Jump to content

Odtwarzacz z max. przestrzeni & Pułapy jakości


BeeKay
 Share

Recommended Posts

Witajcie,

1. Mam prośbę o pomoc w doborze odtwarzacza przenośnego. Zależy mi głównie na pokazaniu maksymalnie szerokiej przestrzeni, przenośnie mówiąc: jak ogromne wyschnięte jeziora/pustynie z pasmem gór na horyzoncie. Muzyka, typu elektro, ale też DM, D.Bowie, Prince, Daft Punk, czasami Jazz, Blues, Funk, też typ muzyki brazylijskiej, np. Bebel Gilberto itp. Lubię bardzo zrównoważone analityczne brzmienie, ale jeszcze bardziej fun, soczystość, jednak nie dudnienie basów. Stacjonarny sprzęt, jakiego słucham to Rotel RCX1500, z monitorami Qba za ok. 2,5kpln. Byłoby dobrze gdyby brzmienie dorównywało temu poziomowi. Ostatnia sprawa - budźet - nie gra aż takiej roli, choć nie chciałbym wydać np. 500 czy 1000 zł więcej za 5% lepszego brzmienia - wole rozsądne 95% za 50% ceny, choć tutaj nie wiem, co jest możliwe, zdaję się na rady, pewnie 'The Bit Opus #1 to mniej więcej górna granica.

2. Pytanie drugie, które mnie nurtuje, a nie znalazłem po przeczytaniu kilkudziesięciu wątków na forum, możliwe, że gdzieś jest, to jakie pułapy cenowe odtwarzaczy parować z jakimi pułapami cenowymi słuchawek, mniej więcej, mam na myśli dokanałowe słuchawki, które odpowiednio sparowane z odtwarzaczem wykorzystają dobrze jego możliwości, nie ograniczając, czyli np. jakie słuchawki(poza konkretnym doborem modelu do uszu) powinny mniej więcej uzupełnić np. Shanlinga M1, a jakie wspomnianego The Bit Opus #1? Pod wpływem "polecanych" wszedłem kilka lat temu w posiadanie NuForce NE-700X, ale domyślam się, że to nie jest nawet pułap Shanling M1, czy się mylę? 

Bardzo dziękuję z góry za wszelkie podpowiedzi i komentarze.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

1. Większą rolę odgrywają w takich sytuacjach słuchawki, tudzież ogólnie "odbiornik" dźwięku, aniżeli sam sprzęt. Pod względem szerokości sceny jednak tak, Opus #1 jest moim zdaniem dobrym wyborem i bezpiecznie można się go trzymać. Proszę jednak mieć na uwadze, że sprzęt kolumnowy to zupełnie inny sposób odbioru muzyki i często nieporównywalny do sprzętu słuchawkowego, nie mówiąc już o przenośnym-dokanałowym.

2. To w sumie bardzo ciekawe zagadnienie, ale niestety nie da się określić na sztywno ram lub zasad mogących być stosowanymi w tym zakresie. To zawsze jest coś, co ocenia się przy dwóch określonych produktach względem siebie. Zwłaszcza że cena nie jest, a przynajmniej nie zawsze, wiarygodnym wyznacznikiem realnej jakości i klasy dźwięku. Przykładowo z obydwoma odtwarzaczami uzupełnić mogą się spokojnie Aune E1.

Jeśli szuka Pan największej możliwej sceny, pośród odtwarzaczy osobiście takową spotkałem w nieprodukowanym już i dosyć ograniczonym Colorfly C4 PRO. W słuchawkach dokanałowych natomiast - w Audeze iSine 20.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź i sugestie.

W związku z tym nasunęło mi się pytanie - jakiej różnicy, ponownie powiem "mniej więcej", jakościowej można się spodziewać mdzy Shanling M1 a The Bit Opus #1 w obu przypadkach sparowanych ze słuchawkami Aune E1? Powiedzmy w procentach...czy to różnica 2x lepszego dźwięku, czy jednak np. Shanling da 80-90% jakości Opusa? Wiem ; ) to nie matematyka, ale może orientacyjnie da się to choć trochę określić? Prawdą jest też, że chciałbym możliwie często mieć wybrany odtwarzacz "w kieszeni" i mam pewną obawę, że Opus, ze względu na gabaraty, zostanie częściej na półce, a tak jak w temacie aparatów fotograficznych - najlepszy jest ten, który mamy ze sobą...

