Jump to content
FIREGON

Fanklub STAX

Recommended Posts

Nie ukrywam, że dziwnie się czuję zakładając fanklub japońskiej legendy, bo słuchawek staxa nigdy nie posiadałem.

Tak czy siak, od jakiegoś czasu siedzę sobie właściwie tylko z SRM-323S + Lambda Signature i SR-507 pożyczonymi od Audionanika. Nie jest to jednak mój pierwszy kontakt ze staxami. Miałem przyjemność słuchać 007 mk2, 009, 404, L300 i L500. Każdy z modeli ciekawy na swój sposób, wszystkie z pewnością mają to "coś" czego nie znajdziemy ani w planarach ani w dynamikach. Oczywiście działa to w obie strony ^_^

No więc cóż takiego sprawiło, że postanowiłem założyć ten dział? Ano elektrostatyczna magia się zadziała: detal, szybkość, sposób przekazu dźwięku, rozmieszczenie źródeł dźwięku(chociaż tu nie do końca), czy wreszcie wysokie tony. 

 

SR-507 darzę wielkim szacunkiem. Są to imponujące słuchawki. Grają blisko, ale podkreślają każdą nutę, żaden dźwięk nie umknie naszym zmysłom. Można powiedzieć, że wszystko w tych słuchawkach jest na pierwszym planie. Bas jest przede wszystkim precyzyjny i szybki, ale wcale nie brakuje mu wypełnienia.  Góra stonowana, sama z siebie nie męczy, za to pięknie wybrzmiewaja, średnica mimo tak bliskiego grania wcale nie wydaje się przybliżona, zaskakująco jak na elektrostaty nasycona. Z Audionanikiem stwierdziliśmy, że SR 507 grają jakby miały podbite wszystko. I tu właśnie mam z nimi problem. Przy pojedyńczych instrumentach dźwięk zachwyca, natomiast gdy mamy doczynienia z perkusją, dwoma gitarami, wokalem, widownią ... po prostu nie wyrabiam. 507 podają mi za dużo informacji ... albo przynajmniej zbyt dużo eksponują, muszę się skupiać na zbyt dużej ilości dźwięków i nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć. Czuję się zmęczony przy głośniejszych odsłuchach, co nie zmienia faktu, że to co wydobywa się z tych podobnych do gofrownic słuchawek jest dźwiękiem niesamowicie klasowym.  Zmiana lampy w DACu sporo zmieniła. Bardziej naturalne brzmienie, w dodatku nieco oddalone pozwoliło mi zdecydowanie wydłużyć sesje odsłuchowe.

Lambda Signature to zupełnie inna bestia. Relaksujące, barwne granie, w porównaniu do 507 dźwięki są bardziej oddalone, stonowane, ale nadal dostajemy elektrostatyczną porcję detalu i szybkość basu pozwalająca spokojnie słuchać trashmetalu. Bas nie jest aż tak precyzyjny jak w 507 za to potrafi ... porządnie zasunąć. Ogólnie w porównaniu do 507 dźwięk wydaje się mniej czysty, gorzej też radzą sobie ze słabymi nagraniami. Ogólnie uważam je za allroundery, drugą parę słuchawek, której używamy wieczorami. Są zachwycająco dobre, bardzo je polubiłem i muszę przyznać, że trochę mi smutno że w przyszłym tygodniu mnie opuszczają. Co ciekawe na Signature o wiele bardziej słychać wszelkie trzeszczenia czy szumienia w nagraniach. W dodatku znalazłem nagranie ( coś ze Snoh Aalegra - Feels ), w którym Signature odtwarzały trzeszczenie w lewej słuchawce, a 507 w prawej. 

 

Mam nadzieję, że potencjalni kupcy nie znajdą tego wpisu, ale jedyne słuchawki jakie u mnie w tej chwili są, czyli AKG K812 i Hifiman HE500, wypadają w bezpośrednim porównaniu nieco karykaturalnie. Dlatego leżą już zapakowane w kartonach :D 

