Jump to content
Sign in to follow this  
prohaks

Wasza historia w świecie audio

Recommended Posts

Czołgiem!
Jestem ciekaw Waszej historii wejścia do świata audio. Do dzisiaj pamiętam swoje pierwsze kroki w tym świecie ( wtedy jeszcze nie świadome).

Swoją przygodę zacząłem bardzo szybko bo już w wieku szkolnym (podstawówka) i moim pierwszym sprzętem był... Walkman. I to oryginalny od Sony. 

Potem był pierwszy discman. Pierwszy jakiś no - name, ale już następny był od Philipsa.

Pierwsza MP3? Creative Muvo o zawrotnej pojemności 128 MB... I nastała era "empetrójek". Byłem raczej wierny jednej marce więc padło na Zena i Zen Stone.

Następne w kolejności były iPody. Pierwszego pamiętam wygrała moja mama w konkursie z pracy i był  to iPod Nano 5G. Niestety padł przycisk, urządzenie po gwarancji i bardziej mi się opłacało dołożyć 200zł i kupić Nano 7G. Obecnie Nano 7G używa moja kobieta a ja działam na Opusie #1.

Pierwsze lepsze słuchawki? Creative EP-630. Pamiętam jako "audiofil" amator jak zachwycałem się nad ilością basu w tych słuchawkach. Wiem że dzisiaj byłby dla mnie nie strawne ;)

Następne doki były Shure SCL-2, Yamahy EPH-100 a skończyłem na Hifimanie RE-400.

Pierwsze nauszniki to chyba były AKG k271 MK2. Potem w kolejności Audio Technica ATH-A700X, Hifiman HE-4XX no i finalnie, dla mnie top of the top, szczyt moich marzeń  o którym marzyłem od momentu posiadania Shure'ów - Audeze LCD - 2C ( oczywiście wtedy Classiców nie było, marzyłem o czymkolwiek ze stajni Audeze).

Pamiętam jak zaczynałem obcowanie z światem słuchawek i mówiłem sobie " mi wystarczą takie słuchawki do 1000, tylko wariaci kupują słuchawki za więcej niż 1000". No to od niedawna dołączyłem do grona wariatów... ;) A jaka jest Wasza historia?

P.S Przepraszam za brak takich szczegółów jak  modele czy brzmienie , ale nigdy nie posiadałem lekkiego pióra to pierwsze. Po drugie pamięć jest zawodna więc nie wiele pamiętam jak brzmiały te urządzenia. 

P.S 2 Nie, nie piszę książki. Po prostu jestem ciekaw Waszych historii :P

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Huh, w sumie tak bardziej świadomie do audio to w LO zacząłem podchodzić. Stwierdziłem, że pchełkami to sobie słuch rozwalę, bo to nie tłumi nic, a w czasach starych i mega głośnych Ikarusów to było istotne. K512 kupiłem od AKG, słuchawki jak dla czołgisty, ale dzielnie w nich na mieście się poruszałem. Potem długi czas używałem M50x, a teraz mobilnie nadal doków idealnych szukam, stacjonarnie DT990 zamyka mi temat słuchawek.
Ze źródeł to sporo małych pypci od Sony i Creative za młodu. Później całkiem fajny stylistycznie Samsung YP-Q1, następnie długo Sansa Clip+ z Rockboxem. Potem trochę grajków przewalałem testując, ale na dłużej osiadłem teraz z Shanlingami M3s i M1.

Stacjonarne źródło? iFi nano BL pod Beyery i tutaj też mam temat zamknięty.

Jak się uda nerwozę z doborem doków zakończyć, to juz stricte rekreacyjnie się będę w odsłuchy bawić.

Z całej przygody ze sprzętami takich "kamieni milowych" w kwestii reprodukcji dźwięku miałem bodaj 3: zakup M50x (po prostu dobry poziom reprezentują), potem Beyery DT990 - pokazanie możliwości otwartych słuchawek, niedawno Aune E1 - pierwsze słuchawki dokanałowe grające mi naturalnie, bez odczucia jakichkolwiek przesadzeń czy przekolorowań.

