Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'hifiman'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Audiofanatyk.pl
    • Shop Audiofanatyk.pl
    • Blog and forum Audiofanatyk.pl
  • Dział ogólny
    • Okazje zakupowe, promocje i nowości sklepów partnerskich
    • General discussion
    • Software & drivers
    • Music
    • Audio meets and events
    • Off-topic
  • Discussions about hardware and buying
    • Fankluby
    • Słuchawki
    • DACi, wzmacniacze słuchawkowe i karty dźwiękowe
    • Odtwarzacze przenośne
    • Speakers and other big-sized audio gear
    • Cables, adapters and headphone stands
    • Earpads, acoustic inserts and headphone DIY
    • Operational amplifiers, tubes, converters and electronic DIY
    • Naprawy, usterki i problemy i inny sprzęt audio
  • MuzoStajnia
    • MuzoStajnia - Forum ogólne
    • MuzoStajnia - Offtopic
    • StajniaMuz - Artistico
  • Recenzje
    • Recenzje bloga Audiofanatyk.pl
    • Recenzje użytkowników
  • Ogłoszenia drobne
    • Sprzedam
    • Kupię

Calendars

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Słuchawki


Słuchawki (pozostałe)


IEMy


Sprzęt źródłowy


Wzmacniacze słuchawkowe


Odtwarzacze (DAPy)


