Jump to content
Sign in to follow this  
Palpatine

Fanklub Focal

Recommended Posts

Pozwolę sobie dołączyć do fanklubu jako posiadacz skromnego modelu Listen.

HISTORIA. Nigdy, jeśli chodzi o słuchawki, nie wychodziłem poza kwotę ~400zł za parę, czy to nowe, czy używane. Ile par kupiłem, to już inna sprawa. Do tej pory otaczały mnie głównie słuchawki otwarte. Sennheiser HD580, HD540, HD 430, Superlux HD668B. Nawet słuchawki portable wolałem w konstrukcji otwartej, z takiego powodu, że żadne zamknięte nie podobały mi się dźwiękowo. No może HM5, ale to już jest hełm nie na ulicę. Po tym jak padły mi niezłe V-Jays i trochę gorsze PX100, zacząłem rozglądać się na poważnie za czymkolwiek portable. Sprawdzałem AKG K376, Momentum Over Ear, MDR-1A, jakieś B&O za tysiaka, Monk+, Bose QC35, Harman-Kordon NC, Beyerdynamic DT-235, jakieś tanie Denony, Musical Fidelity MF200. Żadne z nich nie przypadły mi do gustu. Niestety nie miałem okazji sprawdzić DT-150 i DT-250. Bez poważniejszych wpadek okazały się być MSR7. Ale przez cenę odwlekałem ewentualny zakup. Wtedy pojawiła się okazja zakupu 2 dniowych Listenów za 400zł. Już wcześniej je słyszałem w salonie i wtedy po krótkim odsłuchu oceniłem je jako niezłe, ale cena była bliska 1k.

BUDOWA I WYGODA. Po 2 dniach z nimi na głowie po kilka godzin postanowiłem je sprzedać. Lekkie imadło (nie obrażając prawdziwego imadła - MF200), ale wystarczające bym miał dość. Teraz, po 1.5 miesiąca jest ok - nie są wygodne, ale nie są też nieznośne. Trochę się pocą uszy w nich. Muszla otula ucho ze wszystkich stron. Prawdopodobnie bardzo duże uszy się nie zmieszczą. Przestrzeń na ucho nie jest też głęboka. Pady są miękkie, reagują na temperaturę, obite pseudoskórą. Same pady jeśli chodzi o materiał są naprawde fajne. Materiał na pałąku mający kontakt z głową jest za twardy. Kabel bdb. Idealna długość przy biurku i na ulicy. Mikrofon i przycisk. Odłączany z blokadą przeciw rozłączaniu od słuchawki. Wtyk standardowy (micro jack?). Dla mnie wyglądają elegancko, mimo że trochę młodzieżowo. Głównie plastik. Składają się do wewnątrz, hard case trzeba dokupić.

IZOLACJA. Bardzo dobra, lepsza niż w MSR7.

Dźwięk opiszę jak go oceniam obecnie, prawie 2 miesiące od zakupu. Przedstawianie historii jak to się "wygrzały", czy mój mózg przyzwyczaił się do ich dźwięku wprowadza tylko zamieszanie. Nie jestem wymagającym słuchaczem jeśli chodzi o źródło, ale dla porządku napiszę: Matrix Mini-i, Fiio X1.

SCENA. Po przesiadce z HD 540 czułem oczywiste rozczarowanie. Jednak trzeba przyznać, że przestrzeń jest też wyraźnie mniejsza niż w zamkniętych MSR7. Listen grają w małym pudełku w głowie. Potrafią pokazać stereofonię i zróżnicowanie lokalizacji dźwięków, ale wszystko dzieje się na niewielkiej przestrzeni.