Bardzo lubię sobie jakieś sprzęty z górnej półki potestować, ale absolutnie do nich nie dążę, przynajmniej nie teraz, jak będzie mnie stać na Bentleya to można i lepsze audio rozważyć :)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zaczynałem dość niepozornie: słuchawki Philips SHP-890 od 2003 r. od nowości, podłączane jeszcze do kolumnowego NADa.

Później przesiadłem się na komputer a w nim karta Audiotrak HD2 i wzmacniacz słuchawkowy Holdegron H-1.

I żyłbym sobie szczęśliwie, gdyby nie fakt, że pękł mi pałąk w Philipsach.

Sam poszukiwałem słuchawek czytając recenzje i fora, ale konkretnych informacji jakich oczekiwałem, nie znalazłem.

Postanowiłem się zalogować i polecono mi Fidelio X1. Ale jak to w audio bywa, gra cały system i wymieniłem jeszcze Holdegrona na klona czyli BCLa i kartę na Xonar ST.

Poczułem, że złapałem Boga za nogi. Grało to świetnie. Doszła jeszcze zabawa opkami, to już w ogóle.

Nawet nie udzielałem się na forum, aż pewnego dnia kuzyn napisał, żebym poszukał dla niego jakiś słuchawek. Sam do końca nie wiedział czego chce , więc zacząłem węszyć.

Z tego węszenia, tak się wkręciłem, że coś mu tam znalazłem i sobie kuzyn dał spokój a ja wpadłem w szał: najpierw wzmacniacz - FCL, później HD650, dalej DAC WM8741.

Fatso podesłał mi swoje HE5LE i już wiedziałem, że mam słabe słuchawki.

I tak do dnia dzisiejszego zmieniam sobie słuchawki nawet kilka razy do roku.

Najdłużej miałem Fidelio X1 i HE1000 ponad rok.

Sprzętu też się trochę u mnie przewinęło.

Lubię zmieniać, poznawać nowe brzmienia. Nie dążę do doskonałości, chyba że na dany moment, aby wycisnąc z posiadanego zestawu maximum SQ.

Miałem i droższe słuchawki i tańsze. Nie robi mi to. Kwestia przyzwyczjenia i obycia. Nawet obecnie mam doki za 50 zł i planary za kilka tysi.

Przez ostatnie kilkanaście dni nabyłem dwie pary słuchawek. Jedna jeszcze do mnie nie dotarła.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie nieświadomie zaczęło się od HD205, ale w audio wkręcił mnie znajomy z liceum. Pamiętam jak kupił sobie Shure SRH1440, niby  basu nie było tam dużo, ale jakość dźwięku sporo lepsza niż cokolwiek co wtedy miałem no i zacząłem się rozglądać.

Raz kiedyś poszedłem z nim do sklepu w Gdańsku (chyba Premium Sound się zwał). Mieli tam HDVD800 i podłączone HD800 - szału nie zrobiło. Potem podłączyli HE500 i się zakochałem. Stwierdziłem, że muszę wejść w ten świat audio, no po prostu różnica jest zbyt wyraźna. A potem gość przyniósł HE-6 i z jakiegoś powodu podobały mi się jeszcze bardziej ( chyba bardziej siła sugestii, bo jakoś nie wydaje mi się, żeby mogły zagrać lepiej od HE-500 z HDVD ).

Kupiłem Shure SRH1440, używałem chyba z rok, ale potrzebowałem zamkniętych słuchawek. No i tak trafiłem na forum. Pierwsze były modowane przez Perula T50RP MK2, do dzisiaj uważam je za jedne z fajniejszych nauszników jakie miałem. Ciemne granie, mocny bas, planarna średnica i spokojna góra. Pół roku później kupiłem Gustarda i HE500. To ten zestaw był u mnie najdłużej.

