Jump to content
Sign in to follow this  
Super8

Bowers & Wilkins PX - rozczarowanie?

Recommended Posts

Posted (edited)

Cześć,

Wczoraj stałem się posiadaczem Bowers & Wilkins PX. Jako dotychczasowy użytkownik AT MSR7 jestem po prostu lekko rozczarowany. Są 2 opcje, albo MSR7 są tak dobre albo PX-y są takie złe. Pierwsze wrażenie w porównaniu do MSR7... "Boże co za surowy dźiwięk", potem było lepiej. O, jest średnica, którą naprawdę słychać! A i sopran jest, bez iskry jak w MSR7, ale jest. Bas? No dobra włączam tekno, trance i inne... jest OK, ale nie jest OK pewien zakres, w który wchodzi też ludzki głos czyli wokale. Coś jest cholernie nie tak, bo wokale brzmią jak z tanich słuchawek (nie Philipsów) za 30 PLN. Serio... :( Scena? No tu nie ma rozczarowania, MSR7 są pod tym względem rewelwacyjne, jeżeli AT mają u mnie 9/10 za scenę, tak PXy dostają mocną 8. Boję się o zakres wokali, jest jakiś taki nienaturalny pogłos. Na MSR7 go nie ma. W ogóle MSR7 grają tak jakoś bardziej przewidywalnie i są dużo bardziej komfortowe.

Ciekawostki o PX-ach:

1. Najlepiej grają po na kablu USB.
2. Zaraz po kablu USB jest Bluetooth po Aptx HD.
3. Na końcu kabel analogowy, po którym PXy są przytłumione, wręcz nudne.
4. Gdyby im dać górę i scenę z MSR7, gdyby nie było problemów z zakresem wokali czy innych dźwięków w muzyce elektronicznej byłoby to słuchawki REWELACYJNE.
5. MSR7 to rewelacyjne słuchawki.
6. Gdyby tylko MSR7 występowało w wersji z BT i zmożliwością podpięcia kabla to było by mega. ;) Tak wiem, że są DSR9, ale jak dla mnie brak możliwości podpięcia kabla to jakaś porażka. Wymiotły by każdą BT konkurencję.
7. PXy rewelacyjnie reagują na EQ - w zasadzie każde Pasmo można sobie dojaskrawić. Chcesz więcej basu, dołu, tłustego mięsa? Spoko, podkręć dół i będziesz je miał. Chcesz więcej średnicy? Dostaniesz tyle ile chcesz. Tak samo z górą. To robi wrażenie, naprawdę. Ale... nie da się EQ usunąć tego głupiego pogłosu przy wokalu. To musi być okrutne przeoczenie przy projektowaniu, no właśnie... czego? Kurde mać. Jestem w stanie przeżyć to, że musze użyć EQ aby PXy pokazały potencjał, ale nie przeżyję tej wielkej rysy przy woklach, głównie męskich. ;) Elektronika też nie brzmi zawsze przy każdy kawałku super. Czasami jest lepiej jak przy MSR7, a czasami tak, źle, że nie da się tego słuchać (przykład? Muzyka z Blade Runner Vangelisa).

8. PXy po EQ grają lepiej od MSR7 po EQ.
9. Jakość wykonania rządzi.
10. Apliakcja i sterowanie słuchawkami rządzi.
11. Komfort użytkowania, czyli małe jak dla mnie pady i spory docisk pałąka na czubek głowy powodujący niestety bół to coś złego.
12. Tragedią jest jakość dźwięku po kablu analogowym. Sprawdziłem kilka kabli. Efekt ten sam. Dziwne, ale wprawdziwe.
13. To, że mogę zabrać taką jakość dźwięku ze sobą i nie mieć kabla wciąż mnie zadziwia. I choćby to przemawia do mnie by te PXy zostawić i je polubić, a może i pokochać? Nie wiem... zobaczymy.

Jak macie jakieś pytania odnośnie PX-ów. Piszcie tutaj. Odpowiem tak dobrze jak słyszę. ;)

Edited by Super8

Share this post


Link to post
Share on other sites

A do jakich źródeł podłączałeś? Sprawdzałeś jakieś inne źródła?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nehero, dobra słuchawka będzie grała dobrze niezależnie od źródła. Źródło może mieć delikatny wpływ na pewną ekspresję częstotliwości, jej przebieg, czy dynamikę, głośność :D wiadomo byle co Audeze LCD-4 nie napędzi. Zdaje się, że chyba każdy wie o co chodzi.  ;) Odpowiadając na pytanie...
1. Kabel analog - ESS Sabre + Burr-Brown
2. Cyfra: kabel USB + DAC ze słuchawek
3. Cyfra BT: Galaxy S9+ (wersja z US) ze Snapdragonem i obsługą Aptx HD

Anyway, będąc w totalnym transie z powodu rozczarowania zabrałem swoje PX-y na rundkę do Warszawie szukając alternatyw. I tak oto natrafiłem na 3 modele BT, które pewnie zastąpią to coś od B&W.

