Jump to content

Słuchawki do około 200zł - neutralne, z dobrze słyszalnymi detalami


Light
 Share

Recommended Posts

Witam

Chciałbym prosić o pomoc w wyborze odpowiednich słuchawek do około 200 złotych. Dokanałowe odpadają.

Chodzi mi o słuchawki w miarę neutralne, w których bardzo dobrze słychać detale, szczegóły. Przestrzeni trochę też się przyda. Nie mam wymagań co do izolacji od otoczenia. Fajnie by było gdyby kabel był odłączany i pojedynczy.

Ostatnio zakupiłem Encore Rockmaster OE, bo gdzie nie spojrzałem, to wszędzie polecane. Niestety zawiodłem się i nie rozumiem czemu mają tak dobre opinie. Być może nie mam porównania z innymi w tym przedziale cenowym, ale słuchawki mają problem z detalami, są zbasowane i zmulone i dodatkowo np. talerze perkusji brzmią jakoś nieprzyjemnie. I na pewno nie nadają się jakoś szczególnie dobrze do gęstej muzyki - a taką przecież często jest rock.

Dodam jeszcze, że słuchawek będę również używał podczas grania na gitarze.

Z góry dzięki za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Ponieważ jest to określony typ słuchawek, rodzina rozwiązań. Sporo osób lubi pogłosowe granie, Pan natomiast zdaje się nie. To normalne i dlatego słuchawek na rynku jest tak wiele, aby każdy mógł dobrać coś dla siebie.

Być może warto się zainteresować tym modelem: http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-somic-v2/

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź.

Czytałem już o tych Somicach i opinie też są różne, nawet co do brzmienia. Dużo narzeka się na to, że są po prostu niewygodne i ciężkie. Dodatkowo dwa kabelki nieodłączane.

Patrzyłem na Koss Porta Pro, ale nie wiem czy jest szansa, że ich brzmienie będzie naturalniejsze?

Jeszcze odnośnie SOMICów spotkałem się z taką - różniącą się od większości - opinią w artykule Komputer Świat:

"Słuchawki Somic V2 okazały się w moim przypadku mało wygodne. Wysoka waga połączona ze sporym uciskiem pałąka (mam wysoką głowę) sprawiały, że już po godzinie słuchania odczuwałem wyraźny dyskomfort. Moim zdaniem są to słuchawki dla osób, które stawiają na intensywność basu. Nie jest on jednak pełny, tylko dudniący. Brzmienie Somiców V2 oceniam jako ciemne. Słuchawkom brakuje rozdzielczości. Gubią się przy bardziej skomplikowanych utworach. Jedynie w repertuarze elektronicznym radzą sobie wyraźnie lepiej."

Link to comment
Share on other sites

Proszę uprzejmie.

Odpinany kabel rzadko jest spotykany w tak niskich przedziałach cenowych. Paradoksalnie wszystkie tańsze Superluxy mają właśnie z tym elementem problem. Odpinanych kabli osobiście oczekuję bardziej po słuchawkach studyjnych lub hi-endowych, nie do zastosowań domowych-budżetowych. Kabel symetryczny to akurat zaleta, jeśli chce Pan uniknąć częstego problemu z dysproporcją kanałów przy słuchawkach z kablem typu single-sided.

Moją opinię ma Pan powyżej w linku. Słuchawki oceniałem według swoich uszu i swojego warsztatu, a także przez pryzmat własnej anatomii, która u każdego użytkownika jest inna. To że ktoś inny twierdzi inaczej - ma oczywiście do tego prawo :).

KPP to ogólnie bardzo fajne słuchawki, ale małe i czy naturalniejsze, trudno powiedzieć. 

Tak, czytałem tą recenzję oraz komentarze. Wie Pan, mam jednak zasadę aby przez chociażby poczucie taktu i chęć bycia w porządku wobec innych, starać się nie komentować treści lub fachowości recenzji tworzonych przez innych recenzujących. Mogę tylko powiedzieć, że słuchawki oceniłem tak jak opisałem w linku powyżej. Jest to moja subiektywna opinia pod którą podpisuję się imieniem i nazwiskiem, biorąc też pewną odpowiedzialność za wydany w ten sposób werdykt. Prawdopodobnie ta druga osoba podchodzi w podobny sposób do tematu. Tak naprawdę to użytkownicy na samym końcu oceniają prawdziwość recenzji na których bazowali, nie powinni czynić tego inni recenzenci.

