Jump to content

Sennheiser HD580 Precision


Cambion
 Share

Recommended Posts

Pytanie do Pana @Jakub Łopatko i prośba do czytających.

Czy w związku z nadchodzącą recenzją modelu Sennheiser HD580 Precision przygotowuje Pan porównania różnych jego rewizji zmieniających się na przestrzeni lat? Wg. wstępnego wykresu pomiarowego, który przedstawił Pan w innym wątku (i tych co można znaleźć w internecie), rzeczywiście zdaję się, że ich poszczególne wersje/rewizje brzmią –z grubsza– nieco inaczej. Tłumaczyłoby to odwieczne 'przepychanki' na forach co do ich brzmienia i przyrównywania ich do najprzeróżniejszych modeli w tym m.in. kilku rewizji HD600 czy HD650. Wspomniał Pan również, że może to mieć związek z "różnymi rewizjami driverów 300R", spotkałem się jednak z opiniami, że może to być (także) wina użytego materiału przegrody/filtra/deflektora? [z ang. 'baffle plate'] wokół przetwornika.

Nie wiem także, jak daleko można przytaczać tutaj informacje ze stron trzecich [w razie czego proszę usunąć, poprawić lub przenieść], ale na różnych forach m.in. na head-fi.org natrafiłem na opisy przynajmniej ich czterech, niekiedy pięciu (a na chińskim headphoneclub.com nawet 9-ciu) wariantów, które postanowiłem zebrać wg. własnej chronologii i okraszone czysto subiektywnym komentarzem, pozwolę sobie niżej wymienić, [poza ver. "Jubilee" na '50-lecie firmy' z 1995] znane mi są następujące odmiany;

[Proszę mieć jednak na uwadze, że są to dane głównie anegdotyczne, podawane przez użytkowników/posiadaczy poszczególnych wersji i nie są one potwierdzone żadnymi materiałami źródłowymi poza fotograficznymi]

+ Zdaje sobie również sprawę, że będę używał terminologii angielsko-polskiej słów 'bliskoznacznych', często naprzemiennie, i które z braku ich precyzyjnych definicji –do czego dokładnie mają się odnosić– mogą wprowadzać w błąd, mam jednak nadzieje, że ich znaczenie będzie zrozumiałe i wyłoni się z kontekstu +

ver. 0 [‘93-?] – nadruk "HD580 Precision" bezpośrednio na pałąku, od wewnątrz tłoczenie "MADE IN GERMANY", przegroda 'czarna', materiał być może jakaś 'wełna'? [brak dokładniejszych danych]

ver. 1 [‘93-‘95?] - nadruk "HD580 Precision" bezpośrednio na pałąku, od wewnątrz tłoczenie "MADE IN IRELAND" i od tej rewizji już wszystkie późniejsze także, przegroda 'biała', materiał (wg. niektórych opisów) 'prasowane włókna wełny'? ale zwana wariantem 'papierowym'

ver. 2 [‘93-‘95?] - nadruk "HD580 Precision" bezpośrednio na pałąku, przegroda 'czarna' (lekko prześwitująca), z materiału 'wełnianego'? zwana także 'papierową'?

ver. 2.5 [‘95-‘97?] - nadruk "HD580 Precision" na 'podwyższeniu', przegroda 'czarna/szara' (matowa) z materiału 'papierowego'? [Prawdopodobnie w tej 'papierowej' wersji filtra i z napisem na 'podwyższeniu' wyszła jako pierwsza "Jubilee", są jednak też wzmianki jakoby ta odmiana wychodziła także z nadrukiem nazwy na pałąku, więc być może przez pewien okres były produkowane jednocześnie, zanim pojawiła się HD600 i już wszystkie warianty miały napis modelu na 'podwyższeniu', podobno gdzieś w tym okresie pojawiła się pierwsza (niepotwierdzona) rewizja 'drivera']

ver. 3 [‘97-‘04?] - nadruk "HD580 Precision" na 'podwyższeniu', przegroda 'srebrna' "metal mesh"? być może to już tzw. "silk" ('jedwab')? [Technicznie 'na wykresie' to prawdopodobnie ta wersja (z 'driverem' po rewizji od "Jubilee" aka HD600, jeżeli takowy nastąpił) wg. pomiarów crinacle jest najbliższa wykresom dokonanym na HD600 (na świeżych padach)]

ver. 3.5 [‘04-‘05?] - nadruk "HD580 Precision" na 'podwyższeniu', przegroda (jasna/przejrzysta) z materiału 'jedwabnego/syntetycznego(nylon)'? być może to także tzw. "metal mesh" lub jakaś jego odmiana? [Prawdopodobnie to ta wersja brzmi najbardziej pomiędzy HD600 i HD650, jednak co do samego odsłuchu –mimo jej posiadania– nie wypowiadam się — pozostawiam to w zakresie kompetencji Pana @Jakub Łopatko]

[Z czego zaznaczam że ver. 3 i 3.5 a zwłaszcza ver. 2 i 2.5 mogą to być te same warianty, brak dokładnych materiałów porównawczych]

ver. 4 [po ‘06-?] - nadruk "HD580 Precision" na 'podwyższeniu', przegroda 'biała' zwana "papierową"? [Niewiele o niej wiadomo, wizualnie użyty w nich filtr przypomina ten z HD650 i ten późniejszy użyty w HD600, czyli biały tzw. "metal mesh", być może to ta wersja jest nazywana potocznie "white paper"]

1370165189_HD580.thumb.jpg.f086527253b558c3ddb982d746b1972a.jpg

Ale, de facto, nie ma jednoznacznej opinii na ich temat. Jest to jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem i bałagan graniczący z chaosem, ponieważ trafiają się również egzemplarze niepasujące do żadnej z tych wersji, lub całkiem mieszane od nowości. Jest np. ten z 'białym' filtrem (nie mylić z wersją z końca produkcji) z napisem "HD580 Precision" na pałąku i z tłoczonym od środka "MADE IN IRELAND", czyli idąc tym tropem, musiał on być wyprodukowany już po przeniesieniu produkcji do Irlandii, ale przed zmianą napisu na pałąku na przełomie lat ‘95-‘97... Umiejscowiłem tą wersje jako 'pierwszą' z fabryki w Tullamore, ale to głównie na podstawie kilku poszlak i jednej tylko wzmianki od chińskiego właściciela takiej właśnie 'staro-biało-wełnianej' pary. Poza tym, na forum head-fi.org można znaleźć informacje od właściciela, który zarzeka się, że swój egzemplarz kupił nowy ze sklepu, w czerwcu ‘94 w Japonii, z dwiema różnymi przegrodami, 'białą' i 'czarną', więc może krótko były montowane razem. Czy można zatem wnioskować, że było to spowodowane opróżnianiem 'białych-resztek' z magazynów w czasie wprowadzania 'czarnych' filtrów?

Co ciekawe, najwcześniejszą wzmianką o nabyciu nowej pary (jaką napotkałem), ktoś pochwalił się, podając datę z grudnia '93. Ale wg. niego, była to wersja "2" , czyli 'czarna', ale już z Irlandii, a nie z Niemiec! Więc produkcja musiała zostać tam przeniesiona gdzieś w okolicach IV kwartału roku 1993.

Jeżeli natomiast ktoś posiadałby oryginalne opakowanie i nie byłby pewny jaką ma wersje (poza 'niemiecką' którą można poznać nawet po odlewie 'grillu'), to może próbować zidentyfikować ją poprzez numer artykułu drukowany bezpośrednio na pudełku (pomijając samą zmianę pudełek, których było conajmniej 3, ostanie te z przezroczystą folią).

pudelka.jpg.61f1f70f923dda697ce072f93ad60bee.jpg

Podobno Sennheiser, już po przeniesieniu produkcji, gdzieś pomiędzy wersją "wool"+"brass ring" a "paper"+"copper ring", zmienił swoje oznaczenie firmowe produktu HD580 Precision z nr. 03123 R na nr. 04195 R. Niestety nie znalazłem więcej zdjęć oryginalnych pudełek z pomiędzy tego okresu, więc jak ktoś ma, to niech sobie sprawdzi…

532990942_hd580artnr.thumb.jpg.fd9ca15a4704ed6143d0dfd99b9aca23.jpg

A tak, między nami mówiąc, czy nie jest zastanawiające, że Sennheiser zmienił numer katalogowy modelu, a nie zmienił jego nazwy? Czy mieliśmy więc zatem do czynienia zawsze z wersją HD580 w jego –jak głosi Sennheiser– nie zmienionej formie? Czy może te dziwne, pojawiające się od czasu do czasu, opisy w sklepach sprzedających (jeszcze kiedy były dostępne) HD580 jako "MK II", miały zaiście jakąś rację bytu?… Zwłaszcza, że nawet na dawnej niemieckiej stronie Sennheiser’a on sam oferował ('kiedyś-podobno' wg. info z head-fi.org) części do tego modelu w dwóch różnych "sekcjach", mianowicie; "HD580-I" i "HD580-II"… ot cóż poradzić, takież to były 'cuda', jakby powiedział 'Kiepski' klasyk; "Są na świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły"^_^

 

Oczywiście są to tylko domysły, bo niestety im głębiej w ten 'Sennheiser’owy' las, tym nad HD580 robi się coraz ciemniej… Trzeba by dokładnie sprawdzić materiały źródłowe/firmowe dot. produkcji i sporządzić listę 'kontraktorów' zewnętrznych, którzy na przestrzeli lat dostarczali im części. Ile ich było, jak często się zmieniali i w jakich fabrykach były składane — mimo, że podobno części do nich zawsze pochodziły z Niemiec, a tylko składane były w Irlandii. Ja sprawdziłem to jedynie pobieżnie, zakładając że Pan @Jakub Łopatko zapewne już rozpracowuje te dane bardziej precyzyjnie.

Z pewniejszych informacji wiadomo mi jedynie, że początek modelu zaczyna się w roku 1991, kiedy to świeżo upieczony absolwent Uniwersytetu Hanowerskiego –na której to elektroakustykę wykładał sam 'dziadek' Fritz, nestor rodu Sennheiser’ów– Axel Grell (tak, to ten sam słynny 'koleś' od HD800, który 'grzebał' nawet przy następcy legendarnego Orpheusza) dołączył do zespołu Sennheisera i rozpoczął prace nad projektem –jak się wyraził– "poprawy", wręczonego mu –"do ręki, od swojego szefa"– prawdopodobnie modelu HD 560 Ovation II? (który swojego czasu zachwycił nawet Tyll’a Hertsens’a), czego rezultatem była późniejsza linia słuchawek nazwana HD580 Precision. Jak sam wspominał w wywiadzie dla strony Crutchfield, był to dość żmudny proces. Wstępny kształt membrany (używany następnie przez całą serie HD600-tek, aż do dzisiaj m.in. w HD660S — ale od HD650 już z innych materiałów) wykonał w roku 1992. Wiec, informacje jakoby istniały wersje z ‘91 "Made in Germany", a także (niby) "Made in Austria" z lat ‘93-‘95 [info z auricular.org], uznaje za mało prawdopodobne. Nie wykluczam natomiast istnienia sztuk prototypowych i przedprodukcyjnych datowanych na rok z przed lub zaraz z początku roku 1993.