A teraz żongluję sprzętem jak wariat, chciałem mieć u siebie taki sprzęt, żeby żadny sklep i żadne show nie robiło na mnie większego wrażenia ... no i chyba się udało. Poza tym słuchawki to bardziej forma hobby, jeśli jest coś ciekawego, to chcę tego posłuchać. A żeby wyrobić sobie opinię, trzeba posłuchać dłużej niż 20 min w sklepie, więc siedzę na forach/ebay/allegro i jak się trafi dobra cena to po prostu kupuję. W tej chwili niestety można uznać mnie za szalonego, bo mam 10 par słuchawek, 3 wzmacniacze, 4 dace( w tym jedno kombo), transport z zasilaniem i zegarem, metry przeróżnych kabli, 6 par lamp i 6 par padów. I w przeciwieństwie do np. Evila , nie prowadzę bloga/forum/strony, nie jestem recenzentem, nie jest mi ten sprzęt w żaden sposób potrzebny do życia - no po prostu nie ma wymówki. Głupota, ale przynajmniej sprawia mi to przyjemność.

Mogę powiedzieć, że dla mnie najbardziej niesamowitymi słuchawkami jakie słyszałem są  Stax 007mk1 (mam SZ1, podobno 7XXXX są jeszcze lepsze ) oraz JPS Labs Abyss 1266(tych niestety nie mam, ale w Polsce są zdaje się już dwie sztuki). Te pierwsze czarują i kłamią w prześliczny sposób, a te drugie są planarnymi staxami, więc (przynajmniej po krótkim odsłuchu) nie mają żadnych wad dźwiękowych ... gorzej z wyglądem i wygodą. 009 są lepsze technicznie od 007 i o wiele bardziej zbliżone do prawdziwego przekazu, ale dla mnie nie ma w nich tej magii. Niestety użytkowo siódemki są do kitu, więc szukam dynamików/planarów, które nie będą odstawały, a które będę mógł nosić bez wyrzutów sumienia. Póki co najbliżej HE-6.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@FIREGON Pamiętam jak się widzieliśmy w Wa-wie, miałeś wtedy HE500. A teraz? Teraz to ja mógłbym Ci tylko kable zmieniać.  ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Compton napisał:

@FIREGON Pamiętam jak się widzieliśmy w Wa-wie, miałeś wtedy HE500. A teraz? Teraz to ja mógłbym Ci tylko kable zmieniać.  ;)

Bez takich!

Nie wiem czy pamiętasz ale cały czas masz Aqua la Voce, Brystona, Hexy, 7XX no i ... no właśnie, no i co? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, FIREGON napisał:

 no właśnie, no i co? ;)

Dopiero w poniedziałek w muzycznych zakupach. Paka jeszcze nie dotarła.

Ale uprzedzam, będzie śmiech. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja historia zaczęła się w sumie od Sennków HD202 i Sound Blastera Live! 24bit, miałem takie połączenie prawie rok i podczas zmiany całego PC wymieniłem też kartę dźwiękową na będącą na topie wtedy Xonar D2. Jako że HD202 zaczęły mnie już męczyć to rozglądałem się za czymś innym i wtedy przyszedł "bum" na CAL! i sobie je sprawiłem. Przesiadka na CAL! do był ogromny skok z HD202, na duecie CAL! + Xonar byłem najdłużej bo chyba z 4 lata. Później zmieniłem kartę na AIM SC808 i CAL! już nie grały tak fajnie więc zdecydowałem się na rekabling i mody, i tak pograło to może z 4 miesiące i zdecydowałem się na kupno czegoś z dużo wyższej półki, wybór padł na Focal Spirit Classic i w zestawieniu z AIMem grało to prawie 2 lata w międzyczasie przeleciałem kilkanaście opków do karty. Po FSC kupiłem, Focal Listen ale okazały się strasznie niewygodne na mój łeb więc dosyć szybko je sprzedałem,  potem kupiłem Aune S16 + HE-500 i tak to się kręci jakoś do dzisiaj.:)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, FIREGON napisał:

I w przeciwieństwie do np. Evila , nie prowadzę bloga/forum/strony, nie jestem recenzentem, nie jest mi ten sprzęt w żaden sposób potrzebny do życia

Też nie jest mi on potrzebny do życia, ale życie z nim, a w konsekwencji z muzyką, jest znacznie ciekawsze. Zauważ że przed AF był TF, z którego AF wypączkował zabierając ze sobą tematycznie zgodne publikacje, także to też nie był od startu jakiś plan czy cokolwiek. Lubiłem pisać, a pisałem wtedy o wielu rzeczach, które mnie interesowały, a audio było wtedy jedną z nich. Pisałem wtedy dla siebie i od siebie. Robię to nadal. Nic się w tym względzie nie zmieniło, jedynie przedmiot opisów zmienia się co rusz :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Compton napisał:

Dopiero w poniedziałek w muzycznych zakupach. Paka jeszcze nie dotarła.