Link to comment
Share on other sites

Tutaj powstaje pytanie - w przypadku jakich słuchawek najłatwiej uzyskać przestrzeń i neutralność? Zamknięte, otwarte, mniejsze typu KPP?

A może warto trochę dołożyć i kupić raz a porządnie? Pytanie, czy w cenie do 300 zł można trafić lepiej niż te Somic czy Encore Rockmaster? Oczywiście patrząc subiektywnie? :)

Link to comment
Share on other sites

Guest MichalW

Przestrzeń łatwiej jest uzyskać w słuchawkach o otwartej konstrukcji. Encore Rockmaster OE mają pogłosowe brzmienie, a scena na szerokość jest nieco zredukowana. Ja na Pana miejscu wybrałbym Somic V2. 

Link to comment
Share on other sites

Mam obecnie Somic V2 i Encore Rockmaster OE.

Mam też troszkę pretensję do niektórych recenzentów, którzy tak bardzo je wychwalają. Ja wiem, może do muzyki tzw. "elektronicznej" są fajne, ale do takiej wziętej w cudzysłów chyba dużo nie trzeba.

Pierwsza rzecz, którą należy wziąć pod uwagę wybierając pomiędzy tymi dwoma modelami, to ciężar. Encore są mega leciutkie i wygodne, prawie ich nie czuć, że ma się na głowie. Somic pod tym względem jest blisko porażki - słuchawki są zdecydowanie ciężkie. Po prostu ciężkie. Może ich budowa (nausznice dość mocno przylegają) powoduje, że dodatkowo potęgują to uczucie.

Jeżeli chodzi o brzmienie: Encore - oddalone, zbasowane, mało szczegółowe; w Somic dźwięk jest trochę bliżej, ale też słychać dużo basu. Moim zdaniem trochę za dużo. Dodatkowo Somic ma problem z "syczeniem" - nie wiem jak to profesjonalnie nazwać. Czy talerze perkusji, czy wokaliści brzmią czasami jakby seplenili. Na niektórych nagraniach przy większych głośnościach jest tego naprawdę za dużo.

Somic dużo zyskuje na opakowaniu - dla tych co lubią i rytualnie rozpakowują nowe rzeczy będzie to niewątpliwa przyjemność. Encore dla odmiany są wrzucone w pudełko jak chiński produkt za kilkadziesiąt złotych.

Wydaje mi się, że nie byłoby problemu na tych podzespołach wyciągnąć lepszego brzmienia. Być może jednak takie są gusta tłumu; aby było dużo basu albo - jak powyżej napisano - dużo pogłosu (nienaturalnego moim zdaniem).

Szczerze powiedziawszy nie wiem jaką mam podjąć decyzję, czy zachować którąś parę czy odesłać obie. Jeżeli ktoś się zastanawia nad słuchawkami i lubi muzykę, w której są prawdziwe instrumenty, lubi przestrzeń i naturalne brzmienie, to radzę zamówić słuchawki i delikatnie je testować aby móc odesłać. W ogólnym rozrachunku moim zdaniem minimalnie wygrywa Somic - słuchawki dają lepsze, naturalniejsze brzmienie, ale Encore są znacznie wygodniejsze. Tylko co z tego brzmienia, skoro po 15 minutach w Somicach czuje się dyskomfort (jego pierwsze oznaki pojawiają się tuż po założeniu)? Poza tym ani w jednej ani w drugiej parze nie mogę skupić się na muzyce, tylko zawsze musi mnie coś irytować w brzmieniu.

I teraz pytanie do forumowiczów - czy naprawdę w cenie 200-300 zł nie kupię sensownie brzmiących słuchawek? Mogą być już nawet dokanałowe, byle brzmienie było naturalne.

Z góry dzięki za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

No dobrze, ma Pan do mnie pretensje, a tymczasem źródłem dla obu par jest... ? Bo akurat ta informacja mi umknęła.