Głośniki / kolumny


Wzmacniacze głośnikowe


Okablowanie i zasilanie


Inny sprzęt audio

Found 2 results

  1. Modą zapożyczoną z innego forum robię "tematy fanklubowe" czyli skupiające miłośników określonych typów sprzętów bądź marek. Jeśli chodzi o HiFiMana to przerobiłem większość oferty HiFiMana na dzień dzisiejszy... ale fanem jestem starej serii HE-4, HE-5LE oraz HE-6. Z tymi ostatnimi właśnie zaopatrzonymi w zamszowe pady Audeze zapisuję się do fanklubu =) Jestem leniem, więc zdjęcie zapożyczam z internetu
  2. HIFIMAN ARYA – SZLACHETNE BRZMIENIE Jeszcze raz chciałem podziękować @Corvin74za wypożyczenie Aryi i w ten sposób otrzymania możliwości posłuchania na nich muzyki. Był to mój drugi kontakt z tymi słuchawkami. Wcześniej w marcu miałem przyjemność skorzystać z egzemplarza wypożyczonego ze sklepu. Odebrałem go całościowo pozytywnie, chociaż miałem wrażenie zbyt technicznego charakteru basu, jego zbyt małego wypełnienia, lekkiej suchości oraz odrobinę za mocno rozjaśnionej góry, co było można odczuć przy gramofonie na albumie Haendla, Watermusik (pod Yehudi Menuhinem), gdy skrzypce stawały się zbyt igiełkowe i przez to przy dłuższym odsłuchu męczące, choćby na tle porównywanych bezpośrednio z nimi Sonorousów VIII oraz Finali D8000. Jednak zdaję sobie, że dany egzemplarz nie bywa do końca reprezentatywny względem pozostałych, poza tym warunki sprzętowe niekoniecznie są optymalne dla danych słuchawek oraz są w stanie pokazać ich pełen potencjał i wtedy taka opinia może pozostawać krzywdząca wobec innych modeli z tej samej serii. Dlatego z tym większą przyjemnością zdecydowałem się na wypożyczenie innego egzemplarza, który miał za sobą dużą więcej godzin niż wspomniana testówka wypożyczona przeze mnie za kaucją z salonu. Odpowiednio tym razem się przygotowałem. Zastosowałem we wzmacniaczu cieplejszy komplet lamp, z którymi świetnie spisują się Focale Utopia. Siemensy ECC83, ECC88 z lat 60., których używałem pół roku wcześniej, zastąpiły Tung Sole 12AX7 DOUBLE DIMPLE BENT D-GETTER oraz Dario E188CC. Od strony wykonania słuchawki zrobiły na mnie lepsze wrażenie niż spodziewałem się po opiniach, które bywają często powtarzane. Dominującym jest kolor czarny, w jakim jest metalowy pałąk z opaską, która mogłaby trochę krótsza, żeby muszle z materiałowymi nausznicami były położone trochę wyżej na głowie i nie opadały. Docisk muszli mógłby być odrobinę większy, ale i tak spoczywały na głowie dość stabilnie, nigdy mi nie spadły, chociaż przy szarpnięciu kablem… mogłoby być różnie. W zestawie mamy jeden zakończony jackiem 6,3 mm, ale według mnie warto rozejrzeć się za inną opcją. Przed przystąpienieniem do właściwej części odsłuchu zdecydowałem się na krótkie porównanie kabli, ponieważ oprócz stockowego, otrzymałem również dołączony przez Corvin74 wykonany z posrebrzanej miedzi. Byłem ciekaw, w jakim stopniu Arye są na takie zabiegi czułe i czy w takim wypadku zmiany okażą się korzystne. W porównaniu ze stockiem dźwięk na posrebrzanym kablu odznaczał się większą żywiołowością z bardziej pulsującym, rozdzielczym basem, czystszą średnicą, lepszą dynamiką, detalicznością podkreślaną za sprawą większej ilości sopranów. Medium było bardziej transparentne i lepiej zaznaczała się gradacja planów. W jaśniejszym systemie to zaakcentowanie górnego pasma mogłoby trochę męczyć, podkreślając lekką emfazę na przełomie średnicy i sopranów, czy newralgiczny peaki w wyższej części pasma, ale przy ciepłych lampach wyważenie tonalne neutralno jasnych Aryi było na wspomnianych cieplejszych lampach bardzo dobre, z akceptowalnym akcentowaniem „esek”. Miałem jeszcze okazję porównać z posrebrzanym finalem, srebrnym platerowanym złotem Goldveinem oraz Entrequiem Apollo (na tle innych oferował m.in. największą organiczność przekazu, jak i wolumen źródeł pozornych), na którym ostatecznie dokonałem porównania ze słuchawkami spośród moich, które były do nich najbardziej zbliżone. Wybór padł nieprzypadkowo na posiadające podobną prezencję typu crisp AKG K1000, chociaż towarzyszyły mi również Focale Utopia (podpięte również do Entrequa