Jump to content

Pełnowymiarowe, przewodowe, komfortowe do gier RPG/strategii i do m. klasycznej i podobnej (orkiestry), etnicznej, jazzu, wokalu


LukaszGos
 Share

Recommended Posts

Dzień dobry. :) Chciałbym się zwrócić o pomoc w wyborze pierwszych poważniejszych słuchawek, który mnie zaczął przerastać. Nie chciałbym się nikomu narzucać i zajmować czasu, ale jeśli ktoś będzie gotowy skomentować, to będzie mi bardzo miło i może uda się zbliżyć do zamknięcia sprawy.

  1. budżet: do 800 zł na luzie, do 1200 ambitniej i miękka granica, a więcej to już z bólem, choć nie wykluczam całkowicie czegoś do 2000 zł, ale tu już twarda granica i raczej tylko jako all-rounder i end-game oraz „ucieczka do przodu” na wypadek nadmiernych trudności z wyborem w niższej cenie (bo wyżej widzę duopol DT1990 vs HD660s, co może łatwiej rozstrzygnąć)
  2. lista wstępna: K702 (bez absolutnego wykluczenia innych AKG), HE400SE, Tygr (growo przestrojony 990), MMX (również jako 770 z mikrofonem tańsze niż bez plus odrobina strojenia do gier), ATH-ADG1X (bo jest to AD900X z mikrofonem tańszy o 25% niż AD900X bez mikrofonu), 560S, Orbit S (zamknięty planar, klon Mobiusa); mniej chętnie wchodziłbym w wybieranie na sucho spośród 770 vs 880 vs 990, pro vs edition, do tego różne wersje ohmowe, być może, ewentualnie wspomniane DT1990 vs HD660s (widzę Devę i Sundarę po drodze, ale staram się udawać, że nie widzę), rozważałem też Fidelio 2 i 3, ale miałem mieszane uczucia, a Audio-Technicę uprościłem do jednego modelu najbardziej opłacalnego cenowo (AD900X w wersji z mikrofonem), choć w tyle głowy mam jeszcze polecony przez specjalistę R70X
  3. typ: najlepiej otwarte, ale mogą być inne, aby pełnowymiarowe i z dobrą sceną, najlepiej bez drogiego/nieodczepialnego mikrofonu
  4. źródło: SoundBlaster Z (CS4398-CZZ, JRC 2114, JRC 4556A), alternatywnie x-Fi Titanium PCIE (CA20K2), JVC MX-J500 (20-letnia wieża stereo), Genesis Helium 600 (dość budżetowe 2.1 do gier), przy tanich używanych słuchawkach porządnej klasy (np. K702/K701, 770/880/900) można byłoby resztę budżetu przeznaczyć na lepszy DAC/wzmacniacz
  5. tonacja, strojenie itd.: zapewne neutralność z dużymi możliwościami adaptacji, wierne i sprawne oddanie bardzo różnych w różnych sytuacjach intencji danego twórcy gry/sceny, pewna analityczność ze względów poznawczej ciekawości (nie oceniania); bardzo istotna dobra scena z dobrym obrazowaniembez nadludzko wyostrzonego słuchu, ale — co ważniejsze — bez utraty tego, co bohater „powinien” być w stanie słyszeć; przede wszystkim bez spektakularnych pomyłek kierunku, odległości i wysokości; radzenie sobie z różnymi rodzajami pomieszczeń oraz różnego rodzaju przestrzeniami otwartymi (miasto, las, góry, pustynia, morze), gdzie bywa połączenie bezkresnego pola z kameralnymi dialogiem z osobą idącą tuż obok; istotna jest naturalność, czystość i separacja wszelkich możliwych efektów dźwiękowych (balistyka, bronie, zbroje, narzędzia metal, drewno, plastyk, silniki, zwierzęta, odgłosy drogi, czasem wszystko naraz i jeszcze muzyka w tel plus dialog); ogromnie ważna jest mowa (przynajmniej brak zniekształceń utrudniających zrozumienie słów, ale ideałem byłoby podobnie dobre jak „w realu” rejestrowanie emocji w głosie, nastroju, nastawienia, napięcia, nerwów, zmieszania, zmęczenia, osłabienia, obcego akcentu, płci, wieku, gatunku itd. — jeszcze ważniejsze niż w filmach, słuchowiskach i e-bookach z powieściami); rozdzielczość, precyzja, pewna separacja itd. ze względów poznawczych, nie krytycznych/oceniających czy stricte analitycznych, ale jednak ważne (choć może nie kosztem wyodrębniania tego, co akurat zlewać lub rozmywać się powinno); co do dołu, średnicy i góry, to chciałbym uniknąć zepsucia którejś z nich albo dużej różnicy jakości między nimi
  6. gatunki w grach: wszelka filmówka, neoklasyka, klasyka, etniczna, średniowieczna i czasem inna dawna, anielsko-elfie wokale, czasem elektro (takie w typie tracków od Mass Effecta) (tu liczy się budowanie atmosfery, ale oczywiście rozdzielczość, HD itd. jest tego częścią)
  7. gatunki do słuchania w tle przy czytaniu i pisaniu w pracy: muzyka klasyczna, neoklasyczna, filmowa, dawna, etniczna, jazz, czasem latynoska, radziej elektro, często ambienty typu „dźwięki natury”; tu jest pożądany przyjemny efekt motywacyjny, brak dekoncentracji, podenerwowania, nadmiernego zaangażowania itd., lecz również brak usypiania z nudów, więc ostatecznie można rozważyć odrębną „dedykowaną” parę, gdyby trudno było pogodzić te potrzeby z potrzebami grania bądź potrzebami „odsłuchów dla odsłuchu”
  8. odsłuchy dla samego odsłuchu (poważniejsze): jak wyżej, tylko dużo więcej wokalu (celtyckiego obojga płci, anielsko-elfiego głównie damskiego, klasztornego obojga płci, murzyńskiego w jazzie i bluesie itd.); w tym przypadku rozdzielczość, precyzja, klarowność, neutralność itd. mają znaczenie niby analityczne, ale poznawcze, a nie krytyczne/oceniające; zdaję sobie sprawę, że to może być trudne do pogodzenia z przydatnością do tła słuchanego dla przyjemności, poprawy nastroju, przebudzenia itd., wolałbym jednak nie skończyć z trzema parami
  9. anatomia itp.: okulary, duża głowa, oparcie fotela etc., długie sesje (komfort max)
  10. izolacja: nie znam się na słuchawkach otwartych, jednak nie chciałbym budzić sąsiadów w nocy, a akustyka bloku jest taka, że głośno nastawione telewizory słychać, bas też potrafi się nieść
  11. przykłady gier/serii: Baldur's Gate, Icewind Dale, Neverwinter Nights, Might & Magic, The Elder Scrolls, Wiedźmin, Star Wars, Fallout, Kingdom Come: Deliverance, Crusader Kings, Europa Universalis, Dune, Warcraft, Starcraft, Command & Conquer/Red Alert, (tu już samochodówki, głównie rajdy): Dirt, Grid, Colin McRae, Need for Speed, Test Drive

(Poradniki i recenzje już przeczytałem. Nie tylko zresztą tutaj. Między innymi po to rozważam podniesienie budżetu, aby skończyć już wreszcie ten wybór).

