Jump to content

Czy jeden element toru może zepsuć marzenia?


Recommended Posts

Dobry!

Teoretyzowałem z kimś o synergii. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że czasem tylko kabel cyfrowy jest barierą między słuchaczem a króliczkiem. Może zostawię biednego zwierzaka i odwrócę temat. Skoro kabel może uzupełnić tor, żeby dołożyć cegiełkę do spełnienia marzeń to...

Czy znacie/ mieliście sytuację, w której jeden element toru psuje całą układankę, niemalże rujnując marzenia? Np. ogólnie wszystkie element same w sobie są fajne i razem grają fajnie, ale kabel do wzmaka kładzie efekt. Ile może wnieść wzmak a ile DAC?

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie synergia jest wszystkim. Przykładowo Audioquest Nighthawk Carbon grają świetnie już z Dragonfly Red, który kosztuje obecnie 440 zł, a bardzo źle zagrały na Questyle CMA400i, który kosztuje ok. 3300 zł.

Natomiast, kable są tylko wisienką na torcie, potrafią coś poprawić, potrafią coś pogorszyć, ale to zwykle jest detal, słyszalny czasem pożądany. Możliwe, że przy wyższej jakości sprzętu te zmiany są bardziej odczuwalne, ale ja się zatrzymałem na słuchawkach za 4500 zł (nowe) i integrze za 3300 zł.

Na pewno słuchawki mają największy wpływ na brzmienie, może nawet 70% tutaj DAC i AMP (traktuje razem bo zawsze miałem integry) to 25% a kabel max 5%.

Ciekawi mnie też jak te proporcje oceniają osoby, które nie pracują na integrach tylko na oddzielnych DAC i AMP.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W sumie, to jak najbardziej może, nawet w kwestii niuansów. :)

Miałem nawet okazję się o tym przekonać na własnym sprzęcie i własnych uszach:

  • Posiadany przeze mnie Onkyo, to sztuka przeznaczona na rynek japoński. Różnica pomiędzy wersjami JP i EU jest taka, że EU jest uboższe o jeden, identyczny kondensator dla każdej pary wejść RCA. Jego wylutowanie na jednym z wejść (dla testów) skutecznie popsuło mi fun ze sposobu, w jaki ten wzmacniacz grał. Górne pasmo strasznie wtedy ucierpiało. :) Nie wspominając o tym, że sam wzmacniacz jest odrobinę, i oczywiście w sposób odwracalny, przerobiony (mam do tego wsparcie osoby, którą w tej kwestii darzę sporym zaufaniem), poprawiona separacja, dodatkowa stabilizacja napięcia itp.
  • OPAMPy - Tu to jest zabawa. :) Jeśli ktoś, kiedykolwiek miał okazję bawić się w opampową żonglerkę, to wie, że zmiany, choć subtelne, to potrafią albo oczarować, albo zirytować.
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja uważam właśnie, że jeden kabel potrafi zniszczyć całą układankę. Niektórzy napiszą, że kabel to tylko parę procent dźwięku ale często potrafi zmienić jego charakter i sprawić, że dźwięk po prostu nas irytuje zamiast sprawiać przyjemność. Im lepszy sprzęt tym bardziej słyszalny efekt, więc jak ktoś siedzi przy mid-hifi to nie musi sobie tym tak głowy zawracać, a większość ludzi powie nawet, że nie słyszy w ogóle różnicy. Ja sam nie jestem wielkim zwolennikiem kabli i staram się je kupić jak najtańszym kosztem, nie niszcząc całego przekazu.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Hir0 napisał:

Ja uważam właśnie, że jeden kabel potrafi zniszczyć całą układankę. Niektórzy napiszą, że kabel to tylko parę procent dźwięku ale często potrafi zmienić jego charakter i sprawić, że dźwięk po prostu nas irytuje zamiast sprawiać przyjemność.