Natomiast HE-6 cały czas u mnie królują, bo te elektrostaty mają też swoje wady. Po pierwsze nie potrafią oddać energii i mocy w ostrzejszym graniu na gitarze. Tak samo z wokalem np. Leonarda Cohena. Za młodo brzmi, za mało w tym głosie chrypki. Natomiast największym problemem, który nie do końca potrafię opisać ( ale postaram się jak umiem ) jest sposób prezentacji dźwięków. Na staxach nigdy nie czułem ... przestrzeni, masy, ciężaru. I nie chodzi tutaj o dociążenie. Nie potrafią oddać potęgi dźwięku ( Avatar - Sky Burial ) . Na HE-6 chórek mnie otacza, wręcz onieśmiela, dźwięk jest wszędzie, jest ciężki, masywny, mógłbym wyciągnąć rękę i go złapać. Staxy, które miałem zaburzają percepcję, bo źródło dźwięku potrafi być większe, ale dźwięk nigdy nie jest "większy". Słuchając 4 gitar pod koniec Crossroads 2010(Thrill is gone), Clapton brzmi  normalnie, Cray brzmi  normalnie, Vaughan też, ale gitara BB Kinga ma przynajmniej 6 metrów długości. Znam ten koncert na pamięć, katowałem go na każdych słuchawkach i pierwszy raz spotkałem się z czymś takim. W dodatku HE-6 do separacji dokładają uczucie powietrza ( przerwy ) między instrumentami, efekt 3d jest o wiele lepszy. Poza tym, gdy zakładam He-500 po słuchaniu staxów, czuję jakbym wypchał uszy watą. Nie ma tyle informacji, muzyka po prostu nie jest tak ... bogata. Po przejściu ze staxów na HE-6 absolutnie nie odczuwam czegoś takiego. Może i nie podkreślają dźwięków tak jak 507, ale wszystko jest uporządkowane w bardziej komfortowy sposób dla moich uszu. W taki sposób z jakim są w stanie poradzić bez migreny.

 

 

 

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet nie wiedziałem, że też skończyłeś z HE-6 :x

SR-507 na pewno będę chciał kiedyś na powrót w kolekcji, bo to bardzo specyficzne słuchawki, które bardzo mi się podobały =)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem okazję posłuchać u Fatso 007 i 009, a u mnie w domu Karmazynowego Signaczery i L700.

I mam podobnie jak @FIREGON, mimo ogólnego zachwytu odmiennością brzmienia od wszystkiego co miałem okazję do tego czasu posłuchać, brakuje mi w tym dźwięku namacalności, wypełnienia.

Jako drugą parę mógłbym jakieś Staxy mieć, natomiast jako główną parę raczej nie. 

BTW

Heh, fajnie - narazie w fanklubie wypowiadają się sami ortho-słuchacze ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano HE-6 zakończyły pogoń za słuchawkami. Chociaż też nie do końca, bo pewnie jakąś drugą parę im będę musiał dobrać. Patrzę na te ZMF Eikon z ebay, istnieje też opcja wzięcia drivera z TH610/900 ... a może nawet z T1 i ładnego proszenia Michała aż się w końcu zgodzi :D

Szczerze Signature dźwiękowo byłyby absolutnie fenomenalne do pełnienia takiej funkcji ale ... użytkowo STAXy to po prostu masakra.

DT-R10 mam na głowie po kilka godzin dziennie, podłączone głównie bezpośrednio do DACa, mogę je trzymać w pokoju, położyć na biurku i nie ma żadnych problemów. A poza tym lubię je dźwiękowo. Słuchanie na Staxach to taka ceremonia parzenia herbaty, kiedy ja potrzebuję dobrego odpowiednika saszetkowego liptona.  Mają osobny energizer, trzeba je chronić przed kurzem, potrzebują innej konstrukcji stojaka, nie za bardzo można się w nich położyć, ruszać głową ani ruszać szczęką ... no mogłyby u mnie być drugą parą, ale wtedy potrzebowałbym jeszcze trzeciej pary ...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, FIREGON napisał:

użytkowo STAXy to po prostu masakra.

srs30102015.jpg

srs30102014.jpg

 

1 godzinę temu, Compton napisał:

Heh, fajnie - narazie w fanklubie wypowiadają się sami ortho-słuchacze

 

http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-stax-sr-507/

http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-stax-srs-3010/

http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-zestawu-stax-srs-3030/

http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-zestawu-stax-srs-3100/

:) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi Staxami to nie ma lekko, przekonalem się po przygodach z 009. Ano dlatego, że niestety potzebujemy do nich ‚energizera’. I tu sprawa się nieco komplikuje, choć ostatnio jest lepiej, bo dostępność jest już lepsza, komplikacja to właśnie dostępność. Jest sporo rozwiązań tych poza Staxowych, ale większość jest produkowana na sztuki,  a sam Stax ma rozwiązania,  które nie do końca pokazują potencjał elektrostatów, oczywiście moim zdaniem. Taki 727 niby wszystko ok, ale dopiero po bezpośrednim porównaniu do innych słuchawek, słyszymy że coś jest nie tak, bez też to usłyszymy, ale potrzeba trochę czasu, kilka godzin, po których zaczynamy odczuwać zmęczenie, bo przekaz kreowany przez ten duet jest perfekcyjny detalem, ale odchudzony, a to na dłuższą metę przynajmniej mnie męczyło. Przy szybkiej zmianie np. na HE1000 jest to ewidente, choć one nie są jakoś wybitnie nasycone.

Rozwiązanie w postaci naszej rodzimej produkcji Dubiela, czyli Eurydice jest .... hmmm .... dość fajne, bo jest możliwość dostrojenia dźwięku do naszych potrzeb, zmian lamp, ale przynajmniej dla mnie, był to krok do przodu w stosunku do 727, ale jednocześnie powodował pewien niedosyt, choć chyba to niewłaściwe słowo, powinienem napisać przesyt. Otóż spektakl kreowany przez Eurydyke jest zbyt bajkowy dla mnie, pojawia sie nasycenie, jest ta słynna lekkość elektrostatów, mnóstwo, powietrza, separacji, holografii i można by wymieniać w nieskończonoś, problem w tym, że jako całość jest to zbyt bajkowe, nie rzeczywiste, zbyt rozedrgane, delikatne, ale jednocześnie wyraźne i klarowne, porównując do obrazu nie patrzymy na rzeczywiste zdjęcie tylko retusz w kierunku dodania barw, przejść kolorów, kontrastów itd. takie bajkowe upiększenie, owszem jest to piękne, można słuchać godzinami ale mi brakowało realności.

Poszukując dalej przesiadłem się na LST, cóż to jest, ano coś w podobie do przystawek produkowanych również swego czasu przez Staxa, a są to po prostu transformatory dopasowujące słuchawki elektrostatyczne to współpracy ze wzmacniaczami głośnikowymi, oczywiście jest tam jeszcze układ generujący napięcie biasu. Jednym z najbardziej znanych w Polsce jest LST Dactusa, ktory jest pochodną podobnego urządzenia stworzonego nieco wcześniej, przez kogoś chyba w niemczech. Urządzenia bazują na dość znanych transformatorach firmy Lundahl, z tego co pamiętam jest/były 4 wersje, ja miałem doczynienia z LST-HB, który jest zbudowany na dedykowanych trafach pod LST. Co uzyskujemy dzięki LST a co tracimy, zyskujemy możliwość podłaczenia do prawie dowolnego wzmacniacza głośnikowego, czemu prawie, bo niestety nie każdy wzmacniacz potrafi współpracować z takim obciążeniem no i mamy ustawioną pewną przekładnię napięcia w transformatorach, która będzie dawała różne efekty w zależności od mocy wzmacniacza od takich 5W do powiedzmy 150W. W przypadku mocy jest wprawdzie możliwość konfiguracji, ale wymaga przesłania do konstruktora. Czemu to takie ważne, bo duże przełożenie do wzmacniaczy małych mocy, będzie powodowało we wzmacniaczach np. 100W prace na poczatku skali potencjiometru głośności co nie jest najlepsze zwłaszcza w potencjometrach, w drabinkach ma to już mniejsze znaczenie, ale i tak może nam brakować poziomów regulacji, w odwrotym przypadku bedzie po prostu za cicho. A dopasowanie, otóż kolumny mają różną impedancję i są wzmacniacze, które pracują tylko z kolumnami 8 omowymi, podobnie jak kolumny trafa też mają swoją impedancję i możemy trafić na przypadek gdzie nastąpi niedopasowanie, co spowoduje niestety zniekształcenia i raczej bezsens stosowania tego rozwiązania. Impedancja LST zmienia się oczywiście w zależności od przełożenia transformatora, także warto to brać pod uwagę. Jeżeli chodzi o dźwięk to tu wszystko, no prawie wszystko zależy od podłączonego wzmacniacza, także opisywanie dźwięku jest trochę bez sensu, ja uzyskałem nasycenie i to czego oczekiwalem np. w H70 od Hegla, słuchałem także z innymi wzmakami np. lampowymi Octave, zdażyło się też posłuchać z Accuphase. To co polecam ze swojego doświadczenia, to wzmacniacze z dwoma wyjściami głośnikowymi, nie mamy wtedy problemu z przełączaniem kabelków głośnikowych, jest to na prawdę bardzo duża wygoda. Pisałem, że nie wszystko zależy od wzmacniacza, tak bo ... pewnie teraz niektórzy ... dobra pominę to, mamy jeszcze kabelki głośnikowe. Ponieważ poszukiwałem rozwiazania ze wzmacniaczem z dwoma wyjściami glośnikowymi potrzebowałem dość krotkiego kabla, oczywiście takie nie są dostępne, rozwiązaniem jest kupno kabla na metry, ja operuję kawałkami 75cm, czyli kupuję 1,5m przecinam zarabiam z dwóch stron i .... nie polecam zabawy w babany/widelki itd., koszty, wysiłek i cała praca z tym nie ma sensu, moim zdaniem za przeproszeniem goły jest lepszy, ja jeszcze zalutowuję końcówki dla wygody. Wtyki mają sens jak chcemy często przelączać, ale w docelowym rozwiązaniu ... .