I drugie pytanie - chciałbym lepiej zrozumieć wzajemne możliwości techniczne pary odtwarzacz-słuchawki - czy jeżeli Aune E1 są w stanie oddać możliwości Opusa, to czy nie są w pewnym sensie zbytkiem przy Shanlingu M1 i czy do niegonie wystarczy, któraś z polecanych opcji rzędu 300-400pln, aby pokazać pełne jego możliwości? A może popełniam myślowy błąd, np. ze wzgledu na nie-liniowy charakter tej zależności? Czy może to jest trochę tak, że wirtuoz nawet na zwykłych skrzypcach zagra lepiej niż początkujący na stradivariusie?

Pamiętam, że kiedyś po Pańskiej sugestii, kiedy na swoim fotelu, w tym samym pomieszczeniu usiadłem do odsłuchu, ale dźwięk popłynął z zakupionych właśnie AKG K240 zamiast z kolumn, uderzył mnie zupełnie inny odbiór muzyki, niby słuchawki znałem, ale tej jakości dźwięku na uszach wcześniej nie miałem i było to zupełnie coś nowego. Zauważyłem jednak w Pańskich tekstach, że porównania niektórych przenośnych odtwarzaczy do sprzętu stacjonarnego się pojawiały, oczywiście na wysokich półkach głównie, o których tu nie piszę, ponieważ obawiam się, że iSine 20 i C4 PRO jednak wykraczają poza moje możliwości.

ps. właśnie zauważyłem, że Colorfly C200 można mieć w przedziale do 1k, zatem proste pytanie - czy w tym przedziale wybrać Sh M1 czy C C200?

Edited by BeeKay
Link to comment
Share on other sites

Materia audio jest sferą w dużej mierze niewymierną i tak jak słusznie Pan zauważył nie jest to matematyka. Mogę w danej recenzji wylistować parametry słuchawek podane przez producenta, zważyć je, przepuścić przez sprzęt pomiarowy co do pasma przenoszenia, ale na tym generalnie kończą się możliwości określenia ich właściwości od strony wymiernej. Wszystko pozostałe to już subiektywny opis tworzony przez pryzmat doświadczenia, osłuchania, porównań z punktami odniesienia, a wszystko z domieszką subiektywnego gustu. Wielu osobom wydaje się to bardzo proste, ale utrzymanie recenzji w formie na tyle uniwersalnej, aby zachować zakres tolerancji w ramach interpretacji ze strony osoby o znacznie mniejszym doświadczeniu, jest naprawdę trudną sztuką. Wystarczy że Pana ośrodek słuchu będzie mniej wyćwiczony niż mój, a także oczekiwania ustawione na konkretną tonalność, a z np. umownej 50% różnicy jaką bym odbierał, nagle zrobi się 10%. Nigdy natomiast nie jest tak, że jeśli ma Pan sprzęt za 1000 zł i kupi ten za 2000 zł, to nagle otrzyma Pan 50% więcej jakości. Fala dźwiękowa słyszana przez człowieka to cały czas zakres 20 Hz - 20 kHz, także im droższy sprzęt, tym owszem więcej jakości, ale przyrost będzie coraz mniejszy. Niemniej oba odtwarzacze są warte zakupu, więc cokolwiek by Pan nie uczynił, to i tak Pan "wygra". Shanling jest może super przenośny, ale osobiście pewniej czuję się mając w dłoni Opusa. 

Nie. Słuchawki zawsze kupuje się jak najlepsze w ramach swoich możliwości. To one determinują większość wrażeń estetycznych, a także komfort samego noszenia. Pisałem o tym również w kompendium jeśli dobrze pamiętam: http://www.audiofanatyk.pl/jak-samodzielnie-wybrac-sluchawki/ To też dlatego paruje się sprzęt źródłowy do konkretnych słuchawek/głośników jako właściwych wyznaczników synergicznych, a nie na odwrót. Zresztą dam Panu dobry przykład. W swojej kolekcji posiadam różne słuchawki, w tym np. AKG K400, które grają w podobnym kierunku co droższe Beyerdynamic DT880/600, oczywiście z różnicami wynikającymi z niższej klasy i mniejszego rozmachu. Jeśli podpiąłbym te pierwsze pod integrę za 8000 zł, a drugie pod jakąś prostą kartę dźwiękową z podstawowym wzmacniaczem słuchawkowym, to niestety nie stanie się tak, że te pierwsze magicznie przegonią te drugie. Cały czas będą oferowały swoje natywne brzmienie, które nawet w sytuacji niedostatecznego środowiska, będzie miało że tak to ujmę "jakość gwarantowaną".