1. Bose QC35 II (no highs, no lows, that's Bose :D)
2. Sony 1000 XM3
3. Audio-Technica M50xBT

Ad. 1. Produkt Bose mnie mega zaskoczył. Świetny dźwięk niezależnie od źródła (kabel, BT), bardzo wysoki komfort z uwagi na mega lekkie materiały, z którego są zrobione słuchawki. Ale niestety jest to plastik fantastik i przy mocniejszych ruchach głowy... słuchawki potrafiły mi spaść. PX-om to nie grozi.
Ad. 2. Sony... Wow, co za dźwięk. Co za komfort. Co za parowanie (NFC) z telefonem. Włączyłem kilka flaczków i naprawdę nie mogłem się do niczego przyczepić. Sony grają po BT z Aptx HD bardzo podobnie do MSR7, czyli jak dla mnie... bajka. Świetna jakość wykończenia, dobre materiały i wysoki komfort. Wada taka sama jak w Bose. Spadną z głowy jak się mocniej ją pokręci.
Ad. 3. Po recenzji Audiofanatyka miałem w stosunku do nich bardzo duże nadzieje. I wiecie co? Nie zawiodłem się. Jakość dźwięku chyba lepsza od MSR7, więcej basu, trochę lepiej ogarniana średnica i nie kłujące uszu soprany. Po posłuchaniu M50xBT poszedłem się przejść. Założyłem PXy i... miałem wrażenie, że.. no cóż. Zebrało mi się na mdłości. PXy są tak złe, że naprawdę nie rozumiem zachwytów nad jakością dźwięku. Przecież to jest jakieś nieporozumienie. Wróciłem do M50x i odpłynąłem w świat muzyki bez jakiekolwiek cienia frustracji.

Jak dla mnie AT M50xBT właśnie trafiają na listę życzeń. ;) Jak sprzedam PXy to lecę z wywieszonym jęzorem po AT. Top HiFi take my 825 PLN! Bose kosztują z najtańszego legalnego źrodła 1300, a XM3 1399 (Sferis). PX, teraz w promo na Top HiFi po 1325 PLN. Jak dla mnie ta cena jest o tę jedynkę z przodu za duża. To już Creative Aurvana Live! 2 grają lepiej na oryginalnym kablu. ;) Moje rozpadające się, ale służące jako referencyjne (w sensie jak jest lepszy dźwiek to to jest ok, jak słabszy to robię krzywdę słuchawkom :D) Shure SRH840 zjadają PX na śniadanie.

PXy - kontynuacja
Przyjrzałem się dziś PX-om by ogarnąć skąd bierza się taka słaba jakość dźwięku. I wiecie co? Zdaje się, że znalazłem. Za wszysytko odpowiedzialne są twarde jak skała pady, które powodują zbyt dużą odległość przetworników od uszu. Po dociśnięciu słuchawek do głowy (i uszu) zniknęło echo/pogłos przy częstotliwościach 1-2 kHz. Pojawiło się więcej dołu, dół stał się bardziej miesisty, ale dobrze kontrolowany, żaden tłuscz się z tego nie wylewa, średnica... w końcu gra jak trzeba, góra nie zmieniła się, ale jest po prostu przyjemniejsza. Gdyby PXy grały tak jak grają po dociśnięciu słuchawek, ściśnięciu padów, zmniejszeniu objętości wewnątrz padów, zmniejszeniu odległości głośników od uszu... No może zastanowiłbym się nad zostawieniem ich w domu. Niemniej najgorszy możliwy komfort użytkowania i naprawdę dziwny sposób na ogarnięcie ich pełnego potencjału mnie totalnie odrzuca.
Najgorszym doświadczeniem było jednak zrobienie takiej operacji: Słucham sobie BOSE i zmieniam szybko na PX. Słucham sobie Sony i zmieniam na PX. Słucham M50xBT i zmieniam na PX. Słucham sobie MSR7 i zmieniam na PX. Efekt zawsze ten sam. Dziwny, żelazny, smutny, chłodny, zimny wręcz, okropny w ogóle i w szcególności przy 1-2 kHz... dźwięk i ból głowy (na jej czubku) i spory nacisk padów na głowę. Jak można było wydać taki produkt? Nie mam pojęcia. Miałem kiedyś dobre doświadczenia z P7, a P9 Signature ujęły mnie wszystkim. ;) PX rozczarowały. :(

