbycia dowiedzieli się właściwie po fakcie. Jest tam wylistowany zarówno sprzęt testowy, jak również i kilka dodatkowych porównań do innego sprzętu pełnowymiarowego.

Dla mnie osobiście w wielu sytuacjach punktem wyjściowym w zakresie układu odniesienia w ocenie dźwięku jest NuForce DAC-80, który gra mniej więcej na poziomie bardzo cenionego Cayina iDAC-6. SC808 wyposażony we wspomniane układy zrobił na mnie wrażenie właśnie dlatego, że bardzo wyraźnie zbliżył się charakterem oraz sposobem kreacji dźwięku do 80-tki. A to jest duża sztuka. Miałem możliwość skonfrontowania z tak wyposażoną kartą kilka układów zintegrowanych za podobne lub większe pieniądze i SC808 ostatecznie obronił się przed układami za 2500-3500 zł. Aby nie być gołosłownym, przykładowo chwalony Cayin HA-3, który jest zintegrowaną hybrydą lampowo-tranzystorową, nie był w stanie zaoferować takiej jakości dźwięku. I nie była to subtelność czy kwestia synergii. Wykazały to praktycznie wszystkie słuchawki jakie użyłem przy ewaluacji, w cenach od 200 do 15 000 zł. I to jest moim zdaniem najmocniejszy argument przemawiający za zakupem, bo jeśli patrzeć z perspektyw skali doinwestowania, to owszem, można mieć wątpliwości i całkowicie je z Pańskiej strony rozumiem.

Niestety nie spotkałem się z takim sprzętem przyznam, który zagrałby na tym poziomie i w tej cenie. Gdybym to uczynił, zapewne już bym go miał na własność i dzielił się tą informacją na blogu :). Mam tymczasem SC808 i właśnie testy z Bursonami spowodowały, że jest to już chyba czwarty raz, jak ją kupiłem i tym razem już ostatni, ponieważ dzięki temu mogę (wraz z Xonarem Essence STX) wyprowadzić sygnał cyfrowy po złączu koaksjalnym z dwóch stacji roboczych do jednego DACa i korzystać z jednego systemu audio. 

Prawdopodobnie lepiej od Bursonów zagrać mogą jedynie Sonic Imagery Labs, ale jest to informacja przekazana mi póki co przez znajomego audiofila, który użytkuje na co dzień zestaw Aune S16 + Burson Lycan + Audeze LCD-2F. Przez przetestowaniem tych układów powstrzymuje mnie tylko bardzo rozbudowana kolejka zaległych recenzji. Cena układów jednak jest wyższa od Bursonów, bo wynosi już jakieś 500-550 zł za sztukę. 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie po małej przerwie!

 

Wczoraj nareszcie dostałem zamówione przeze mnie Bursony – szczerze mówiąc nie mogłem się doczekać porównania brzmienia, szczególnie po powyższym Pana poście ;) . Sam montaż wzmacniaczy był wręcz banalny, jedynie musiałem trochę pomęczyć się z wyjęciem standardowych układów, bo nie za bardzo chciały swoje miejsce opuścić, ale jakoś z pomocą ekstraktora mi się to udało ;) . Ze słuchawkami spędziłem już prawie 100 godzin z czego około 15 wraz z nowymi OPAMPami :) . A więc zaczynajmy.

 

Wraz z standardowymi układami, mimo ponad 70 godzin gry, tak jak wcześniej pisałem trochę utrzymywał się moim zdaniem lekki efekt sztuczności, szczególnie wysokich tonów i basów. Po wymianie ten efekt ustąpił w 100%, bas ma teraz o wiele lepszą fakturę, jest naturalny, posiada trochę lepsze zejście, średnica pięknie zgrywa się z górą i dołem, tony wysokie pięknie wybrzmiewają, nie mają takiej metalicznej faktury, są wyraźne i delikatne – zdecydowana poprawa na duży plus. Scena jest obecnie nie do opisania – gdyby porównać HD668B do K702 na standardowych układach – powiedziałbym, że to scenicznie klasa wyżej, K702 na Bursonach to co najmniej trzy klasy wyżej :D . Zdecydowane poprawie uległa też separacja instrumentów – teraz wsłuchiwanie się w dany dźwięk nie stanowi najmniejszego problemu – jest to czysta przyjemność. The Legend Of Iya Phitlera, albumy FeedMe, to wszystko brzmi po prostu genialnie :) . Podsumowując – układy są zdecydowanie moim zdaniem warte swojej ceny.

