Jump to content

Forum 608 by Piotrek608


Recommended Posts

Z tym konkretnym urządzeniem nie, ale miałem już styczność ze sprzętem DIY. Jak się to skończyło - opisywałem dosyć obszernie i parokrotnie. Straty w sprzęcie na kilkanaście tysięcy i wypięcie się na mnie przez twórcę urządzeń jakie posiadałem. Potem okazało się, że nie byłem odosobnionym przypadkiem.

Niedawno na innym wzmacniaczu DIY sprzedawanym w pełni komercyjnie spaleniu uległy DT150. Nie wiadomo jak zachował się twórca. Wnioski można wyciągnąć jednak samemu. DIY to fajna rzecz, ale tylko gdy robiona jest z głową. Natomiast chytry traci dwa razy - w moim przypadku udało się z tego jakoś wybrnąć, ale nerwy i stres nie były tego warte. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Jakieś 9 lat temu kupiłem Forum 608 rev2[ponoć najlepsza] bardzo fajny bas,ale płaska scena.Z powodów opisanych przez @EvilKillaruna wybiłem sobie z głowy konstrukcje DIY. Chyba że masz ciągotki Masochistyczne i słuchanie muzyki z duszą na ramieniu sprawia Ci frajdę.Wtedy wzm DIY +jakieś droższe słuchawki będzie idealnym połączeniem.?

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Oby więc nie była to ta, która stoi za powyższym na zdjęciach, również robiąca wzmacniaczy chyba od kilkunastu już lat jeśli dobrze liczę. Oczywiście jest DIY i DIY, są wzmacniacze przysłowiowo "lepione na kolanie", jak też i bardzo dobrze wykonane z użyciem porządnych komponentów. Wtedy już tylko kwestia, aby projekt sam w sobie był przemyślany i posiadał pakiet zabezpieczeń. Znany jest mi przypadek, chyba zresztą opisywany na innym forum, gdzie wzmacniacz manufaktury powyżej spalił się od samego wpinania kabli XLR, gdzie przecież z racji odseparowanych bolców nie ma - lub inaczej: nie powinno być - stanów zwarciowych.

Jedno co mogę powiedzieć to to, że jak recenzuję sprzęt od 10 lat, mając dzisiejszą wiedzę nt. takich urządzeń, nigdy bym ich nie zakupił. Po swoich własnych ekscesach kategorycznie wykreśliłem wszelkie tego typu urządzenia z testów AF. Od tamtej pory nie miałem ani jednego problemu związanego ze sprzętem źródłowym lub słuchawkami. Mam dziś zbyt drogi sprzęt który jest zbyt rzadki i zbyt przeze mnie lubiany, aby poświęcać go w imię czyjejś chciwości i - w moim przypadku przynajmniej - nauki budowania wzmacniaczy na moim portfelu. 

Swego czasu, gdy jeszcze takie testy wykonywałem, manufaktura, do której należy wzmacniacz ze zdjęć, odmówiła (a raczej zignorowała) wszelkie próby wypożyczenia swojego sprzętu na odsłuch. Jej właściciel później kusił się na wycieczki personalne w moim kierunku na pewnym forum, na którym do dziś prowadzi działalność handlowo-marketingową, głównie po tym jak zacząłem głośno mówić o ogólnych kwestiach bezpieczeństwa i odpowiedzialności za powstające podczas awarii szkody (nie ma znaczenia, że awarie dotyczyły sprzętu jego konkurenta). Jak więc widać, zamiast poprawić lub jakkolwiek rozwinąć swoje projekty, tudzież nawet uczyć się na błędach popełnianych przez innych konstruktorów, często liczy się tylko i wyłącznie kaska. Sprzęt ten kosztować potrafi po kilka tysięcy, nawet dziś, choć komponenty są warte grosze. O ile brzmienie faktycznie potrafi zrobić wrażenie, cena jaką czasami za to przychodzi zapłacić niekiedy wykracza daleko poza wartość samego urządzenia.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Być może pytanie dotyczy tego egzemplarza:

https://allegro.pl/wzmacniacz-sluchawkowy-diy-forum608v-od-piotrka608-i7526641552.html