Z dużej części powyższego opisu w #5 wyłania się oczywiście dość przekonująco obraz HD560s (okulary jednak?), ale też trudno nie wziąć pod uwagę podobno idealnego scenicznie, bardzo komfortowego i przyjemnego Tygra (ale średnica?), legendarnego i taniego w używanej postaci K702 z jego ogromną sceną (ale błędy pozycjonowania? słaby bas?), bardzo ciekawego AD900X czy jednego albo drugiego budżetowego planara (z pewnymi ograniczeniami HE400SE i łamliwością pałąka Orbitek/Mobiusa) czy nawet nieidealnego, ale przezabawnego i przyjemnego Fidelio za mniej niż 400 zł na ostatnich promocjach (700–800 zł za „trójkę”). Sporą część tych słuchawek da się ogarnąć używanych, z outletów, srodze przecenionych na promocjach itd., więc się zastanawiam, czy to się tak nie skończy, ale gdybym gdzieś widział nowe DT1990 albo 660s za 1500 zł, to nie wiem, czy nie pociągnąłbym impulsywnie spustu, żeby już zakończyć proces wybierania.

Proszę więc o wszelkie spostrzeżenia i parę praktycznych rad.

 

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Guest RlalikMikołów
W dniu 24.11.2021 o 21:43, LukaszGos napisał:

Sundarę

te i będziesz miał end game (wygodny tani dobry szybki planar na duże uszy w tej cenie) ale są jeszcze te:

audeze penrose - kolega ma i jest mega zadowolony (wiek koło 25 lat więc ucho ok) - taki planarny scyzoryk do wszystkiego wszystko robi co najmniej dobrze a do gier to wiadomo super - i są to jedne z nielicznych zamkniętych planarów do tego chyba jedyny w normalnej cenie.

Jak dla mnie Penrose to może być czarny koń wyścigu - jakość wystarczająca do wszystkiego a jaka funkcjonalność - wypas.

Edited by RlalikMikołów
Link to comment
Share on other sites

W dniu 25.11.2021 o 20:23, FreeQ napisał:

Jak coś mam na sprzedaż Sundary z doinwestowany kablem. Więc jak coś PM. 

I nie to że reklamuje ale pasują do opisu. 

:) Nie mówię nie, tylko jeszcze wybieram, może to trochę potrwać (Input na 1 w Gallupie…), ale jeśli padnie na Sundarę, to będę pamiętał. :)

 

W dniu 25.11.2021 o 16:42, RlalikMikołów napisał:

audeze penrose - kolega ma i jest mega zadowolony (wiek koło 25 lat więc ucho ok) - taki planarny scyzoryk do wszystkiego wszystko robi co najmniej dobrze a do gier to wiadomo super - i są to jedne z nielicznych zamkniętych planarów do tego chyba jedyny w normalnej cenie.

Jak dla mnie Penrose to może być czarny koń wyścigu - jakość wystarczająca do wszystkiego a jaka funkcjonalność - wypas.

(Oczywiście tu się też zwracam do wszystkich, nie tylko do Ciebie jednego dziesięcioma akapitami za dwa :)).

Jeżeli Penrose X są za 1299 zł a Orbitki S za 899 zł (w tej chwili promka na Amazonie tańsza niż używki na fakturę na Allegro), dla porównania HE400SE za 688 zł (nówka), Deva za 1050 zł (nówka), Takstar HF-580 za 899 zł, to które z tych planarów warto brać?

Przy Orbitkach obawiam się: 1) różnicy głośności i innych parametrów dźwięku między lewym a prawym uchem, 2) pęknięcia pałąka (znany problem) lub wybebeszenia przycisków kontrolnych itp., 3) innych problemów z kontrolą jakości. Na plus im za to izolacja, nieidealna, ale lepsza niż w otwartych modelach, więc nie będą sąsiedzi przy windzie słyszeli dialogów z gry (a rozmowy przy windzie słychać z mieszkania dokładnie — jeszcze nie zdążyłem po przeprowadzce drzwi zaizolować).

Przy Hifimanach ogólnie obawiam się problemów typu kontrola jakości. Przy Devach obawiam się, że ze względu na ich wiek stosunek jakości do ceny może być mniej korzystny niż np. w przypadku 400SE. W przypadku 400SE obawiam się trochę tego standardowego zakresu częstotliwości od 20 do 20K, bez wyjścia poza niego (choć podobno nie czuć na tym tle różnicy do 400i, który ma dużo szerszy zakres).

Przy Takstarach nie pamiętam, ale były jakieś problemy, choć były i wspaniałe opinie, no i chyba przetwornik 50 mm, a te inne mają po 100 albo w pobliżu. A mnie kręci taki ogromny przetwornik choćby ze względów poznawczych, podobnie zresztą jak kręcą mnie same przetworniki planarne, których w życiu nie słyszałem.

Jeśli chodzi o problemy z kontrolą jakości, to oczywiście nie żyję w lęku przed koniecznością oddania na zwrot. ;) Chodzi o to, że mogę dostać słuchawki z defektem i tego nie zauważyć ze względu na niewytrenowane ucho i brak materiału do porównań, brak umiejętności odróżnienia defektu utworu od defektu nagrania od defektu źródła od defektu słuchawek. O ile nie będzie czegoś ewidentnie nieprawidłowego, to nie będę wiedział, czy to tak ma być, czy to feler. Stąd się zastanawiam, czy dla takiego n00ba nie będzie lepsza firma z niezawodną kontrolą jakości albo… używka za 400 zł, która w razie czego pójdzie za 300 zł do kogoś, kto będzie miał ochotę naprawiać.

A skoro już bardziej o konkretach, to patrząc na poszczególne modele i aktualne okazje zakupowe:

Tygra udało mi się znaleźć w Beyerze, ale nie wysyłają do Polski, więc trochę zabawy z rodziną/znajomymi z np. Włoch. Na outlecie mają za ~115 euro. Jak się nie spodoba, to na polskim Allegro na pewno ładnie pójdzie jako jedyna sztuka bez wmuszonego mikrofonu. No i nowe HD 560s staniały trochę do nieco powyżej 700 zł. Tylko, że, cholera, w tej cenie to już planary chodzą. Używka za 440 zł bez kabla plus kabel za 80 zł to niby też jest opcja, ale jeśli nie kupuję trzech par, a jedną, to nie mam efektu skali przy oszczędnościach (typu kupienie 10 par w cenie 8), lecz mogę wydać troszkę więcej, aby kupić bezproblemowo.

Poza tym chodzą mi niemożebnie po głowie K702 przez cały ten hajp o ich wybitność do grania.