 

Porównując, już tak pomału na zakończenie K702 z HD668B na układach Bursona – efekty są podobne jak poprzednio – K702 to przede wszystkim jeszcze lepsza scena, separacja instrumentów, wysokie tony są o wiele przyjemniejsze dla ucha – gdyż w HD668B, potrafiły one być czasami, aż za ostre, bas jest bardziej wyrównany w K702, naturalny o lepszym zejściu, gdyż HD668B akcentują raczej midbas, co często mi się w tych słuchawkach trochę nie podobało. W skrócie z całej zmiany jestem bardzo, bardzo zadowolony – jedyne czego brakuje mi w K702, to tego najniższego basu, tak jak wcześniej pisałem np. w utworze Philter - Panic Attack – jest on słyszalny, czuć to zejście (np. w HD668B w niektórych chwilach bas kompletnie zanika, a właśnie XB500 mimo, że nie mają nawet startu w ogólnej jakości dźwięku – to w tym utworze z basem radzą sobie najlepiej, chociaż przytłacza on inne pasma swoją obecnością), ale jest ono bardzo ciche i tu chyba zdecyduję się na odblokowanie portu bass reflex – bo w niektórych utworach słuchawki grają idealnie, a gdzieniegdzie brakuje właśnie trochę tego zejścia, a raczej jego głośności ;) .

 

Pozostaje mi w takim razie już ostatnie pytanie – w przeciągu najbliższych trzech miesięcy będę miał większą sumę wolnych środków – i słysząc jak świetnie gra obecny zestaw ciekaw jestem, czy w kwocie załóżmy okolic 5000 zł, są jakieś słuchawki za którymi warto by się rozejrzeć, postarać o odsłuch, zakładając właśnie zgranie wraz z moim obecnym kompletem SC808? Dźwięk jaki by mnie interesował to takie kolejne ulepszenie K702 (o ile to możliwe, bo obecnie jest naprawdę świetnie), czyli jak najlepsza scena, separacja instrumentów i właśnie bas – nisko schodzący, ale nie przesadnie dominujący :) . Ciekaw jestem, czy warto jeszcze myśleć o inwestycjach w wyższe modele słuchawek (osobiście, tak na szybko czytając myślałem nawet o HD800S ;) – choć tu znów pojawia się następne pytanie, czy SC808 da radę – bo zakup toru za 5000 zł i słuchawek za tyle samo, albo i więcej już odpada – prędzej wygonili by mnie z domu za takie inwestycje ;) ), czy cieszyć się dalej z dźwięku K702, a wolne środki przeznaczyć na coś innego. To muzyczne hobby potrafi być naprawdę pochłaniające i kosztowne – bo im lepszy dźwięk słyszymy, tym bardziej rośnie ciekawość, czy dany utwór może zabrzmieć jeszcze lepiej :) .

 

Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz ogromnie dziękuję za pomoc w dokonaniu tak trafnego wyboru :) .

Edited by koszatniczki555
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Witam również,

Bardzo się cieszę czytając Pana opis. Również dlatego, że moja estyma okazała się trafna. 

Na pewno w tej chwili warto cieszyć się z K702. To naprawdę dobre słuchawki i z Bursonami sam Pan słyszy, że synergia jest bardzo duża. 