Nawet nie kabel, a gniazdko. Przykład z Aune S6, która na optyku gra minimalnie gorzej niż na koaksie z tego samego nadajnika (SC808). Podłączony w identycznej konfiguracji Conductor gra już idealnie na obu i nie wykazuje praktycznie żadnych różnic. Dopiero wtedy zmiana kabla z ViaBlue H-FLEX na np. QED Performance Graphite pokazuje, że QED jest gorszy od ViaBlue. Jest bowiem takie stare porzekadło audiofilskie: "wszystko ma wpływ na wszystko". 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Tommy66 napisał:

Konkretny przykład. Połączenie Ha-1 + Pm-2 było dla mnie tak dobre że miał to być mój ,,sprzęt'' docelowy.Po wpięciu do Ha-1 kabla Gigawatt Lc2-Mk3 istna katastrofa.Dżwięk szklisty,kłująca góra.Więc na razie słucham na sznurówce.

To ciekawe ze wspominasz o tym kablu bo mialem dokladnie ten sam problem tylko z zestawem Audeze Deckard + lcd 2F. SKU zalecalo wymiane kabla w deckardzie na lepszy i moj pierwszy wybor padl na wlasnie tego GW ktorego nabylem w sklepie planeta Dzwieku w wawie. Katastrofa ! LCD 2F zgubily swoja kameralnosc i staly sie jakby krzykliwe ! Podmiana na podstawowy Horn wyregulowala problem i faktycznie deckard zachowywal sie lepiej niz na kablu stock. GW udalo sie oddac bo jak chodzi o planete dzwieku to chyba najlepsza obsluga klienta z ktora sie spotkalem w polsce jak chodzi o sklepy audio.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Tommy66 napisał:

Natomiast Lc-2 i lc2 - mkII bardzo mi się wpasowały Burson 160D,oraz Marantz Dac-1. Tylko na ich tle Ha-1 wydaje się być jasny.

imo to jest cos nie tak z koncepcja kabla w wersji MK3 ale nie tylko mialem problem z listwa GigaWatt PF-1 MK2 podpieta do mytek brooklyn dac+ ktory jest bardzo czuly ale to bardzo czuly na prad i zaczely sie dziac jaja. Po wymianie listwy na podstawowa wireworld matrix 2 problemy ustaly natychmiast a wiec mozna podejrzewac ze produkcja w GW jest bardzo nierowna.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Hir0 napisał:

Ja uważam właśnie, że jeden kabel potrafi zniszczyć całą układankę. Niektórzy napiszą, że kabel to tylko parę procent dźwięku ale często potrafi zmienić jego charakter i sprawić, że dźwięk po prostu nas irytuje zamiast sprawiać przyjemność. Im lepszy sprzęt tym bardziej słyszalny efekt, więc jak ktoś siedzi przy mid-hifi to nie musi sobie tym tak głowy zawracać, a większość ludzi powie nawet, że nie słyszy w ogóle różnicy. Ja sam nie jestem wielkim zwolennikiem kabli i staram się je kupić jak najtańszym kosztem, nie niszcząc całego przekazu.

To prawda że jeden kabel może położyć cały system, ale tez może go podnieść,jesli pasuje idealnie do całości . Sam zmieniłem dużo kabli,począwszy od głośnikowych,a kończąc na zasilających i wiem jedno -z własnego doświadczenia że kable mogą zmieniać brzmienie i widać to w droższych systemach od razu ,bo w tanich budżetowych nie ma to żadnego znaczenia ,bo są za mało rozdzielcze.?

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

@Tux Ja właśnie teraz coś takiego przeżywam!!!

W ostatnich kilku miesiącach na swoim systemie, DAC + 2 wzmacniacze + bufor lampowy od iFi, miałem możliwość testowania różnych słuchawek ze średniej i wysokiej półki. Fostext TH900, Sony Z1R, Aeon 2 C, Beyerdynamic T5Pv2, i w końcu Audioquest NightOwl oraz Nighthawk (o dziwio najtańśze, a najbardziej mnie urzekły, mimo, że TH900 to też był grubszy kaliber, który mi dość leżał sonicznie). W domu miałem jeszcze swoje HE560, i parę różych elektrostatów w tym Staxy L300, Koss Porta Pro zmodowane itd ;). W każdych z tych słuchawek trochę mniej lub więcej mi czegoś zawsze brakowało. Miałem też swoje różne kable w tym przez naszych forumowych kabelmistrzów robione zbalansowane 8 żyłowe. I gdy już ustawiłem swoje tory najlepiej jak mogłem pod Nightowle i Hawki, to już było blisko, już było to tuż tuż, ale jeszcze nie mogłem tego nazwać endgamem.

