Jump to content

Modyfikacja brzmienia AKG K550


Recommended Posts

Witam! Jestem szczęśliwym nowym użytkownikiem tego forum oraz szczęśliwym posiadaczem słuchawek AKG K550. Z ich pomocą tworzę muzykę (FL studio i te sprawy). Jak je kupowałem to w tworzeniu ukierunkowany byłem bardziej na naturalnie brzmiące instrumenty, ale ostatnio bardziej, a właściwie tylko, kombinuję z elektroniką. Po tym jak zdarzyło mi się porównać słuchawki K240 mkii z moimi to nie jestem zbyt zadowolony z brzmienia muzyki elektronicznej na K550. Moje słuchawki dużo bardziej obnażają transjenty w górze pasma przez co elektronika strasznie męczy uszy po czasie. Nie jestem jakimś doświadczonym producentem ani wyjadaczem dźwięków, ale chciałbym przedstawić wam wyniki mojej pracy oraz zadać kilka pytań przy okazji. Mam nadzieję, że dobry temat wybrałem.

Znalazłem tu taki artykuł: http://www.audiofanatyk.pl/modyfikujemy-brzmienie-sluchawek-akg-k550/ , który mówi jak za pomocą wkładek zmienić brzmienie słuchawek.

Zainspirowałem się tym i postanowiłem wykonać wariant A (zwiększenie basu, masywności itd). Wszystko ładnie, pięknie z wyjątkiem tego że miałem problem zdobyć materiały. Flizelina - w domu nieobecna, Wkładka akustyczna AKG - dostępna tylko za granicą, gdzie cena przesyłki jest wielokrotnie większa niż sama wkładka. To trochę zniechęciło... Ale ja nie odpuszczam i wymyśliłem sobie tak: znajdę jakieś stare słuchawki w domu, pochodzę po kumplach i popytam o jakieś zepsute ustrojstwa. W ten sposób zdobyłem 3 pary zepsutych słuchawek. Rozwalałem jedne po drugich z nadzieją że przy każdej z nich znajdę coś w rodzaju wkładki przy przetworniku. No nie myliłem się, znalazłem 2 pary małych jakby piankowych wkładek idealnej wielkości żeby zakryć "na styk" sam przetwornik w K550. To było na zasadzie: "Nie wiem czy o to chodzi, ale mam to i jestem szczęśliwy". Żeby jeszcze dłużej móc kombinować to jeszcze wyciąłem z dwóch par filtry przeciwpyłowe, bo tak, może też zadziałają.

Tu może dodam jakieś zdjęcie, na którym trochę się rozjaśni co tu się porobiło: https://drive.google.com/file/d/0B-A2Ve7rxKhTdDhzWkN4Z2N6ZHc/view?usp=sharing