Odpowiadając jednak na pytanie, tak, przy Bursonach jest ku temu jakkolwiek sens, dla posiadacza K702 są przynajmniej trzy pozycje warte moim zdaniem zakupu i mogące być zinterpretowane jako pełen progres. W teorii jedną z takich opcji są AKG K1000, aczkolwiek tu bez bardzo mocnego wzmacniacza dodatkowego lub końcówki mocy stereo przysposobionej do ich napędzenia się nie obejdzie. Dlatego na placu boju raczej pozostaną się dwie:
- elektrostatyczny zestaw STAXa, aczkolwiek tu zamieni Pan scenicznie jej wielkość na większą holografię. 
- Sennheiser, ale HD800 zwykłe, bez S. Model S gra cieplej i z mniejszą sceną. Osobiście preferuję klasyczne srebrne warianty, również jako fan sceny i przez długi czas posiadacz słuchawek z serii K7.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dziś właśnie zdecydowałem, że na razie K702 zostaną ze mną na długi czas, po przeczytaniu Pana wypowiedzi i jeszcze raz artykułu o modyfikacjach Q701 – odblokowałem w nich port bass reflex – było trochę z tym zabawy, szczególnie przy lewej słuchawce, ale wszystko mi się udało – zakładam słuchawki i uszom nie wierzę :D – przecież to gra tak jakby do nich skopiować bas z XB500, tylko o wiele lepiej kontrolowany, świetnej jakości i ilości oraz nie przysłaniający całego pasma – dokładnie tak jak bym sobie mógł tylko to wymarzyć :) . Zejście słuchawek poprawiło się zdecydowanie, obecnie jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek słyszałem, chyba minimalnie poprawiła się jeszcze scena – teraz mogę powiedzieć, że słuchawkom nie mam nic do zarzucenia, są po prostu idealne :) .

 

Zastanawiam się jeszcze nad wymianą kabla na Deluxe mXLR oferowany przez sklep Audeos, mimo że kwota ponad 300 zł jak na kabel trochę odstrasza, ale jeśli słuchawki były by tego warte – to dlaczego nie? – szczególnie po tym jak dziś mnie pozytywnie zaskoczyły ;) .

 

Co do następnych słuchawek jestem najbardziej przekonany do HD800 lub HD800S, gdyż raczej interesuje mnie sprzęt nowy, chociaż gdyby na obecną chwilę budżet pozwolił pewnie zdecydował bym się na K1000, które Pan sprzedaje – ale razem z dobrym wzmacniaczem znalazł bym się w okolicach 10000 zł, na co raczej nie mogę sobie pozwolić ;) . Sam zaproponowałem model HD800S, tylko właśnie na podstawie opinii, że gra on cieplej, mając nadzieję, że także oferuje on lepsze zejście basu (znów granie mniejszą sceną wiadomo jest dla mnie sporą wadą) – czy miał Pan może możliwość odsłuchu modelu HD800S i jest w stanie porównać ich brzmienie, a głównie bas do modelu HD800 oraz moich obecnych K702 po modyfikacji – bo to właśnie najlepsza wersja niskich tonów w słuchawkach jaką było mi dane słyszeć ;) .

 

Po raz kolejny bardzo dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam :) .

Link to comment
Share on other sites

Czyli to podwójny sukces. Nie dość, że wzmacniacze operacyjne okazały się strzałem w dziesiątkę, to jeszcze przewidywane efekty po modyfikacji okazały się więcej niż trafne. 

Bardzo rozsądnie zostawił Pan kabel na sam koniec. Diametralnie nie zmieni brzmienia, ale słyszalnie powinien je oczyścić i rozsunąć jeszcze dodatkowo plany dźwiękowe. Zresztą opis w recenzji jest :). Namawiać oczywiście na zakup nie będę, bo nie jest to w mojej gestii a jedynie w Pana najlepszej decyzji, ale każdy kabel niesie ze sobą efekt wykończeniowy in plus w jakimś zakresie. Deluxe jest w tym wypadku na miedzi OCC-7n i to ona ma tu główne przełożenie na zwiększenie jakości oraz tonalności idącej w konkretnym kierunku. Subtelnie, acz słyszalnie. Gdyby miał Pan jeszcze dodatkowy wzmacniacz, sugerowałbym też rozważenie zmiany interkonektów RCA na coś na bazie przewodów Solid Core, ale mając SC808 oszczędza Pan z każdym odsłuchem zarówno na braku potrzeby ich nabycia, jak i na samym braku wzmacniacza słuchawkowego innego, niż ten wbudowany w kartę.