Musicie mi uwierzyć, przez ostatnie kilka dni zrobiłem naprawdę wszystko by polubić się z Bowers & Wilkins PX. Nie udało się. A może ja nie rozumiem pojęcia HiFi? Może PX to właśnie dźwięk HiFi? Jak dla mnie... NIE.
 

Edited by Super8
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dobra słuchawka wymaga zarówno dobrego przetwornika jak i wzmacniacza. Czyli według Twojej opinii, jeśli zbuduje tor, PC(integra jako ten DAC) -> wzmacniacz  X -> LCD4 to zagra to tak samo dobrze jak PC(magazyn plików) -> DAC X -> wzmacniacz X -> LCD 4? i ten DAC odegra jedynie marginalną rolę na zasadzie delikatnych zmian, które za dużo nic nie wniosą?

Edited by EvilKillaruna
// Cytować ścianę tekstu aby dopisać 2 zdania... // Ev,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nehero, odjechaliśmy od tematu. Nigdy PC + analogowe połączenie z wzmacniaczem + LCD4 nie zagra tak dobrze jak magazyn plików (niezależnie co to będzie) + DAC X + Wzmacniacz X. Pamiętajmy, że my tu analizujemy rozwiązania typu po prostu górna półka słuchawek z BT z możliwością wpięcia się z kablem analogowym i DAC na pokładzie. Dlatego zuważyłem wyżej, że PXy grały najlepiej na kablu USB. ;)

Co dalej? PXy zwrócone, kasa jest już na koncie. Czeka na dostępność ATH M50xBT, które IMHO grają najlepiej ze wszystkich bezprzewodowych słuchawek (nie słuchałem tylko P7 Wiereless). Póki co za każdym razem jak zakładam MSR7 na głowę jaram się ich dźwiękiem. Przecież o to tu chodzi!

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Super8 napisał:

Czeka na dostępność ATH M50xBT, które IMHO grają najlepiej ze wszystkich bezprzewodowych słuchawek (nie słuchałem tylko P7 Wiereless)

W recenzji M50xBT jest porównanie do P7W. Przyda się jeśli słuchałes już AT. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupię już nic więcej od Bowers & Wilkins. Posłuchałem P7W i nadal uważam, że M50xBT grają najlepiej (lub porównywalnie z Sony XM3) ze wszystkich słuchawek BT, które są na rynku.
DSR7BT i DSR9BT odpadają z uwagi na brak możliwości podłączenia ich kablem do sprzętu. Nawet ich nie miałem na uszach.

PS
Byłem dzisiaj posłuchać Sony XM3 w Media Markt i co mogę napisać. W tym dźwięku można się zakochać. Ale w porównaniu do M50x brakuje im mięsistego, wyraźnego dołu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mojej wiedzy DSRy grają po kablu usb, no chyba ze jest wymóg aby grały po kablu z końcówka jack

@Super8 moim zdaniem 900n grają znacznie lepiej niż XM3, warto sprawdzić a są kilkaset złotych tańsze. Pozatym kwestia pękania Polaków w serii XM jest niepokojąca 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.03.2019 o 18:31, Palpatine napisał:

 

@Super8 moim zdaniem 900n grają znacznie lepiej niż XM3, warto sprawdzić a są kilkaset złotych tańsze. Pozatym kwestia pękania Polaków w serii XM jest niepokojąca 

Ostatnio jak byłem w MM to sprawdziłem sobie obydwie pary i byłem zdumiony że 900N grają lepiej niż XM3. Także tutaj też mogę to potwierdzić jednak wygoda w nich jest znacznie gorsza moim zdaniem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miło mi, ze nie jestem sam w tym przekonaniu 😉 Jak miałbym wybrać dla siebie wybrałbym 900N.

Widze używkę za 800 zł, myśle ze to niezłe granie w tej cenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.03.2019 o 17:40, Super8 napisał:

...uważam, że M50xBT grają najlepiej (lub porównywalnie z Sony XM3) ze wszystkich słuchawek BT, które są na rynku.
...