I teraz testy (mam ubogi zasób słów, więc nie znajdziecie tu żadnych poetyckich porównań, tylko to co najważniejsze):
1. Wkładki leżące po u góry po środku: Po tym jak jakimś cudem udało mi się je wmontować tak żeby trzymały się centralnie na przetworniku rozpocząłem testowanie. Ku mojemu zdziwieniu pojawiło się bardzo dużo dołu. Miałem wrażenie, że tak jak wtedy średnica i góra go zakrywały tak teraz role kompletnie się odwróciły. Wiele górnych transjentów poznikało lub zostało wytłumionych. Pojawiło się też wrażenie, że przestrzeń delikatnie się zacieśniła. Słuchawki tak jak chciałem zaczęły grać elektronikę bez męczenia uszu, lecz z kolei gatunki w których pojawia się więcej naturalnych instrumentów (reggae, muzyka filmowa, hip hop) zaczęły brzmieć nijako. Brakowało mi tej szczegółowości jak przy pierwotnej wersji. Zauważyłem w basie jeszcze coś dziwnego, niby było go więcej ale grał mniej dokładnie. Jakby za bardzo zaczynał się rozpływać przez co stawał się mało czytelny. Tyle dałem radę wysłuchać. A czy pojawiła się jeszcze jakaś wada? Tak, wygoda. Zauważyłem, że uszy zaczęły mi się szybciej grzać. Pewnie przez to, że wkładka jest po bokach 2 razy grubsza, dzięki czemu bardziej przylega do sztucznej skóry. Wymontowałem wkładki, zrobiłem chwilę przerwy, odsłuchałem kilka utworów na "ustawieniach fabrycznych" i wróciłem do testowania. Wkładki pochodzą z słuchawek A4Tech EVO HS-100
2. Filtr przeciwpyłowy: Chyba nie bez powodu nazywa się go filtrem przeciwpyłowym. To będzie krótka recenzja. Miałem wrażenie że dał mi nic... Muzyka gra jak grała, żadnych magicznych sztuczek i pokazów. Może zmniejszył ostrość górnego pasma w niewielkim stopniu. Ale nie wiem czy to nie było placebo z powodu silnego doszukiwania się różnic. Tu nie robiłem sobie przerwy, drugi filtr przeciwpyłowy działał o dziwo tak samo. Fitry z słuchawek A4Tech EVO HS-100 oraz jakiegoś modelu Esperanza (nie wiem jaki bo były klejone i klej zasłania)
3. Wkładka leżąca na dole po środku: To dopiero ona dała mi to czego chciałem, chociaż nie wiem czy zakrywa cały przetwornik, bo jest dość mała (widać na zdjęciu). Jest najgrubszą ze wszystkich wkładek i jednocześnie w dotyku najbardziej sztywną. Dostałem od niej w prezencie jak na święta bardziej ciepły bas, którego było więcej. Mam wrażenie że zaczyna się delikatnie rozpływać, ale mimo tego cały czas jest trzymany w ryzach. Naprawdę niewiele więcej, idealnie żeby wyrównać wszystkie poziomy. Transjenty u góry zostały delikatnie złagodzone. Muzyka przestała aż tak bardzo kłuć w uszy, szczególnie elektroniczna. Otrzymałem coś pomiędzy brzmieniem fabrycznym a wkładką 1. Przyjemnie się słucha i muzyki elektronicznej i naturalnej. Słuchawki stały się bardziej uniwersalne, a przynajmniej takie jest moje wrażenie. Wkładki pochodzą z słuchawek Panasonic RP-DJs200.

Tłumaczyć chyba nie trzeba, że zostałem przy ostatniej wkładce. No i tłumaczyć nie trzeba, że K550 to super słuchawki, bo kupując jedną parę przy odrobinie kreatywności można z nich zrobić 3 różnie brzmiące pary. (Jaka oszczędność!). Też taki wniosek na marginesie do którego doszedłem, i pewnie wielu innych oprócz mnie: lepiej kupować słuchawki, które mają bardziej jasny dźwięk i więcej szczegółów w średnim i wyższym paśmie, bo takie słuchawki lepiej się modyfikuje.

I teraz pomoc, o którą mi chodziło. Czy ktoś z was próbował już podobnie eksperymentować? Różnica między profesjonalnymi wkładkami od AKG, a takimi z odzysku może być duża? Ewentualnie jak nigdy nie próbowaliście, a was jakoś zmotywowałem to napiszcie swoje spostrzeżenia, bo jestem ciekawy. I jeszcze jedno pytanie, ostatnie: Mam ktoś pomysł jak korzystając z kreatywności, a nie pieniędzy rozjaśnić brzmienie słuchawek?

Mam nadzieję, że jakoś was zmotywowałem tym tematem. Jak macie jakieś pytania to piszcie, chętnie odpowiem.

Pozdrawiam!

Edited by Janmroz97
Link to comment
Share on other sites

Witam! Ostatnie kilka godzin spędziłem nad próbą rozjaśnienia dźwięku w słuchawkach AKG K550, oczywiście jak to na polaczka cebulaczka przystało tak długo kombinowałem, aż wykombinowałem sposób całkowicie darmowy.