Ale uprzedzam, będzie śmiech. :lol:

No to mnie zaciekawiłeś :D

1 godzinę temu, EvilKillaruna napisał:

Też nie jest mi on potrzebny do życia, ale życie z nim, a w konsekwencji z muzyką, jest znacznie ciekawsze. Zauważ że przed AF był TF, z którego AF wypączkował zabierając ze sobą tematycznie zgodne publikacje, także to też nie był od startu jakiś plan czy cokolwiek. Lubiłem pisać, a pisałem wtedy o wielu rzeczach, które mnie interesowały, a audio było wtedy jedną z nich. Pisałem wtedy dla siebie i od siebie. Robię to nadal. Nic się w tym względzie nie zmieniło, jedynie przedmiot opisów zmienia się co rusz :)

A swoją historią się podzielisz? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chciałbym dominować wątku. Zresztą moja historia ciągnie się od 2008 roku i cały czas można ją śledzić w formie bloga, także niech niniejszy wątek służy Waszym, których w przeciwieństwie do mojej raczej nigdzie nie ma udokumentowanych, ani opisanych.

Ale dla zaspokojenia ciekawości, lista słuchawek "flagowych" jakie posiadałem swego czasu w swoim asortymencie. Bold = posiadane do dziś.

  • Philips HP200 // rozpadł się pałąk,
  • AKG K518 DJ // sprzedane w stanie mocnego zużycia, żyją u znajomego do dziś,
  • AKG K142 HD // pierwsze poważne słuchawki, podarowane rodzinie,
  • AKG K240 MKII // pierwsze poważne wokółuszne, podarowane ojcu do gier,
  • STAX SRS-3010 // pierwsze słuchawki planarne, posiadane 4 lata, modowane, sprzedane i czasami widywane na meetach na południu Polski,
  • Audeze LCD-2 Bamboo // pierwsze magnetostaty, spalone przez sprzęt DIFY, po naprawie serwisowej sprzedane,
  • Audeze LCD-3 // spalone przez sprzęt DIFY, po naprawie serwisowej sprzedane,
  • STAX SRS-3030 // najcieplejsze STAXy jakie na tą chwilę znam, sprzedane Kommelowi, ma je z tego co wiem do dziś i bardzo sobie chwali,
  • Sennheiser HD800 (SN 26k) // kupione jako używane, sprzedane,
  • AKG K1000 // kupione 2 lata temu, posiadane do dziś,
  • Audeze LCD-2F Rosewood // najwyższa wersja z 2016 roku, posiadane do dziś,
  • Sennheiser HD800 (SN 47k) // kupione jako sprzęt testowy na blog, posiadane do dziś.

Pomniejszych słuchawek nie listuję. Ale odnotować warto że pierwszym vintage modelem jaki nabyłem były K240 DF. Sprzedane Tommo, potem nabyte ponownie w formie trochę lepiej zachowanego egzemplarza. Mam je do dziś. 

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny temat, brzmi jak historia choroby ;)  Jak pisałem na żółtym forum że ja zrobiłem "downgrade" - i jest mi z tym dość przyjemnie to spowodowałem wiele kąsliwych uwag ;) . Posiadałem sam również zestawy staxa i HD800. Dziś z przyjemnością słucham muzyki na Beyerdynamikach DT911 z wyjścia mojego CD :) ale również DT150 mod. z wyjścia preampu (równie starego ;) ). 