przez przejściówkę). Odsłuch odbył się w standardowym zestawie, korzystałem ze streamingu przy PC połączonym z DAC215 oraz wzmacniaczem ASL Twin Head MKIII. AKG były podpięte bezpośrednio do końcówki mocy Yamaha M-35. Przystąpmy zatem do sprawdzenia, jak w działaniu sprawują się te słuchawki oraz jaka wizja dźwiękowa przyświecała konstruktorom. BAS Z pewnością przy strojeniu nie zależało im na tym, aby odgrywał dominującą rolę w przekazie, a raczej nie zaburzał całości przekazu, stanowił odpowiedni fundament pod muzyczny spektakl, nie przytłaczając całości przekazu szczególnie przy większych głośnościach. Przez to może bassheadom brakować mocniejszych pomroków oraz otwierania się przed ich uszami wręcz subbasowych czeluści, z mocnym impaktem w agresywniejszych kawałkach i uderzeniem, które nie tylko się dostrzega, ale odczuwa. Schodzi dobrze, lepiej niż w zestawionych bezpośrednio Focalach, a szczególnie AKG, chociaż nie ma on w sobie takiego pazura, zadziorności, dynamiki, szybkości. Jego ilość w moim systemie była zbliżona do tej na francuskich słuchawkach, podana odrobinę bardziej liniowo, czyściej, z nawet odrobinę lepszą rozdzielczością, chociaż był całościowo mniej zagęszczony oraz spokojniejszy. Mimo wszystko sprawił na mnie w obecnej konfiguracji sprzętowej dobre wrażenie i braków nie odczuwałem przechodząc od elektroniki Blissa, Lorna, przez rockowe kawałki Rage Against The Machine, popowe Björk, aż po klasykę orkiestrową Mahlera w wykonaniu Soltiego. Był dla mnie wystarczający, aby móc cieszyć się nimi. ŚREDNICA Miałem względem niej trochę obaw, bo przy pierwszym kontakcie z egzemplarzem wypożyczonym ze sklepu w marcu, na Siemensach, miałem wrażenie lekkiego osuszenia, nie do końca naturalnego tembru źródeł pozornych. Jednak tak było na wspomnianym wcześniej komplecie lamp sterujących od Siemensa oraz innych słuchawkach. Tym razem dźwięk był dużo lepiej zbalansowany, z odpowiednim, neutralnym nasyceniem źródeł pozornych. Fortepian Alicii de Larrocha charakteryzował się bardzo dobrą złożonością harmoniczną, ustępując Utopią, jak i K1000, natomiast w przypadku klarowności słuchawkom z Austrii. W przypadku transjentów, szczególnie we Flamenco, Pepe Romero, odnosiłem wrażenie ich złagodzenia na tle zarówno Focali, jak i AKG. Ponarzekać będą mogły osoby, które lubują się w wokalach oraz instrumentach o pogłębionym brzmieniu, wręcz esencjonalnym, nadającym przekazowi miodopłynności. Arye nie będą raczej dla nich zbyt odpowiednie. Z planarnych sprawdzą się w tej roli, m.in. modele od Audeze lub Rosson Audio Design RAD-0, na których średnica odznaczała się wręcz wybitną plastycznością, ciepłem, a wokale kobiece, szczególnie w jazzie, jak choćby u Laury Fygi, zniewalającą barwą, gęstością, głębią. Tego Hifimany nie zaoferują, chociaż posiadają ciepło i nie dochodzi w ich przypadku do głosu uczucie wyobcowania, jakiego uświadczyłem na ATH-AP2000Ti. W zamian za te niezwykle organiczne cechy Rossonó1) otrzymujemy od Aryi wyraźniejszą artykulację, lepszą nośność przekazu, napowietrzenie oraz większą od nich scenę. Przez lekkie wycofanie średnicy nie wciągały w muzyczny spektakl tak bardzo jak wspomniane planary, jak również kameralniejsze od nich Focale, też wykazujące się lepszym nasyceniem. Dopiero konfrontacja z AKG pokazała, że scena może sięgać jeszcze głębiej, horyzont okazuje się jeszcze szerszy, a sklepienie sceny rozpościera się wyżej. Zasługi w tym można upatrywać m.in. w bardziej strzelistej prezencji sopranów K1000. A jeśli już o tej części pasma mowa… SOPRANY Przejście między nimi, a średnicą nie przebiega na Aryach tak spokojnie, równo, wręcz niezauważalnie, jak między tonami niskimi, a średnimi. W pewnym stopniu następuje ich wypiętrzenie. Można odnieść wrażenie, że osobom odpowiedzialnym za strojenie słuchawek przyświecał cel uczynienia tej części pasma uprzywilejowaną względem pozostałych i nadaniu przekazowi wspaniałego blasku. Takie rozwiązanie jest dosyć ryzykowne, chociaż ma również swoje zalety, o ile walory techniczne wyższego pasma, takie jak odpowiednia rozdzielczość, będą prezentowały