Czy to był koniec drogi, niestety, musialem zoptymalizować zajmowaną powierzchnię hobby, pojawiła się opcja w postaci iESLa, z początku podchodziłem sceptycznie do tego rozwiązania, takie małe itd. udało się wyporzyczyć, bezpośrednie porównania pokazały różnicę ale w sygnaturce a nie poziomie jakości dźwięku, kilkukrotnie mniejsze rozmiary zdecydowały, choć cena mocno ją komplikowała. Do tego jak to w iFi te wszystkie gałeczki i przełączniki, mamy trzy możliwości podłączenia do iESLa, pierwsza przez dedykowany kabel z wtykami hdmi (kto to wymyślił) do iCANa PRO, druga do wzmacniacza słuchawkowego z wyjściem 4pin XLR no i trzecia do wzmacniacza głośnikowego przez gniazda głośnikowe. Do tego dostajemy regulację biasu, gniazda słuchawek Stax pro i normal, regulację obciążenia wzmacniacza oraz tajemniczą funcję ACtermination. Jakby było mało jest też wyjście 4pin XLR na zwykłe słuchawki, więc planary też da radę podłączyć, choć gniazdo podpisano jako Dynamic:) Jestem zadowolony z dźwięku jaki uzyskałem, a zwłaszcza wygody, tylko ta cena, choć dla tych którzy mają już wzmacniacz głośnikowy, moim zdaniem jest to lepsze i tańsze rozwiązanie, niż energizer Staxa z serii 7.

Ale się rozpisałem może komuś się przyda, a może nie ... na początek fanklubu.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście na STAXach mógłbym spokojnie skończyć przygodę i gdyby nie prowadzenie bloga, a więc wymóg posiadania różnorodnego sprzętu i to w bardzo różnych konfiguracjach, które dałoby się wykorzystać ze sobą wzajemnie, zapewne miałbym już wszystko u siebie na stałe jako główny zestaw odsłuchowy, zwłaszcza że STAX ma u mnie zawsze plus za jedną rzecz: holografię. W Lambdach była jak do tej pory najlepsza, nawet na tle HD800 (ich atutem jest wielkość sceny) i K1000 (tu atutem jest otwartość). Może zabrzmi to trochę dziwnie, ale LCD-2F 2016 mają kreację sceny mniejszą, za to bardzo zbliżoną konstrukcyjnie do moich pierwszych Lambd SR-202 na taśmie od SR-303 (widać na zdjęciach). Może kiedyś dane mi będzie posłuchać czegoś lepszego od tego producenta i kto wie, czy nie zakasuje mi to wszystkiego co znam do tej pory, włącznie z bardzo mi się podobającymi LCD-4. Ale na to przyjdzie jeszcze czas.