Irlandzką fabrykę Sennheiser’a w Tullamore, w dzielnicy Srah, w hrabstwie Offaly, wybudowano co prawda pod koniec 1990 roku i oddano do użytku z początkiem 1991, ale wszystko na to wskazuje, że masową produkcję modelu HD580 rozpoczęto tam nie wcześniej niż w 1993 roku. Pierwsza seria na tamtejszą linie produkcyjną została 'rzucona z Niemiec' HD540-tka, która to z miejsca nabawiła się problemów z kontrolą jakości. Dziwnym trafem była w nich montowana niezwykle 'podobnie-biała' przegroda co –jak się zapewne domyślacie– właśnie ta podejrzanie 'wczesno-biała' z HD580. Trzeba tu również dodać, że wersja 'niemiecka' była najprawdopodobniej 'czarna'. W internecie o HD580 w tym temacie historia w zasadzie milczy, ale plotka o przegrodzie HD540-tki głosi, że była ona twarda i krucha, wiec naprędce –'ni z tego, ni z owego'- zmieniono ją na wersje 'czarną', grubszą i o większej wytrzymałości, ale i tym samym –'dziwnym trafem'– niespodziewanie najwcześniejsze HD580-tki, jak można się przekonać na forach, też są już znane tylko (głównie) z rewizji 'czarnej', a nie tej wczesnej 'białej'…

Przypadek? Oczywiście ja w swojej głębokiej ignorancji niczego nie sugeruję ;) 

1900902841_HD580HD580Jubilee.thumb.jpg.91a856cda017292eb982aee02c79f535.jpg

Najdziwniejsze jest jednak porównanie tej 'ewolucji' materiału przegrody/deflektora z tą 'bardziej udokumentowaną' z HD650, gdzie było ('podobno') co najmniej 6 rewizji (info z superbestaudiofriends.org); m.in. ver. z rocznik(a ‘03-‘04 z czarnego 'papieru' [tak jak 'wczesno-środkowe' 580-tki], potem ver. ‘05-‘06 z 'jasnego/przejrzystego' jakby 'syntetyku/nylonu/jedwabiu'? [czort jeden wie co to jest (może Pan @Jakub Łopatko się orientuje), ale tak samo jak późniejsze 580-tki], po czym była ver. ‘06-‘12+ znowu z białego 'materiału'… [dokładnie tak jak ostatnie wypusty 580-tki].

1382579197_HD650.thumb.jpg.55c435f2e238cfa261084b69b85d2d39.jpg

Podobną 'kolorystyczną' ewolucje przeszła zresztą wcześniej HD600, gdzie jej warianty, wraz z przetwornikami, świetnie zaprezentował Tyll z InnerFidelity. I też przetasowała się umownie przez wersje 'czarną', 'szarą' i 'białą'. Nie mówiąc już, że wszystkie te modele powstały na bazie tych samych przetworników, na tych samych 'padach', o tych samych kształtach i wymiarach, których części mogą być w zasadzie montowane zamiennie, bez większych trudności…

Sennheiser_HD580600650.jpg.1edb561c755e2c5728a5b79ec1db6c10.jpg

Czyżby to był więc jakiś 'szemrany recykling'? Zaplanowane sukcesywne zmienianie 'barwy brzmienia' danego modelu? tak, by ten nowy, dopiero co wprowadzony, 'szumiał' nieco inaczej, tudzież był widziany jako 'lepszy' od starego (czytaj HD580<HD600<HD650). Podczas gdy –realnie– to ten stary, z początku lat produkcji, posiadał 'gamę dźwiękową' podobną, co ten najnowszy, ale po tych 10+ latach jego progresywnego 'pogarszania/zmieniania' (tj. "planowanego postarzania produktu"?) ludzie zapomnieli, że kiedyś brzmiał –być może– bardzo podobnie. Tym samym, konsumenci powinni być bardziej 'ulegli', by dopłacać i wymieniać –powiedzmy jeszcze dostępny lub posiadany– HD580 na ten tzw. 'lepszy/droższy-model' jak HD600 czy HD650…HD660S…HDXXX etc. etc..

580-600-650.jpg.f4e99c0e748d1384b30fc0bbacb68e0b.jpg

Czy wręcz odwrotnie, może to świadome zagranie firmy Sennheiser, który tym sposobem 'nastraja' dany model wg. 'jakichś' swoich wzorców, czy to zmieniającej się opinii/preferencji klientów? Tak oto 'dyrektorujące' tam 'światłe umysły' mogłyby tanim kosztem i już w czasie produkcji –wręcz na taśmie produkcyjnej– 'dostrajać' słuchawki na nieco bardziej 'ciemne' lub nieco bardziej 'jasne', w zależności jak tam akurat 'wiatry powieją' (czytaj ciągłe 'basowienie' się wszystkiego od końca lat ‘90). Lub, jak kto woli –przynajmniej u Sennheiser’a– od końca 2004 roku, kiedy to 'dziadek' Fritz odszedł ze stanowiska dyrektora do spraw rozwoju i zmieniła się ich dość 'jasna polityka 'dźwięku'. A przynajmniej nie była już kierowana 'twardą ręką wielkiego branżowego autorytetu', jakim niewątpliwie był sam założyciel firmy, legendarny konstruktor, wynalazca i pionier rynku audio Prof. Dr.-Ing. Fritz Sennheiser.

Albo –może– jest to wykorzystywane np. gdy trzeba zrewidować dany model pod akurat nowych 'recenzentów', nakręcając co nie co 'hype', jeżeli konkurencja zaczyna 'dźwiękowo' nadganiać albo już przeganiać, a wstyd się przyznać że się oszczędzało na częściach, więc 'zmiany' wprowadza się 'po cichu' (HiFiMan, I'm lookin' at you:wut:). Ewentualnie, gdy trzeba coś poprawić/udoskonalić niewielkim kosztem. Zwłaszcza, gdy ma się już z góry założoną i ustaloną (działającą jak widać od dawna) strategię i technikę jej implementacji (czytaj zmiana 'najtańszego elementu'? materiału przegrody)…

 

Oczywiście to wszystko czyste spekulacje, niemuszące mieć w sobie żadnych odniesień do rzeczywistości. Poza tym, równie dobrze mogę bazować na błędnych danych i wyciągać pochopne wnioski, ale zwracam tylko uwagę na ten interesujący 'kolorystyczny' aspekt zmian tegoż właśnie 'elementu' na przestrzeni lat w różnych modelach z serii "HD".

***

Krążą także opinie [i dalej będę posiłkował się już wyłącznie dość 'frywolnymi parafrazami' z różnych opisów jakie wyczytałem] jakoby końcowe wersje produkcyjne (ale nie te całkiem ostatnie), te z cieńszym/przejrzystym filtrem strojone 'jaśniej' od ich 'srebrnych' i 'papierowych z plakietką' pierwowzorów (ale z zakresem dynamicznym 'nowego' drivera obecnym podobno od "Jubilee") były odpowiedzialne za ich 'renomę' bycia 'jak' HD600 [bez wskazania na 'czarne' czy 'białe'], ale to mimo wszystko te starsze (przed zmianą przegrody i dodaniem 'płytki z nazwą') uznawane są za te nawet "lepsze" dźwiękowo, leżące gdzieś pomiędzy HD600 a HD650 (bo z większym "basem", ale i "sceną", podobno brzmiące "czyściej, bardziej neutralnie i transparentnie"). Jednocześnie, niektórzy krytykują wersje "srebrną"?, za bycie tą "najgorszą", odpowiedzialną za ten nieszczęsny, niesławny "Sennheiser Veil" [tł. jako będące niby takie 'przykryte-kocem/ciemne'], podczas zachwalania wersji "białej" z 'brass driverem' i z 'nazwą na pałąku', jako wersji  'najlepszej', zaraz po tej 'niemieckiej'.

Ale ja osobiście mam wersje, którą można by uznać, za bycie tą występującą PO tej 'srebrnej' i też ma 'driver' z tzw. 'mosiądzową/złotą obręczą' (ale i z 'czarnym poprzecznym paskiem' widywanym jeszcze w HD545) i mimo wszystko, jedni uznają, że ta wersja jest równie zła, a inni zaś powiadają, że to właśnie z tych 'nowych', to ona jest najlepsza, zaraz obok "Jubilee". Którą to z kolei inni zachwalają, jako –z odpowiednim "napędem"– mającą największy zakres dynamiczny, potrafiącą z kompozycji Mahlera pod batuta Karajana 'wycisnąć ostatnie poty'.

Czyli co, można z tego wywnioskować, że ludzie bez odpowiedniej 'lampy' gardzą "Jubilee", a ci z Kondo lub na 'świecach' od Roberta Kody pieją nad nią zachwyty? Osobiście wątpię w obydwie te hipotezy. Jedyny wspólny konsensus jaki można wywnioskować to taki, że ta 'naj-najstarsza' 'niemiecka wersja' jest najlepsza i w ogóle uznawana za "Święty Graal" i pojęcia nie mam dlaczego. I zdaje się, że tak naprawdę, chyba nikt dokładnie nie wie dlaczego, poza tym, że jest rzadko spotykana. I oczywiście już czekam z niecierpliwością na 'zmieszanie mnie z błotem' przez samozwańczego 'miłośnika marki', który mi wytknie, jak to ja się nie znam, bo nie wspomniałem choćby o doskonałej strukturze molekularnej pierwszych 'gąbek' użytych w HD580-tkach "Made in Germany", które oczywiście też miały wpływ na 'jej cudowne' brzmienie, przyrównywane do samego Orpheusza:facepalm:

Chociaż, jakby się nad tym zastanowić, to wcale może to nie być takie dalekie od prawdy, bo 'pady' rzeczywiście mają dość znaczący wpływ na dźwięk tychże modeli, dlatego często mierzy się je z 'padami' o różnych 'fazach' zużycia…

1473466461_HD600pads.thumb.jpg.7f8febc07a632dd815b4f730abd5e54b.jpg

Co do tych od HD580/HD600, to kiedyś ten temat był poruszany na forum.mp3store.pl, ale po ponad 200 stronach 'sporadycznego zahaczania' o ten 'motyw' niewiele z niego wynikło. Zwracano jednak uwagę, że większą zmianę w ich brzmieniu powodowała właśnie zmiana 'padów', niż użyta w nich różna "fizelina" w poszczególnych "wariantach".