Ja gorąco polecam wzmacniacz forum608V, szczególnie w wersji pełnej, w obudowie 44cm. Za te pieniądze urządzenie bez wad. Miałem i używałem z HD600 z dużym powodzeniem. Teraz Piotrek zmienił trochę topologię układu i lepiej radzi sobie z mniejszymi impedancjami pewnie. Pokażcie mi inne urządzenie za te 300 zł które się chociaż zbliża do tej jakości brzmienia :)  :

@EvilKillaruna nie rozumiem wypowiedzi pod tytułem "nie wiem ale się wypowiem". Wzmacniacz który pokazujesz wyszedł z ręki Majkela najprawdopobniej z tego co widzę, ja kiedyś miałem coś podobnego od Mikołaj612 i też się popsuło ;)  Nie rozumiem czemu zaraz całe DIY musi być złe :) szczerze mówiąc to często dobrze wykonane "DIY" na dobrych komponentach zjada na śniadanie tanie chińskie wynalazki.  

 

 

Edited by Barthuss
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W ten sposób właściwie trzebaby skreślić większość polskiego sprzętu, bo powstaje on w małych manufakturach. Ogólnie producent musi odpowiadać za bezpieczeństwo swojego sprzętu, inaczej popełnia przestępstwo (w końcu wzmacniacz lampowy może nawet zabić jakby był źle skonstruowany). Trzeba wymagać dokumentów od producenta, że jego sprzęt spełnia normy i jest bezpieczny.

1 minutę temu, Tommy66 napisał:

@Corvin74 czy wzmacniacz który zamówiłeś ma coś wspólnego z ,,niechęcią do reklamy''?

Nie jestem od reklamy, po prostu zamówiłem pierwszy w moim życiu wzamciacz słuchawkowy - lampowy i trochę się denerwuje oraz niecierpliwie równocześnie.

jestem przekonany że wszystko będzie ok, nie znalazłem nigdzie negatywnych opini o jakości wzmacniaczy tego konkretnego producenta.

Link to comment
Share on other sites

@Corvin74 żle mnie zrozumiałeś.Chodziło mi o twoje pytanie i odpowiedż na nie z innego forum.Jeśli lampowy to nie ten o którym myślałem.

35 minut temu, Barthuss napisał:

Być może pytanie dotyczy tego egzemplarza:

https://allegro.pl/wzmacniacz-sluchawkowy-diy-forum608v-od-piotrka608-i7526641552.html

Ja gorąco polecam wzmacniacz forum608V, szczególnie w wersji pełnej, w obudowie 44cm. Za te pieniądze urządzenie bez wad. Miałem i używałem z HD600 z dużym powodzeniem. Teraz Piotrek zmienił trochę topologię układu i lepiej radzi sobie z mniejszymi impedancjami pewnie. Pokażcie mi inne urządzenie za te 300 zł które się chociaż zbliża do tej jakości brzmienia :)  :

@EvilKillaruna nie rozumiem wypowiedzi pod tytułem "nie wiem ale się wypowiem". Wzmacniacz który pokazujesz wyszedł z ręki Majkela najprawdopobniej z tego co widzę, ja kiedyś miałem coś podobnego od Mikołaj612 i też się popsuło ;)  Nie rozumiem czemu zaraz całe DIY musi być złe :) szczerze mówiąc to często dobrze wykonane "DIY" na dobrych komponentach zjada na śniadanie tanie chińskie wynalazki.  

 

 

Nikt tu nie pisze ,,...całe DIY musi być złe...'' @EvilKillaruna wręcz napisał,, O ile brzmienie faktycznie potrafi zrobić wrażenie, cena jaką czasami za to przychodzi zapłacić niekiedy wykracza daleko poza wartość samego urządzenia.''Może warto się zastanowić zwłaszcza nad 2gą częścią tego zdania.Zgoda wzm.DIY za 300zł + tanie słuchawki nad którymi nikt nie będzie płakał będzie o.k.Jednak nie wyobrażam sobie przyjemności ze słuchania muzyki będąc świadomym zagrożenia jakie wiąże się z tego rodzaju produktami.Z Forum 608[dużym] nie miałem żadnych problemów.Słuchałem z nim Hd600,650,800, He300, Ah-d7100 i innych.Jednak na dzień dzisiejszy wszystko powyżej 100-200zł jest obciążone zbyt dużym ryzykiem.