PS. Wiadomość z możliwością współpracy wysyłałem dystrybutorowi w 2016 roku. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi, a co samo w sobie jest zapewne dostateczną odpowiedzią :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mogę powiedzieć, że dostałem dawkę całkiem wysokiej jakości staxowego dźwięku, ale kiedyś będę musiał się upewnić czy wyższe modele, albo lepsze rozwiązania w napędzeniu rozwiązuja problemy, które wymieniłem wyżej. Niby słuchałem i 007 i 009 ale temu trzeba poświęcić kilka dni na spokojnie, a nie 15 minut w odwiedzinach. Kiedyś jak się uda to chętnie je przygarnę i na spokojnie wyrobię sobie o nich opinię. Ale to na pewno nie w najbliższym czasie.

LST i iESL są kuszącymi rozwiązaniami, bo poza samym upgradem względem staxowych energizerów otwierają drogę do personalizacji elektrostatów. 

@saudio Na ile w takich systemach zachowana jest sygnatura brzmienia wzmacniacza kolumnowego?

Zawsze myślałem, że takie rozwiązania to tylko forma "przejściówki", ale skoro napisałeś, że iESL ma inną sygnaturę, to wolę się dopytać czy to są drobne zmiany, czy jednak nieco większe.

 

@EvilKillaruna to ciekawe, że w Lambdach holografia lepsza niż w K1000, w końcu te drugie to takie słuchawkokolumny.

W 507 i Signature dźwięki były świetnie rozłożone "na płasko", ale np. takie T1v2 potrafiły rozmieścić je lepiej, bo efekt 3d wydawał się być w nich o wiele lepszy.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lambdy są bardziej trójwymiarowe i sferyczne, choć scena jako tako jest mniejsza. W K1000 w zależności na jakim sprzęcie pracują, wrażenie trójwymiarowości jest z reguły mniejsze. Przebija się jednak wrażenie, że scena jest wyraźnie bardziej otwarta i nie zaczyna się tak odmózgowo, jak w Lambdach. Tym zmodowanym i uwiecznionym na zdjęciach bardzo w tym względzie pomagały pady od DT150. SR-507 nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia, więc nie dziwię się.

Ostatecznie więc, gdybym miał coś co ma holografię jak Lambdy, ale np. otwartość K1000 i wielkość sceny jak HD800 bez zatracania fokusu na środku, byłaby to subiektywnie najlepiej zrealizowana scena jaką jestem w stanie sobie wyobrazić w słuchawkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@FIREGON zmiany nie są duże, ogólny charakter pozostaje, poza tym w iESL można trochę pozmieniać przez ustawienia np.. Zmniejszyć napięcie biasu,

albo obciążenia wzmacniacza 16-96om, co też nieznacznie wpływa na brzmienie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze swojej perspektywy mogę dodać, że elektrostaty wspaniale odnajdują się w muzyce klasycznej, zwłaszcza kameralnych składach czy muzyce chóralnej. Bogata, ale nie ostra, góra, do tego holografia i napowietrzenie przekazu sprawiają, że nie mają do nich startu żadne z dotychczas przeze mnie testowanych słuchawek dynamicznych.

Przy rocku - chociażby Pink Floyd - już nie robią na mnie aż tak dobrego wrażenia. Być może przez cechy wskazane w pierwszym poście ("nie potrafią oddać energii i mocy w ostrzejszym graniu na gitarze").

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja Ci moge powiedzieć, że granie LCD3 i Staxów są tak od siebie odległe, że nawet nie ma jak tego porównać

@taurus

Edited by FIREGON

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też nie powiem, bo Staxów jest dużo i one wszystkie nie grają tak samo ;)

Poza tym za krótko słuchałem 3 aby moć porównać, największa różnica pewnie będzie na basie i górze, w przeciwnych kierunkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, taurus napisał:

>saudio a jak kontekście Staxa wypadają np. takie Audeze LCD3 ?

Zależy który model, bo STAX to cała firma, ale jak już powiedziano - nie ta bajka, zwłaszcza bas. Najbliżej trójek powinny być najwyżej SR007 MKII jeśli dobrze pamiętam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytałem bo na co dzień używam Questyle CMA 600i + HD800 ,chciałem poszerzyć trochę "spektrum brzmieniowe" :-) i kupiłem Densen DAC215.

Za radą Evila skorzystałem z promocji pewnej sieci ogólnopolskich Salonów Audio dołożyłem do tego Audeze LCD3 ,słucham od ponad

miesiąca ale jakoś nie mogę przekonać się do tego brzmienia ale to nie temat do tej zakładki .