Dla tych co pamiętają, przypomnę chociażby, jaka rozgorzała 'drama na reddit', po "rewizji" padów w Sundara’ch. Niby niewielka zmiana, a wszyscy 'potracili głowę' żeby tylko przypadkiem nie kupić tej (już) "starej wersji".

324996011_sundarapads.thumb.jpg.c671ad8e0a51e41bc2a15280b501ab2b.jpg

Pozwolę sobie jeszcze zacytować użytkownika Aulait (z forum.mp3store.pl) który zdaję się dogłębnie przetestował 'ten właśnie aspekt' na swojej dość imponującej kolekcji słuchawek 'vintage'; "Pady zregenerowane grają inaczej niż pady oryginalne. Pady nowe grają inaczej niż dwuletnie, a pady dwuletnie inaczej niż pięcioletnie. Dużo czasu poświęciłem właśnie padom, ich regeneracji, czy odtworzeniu od zera z różnych materiałów. Moim zdaniem pady to podstawowy element określający charakter brzmienia słuchawek. Myślę, że często wyciąga się błędne wnioski podczas odsłuchów, ponieważ elementem zmiennym a kluczowym są właśnie pady".

A jako że sam, przez lata wielokrotnie 'sztukowałem' własne 'pady', podpisuje się pod tym wszystkimi 'ręcoma' i 'nogami'. Wiem niejako 'ze słuchu' jak istotne jest odpowiednie ułożenie padów i jakie kolosalne zmiany mogą wnieść 'nausznice' oryginalnie nowe, stare, skórzane, czy welurowe, po te całkiem wyrobione i wszystkie 'in-between'…

Czym zatem jest spowodowane to ich 'różnorakie' brzmienie? Czy przez używany w nich 'stary' filtr, czy stary 'driver'? A jak 'driver' to jaki i ile ich było? [Niektórzy wskazują, że HD580 zawsze miało ten sam tzw. "brass driver", a dopiero w 'późniejszej' HD600 go zmieniono]. Za to w artykule na overearmania.com padła sugestia jakoby to; "a different damping behind the drivers (they have a 'spider foam' stuck into plastic lids behind the magnet assembly)" był odpowiedzialny za ich różnice w brzmieniu, zwłaszcza niskiego basu [przynajmniej w porównaniu do HD600 — przy okazji, zwróćcie uwagę co pada dwa zdania dalej^_^ bo jeszcze do tego nawiąże;)].

Co do samej 'przegrody', to wygląda na to, że ludzie najbardziej preferują 'stary-papierowy' filtr aka 'basowo-sceniczno-krystaliczno-aksamitny' — cokolwiek miałoby to znaczyć, ale z dynamiką, no właśnie, 'nowego drivera' czy jeszcze 'starego'? Bo wszystko na to wskazuje, że chodzi o wersje przed wprowadzeniem tej 'plakietki' z nazwą. Także mowa jest tu o wersjach przed i wokoło "Jubilee" aka 'pierwsza' HD600 (chyba, ponieważ opinie wskazują na to, że była strojona jeszcze jaśniej od 'zwykłej' HD580) ale na pewno przed jej 'srebrną rewizją'. Więc, czy pierwszy 'driver' HD600, uznajemy w związku z tym, za 'nowy' czy za 'stary', patrząc z perspektywy HD580? I jeżeli w HD600 zmienił się po wprowadzeniu na rynek HD650 w 2003 roku, to czy moja wersja 3.5? z 'brass driverem' i 'czarnym paskiem' (jeszcze parę lat później) używała 'starego' czy 'nowego' 'drivera'? Bo ja u siebie widzę 'driver' który wg. tych opisów, powinien być wersją 'starą'. Czy może ta membrana z 'czarnym paskiem', to była już ta 'odnowiona', ale jeszcze nie całkiem 'zmieniona' wersja? A może ten 'pasek', to jakieś oznaczenie fabryki, która je wypuściła lub zwykłe 'markowanie' danej partii/serii, niemająca nic wspólnego z jej brzmieniem/strojeniem.

Czyli więc jak? Stare wersje były 'jaśniejsze' czy bardziej 'ciemniejsze' i co rozumiemy przez "stare"? Niektórzy opisywali właśnie te "stare" jako 'ciemne/buczące', a dla niektórych te "nowe" są niby 'muliste' i w ogóle najgorsze. Czym zatem różni się np. ver. 2.5 (z Irlandii) od "Jubilee" (z Niemiec)? I jak brzmiała wersja "Made in Germany" produkowana jeszcze w zakładach w Wedemark w Niemczech, w porównaniu z pierwszą 'białą' i pierwszą 'czarną' z Tullamore z Irlandii? I ogólnie, czy 'kontrola jakości' rzeczywiście była w Tullamore o tyle gorsza, niż ta w Wedemark? Niektórzy sugerowali, że różnica pomiędzy 'pierwszą' HD600 a HD580 ('z tego okresu') polegała głównie (poza jakością plastików i ich spasowaniem) w doborze/dopasowywaniu przetworników do nich, lub też ich "ostrzejszej kontroli", jak ktoś to ujął na forum audiostereo.pl.

'Zatem-czyli-mianowicie' jak, te co 'odpadły' po testowaniu, a więc nie znalazły 'zgranej pary', mam rozumieć, były odsyłane do Irlandii i montowane już 'na chybi trafił' w HD580? Czyżby stąd wzięły się te częste, ale bardzo delikatne, rozbieżności na wykresach między stronami L-R w HD580-tkach?

661439163_HD580LR.jpg.0649613944848c74da887c13f8feaf66.jpg

Nie mówiąc, że dla wielu ich prawdziwe "ożywienie", powoduje dopiero zmiana kabla, i też dla każdego będzie to inny kabel. Dla jednych będzie to ten stary ('srebrny') oryginalny OFC (info z tej japońskiej strony), używany do czasu "Jubilee", dla niektórych ten od HD650, a inni zaś polecającą wymienić go na jakiś dobry "aftermarket".

Już pomijając ogrom możliwości ich 'modowania', których to nawet nie odważę się tutaj wspominać, a co dopiero wymieniać.

kable.thumb.jpg.e39b99ff9ef2631b97fdc9ba4a9b858a.jpg

Poza tym, co do samego materiału użytego wokół membrany, Sennheiser ujął to następująco; "A specially developed damping element, made from fine acoustic metal mesh, ensures a precise damping over the entire diaphragm surface, highly constant in all climates." A więc, jakiś 'problem' ze starymi 'papierowymi' filtrami jednak był, jak wprowadzenie tej syntetycznej 'srebrnej/metalowej' przegrody miało wyeliminować tą 'bolączkę' z czasem 'starzejąco-wyrabiających' się flirtów w warunkach większej wilgotności... :SAle chwila, moment, Sennheiser chciał poprawić stare 'papierowe' filtry? Przecież te 'stare' to podobno 'crème de la crème' całego modelu, zachwalane pod niebiosa…

A no właśnie, kto mi zatem powie, z ręką na sercu, jaki dokładnie wpływ ma chociażby sam brud, kusz i wilgoć osadzająca się na jego ponad 20 letnich przegrodach? Tak wiec, o czym my tu właściwie mówimy i co do czego porównujemy? Na 'zdrowy chłopski rozum', każda ta 'papierowo-wełniana' wersja będzie brzmiała nieco inaczej w zależności od jej stanu zachowania. Zawilgocona z wiekiem i 'osiadła' będzie brzmiała 'ciemniej/bucząco', a ta sucha i w dobrym stanie pewnie nieco 'jaśniej'… a już na pewno nieco 'inaczej'.

Za całą resztę odpowiedzialny powinien być sam przetwornik (o którym to Sennheiser milczy), gdzie rzeczywiście można by polemizować, co do jego brzmienia, ale poza nim, to czysta spekulacja lub jednostkowe opisy danego akurat egzemplarza. Na które to wpływ mają chociażby indywidualne różnice w słuchu i małżowinie usznej samego ich posiadacza, nie mówiąc już o samych jego preferencjach 'dźwiękowo-muzycznych'.

Niemniej trzeba odnotować, że jednak coś 'zmotywowało' Sennheiser’a (ponownie) by zmienił ten "srebrny" filtr, bo jednak pod koniec wprowadzono tą ver. 3.5? z tego cieńszego 'przejrzystego' materiału a potem 'białą'. Tak jak w wersji HD600, która była 'papierowa/jedwabna/srebrno-szara'? ale później zaraz używała tych samych 'przejrzystych' deflektorów, co późne HD580-tki (po 'srebrnych' ale przed ostatnimi 'białymi'), czyli takich jak 'środkowe' HD600-tki i 'wczesne' HD650-tki przed zmianą na 'białe'. Które to, znów wg. niektórych opinii (headfonia.com) jednak podobno nieco je "rozjaśniły"­, a z kolei wg. opisów na head-fi.org Sennheiser podobno odpisał komuś, że zmiana filtra z 'czarnego' na 'biały' jest czysto 'kolorystyczna' i nie ma żadnego wpływu na dźwięk:|, tak samo wg. nich, nie było żadnej zmiany 'driverów' w HD600, przez cały jej okres produkcji, zmiana nastąpiła dopiero od HD650 — co, na podstawie zdjęć poniżej, oceniam za niemożliwe… więc, albo [dla mnie oczywiste] kłamie albo mataczy Sennheiser [tekstura obydwu jest ewidentnie inna] albo redaktorzy headfonia.com i całe mnóstwo użytkowników. Zwłaszcza, że sam Sennheiser 'chwalił' się że wymienił; "Black Acoustic Silk damping material with an Acoustic Metallic Mesh".

320038363_HD600drivers.jpg.4358a06b5449fba633a48f50fd70c4e9.jpg

Chyba, że mówiąc "Black Acoustic Silk", miał na myśli pierwszą przegrodę HD600, czyli tym samym możemy uznać, że to co większość nazywa "paper" to w rzeczywistości ten właśnie 'czarny jedwab'. No chyba że, mówiąc "metal mesh", wskazywał na dwie ostatnie wersje. Czyli, idąc tym tropem, porównując zdjęcia HD580 z tymi od np. HD600 i HD650, można wywnioskować że ver. 3.5 i 4 to 'czarny' i 'biały' –ale ten sam!– "metal mesh"?