OGÓLNIE DŹWIĘK. Można odnieść wrażenie, że Listen zostały zaprojektowane, czy wystrojone bardzo... strategicznie. Unikają jakichkolwiek poważnych wpadek mając jednocześnie dość niezwykłą sygnaturę. Tak jakby przybliżały się do naturalności przez szereg różnych zabiegów, a nie przez "płaski" przekaz. Nie są plaskie, nie są V, ani U, ani jasne, ani basowe. Najbliżej im do charakterystyki W. Chcecie bas? Proszę, oto sugestywny subbas dla fanów dobrego jebnięcia. Wokal? Proszę bardzo, wysunięty do przodu o neutralnej barwie. Soprany? Mogą cię doprowadzić do łez jeśli kochasz smyczki, ale nigdy nie będą ranić bębenków sykliwością. Odnoszę wrażenie, że celem Focala było lekkie wycofanie częstotliwości, które przynoszą więcej szkody niż pożytku, gdy przetworniki nie są wystrojone doskonale. Oczwyście są minusy tego rozwiązania. Jeśli lubisz midbasowe mięcho, trzymaj się zdala od tego modelu. Utwory z górnym basem i brakiem subbasu potrafią brzmieć dość chudo, ale z drugiej strony nigdy nie uświadczysz irytującego dudnienia. Z kolei dolina pomiędzy środkiem i górą wpycha Listen do szuflady z słuchawkami ciemno brzmiącymi. To mi akurat w ogóle nie przeszkadza, bo to gwarantuje brak kłujących dźwięków, a soczysta góra zapewnia brak niedosytów. Z resztą wiele cenionych słuchawek ma w tamtych rejonach małą dolinkę. Po przesiadce z HD 580 o dziwo wydają sie być ciemniejsze, mimo że w skali bezwzględnej mają naprawdę sporo góry, a HD 580 zawsze były dla mnie po ciemnej stronie neutralności. Myślę, że to mocno subiektywne. Listenom o wiele bliżej do HD 580 niż do HD 540. Nie powiem, że Listen w ogólne nie mają efektu metalowego pudełka, który jest zmorą słuchawek zamkniętych. Dla fana słuchawek otwartych może być to początkowo problem, ale pośród słuchawek izolujących jest bardzo dobrze. Jesteśmy blisko naturalnej barwy. Listen nie poddają się przy szybkiej ani wieloinstrumentalnej muzyce, nic się rażąco nie miesza. Zamiast bezbarwnej papki, mamy wszystko w na swoim miejscu. Precyzja prezentacji detali to wg mnie jedna z głównych zalet. Gdybym koniecznie miał wybrać gatunki, przy których najbardziej Listeny błyszczą... jazz (np. Charles Mingus - Black Saint And A Sinner Lady), klasyka (np. Bach - BWV1042), elektronika (np. Jon Hopkins - Immunity), ale cieszy mnie na nich naprawdę wszystko, czego lubię słuchać.

Nie słuchałem nigdy żadnych innych Focali, ani słuchawek droższych niż okolice 1k, oceniłem w kontekście sprzętu, o którym wspomniałem na początku. Ogólnie polecam gorąco Listeny w nowej cenie. Jeśli wygoda nie stanie na drodze, większość entuzjastów niedrogiego słuchania przenośnego powinna być bardzo zadowolona.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brzmienie "W" w sumie dobrze oddaje charakter Listenów. Niestety IMO dołek jest tam, gdzie są gitary i szatańskie bębny - w metalu one są zbyt anemiczne. Beoplaye H6 sobie lepiej radzą pomimo tego, że nie mają jakiejś super szybkiej reakcji. Separacja dźwięków w Listenach kapeńkę lepsza, H6 na moje ucho ciut lepiej scenę ma poukładaną.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głównie słuchałem ich na Mojo więc może dlatego spodobały mi się, bo była synergia. Ale nawet dołożony midbas od Mojo nie mógł mnie zadowolić do końca. Ogólnie do tej pory to one najbardziej przypominały mi granie starych Technicsów F30 z wyjątkiem basu. Tam jest odwrotnie - mało subbasu, a midbas jest. Francuzi zestroili je ciekawie, słuchawki na miasto z audiofilskim sznytem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, bachankas napisał:

Brzmienie "W" w sumie dobrze oddaje charakter Listenów. Niestety IMO dołek jest tam, gdzie są gitary i szatańskie bębny - w metalu one są zbyt anemiczne. Beoplaye H6 sobie lepiej radzą pomimo tego, że nie mają jakiejś super szybkiej reakcji. Separacja dźwięków w Listenach kapeńkę lepsza, H6 na moje ucho ciut lepiej scenę ma poukładaną.