Nie przypominam sobie niestety odnotowywania ani przesadzonego basu na SV2, ani syczenia, ani pogłosu. Nie są to słuchawki wypełniające jedną z tych charakterystyk, a na pewno nie kilku jednocześnie. W pewnym momencie opisuje też Pan problem tak, jakby kompletnie leżała separacja. Nie miałem też z nimi specjalnego problemu w zakresie naturalności, zwłaszcza że porównywane były do słuchawek mających dosyć utytułowaną historię (i tym samym potwierdzoną u wielu innych użytkowników opinię) pod tym względem. Natomiast różnica między RMOE a SV2 na pewno brzmieniowo nie jest minimalna, zwłaszcza że jedna i druga para to dwie kompletnie różne od siebie konstrukcje (jedna otwarta, druga zamknięta).

Link to comment
Share on other sites

Specjalnie napisałem, że do niektórych. Do Pana nie mam :) Inaczej bym raczej wstrzymał się z pisaniem tego zdania na tym forum ;) I trzymam kciuki aby strona się nadal rozwijała - z pewnością jest potrzebna.

Nie napisałem też, że różnica w brzmieniu jest minimalna, chociaż być może miejscami zagmatwałem swoje wypowiedzi. Uważam, że różnica brzmieniowa jest bardzo wyraźna.

Nie napisałem też, że w SV2 jest pogłos. Co do syczenia - może kwestia wyczulenia na pewne częstotliwości? Tym bardziej, że u ludzi, z wiekiem, słyszalność wyższych częstotliwości zanika i to pewnie w różnym stopniu. Pytanie też jakich zmian w brzmieniu słuchawek można sie spodziewać po ich wygrzaniu? I czy są jakieś zamienniki nausznic pasujące do Somica? Może miększe zmniejszyły by odczuwalny nacisk...

I zgadzam się z tym, że Somici są dość naturalne, ale jednak dosłownie ciut mniejszy bas i mniej sycząca góra by nie zaszkodziły. Jednak są takie momenty w tych słuchawkach, że brzmienie naprawdę robi się fajne.

Tak czy siak - czy są jakieś słuchawki w cenie do około 300zł, które Pana subiektywnym zdaniem grają lepiej?

Link to comment
Share on other sites

Nie no, oczywiście wie Pan, ja też jestem tylko człowiekiem i choć chciałbym aby wszystkie moje słowa zawsze potwierdzały się u czytelników/użytkowników sprzętu, to niestety tak nigdy nie będzie z racji faktu, iż poruszamy się po materii w dużej mierze subiektywnej. Ponad wszystkim decydują Pana uszy, jako użytkownika tego sprzętu i to też nie może być tak, żeby wmawiać sobie że czarne jest białe, jeśli po prostu słuchawki się nie podobają. Także proszę absolutnie nie mieć po swojej stronie oporów, aby wyrażać zdanie odmienne, ale wciąż jak najbardziej merytoryczne :). Dla mnie to również jest informacja, czy potem dany czytelnik posiadający opisywany przeze mnie sprzęt zgadza się z opisem, a jeśli nie, to w jakich warunkach. Pomaga mi to potem przy akapitach opisujących sprzęt lub grupy docelowe, którym słuchawki mogą się spodobać, ale też kto i kiedy powinien ich unikać. Np. w zakresie anatomicznym, zdaje się że ma Pan gorzej nawet niż ja, choć uważałem się za osobę dosyć wybredną i krytykując gabaryty SV2 miałem wrażenie, że jestem wręcz w mniejszości.

Użył Pan słów minimalnie i trochę, także to właśnie stąd wywnioskowałem, że kontrast między jedną a drugą parą się u Pana bardzo podejrzanie zaciera. Stąd potem moje pytanie o źródło. Może ono uśrednia i nie pozwala słuchawkom na pełne wykorzystanie potencjału. Może fakt użycia przeze mnie głównie Aune S7 jako punktu wyjściowego dla opisu było błędem. 