Proszę zatem jeszcze raz spojrzeć na zdjęcia, które załączyłem i powiedzieć mi, czy przekonuje to kogokolwiek z Was?:rly: Czym zatem jest ta wersja "srebrna"? 'Akustycznym jedwabiem'? Czy może wersji "metal mesh" było jednak więcej, niż dwie, wbrew temu co sugeruje Sennheiser?

Tu jeszcze raz przykład z HD600 vs HD650 z 'nowymi-białymi', wg. Sennheiser’a dokładnie TYMI SAMYMI:facepalm: przegrodami…

1544416196_HD600vsHD650white.jpg.0bc52034d08ecc9e9a10a43c625ee06b.jpg

A może to zawsze było jedno i to samo, czy 'białe' czy 'srebrne', tylko sfotografowane pod innym kątem wyglądają inaczej. Wychodzi więc na to, że ten 'jedwab', to te 'czarne' wersje wymieniane często jako "papierowe", występujące po tej pierwszej 'białej'. A tak w ogóle, czy mi się tylko wydaję, czy wg. tego opisu 'inżynierów' Sennheiser’a, już z definicji powinno oznaczać, że te 'nowe' przegrody z "metal mesh" powinny –z czasem– (jeśli już) to brzmieć co najmniej 'jaśniej' od tych 'starych', a nie 'ciemniej', z samych ich (lepszych od 'jedwabiu') właściwości fizycznych…

1375454532_HD600.thumb.jpg.23f81227e1122bfda6efe7f460dc0bd0.jpg

[A dla odważnych nadmienię, że Sennheiser –mimo że brzmi to jakby Michelin w swoich oponach podważył zasadność bieżnika– podobno również przyznał, że dźwięk słuchawek nie zmieni się nawet po usunięciu tychże filtrów:squint2: Czy zatem ktoś zgłasza się wobec tego 'na ochotnika':E do ich wycięcia i opisania nam, czy dźwięk mu się rzeczywiście zmienił, czy może jednak nie?9_9]

 

Te dywagacje można by zatem tak ciągnąc w nieskończoność. Dokładnie tak, jak te odnoście tego, czy lepsze jest 'brzmienie' HD600 czy HD650? Niektórzy preferują jedno, a niektórzy to drugie, pomijając czym 'technicznie' rożni się 'HD600' od 'HD650' i ile miały własnych 'iteracji' ze zmianami filtrów włącznie (zwłaszcza na ten 'biały'), bo to kolejna 'puszka Pandory' dzieląca użytkowników poszczególnych modeli…

Niemniej jednak –co da się 'wyekstrapolować' z tego 'bełkotu':lol2:– to to, że wersje HD580 z 'napisem na pałąku' schodzące jakoby 'niżej' od HD600 w tonie (ale te nie 'ciemne/buczące', jak podobno te 'późniejsze') notabene ze starym 'driverem' i 'papierowym/jedwabnym'? deflektorem, a nawet jeszcze ze srebrnymi wtykami (te wersje 'niemieckie', 'pierwszo-białe' i 'wczesno-czarne' z przed ‘95), zdają się wpadać w gusta najbardziej ze wszystkich i zdobywają coraz to większą rzesze fanów.

Ale ja się zastanawiam, czy to nie właśnie przypadkiem z tym 'naj-najnowszym' filtrem (używanym m.in. w HD650) ten model nie powinien wykorzystywać swoich możliwości najlepiej? Czyli ver. 3.5 i 4? Tylko ile osób miało z nimi rzeczywiście styczność? Biorąc pod uwagę, że wychodziły tylko przez ostatnie kilka lat produkcji.

Większość opisuje/krytykuje ten 'srebrny' (dla niektórych ten niby 'ciemny') albo te czarne 'papierowe'? (a i tak pewnie większość z 'zawilgoconym filtrem') lub ogólnie wersje z 'plakietką' zostają wrzucone do 'jednego wora' z napisem; 'nowe=złe, stare=dobre'. Ale czy to nie dlatego, że są one po prostu najbardziej popularne i mało kto zna ich inne 'wersje'? Ewentualnie ile tak naprawdę osób posiada egzemplarze w nienagannym stanie? Poza tym –jak na ironie– niektórzy za "późną wersje" uznają tą 'papierową' z 'plakietką' i opisują ją jako tą 'ciemną', a same HD580 opisują jako 'jaśniejsze' od HD600. A na stronie headphonesty.com można znaleźć porównanie wersji "paper baffle" z tą "silk baffle" [ver. 2-2.5 vs 3.5] i wychodzi na to, że przynajmniej dla Evan’a Caplinger’a to ta wersja 'nowsza' jest mniej "krzykliwa" w "okolicach 3,5-4kHz", cokolwiek przez to rozumie… Pomijając, że dla niego; po pierwsze model HD580 "wyszedł w roku 1994", a po drugie; "silk baffle" to dla niego ewidentnie wersja 3.5 [w mojej chronologii] którą Sennheiser opisał jako "metal mesh".

No to jak to w końcu jest z ich 'opisami'? Czyżby wszystko sprowadzało się do tego, czy jest się 'bassheadem' czy nie? Jak nawet co do samych wersji, o których jest mowa, nie ma jednomyślności, a co dopiero czy któraś jest 'jasna' czy 'ciemna'…

 

Czyli, zbierając te 'okruchy' do 'kupy'-_-; napotkać można opinie ludzi zachwalających pierwsze wersje ze 'starym driverem', bo to "klasyka", jak i te z 'brass driverem' [który nie wiadomo od i do kiedy był montowany] i ze starymi 'bibułami', no bo ta "dynamika". Za to ludzie nieznający najstarszych wersji 'zachwalają' często swoje, za bycie "jak" lub niejako "pomiędzy" HD600 i HD650, wskazując te najpóźniejsze z 'białym-papierem', jako "gorsze", ale chyba głównie 'ze słyszenia' [bo nie napotkałem ich dokładnego opisu]… ale to wszystko ex post facto. Opinie głównie retrospektywne, bo ktoś kiedyś słyszał, ktoś kiedyś coś widział, ale nikt nie miał w ręku wszystkich wersji do porównania, z tymi samymi padami, podpiętych pod ten sam 'tor', żeby je wszystkie rzetelnie opisać. Pomijając oczywiście ludzi, którzy krytykują –jak leci– każdą z wyżej wymienionych wersji… no poza 'niemiecką', o której –jak wiadomo:sleep:– nikt nie słyszał… i bądź tu mądry.

"Kto jest" zatem 'krytyczny' wobec którejkolwiek z ich 'wersji', "niech pierwszy rzuci" 'opinią' na jej temat, a gwarantuje mu, że w internecie znajdę 'opinie' jej przeciwną;)

Ich wszelakie 'opisy' podsumuje zatem następująco; tam gdzie jest dwóch posiadaczy HD580-tek, tam są trzy opinie na ich temat i wszystkie, delikatnie rzecz ujmując, kompletnie sprzeczne. Wniosek jest jeden; każdy lubi, to co lubi…

***

….I tak, wybaczcie mi te ostatnie zawiłe paragrafy 'quasi-opisowe', które umyślnie napisałem nader zagmatwanie i mało zrozumiale, naginając j. polski go granic czytelności. Ale chciałem tym samym jak najmocniej 'zaakcentować potrzebę wyjaśnienia tej sprawy' i silnie 'unaocznić' czytelnikom (nieobeznanym w tym zagadnieniu), że tak właśnie 'dokładnie-super-jednoznacznie' wyglądają wszystkie 'informacje', jakie można na ich temat znaleźć. Poza tym, ustrzegam się od przyznawania prostych 'rankingów', żeby ludzie 'na ślepo' nie kupowali 'pierwszo-lepszego' z danej listy, który ktoś tam uznał akurat wg. jakiegoś 'mniemania' ('czyli-zazwyczaj-błędnego') za najlepszy, bo takiego nie ma… No chyba że Pan @Jakub Łopatko uzna że taki jest:8D:, no to w tedy może ewentualnie tak:D, ale ode mnie jednak proszę takich informacji nie wyciągać, żeby na końcu się nie rozczarować kupując produkt 'niezgodny z opisem'…:P

Tak samo jak zegarki powinno się przed zakupem najpierw przymierzyć 'na rękę', tak samo słuchawki –mimo że sam sobie nieco zaprzeczę w tym tekście:$– winno się wpierw odsłuchać 'na głowie', a potem ocenić. A jeżeli nie ma takiej możliwości, to ja osobiście, zdaje się tylko na opinie Pana @Jakub Łopatko, i Wam też tak radzę…;)

A tak na poważnie, by dana 'opinia' pomogła komuś w we właściwym wyborze, istotne jest znalezienie ‘recenzji recenzenta’ (możliwie z podobnym gustem muzycznym) słuchawek, które samemu się już posiada i dobrze zna. Jeżeli 'takowy recenzent' jest konsekwentny, wtedy można wysunąć pewne wnioski co do jego terminologii użytej przy ich opisie i przyrównać je do opisu innej pary słuchawek tegoż samego 'recenzenta'. Inaczej czyta się jedynie subiektywny, może i wysublimowany, ale 'niewiele-mówiący' kwiecisty bełkot słowny o 'tembrach' i 'sybilantach', które bez odniesienia nikomu nic nie powiedzą… Jakaś tam opinia 'jakiegoś-tam-kogoś' na 'jakimś-forum' jest 'wróżeniem z fusów' i ludzie powinni się tego wystrzegać…

Dlatego, jeżeli ktoś mówi, że słuchawki są 'takie, śmakie i owakie', pierwszą nasuwającą się myślą czytelnika powinno być "w porównaniu do czego"? Myśleć trzeba za siebie, inaczej bawimy się w opisywanie kolorów ślepcowi… Wszystko jest względne bez punktu odniesienia. HD600 są dla niektórych za "jasne"?, a HD650 za "ciemne"? Co to w ogóle znaczy? Przy 'STAXach' wszystkie te modele to jeden wielki 'mułowaty muł topiący się w bagnie':E Ale trzeba mieć na uwadze, że jeżeli ktoś przesiada się na nie z Beats’ów 'pędzonych z laptopa', to nic dziwnego że otwiera się przed nim całkiem nowy świat, to jakby po raz pierwszy daltoniście pokazać kolory tęczy…

Siedząc przez całe życie w 'jaskini Platona', oglądając same 'cienie', niewiele można wiedzieć o zewnętrznym 'dzwiękowo-muzycznym-świecie';)

 

W tym wszystkim nasuwa się jednak pytanie retoryczne; Czy najlepszy 'reżyser' to taki którego nie widać? Czy taki, którego każdym 'kadrem' można się zachwycać, ale który jednak –mimo woli– tym samym może rozpraszać od opowiadanej historii?