Mógłbyś podać przykładowe kawałki, gdzie te wady są wyeksponowane? Jestem ciekaw jaki będzie mój odbiór. H6 miałem na uszach równie krótko jak Listen za pierwszym razem. Na oba modele patrzyłem wtedy z przymrużeniem oka ze względu na cenę, ale oceniłem je dość podobnie. Pamietam, że coś mi się nie podobało tylko w barwie wyższych wokali w H6, ale to było dość dawno, więc nie pamiętam dokładnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, homesicalien napisał:

Mógłbyś podać przykładowe kawałki, gdzie te wady są wyeksponowane? Jestem ciekaw jaki będzie mój odbiór. H6 miałem na uszach równie krótko jak Listen za pierwszym razem. Na oba modele patrzyłem wtedy z przymrużeniem oka ze względu na cenę, ale oceniłem je dość podobnie. Pamietam, że coś mi się nie podobało tylko w barwie wyższych wokali w H6, ale to było dość dawno, więc nie pamiętam dokładnie.

Gro metalowej muzyki, pierwsze z brzegu:

 

 

W H6 też nie jest tak perfekcyjnie, ale lepiej. Beoplaye na pewno nie są warte ponad 1k, ale był okres promocji na Amazonie, że za ~700 zł nowe szły, w tej cenie bardzo dobre. W takiej cenie Listeny również świetny sprzęt, ale nie do agresywnej muzyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzeczywiście zależy to od repertuaru słuchacza i preferencji. Faktycznie Listen nie potrafią złwieszczo zatrzęść basem w tych utworach. Mnie może nie brakuje tego tak jak innym. W domu słucham najczęściej HD 540, które w ogóle nie mają subbasu, a midbasu tyle co Listen. HD 580 dużo lepiej potrafią rozerwać słuchacza przy metalu, choć wyobrażam sobie, że da się to zrobić jeszcze lepiej. Z drugiej strony czytałem też opinię gościa, który lubi metal i rozpływał się nad Listenami z powodu perkusji.

Edited by homesicalien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się nie ma punktu odniesienia do czegoś innego to wtedy wszystko gra. Jak słuchasz HD540 to masz wrażenie, że jest po prostu mało basu, a w Listenach jest dziura. Takie rozwiązanie moim zdaniem jest gorsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że można to określić w ten sposób: słuchawki o charakterystyce bliskiej monotonicznej są bardziej przewidywalne w brzmieniu. Pozostałe mogą zaskoczyć sygnaturą zależnie od odtwarzanego utworu. Coś w tym jest. Listeny są po prostu trochę dziwaczne. Np. MSR7 są dla mnie mniej interesujące w graniu, ale dość szybko wiadomo czego się można po nich spodziewać. Lubisz trochę ostrą audiotechnicową górę i lekkie V - ok, nie - szukaj dalej. Ale po pierwsze - FR to nie wszystko, po drugie - np. Bose QC35 z równią pochyłą spadająca w prawo po prostu do mnie nie przemawiają i uważam je za bardzo przeciętne dźwiękowo. H6 też zresztą mają dwa dołki w paśmie, choć tu akurat opieram się tylko na pomiarach, a nie własnej ocenie. Może przy okazji jakiejś zniżki namówię na nie żonę, bo Listeny znienawidziła za wygodę po 15 sekundach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi Listen bardzo się podobały. Od walenia sub i midbasem są inne słuchawki. A one są tak zwiewne i tak dobre jak na swoją klasę, że ja osobiście bardziej pasujących słuchawek zamkniętych do 2k nie znalazłem.

Jedynie co mi przeszkadza to ich ergonomia.