Co do pogłosu, zinterpretowałem ten fragment:

2 hours ago, Light said:

Wydaje mi się, że nie byłoby problemu na tych podzespołach wyciągnąć lepszego brzmienia. Być może jednak takie są gusta tłumu; aby było dużo basu albo - jak powyżej napisano - dużo pogłosu (nienaturalnego moim zdaniem).

jako tyczący się SV2. O wygrzewaniu pisałem w samej recenzji, ale tutaj raczej u Pana zmiany będą wynikały z nausznic. Może będą pasowały te z HM5, ale raczej będzie to miało mocny wpływ na bas. Można próbować natomiast klasycznego rozginania pałąka, aby nacisk na głowę zmniejszyć. 

Nadal nie wskazał Pan źródła jakie pracuje z jedną i drugą parą, także nie mogę na razie podać alternatyw. Jeśli już, będą to modele zabytkowe, które choć może niespecjalnie lepiej będą grały w sensie jakościowym, to prawdopodobnie strojeniem będą lepiej wpasowywać się w gust.

Link to comment
Share on other sites

Słuchawki testowałem na interfejsie USB Native Instruments Komplete Audio 6 i dodatkowo na przenośnym odtwarzaczu Sandisk Sansa Clip (ten starszy model).

Zastanawiam się czy recabling takich słuchawek ma większy sens?

No i cały czas kuszą mnie te Koss Porta Pro - mają dużo dobrych recenzji, to raczej klasyka. Tyle tylko, że wszyscy zaznaczają, że izolacja od otoczenia jest słaba. Może jakoś szczególnie nie jest to dla mnie wielka przeszkoda, ale jeżeli jest to tak mocno zaznaczane, to wg mnie znaczy, że musi być "ekstremalnie" odczuwalne ;)

Trochę offtopic. Nie znam się na tym, być może głupie pytanie, ale czy są jakieś tanie equalizery, które można wpiąć pomiędzy źródło a słuchawki? Tudzież może jest jakiś programowy equalizer pod Windowsa, który mógłby Pan polecić? Taki, który np. modyfikuje dźwięk odtwarzany przez wszystkie aplikacje.

Link to comment
Share on other sites

Nie znam tego interfejsu, ale z reguły są one agresywnie neutralne i być może stąd pochodzi nadmiar sopranu. Trudno mi powiedzieć jak ze starą Sansą.

Jeśli słuchawki się Panu nie podobają - nie. Recabling to bardziej prace wykończeniowe, o ile dają także i w SV2 wymierne efekty, to przy odrzuceniu ich tonalności ciężko będzie zaadresować tak rozbudowane uwagi brzmieniowe kablem.

Tylko że KPP są bardzo małe. Jest jeszcze taka opcja, żeby spróbować Snabów OverTone HS-42M. To budżetowe słuchawki, ale plasować powinny się pomiędzy jednym i drugim modelem. Do tego tanio można je sprawdzić - to tylko 150 zł.

Oczywiście, ale będą to używki z Allegro. Najczęściej 5-7 zakresów. Sam posiadam od paru lat Kenwooda GE-45. Też jest to jakieś remedium, choć z racji wieku też może mieć to pewien wpływ na brzmienie. No i jeśli słuchawki są mocno "zepsute" tonalnie, warto sobie wcześniej zlokalizować punktowo miejsca, w których ma miejsce nadmiar/niedobór tonalny, aby ocenić możliwość wstrzelenia się korekcją idealnie tam gdzie trzeba.

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem ten wątek z dużym zainteresowaniem. Nieczęsto zdarza się widzieć w dyskusji różnicę zdań wyrażoną w sposób kulturalny z poszanowaniem rozmówcy i z dużą zawartością merytoryczną.

Wtrącę kilka słów odnośnie somic v2.

 Całościowo zgadzam się, że w tej cenie słuchawki grają bardzo przyjemnie i dla laików mogą okazać się bez większych słyszalnych wad.

Drobne wady. Jednemu będą przeszkadzać , drugiemu nie.

W recenzji Pan Jakub ujął to tymi słowy:

" Somiki mają go (bas) w formie zmiękczonej. Wzbudza się później niż można byłoby oczekiwać od często przebasowionych budżetówek, ale też typowo jak z wielu modeli otwartych. Jest go trochę więcej niż przy SHP9500, bardziej w deseń starych K260 Professional, a więc na poziomie basu rozsądnie dobranego ilościowo, przyjemnego, nastawionego na średni podzakres, dostatecznie szybkiego i responsywnego, ale też mającego swoje przywary. Największą, tj. najbardziej słyszalną, będzie zapewne uzyskiwane zejście basu."