Jak ktoś kiedyś powiedział, tłumaczenie poezji z jednego języka na drugi może być "piękne"… albo "dokładne". Chyba tak samo jest ze słuchawkami, używając szerokiej licentia poetica, dźwięk przenoszony przez nie może być [względnie] 'precyzyjny' jak w HD580, 'analityczny' jak w HD600 albo 'kolorowy' jak w HD650. Zawsze coś się 'straci w tłumaczeniu', ale czasem można też 'coś i zyskać', wszystkich jednak, ‘naraz i na siłę’, zadowolić się nie da.

Dlatego w segmencie 'mid-fi' powinno się wybierać słuchawki na preferowany 'typ' muzyki, a nie 'do wszystkiego'… Co z tego, że ktoś se kupi 'Ferrari', bo go stać, jak co przecznice będzie nim urywał zderzaki o marne 'pliki mp3' albo stał w korkach upięty pod jakiegoś 'smartfona'. Analogicznie rzecz mówiąc, dobrze jest mieć uniwersalnego 'VW Passata w TeDeI' [aka Beyerdynamic’a], albo najlepiej jakiegoś dobrego Alltrack’a albo Quattro w 'kombiaku' [jak Sundara 'na nowych padach' albo Aeon Closed X] by i w mieście i na rozdrożu sobie poradził. Ale prawda jest taka, że na autostradzie, równie dobrze poradzi sobie zwykła najtańsza wersja sedana [jak poczciwy Sennheiser], a w terenie na bezdrożach i tak każda '30-letnia Suzuki Samurai' zostawi wszystkich w tyle [czytaj AKG K270 Studio:k701smile:] — przy okazji, pozdro dla właścicieli…B|

Jak głosi pewna anegdota, zapytany kiedyś pewien Leonardo 'z' Vinci, o to, dlaczego jego obrazy wyglądają lepiej od innych, odparł, że chyba dlatego, że spędza nad nimi po prostu więcej czasu "cieniując"… i tak też chyba jest ze sprzętem audio. Od pewnego momentu [czytaj 'pułapu cenowego'] już się tylko 'cieniuje'… I nie zrozumcie mnie źle, HD580 Precision to pod każdym względem 'piękne' i 'skończone dzieło', gotowe do powieszenia na 'każdą ścianę', który na swój sposób przystroi 'każdy pokój'. Ale nie jest i nigdy nie była to 'Mona Lisa' (Audeze LCD-5^_^), ani też nie aspiruje do bycia 'Salvator’em Mundi' (Focal Utopia:P), ale czy ktoś pogardziłby 'Widokiem Delft' wiszącym nad jego biurkiem? :)

Z tego względu –mówiąc z własnego doświadczenia z klientami– proszę się nie 'obrażać' na ekspedientów pytających Was "jakiej muzyki Pan/Pani słucha?" albo "pod jaki sprzęt Pan/Pani je podepnie", czy kolokwialnie "po co Panu/Pani te słuchawki", bo to nie jest strefa 'ultra hi-fi', gdzie liczy się tylko 'grubość portfela' i 'widzimisię' jego właściciela. Tu najistotniejsze jest to, 'do czego' one mają służyć, by można je było dobrać tak, żeby sprawdziły się tam, gdzie najlepiej sobie poradzą. Inaczej ­–kontynuując moją 'malarską analogią'– wystarczyłoby polecić komuś 'Kaplicę Sykstyńską' (HE-1) i dziękuję, dowiedzenia:E 50 'kafli' w € 'na stół' i koniec tematu, i nie ma co narzekać "na cenę", bo do tego Państwo jeszcze 'Sąd Ostateczny' (wzmacniacz lampowy) w komplecie dostanąB|

Jak powiedział kiedyś Wojciech Mann w audycji radiowej, że jak mu w domu montowali sprzęt audio, monter wspominał że kiedyś ustawiał sprzęt pewnemu "audiofilowi", któremu został zaprezentowany jakiś tam zestaw w salonie audio, który po odsłuchu stwierdził, że ładnie gra, ale zapytał czy nie mają czegoś droższego…:squint2: I –o zgrozo– pomyśleć, że u takich ludzi kurzy się większość Orpheuszy:facepalm:… Nie wspomniał kto, ale może był to Kuba Wojewódzki szukający swoich BeoLab’ów 90 od Bang & Olufsen’a:8D: z tym że on akurat je używa. Albo jak mówił, że rozmawiał kiedyś ze znajomym "radiowcem", który zachwalał pod niebiosa jakiś tam nowy sprzęt audio który akurat wyszedł bo, jak to powiedział, w 3 minucie i którejś tam sekundzie w jakimś utworze, słyszał takie "cyknięcie", które to brzmiało zupełnie inaczej u niego, niż na tym innym sprzęcie…:sleep: Tak więc, moi bracia 'Słuchaczofile', w tym dylemacie musicie sobie zadać jedno, ale to "******** ważne pytanie"^_^; Czy włączacie muzykę, żeby posłuchać swoich słuchawek, czy macie słuchawki po to, żeby słuchać na nich muzyki?;)

Także, posługując się po raz kolejny 'horologicznym' przykładem; każdy musi sobie postawić granice, gdzie u niego kończy się 'zegarmistrzostwo', a zaczyna 'jubilerstwo'…

 

A więc, czy te 'stare wersje' HD580 były lepsze? Nie wiem, słuchałem tylko jednych, poza tym, jak wiadomo de gustibus non disputandum est… Ale nie wiem też, czy przypadkiem, za ich 'brzmienie' nie jest odpowiedzialny z czasem twardniejący 'wełniany' ("papierowy"?) filtr wokół membrany, który to delikatnie uszczelnia –minimalnie ale jednak– komorę nausznicy, czyniąc z nich słuchawki semi-zamknięte. Odcinając/gładząc tym samym (mimowolnie) wyższe partie 'zgrzytania zębami wokalistów' (eg. znane z usuwania 'mod-ami' w postaci m.in. wkładania waty wokół przetwornika), ale także przy tym 'umięsowiajac' cały dół linii muzycznej, podnosząc niejako 'scenę' bliżej słuchacza. Nie jestem inżynierem akustycznym, ale czy fala dźwiękowa odbijająca się od gęstszej i twardszej przegrody nie traci górnych częstotliwości, potęgując u słuchającego wrażenie 'jędrnego', ale jednocześnie 'żwawego' nisko-tonowego dźwięku? Czy to nie tłumaczyłoby te 'buńczuczne' opisy niektórych HD580-tek w stylu; "very smooth, liquid-like, intimacy sound signature, mid very real, meaty sound, pure, clear & natural, best vocal in all dynamic cans, timbre/quality closest to the Orpheus"?

Co jak na ironie, dla miłośnika takiego 'trunku brzmieniowego', czyniłoby te słuchawki 'dojrzewające' z wiekiem jak dobrej jakości stare wino. Im starsze, tym więcej barwy, sceny i mniej 'gryzącego' sopranu… ale czy to znaczy lepsze? Jak ma się to do innych częstotliwości? Poza tym, czy takim tokiem myślenia, te ‘zawilgotniałe/wyrobione’ sztuki nie są odpowiedzialne za brzmienie adekwatnie 'muliste/ciemne' z mniejszymi "detalami"? Ergo, wina może leżeć po stronie ich 'stanu' a nie 'wersji'.

Zatem, reasumując, czy zwykła wymiana 'przegrody' rozwiązywałaby ten problem?

Otóż, na hifi-forum.de znalazłem informacje od pewnej osoby, która przetestowała te tzw. "metalowe" i 'czarne-materiałowe' przegrody (w różnym stanie zachowania) na wszystkich swoich modelach, począwszy od HD600 po HD650, włącznie nawet z HD565 i HD545, stwierdzając, że nie spostrzegła między nimi żadnej zauważalnej różnicy… krytykując tym samym nieustanne "paplanie" i "narzekanie" ludzi z forum head-fi.com właśnie odnoście tego tematu. Czy mamy (tam) więc do czynienia z ludźmi (nieco) 'nadwrażliwymi', którzy ustawiając 'kolumny' w domu obliczają ciśnienie atmosferyczne panujące w pokoju?:squint2::lol2:;)… czy może jednak coś jest na rzeczy?

Ponieważ –podobno– te 'starsze/pierwsze' HD580-tki 'z pudełka' brzmiały miejscami prawie jak 'elektrostaty' (gdzie ludzie zachwycali się odsłuchem 'mlaskania' piosenkarzy:P).

Przytoczę tu cytat Tyll’a z HeadRoom’u, który miał przyjemność słuchać ich zaraz po wyjściu 'z fabryki' (tylko której?:/) i opisał je następującymi słowami; "The dynamic cans available in those days just wouldn’t hold a candle to the speed of the Mylar diaphragms and dedicated electronics of the e-stats. Then Sennheiser introduced the HD 580 and everybody that cared about headphones (there were like twelve of us back then) were stunned. […] The HD 580 had punch and warmth, most headphones of the day were thinner sounding. There was speed and coherence up top, not the confusion and congestion that characterized the under-engineered ‘accessories’ as they were thought of at the time. Sennheiser had really put some thought into these new cans and it was easy to hear."

A Wes Phillips (z magazynu Stereophile) w grudniu 1994 (więc słuchał ver. 0, 1 lub max. 2) opisał je tak; "I've found that passing years haven’t dimmed my enjoyment one jot—especially not where the Sennheiser HD-580s are involved. Let me proclaim, right up front, that I can name no other under–$3000 transducer that can match their strengths: near-linear response from 16Hz to 30kHz; (almost) total lack of coloration, especially in the high frequencies; uncompromised dynamic resolution; and unsurpassed comfort."

Najwcześniejsze prasowe wzmianki na ich temat znalazłem jednak w magazynie Audio, m.in. z września 1994, gdzie opisywano je tak; "While the Orpheus is considered the Headphone Holy Grail (only 300 were made), Mr. Bevier points to the 9.2-ounce HD 580 Precision ($349) as the reference dynamic set preferred by many audiophiles. The circumaural (ear covering) HD 580 Precision uses powerful Neodymium-ferrous magnets to control the motion of the diaphragm. The diaphragm features a new Duofol two-layer technology for reduced distortion. Triple-wound aluminum voice coils act as an interface between the magnets and diaphragm. They feature an acoustically transparent open-air (or hear through) design and velvet-covered ear cushions ensure hours of listening comfort. Frequency response is 16-30,000 Hz with a sensitivity of 97 dB. The result is clear, natural tonality with superb bass response."