Edited by Tommy66
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Barthuss napisał:

nie rozumiem wypowiedzi pod tytułem "nie wiem ale się wypowiem". Wzmacniacz który pokazujesz wyszedł z ręki Majkela najprawdopobniej z tego co widzę, ja kiedyś miałem coś podobnego od Mikołaj612 i też się popsuło ;)  Nie rozumiem czemu zaraz całe DIY musi być złe :) szczerze mówiąc to często dobrze wykonane "DIY" na dobrych komponentach zjada na śniadanie tanie chińskie wynalazki.  

Być może dlatego, że moja wypowiedź nie nosi takiego tytułu :). Napisałem wyraźnie w swojej wypowiedzi:

1 godzinę temu, EvilKillaruna napisał:

Oczywiście jest DIY i DIY, są wzmacniacze przysłowiowo "lepione na kolanie", jak też i bardzo dobrze wykonane z użyciem porządnych komponentów. Wtedy już tylko kwestia, aby projekt sam w sobie był przemyślany i posiadał pakiet zabezpieczeń.

oraz

1 godzinę temu, EvilKillaruna napisał:

O ile brzmienie faktycznie potrafi zrobić wrażenie, cena jaką czasami za to przychodzi zapłacić niekiedy wykracza daleko poza wartość samego urządzenia.

Jak więc widać, jestem daleki od przekreślania całego DIY. Przekreślam natomiast tylko te DIY, które wyczerpuje zawarty przeze mnie opis:

1 godzinę temu, EvilKillaruna napisał:

zamiast poprawić lub jakkolwiek rozwinąć swoje projekty, tudzież nawet uczyć się na błędach popełnianych przez innych konstruktorów, często liczy się tylko i wyłącznie kaska.

Mam pełne prawo do posługiwania się własnym przykładem w celu uświadamiania, jakie ryzyko może nieść ze sobą sprzęt tego typu. Doświadczyłem tego, jestem mądry po szkodzie, jeśli komuś moje przygody pozwolą uniknąć problemów i niepotrzebnego stresu poprzez zwiększenie świadomości i patrzenia być może troszkę bardziej na ręce - wtedy będzie z tego co przeszedłem jakiś morał i pożytek. Naturalnie nikomu nie zabraniam też kupować czy słuchać tego co uważa za dla siebie najlepsze.

1 godzinę temu, Barthuss napisał:

szczerze mówiąc to często dobrze wykonane "DIY" na dobrych komponentach zjada na śniadanie tanie chińskie wynalazki.

Wzmacniacze jakie posiadałem kosztowały z tego co pamiętam ok. 2500 i 3500 zł za obie wersje Rapture, odpowiednio jedynkę i dwójkę. Nie wiem czy ten drugi nie wyniósł mnie wtedy ok. 4000 nawet. Także definitywnie nie mówię tu o alternatywie dla tanich chińskich wynalazków, a dla sprzętu już faktycznie z wyższej półki.  

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Moją intencją było jedynie opowiedzenie krótko swojej historii w formie przestrogi, że czasami w takich urządzeniach siedzieć potrafią cuda, dlatego po prostu warto wiedzieć co się kupuje. Jeśli wzmacniacz jest pewny co do konstrukcji i pochodzi z pewnego źródła - teoretycznie powinno być wszystko w porządku. Forum608 jest starą, ale zdaje się sprawdzoną przez lata konstrukcją, nie dochodziły do mnie słuchy o problemach, z samym autorem tej konstrukcji także nie miałem styczności, więc ani nie mam tu doświadczeń pozytywnych, ani negatywnych. Rekomendacja @Barthussa też jest tu jakimś dodatkowym czynnikiem in plus. Fakt faktem jednak osobiście korzystałem od długiego czasu właśnie z wymienionego Aune i korzystam do dziś - praktycznie bez problemów. Choć oczywiście to tylko przykład - jest też i inny sprzęt. Niemniej jest to moja standardowa platforma testowa, a na takowe wybieram z reguły sprzęt, którego jestem po prostu pewien, że nie zrobi nic złego ani sobie, ani temu co pod niego podpinam. Czasami są to bardzo drogie słuchawki, po kilka-kilkanaście tysięcy, więc chciałbym aby po testach wróciły do nadawcy całe i zdrowe. Gdyby dziś tamte wzmacniacze zabrały ze sobą taki sprzęt, naprawdę nie wiem co bym zrobił i jak zareagował. Już wtedy miałem trochę nieprzespanych nocy i w zasadzie ponad miesiąc bez słuchawek.  