Dodatkowo znalazłem AD900X w wersji „growej” (z mikrofonem) za <700 zł, no i tutaj mam w tyle głowy, że separacja nie jest idealna, ale ludzie chwalą strasznie ich scenę i obrazowanie, co dla mnie jest miodzio do gier z otwartym światem, Wieśków, Skyrimów itd., ostatecznie nie muszę liczyć czyichś kroków w trakcie wybuchu czy coś w tym stylu, bo nie gram na serwerze CSGO, tylko w domku trzepię singleplayer. No i do wokalu podobno takie super, tyle że 900 mają obniżoną głośność na górze góry o połowę, co trochę ogranicza ten ich efekt „powietrze i jasność”, który tak mnie do nich ciągnie (od momentu, gdy ktoś polecił mi używane AD500x za 440 zł).

Osiołkowi w żłoby dano. Za dużo po prostu tego wszystkiego jest, a ja nie chcę przejść przez 15 par słuchawek i przepuścić na to równowartości wycieczki do Wietnamu. Do sklepu z kolei mógłbym pójść, ale głupio bym się czuł słuchając u jednego sprzedawcy po to, żeby u drugiego (po prostu kogoś sprzedającego używkę) kupić taniej. Oczywiście to nie zbrodnia, ale nie do końca fair, bo to jednak nie jest salon producenta/dystrybutora, tylko normalna firma dająca klientowi sprawdzić przed zakupem.

Troszkę mnie też korci, żeby się pobawić w 600 ohmów, bo doczytałem, że mój SBZ tyle obsługuje. Natomiast wybrać 770 vs 880 vs 990 i każde z nich Pro vs Edition, to już jest ciężka sprawa z sześcioma kombinacjami. Czy wersja 600-ohmowa któregoś z tych Beyerów zasługuje na uwagę w porównaniu z podanymi wyżej alternatywami, czy też 600-ohmowy Beyer to niekoniecznie jest coś bijącego np. K702/712/612/HD560s/Tygra?

Aha, wpadły mi w oko jeszcze K371 i K550 — zamknięte. Z czego K550 oczywiście opisywane jako zamknięte brzmiące jak otwarte, co dla mnie ma o tyle wartość, że chcę otwarte, ale chciałbym zachować prywatność w zakresie dialogów w grach itp. (sam fakt grania, soundtracki, odgłosy walki czy tam jazdy samochodem to już mniejszy problem, ale z dialogami już się krępuję).

Za dużo tego, po prostu za dużo. Stąd będę też wdzięczny, jeśli np. ktoś pomoże mi co prawda nie wybrać konkretny model, ale przynajmniej skrócić listę i coś z niej wyrzucić. Na przykład dlatego, że model x ma wszystkie zalety modelu y plus trochę więcej i kosztuje trochę więcej, wtedy ten tańszy/prostszy wyrzucę z listy. Wyrzuciłbym też z listy wszystko, co jest w stanie poważnie popsuć odległość, kierunek, trójwymiarowość itp., gubić całe pasma dźwięku (np. nie zagrać podmuchu wiatru słyszalnego na innych słuchawkach), brzydko grać strzały z broni palnej lub uderzenia mieczem o zbroję (metalem o metal), rzęzić na odgłosach silnikowych, źle grać wokale (to już dyskwalifikacja z miejsca) itd.

W tym miejscu nieco sztucznie urywam, bo nie chcę nadużywać cierpliwości text wallem ani mieszać w głowie tym, którzy mnie próbują pomóc sobie od-mieszać i ułożyć. ;)

 

 

Link to comment
Share on other sites

Guest RlalikMikołów

Rozumiem podejście - w skrócie kupić raz a dobrze.

Jest ono podobne do stwierdzenie trzeba się niezłe napocić żeby być leniwym. Ale po kolei:

1. To ile kupisz słuchawek zależy tylko od Twojej innej cechy - ciekawości co dalej może być. Przykro mi po poście widzę że masz zadatki. Zakładam że jesteś jeszcze młodym wiekiem użytkownikiem więc cała droga przed Tobą (zazdroszczę :D )

2. Generalnie w wyborze kieruj się algorytmem najpierw swoich potrzeb. Trochę go określiłeś - gry rpg - głos średnica wokal bard przy ognisku ale i mięsko czasem bo za kierownicę łapiesz.

Przykro mi tu pasuje planar minimum najlepiej ciepło strojony.

Jesteś raczej młody i szukasz trochę scyzoryka - zakładam że cechy użytkowe też będą ważne - nie piszesz o anc czyli nie siedzisz w głośnym otoczeniu czyli słuchasz raczej wieczorem i ciszej. Więc znowu planar - przy niższych poziomach głośności z racji swojej konstrukcji (ściezka przewodząca prąd jest poprowadzona po całej praktycznie powierzchni membrany więc nie występują opóźnienia i zniekształcenia jak w słuchawce dynamicznej gdzie jest nawinięta w jednym centralnym miejscu przez co słuchawka troszkę jakby faluje membraną) ma najlepszą charakterystykę impulsową co da Ci detal nawet w niskich głośnościach.

Jakiego planara kupisz to przez kilka lat będziesz zadowolony a potem - patrz punkt 1 :).

Ja podałem dwa oba są wypas - ten hifiman jest pomierzony i ma impuls taki jak MX4 więc różnica będzie nie w jakości słuchania (detal przeniosą ten sam) lecz w strojeniu i wielkości membrany (większa lepsza bo lepsza zgodność fazowa bo dźwięk będzie docierał mniej odbity od nauszników będzie tę miało jak to mówią audiofile więcej powietrza szczególnie jak będzie otwarta).

Orbit s - cóż piszą że

Największe wady:

Brak modułu BT znanego z Audeze Mobius

Słuchawki nieustannie rozładowują akumulator, brak trybu pasywnego

no ten kolega co ma penrose nie narzeka. 

Generalnie szukać hifimana w dobrej promce olać cyfrę i słuchać na otwartych słuchawkach grających powyżej swojej ceny. Albo kupić.... scyzoryk (penrose)- ale oryginalny szwajcarski a nie podróbkę na targu iść do lasu naścinać patyczków wyciągnąć z niego lupkę słońcem rozpalić ognisko i słuchać sobie przygody w rytm trzaskających gałęzi.

Grasz w RPG to sam wiesz co robić - przygoda czeka koniec myślenia do dzieła :)

Godzinę temu, LukaszGos napisał:

E400SE za 688 zł (nówka), Deva za 1050 zł (nówka), Takstar HF-580 za 899 zł

e400se nie znam nie ma wykresów ciężko powiedzieć ile tam dali drucika do niej i jak zasuwa z detalem Deva wydaje sie potencjalnie lepsza niż Penrose - na ognisko można zabrać - nie znam jej ale w tej cenie to nowy czarny koń (o E400se różnie piszą więc uwaga o druciku) Takstar ma ponoć kabel na stałe 3m i z wykresu w necie średnie są podbite i nierówne - cośtam zmalowali celowo bo ponoć dają ten sam przetwornik do jakichś za 600 dolców słuchawek lepiej uważać.

Edit na headphonesty jest opis jak zmodyfikować je dodać gniazda na kable i parę tematów jak je ulepszyć żeby wykorzystać potencjał dobrego przetwornika planarnego. Ale to dla dłubaczy jest a Ty raczej jesteś człowiekiem co chce kupić i słuchać.