I faktycznie. Przydarzyło mi się przesłuchiwać sv2 na aune s6. Na wspomnianym zejściu, w tych konkretnych słuchawkach,  bas tracił kontrolę i wpadał w tzw. pogłos ,co było łatwe do uchwycenia w utworze "Closure" Adna, gdy wchodziły pojedyńcze uderzenia perkusji (od ok. 54 sec.).

Wokal i smaczki muzyczne na całkiem zadowalającym poziomie.

W odsłuchach brali udział @Ugz, @Black666, @Rezystor na Audeos meeting. Nawet właściciel słuchawek@Black666, gdy podałem mu słuchawki i zapytałem, co słyszy, odpowiedział:"Pogłos".

Później zmieniliśmy pady na te od HM5. Niestety,  nie pamiętam już efektu, ale skoro go nie zapamiętałem , to nie było rewelacyjnie. Po prostu trzeba im poszukać odpowiedniego toru, pobawić się padami. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to zabawa

dla majsterkowiczów i nie każdy chce w to brnąć.

Zaznaczam, że nie jest moją intencją torpedowanie Somic v2, które przecież w stosunku jakość/cena wypadają bardzo dobrze.

Natomiast rewelacyjnie zabrzmiały modowane HM5,  należące do @Ugz, na aune s6. Po prostu ciężko było się przyczepić do czegokolwiek. Wspaniała kontrola basu, średnica czyniła wokal we wspomnianym utworze czarująco intymnym. Ale tu już odbiegam od tematu.

Dodam ,że słuchałem KPP na sansa clip sport i ten mały sprzęcik poskramiał nieco wyeksponowany bas słuchawek. Uznałem to połączenie za całkiem miłew sensie rozrywkowym, a podłączałem różne dokanałówki pod sansę sport. Niestety nie wiem jak sprawa by się miała z modelem który ma @Light.



 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Widzę, że ten Brainwavz HM5, to wydatek rzędu 500-600 zł... Czyli to jest remedium na moje zmartwienia? ;)

Jeżeli chodzi o same pady, to w tym wypadku niekoniecznie chodzi o jakiś wielki wpływ na brzmienie, ale po prostu o wygodę.

Dużo słyszałem pozytywnych opinii na temat Creative Aurvana, że niby te same bebechy co Denon itp. Jakieś większe doświadczenia z tym modelem?

Somici wydają się być naprawdę fajne, ale o ile ten bas jest jeszcze jako tako trzymany w ryzach, o tyle te wysokie, syczące częstotliwości trochę drażnią i to jest ich największa bolączka. Być może właśnie zmiana padów trochę pomoże? Albo poczekam z 5 lat, aż mój słuch się troche stępi ;D

Muszę przyznać się do jednej rzeczy ;)

Nie chciałem trochę za mocno testować tych słuchawek, aby mieć możliwość ich zwrotu, ale uznałem, że muszę spróbować te Somici z drugą parą ("skórzaną") nausznic.

Wrażenia? Syczący dźwięk znacznie ustąpił. Jest delikatnie wyczuwalny, ale powiedzmy, że przestaje przeszkadzać - to na plus zdecydowany. Jednakże coś za coś. Mam wrażenie, że bas jest mocniejszy i trochę ucierpiała selektywność w niższych rejestrach.

Link to comment
Share on other sites

16 minutes ago, Light said:

Widzę, że ten Brainwavz HM5, to wydatek rzędu 500-600 zł... Czyli to jest remedium na moje zmartwienia? ;)

W żadnym wypadku nie chcę powiedzieć , że HM5 jest rozwiązaniem, tym bardziej że to nie był model  stricte fabryczny.

Zwłaszcza, że jestem świadom, że w moim odczuciu "wspaniała kontrola basu" dla niektórych może oznaczać -" kurde, przecież te słuchawki w ogóle nie mają basu".