A także, nieco wcześniej, w tym samym magazynie z czerwca, można znaleźć obszerniejszą recenzję którą przygotował Peter J. Comeau, ich brzmienie opisał następująco; "[…]First impressions were of a dramatically extended and powerful bass response, backing up a clean and highly defined upper midrange and treble. The bass really was remarkable for any transducer, let alone a pair of headphones. While the HD580 obviously could not actually shake the floorboards like high performance loudspeakers, they certainly gave the impression of doing so! Drum rolls, bass synthesiser, even the lower registers of pipe organ were all able to move air with that fluttering effect that only comes from clean, powerful low octave pressure waves. The feeling of pressure in the stomach that arises from massive air movement in a room might be missing, but otherwise it was tempting to tear the 'phones off and look around for a subwoofer. The rest of the audible spectrum was equally exciting: fast, bright and so cleanly detailed that it would put most speakers to shame. The response was not quite neutral, exhibiting a mild emphasis to brass and string instruments which became tiring if the volume was advanced past normal listening levels. But if the ears were treated gently the musical performance was enlightening and stimulating, with a hear-through quality that approached the limits of dynamic headphone achievement. There were few indications that the seal around the ears had any closing-in effects on the sound. With a little imagination, the stereo image could be projected forwards and filled out by the reverberant acoustic that accompanies a natural recording. Even when the mix was obviously artificially enhanced in the recording studio, the sound was still open enough to move the images outside the head. This all added up to an enjoyable listening experience; these are the next best thing to electrostatic 'phones."

[Dla zainteresowanych polecam przeczytać całe czerwcowe wydanie, bo jest w nim też krótkie, ale ciekawe, porównanie HD580 z HEV70/HE60 na str. 56-57 i 61]

Słuchawki musiały jednak już istnieć niewątpliwie rok wcześniej, ponieważ natknąłem się na pewne informacje o nich w magazynie CD Review i High Fidelity News & Record Review z 1993, a także na artykuł John’a Borwick'a [opisujący w nim m.in. ten 'nowy przetwornik Sennheiser’a' tzw. "Duofol"] w grudniowym numerze Gramophone, z tego samego roku, gdzie HD580 opisał on tak; "The new transducer design at the heart of these headphones has produced a distinct refinement in performance. Listening to every conceivable type of music, I detected a special degree of resolution of detail and separation of the musical strands. I am always more comfortable with 'open-air' headphones than even the best totally enclosed types. Here I could sense the full space of the recording venue, presumably helped by the crossfeed externally between the two earpieces, and the diffuse field balance chosen by the designers. Stereo spread was close to the synthesized 'natural' sound stage we expect from spaced loudspeakers, instead of the exaggerated L/R divide that many headphones produce. The all-important center image was still not quite located out front as I would like, but again it did not seem so buried in-head, or at the nape of my neck, as it often is. Frequency balance was pleasing and wide band, without unwanted emphasis anywhere. This contributed to the refinement I mentioned earlier and made the best recordings sound very lifelike. At the same time there was a tendency to uncover any harshness in the recording or the use of closely placed spot microphones. A certain 'busyness' in the upper treble register was only occasionally responsible for adding brightness to strings or brass, but there was a compensating solidity, if not a spectacular downwards extension, in the bass."

 

Ale przede wszystkim, jakiekolwiek dalsze wątpliwości rozwiewa artykuł Trevor’a Butler’a opublikowany na łamach magazynu Audio w listopadzie 1993 roku. W którym to relacjonuje, jakież to "nowości" wystawiła m.in. firma Sennheiser na Berlińskiej "39. Internationale Funkausstellung", a było to zaprezentowanie "najmniej ośmiu" "nowo przybyłych" modeli słuchawek, w tym; HD320, HD330, HD340, HD60TV, HD435 Vegas, HD435 Manhattan, HE60/HEV70 i właśnie 'nasze' "new top-of-the-range hi-fi model" z "newly developed transducer"HD580 Precision… a tak się składa, że akurat datę tychże owych 10-dniowych targów znamy dość –jakby to powiedzieć– dokładnie:D gdyż inauguracyjne otwarcie w Berlińskiej Hali Wystawowej "Messe Berlin" na Messedamm 22 odbyło się w dniu 27 Sierpnia 1993 roku, w piątek ;) A wiec, tą datę, można chyba uznać za 'oficjalny debiut' modelu HD580 Precision…B|

[Dla zainteresowanych, co jeszcze pokazano na tej wystawie, krótki opis jest na str. 20-21]

 

Ale wracając do ich 'brzmienia', ciekawostką, w tym temacie, jest również –na marginesie– pewna wypowiedź Wes’a Phillips’a w artykule przytoczonym na stronie headfonia.com, w którym to przyznał, że w rozmowie z nim Axel Grell powiedział mu kiedyś, że odkrył –co prawda przy wypowiedzi o modelu HD650, ale jednak– pewną zależność, że gdy słuchawki mierzą się na wykresie "płasko", to brzmią dla ludzi dość "szorstko", więc zawsze próbuje on je specjalnie przykręcać na częstotliwościach w zakresie ok. 5kHz i 16kHz. To, z resztą, sam Tyll Hertsens zauważył, że te "wcięcia" naśladują dołki grzbietowe małżowiny usznej, które tym samym pomagają odsłuchującemu –jak to ujął– "określić azymut i elewację dźwięków". A więc, czy nie są to granice częstotliwości mowy [2kHz-4(8)kHz], gdzie ludzki mózg wyewoluował, by być na nie jak najbardziej czuły/wrażliwy i responsywny? Czy nie dlatego, jak chyba kiedyś wspominał metal571, tak wielu ludzi 'przykręca' sobie okolice 3,5kHz, żeby im wokaliści za bardzo nie 'sssyczeli' do ucha?

Oczywiście nieistotny fakt powiecie, bo informacje odnośnie innego modelu słuchawek? Słuszna uwaga, ale rzućcie sobie okiem na wykresy crinacle niby 'wczesnych'? tak podobno 'zachwalanych' HD580-tek i tych 'późniejszych', dla niektórych 'ciemnych'. Jak myślicie –już pomijając która jest która– jaka jest między nimi zasadnicza różnica [poza środkowym pasmem 'rosnącym' sukcesywnie co 'wersja' o ok. 3dB 'w górę'], które mają wyraźne (prawie 5-cio 'decybelowe') 'dołki' większe w okolicach 4kHz? Czyżby ta ich 'jasnowatość', ale przede wszystkim nienachalna i 'niekująca-w-uszy' detaliczność, wynikała właśnie z tych 'turbulencji' w tamtych zakresach? Albo analogicznie, czy to właśnie powoduje ich 'zaciemnienie', co niektórym tak się nie podoba?

A tym samym, już "drogą dedukcji" dla spostrzegawczych 'Watson’ów', którzy uważnie czytali, czy to nie właśnie te Axel’owe 'dołkowcięcia' są odpowiedzialne za ten domniemany "Sennheiser Veil"? Ten 'kocyk' przykrywający 'treble', który to dla niektórych jest tak podobno uciążliwy, a dla niektórych czasami nie? Czy nie jest za to odpowiedzialny przypadkiem nasz 'porywny' Pan Grell? Który to 'bawił' się 'pokrętłami' nieco za mocno, a potem jak mu przeszło, i gdy już tak mocno nie 'kręcił kilohercami', problem 'kocyka' nagle znikł…? Dlatego pierwsze wersje na to nie cierpiały? Bo młodemu 'świeżakowi' nie od razu dali dostęp do 'konsoli' i takiej swobody przy 'pokrętłach Sennheiser’a'? Zatem kiedy możemy przyjąć, że się 'rozkręcił' na dobre? Przed czy po HD600? Bo przy HD650 i dalej, jak wiadomo, już się tak 'nie krępował'… ;) 

I to wszystko, teoretyczne, uznawane jest za jeden i ten sam model. A nie zapomnijmy, że różnica miedzy HD600 a HD650, w dwóch jakże odmiennych od siebie modelach, na wykresie w żadnym punkcie nie przekracza 3dB…

Ale może jestem zbyt przewrażliwiony na tym punkcie, jak zwrócił uwagę już Wes Phillips przy swoich testach HD600 jeszcze w 1998; "the '600s are built to a 1dB tolerance, as opposed to the '580s' 3dB". Także nie możemy oczekiwać od nich cudów, one są i były produkowane z pewną granicą błędu, do przyjęcia nawet dla 'kontrolerów' Senneheiser’a, zapewne nawet z różnicami/odchyleniami 'do zaakceptowania' miedzy poszczególnymi egzemplarzami.

1200263023_HD5804vs5kHz.thumb.jpg.9221a52ff0ae3247456da0d52f366a40.jpg

Z resztą, porównując same wykresy, można by zakwestionować opinie, jakoby wersja "srebrna" była "ciemniejsza" od tej 'czarnej'. Na 'grafie' jest ona najbardziej podobna do HD600. Wiec, czy to by tym samym oznaczało, że HD600 jest 'ciemna'? Czy nie tak by z tego wynikało, jeżeli ktoś uznaje za taką wersje 'srebrną'?

Ale też, oczywiście, która 'HD600' i co rozumiemy przez słowo "ciemna"? I tak oto znów lądujemy w 'grobie' Wittgensteina, gdyż znów grzęźniemy w definicjach słów. Czyli "nic to", tylko same rozbieżności, na każdym kroku… bez odsłuchu, dalej 'wróżymy z fusów'.

1390442576_4kHzvs5kHz.thumb.jpg.114b723c83da395a4f70b9de6c6de59e.jpg

Przy okazji, jak zapewne zauważyliście, te 'dołki' w omawianych modelach HD600 i HD650 [w wersjach niesprecyzowanych], są zdecydowanie mniejsze niż te w 'starych' HD580, ale 'wcięcia' są dokładnie (mniej więcej) tam, gdzie chciał tego Axel Grell w 5kHz [4kHz] i 16kHz –pomijając czy to przypadek czy nie– a także fakt, że w HD650-tce 'szarpnęli' cały zakres pasma, zwłaszcza środek, to też zapewne tłumaczy ich 'ciemnowatość'? w porównaniu oczywiście do 'przejaskrawionych'? (dla niektórych) HD600. Ale to też zależy, kogo się spyta i o które jej 'warianty' — więc znowu, de gustibus.