Od razu dopowiem, że K1000 wymieniłem absolutnie nie dlatego, że jedną parę sprzedaję (posiadam dwie). Po prostu słuchawki są kolejnym jakby etapem, aczkolwiek przy takim basie, jaki uzyskuje Pan teraz z K702, zaczynam powoli wątpić, czy aby na pewno będzie to 100% progres. Chociażby przez napęd, ale chodzi tu m.in. o zejście basu, nad którym trzeba w nich ciężko pracować z racji konstrukcji i wymagań. Jeśli mówi Pan o wzmacniaczu konwencjonalnym, tj. słuchawkowym, to owszem, trzeba będzie się zaopatrzyć np. w Cayina iHA-6 za ok. 5000 zł, którego synergię i możliwości napędowe z K1000 mogę potwierdzić (będzie o tym obszernie w recenzji). Nie jest to jednak jedyna opcja, jaką ma Pan na stole. Jest jeszcze lampowy Cayin HA-1A w starszej rewizji z knobami głośnikowymi. Aczkolwiek może troszkę szokując przyznam, że i tak K1000 lubię najbardziej ze starej poczciwej Yamahy M-35, za którą dałem zawrotne 300 zł. Także nie jest to tak, że musi się to zamknąć w granicy 10 000 zł. Wcale nie musi, trzeba tylko znaleźć odpowiednio grający sprzęt (wysoki S/N ratio, ciepłobasowe brzmienie). I mogę zaręczyć, że konfrontując ją z iHA-6, wcale nie czułem się specjalnie "gorszy" jako jej posiadacz. Cayin grał z K1000 bardziej technicznie, równiej, sceniczniej, ale jednocześnie gubił tą przyjemną analogowość, charakter, a przede wszystkim nie podkreślał tak pełnie wokali, jak robiła to Yamaha. Nie była ona nigdy projektowana jako sprzęt dedykowany takim słuchawkom (lata 86-88), ale jako napędowy stopień wyjściowy sprawdziła się jak do tej pory z tymi słuchawkami najlepiej i gdyby ktoś zakładał z góry, że ten mariaż się nie uda lub jest ogólnie niedorzeczny, srodze by się pomylił w swojej estymie.

Tak, odsłuchiwałem model HD800S. Jest on również wylistowany w nadchodzących recenzjach. Dlatego też stwierdziłem, że preferuję osobiście zwykłe HD800, jako że dają na ich tle ostrzejsze, ale bardziej neutralne i przestrzenne brzmienie. Najmniej basu będzie miał Pan w HD800. Więcej w HD800S, zaś najwięcej w swoich modyfikowanych K702. Jeśli szuka Pan takiego basu, bo najprędzej Enigmacoustic Dharma D1000 będzie tu bardziej odpowiednim modelem. Zmartwię jednak, że jeśli chodzi o Bas, K70x po modyfikacjach mają go w formule, którą stawiam bardzo wysoko. Większość modeli wysokopoziomowych idzie w stronę większej neutralności i powściągliwości basowej. Jedynie Dharmy się z tego schematu wyłamują. Za referencyjny bas w formie, mocy i fakturze uznaję ten z LCD-3 na kablu z miedzi hybrydowej. Z tym że koszta rosną już konkretnie. 

Ostatecznie więc wydaje mi się, że uzyskany przez Pana układ w K702 jest ze wszech miar optymalny w zakresie kosztów, jakości dźwięku i tonalności, a każda zmiana będzie ten układ prawdopodobnie zaburzała lub prowadzała kompromisy. K1000 na ten przykład są słuchawkami o znacznie bliższej średnicy, większej otwartości sceny, ale też i zupełnie innym klimacie niż ten, który właśnie Pan z K702 uzyskuje. Zderzenie to przechodzi każdy posiadacz AKG, gdy konfrontuje stare modele z nowymi.