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Forum 608 używam od ponad 10 lat bez najmniejszych problemów. Pan Piotr wie co robi i ja mu ufam, jest to fachowiec wysokiej klasy i odpowiedzialny, uczciwy człowiek. Ufam tej konstrukcja bardziej niż jakiemukolwiek chińczykowi czy też "żółtymi rączkami" lepionymi  renomowanej konstrukcji. Wpadki może mieć każdy sprzęt nawet najdroższy. Jakość elektroniki spadła dramatycznie i nikt nikomu niczego nie zagwarantuje obecnie w produkcji masowej. Konstrukcje DIY  poważny twórca wstępnie wygrzeje i obciąży i wyeliminuje wpadki dostawcy elementów czy producenta. Twórca każdy element ma w ręku ze świadomością co to jest i wyłapie wszelkie zmiany o wiele  łatwiej . A na linii w Chinach lepią to czasami nastoletnie dzieci w katastrofalnych warunkach technologicznych bo ma być zysk i dotyczy to również renomowanych producentów. Chińczyk nie uznaje uczciwości i moralności - oni widzą wszystko poprzez zysk. Oszukać kogoś jest tam uważane za powód do dumy. Jest tylko kwestią czasu kiedy ktoś w łańcuszku dostawców "zrobi dobry interes" i będą płonęły pokoje odsłuchowe albo wzmaki w kieszeniach spodni. Mnie się od lat podnoszą włosy na głowie jak podłączam jakikolwiek nowy sprzęt elektroniczny. Wybuchów, małych pożarów, zwęgleń było na tyle dużo, że patrzę na każdy nowy (szczególnie chiński) sprzęt bez podziwu. Lata dobrego prawdziwego solidnego towaru odeszły w zapomnienie. W konstrukcjach DIY chciałoby się wrócić w lata 70-te i 80-te i poczuć moc ludzkiego geniuszu, solidności i jakości.

Edited by jac
Link to comment
Share on other sites

Ja natomiast lubię o uczciwości przekonywać się samodzielnie. Tak samo samodzielnie oceniać czy ktoś jest fachowcem godnym obdarzenia go moim zaufaniem. Bardziej to do mnie przemawia niż 10 cm podkład z lukru, a co wynika po prostu z czystego pragmatyzmu i takich a nie innych doświadczeń z ludźmi, którym na początku również jednak zaufałem. Nie wszyscy naturalnie są w tej branży źli, ale powiedzmy że mam najwyraźniej niesamowitego pecha. Wymagam przez to znacznie większego wysiłku drugiej strony, aby mnie przekonać do siebie i swoich konstrukcji.  

Pozwolę sobie nie zgodzić z niektórymi elementami Pana wypowiedzi. Skupiając się na dwóch najbardziej wyrazistych aspektach: 

47 minut temu, jac napisał:

Chińczyk nie uznaje uczciwości i moralności - oni widzą wszystko poprzez zysk. Oszukać kogoś jest tam uważane za powód do dumy - jest tylko kwestią czasu kiedy ktoś w łańcuszku dostawców "zrobi dobry interes" i będą płonęły pokoje odsłuchowe albo wzmaki w kieszeniach spodni.

Jak na razie krajowi wykonawcy z którymi miałem styczność zupełnie w wymienionych materiach nie błysnęli, a zamiast tego wręcz przeciwnie: idealnie pasują do opisu. Na razie każdy chciał na mnie zarobić, mniej lub bardziej agresywnie, czasami wręcz po trupach. A jeśli widział, że nie da się, lub że mam już sprzęt od jego konkurenta, stawałem się celem mniej lub bardziej wyszukanych inwektyw. Nie trzeba więc szukać aż w Chinach, aby móc znaleźć tego typu ludzi. Podkreślam jednak: mowa o osobach uprawiających DIFY, nie DIY dla własnych celów i z czystego zapału hobbystycznego. Tacy ludzie nie wykorzystują innych hobbystów w opisany przeze mnie sposób.

47 minut temu, jac napisał:

Konstrukcje DIY  poważny twórca wstępnie wygrzeje i obciąży i wyeliminuje wpadki dostawcy elementów czy producenta. Twórca każdy element ma w ręku ze świadomością co to jest i wyłapie wszelkie zmiany o wiele  łatwiej .