Wszystkich 3 nie znam sundara jest recka AF on ma dobre ucho - penrose to wybór kolegi nie audiofila tylko informatyka - podałem bo bardzo lubi je.

Edited by RlalikMikołów
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

Rozumiem podejście - w skrócie kupić raz a dobrze.

Jest ono podobne do stwierdzenie trzeba się niezłe napocić żeby być leniwym.

Dzięki. :) Tak, widzę też to podobieństwo. Próbuję sobie uprościć tor, pominąć te etapy, które da się pominąć. Zaczęło się od potrzeby słuchawek i trafienia na Alphy, potem kombinowania z używanymi, a jak nie Alphy, to może 633/933, jakieś Astro i inne całkiem naprawdę porządne słuchawki, o których złego słowa nie powiem, za bardzo niskie jak na niezłe słuchawki pieniądze. Potem stwierdziłem, że może jednak lepiej zwiększyć budżet i od razu wejść dość wysoko, nieco nienaturalnie zaginając „prawo wzrostu”. W uproszczeniu może tak: odpuścić low-fi (choć nie wiem, czy taka stratyfikacja Takstarów Pro 80–82 nie jest trochę krzywdząca), wejść na mid-fi, z preferencją na rzecz modeli mających więcej niż inne wspólnego z high-endem, jak te, co może kosztują kilka stówek, ale debiutowały za 3–4x tyle, jak K702 czy… Fidelio. I były kilka lat temu porównywane jak równy z równymi z modelami obecnie kosztującymi np. dwa razy więcej. Tyle że w tym mid-fi chciałbym uniknąć tańca sidegrade'ów, a rozwijać się, jeśli już, to bardziej pionowo. Przy czym niekoniecznie rozwijać, bo może się właśnie zatrzymać. Nawet takie X2 za 380 zł dawałoby człowiekowi dużo radości, no ale jednak może nie chciałbym na tym etapie się zatrzymać, a trochę wyżej się wstrzelić. Tak czy owak jakiś krok trzeba zrobić, a nie jest to taka sytuacja, jak gdyby człowiek już miał coś fajnego w ręku. Co innego Fidelio nie wymieniać, gdy się je ma, a co innego kupować Fidelio, gdy za dodatkowych np. 300 zł można mieć coś fajniejszego. Czasem łatwiej jest np. w trzy dni wygenerować większy budżet niż przez trzy dni wybrać w mniejszym budżecie. A ostatecznie jeśli i tak się poświęci na to trzy dni, to lepiej poświęcić trzy dni na zarobienie pieniędzy i kupienie droższego, a bezkompromisowego produktu z przestrzelonej półki, niż poświęcić trzy dni na analizę budżetowych segmentów rynku. Jest pewien opór psychiczny, ale tak intelektualnie patrząc, to jednak opłaca się czasem kupić „ponad stan”. Ale że ten opór jest, to nie mam w tej chwili Sundar ze sklepu w koszyku, tym bardziej DT1990. Ale już coś za 2000 zł, co pod względem moich potrzeb nie miałoby równego konkurenta w swojej albo niższej grupie cenowej, takie coś może nawet bym kupił, mimo że jeszcze kilka tygodni temu taka kwota na słuchawki byłaby dla mnie kompletną abstrakcją.

Teraz więc próbuję się trochę spocić pracowicie, żeby nie pocić się za dużo na byciu leniwym. ;)

 

3 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

To ile kupisz słuchawek zależy tylko od Twojej innej cechy - ciekawości co dalej może być. Przykro mi po poście widzę że masz zadatki.

Oj tak. Już widzę K702, przynajmniej jedną Audio-Technikę, jeśli nie dwie, ze trzy Beyery, jakiegoś Hifimana, Senki 560s… Dałoby się tego uzbierać.

Paradoksalnie dość łatwo odpuścić te, które mogłyby być najlepsze. Im bardziej są ogólnie kompetentne pod każdym względem, co oczywiście ma tendencję do łączenia się z dość neutralną sygnaturą, tym bardziej jest to po prostu bezkształtne „+5 do dźwięku” i nie nabiera aż tak bardzo własnej podmiotowości. Dlatego na przykład 560s łatwiej mi odżałować niż K702, a Tygra trudniej niż jakiegoś MMX-a czy nawet 880. Naturalny przyrost kolekcji na przestrzeni kilku lat byłbym w stanie przeżyć, ale gdyby podliczyć np. 700 zł za HE400SE plus 300–500 za K702, 400–600 za okazyjnie kupowane Beyery, to tak czy owak, z pięciu takich słuchawek robi się budżet na coś innej klasy, w tym nawet na używkę za nieco ponad 1000 zł, która za niedawnej jeszcze nowości kosztowała kilka tysięcy. Taki na przykład Oppo PM2 czy choćby Nighthawki, szereg ładnie wytracających cenę Denonów itd. Chyba lepiej jedne takie niż 3–5 midfajów. Ale wcale nie wiem, czy na pewno lepiej.

Nie żebym miał coś przeciwko takiej kolekcji samej w sobie. Nawet fajnie by było. Ale po prostu jest szereg innych wydatków na wszystkich polach życia i każde z nich to sinkhole na kasę. Ciasto na pizzę też tylko do pewnej szerokości da się rozciągnąć, zanim już będzie za cienko i zacznie się rwać.

 

3 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

Zakładam że jesteś jeszcze młodym wiekiem użytkownikiem więc cała droga przed Tobą (zazdroszczę :D )

W dużej mierze nadrabianie, bo już prawie cztery dychy, ale w paru aspektach mam sytuację bardzo podobną do dużo młodszego człowieka i nie zdążyłem zauważyć, jak lata przeleciały. Na przykład dopiero zacząłem myśleć o słuchawkach. Dopiero od niedawna mogę sobie pozwolić na takiego Beyera. Niedawno było to samo z porządniejszymi kartami graficznymi (jakie to szczęście, że ich nie ma pięciu producentów z różnicami w kolorach i geometrii w ramach jednego przedziału cenowego). Przed przeprowadzką miałem takie warunki, że można było spokojnie jechać na głośnikach i w ogóle nie uznawałem słuchawek, teraz jednak miejsca więcej, ale z sąsiadami trochę wrażliwsza sytuacja, poza tym nie wiadomo, czy nie będzie kolejnej przeprowadzki. Nie chciałbym się wtedy bujać z jakimś kinem. Stanęło na słuchawkach, no i się zaczęło po latach wypierania ich istnienia ze świadomości. ;)

3 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

2. Generalnie w wyborze kieruj się algorytmem najpierw swoich potrzeb. Trochę go określiłeś - gry rpg - głos średnica wokal bard przy ognisku ale i mięsko czasem bo za kierownicę łapiesz.