Pod względem ilości basu więc:
K702 < HD800 < HD800S < odpowiednio napędzone K1000 < LCD-3 < K702 BPmod < D1000

Co do samego porównania HD800 do HD800S (z K500 EP w tle), uczyniłem je na innym forum jako szybkie notatki, ale cytując:

 

Quote

Ogólne wrażenie:
Naprawdę bardzo ciekawie strojone i moim zdaniem wcale nie gorsze od pierwszych HD800, choć gust będzie bardzo mocno decydował za wyborem między zwykłymi a eskami. Eski są łatwiejsze w odbiorze i dopasowaniu do toru, zwykłe to więcej zabawy i większa analiza oraz scena, ale też dla wielu osób wciąż cechy te mogą być ważniejsze i przemawiać za zwykłą wersją.

Porównując je do moich K500 EP, bo widziałem że temat się rozwinął w statusach, ale też w kontekście zwykłych HD800:

 

Bas:
- w HD800S twardszy, mocniejszy, szybszy, równiejszy
- w K500 przyjemniejszy, bardziej midbasowy, nieco słabszy (jakbym odblokował BPorty, to miałbym zapewne wyrównanie w pojedynku na ilość)

 

Średnica:
- w HD800S nadal z przestronnością, bardzo "Dharmowa", trochę odsunięta od słuchacza
- w K500 bliższa, bardziej namacalna, intymna, lepiej podkreśla każdy wokal, zwłaszcza kobiecy

 

Góra:
- w HD800S jaśniejsza, bardziej na ostro, czuć mocny fundament zwykłych 800-tek, ale nie aż tak, jak było to u nich słyszalne. Wydają się czytelniejsze, podkreślają zwłaszcza grzechotki, talerze, podają je bliżej i wyraźniej
- w K500 bardziej wygładzona i analogowa, przede wszystkim w najdalszym krańcu. Mocniej za to kładą nacisk na punkt 2,4 kHz, są bardziej naturalne i relaksacyjne bez utraty detalu i precyzji.

 

Scena:
- w HD800S większa, bardziej przestronna, efektowna i pogłosowa, choć mniejsza niż w zwykłych,
- w K500 wychodząca od środka ku krawędziom, nieco mniejsza i mniej pogłosowa, za to wydaje się bardziej swobodna i nie gorzej napowietrzona.

 

Ogólnie HD800 to klasa wyżej ponad K500 (no shit Sherlock), co słychać w dynamice i czystości, ale o dziwo nie jest to jeszcze monstrualna przepaść, a najwyżej jedno oczko, może półtora uwzględniając moje zmęczenie. Tak czy inaczej ocena jest bardzo pozytywna z mojej strony na tą chwilę i raczej utrzyma się spokojnie przez czas trwania testów właściwych. Naprawdę fantastyczne słuchawki, choć mogłyby być zawsze trochę tańsze .

 

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Na nowy kabel zdecyduję się pewnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni, tym bardziej, że naprawdę od wczoraj słuchawki podobają mi się coraz bardziej, a jeśli mogę je jeszcze troszkę doszlifować – to zrobię to z wielką chęcią i z pewnością napiszę o efektach po zmianie :) .

 

Poza tym dziękuję bardzo za tak szerokie opisy, rozwiewa Pan w nich można powiedzieć prawie wszystkie moje wątpliwości :) . Oczywiście nawet nie pomyślałem o Pana propozycji K1000 w tym kontekście – przeczytałem nie jedną recenzję tych słuchawek i można powiedzieć, że naprawdę zasługują na miarę legendy ;) . Gdyby rozważyć połączenie ich właśnie z Yamahą M-35, to była by, to chyba najrozsądniejsza opcja. Z tego co wyczytałem w Pana recenzji do ceny D1000 też musiałbym doliczyć wzmacniacz, przez ich niską impedancję, a już sama ich cena oscyluje w okolicach 7000 zł ;) .