wysoką jakość. Na szczęście w Arye kwalifikują się do tej grupy. Soprany miały trójwymiarową postać, której dopełnieniem jest stojąca na wysokim poziomie selektywność. W ten sposób, choć nie są one słuchawkami elektrostatycznymi, potrafią zaprezentować misterność, która żywo przypominała mi doświadczenia z 009 od STAXa. Jednak przy tym potrafiły zachować łagodność, co stało się dla mnie widoczne na tle K1000. The Vieuxtemps Guarneri w rękach Anne Akiko Meyers w Czterech porach roku Vivaldiego były na nich bardziej przenikliwe, a przy crescendach dźwięki dobywające się ze strun pod smyczkiem wznosiły się wyżej, pyszniąc się przy tym bogactwem faktur, ale potrafiąc też trochę zakłóć. Przestrzenie między dźwiękami były na AKG bardziej transparentne, przenosząc w większym stopniu samych artystów niż ich wraz z przestrzenią, w której występowali. Arye ukazały wspomniane skrzypce delikatniej, dźwięki były gładsze, przy górnych rejestrach odrobinę zaokrąglone oraz nie tak energetyczne, nasycone. Zarówno jedna, jak i druga prezencja przypadła mi do gustu, choć za bardziej naturalną uznałbym tą z AKG, natomiast za mającą znamiona lekkiego upiększenia z Hifimanów. Oświetlenie sceny było porównywalne na wspomnianych parach słuchawek, a jedynie bezpośrednio zestawiane z nimi Focale nadawały bardziej koncertowego przyciemnienia. PODSUMOWANIE Muszę stwierdzić, że spotkanie z Aryami okazało się miłą przygodą. Świetnie sprawdzały się przy dłuższych odsłuchach dzięki swojej ergonomii, a zrównoważonemu przekazowi. Nie potrafił mnie porwać w wir muzycznych wydarzeń, jak czynią to AKG, Finale, a także Focale, ale pozwalały skupić się na pięknie muzycznego przekazu. Często bywa tak, że słuchawki charakteryzujące się bardzo dobrymi walorami technicznymi, ale brakuje im muzykalności spajającej przekaz. Jestem na to dość wyczulony i miałem obawy, czy Arye sprostają oczekiwaniom. Okazało się, że pomimo braku czarowania gęstym medium, jak u Rossonów, Hawków, czy niesamowitej soczystej palety barw, wyjętej niczym z Sonorousów X, Denonów D7000, potrafią płynnie spajać poszczególne dźwięki w muzyczny nurt, niesiony ciepłym powietrzem, otulającym przekaz. Co prawda nie posiadały tak wspaniałej holografii jak elektrostaty (także trochę odstawały od K1000), rozdzielczości, ale pomimo tego potrafiły sprawić, że wrażenia po kontakcie z muzyką w ich wykonaniu miałem podobne. Określiłbym to jako pewnego rodzaju rześkość, odświeżenie, poczucia braku zmęczenia, które może pojawić się po angażującym wciągnięciu w muzyczny wir na innych modelach słuchawek. Mam wrażenie, że taki cel przyświecał twórcom tych Aryi i potrafią się w tym spisywać doskonale. Jeśli ktoś poszukuje pełnowymiarowych, otwartych, wygodnych, uniwersalnych, o neutralnym strojeniu z podkreśleniem tonów wysokich, dobrze zbudowanej scenie, posiada odpowiednio mocny wzmacniacz o dobrych parametrach (aby uzyskać porównywalną głośność z Utopiami na 9/10 na nich musiałem prawie zawsze przekraczać na wzmacniaczu godzinę 12/1), cieplejszy tor, powinien brać je pod uwagę przy planach odsłuchowych. Z pewnością ich szlachetne brzmienie, rozwijające swe skrzydła przy wysokiej jakości nagraniach, pokazując między innymi wspaniałą zdolność Hifimanów do oddzielania od dźwięków kruchych, tych jeszcze drobniejszych, wręcz ich "odklejania" od siebie... potrafi zachwycać. Czasami lubię kojarzyć dane słuchawki z utworami, na których wybitnie wypadły. W stosunku do bohaterek powyższego opisu uznałbym utwór Nostalgia Joe'go Hisaishi z wizualizacją, która według mnie oddaje przy okazji bardzo dobrze finezyjność, z jaką obchodzą się te słuchawki z materią muzyczną. Jeszcze raz dziękuję Corvin74 za możliwość ich wypoożyczenia! https://tidal.com/browse/track/131721168 SPECYFIKACJA TECHNICZNA: - Impedancja 35 Ohm - Skuteczność 90dB - Pasmo przenoszenia 8 - 65.000Hz - Przetworniki Magnetostatyczne (wstęgowe) - Konstrukcja otwarta - Wejście słuchawkowe: 3.5mm mini jack - Typ wtyku: 6.3mm duży jack prosty - Waga bez kabla: 404g Cena: 7695 zł

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...