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, że chodzi o to, że tamten egzemplarz nie był modelem stricte fabrycznym, tylko po modyfikacjach? A czy jest ktoś godny polecenia w Polsce, jakaś firma, która przeprowadza takie modyfikacje?

Widzę, że jeszcze czeka mnie trochę testów z Somic i Encore. Pytanie - ile potrzeba mniej więcej czasu aby słuchawki się wygrzały? Oczywiście chodzi mi tylko o jakiś zakres, żeby mieć wyobrażenie jak bardzo czasochłonny jest to proces.

Link to comment
Share on other sites

Modyfikacje pasjonaci przeprowadzają z reguły we własnym zakresie, gdyż nie są one skomplikowane, aczkolwiek wymagają cierpliwości i minimalnych zdolności manualnych. Prowadzący bloga Audiofanatyk często i gęsto stosuje te zabiegi, co opisuje w recenzjach lub osobnych artykułach. Osobiście sam nigdy tego nie robiłem:)

W każdym razie właściciel owych HM5 własnoręcznie to wykonał. a opisał to tak:

Przygotowałem sobie z kartki szablon i wyciąłem z maty bitumicznej wygłuszenia na kopułki słuchawek. Po przyklejeniu maty na kopułki uzupełniłem je skrawkami waty.A następnie nakleiłem na to taśmę izolacyjną . Ostatecznie była szczelina po środku w którą wchodziła górna część przetwornika. Następnie po bokach frontu muszli ponaklejałem matę bitumiczną. I uzupełniłem boki obok przetwornika tymi samymi skrawkami.

Modowana para gra z lepszą holografią trochę szerszą sceną ale mniejszą niż gdyby je otworzyć, ale tło jest ciemniejsze niż w przypadku otwartych słuchawek. Basu nie ubyło, a tego się obawiałem. Mam też wrażenie że trochę zyskały na dynamice.
No i wyciek dźwięków zmalał a na tym również mi zależało, gdyż HM5 po modach chcę stosować jako słuchawki do pracy w biurze".
 
 
Jeżeli chodzi o wygrzewanie to różnie z tym bywa. Niektóre słuchawki już po godzinie/paru godzinach grania  nie zmieniają brzmienia , inne  po kilku chwilach. Niektórzy mówią wręcz o przyzwyczajeniu się naszego mózgu do brzmienia, które po jakimś czasie uznajemy za normalne. W recenzjach Pan Jakub pisze o 48 godzinnym procesie, po którym przystępuje do testów, ale to pewnie by zaspokoić malkontentów, bo większość słuchawek nie potrzebuje takiego czasu.
Sam spotkałem się w dwóch przypadkach słuchawek dokanałowych ze zmianą brzmienia, które po godzinie się ustabilizowało lub mój mózg się z nimi oswoił:).
 
 
 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się, czy jednak nie dołożyć trochę grosza i nie kupić AKG K240 Studio. Pytanie, czy zabrzmią "lepiej" od Somiców? Bardzo bym prosił o opinię, jeżeli ktoś miał okazję porównać. Zależy mi na jak najwierniejszym oddaniu brzmienia, w stronę słuchawek monitorujących. Dużo też np. bawię się ustawieniami brzmienia gitary elektrycznej i fajnie by było, gdyby brzmienie ustawione na słuchawkach nie brzmiało skrajnie inaczej na różnych innych słuchawkach/głośnikach.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Niestety nie odpowiadam prywatnie na pytania "co kupić" na PW, a przynajmniej staram się tego nie czynić. Od tego jest forum (np. dyskusja w tym właśnie temacie), aby każdy mógł poznać odpowiedź na takie rozterki i w efekcie znaleźć odpowiedź na być może identyczny problem.

Wielokrotnie podkreślałem na forum, w komentarzach i na blogu, że materia audio jest sferą bardzo subiektywnych odczuć i "lepszość" jednego modelu słuchawek nad drugim ustala wyłącznie słuchacz. Jak każdy człowiek mam swój własny gust i choć w recenzjach staram się być maksymalnie obiektywny, wszelkie klasyfikacje "lepszości" to powrót właśnie do bardzo subiektywnego spojrzenia na nie od strony własnych preferencji. Recenzja ma więc bardziej na celu umożliwienie czytelnikowi poznania sposobu grania danych słuchawek, ich zalet, wad oraz samodzielnemu przyłożeniu tego wszystkiego do swoich oczekiwań. To dlatego unikam udzielania odpowiedzi będących po prostu zwykłym rozkazywaniem innym co mają kupić, także absolutnie nie jest to czynienie na złość. 