Prawidłowo przeprowadzona kontrola jakości, zwłaszcza na odpowiednim sprzęcie pomiarowym, którego konstruktor DIFY z reguły nie posiada lub ma go na podstawowym poziomie (wyjątki to poważne manufaktury i zapaleńcy przez duże "Z"), wykazać powinna wszelkie nieprawidłowości. Nie jest to przymiotnik tylko oglądającego sobie każdy układ konstruktora. Są marki z Chin które faktycznie przewyższają poziomem elektronikę np. europejską. To, że są tam też firmy-krzaki, sprzedające budżetowe lepidła dla mas na jeden sezon i w długą, to prawidło stare i znane. Jeśli zaś elektronika pochodzi z normalnych źródeł i trzyma się specyfikacji, wtedy też nie powinno być żadnego problemu. I nie tyczy się to tylko Chin. 

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, EvilKillaruna napisał:

Ja natomiast lubię o uczciwości przekonywać się samodzielnie. Tak samo samodzielnie oceniać czy ktoś jest fachowcem godnym obdarzenia go moim zaufaniem. Bardziej to do mnie przemawia niż 10 cm podkład z lukru, wynikając z czystego pragmatyzmu i takich a nie innych doświadczeń z ludźmi, którym na początku również jednak zaufałem. 

Pozwolę sobie nie zgodzić z niektórymi elementami Pana wypowiedzi. Skupiając się na dwóch najbardziej wyrazistych aspektach: 

Jak na razie krajowi wykonawcy z którymi miałem styczność zupełnie w wymienionych materiach nie błysnęli, a zamiast tego wręcz przeciwnie: idealnie pasują do opisu. Na razie każdy chciał na mnie zarobić, mniej lub bardziej agresywnie, czasami wręcz po trupach. A jeśli widział, że nie da się, lub że mam już sprzęt od jego konkurenta, stawałem się celem mniej lub bardziej wyszukanych inwektyw. Nie trzeba więc szukać aż w Chinach, aby móc znaleźć tego typu ludzi. Podkreślam jednak: mowa o osobach uprawiających DIFY, nie DIY dla własnych celów i z czystego zapału hobbystycznego. Tacy ludzie nie wykorzystują innych hobbystów w opisany przeze mnie sposób.

 

Dla jasności wywodu - Chińczyk nie uznaje uczciwości i moralności - oni widzą wszystko poprzez zysk. Oszukać kogoś jest tam uważane za powód do dumy. U nas raczej nikt się nie pochwali, że okradł kolegę, tam jest to powód do dumy - takie osoby są podziwiane i oceniane jako zaradne, cwane i przebiegłe. Niestety człowiek z naszego kręgu kulturowego nie jest w stanie przyswoić sobie tamtego sposobu myślenia.

Co do polskich "przedsiębiorców audio". Są oni niejednokrotnie nieodrodnymi dziećmi sowieckiego wschodu i przemian układu kiszczak-geremek (czuć ich bieda świadomością lat 90 tych i nie pozbędą się tego do końca życia, oni z tym umrą ale są w stanie zakazić kolejne pokolenie i jest to tragedia). Oszukiwali mnie z namiętnością i zaciętością sowieckiego raba. Na co im pozwalałem z ciekawości granic tego zachowania.  Do tego stopnia, że swego czasu badałem  ich umysłowość i wprost bezgraniczną bezczelność we wciskaniu tak absurdalnych opowieści, że do dziś nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Oszukiwali czasami na kwoty 5zł z taką zaciętością jakby chodziło o miliony. Przybierało to chorobliwe formy dziwnych zachowań:).

A ja zamiast wydać kasę na bilety na kabaret "jechałem na odsłuchy" do "fachowca" i czasami miałem wrażenie, że za chwilę "wejdzie lekarz" i zabierze pacjenta. Sprzedawano mi takie rzeczy ( a ja kupowałem ,czasami z litości ), że do dziś dostaję ataku dobrego humoru na samo wspomnienie. Sprzedawano mi rzeczy "wprost ze śmietnika" za konkretne kwoty. Bez mrugnięcia okiem i bez najmniejszych skrupułów.