Zwróciłem sam sobie uwage, że mam jakieś interkonektory przecież, które 3 lata siedzą w tym samym systemie i ich nie ruszam. Tanie druty dość , jeden jakaś samoróbka z Allegro za 50zł nawet. Kupiłem więc parę kabli różnej jakości i z różnych materiałów z przedziału cenowego do 400zł za 0,5m (RCA). No i różnice w dźwięku były dosłownie fundamentalne, szczególnie jak masz tor, w którym są dwie pary interkonektorów (a ja właśnie takim operuje najczęściej od jakiegoś czasu) to nawet kolejność ich podpięcia (jeśli są to różne od siebie kable) może mieć ogromny wpływ na końcową sygnaturę.

Już poczułem, że zmierzam w dobrym kierunku, ale z opóźnieniem szedł do mnie jeszcze jeden interkonektorek, który z ciekawości w ciemno kupiłem w Allegro  od jakiegoś prawie nikomu nieznanego twórcy 'Stines Audio' (jedna krótka recenzja na forum audiostereo chyba była sprzed 7 lat czy coś). 

I po jego podłączeniu dosłownie osłupiałem. Mam swój pierwszy endgame w życiu, kropkę nad i! :D

Jak ktoś ci mówi, że kable nie grają bo kabel z drutu po wieszaku jest wystarczający to wiesz, niech on se takim słucha swojej muzyki. Ale ty przecież możesz kupić parę kabli ze sklepu internetowego, posłuchać, i jeśli nic nie uszłyszysz oddać przecież i zwrócą kase, bo taką mamy polityke zakupów internetowych od dawna, więc nic nie ryzykujesz, a jedynie możesz w końcu odetchnąć, skoro masz już n-te słuchawki a nadal czujesz, że to nie to. To może właśnie nie w słuchawkach jest problem, a w odpowiedniej synergii reszty Twojego toru.

Zgadzam się w całej rozciągłości z tym co napisał @Palpatine odnośnie Nightowli i DragonFly Reda. Mam Reda oraz miałem i Owle i Hawki do niego podłączone, i faktycznie gra bardzo poprawnie, że nie można się do niczego przyczepić biorąc pod uwagę jego cenę. Ale jednak ze stacjonarki osiągałem lepsze rezultaty i chciałem ją dopieścić aby w końcu się cieszyć muzyką płynącą do mnie w taki sposób, który mi osobiście przysparza największych pozytywnych emocji.

Okazało się, że chodzi o kable... Tyle w temacie ;)

Myślałem, jak wszyscy sceptycy, że kable NIE GRAJO! Bo to tylko druty. Jednak grają i co na to poradzę, wręcz się cieszę, że tak jest ;)

Edited by pabloj
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, pabloj napisał:

Myślałem, jak wszyscy sceptycy, że kable NIE GRAJO! Bo to tylko druty. Jednak grają i co na to poradzę, wręcz się cieszę, że tak jest

Bo kable nie grają. Nie mają w sobie żadnych elementów generujących dźwięk. One tylko wpływają na dźwięk. To nie jest kwestia sceptycyzmu tylko prawidłowej nomenklatury. Sceptycy z punktu widzenia jej właśnie rację mają. Tylko że twierdzą przy okazji, że kable nie mają żadnego wpływu na dźwięk. I to już jest kłamstwem. 

Natomiast radzę się tym nie chwalić w różnych kręgach, bo będą wycieczki osobiste i wyśmiewanie. Zwłaszcza jak ktoś jest zadowolony ze swojego systemu.