PS
Byłem dzisiaj posłuchać Sony XM3 w Media Markt i co mogę napisać. W tym dźwięku można się zakochać....

Wiem, że odkopuję temat ale nie rozumiem Twojego zachwytu nad SONY 1000XM3. SONY dźwiękowo wypadają słabo. Mulisty i zbyt dominujący bas, wylewający się często na średnicę, zbyt mocno wycofany środek pasma co powoduje, że wokale są przytłumione i mocno oddalone. Często brzmią jakbyśmy siedzieli w studni i słuchali głosów z zewnątrz. Wysokich rejestrów też zbyt dużo nie ma. Dźwięk jest pozbawiony szczegółów, smaczków i detali. Scena wąska bez przestrzeni. Typowy dźwięk jak zza koca i to grubego koca. Naprawdę nie trzeba tu być żadnym audiofilem, żeby to usłyszeć. Mam również pod ręką tanie przewodowe słuchawki Panasonica RP-HTF600E za ok 180 zł, które grają w każdym aspekcie co najmniej o kilka klas wyżej. Sony Testowałem dość dokładnie kilka dni w domowym zaciszu na różnym repertuarze, w towarzystwie innych słuchawek z podobnej póki cenowej i niestety dźwiękowo wypadły zdecydowanie najgorzej. Bardzo szkoda bo były to równocześnie najwygodniejsze słuchawki jakie miałem na głowie a ich panel dotykowy całkiem nieźle sobie radził. Niestety ich dźwięk moim zdanie nie jest do zaakceptowania i wróciły z powrotem do sklepu. 

Przez tydzień miałem w domu zarówno ww. SONY jak i słuchawki Audio-Technica M50xBT. Miałem okazję porównać je bezpośrednio na tym samym źródle i materiale. M50xBT mogą momentami wydawać się podobne do SONY ze względu na zbliżoną ilość basu. w M50xBT jest on jednak nieco lepiej kontrolowany i wypada ciut bardziej naturalnie. Różnice są nieduże ale na plus w M50xBT. Całą reszta pasma, wielkość sceny, muzykalność, przestrzeń to już kompletna przepaść na korzyść M50xBT. W mojej opinii M50xBT mają jeszcze ciut za dużo niskich rejestrów. W niektórych "płaskich" utworach może wydać się to pożądane ale w większości innych jednak nie. Brzmieniowo dużo bardziej przypadły mi do gustu ATH-SR50BT, które też miałem testowo u siebie. Tu basik jest bardzo przyjemny. Objętościowo jest go mniej niż M50xBT i SONY ale wcale nie jest go mało jak to momentami sugerował Jakub Łopatko w ich recenzji. Moim zdaniem jest go w sam raz. Plumka sobie milutko, schodzi  nisko i szybko znika wtedy kiedy powinien. Niestety natrafiłem też na gorzej zrealizowane utwory, kiedy poczułem jego brak, było ich jednak stosunkowo niedużo. W tych momentach  M50xBT radziły sobie lepiej. Dla odmiany w SR50BT czasem  drażniły mnie  sybilanty. Przykładowo w utworze "Part I" Henryka Miśkiewicza (1 utwór na płycie "Altissimonica"), pojawiający się na samym początku saksofon wydał mi się tak natarczywy, jakby miał wejść do mojej głowy. Było to dość nieprzyjemne doznanie i w pierwszym odruchu miałem ochotę szybko zerwać słuchawki z głowy. O dziwo te same słuchawki podłączone przewodowo do karty AIM SC808 wygładzają te sybilanty i ten sam saksofon brzmi już całkiem przyjemnie. Ogólnie brzmieniowo SR50BT wydały mi się mimo wszystko lepsze od M50XBT. Brzmią z wyraźnie wyższa klasą. Scena jest szersza, da  sie wyczuć więcej detali. Dźwiek jest bardziej "namacalny". Po zamknięciu oczu nietrudno sobie wyobrazić, że jesteśmy na scenie i mamy muzyków na wyciągnięcie ręki. Porywające uczucie.  Gdyby nie ww. sybilanty, mógłbym powiedzieć, że SR50BT są idealne. 

Reasumując, samo brzmienie słuchawek mógłbym ocenić:

SONY 1000MX3 - 4/10

Audio-Technica M50xBT - 7/10

Audio-Technica SR50BT - 9/10

Jeśli chodzi o wygodę noszenia:

SONY 1000MX3 - 10/10

Audio-Technica M50xBT - 8/10

Audio-Technica SR50BT - 7/10  (pady niby są miękkie ale jednak po godzinie już czułem ucisk na głowę).