 

Link to comment
Share on other sites

U nas takie podejście jest wręcz na każdym kroku, może jedynie nie jest powodem do dumy wyrażanej w sposób otwarty, a bardziej w zamkniętym gronie. Przy zwróceniu uwagi natomiast zawsze ta sama wymówka: bo jego też okradają, to i on odbiera to co jego innym. Ostatni przykład - skopiowanie moich treści i wrzucenie ich na aukcję bez mojej wiedzy i zgody w celach komercyjnych. Odpowiedź? "Nie sądziłem że zareagujecie" i "ode mnie też kradną". Moralność Kalego.

Być może coś w tym jest. Proszę sobie wyobrazić, że prowadzi Pan blog audio, forum, a na skrzynkę przychodzą wiadomości z "przestrogami". W myśl zasady kto nie jest z nami, jest przeciwko nam. Nie są to ani wzorce moralne, ani etyczne, a zwykłe próby zniechęcenia, może też przestraszenia. Chińczycy mogą się tutaj jeszcze sporo nauczyć.

Co prawda nie mogę pochwalić się aż tak ekstremalnymi doświadczeniami, ale sama świadomość tego typu mechanizmów jest myślę u Pana pewnym zwycięstwem i refleksją nad nimi, także tuszę, że wszystko dobrze się skończyło ostatecznie, skoro udało się wyjść z tej pułapki. Niemniej jak sam Pan widzi - trudno jest oczekiwać, że zaufam komukolwiek z DIFY w takich okolicznościach jakie przedstawiłem. Próżno też będzie na mnie taką postawę wymusić. Nie podpiszę się już swoim nazwiskiem za żadnym sprzętem tego typu dla swojego świętego spokoju i chęci braku uczestniczenia czy to w przepychankach konstruktorów, będących wzorami moralności i uczciwości, czy w peanach na ich temat oraz ich sprzętu. Dla przeciwwagi - nie jestem też zwolennikiem czy obrońcą taniego sprzętu z Chin, choć niektóre układy tego typu są akurat ciekawe. Jedyna rzecz, której ufam i której jestem pewien, to moje własne uszy i mój osąd. Jeśli komuś się to nie podoba - pretensje może mieć tylko do uczciwości i moralności społeczności DIFY. Chyba, że palenie sprzętu za kilkanaście tysięcy to dla niego fetysz. Dla mnie nie. Słuchawki to moja pasja. Dbam o nie czasami aż do granicy absurdu. Chcę aby działały jak najdłużej i jak najdłużej wyglądały jak nowe, jest z tego powodu chyba więc oczywistym, że nie chciałbym, aby przez czyiś nieprofesjonalizm i chęć zysku stało im się coś złego. Nie był to sprzęt ani tani, ani łatwy do zdobycia, a czasami jedno i drugie. Dobremu sprzętowi z Chin spokojnie mogę zaufać. Nie zawiodłem się na dzień dzisiejszy. Na sprzęcie DIFY - tak. Na ludziach za nim stojących - jeszcze bardziej.

Link to comment
Share on other sites

Cóż, przykro mi czytać, że macie złe doświadczenia z polskimi producentami... 

ja w tej chwili i miejscu jestem przekonany, że polski sprzęt jest równie dobry jak inny, a można jeszcze go kupić w dobrym stosunku jakość/cena, mając jeszcze do tego obsługę i doradztwo na miejscu.

Mam kolumny polskiego producentami i jestem zachwycony, teraz jestem na etapie oczekiwania na polski wzmacniacz słuchawkowy, jeśli będzie ok, kupię pewnie jeszcze końcówki mocy... uważam, że na  naszym krajowym podwórku mamy czym się pochwalić. Tak, oczywiście muszą to być dopracowane produkty, bezpieczne dla użytkownika i dla sprzętu jaki do nich jest podłączany.