Ale po tym jak pies z kulawą nogą nie chciał  nabyć ode mnie słabego przecież CAYIN`a HA-3 ;) dokupiłem idealnie dopasowane do niego HD650(HD6XX). Nigdy nie słuchałem tak fajnie grających tych słuchawek (o, pardon - słuchałem na Audio Show ich ze wzmacniaczem Abraxas). I to są super grające teraz dynamiki !

... ale szkoda mi czasu na ślęczenie tylu godzin przy słuchawkach , tyle pięknych rzeczy wokoło.

Edited by Barthuss

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Barthuss napisał:

Fajny temat, brzmi jak historia choroby ;)  Jak pisałem na żółtym forum że ja zrobiłem "downgrade" - i jest mi z tym dość przyjemnie to spowodowałem wiele kąsliwych uwag ;) . Posiadałem sam również zestawy staxa i HD800. Dziś z przyjemnością słucham muzyki na Beyerdynamikach DT911 z wyjścia mojego CD :) ale również DT150 mod. z wyjścia preampu (równie starego ;) ). 

Ale po tym jak pies z kulawą nogą nie chciał  nabyć ode mnie słabego przecież CAYIN`a HA-3 ;) dokupiłem idealnie dopasowane do niego HD650(HD6XX). Nigdy nie słuchałem tak fajnie grających tych słuchawek (o, pardon - słuchałem na Audio Show ich ze wzmacniaczem Abraxas). I to są super grające teraz dynamiki !

... ale szkoda mi czasu na ślęczenie tylu godzin przy słuchawkach , tyle pięknych rzeczy wokoło.

Downgrade spowodowany kwestiami ekonomicznymi czy odnalazłeś po prostu swoje brzmienie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, prohaks napisał:

Downgrade spowodowany kwestiami ekonomicznymi czy odnalazłeś po prostu swoje brzmienie? :)

Jedno, drugie i trzecie. Nawet jeśli teoretycznie jest stać na "lepsze" klocki to żadna w tym frajda.  Dla mnie najfajniesze jest to że czasem za małe pieniążki można uzyskać świetne efekty. Ale najważniejszym wnioskiem jest to że to hobby zajmuje za dużo uwagi, bo część kasy można odzyskać ale czasu już nigdy :)  Poza tym gonienie króliczka nie ma końca i tym samym radości obcowania z muzyką jako doświadczeniem emocjonalnym. Są tylko  w większości na końcu negatywne emocje sprzętowe (bo przecież można lepiej ;) ). 

Doświadczam dużo fajniejszych rzeczy w tym czasie zamiast siedzieć przed kolumnami/w słuchawkach i ... słuchać sprzętu. Przecież to bzdura, zaprzeczenie humanistycznej idei zawartej w muzyce. Audiofile najcześciej to ingnoranci muzyczni - tak zauważyłem. I ja zacząłem takim się stawać. 

Tak więc downgrade jest potrzebny i szczerze polecam.

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Barthuss napisał:

Jedno, drugie i trzecie. Nawet jeśli teoretycznie jest stać na "lepsze" klocki to żadna w tym frajda.  Dla mnie najfajniesze jest to że czasem za małe pieniążki można uzyskać świetne efekty. Ale najważniejszym wnioskiem jest to że to hobby zajmuje za dużo uwagi, bo część kasy można odzyskać ale czasu już nigdy :)  Poza tym gonienie króliczka nie ma końca i tym samym radości obcowania z muzyką jako doświadczeniem emocjonalnym. Są tylko  w większości na końcu negatywne emocje sprzętowe (bo przecież można lepiej ;) ). 

Doświadczam dużo fajniejszych rzeczy w tym czasie zamiast siedzieć przed kolumnami/w słuchawkach i ... słuchać sprzętu. Przecież to bzdura, zaprzeczenie humanistycznej idei zawartej w muzyce. Audiofile najcześciej to ingnoranci muzyczni - tak zauważyłem. I ja zacząłem takim się stawać. 

Tak więc downgrade jest potrzebny i szczerze polecam.