 

Bardzo spodobało mi się końcowe podsumowanie ilości basu – mam właśnie jednak co to niego pytanie – czy podobną kolejność wskazał by Pan, ale sortując słuchawki już nie pod względem ilości, a zejścia basu? W moim odczuciu K702 przed modyfikacjami podbijając najniższe częstotliwości nawet o 3-5 dB nie posiadały takiego zejścia jak po – obecnie nawet nie próbuję bawić się korektorem – bo jest po prostu idealnie, kilka razy lepiej jak w XB500, które jak do tej pory uznawałem za te najlepsze w kwestii basu (oczywiście też pod względem najniższego, bo ogólnie czasem było go zdecydowanie za dużo).

 

Pozdrawiam i oczywiście czekam z niecierpliwością na recenzję zarówno K1000 jak i HD800S :) .

Link to comment
Share on other sites

Guest Mayster

Swego czasu miałem Q701 z bassport modem, a od kilku dni, dość szczęśliwym zbiegiem okoliczności, słucham muzyki na czymś, co mogę nazwać w końcu godnym następcą. Wygląda dość nietypowo, bo tak:

Źródłem jest SC808, na dodatek 'tylko' na 49720 + 4562, więc jeszcze jakieś pole manewru zostaje.

Jako AMP Burson Lycan z opampem Sonic Imagery Labs 994eh. Można też włożyć SS V5.

Słuchawki to Dharma D1000, ale koniecznie z padami hybrydowymi od HM5. Ewentualnie od Audeze, ale tych jeszcze nie sprawdziłem.

Czyli tor to raptem ~2 tys., a w Twoim konkretnym przypadku jeszcze mniej, bo SC808 masz, Bursona też. Zatem jeśli faktycznie miałbyś kiedyś zamiar rozwinąć to brzmienie to koniecznie sprawdź ten zestaw.

W sumie Lycan już raz wykazał się z LCD-2, ale wtedy znajomy 'zabrał' mi ostatnią sztukę i nie sprawdzałem z nimi innych słuchawek, a on sam ma tylko LCD-2. A teraz wpadłem na to połączenie tylko dlatego w sumie, że potrzebowałem sprawdzić op-ampy w singlu, a to akurat umożliwia niewiele sprzętów. Takie przypadki cieszą najbardziej muszę przyznać 9_9

 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję bardzo także za Pana wypowiedź :) . Opcję z D1000 też z chęcią przemyślę – ale i tak jednak ze względów na koszty - raczej w trochę dalszej przyszłości ;) . Napisał Pan, że w tej konfiguracji można wreszcie nazwać te słuchawki godnym następcą dla Q701 – czy jest Pan w stanie odpowiedzieć częściowo na moje pytanie z postu powyżej – właśnie o charakterystyce, zejściu ich basu, albo najlepiej subiektywnie całe brzmienie porównać do poprzednich słuchawek po modyfikacji?

Z góry również dziękuję i pozdrawiam :) .

Link to comment
Share on other sites

Guest Mayster

Q701 miałem ponad rok temu, a Dharm słucham dopiero od ~miesiąca, więc mogę wszystkich niuansów nie pamiętać, a i tor się zmienił.

Z tego co natomiast pamiętam i jest raczej niezmienne: Q701 z bassport modem dostawały oczywiście potężnego kopa na basie, bardzo nisko schodzącego, jakby otwarcie BP włączało subwoofer, ale jednak nie był on do końca szybki, dobrze kontrolowany. Dharmy na padach od HM5 także schodziły z basem do piwnicy, ale już z lepszą kontrolą i taką 'sprężystością', rozciągnięciem. Akurat tutaj kluczowym elementem są pady, bo na stockowych bas był dość monotonny, wyższy podbity, co mogło denerwować, przynajmniej mnie. Średnica w Q701 była odchudzona, raczej mało muzykalna. W Dharmach jest powiedziałbym o pół kroku cofnięta, ale raczej nie na tyle, żeby mówić o V. Fajne, czytelne wokale, a jednocześnie muzykalne. Bardzo lubiane brzmienie, bo nie skreśla żadnych gatunków, takie żwawe, z rozmachem i dociążeniem. Góra jest można powiedzieć elektrostatyczna (w końcu elektret) - bardzo precyzyjna, klarowna, bez takiego technicznego i suchawego nalotu jaki pamiętam z AKG.