Firmy od których kupuję sprzęt istnieją od lat i mają sprzedane setki, jeśli nie tysiące produktów. Zawsze jest element ryzyka, ale tutaj jeśli producent jest poważny to weźmie odpowiedzialność na siebie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Moje k701 FAW nie grają z moich źródełek z wbudowanym daciem: earmen sparrow/dragonflyblack/qudelix 5k tak dobrze jak bym chciał, tj. jak z kanapki xdp100r-corda meier quickstep. Zatęskniłem więc za daciem i ampem, czyli za stacjonarką... No, ale nie mam funduszy na szczęście. Odkopałem dziś za to raz użyty, z ciekawości kupiony nie wiem, w 2016? mikroforum 608 właśnie. Kupiłem używkę, za stówkę z przesyłką. Toteż mój tor stacjonarny wygląda tak: Mac -> DFB/sparrow/Q5K - > IC Jimmi Dragon 5n(6n?) pozłacany -> mikroforum 608 -> k701 FAW . Jak to gra? Na razie przesłuchałem wszystkie 3 moje źródełka, z każdym gra dobrze, troszkę inaczej, słucham siódmą godzinę, trudno się oderwać. Nie porównywałem łeb w łeb z kanapką, którą uważam za wybitną, ale może być, że gra ta stacjonarka z rozpaczy poczyniona i ad hoc nawet lepiej. Teraz się modlę, żeby ten 608 ducha nie wyzionął, bo on swoje lata ma, u mnie co prawda stał tylko te 5 lat, ale ile wcześniej pograł, kto wie? Także, chętnie kupiłbym nowe 608, jak ktoś namiar ma na Piotrka608, to proszę o PW. A ile nowy kosztuje w ogóle i czy Piotr je jeszcze robi?

A u mnie co, mam te super grające IEM-y z super sparrowa dziurki zbalansowanej i męczą mnie trochę. Dziś cały dzień słuchania w k701 z 608 i oddech wreszcie, bo k701 przyjemności nie dawały z małych daczków, tyle co trzeba, z kanapki owszem, ale jej pod komputer podłączyć się nie da, żeby była daciem, więc, niefajnie. 

A teraz wreszcie jest porządek, jest stacjonarka pod lapka, grająca już zacnie, uszy odpoczywają, kiedy siedzę przy nim i coś tam miodzę. 

A że za grosze, że nic nowego nie kupiłem? 

Bogu dziękuję. :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
W dniu 25.08.2018 o 19:00, jac napisał:

Dla jasności wywodu - Chińczyk nie uznaje uczciwości i moralności - oni widzą wszystko poprzez zysk. Oszukać kogoś jest tam uważane za powód do dumy. U nas raczej nikt się nie pochwali, że okradł kolegę, tam jest to powód do dumy - takie osoby są podziwiane i oceniane jako zaradne, cwane i przebiegłe. Niestety człowiek z naszego kręgu kulturowego nie jest w stanie przyswoić sobie tamtego sposobu myślenia.

Wiem,  stary post - ale stanowczo się nie zgadzam.

Od trzech lat posiadam SMSL SAP2 - taniutki, chiński wzmacniacz słuchawkowy. Konstrukcja bardzo podobna do Holdegrona, którego miałem wcześniej (oparta o układ TPA6120), ale jednak czymś się musi od niego różnić, skoro jednak gra inaczej - tzn. podobna barwa dźwięku - czyli neutralność tonalna, ale... Holdegron z jednej strony bardziej analityczny, ale bas zbyt oszczędny - męczące, ostre brzmienie zalewające masą szczegółów, nie nadaje się do dłuższego słuchania (raczej do analizy nagrania od strony technicznej - czyli do studia... albo po prostu do ciepło, miękko grających słuchawek w stylu Sennheiser HD650). SAP2 w porównaniu z nim ciut mniej analityczny, ale - wyraźniejszy, mocniejszy bas, łagodniejsza góra - można godzinami słuchać bez kaleczenia uszu. Przez 3 lata użytkowania zero awarii, zero problemów. Ciekawostka: była kiedyś u mnie koleżanka, która służbowo była tam w Chinach - okazuje się, że SMSL jest partnerem handlowym firmy, w której moja znajoma pracuje (firma z Danii - tam znajoma mieszka z rodziną i pracuje), nie narzekała na jakieś oszustwa ze strony Chińczyków - uczciwa firma. Absolutnie nie czuję się oszukany przez Chińczyków, wręcz przeciwnie - za 300 zł zakupiłem świetnie brzmiący i wykonany (aluminiowa obudowa) produkt, który zapewne kosztowałby 10 razy tyle, gdyby wyprodukowała go firma europejska (Creek, Musical Fidelity - tylko Pro-Ject jeszcze daje sensowne ceny za swoje produkty).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...