:)

To może jestem jakimś dziwnym przypadkiem ale... Wraz z ze zmianą sprzętu i jego ilości otwieram się co raz bardziej na rożne gatunki muzyczne. I sprawia mi to ogromną frajdę. Kiedyś słuchałem głównie metalu i rocka. Dzisiaj? Hip-hop, jazz, blues czy elektronika. Nawet jakiś ambitniejszy pop. Trochę generalizujesz, ale jeżeli z Tobą działo się tak jak mówisz, to rzeczywiście warto przystopować :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, prohaks napisał:

To może jestem jakimś dziwnym przypadkiem ale... Wraz z ze zmianą sprzętu i jego ilości otwieram się co raz bardziej na rożne gatunki muzyczne. I sprawia mi to ogromną frajdę. Kiedyś słuchałem głównie metalu i rocka. Dzisiaj? Hip-hop, jazz, blues czy elektronika. Nawet jakiś ambitniejszy pop. Trochę generalizujesz, ale jeżeli z Tobą działo się tak jak mówisz, to rzeczywiście warto przystopować :)

To ja chyba odwrotnie mam, wymagania sprzętu rosną wraz z coraz większą liczbą słuchanych gatunków :)

A mus downgrade'u to to samo co mus posiadania super sprzętu - jeżeli to jest mus, a nie zachciewajka, żeby mieć frajdę z muzyki, to coś nie pykło jak trzeba :)

Edited by bachankas

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bachankas napisał:

To ja chyba odwrotnie mam, wymagania sprzętu rosną wraz z coraz większą liczbą słuchanych gatunków :)

A mus downgrade'u to to samo co mus posiadania super sprzętu - jeżeli to jest mus, a nie zachciewajka, żeby mieć frajdę z muzyki, to coś nie pykło jak trzeba :)

U mnie wymagania sprzętowe się nie zmieniają. Przede wszystkim ma być wygodnie, muzykalnie i angażująca. Całe te gadania o poszukiwaniu milionów detali do mnie nie przemawia. Rozumiem jak jest się realizatorem nagrań lub muzykiem. Ale dla przeciętnego zjadacza chleba (a za takiego się uważam) powinien liczyć się przede wszystkim fun płynący z muzyki. 

Już totalną bekę mam jak czytam wątek w którym poszukiwane są detaliczne słuchawki, a w słuchanych gatunkach jest metal lub techno - które nazywane jest elektroniką bo wiocha się przyznać że słucha się techno.   Nic nie mam do metalu bo jestem ogromnym fanem, moja ukochana kapela to In Flames. Techno też słucham jakby ktoś pytał.

Generalnie uważam że wchodząc w świat audio wraz z upływem czasu trzeba wyznaczać sobie nie przekraczalne granice bo można się mocno zagalopować i obudzić z całym mnóstwem nie potrzebnych gratów. No i trzeba nauczyć się być sceptycznym. To ułatwia często stawiania granic i podejmowanie decyzji.

P.S Ciesze się że trafiłem na to forum już właściwie na początku swojej świadomej podróży w świecie audio. Dlaczego? Bo (takie jest moje osobiste odczucie) ludzie na tym forum robią kawał dobre roboty, kładąc ludziom do łba że w każdej kwocie jesteśmy w stanie przesiać sprzęt lepszy lub gorszy. Sprzęt który będzie nam się podobał bardziej lub mnie. Że nie trzeba wydawać kilkunastu tysięcy PLN'ów żeby mieć "dobry" sprzęt.

Edited by prohaks
Natchnienie
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy co i jak, w każdym gatunku masz dobrze zrealizowaną muzykę i źle zrealizowaną i na tych lepszych idzie docenić dobry sprzęt - zwłaszcza stare płyty, np. Death w metalu czy s.
A elektronika to nie tylko techno - posłuchaj ambientu albo pokręconych klimatów w stylu Shpongle i spróbuj to określić jako techno :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, prohaks napisał:

P.S Ciesze się że trafiłem na to forum już właściwie na początku swojej świadomej podróży w świecie audio. Dlaczego? Bo (takie jest moje osobiste odczucie) ludzie na tym forum robią kawał dobre roboty, kładąc ludziom do łba że w każdej kwocie jesteśmy w stanie przesiać sprzęt lepszy lub gorszy. Sprzęt który będzie nam się podobał bardziej lub mnie. Że nie trzeba wydawać kilkunastu tysięcy PLN'ów żeby mieć "dobry" sprzęt.