Może jeszcze jutro coś sobie przypomnę (ewentualnie zmienię jak się wyśpię) :>

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję bardzo za Pana opis brzmienia – tak jak wcześniej pisałem - posiadam dokładnie takie samo uczucie dotyczące modyfikacji K702 - jak gdyby ktoś włączył nam dodatkowo subwoofer – co bardzo, bardzo mi się podoba – a podbicie wyższego basu również czasem mnie denerwuje ;) . Pozostaje mi w tej kwestii tylko jedno pytanie dotyczące porównania sceny, między właśnie Q701, a D1000 – w których słuchawkach zdaje się ona być szersza, w których głębsza?

Pozdrawiam :) .

Link to comment
Share on other sites

Co prawda nie testowałem zmodyfikowanych D1000 (jeszcze), ale generalnie scena w Q701 jest wyraźnie szersza, choć mająca wrażenie dualizmu scenicznego (efekt sceny w scenie, dokładniej pisałem o tym w recenzji), z kolei D1000 mają lepszą głębię kosztem szerokości. To tak z mojego doświadczenia, nie wiem czy przedmówca się zgodzi co do tego.

Pozdrawiam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Witam!

 

Tym razem ponownie, choć po dłuższej przerwie (tylko od mojej własnej aktywności, gdyż tak jak pisałem w pierwszym poście - nie sposób nie śledzić tak świetnego bloga ;) ).

 

Minęło już trochę czasu jaki spędziłem ze słuchawkami  i mogę z pewnością w pełni podtrzymać moją poprzednią opinię – co więcej, zawsze gdy słucham jakiegoś nowego utworu, który leciał kiedyś np. w radiu, a nie miałem okazji odsłuchać go na słuchawkach – dalej bardzo pozytywnie mnie zaskakują :) . W chwili obecnej zapowiada się, iż większych zmian w sprzęcie słuchawkowym nie będę poczynał, gdyż zainwestuję raczej w monitory bliskiego pola, (a obecny zestaw SC808 + K702 i tak gra naprawdę genialnie) jednak po dodanej na początku września przez Pana recenzji SIL 994Enh-Ticha, ciągle nachodzi mnie myśl jak sprawdził by się ten układ w roli bufora zamiast posiadanego obecnie przeze mnie MUSES02D. Czytałem już kilka Pana wypowiedzi, z których wnioskuję, iż powinna zwiększyć się dynamika, gain oraz brzmienie powinno być trochę jaśniejsze – i tylko to mnie w sumie troszkę martwi – troszkę większa ilość góry przy jeszcze większej jakości i klarowności była by raczej kolejnym sporym pozytywem – nie chciałbym jednak, aby odbiło się to kosztem basu – który w obecnej formie bardzo mi się podoba, choć w głównej recenzji napisał Pan o precyzji, kontroli i szybkości połączonych z mocą, zejściem i rozdzielczością – co było by moim zdaniem perfekcyjne :).

 

Pozostaje mi jeszcze jedno drobne pytanie, z tego co wiem – aby zamontować ten układ nie obędzie się bez ekstendera, więc który najlepiej wybrać – ten oryginalny marki Burson, czy wykonywany przez sklep Audeos? Oba są dostępne w tej samej cenie, Burson posiada troszkę krótsze przewody (4 vs. 5 cm), więc chyba bardziej skłaniał bym się ku niemu.

 

Na zakończenie gratuluję więc kolejnych świetnych recenzji (m.in. HD800S, K1000), z góry dziękuję za kolejną odpowiedź i pomoc oraz pozdrawiam :) .

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...