 

Jeśli chodzi o funkcjonalność i sposób obsługi to: 

SONY 1000MX3 - 9/10 (masa różnych opcji, rozbudowana aplikacja na Androida, całkiem wygodny panel dotykowy, działający dużo lepiej niż w SR50BT)

Audio-Technica M50xBT - 6/10

Audio-Technica SR50BT - 6/10 (panel dotykowy w teorii wydaje się fajny ale w praktyce działa średnio i często miałem problemy z jego obsługą. Głupia regulacja głośności stanowi już wyzwanie (ciężko trafić we właściwe miejsce oraz łatwo o pomyłkę i zmianą utworu zamiast głośności) a wymuszenie parowania przez położenie 2 palców na 10 sekund na lewym padzie graniczy z cudem. Po 10 minutach walki uznałem, że funkcja ta nie działa ale o dziwo załączyła się na koniec. SR50BT po uruchomieniu dłużej też łączył się z BT. M50xBT łączą się bardzo szybko ale też wyłapałem w nich ciche szumy przy połączeniu bezprzewodowym i lekki przydźwiek (brzęczenie) w tle zaraz po uzyskaniu połączenia BT. Co prawda szum jest na tyle cichy, że właściwie nie przeszkadza ale jednak jest. Dla porównania w SR50BT takich "dodatkowych efektów" nie wyłapałem.  Są jakby bardziej dopracowane w tym zakresie. Na połączeniu kablowym oczywiście żadnych dodatkowych szumów czy brzęczenia nie ma na obu słuchawkach Audio-Techniki.

 

 

 

Edited by kola01
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po czasie chciałbym dodać kilka uwag.

Nieco zbyt ostro oceniłem wygodę i funkcjonalność SR50BT. Po czasie, jak moje uszy "oswoiły" się z nimi to muszę powiedzieć, że są jednak bardzo wygodne. Może nie tak jak sony (10/10) ale śmiało mogę im dać 9/10 zamiast poprzednich 7/10. Obecnie mogę siedzieć w nich godzinę/dwie i wcale bez żadnego uczucia bólu czy ucisku. 

Przyzwyczaiłem się też do ich obsługi. Po prostu wymagało to czasu i nabrania doświadczenia. Nie mam już większych problemów z ich panelem dotykowym, choć dalej uważam, że ten w sony jest jeszcze lepszy (np działa w dwóch płaszczyznach a nie tylko w pionie). Na pewno jedno bym zmienił - możliwość ustawienia ich tak, by po włączeniu budziły się w normalnym trybie odsłuchu a nie od razu w ANC (ponieważ używam ich tylko w domu, muszę za każdym razem wyłączać tę funkcję co chwilę trwa). Jednocześnie przyznam, że brzmienie w trybie ANC jest bardzo zbliżone do tego normalnego (bez ANC). W większości utworów nie da się wyłapać żadnych różnic. 

Samo brzmienie jakby też się nieco zmieniło. Lekko drażniące (tylko w niektórych utworach) sybilanty jakby zelżały i nie kują już tak bardzo. Możliwe, że moje uszy się z tym oswoiły albo po prostu słuchawki się wygrzały. Brzmienie jednak zostawiam w pozycji 9/10. 

Edited by kola01

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kola01 napisał:

Samo brzmienie jakby też się lekko ociepliło.

ATH bardzo pomagają cieplejsze kable i m.in. dlatego opracowałem swego czasu takie cuś: https://www.audiofanatyk.pl/sklep/produkt/kabel-sluchawkowy-ac1-ath-do-audio-technica-2x-jack-35-mm-slim-super-slim/

  • większa muzykalność
  • większa głębia sceny
  • większa czystość
  • nieco mniejsza scena na szerokość

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musiałbym pomyśleć nad zakupem takiego 3-metrowego kabelka. Nie ma jakiejś promocji dla forumowiczów :) ? 

Sztywny jest ten kabel? Grubością robi wrażenie co jest zaletą (o ile żyły też są grube) ale może być też wadą (duża sztywność i przenoszenie drgań na słuchawki).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla zasłużonych forumowiczów owszem :).

Staram się utrzymywać wszystkie kable najbardziej elastyczne jak się tylko da. W tym wypadku jest to kabel stosunkowo elastyczny, bo bezoplotowy, do tego korzystnie wpływający dzięki temu na poziom efektu mikrofonowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...