A co do midbasu to w sieci pojawiały się jakiś czas temu w sieci pojawiły się jakieś mody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A właśnie. Siedzę sobie teraz w Monitorach i z S6/S7 i przypomniało mi się coś, co zaobserwowałem i w nich i w Elearach: one lubią gdy im się podkręci trochę w garnek, tj. nieco większe poziomy głośności niż z reguły jesteśmy przyzwyczajeni. Nie jestem pewien czy ta obserwacja padła w recenzji, więc niech będzie także i tutaj. Nie wiem czy ten sam numer przejdzie z Clearami i Utopiami, z racji że powinny mieć więcej góry i szybciej będą nam doskwierały ich nierówności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem Focal Listen i mam o nich jak najlepsze zdanie. Wspaniale grały wprost z dziurki ... iphone 5 :)  Tak sobie myślę że Focal - tak jak w rynku głośników - odrobił lekcje porządnie i wyższe ich model to mogą być bardzo ciekawe słuchawki. Tyll chwali pod niebiosa model Clear .... 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo Focal nie odwala fuszery jak AKG (wiadomo do czego pije) :P

Edited by vonBaron
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, vonBaron napisał:

Bo Focal nie odwala fuszery jak AKG (wiadomo do czego pije) :P

Do K701?

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, vonBaron napisał:

Bo Focal nie odwala fuszery jak AKG (wiadomo do czego pije) :P

Błąd. Niestety ale Focal miał u Tylla wtopę z niereprezentatywnym modelem Utopii. Do tego są różnice w brzmieniu niektórych modeli/serii. Może nie jest to od razu fuszera, ale jednak tak wielki producent nie powinien pozostawiać wątpliwości co do powtarzalności dźwięku swoich produktów. Coś za co tępiono mocno Audeze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Evil to ciekawe co zaobserwowałeś, bo head-fi twierdzi na odwrót, że lepiej jest jak ciszej grają, bo przy głośniejszych poziomach driver robi to co audionanik zaobserwował z tym bumcykcyk. Teraz jest pewnie kwestia tego co u kogo oznacza głośno.

Mi się wydaje, że Focal ma dobrą kontrolę jakości, a te zmiany z Utopią były związane z wypuszczeniem modelu Clear. Czyli pierwsze modele Utopii to są berylowe drivery ze strojeniem Clear. Ogólnie porównując warunki produkcyjne Francuzów i Audeze to dla mnie dwa światy, ale i tak ci pierwsi odwalili manianę w większości swoich słuchawek z pałąkami, bo te trzeszczące Utopie za tyle kasy to trochę wstyd.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś słucha "głośno" i poniżej moich poziomów, to faktycznie wypada to wtedy dla niego jako "ciszej" i "bardzo ciszej". Niemniej head-fi utracił u mnie większą wiarygodność. Najpierw przy opisach K301, SR-303, potem poważnie przy dyskusji nt. K872, potem przy opisach K270 Studio i Playback, potem przy próbie dyskredytacji Tylla przy pomiarach Z1R aby zrobić dobrze producentowi, zaś ostatnio przy moim zdaniem sfałszowanych pomiarach K1000 w kontekście MySphere, aby te drugie wyglądały bezwzględnie lepiej. Choć należy brać też poprawkę na to, że zajmuję się tym samym i nie posiadam moralnego prawa do rozsądzania które recenzje czy opinie są prawdziwe, a które prawdziwsze. Mój głos jest więc w tym momencie raczej czysto osobisty i oparty o swoje doświadczenia z różnicami w obserwacjach tych samych słuchawek.

Zmiany mogą też być spowodowane dopracowywaniem produktu na krótkim okresie jego cyklu życia. Stąd wrażenie dysproporcji jakościowych, a nie progresu na osi czasu. 