Takie porównania czyniłem z wygody własnej, ponieważ preferuję sprzęt właśnie stacjonarny i najczęściej właśnie takowego w ciągu dnia używam. 

M1 na pewno da Panu znacznie bardziej rozwiniętą warstwę użytkową. C200 był natomiast dosyć ciekawy na początku, ale po premierze M1 i okazaniu się, że producent ma problemy z napisaniem do niego porządnego FW, stracił obecnie na atrakcyjności. 

 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Panu za tak wyczerpujące i cierpliwe odpowiedzi. A także za całokształt tego bloga i poza pracą nad recenzjami i artykułami, za ogrom pracy na łamach tegoż forum, chyba niejednokrotnie większy niż podstawowe publikacje. Podziwiam również stoicki spokój z jakim odpowiada Pan mnie i podobnym, mniej doświadczonym, użytkownikom. 
 
A wracając do tematu, już teraz wiele więcej rozumiejąc, mam znacznie krótsze pytanie: którą z niżej wymienionych par, w budżecie, powiedzmy, ok 2k pln, uwzględniając obecne rynkowe ceny, poleciłby Pan zakupić do wspomnianego profilu myzycznego, tj soczystość, fun i przestrzeń jako priorytety:
 
Shanling M1 
+ Aune E1
+ RHA T20
ew. opcja max.
+ Etymotic Research ER4XR 
 
The Bit Opus #1
+ Yamaha EPH100 lub RHA MA750i lub HiFiMAN RE-400
ew. opcja max. 
+ Aune E1
 
ewentualna opcja w punkt cenowo: Pioneer XDP 100R + Aune E1.
 
Myślę, że już zaraz, po wskazówce, będę gotowy dokonać zakupu.
Edited by BeeKay
Link to comment
Share on other sites

Proszę i również dziękuję za miłe słowa. 

Bez zmian poleciłbym E1 przy obu zestawach. Z perspektywy Shanlinga. Co prawda T20 są także niegłupią opcją, ale to słuchawki znacznie bardziej basowe. Jeśli tylko nie będzie to przeszkodą i poziom prezentowany przez NE-700X był dla Pana pożądany, to wtedy myślę nie ma problemu. ER4XR to zupełnie inny typ słuchawek, znacznie bardziej liniowy i techniczny, zaś Pan szuka muzykalności i funu, nie analizy.

W przypadku Opusa sprawa jest bardzo prosta, bo każda wymieniona para słuchawek gra w niższej klasie od E1.

Link to comment
Share on other sites

Sytuacja przybrała nieco niespodziewany obrót i jeden z salonów audio oferuje możliwość zakupu TEAC HA-P90SD przy której z AUNE E1 nie przekroczę praktycznie założonego budżetu. A z Pańskiej recenzji wyczytałem, że właśnie ten odtwarzacz gra wyjątkowo dobrze z AUNE E1. Mam go teraz przy sobie, odsłuchuję, wprawdzie z NE-700X, gdyż E1 jeszcze nie dotarły, a już mam - co tu dużo mówić - gęsią skórkę(!) - jeżeli o dźwięk chodzi, ale i momentami nieodparte wrażenie, że słuchawki tutaj blokują wiele dźwięków... Mam natomiast utrapienie jeżeli chodzi o funkcjonalność - obsługa folderów...
Czy jest Pan w stanie swoim mentorskim doświadczeniem wspomóc mnie jeszcze jedną radą? Generalnie nie jestem fanem słuchania stream'owanej muzyki z internetu, raczej zwykle słucham siedząc w pomieszczeniach,  więc i gabaryty to nie problem, ale gdybym wiedział, że M1 w tym wypadku da wyraźną różnicę, nawet zakładając doświadczone i wrażlliwe ucho, a i OPUSA ten DAP wyraźnie wyprzedzi - zostawię go sobie :) 
Prawdę mówiąc i mały ekran P90 - mniej podatny na stłuczenie/uszkodzenie - przypada mi znacznie bardziej do gustu mimo swojego anachronicznego charakteru.
Będę ogromnie wdzięczny za sugestię, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że ostateczna decyzja pozostaje po mojej stronie. Czas na test dano mi do poniedziałku. 
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...