No fakt, musi być mięsko, musi być solidne łup, fajne grzmoty i pomruki. Wolałbym, żeby ich sygnatura to nie było „na oryginale właściwe podpisy”, tylko żeby to tam naprawdę było. Przez ostatnich 20 lat używałem kolumn biurkowych z głośnikiem basowym o 20 cm średnicy po każdej stronie. To nie było nie wiadomo co, ale jak smoki lądowały, katapy waliły, fireballe latały, ziemia się trzęsła, lawina leciała, zamek pod stopami się walił itp. itd., to nie było to chudo szkicowane. Z drugiej strony elfio-anielskie wokale nie mogą być traktowane po macoszemu. Nie odróżniam górnego mida od dolnego trebla, ale wszystkie te rzeczy chciałbym mieć zrobione porządnie bez „wycofania” czy jakiejś anemiczności, najlepiej bez piachu, szurania, zlewania się czy jakichś strasznie zauważalnych syków, no bo okay, nie na piątkę, ale na czwórkę to to wszystko musi jednak działać. I nie za jakimś kocykiem czy innym welonem. ;) Czyli:

 

4 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

szukasz trochę scyzoryka

— no właśnie. A te scyzoryki miewają problemy z atrakcyjnością (jak 560s) czy z tym jednym aspektem, którego nie mają, ewentualnie drugim, który mają, ale nie do ogarniają do końca dobrze (jak „sceniczny referent” K702 ze słabym basem i pewnymi problemami z obrazowaniem na tej dużej scenie czy jak średnica i wokale na Tygrze).

 

4 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

nie piszesz o anc czyli nie siedzisz w głośnym otoczeniu czyli słuchasz raczej wieczorem i ciszej.

Mieszkam naprzeciwko windy i izolacji wokół drzwi jeszcze nie ogarnąłem, więc są niemiłe przerywniki, kiedy sąsiedzi spotykają się przy windzie i zaczynają głośno rozmawiać, ale zasadniczo jest cicho. Poza tym muszę słyszeć telefon, zwłaszcza jeśli słucham muzyki do pracy albo gram w ciągu dnia, kiedy zleceń nie ma. Dlatego ANC nie potrzebuję, a nawet wolę uniknąć zamkniętych za dobrze izolujących. Otwarte będą w sam raz, o ile nie będzie za dużo wyciekać (z tego z kolei powodu K550 trochę kuszą jako „zamknięte brzmiące jak otwarte”, ale z mniejszym leakiem).

 

4 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

Więc znowu planar - przy niższych poziomach głośności z racji swojej konstrukcji (ściezka przewodząca prąd jest poprowadzona po całej praktycznie powierzchni membrany więc nie występują opóźnienia i zniekształcenia jak w słuchawce dynamicznej gdzie jest nawinięta w jednym centralnym miejscu przez co słuchawka troszkę jakby faluje membraną) ma najlepszą charakterystykę impulsową co da Ci detal nawet w niskich głośnościach

Dzięki, to jest akurat bardzo ważne, bo nie zawsze będę słuchał głośno i nie wiem, na jakie poziomy głośności w ogóle będę mógł sobie z tymi otwartymi pozwolić. (W tym często nie takie, żeby telefon nie był w stanie przekrzyczeć). Na głośnikach najczęściej miałem 8/30, czasem jednak i 6 (przy 100% w Windowsie).

O ile się orientuję, planar daje też szybkość, prawda? A to pewnie będzie pomocne w scenach walki i na trasach.

Plus tembr, czyli nadzieja na naturalniejsze odwzorowanie metalu, drewna, gruzu i ogólnie „co jest czym”.

4 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

Orbit s - cóż piszą że

Największe wady:

Brak modułu BT znanego z Audeze Mobius

Słuchawki nieustannie rozładowują akumulator, brak trybu pasywnego

Wolałbym chyba nie ograniczać jakości dźwięku na rzecz wygody płynącej z braku przewodu. A skoro tak, to i nie płacić za tę funkcję też jest fajnie. :)

Za to martwi rozładowywanie akumulatora, bo o ile kojarzę, to orbitki potrzebują tego akumulatora do obsługi różnych swoich efektów przestrzennych. W dzisiejszych czasach raczej nie gram 10 godzin z rzędu, ale mimo wszystko konieczność pamiętania o ładowaniu do plusów nie należy.

4 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

Albo kupić.... scyzoryk (penrose)- ale oryginalny szwajcarski a nie podróbkę na targu iść do lasu naścinać patyczków wyciągnąć z niego lupkę słońcem rozpalić ognisko i słuchać sobie przygody w rytm trzaskających gałęzi.

Ostatnio był wysyp HD650 w okolicach 700–800 zł i to może nie scyzoryk, ale też taki świetny all-rounder, tylko chyba jednak dla mnie za mało sceny i nie jestem pewien, czy sygnatura nie za bardzo relaksująca jak do grania. Za to pewnie fajne do moich zastosowań muzycznych.

Cóż, orbitki z mobiuskami chyba się nie obronią — za dużo problemów. Trzeba spojrzeć na Devę, Sundarę i Penrose. No i w tej chwili czytam recenzję fostexów (T50RP MK3).

4 godziny temu, RlalikMikołów napisał:

Edit na headphonesty jest opis jak zmodyfikować je dodać gniazda na kable i parę tematów jak je ulepszyć żeby wykorzystać potencjał dobrego przetwornika planarnego. Ale to dla dłubaczy jest a Ty raczej jesteś człowiekiem co chce kupić i słuchać.

Wymianę padów jeszcze bym ogarnął, pod grille może zajrzał, ale kablochirurgii wolałbym uniknąć. Z permakablem już tylko tania używka. :)

 

Link to comment
Share on other sites

Guest RlalikMikołów
4 godziny temu, LukaszGos napisał:

W dużej mierze nadrabianie, bo już prawie cztery dychy,

O fajnie pisałeś jakby to były pierwsze poważne zakupy audio więc stąd błędna wycena - ucho masz już do 15k maks (sam przetwornik nazwijmy go analogowo neutralny się nie zużywa mocno ale w uchu jest przedwzmacniacz o przełożeniu około 22 razy złożony z błony bębenkowej płynu w uchu młoteczka i kowadełka - te dwa ostatnie się zużywają w czasie jest to zjawisko nieodwracalne więc słuchaj nie głośno najlepiej).

Więc na wykresach analizuj słuchawki realnie do 10-12k bo do tych 15k to słyszysz potem ledwie. Nie zapominaj że słuchawki mierzą na manekinach (beznadziejny zwyczaj jak dla mnie)- one mają symulator rezonansu kanału uśredniony z rezonansem koło 6k jakoś - więc te podbicia na wykresach co znajdziesz nie znaczą wiele dla równości.

Słuchasz dźwięków naturalnych z reguły gdzie pierwsze harmoniczne mieszczą się  najczęściej do 1000 hz (nie licząc piano) Zwracaj głownie uwagę na zakres do 5000 i na to żeby nie było ostrego podbicia tego piku na wykresach przy 6000 - wtedy dostaniesz podbicie wyższych składowych co da wrażenie nienaturalnej jasności słuchawki i zmniejszy naturalność przekazu (pewne składowe harmoniczne zostaną podbite kosztem innych nie jest to dobre szczególnie dla głosnikowca (chyba że słuchałeś na altusach starych gdzie był z tego co pamiętam wybity ten zakres i kolumny sybillowały łatwo a to nie jest przyjemne zjawisko)

4 godziny temu, LukaszGos napisał:

O ile się orientuję, planar daje też szybkość, prawda? A to pewnie będzie pomocne w scenach walki i na trasach.