 

Dla ciekawości:

  • K301: najgorsze, fe, omijać, przetworniki 40 mm nieudane. Okazało się że po zmianie padów na materiałowe grają jak wyższa wersja K260 PRO.
  • SR-303: najgorsze Lambdy, omijać, niska jakość. Okazało się że to najbardziej analogowo i przyjemnie grające Lambdy z tamtych serii jakie słyszałem.
  • K872: wspaniałe, cudowne, lepsze niż T5p. Okazało się to co pisałem w fanklubie AKG. Nomax próbował to łatać pomysłami na mody i wyzywaniem inżynierów własnej firmy. FritZ próbował pisać recenzje jakie to super słuchawki, ale porównanie z HD800? Nope, nie było.
  • K270: Studio miałby być kiepskie i zamulone, a Playback świetne. Okazało się że obie pary są świetne i każda na swój sposób.
  • Z1R: bardzo dosadnie rozpracowano intencje HF na SBAF.
  • K1000: opisałem z grubsza. Słuchawki z wykrojonym w dziwny sposób pasmem, kompletnie odmienne od tego co mierzyłem ja, a co też było zgodne z pomiarami Tylla (traktuję to jako weryfikator poprawności w tym miejscu mimo ogromnych różnic w sprzęcie). Od razu pod tematem padają "spontaniczne wrzutki" nt. Tylla i SBAF, choć nikt nigdzie o nich nie pisał. Nie jest to przypadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do czytania head-fi trzeba się przyzwyczaić i filtrować na bieżąco i przede wszystkim zdać sobie sprawę, że to forum opłacane przez sponsorów, producentów. Pewnie ten kto więcej zapłaci ten pojawia się jako pierwszy w filmikach na youtubie B|. Pomimo panującej tam cenzury to jak się potrafi filtrować to o czym się tam piszę to można sporo się dowiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oh, z tego sprawę zdałem sobie już dawno, niemniej gdy zajmujesz się tą samą tematyką i widzisz różne rzeczy których sam starasz się unikać grając fair play, naprawdę nie jest łatwo. Być może dlatego, że po prostu chciałbym mimo wszystko czytać takie recenzje, jakie tworzę i stąd problemy. Takie zboczenie zawodowe trochę - piszesz to co sam chciałbyś przeczytać szukając informacji na dany temat. Dlatego też przy Elearach na sam koniec udałem się własnie na Innera, głównie żeby sprawdzić surowe pomiary bez kompensacji. Do tej pory nie wiem skąd się tam wyczarowało tak mocne 2-3 kHz. Próbowałem wszystkich możliwych ustawień, ale nigdzie nie udało mi się uzyskać tak mocno podkreślonego zakresu. Dlatego też wspomniałem o K1000, bo tutaj pomiary były aż zadziwiająco zgodne. Być może były to jednak tak specyficzne słuchawki, że paradoksalnie to przy nich problem nie występuje i wiąże się z ułożeniem słuchawek na sztucznej głowie. A może faktycznie też pokrywa się to z głosami o różnicach w brzmieniu na osi czasu. Zwłaszcza jeśli uwzględnić że nie wiemy na jaki termin datowane były Eleary Palpatine'a, a także datę publikacji Elearów Tylla. Być może to, co widzimy, to wspomniany progres. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzuciłem okiem na pomiary Elearów i wydaje mi się, że wszystko jest ok. Zresztą Palpatine ma chyba używki, które były z początków produkcji więc pewnie ten sam rzut co u Tylla. Nie drążyłem tematu, ale nie słyszałem nic o różnie brzmiących Elearach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja para to jeden z pierwszych egz. w Polsce tak w ramach ścisłości. I wciąż nie wiem czy brak tej górki w tym przypadku to dobrze czy nie ?

@EvilKillaruna do recenzji mierzyleś kabel? Ja przyznam się, że nigdy nie miałem takiej potrzeby, ale z tego co wiem pierwsze pół roku produkcji to Eleary z 4 m kablem, dopiero jak spadła na nich lawina krytyki to go skrócili do 3 m, za co znowu im się oberwało od społeczności. Dopiero w modelu Clear sprawa z okablowaniem wygląda na wzór nawet dla innych producentów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Palpatine Bez kozery przyznam nie :), nie mierzyłem z racji tego że było to dla mnie nieistotne (widziałem wątpliwości jednego z użytkowników na żółtym) z perspektywy samych słuchawek. Dlatego znalazła się w niej informacja oficjalna z aktualnych danych technicznych. Na oko wyglądało na 3 m, ale gruba otulina i podwójność sprawiają wrażenie że jest go więcej.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...