Staramy się miec dystans do sprzętu audio i ich cen.

Nie wmamiamy, że hi-end gniecie klasę premium czy budżetówki  i odwrotnie, nie hajpujemy, że tani sprzęt gra jak hi-end.

Własnie z wyżej wymienionych powodów opuściłem "sąsiednie" forum, bo tam to wszystko było na odwrót.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 14.04.2018 o 12:23, EvilKillaruna napisał:

Audeze LCD-2 Bamboo // pierwsze magnetostaty, spalone przez sprzęt DIFY, po naprawie serwisowej sprzedane,

Audeze LCD-3 // spalone przez sprzęt DIFY, po naprawie serwisowej sprzedane,

Teraz dopiero w pełni rozumiem naszą rozmowę sprzed półtora roku. Nie myślałem, że sprawa była aż tak poważna... Szczere wyrazy współczucia.

 

Dnia 15.04.2018 o 15:59, prohaks napisał:

Wraz z ze zmianą sprzętu i jego ilości otwieram się co raz bardziej na rożne gatunki muzyczne. I sprawia mi to ogromną frajdę. Kiedyś słuchałem głównie metalu i rocka. Dzisiaj? Hip-hop, jazz, blues czy elektronika. Nawet jakiś ambitniejszy pop. 

Zgadzam się. Żeby zrozumieć/pokochać niektóre gatunki czasami potrzeba lepszego sprzętu. No, może nie potrzeba ale czasem to ułatwia sprawę.

 

Dnia 16.04.2018 o 14:13, Compton napisał:

Własnie z wyżej wymienionych powodów opuściłem "sąsiednie" forum, bo tam to wszystko było na odwrót.

Zawsze jak googluję opinie o jakimś sprzęcie i w wynikach jest takie jedno forum na "A" to w środku cichutko płaczę. A szkoda, bo ludzie którzy przerzucili tyle sprzętu mogliby być istną skarbnicą wiedzy gdyby im ostatnie klepki nie poodpadały.

 

Edited by Magnikus
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno była bardzo stresująca, ale dziękuję. Cieszę się że jest to już za mną. Niestety temat wraca od czasu do czasu u innych osób, niekoniecznie posiadających dokładnie ten sam wzmacniacz od dokładnie tego samego wykonawcy, dlatego tym bardziej udowadnia to zasadność podjętej krótko potem decyzji o bezwzględnym unikaniu wszelkich konstrukcji DIFY. Z awarii słuchawek udało się wyjść w formie napraw reklamacyjnych, więc straty zarysowały się tylko w czasie, zdrowiu i przy późniejszej odsprzedaży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postanowiłem odkopać jakiś stary temat żeby nie mnożyć kolejnych niepotrzebnie. Przyszedł koniec roku i robię takie małe podsumowanie roku. Dla mnie to był naprawdę ciekawy okres. Pożegnałem się z moją pierwszą miłością pod postacią Aune X1s. Zaczynałem swoją podróż właśnie z tą integrą i Superlux hd668B, które także sprzedałem za symboliczne pieniądze. Puściłem w świat także moje pierwsze słuchawkowe marzenie pod postacią Audeze LCD-2. Zrezygnowałem z bardzo cenionego Bursona Conductora V2+. Sprzedałem bardzo rozsądne iSine 10 jak i niedawno zakupionego Chorda Mojo pod właśnie te słuchawki, a także AKG M220 PRO.

Żeby nie było tak ascetycznie to wypada powiedzieć o powodzie tych decyzji. Sporo zmieniło u mnie zetknięcie z K500, a w efekcie później jeszcze z K501. Te pierwsze mimo wyraźnych różnic jakościowych spodobały mi się sumarycznie bardziej niż HE-X, Focal Elear oraz LCD-2! Dodam, że wszystkie modele były odsłuchiwane przez długi okres czasu w domowych warunkach na Conductorze V2+. HE-X oraz Focal Elear miałem przyjemność posłuchać za sprawą dwóch kolegów z forum, którym chciałbym jeszcze raz przy okazji podziękować. Chłopaki jesteście wielcy!