Plus tembr, czyli nadzieja na naturalniejsze odwzorowanie metalu, drewna, gruzu i ogólnie „co jest czym”.

 Tak dokładnie tak jest

 

5 godzin temu, LukaszGos napisał:

Ostatnio był wysyp HD650

Dobry pewny dynamik też będzie ok jednak jak już kupujesz to pokusa jest ,,,, sam to wiem,

5 godzin temu, LukaszGos napisał:

Wolałbym chyba nie ograniczać jakości dźwięku na rzecz wygody płynącej z braku przewodu. A skoro tak, to i nie płacić za tę funkcję też jest fajnie. :)

Aptx HD i Ldac to już właściwie starczą całkowicie nie daj się zwariować i pamiętaj że większość tego co piszą na tych audiofilskich forach to urojenia półgłuchych ludzi z zerową wiedzą o fizjologii słuchu i jak skonstruowany jest dźwięk. A piszą powtarzając to co im się wydaje - często mają jakieś wady słuchu z racji wieku i rzeczywiście cos słyszą ale polegać na  takim czymś - no szkoda. Dotyczy to też recenzentów - dlatego to forum jest fajne bo są wykresy (trochę mało jak dla mnie ale ja jestem zbokiem matematyczno fizycznym).

Nie należy bać  się nowości np pozycjonowanie góra dół zależy od mikro ruchów głowy - jak bez żyroskopu to zasymulujesz w słuchawce? no nie da się - myślę że właśnie słuchawki z średniego segmentu z bogactwem elektroniki dadzą lepszą jakość niż pseudoaudiofilskie słuchawki drogie). To co napisałeś oznacza że już się nieco wciągnąłeś w świat recenzji ludzi nietoperzy wszechobecnych na necie odpuść to - wybierz ogólny kierunek kup porządny model słuchawki równy i szybki i nie rezygnuj z bajerów (zawsze je można wyłączyć a np taka opcja że jak ktoś dzwoni to słuchawka się wyłączą albo pozwala odebrać klienta bajer użyteczny bardzo).

5 godzin temu, LukaszGos napisał:

Dzięki, to jest akurat bardzo ważne, bo nie zawsze będę słuchał głośno i nie wiem, na jakie poziomy głośności w ogóle będę mógł sobie z tymi otwartymi pozwolić.

zamknięte bezpieczniejszy wybór więc. 

Aha scyzoryk u mnie oznacza słuchawkę z dużą iloscia dodatkowych funkcji które wydają się zbędne przed zakupem a jak używasz ich codziennie nagle okazuje się że były po prostu niezbędne. Nie piszę tu o tym co lepsze do gier czy do muzyki - reguła jest taka że jak posłuchasz muzyki dobrze to i fajnie pograsz w drugą stronę niekoniecznie.

Powiem Ci że masz trudny wybór ale i prosty zarazem - kupujesz w przedziale gdzie jest największa konkurencja i stosunek jakości do  ceny - prawda jest taka że cięzko tu kupić jakiś wynalazek bo by się na rynku nie utrzymał producent. Jednak jak szukasz czegoś ponad przedział cenowy to ciężko trafić idealnie.

Niska i wysoka półka to właściwie samo zjawisko  tylko z innych przyczyn dominują słuchawki w niskiej maks średnie ale da się słuchać - a czasem po prostu złe. To samo jest w wysokiej dominują słuchawki wybitne albo czasem po prostu złe i to na poziomie tych złych z najniższej półki tylko za np 14 tysięcy jak te CZ1 co tu jest recenzja - wykres mówi jasno ktoś celowo zrypał słuchawkę żeby się wyróżnić i ludzie to łykają bo słyszą różnicę, a że recenzje sa tzw audiofilskie (słuchawka jest specyficzna ale sam bym ją kupił - to czemu jej nie kupisz a słuchasz na jakiejś starej i dobrej?).

Ty masz gorzej - kupisz zawsze dobrze ale juz możesz wybitnie tylko komu tu zaufać - ciężko. Dobra ponarzekałem troszkę i pośmiałem się w sumie sam z siebie też trochę :D .

Osobiście uważam że słuchawki sundara mają szansę być słuchawka wybitną w swojej klasie cenowej bo:

1. Mają super lekka membranę o 80% lżejszą niż seria 400 - czyli jest skok jakości na poziom top - mówię tu o porównywaniu sie do słuchawek kosztujących już pięć cyferek

2. Jest dostępny wykres odpowiedzi impulsowej który to potwierdza (tzn ja go mam i chyba gdzieś wklejałem na forum)

3. Nie są przesadzone w którąś stronę czyli są bezpieczne tonalnie,

4, Mają recenzję z wykresami którą sobie możesz porównać do innych wykresów robionych w recenzjach słuchawek jakie znasz np. i dokończyć analizę samemu się upewniając.

5. Nie ma na nie promocji wielkich obecnie - czyli producent wie co ma w ofercie i że jeszcze jakiś czas będzie w fazie cyklu wzrostowego produktu co oznacza że jest pewny jego jakości,

Musisz pamiętać że dość często okazja cenowa to po prostu urządzenie słabe lub dobre ale obecne wiele lat na rynku - czyli w końcowej fazie życia produktu (znam tylko jedną markę słuchawkową która ma gdzieś teorie marketingowe i robi od lat jeden model i nie upadła).

Dobra trzy kawy plus golenie i parę innych czynności życiowych trwała pisanie tego wywodu - oby ułatwił decyzję. Pora sniadać :)

Link to comment
Share on other sites

Señores. Stwierdziłem, że Tygr za 115 euro z outletu od Beyera, którego do Polski trzeba było sprowadzać przez kraj trzeci, pomijając 60 dni na zwrot w razie problemów, i tak w razie znalezienia lepszych słuchawek albo spóźnionego stwierdzenia, że ta sygnatura to jednak nie to, albo jeszcze coś tam, da się sprzedać bez problemu za jakieś 400 zł, może więcej, tym bardziej, że na Allegro bez mikrofonu nie ma i długo nie będzie (z Archiwum widać, że rok temu poszła sztuka za 300 zł i pół roku temu za 400 — swoją drogą szkoda, że wtedy nie szukałem). Taką stratę przeżyję. Ewentualnie przytuli ktoś z rodziny czy znajomych, więc nie ma stresu, nie zmarnuje się.

Teraz zostaje kwestia, czy oprócz tego kupuję jakiegoś planara — 400SE (mam wystawkę na 535 zł, a o włos przegapiłem na 450), może Devę (da się przytulić za tysia), może Sundarę (to już 1200 niestety)? O Fosteksach i Takstarach złego słowa nie powiem, ale pominąłem je w tej konkurencji.