Oczywiście, nie umniejszając zupełnie wartości tychże słuchawek, żeby nie było, że je 'karcę' za bycie 'sobą'. Dla większości będą to najlepsze słuchawki jakie w życiu słyszeli i będą mieli rację. Bo –jak mówi 'staropolskie' porzekadło– najlepszy samochód to niemiecki, a jak niemiecki to Volkswagen, no a jak Volkswagen to wiadomo że tylko 'Passat':monkey:… :DB|;)

I nie inaczej jest też z HD600, bo to 'klasyk klasyków', a "trusty" HD650 to była ostatnia "referencja" używana przez samego Tyll’a do "porównań" słuchawek "mid-range" przed jego odejściem na emeryturę:batman: ...i ruszeniem w świat^_^ A wszystkie wywodzą się w prostej linii od HD580 Precision, która to z resztą sama służyła przez lata John’owi Atkinson’owi (byłemu "editor-in-chief" magazynu Stereophile) jako jego 'referencja'. Tak więc, można powiedzieć, czy to 'czarne' czy 'białe', z 'plakietką' czy 'bez', wszystko to "bracia czterojajowi" ;)

 

Zatem, 'paradoksalnie rzecz biorąc'^_^ –pomimo tego wywodu– jestem jednak daleki od ich dokładnego 'opisywania' czy 'pozycjonowania', które to z nich są jakoby te 'lepsze', 'lepciejsze' i te 'najlepciejsze'. Nie moja w tym 'broszka' rozwodzenie się –jak Benjamin Zwickel z Mojo AudioB|– nad tym czy kodowanie DSD jest lepsze od PCM, albo tranzystor gorszy od lampy, od tego jest co najwyżej 'Reduktor Szumu';) Ani też nie zamierzam wchodzić w paradę 'koneserom' dźwięku [you know who you are:wut:], którzy to na swoich 'lampowych bibelotach' potrafią 'usłyszeć' próbę złota bitą w ich kablach;) Ponieważ, –nie obrażając przy tym żadnych :onion:‘purystów’:P– czy tego chcecie czy nie, ale wszystkie wyżej wymienione różnice można zniwelować w każdych słuchawkach dwoma kliknięciami w korektorze parametrycznym [EQ]. A przynajmniej na tyle, by zadowolić absolutnie zdecydowanie przeważającą większość słuchających-_- 

['Wątpiących' odsyłam do zapoznania się z wieloletnimi badaniami Dr. Sean’a Olive’a z Acoustic Research for Harman International, a na szybko polecam diagram ze str. 6;)]

Nazwijcie mnie 'heretykiem', ale ja 'AutoEQ’uje' prawie wszystko pod 'target Harmana'^_^, i nie mam wyrzutów sumienia. Dla mnie jak 'szklanka jest w połowie pusta', nie narzekam na 'szklankę' (a tym bardziej na 'karafkę'), tylko 'dolewam więcej whisky' i 'pije dalej' ;) Można sobie kupić nowego GT-R’a, albo wydać 'ćwiartkę' tej sumy na 'tunning' starej Supry i też będzie się miało "dziesięciosekundowca"B|...

Także 'windowanie' cen egzemplarzy HD580 z 'nazwą na pałąku' jest wielce nieuzasadnione. Z każdej pary, przy odrobinie 'cierpliwości', da się wycisnąć "prawie…":8D:HD800. No dobra, to "prawie" nadal robi jeszcze jednak "różnicę" ;) ale już na pewno da się nią 'prześcignąć' każdą 'stokową hadesześćsetkę', czy to z Irlandii, Niemiec, Rumunii czy z Massdropa

Chcecie się bawić w kolekcjonerstwo, to przerzućcie się na dzieła sztuki, albo zajmijcie się zbieraniem znaczków, ale nie spekulujcie na cenach słuchawek — jak jeden z chińskich właścicielki posiadający 27 par HD580-tek:omfg:B| Od spekulacji są Bitcoiny, a dla siebie szukajcie wersji po prostu zadbanych, w dobrym stanie i w przystępnej cenie… Poza tym, nie trzeba się znać na wszystkich szczegółach technicznych, żeby docenić efekt końcowy:D Do +-500zł nie ważne z jakiej 'daty', kupując HD580 i tak "będzie Pan zadowolony";)

HD-580.thumb.jpg.cd58effbea769e733b99e08bacc3ebe2.jpg

Ale ad vocem, bo tak tu się rozpisałem, a ja nie o tym chciałem...

Nie wiem czy temat był już poruszany na tym forum, ale podaje te –bądź co bądź ogólnodostępne– informacje w nowym temacie ponieważ, wracając do meritum z początku tekstu, uważam że nadarza się niezwykle rzadka ku temu okazja by wspomóc Pana @Jakub Łopatko właśnie w tej materii, czyli zgromadzenia całej tej 'parszywej rodzinki' HD580-tek do nadchodzącej recenzji/testów.

Jeżeli ta 'sztuka' by się udała, nie uważacie, że byłoby to zapewne najobszerniejsze profesjonalne porównanie wszystkich znanych rewizji/wersji tegoż modelu i raz na zawsze zakończyłoby niekończące się dywagacje na ich temat? O które to spór, na wszelakich forach internetowych, trwa już od ponad dwóch dekad.

Toteż, jeśli można, a co Panu Jakubowi nie wypada, wyjdę naprzeciw (na razie bez wiedzy i aprobaty Pana Administratora, ale szczerze bona fide) z małym apelem do czytelników ażeby wg. wyżej wymienionych opisów/kryteriów poszczególnych 'wariantów' sprawdzili swoje HD580-tki (o ile takowe posiadają) i jeżeli są zainteresowani, prosiłbym aby 'dogadali' się między sobą 'kto co ma' i w miarę możliwości 'zaopatrzyli' Twórcę tej strony swoimi 'wersjami' udostępniając je na testy i odsłuchy. Przyczyniając się tym samym, do tego 'epokowego' –jakby nie patrzeć– przedsięwzięcia, jakim będzie tak obszerna/kompletna i wyczerpująca recenzja najprawdopodobniej już jedna z ostatnich, jakie dane nam będzie przeczytać o HD580 Precision — biorąc pod uwagę już pewną leciwość nieuchronnie starzejącego się modelu.

Z mojej strony –w razie potrzeby– mogę udostępnić swój egzemplarz w wersji najprawdopodobniej 3.5? z 'brass driverem' i 'czarnym paskiem', ale czekam na 'ujawnienie się' użytkowników mieszkających w Polsce i posiadających swoje pary od nowości, w możliwie jak najlepszej kondycji, gdyż takie właśnie sztuki w 'pristine condition' najlepiej byłoby przetestować i porównać między sobą.

 

Wiem że crinacle zrobił pomiary wersji, które wymienił jako "black silk", "silver screen" i "white paper", czyli przynajmniej ich trzech 'wariantów'. Pytanie tylko :/'co miał na myśli' mówiąc o "czarnym jedwabiu" czy innych "srebrnych ekranach"O.o? Wszak różnice –jak widać– nie kończą się tylko na nich. Wraz z różnymi rewizjami zmieniały się także np. wtyki 'jack' ze srebrnych na pozłacane, w między czasie z rewizją wtyków (tych 'na sprężynkach'), które w 'Sennkach' zawsze były felerne. Także zewnętrzne wykończenia plastików ulegały lekkim zmianą, w tym też delikatnie –ale jednak– słynny 'grill'. Przede wszystkim pozostaje jednak pytanie, co do samych przetworników. Jaki był ten domniemany 'pierwszy'? W jakim zakresie zmiana tzw. "mosiądzowego pierścienia" wokoło środka membrany miała wpływ na ich brzmienie? Albo jak była strojona wersja 'drivera' z tzw. 'czarnym paskiem' widywana także m.in. w HD600 czy HD545?…

pasek.jpg.7d86fee0a309f39d390eec169a95e740.jpg

Na podstawie wykresów crinacle i elQuixote ze strony headphonedatabase.com wnioskuje również, że Tyll z InnerFidelity, przetestował chyba (najprawdopodobniej) wersje "white paper" [wg. crinacle], czyli z 'białym' filtrem lub coś 'pokrewnego' brzmieniowo, z tym że Tyll swoje wyniki zawsze uśredniał. Poza tym, nie wiadomo czy "white paper" ma tu oznaczać ten stary 'wełniany', z samego początku produkcji czy –co jest bardziej prawdopodobne– obydwoje testowali te ostatnie. Za to Oratory1990 nie wiadomo co zmierzył, może jakąś wersje "black silk" [wg. nazewnictwa crinacle], na pewno nie "white paper". Ale cokolwiek to było, zdaje się że mierzył to dwukrotnie, bo jego dane wyjściowe na przedwzmacniaczu z dnia 12.04.21 nie pokrywają się z tymi opublikowanymi na github.com. Chyba, że w między czasie zestawił wynik pod nieco inną 'krzywą' Dr. Sean’a Olive’a i stąd ta różnica, ale po jego wykresach ciężko jest cokolwiek wywnioskować odnośnie ich wersji. Tak samo z resztą wersji kogokolwiek z nich, to wszystko domysły oparte jedynie na 'adnotacjach' crinacle przy jego pomiarach… Tym samym, wyniki ze strony reference-audio-analyzer.pro również niewiele mówią, poza tym, że chyba nie testowali wersji z dużymi 'dołkami' w okolicach 4-5kHz, czyli być może "silver screen" lub coś 'pomiędzy', po zmianie filtrów, ale oni nie mierzyli je na GRAS’ie tylko na HDM-X, a wg. ich opisu nawet ten sprzęt zaczęli używać dopiero po 2014, wiec kto to wie….

Zatem, podsumowując, jeśli to umowne 'przedsięwzięcie' miałoby się zmaterializować, czy nie chcielibyście, drodzy 'Audiofanatycy', się tego wszystkiego dowiedzieć? Ostatecznie i definitywnie wyjaśnić...?

Jeśli tak, to przemyślcie sprawę, popytajcie jak znacie kogoś z HD580-tką i może wspólnie dałoby się coś zadziałać….

A tak na zakończenie, myślę również, że Pan @Jakub Łopatko nie pogardziłby różnymi wersjami 'B&W' HD600-tek i "Jubilee", do 'przymiarek', jak komuś akurat walają się po domu:D

 

Oczywiście, my se tu 'gadu-gadu', ale wszystko sprowadza się do woli i chęci Pana A i Ω tego forum @Jakub Łopatko, do którego w tym tekście, z wielkim zamachem powieki mrugam ostentacyjnie –ale możliwie jak najżyczliwiej– okiem;) Ja osobiście w tej materii nie mogę uchodzić nawet za pośrednika. W związku z powyższym 'list' ten proszę uznawać mimo wszystko –póki co– za (jedynie) 'otwarty' i niczym –na razie– niepotwierdzony.

 

P.S.

Jeżeli natomiast Pan @Jakub Łopatko już sporządza obszerną dokumentacje tego modelu i zgromadził do recenzji –jakimś cudem– wszystkie wymieniane 'rewizje' lub przynajmniej sporą ich cześć (uprzedzając mnie) to jedynie chylę czoła i z wielką niecierpliwością czekam na rezultaty w postaci nadchodzącej recenzji, tym samym zamykając ten temat. Ów tekst uznajcie zatem jedynie jako 'preludium' do nadchodzącego artykułu pana Jakuba...

