Jump to content
xrk

Szumy uszne (tinnitus)

Recommended Posts

Temat szumów usznych na forum jeszcze się nie pojawił (nie znalazłem), a jednak jest on ściśle związany z komfortem używania słuchawek 😉 Osobiście cierpię na tę dolegliwość, co dla miłośnika wrażeń audio jest prawdziwym krzyżem boleści. Jeśli komuś z Was zagadnienie to jest w jakimkolwiek sensie "bliskie", chętnie porozmawiam.

  • Sad 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie sam nie wiem od czego to już dokładnie zależy. Pierwszy mój przetwornik to był SMSL M3 na których słyszałem szumy a były podłączone pod nie DT 880 250ohmowe więc nie powinno być problemu bo te małe ustrojstwo miało trochę mocy. Myślałem że to jakiś syf z USB leci ale później używałem Jitterbuga ale to też niewiele dało. Z pomocą przyszedł portfel i pozwolił na zakup lepszego DACa (Aune X1S) który osobiście polecam. Ostatnim moim zakupem był Dragonfly Red i o dziwo żadnych szumów nie słysze nawet na słuchawkach o niskiej impedancji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyjacielu, ja miałem na myśli dolegliwość zdrowotną. Szumy o których mowa, człowiek słyszy niemalże bez przerwy, wstając z łóżka, w ciągu dnia, przy zasypianiu... Niekiedy samo nałożenie słuchawek na uszy potęguje „doznania”, niekiedy nie. Same szumy to bardzo nieprzyjemna sprawa. W styczniu jadę na kompleksowe badania słuchu, ufam, że mi tam pomogą 😞

Edited by xrk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, xrk napisał:

Przyjacielu, ja miałem na myśli dolegliwość zdrowotną. Szumy o których mowa człowiek słyszy niemalże bez przerwy, wstając z łóżka, w ciągu dnia, przy zasypianiu... Niekiedy samo nałożenie słuchawek na uszy potęguje „doznania”, niekiedy nie. Same szumy to bardzo nieprzyjemna sprawa. W styczniu jadę na kompleksowe badania słuchu, ufam, że mi tam pomogą 😞

A to wybacz, źle zrozumiałem. Od siebie dodam tylko że ja szumów nie słysze, możliwe że jeszcze młode uszy to wszystko z nimi jest ok ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja posiadam szumy ale u mnie są ściśle związane z odcinkiem szyjnym, mam jakąś dysfunkcje, np jak się położę momentalnie ustają piski

Lata złych nawyków postawy i problem gotowy, ale wiem że to mały %, większość pisków i szumów bierze się z urazów akustycznych przebytych chorób np zapalenia ucha czy problemy kariologiczne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mam. Chyba od urazu akustycznego . Żyję z tym. Raczej nic nie pomaga z leków . 

W sumie specjalnie się tym nie przejmuję. Są inne zdtrowotne problemy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety tinnitus też mi dokucza, zwłaszcza w ciszy. Słyszę delikatny szum, krótkotrwałe piski czasem przy zmęczonym słuchu, przy zmianie ciśnienia lub nagłym głośnym dźwięku. Podejrzewam, że zafundowałem to sobie za gówniarza męcząc słuch Audeo na piankach, udział też miały pewnie zapalenia uszu i ósemki wyrzynające się poziomo (ból ucha i wrażenie zatkania, wysięk - usunąłem wszystkie skurczybyki). Po zapaleniu wrażenie przytkania prawego ucha niestety mi zostało, trochę inaczej na nie słyszę, ale w audiometrii tonalnej różnice mam nieduże. Jasne słuchawki czy materiał zmiksowany z naciskiem na wyższe rejestry zdecydowanie nie są dla mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od ok dwu tygodni zaobserwowałem okresowe piszczenie w uszach.Zaczyna się po założeniu słuchawek ,po zdjęciu hełmofonów  jeszcze trochę trzyma. Przy pierwszym spostrzeżeniu wystraszyłem się że to słuchawki. ,,Na szczęście'' nie.Jeśli ktoś ma podobne objawy to warto przeczytać - https://www.medme.pl/artykuly/piszczenie-w-uszach-co-oznacza-jak-sie-pozbyc,69437.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.12.2018 o 08:41, damian_em napisał:

Niestety tinnitus też mi dokucza, zwłaszcza w ciszy. Słyszę delikatny szum, krótkotrwałe piski czasem przy zmęczonym słuchu, przy zmianie ciśnienia lub nagłym głośnym dźwięku. Podejrzewam, że zafundowałem to sobie za gówniarza męcząc słuch Audeo na piankach, udział też miały pewnie zapalenia uszu i ósemki wyrzynające się poziomo (ból ucha i wrażenie zatkania, wysięk - usunąłem wszystkie skurczybyki). Po zapaleniu wrażenie przytkania prawego ucha niestety mi zostało, trochę inaczej na nie słyszę, ale w audiometrii tonalnej różnice mam nieduże. Jasne słuchawki czy materiał zmiksowany z naciskiem na wyższe rejestry zdecydowanie nie są dla mnie.

W ciszy, to nie jest akurat nic dziwnego. Człowiek jest przyzwyczajony do hałasu, jakiegokolwiek, wystarczy prawie idealna cisza i można oszaleć słysząc ciszę. Wczoraj tak w nocy usiadłem i siedziałem, to po chwili bym oszalał.

Wystarczyłoby zamknąć kogoś w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, to po jakimś czasie by taka osoba zwariowała lub popełniła samobójstwo.

Możliwe że te szumy mogą mieć jakieś podłoże w tym. Tyle tylko, że w ciszy, to każdy "słyszy ciszę".

Zresztą ciekawe jaka jest tego przyczyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 27.03.2019 o 00:37, Nehero napisał:

Zresztą ciekawe jaka jest tego przyczyna.

Za duży gain na wyjściu ucha. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja też dodam od siebie, że miałem wypadek z Chord Mojo...(Przed wypadkiem szumów nie było praktycznie w ogóle, nawet w cichym pomieszczeniu.)

Jak pewnie część z Was wie do regulacji natężenie akustycznego w tym urządzeniu służą małe przyciski (marbles), które są w różnych kolorach. Pech chciał, że incydent miał miejsce jak jeszcze byłem świeżym posiadaczem owego urządzenia i niektóre kolory omyłkowo brałem za równoważne innej głośność. Nie mam pojęcia jak to się stalo, ale wziąłem najgłośniejszy kolor za najcichszy. Moje lewe ucho potrzebowało sekundy może dwóch, żeby wykazać coś co porównalbym do przekłucia ciała igłą. Ból był nagły, ale zniknął praktycznie po kilku minutach.

Niestety po tygodniu moje ucho zaczęło generować szumy o bardzo słabym nasileniu, jednak z biegiem czasu ucho zaczęło tak jakby być przytkane (po dwóch tygodnia od incydentu). Poszedłem do GP (odpowiednik lekarza rodzinnego w Polsce) sprawdził kanał zewnętrzny i błonę bębenkową i stwierdził że perforacji nie ma, aczkolwiek błona bębenkowa była matowa zamiast błyszczącej jak w uchu prawym. Powiedziano mi, że wygląda na to, że trąbka eustachiusza jest zablokowana przez wydzielinę wewnątrz ucha środkowego i że przpepisane zostaną mi leki i krople. Po kilku dniach ból narastał, przepisany został mi antybiotyk na wypadek gdyby to była infekcja ucha środkowego, ale niestety antybiotyk nie pomógł  Po 2 tygodniach przepisane zostały mi sterydy w spreju do nosa, znikoma poprawa jeżeli chodzi o szumy, ale ucho trochę się odetkało. Potem przepisane zostały mi mocniejsze sterydy, i ucho całkowicie się odetkało, ale szumy nadal są.

Niestety co zauważyłem ostatnio (miałem przerwę od słuchania muzyki na słuchawkach przez prawie 2 miesiące przez te problemy), że po 30 minutowej sesji ucho znowu się lekko zatkało. Słyszę tak jakby za mgłą, jeżeli chodzi o detale, wrażliwość na niskie natężenie dźwięku jest dobre. Czekam w tej chwili na specjalistę od uszu, ale mam nadzieję że nie jest to nic związanego z kostkami słuchowymi, bo jeżeli tak to moja przygoda z audio się zakończyła. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...