Pytanko teraz, czy taki Sound Blaster Z, choć na samą impedancję niby wystarczy, nie będzie ograniczał Sundary co do jakości dźwięku, sceny, separacji, rozdzielczości itd.? Innymi słowy, czy kupno Sundary trzeba rozumieć jako wstęp do budowy jakiegoś sensownego toru, żeby było minimum rigczu, nawet jeśli teoretycznie nie trzeba?

Link to comment
Share on other sites

A ja dalej przystaję przy swoim i pisze Sundara. I nie dlatego że coś sugeruje, po prostu pasują do opisu z pierwszego posta. Deva są jaśniejsze od Sundara i bardziej bezpośrednie, potrafią dać po uszach szpilkami.

Nie znam 400SE ale znam 400i. Widziałem porównania i jeżeli 400SE są jeszcze jaśniejsze od 400i to może być problem. Dodatkowo 400i miały problem z holografią. W sensie brzmiały mi tunelowo, mocny Fokus na centrum sceny i dziwnie się rozchodziły na boki. Ale to mi, znajomy które je ma i właśnie u niego słuchałem mówi że nie czuje tego problemu, może to kwestia adaptacji? Nie wiem, dla mnie brzmiały dziwnie. Takstarow nie znam i nie znam SBZ, więc nie wiem jak to z tym zagra.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, LukaszGos napisał:

Tygr za 115 euro z outletu od Beyera,

to słuchawki niskoomowe dynamiki -  łatwe do napędzenia ale przez to impuls dużo gorszy jednak to ich nie przekreśla. Po mojemu jednak polecisz dalej.

2 godziny temu, FreeQ napisał:

Nie znam 400SE ale znam 400i. Widziałem porównania i jeżeli 400SE są jeszcze jaśniejsze od 400i to może być problem.

Panowie w 21 wieku jest coś takiego jak eq - podpowiem w 20 też był. Więc nie pisać audiofilskich bzdetów jaśniejsze ciemniejsze. W słuchawce liczy się jakość przetwornika i tyle. Sundara ma 5 razy lżejszy = potencjał na lepszy dźwięk.

Ja np mam nierówne elektrostaty konstrukcja z lat 90 ale szybsze niż wszystkie słuchawki na tym forum (łącznie z tymi za 30 tysięcy) i z dwa razy większym przetwornikiem - po eq są po prostu lepsze obiektywnie bo taka to konstrukcja (do tego waga superlekka).

14 godzin temu, LukaszGos napisał:

więc nie ma stresu, nie zmarnuje się.

Kupuj z głową - ta decyzja jest sensowna jaka podajesz - idziesz metodą małych kroczków i ograniczania strat - kupujesz pewne słuchawki w dobrej cenie które łatwo potem sprzedać albo nie wstyd dać w prezencie.

Jest ok.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, FreeQ napisał:

A ja dalej przystaję przy swoim i pisze Sundara. I nie dlatego że coś sugeruje, po prostu pasują do opisu z pierwszego posta.

Dziękuję i bardzo doceniam. Zdecydowana i konsekwentna rekomendacja pod konkretny use case to rzecz ogromnie cenna. I rzadka.

7 godzin temu, RLM napisał:

to słuchawki niskoomowe dynamiki -  łatwe do napędzenia ale przez to impuls dużo gorszy jednak to ich nie przekreśla. Po mojemu jednak polecisz dalej.

Dzięki. Też tak myślę, ale myślę, że to mi nie będzie przeszkadzać. Na podobnej zasadzie miałem pobawić się Fidelio za 360 zł z czarnego piątku, ale ograniczyłem liczbę jabłek w tej żonglerce. Może kiedyś Beyer umożliwi zamówienie Tygrów w wersji wysokoohmowej w „Manufaktur”. Ewentualnie kupić 990/600 na dawcę i zrobić moda. Czy też z Tygra zrobić dawcę części do 1990…

7 godzin temu, RLM napisał:

Panowie w 21 wieku jest coś takiego jak eq - podpowiem w 20 też był. Więc nie pisać audiofilskich bzdetów jaśniejsze ciemniejsze. W słuchawce liczy się jakość przetwornika i tyle. Sundara ma 5 razy lżejszy = potencjał na lepszy dźwięk.

Fajnie byłoby, gdyby twórcy tytułów AAA mieli to wszystko świetnie ogarnięte, doprecyzowaną wizję sygnatury, a gracz do tego neutralną słuchawkę ładnie poddającą się equalizacji. Gdy myślałem w tym kierunku, to ciągnęło mnie do 560s, z którego zrezygnowałem w imię lepszej sceny na Tygrach, K702 itd., a fajniejszego brzmienia w segmencie cenowym wyższym o przynajmniej 50%.

7 godzin temu, RLM napisał:

Ja np mam nierówne elektrostaty konstrukcja z lat 90 ale szybsze niż wszystkie słuchawki na tym forum (łącznie z tymi za 30 tysięcy) i z dwa razy większym przetwornikiem - po eq są po prostu lepsze obiektywnie bo taka to konstrukcja (do tego waga superlekka).

To musi być fajna rzecz. Aż sprawdziłem na Allegro i są Micro Seiki MS-2/MP-1 za 1200 zł, tylko sprzedawca z kontrowersyjnymi ocenami, więc pas.

7 godzin temu, RLM napisał:

Kupuj z głową - ta decyzja jest sensowna jaka podajesz - idziesz metodą małych kroczków i ograniczania strat - kupujesz pewne słuchawki w dobrej cenie które łatwo potem sprzedać albo nie wstyd dać w prezencie.

Jest ok.

Dzięki. Myślę, że trzeba też wyrozumiałości dla siebie i trochę marginesu na błąd, trochę luzu po prostu. Bo ze spinania i napinania się, żeby wszystko zrobić na max, bezbłędnie i za pierwszym razem, mierząc od razu wysoko, to jeszcze większe straty wynikają, niepotrzebne wydatki itd. Tak jak z tymi 400SE z outletu za 450 zł, co przegapiłem, a wiadomo, w przypadku Hifimana outlet jest akurat na plus, bo przynajmniej wiadomo, że technik do tego zajrzał, a outlet potem sprzeda się jako używka za dokładnie tyle samo, co gdybym nówkę kupił. Ale z drugiej strony czasem po prostu potrzeba czasu do namysłu. Więc lekcja, żeby przy dobrym dilu — przede wszystkim łatwo „odkręcalnym” (podobnie jak K702 za 350 zł, które przegapiłem wcześniej) — nie opalać się, tylko brać bez żalu, ale też z drugiej strony może nie rozpaczać, że człowiek chwilkę pomyślał, zastanowił się, bo przecież 5–6 słuchawek i tak nie kupię, a nawet gdyby, to nie dam rady sensownie testować naraz.

Może przy Sundarze pociągnę za spust, bo zdecydowanie większą ceny zakupu używki/outletu przecież i tak się odzyska, a różnica to wyjdzie mała kwota za roczne czy dwuletnie używanie. Dopiero się tego uczę, bo co prawda za chwilę czterdziestka stuknie, ale wcześniej nie miałem okazji, bo za bardzo nie było kasy na tego typu wydatki, wszystko szło w czesne i wyjazdy, więc nie było kapitału, żeby nim „grać”, obracać i nauczyć się. To dlatego jestem na podobnym etapie w tych sprawach, co ktoś w pierwszej pracy. ;) W sumie fajnie, bo można się poczuć młodo.