Pozwoliłem sobie tu jednak napisać bo słuchałem na AVS a potem u Dystrybutora Staxów (507, L700) i zrobiły na mnie bardzo duże

wrażenie i chyba w tym kierunku chciałbym podążać ....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy takie Audeze potrzebują jakiegoś ponadstandardowego czasu na wygrzanie ?

Gram na nich pond miesiąc non-stop i cały czas brakuje mi trochę barwy  a trzeba pamiętać ,że porównuję je z HD800,

które też barwą nie grzeszą  ,może to wina tego standardowego kabla ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kabel pewnie mógłby pomóc, tak samo interkonekty(np. takie gold reference od johnysa).

Ale jeśli by nie wystarczyło, to po takim opisie to wydaje mi się, że w staxach głównie 007 mk1/mk2. Z nie-staxów tylko Kennerton Odin przychodzi mi na myśl.

No ale to oczywiście tylko takie luźne propozycje do sprawdzenia, lepiej w ciemno nic nie brać.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że GR mają tendencję do działania jak antena. Gdy miałem taki problem, usłyszałem że mam sobie sprzęt zmienić. 

Jeśli barwa = nasycenie, to LCD-3 powinny być po drugiej stronie barykady. Co do kabla - na ocieplenie tylko i wyłącznie OCC 7n 8-żył. U mnie na 2F się nie sprawdził. Było bardzo fajnie co do jakości, ale jak dla mnie ciut za ciepło i kosztem sceny. Na 2 i 3 zawsze za to sprawdzała mi się hybryda 8-żył. Niemniej jeśli miał miejsce odsłuch STAXów i został zweryfikowany jako kierunek pozytywny, to moim zdaniem nie ma sensu kopać się z koniem, tylko zmienić sprzęt. Najprościej, najszybciej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za rady Panowie ,pójdę jednak chyba w te Staxy tym bardziej,że ostatnio coraz więcej słucham klasyki a na niczym

nie słyszałem tak dobrze tej muzy jak na elektrostatach . Było po prostu bajecznie na klasyce ,nie bajkowo jak pisał saudio :)

Jeżeli chodzi o Densen/Audeze to nie ma problemu kupiłem okazyjnie i kolega chce je wziąć ode mnie .

Pogram jeszcze z miesiąc ,półtora i podejmę decyzję ostateczną .

Męczy mnie tylko ten wzmacniacz/dac Densena ,HD800 grają fajnie z Questyle ale tym Densenem jest to "coś" ,chce

się cały czas słuchać .

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, taurus napisał:

Czy takie Audeze potrzebują jakiegoś ponadstandardowego czasu na wygrzanie ?

Gram na nich pond miesiąc non-stop i cały czas brakuje mi trochę barwy  a trzeba pamiętać ,że porównuję je z HD800,

które też barwą nie grzeszą  ,może to wina tego standardowego kabla ?

A tak trochę bardziej o co chodzi z tą barwą? Czy chodzi o ‚wypełnienie’?

800 i 3 to dwa różne można by rzec przeciwstawne światy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

LCD-3 graja bardzo naturalnie ,realistycznie ,wokal jest namacalny a ja chyba niestety przyzwyczajony jestem do lekkiego

podbarwienia i ciepłą w tym zakresie i stąd taki mój lekki dyskomfort .

Zresztą na Densenie w stosunku do Questyle i tak jest lepiej ,na Questyle jest lepszy drajw ,twardszy bas ale nie ma takiej

góry ,tzw.sznytu lampowego jaką podaje Densen .

Możliwe ,że jestem trochę zafiksowany na te lampy bo poprzednim moim wzmacniaczem lampowym był HV-1 Pana Dubiela,

najpierw z Beyerdynamikami a potem z HD800 ,które zaczęły mi 'grać' dopiero z tym wzmacniaczem.

Nie pozbywał by się tego Dubiela ale najpierw przeprowadzka , potem życie na delegacjach a wiadomo nie będę wszędzie

ze sobą targał lampowca bo lampy nie lubią częstych podróży .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co toza combo od Densena?

Nie znam takiego.

LCD-3 dla mnie to najbardziej nasycone słuchawki z jakimi miałem do czynienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...