Jaki tak w ogóle przyświeca mi cel tego wieczoru podczas pisania postu? Nie mam ochoty nikogo nawracać ani oceniać decyzji jakie każdy podejmuje. Mam ochotę zwyczajnie się podzielić swoją historią z ostatniego okresu gdzie najaktywniejszy byłem w dziale ogłoszeń. Czytelnikiem strony Audiofanatyk jestem nieprzerwanie od wielu lat i cenię sobie bardzo także forum. Umiliło mi nie jeden wieczór czytanie opinii, wrażeń i historii wielu użytkowników tego forum. Chciałbym po prostu dołożyć od czasu do czasu jakąś mała cegiełkę do tych wszystkich myśli, podziękować wszystkim, którzy tworzą zawartość na tym forum i może zachęcić inne osoby do uczestnictwa w dyskusji, ponieważ żadne zdanie nie liczy się mniej od innych niezależnie kto je napiszę.

Jak czytam swoje słowa to widzę, że coś na kształt nostalgii łapie za moje serducho. Chyba na myśl o moich pierwszych postach. Żeby uszanować czas tych wszystkich, którzy to czytają przejdę już do moich przemyśleń bardziej związanych z moimi doświadczeniami.

Słucham sobie muzyki na K500 podłączonych do uwaga... telefonu w domu rodzinnym. Od dawna nie miałem takiej okazji ani nawet chęci. Wiele się zmieniło od czasu kiedy pierwszy raz zapoznawałem się chociażby z X1s, LCD-2 lub V2+. Zabawne jak po tak długim "audio detoksie" zacząłem cenić muzykę, a nie dźwięk. Miałem nie tak dawno przyjemność odwiedzić TOP Hi-Fi w Szczecinie i posłuchać Pathosa Aurium i całej gamy słuchawek Audeze z serii LCD począwszy od 2C i za wyjątkiem modelu X aż po LCD-3. Miło było na powrót założyć na głowę LCD-2 ale w tej chwili nie powiem żebym żałował decyzji odnośnie ich sprzedaży. Bawi mnie teraz jak wiele radości sprawia mi słuchanie muzyki z K500 podłączonych do telefonu. Pewnie gdybym miał obok Conductora V2+ korzystał bym z niego, a na telefon nigdy bym się w ten sposób nie popatrzył. Zadziwia mnie to jak niewiele mi tak naprawdę potrzeba. Pamiętam jak bardzo się kręciłem w okół sam nie wiem czego słuchając LCD-2 i V2+, a zestaw ten jest tak naprawdę niesamowity w odbiorze. Delikatnie inny charakter grania, ta stara szkoła AKG tak mnie urzekła, że na tą chwilę jestem w stanie lepiej się bawić na takim zestawie. Ciągnie mnie trochę żeby znowu kupić jakieś wielkie planary i podłączyć je pod kilkukilogramowy wzmacniacz ale tak naprawdę okazuję się, że tego nie potrzebuje. Musiałem przejść tą swoją drogę i popatrzeć na tą swoją historię żebym zrozumiał parę rzeczy.

Cenie sobie strojenie K500 bardziej niż jakość bardzo drogich zestawów. Słuchawki w końcu pozwalają mi się skupić na muzyce. Nie powodują u mnie wyrzutów sumienia z racji wysokiej ceny jaka przyszło mi za nie zapłacić. Pewnie musiałem zobaczyć jak to jest mieć to o czym czytam z wypiekami na twarzy żeby przekonać się, że słucham dalej tej samej muzyki. Kupuję tylko bilet na obejrzenie tego samego obrazu tylko z innymi kolorami.

Zastanawiałem się, czy ten post nie będzie lepiej pasował do tematu "Głuchnę?" ale to chyba jest po prostu moja historia :).

  • Like 1
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miło widzieć, że jednak ich nie sprzedałeś i że się zostały w Twoich rękach :). Plus ze swojej strony bardzo dziękuję za ciepłe słowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...