Edit: Właściwie to może w sumie będę miał fajne hobby. Przy kupowaniu <400 zł rzeczy typu Beyery 770/880/990, AKG seria 6–7 czy Senn seria 5, ewentualnie Senki 6 poniżej tysiąca złotych, straty na odprzedaży za pół roku są minimalne, więc można to traktować jak wypożyczenie za grosze. Zawsze to jakiś nowy dźwięk, inne wydanie, pomijając, że w ogóle coś nowego. W sumie czemu nie.

Edited by LukaszGos
Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, LukaszGos napisał:

Fajnie byłoby, gdyby twórcy tytułów AAA mieli to wszystko świetnie ogarnięte, doprecyzowaną wizję sygnatury, a gracz do tego neutralną słuchawkę ładnie poddającą się equalizacji. Gdy myślałem w tym kierunku, to ciągnęło mnie do 560s, z którego zrezygnowałem w imię lepszej sceny na Tygrach, K702 itd., a fajniejszego brzmienia w segmencie cenowym wyższym o przynajmniej 50%

No to fakt - jednak słuchawki są łatwiejsze do eq niz kolumny bo mają relatywnie większy zapas mocy.

Godzinę temu, LukaszGos napisał:

W sumie fajnie, bo można się poczuć młodo.

Hehe fajny wniosek muszę więc sprzedać jakiś sprzęt jednak i puff czasomaszyna leci.

Godzinę temu, LukaszGos napisał:

To musi być fajna rzecz. Aż sprawdziłem na Allegro i są Micro Seiki MS-2/MP-1 za 1200 zł, tylko sprzedawca z kontrowersyjnymi ocenami, więc pas.

Jest - ale temat trudny - ja kupiłem nówki z dożywotnią gwarancją za trochę grubszy hajs - używek się bałem brać. A ESP 950 (jedynie KOSS daje dożywotnią gwarancję na sprzęt) nie ma na rynku u nas. Więc nie polecam lepiej planary jak używki te seiki co prawda mogą zagrać jak złoto albo 1200 w błoto ryzyko za duże.

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, RLM napisał:

Hehe fajny wniosek muszę więc sprzedać jakiś sprzęt jednak i puff czasomaszyna leci.

Może gdybyś zaczął od dołu w jakiejś kategorii sprzętu, której jeszcze nie znasz? Mogłoby być fajnie. :) Ja praktycznie odkrywam życie w niektórych takich obszarach. Ze trzy lata temu kupiłem sobie porządną kartę graficzną i duży monitor, też takie sięgnięcie do czegoś, na co nie mogłem sobie finansowo pozwolić, gdy byłem młodym grajkiem.

***

Jako n00b praktycznie totalny mam jeszcze takie pytanko. Nie na temat, ale nie chcę już spamować nowym wątkiem. Wzmacniacz słuchawkowy na SBZ wyciąga 125 miliwatów. W reckach piszą, że słuchawki do tego mają mieć dużo ohmów i małą efektywność. Coś jak stare studyjne 600 ohmów. Poniżej ok. 200 ohmów mają już podobno być zakłócenia. Część ludzi twierdzi, że tego nie słyszy, no ale cóż, tego akurat może być więcej niż jedna przyczyna. ;) Mam się bać przy Sundarze czy nie za bardzo? Czy od razu zmieniać kartę albo dokupić Atoma (choćby do wyjścia na frontowe głośniki, bo tam zetka ma wyższą rozdzielczość), względnie sprzedać Blastery i kupić coś na USB? Albo podpiąć na USB swoją drogą, ale wpiąć też do optyka na zetce/Titanium? (Przy czym nie wiem, który lepiej — gotowych porównań w necie jest bardzo mało). Może zakanapkować zetkę/titaniuma ;) z G6? Albo może taniej wyjdzie po prostu AE-5/7?

 

Edit: Headphone (33 ohms): 1.3Vrms
Headphone (600 ohms): 2Vrms

— cokolwiek to w praktyce znaczy.

Edited by LukaszGos
Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, LukaszGos napisał:

Jako n00b praktycznie totalny mam jeszcze takie pytanko.

https://pl.creative.com/p/sound-blaster/sound-blaster-z-se

Pisze:

Dostrojone ustawienia wstępne korektora dźwięku słuchawek

Rozszerzyliśmy też listę profili słuchawek o najnowsze modele, takie jak Sennheiser HD 280 Pro, Corsair HS50 i Philips Fidelio X2HR, zapewniając najlepszą jakość dźwięku po ich podłączeniu do karty dźwiękowej Sound Blaster Z SE

fidelio mają 30 om np = powinno działać ok wszystko. Najpierw posłuchać trzeba zawsze i pamiętaj że jakość w słuchawce to:

1/ Jakość słuchawki

2/ eq ustawione pod psychoakustykę (prościej pod izofonę przy preferowanej głośności - czyli jak masz na żywo przekaz koło 90  fonów  https://pl.wikipedia.org/wiki/Izofona a słuchasz na 60 albo mniej fonów i znasz charakterystykę słuchawki to sam widzisz gdzie dodać żeby mieć na niskiej głośności jakość jak na koncercie) 

3/ wzmacniacz aby był wystarczający mocowo i czysty (w sensie niskie thd+n - tu nie widzę na razie wielkich braków więc to do późniejszych ewentualnie rozważań i nie słuchaj nietoperzych uszów tylko sam  sobie oceń)

4/ Kabel - nie wpływa na audio w planarze jednak musi być wygodny bo przecież będziesz w tym siedział :).

 

 

55 minut temu, LukaszGos napisał:

Edit: Headphone (33 ohms): 1.3Vrms
Headphone (600 ohms): 2Vrms

— cokolwiek to w praktyce znaczy.

wolt - czyli jakie napięcie pojawi się  w druciku słuchawki maksymalne - czyli jak mocno się może teoretycznie słuchawka wychylić. przy okazji możesz policzyć sobie moc dla danej wartości ohm. czyli mamy

1,3*1,3/33=0,05121= 51 miliwatów dla 33 ohm

2*2/600=0,006666=6,7 miliwatów - czyli spokojnie wysterują słuchawki 600 omów.

Problem jest inny wzmacniaczyk jest nieco nieliniowy czyli dla słuchawki dynamicznej będzie coś dodawał gdyż wykres impedancji słuchawki przypomina wykres impedancji głośnika dynamicznego tu masz wykres jakiegoś głosnika

file:///D:/Downloads/Techniczna%20karta%20produktu%20-%204-512-c8-25rp.pdf czyli jak zerkniesz to słuchawka dynamiczna może po prostu grać nierówno na takim wzmacniaczu - jednak tego problemu nie ma w słuchawce planarnej - one posiadają wykresy impedancji płaskie jak deska.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...