Wymaga Pan jednak zdaje się niemożliwego. Już sama prezentacja na słuchawkach i głośnikach różni się diametralnie od siebie, nie mówiąc o tym że to inna akustyka, inne cechy dźwiękowe, strojenie etc. Można co najwyżej szukać sprzętu który w ramach jednych i drugich jest do siebie zbliżony. W przypadku pracy pod kątem realizacji dźwiękowych nie kupuje się słuchawek budżetowych, a szuka sprzętu typowo monitorowego lub decyduje na taki, który oscyluje wokół tematu monitorów bliskiego pola. Słuchawkami które w moim odczuciu zbliżyły się do takiej formy prezentacji najmocniej były AKG K1000. Za jedyną konwencjonalną alternatywę mogą robić natomiast stare i nadal bardzo trudne do napędzenia K240 DF, które były projektowane i strojone specjalnie pod zastosowania studyjne. Być może najwięcej szczęścia będzie się miało natomiast z K271 MKII, które często zdarza mi się polecać np. do pianin cyfrowych i do zwykłej pracy z dźwiękiem. Jest to jednak tylko sugestia i wyrażenie swojej opinii w ramach powyższej problematyki.

Link to comment
Share on other sites

Niestety AKG K271 to już wydatek rzędu 450 zł - nie jestem przekonany, czy chcę w tym momencie tyle przeznaczyć, choć korci...

Natomiast oczywiście od Pana oczekuję opinii tylko i wyłącznie subiektywnej, jako od osoby, która jednak ma dużą wiedzę w tym temacie i przetestowała niejedną parę słuchawek.

Cały czas szukam, rozglądam się i moją uwagę w tym momencie najbardziej przykuły AKG K240 Studio oraz ISK HD9999.

Jak Pan je odbiera na tle Somiców i które by Pan najbardziej polecił z tych trzech?

Z góry dziękuję za opinię.

Pozdrawiam

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
On 15.06.2017 at 1:47 PM, Light said:

Dużo słyszałem pozytywnych opinii na temat Creative Aurvana, że niby te same bebechy co Denon itp. Jakieś większe doświadczenia z tym modelem?

Denon AH-D 1000 i AH-D 1001 oraz Creative Aurvana Live! to licencyjne kopie Foster 44374 (http://www.foster-electric.com/products/pdf/headphones.pdf ). Denony kosztowały początkowo ponad 600 zł i nie zrobiły furory, co innego znacznie tańsze Creative Aurvana Live! Słuchawki te absolutnie nie są neutralne, mają wyeksponowane basy i osłabione dźwięki w zakresie 2 - 4 kHz co nadaje im bardzo soczystego brzmienia oraz mają dosyć duża sprawność – są to cechy, które zdecydowanej większości odbiorców bardzo się podobają.

Słuchawki są lekkie, mają delikatny, ale w miarę pewny docisk i mimo małych nausznych padów są wygodne. Ciekawostką jest, że można na nich bez problemów używać znacznie większych padów z Brainwavz HM5 (i wtedy są to super wygodne słuchawki). Słuchawki nie są składane - co jest dosyć dziwne, bo krótki kabel i małe pady sugerowały by że są to słuchawki przenośne.(Mam wrażenie, że konstruktor nie wiedział co chce zrobić, słuchawki przenośne czy stacjonarne - bo one nie są ani takie, ani takie - mimo to osiągnęły ogromy sukces rynkowy)

Creative Aurvana Live! mają jednak dwie istotne użytkowe wady: 1) przerywający kabel, 2) łamiące się pałąki. O ile pierwszą wadę można w miarę tanio i prosto wyeliminować to złamany pałąk jest już poważnmy problemem. 

Kabel jest dwustronny i stały (moim zdaniem to akurat są zalety, pod warunkiem oczywiście, że jest to dobry kabel, a nie taki jak z Aurvany)

Edited by Markus
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...