Jeżeli natomiast dopatrzyliście się rażących błędów merytorycznych, proszę o ich niezwłoczne wskazanie i poprawę, żeby uniknąć wprowadzania w błąd przyszłych czytelników. Ewentualnie po ukazaniu się już 'oficjalnej' recenzji tekst można usunąć, jako zbędny tudzież mylący lub wprowadzający w błąd.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Czy w związku z nadchodzącą recenzją modelu Sennheiser HD580 Precision przygotowuje Pan porównania różnych jego rewizji zmieniających się na przestrzeni lat?

Nie. Ze względów logistycznych oraz ogólnie późniejszych problemów z akuratną identyfikacją modeli na aukcjach, tudzież ryzykiem składania słuchawek z części i podszywaniem się pod różnorodne rewizje, takie porównanie byłoby sztuką dla sztuki, konsumującą ogromną ilość czasu, zachodu i środków potrzebnych celem nabycia różnych modeli, których w większości pochodzenia i faktycznego składania się z konkretnych części pasujących do danej rewizji nie dałoby się ustalić. Pana opracowanie jest największym jakie do tej pory widziałem (szacunek). Natomiast moja recenzja będzie ograniczała się jedynie do krótkiej wzmianki na temat rewizji z uwzględnieniem posiadanej, skupiając się przede wszystkim opisu dźwiękowego przed i po zmianach wynikających z modyfikacji. Słuchawki są bowiem już zmodyfikowane i nie mam możliwości przywrócenia ich do stanu pierwotnego.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

może to być (także) wina użytego materiału przegrody/filtra/deflektora?

Może być to wina praktycznie wszystkiego. Przykładem AKG, gdzie dokładnie te same modele z teoretycznie tymi samymi przetwornikami o takich samych numerach części grały inaczej nawet na tych samych materiałach eksploatacyjnych (K240 MKII vs K242 HD).

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Nie wiem także, jak daleko można przytaczać tutaj informacje ze stron trzecich

Można przytaczać do woli. Poza może wulgaryzmami.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Poza tym, na forum head-fi.org można znaleźć informacje od właściciela, który zarzeka się, że swój egzemplarz kupił nowy ze sklepu, w czerwcu ‘94 w Japonii, z dwiema różnymi przegrodami, 'białą' i 'czarną', więc może krótko były montowane razem. Czy można zatem wnioskować, że było to spowodowane opróżnianiem 'białych-resztek' z magazynów w czasie wprowadzania 'czarnych' filtrów?

Tak. Tak samo robiło AKG przy modelu K290 Stereo.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Ja sprawdziłem to jedynie pobieżnie, zakładając że Pan @Jakub Łopatko zapewne już rozpracowuje te dane bardziej precyzyjnie.

Nie. Jak pisałem recenzja będzie stosunkowo krótka, zwłaszcza uwzględniając rolę, jaką słuchawki u mnie pełnią (materiał na projekt moddingowy + sprzęt do testowania okablowania).

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Ale wg. niego, była to wersja "2" , czyli 'czarna', ale już z Irlandii, a nie z Niemiec! Więc produkcja musiała zostać tam przeniesiona gdzieś w okolicach IV kwartału roku 1993.

Tylko że napisy Made in Ireland/Germany występują na klipsach, które są wymienne i mogły w danym modelu zostać wymienione na inne. Toteż może, ale nie musi to być faktyczny demaskator pochodzenia danego egzemplarza.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

czort jeden wie co to jest (może Pan @Jakub Łopatko się orientuje

Jakiś poliester może.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

A no właśnie, kto mi zatem powie, z ręką na sercu, jaki dokładnie wpływ ma chociażby sam brud, kusz i wilgoć osadzająca się na jego ponad 20 letnich przegrodach?

Przy natężeniu jakie jest standardowo stosowane pomiarowo - niewielki.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

No to jak to w końcu jest z ich 'opisami'? Czyżby wszystko sprowadzało się do tego, czy jest się 'bassheadem' czy nie? Jak nawet co do samych wersji, o których jest mowa, nie ma jednomyślności, a co dopiero czy któraś jest 'jasna' czy 'ciemna'…

Psychoakustyka, adaptacja akustyczna, indywidualna krzywa słyszenia, punkty odniesienia i preferencje odsłuchowe, słuchane gatunki muzyczne czy wreszcie ubytki słuchu wynikające z wieku. O stanie sprzętów i materiałów eksploatacyjnych nie wspominając. No i zakładając, że każdy opis jest pisany przez osobę kompetentną i zgodnie ze stanem faktycznym. A tak nie jest. Dlatego najstarsze modele mogą być celowo gloryfikowane, aby sztucznie nadać im status kolekcjonerski i nadmuchać w ten sposób bańkę spekulacyjną. Z AKG mógłbym podać kilka przykładów, zresztą do spekulacji K500 EP swego czasu przyczyniła się właśnie moja własna pochlebna ich recenzja.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

No chyba że Pan @Jakub Łopatko uzna że taki jest:8D:, no to w tedy może ewentualnie tak:D, ale ode mnie jednak proszę takich informacji nie wyciągać, żeby na końcu się nie rozczarować kupując produkt 'niezgodny z opisem'…

We wszelakich swoich opiniach mogę jedynie mówić wyłącznie za siebie i opierając się na swoich własnych preferencjach, aczkolwiek też i obiektywnych pomiarach. Generalnie nie istnieje coś takiego jak jedyny słuszny produkt, model, rewizja czy sposób słuchania. Możemy potem jedynie estymować wspólnie który będzie najciekawszy. Prawdą obiektywną jest to, że HD 580 są słuchawkami starymi i jednoznacznie zmanierowanymi, grającymi w specyficzny, muzykalny sposób z którym spotkałem się do tej pory jedynie przy Monolith M350 i starych LCD-3. Jest to brzmienie które albo się podoba, albo nie. A o tym zasądzać będzie wiele różnych czynników.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Czyżby stąd wzięły się te częste, ale bardzo delikatne, rozbieżności na wykresach między stronami L-R w HD580-tkach?

O ile słuchawki nie były demontowane i parowane indywidualnie driverami, jest to kwestia najczęściej albo ułożenia do pomiaru (niejednorodny docisk), albo niejednorodne ubicie się padów w danym egzemplarzu (asymetria anatomiczna użytkownika), albo po prostu kontrola jakości, która ma swoją tolerancję. W bardzo rzadkich przypadkach sposób przechowywania, który pod wpływem wieku i grawitacji odkształca membranę. Jak Pan widzi wymieniłem multum zmiennych mogących wpłynąć na dysproporcję kanałową.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

A jeżeli nie ma takiej możliwości, to ja osobiście, zdaje się tylko na opinie Pana @Jakub Łopatko, i Wam też tak radzę…

💕

1 godzinę temu, Cambion napisał:

by dana 'opinia' pomogła komuś w we właściwym wyborze

...przede wszystkim musi dotyczyć powtarzalnego produktu, którego istnienie samym faktem napisania tak obszernej analizy śledczej jest tu podważane. A co jest całkowicie logiczne i naturalne biorąc pod uwagę wiek słuchawek, dostępność części zamiennych, łatwość rozebrania samodzielnie bez użycia narzędzi (cecha całej serii) oraz wspomnianą chęć do "utylizacji" przez producenta wszystkich zalegających komponentów pod koniec cyklu życia produktu.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Nie wiem czy temat był już poruszany na tym forum, ale podaje te –bądź co bądź ogólnodostępne– informacje w nowym temacie ponieważ, wracając do meritum z początku tekstu, uważam że nadarza się niezwykle rzadka ku temu okazja by wspomóc Pana @Jakub Łopatko właśnie w tej materii, czyli zgromadzenia całej tej 'parszywej rodzinki' HD580-tek do nadchodzącej recenzji/testów.

Temat nie był poruszany, ale szansa na zgromadzenie w jednym punkcie czasu tak ogromnej liczby rewizji tego konkretnego modelu jest znikoma i jak pisałem być może nawet wciąż nie dające żadnego rozstrzygnięcia w sprawie identyfikacji rewizji HD 580.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Jeżeli ta 'sztuka' by się udała, nie uważacie, że byłoby to zapewne najobszerniejsze profesjonalne porównanie wszystkich znanych rewizji/wersji tegoż modelu i raz na zawsze zakończyłoby niekończące się dywagacje na ich temat? O które to spór, na wszelakich forach internetowych, trwa już od ponad dwóch dekad.

Nie zakończyłoby obawiam się, ponieważ nawet wspierając się danymi pomiarowymi, znajdą się osoby kategorycznie i bezwzględnie odrzucające wszelakie fakty, a nawet podstawy fizyki, aby tylko wyszło że ich racja jest najichsza. Oni słyszą i koniec. A jak ktoś będzie chciał coś bardzo mocno usłyszeć, to w końcu usłyszy. Poza tym takie dane trzeba jeszcze umieć interpretować, a z tym były również problemy. Znów też przytoczyć należy dużą ilość zmiennych i fakt wymienności części tych modeli. Wystarczy że w teście pojawi się kilka "składaków" i teorii spiskowych nie będzie końca.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

na razie bez wiedzy i aprobaty Pana Administratora

Akurat mam stały kontakt z administratorem.

AWtOk9G.jpg

1 godzinę temu, Cambion napisał:

A tak na zakończenie, myślę również, że Pan @Jakub Łopatko nie pogardziłby różnymi wersjami 'B&W' HD600-tek i "Jubilee", do 'przymiarek', jak komuś akurat walają się po domu

Jeśli danego modelu w ogóle na blogu nie było i byłaby to treść przytaczająca nam całkowicie nowy i nieznany (z perspektywy bazy recenzji rzecz jasna) model słuchawek - jak najbardziej.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

wszystko sprowadza się do woli i chęci

Czasu. Dlatego wielu modeli i sprzętów nie mam jeszcze opisanych, w tym swoich prywatnych (choćby i wspomniane HD 580). Muszę go bowiem dzielić na wiele rzeczy i aktywności jednocześnie.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Ów tekst uznajcie zatem jedynie jako 'preludium' do nadchodzącego artykułu pana Jakuba...

W rzeczywistości stanowi kompleksowe opracowanie, które stawia multum pytań, na jakie recenzja odpowiedzi nie znajdzie i chyba nawet nie będzie szukała, z góry zakładając niemożność znalezienia 100% akuratnej odpowiedzi.

1 godzinę temu, Cambion napisał:

Ewentualnie po ukazaniu się już 'oficjalnej' recenzji tekst można usunąć, jako zbędny tudzież mylący lub wprowadzający w błąd.

Nigdy nie było na tym forum takiej praktyki :).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...