W artykule, o którym wspominałem w poście powyżej jest takie zdanie: " Osoby zatem bazujące na ciemnym brzmieniu i oczekujące tego kierunku zmian powinny skupić się przede wszystkim na maksymalnym wykorzystaniu standardowych padów i wkładkach akustycznych, z kolei te szukające rozjaśnienia – na alternatywnych nausznicach i odpowiednim dostrajaniu wspomnianymi wkładkami finalnego kształtu uzyskiwanego dźwięku." Wyszedłem z założenia, że muszę kombinować z nausznicami (moc superdedukcji). Moja pierwsza myśl i jakże trafna myśl - PAPIER! Wymyśliłem sobie, że wykonam pierścień z papieru i umieszczę go po wewnętrznej stronie słuchawki, tak aby otaczał całe ucho. Papier a skóra to zupełnie różne elementy, więc coś powinno się zmienić. Przygotowałem tak 2 pierścienie używając zwykłego papieru do druku, umieściłem je w AKG i siadłem do odsłuchu. Wszystko testowałem na utworzę Ras Luty - "Wstaję Rano" z płyty "Rzeka Życia" (cały robiony techniką analogową, dużo szczegółów, generalnie rewelacyjny kawałek na testowanie). Odtwarzam utwór i... Nie zmieniło się kompletnie nic. Albo się coś zmieniło, a moje niedoświadczone i trochę przemęczone uszy tego nie wychwyciły. "I co teraz?" - pomyślała sobie moja głowa. "Daj dwie warstwy pierścieni" - odpowiedziała sobie moja głowa. Dałem ale sytuacja ta sama. Może słyszałem więcej szczegółów i coś było rozjaśnione, ale znając mnie to po prostu zwykłe placebo. Próbowałem zwiększać grubość pierścieni ale nic z tego. Zawiedziony odstawiłem wszystko i wziąłem czas wolny na wypicie ciepluśkiej herbaty. Wtedy patrząc na egzemplarz Estrady i Studio leżący na komodzie mnie olśniło. Kolorowy papier! Inna faktura, giętkość, dźwięk szelestu. No może być ciekawiej. 

Robiłem to samo co z poprzednim papierem, więc ten etap pominę i przejdę od razu do tego co usłyszałem. Bierzcie poprawkę na to, że naprawdę mam niezbyt doświadczone uszy. Pierwsze na co zwróciłem uwagę to szczegółowość i dokładność dźwięku. Może grało to co grało wcześniej, ale nie trzeba było się skupiać żeby to wychwycić. Po prostu się to słyszało od razu. Drugi fakt - mniejsza przestrzeń, ale wpływająca pozytywnie na rozpoznanie miejsc w których grają instrumenty. To jest pewnie skutkiem przybliżenia się do słuchacza wszystkich dźwięków. Nigdy nie miałem na uszach słuchawek z wyższej półki więc nie mam do czego porównywać niestety (bo tu bym chciał taką fachową wiedzą zabłysnąć). Generalnie jestem zszokowany tym co uzyskałem za pomocą zwykłego papieru, mimo że te zmiany były naprawdę subtelne. Czy zdążyłem odkryć jakieś wady? Mam trochę wrażenie, że wysokie tony zaczynają męczyć mi uszy, ale nie wiem czy to ze względu na nieprzyzwyczajenie, czy faktycznie zbyt dużą ich ilość. Niewykluczone, że pokuszę się o ich redukcję za pomocą flizeliny. Kombinować nigdy nie zaszkodzi.

Teraz może wygoda: Tu nie ma co ukrywać, że się pogorszyła, papier przeszkadza w miejscach styku z uszami. Nie jest to większy problem, ale jak dłuższy czas przy tym spędzam to powoli zaczyna irytować. Inna sprawa - papier trzeba będzie regularnie wymieniać, uszy mają tendencję do pocenia się, a papier do niszczenia i zawilgatniania. Trudno się mówi, tak już jest jak chce się zaoszczędzić. I ostatnia wada jaką zauważyłem. Przy ściąganiu słuchawek pierścienie wypadają, ale to łatwo da się rozwiązać.

Tu krótka instrukcja jak taki pierścień wykonać, może komuś się przyda i sam sprawdzi to na własnych uszach:
1. Bierzemy starszy egzemplarz Estrady i Studio i wycinamy z niego stronę z nieaktualnymi już ogłoszeniami. Z tej strony wycinamy pasek o grubości niecałe 2 cm. Z paska robimy zębatkę: https://drive.google.com/file/d/0B-A2Ve7rxKhTUkZQNWlMRFAtc0k/view?usp=sharing
2. Zaginamy wszystkie ząbki i zwijamy ją w pierścień tak aby te ząbki były na zewnątrz: https://drive.google.com/file/d/0B-A2Ve7rxKhTc2lEUkowY1JUMGs/view?usp=sharing
3. Wkładamy ząbki pod gąbeczkę tak aby pierścień przylegał do ścianek i dobrze trzymał się tam trzymał. Gotowe słuchawki wyglądają tak: https://drive.google.com/file/d/0B-A2Ve7rxKhTTUF3YkFGc29SYUU/view?usp=sharing

Mam trochę zmęczony już słuch więc jutro sprawdzę czy to wszystko to nie było jedno wielkie placebo. Też kombinujcie, świetna zabawa!
Pozdrawiam!

Edit: To nie było placebo, nadal brzmi jak brzmiało :D

Edited by Janmroz97
  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...