Link to comment
Share on other sites

@pabloj To jasne i my to wiemy :), ale widziałem sporo hejtu i robienia z nas wariatów tylko dlatego, że takimi skrótami myślowymi się posługujemy. Na długiej liście artykułów mam m.in. zaadresowanie tej tematyki, choć w sumie zrobiłem to przy okazji artykułu o kondycjonowaniu dźwięku. Nawet kable elektryczne mogą wpłynąć na dźwięk i np. tylko dlatego, że nie są izolowane w ścianie przed zakłóceniami. 

Co do tematu wątku. Jeśli jeden element faktycznie spowodował w systemie dużą zmianę, to znaczy że był bardzo słabej jakości lub niedopasowany do oczekiwań. Z reguły działa suma drobnych rzeczy, gdzie ludzie najczęściej próbują zmienić jedną i stwierdzają, że nic nie daje, po czym porzucają temat z negatywną konkluzją. Stąd twierdzenia, że kable nic nie dają itd. Dość wspomnieć o wielokrotnie przytaczanym przykładzie z PCL, gdzie user testował najtańsze kostki OPA do 1-2 zł za sztukę i stwierdzał, że nic to nie daje, więc WSZYSTKIE muszą nic nie dawać, nawet te za 200-300 zł. Generalizowanie to straszna rzecz.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

@folab Nie działa to tak agresywnie, mają wpływ , ale jest delikatny i przez niektórych w ogóle nie zauważalny . Sprzedaje,takie rzeczy o nazwie Vibrapod, i wiem że są klienci, którzy mają takie zestawy pod żródłem dzwięku , czyli CD, Przetworniki, gramofony, a nawet wzmacniaczami zintegrowanymi . Sam osobiście stosuje, pod CD Cambridge i pod przetwornikiem Matrix X Sabre Pro. Zmiana jest, ale, nie jest to duży skok jakościowy, ale wpływa korzystnie na pracę urządzenia, niwelując mikro drgania. Z tego powodu że podkładki takie są sprzedawane w skrajnie różnych cenach , można kupić względnie tanie i dobre zestawy za ok. 200 -240 zł, i takie polecam, oraz za 1000 zł za komplet, a zdarzają  się jeszcze dwu krotnie droższe,  tych nie polecam, chyba że ktoś bierze na swoją odpowiedzialność, bo chce mieć podkładki w cenie dobrego przetwornika . Takie podkładki antywibracyjne, trzeba łączyć z innymi elementami toru audio i traktować je jako dodatek wspierający , a nie złoty środek na dzwięk. Co dają takie podkładki - lepsze oderwanie dzwięku, przestrzennośc i separację i precyzje dzwięku, po prostu jest on przyjemniejszy w odbiorze, ale jak już podkreśliłem są to zmiany delikatne, ale korzystne dla samego dzwięku.

20191229_151138 (Copy).jpg

Edited by pablo650
Link to comment
Share on other sites

U mnie wpływ jest ogromny ,podkładki Rogoz i Final DRAUMA3-II ,dodatkowo mata bitumiczna ,płyta marmurowa,sklejka bambusowa ...wszystkie te elementy wprowadzają zmiany na poziomie zmiany kabli kabli IC ,jest jedno ale ,słucham na słuchawkach od trzydziestu lat i potrafię bezbłędnie odróznić od siebie kable zasilające a nawet różnice w dzwięku w plikach zrobionych na różnych nagrywarkach i różnych programach .

20200510_092513.jpg

Link to comment
Share on other sites

@folab Jak sam zauważyłeś aby efekt został powiększony, zastosowałeś cztery , a właściwie pięć elementów, które razem ze sobą tworzą całość, to tak jak pisałem powyżej, że takie dodatki wprowadzają dobre zmiany,  ale jeżeli są traktowane, jako część większej całości.  Pojedynczo , aby takie różnice wyłapać, to trzeba mieć doświadczenie, dobre ucho, dobry, albo super dobry sprzęt i doskonale go znać.:)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...