Jump to content

Nehero

Bywalec
  • Content Count

    783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Nehero last won the day on August 17

Nehero had the most liked content!

Community Reputation

204 Excellent

About Nehero

  • Rank
    Bardzo zaawansowany

Posiadany sprzęt

  • Słuchawki
    AQ Nightowl, Fiio FA7+Fiio LC-2.5C
  • Sprzęt źródłowy
    A&K XB10, Chord Mojo, Fiio Q5, Aune S7
  • Głośniki / kolumny
    Edifier R1700BT

Recent Profile Visitors

848 profile views
  1. @rydzem Jak idziesz w takie skrajności, to odczyt ważniejszy. Bo to walkman będzie musiał z karty odczytać muzykę, więc dobrze, żeby odczyt karty go nie ograniczał. Bo zapis, to zapisanie muzyki na karcie, więc tutaj możesz sobie poczekać. Ale odczyt w tym wypadku musi być wystarczający na tyle, aby muzyka Ci się nie zatrzymywała, choć w tym wypadku, to nie wiem jak duży musiałby być plik, aby odczytywanie muzyki nawet przy odczycie 10MB/s miało spowodować zacięcia. Bo takie mp3 na przykład waży parę megabajtów i odczyt 10MB/s to i tak overkill. Przyznam, że chyba lepiej byłoby znaleźć jakiś złoty środek i mieć kartę z zarówno większym zapisem jak i odczytem. Bo zapisać nawet 30 GB przy zapisie 10MB/s to idzie się pociąć, chyba, że jesteś cierpliwy.
  2. Zadał Pan tak ogólne pytanie, że jedynym sposobem jest polecić podręcznik akademicki do fizyki gdzie są wyjaśnione wszelkie prawa związane z prądem elektrycznym i instalacjami. Przyznam, że trochę zdębiałem i nie rozumiem tej prośby. Zresztą samych praw związanych z prądem elektrycznym jest mnóstwo. Całe zagadnienia na fizyce były omawiane przez sporo ponad pół semestru. Nawet gdyby ktoś się tego podjął, to ciężko byłoby tutaj na forum wyjaśnić wszelkie prawa rządzące prądem elektrycznym i wszystkim co z nim związane. Zresztą, żeby to zrobić, trzeba byłoby jeszcze bardzo dobrze znać i co najważniejsze bardzo, ale to bardzo dobrze je rozumieć. A znać, a rozumieć to nie to samo. Jedno to świadomość, że są prawa, które rządzą światem i być świadomym, że świat to nie magia, a mikołaj nie wchodzi przez komin(tak wiem, zapewne zniszczyłem komuś dzieciństwo teraz, trudno czas dorosnąć, świat to nie bajka), a naszym światem i wszechświatem rządzą określone prawa i wszystko działa według ustalonego porządku, który istniał na długo przed powstaniem ludzi, a do tego znać pewien zarys tych praw. A co innego znać i rozumieć każde prawo i umieć je wytłumaczyć czy zastosować. To są dwie różne rzeczy. Jeśli prosi Pan o wyjaśnienie praw, to najprędzej i najlepiej zrobi to zwyczajnie fizyk. Sam może kiedyś znajdę czas, żeby usiąść z książką do fizyki, która leży w szufladzie, ale do tego trzeba mieć czysty umysł i dużo czasu, bo fizyka to nie są proste zagadnienia. Choć moźe czasami prostsze niż nam się wydaje, bo z wielu praw fizyki korzystamy codziennie. I tak jak mawiał doktor od elektrotechniki, dr Jung, człowiek zna prawa fizyki, bo z nich korzysta codziennie, tylko ich zwyczajnie nie rozumie. np. taki skejter, podczas wykonywania różnych trików wykorzystuje dosyć sporo praw fizyki, o których nawet nie ma pojęcia. Czyli człowiek ma zakodowane te prawa w mózgu, bo z nich potrafi korzystać, ale mimo to, ich nie rozumie i nie jest tego świadomy. Tylko człowiek nie jest świadomy tych praw, a mimo to z nich korzysta. Lecz tyczy się to również nie tylko fizyki, ale też chemii. Czasami połowa sukcesu to świadomość tego, że coś istnieje. Jak zapewne jest Pan świadomy, doświadczenia polegają na zebraniu informacji z wielu próbek. W tym przypadku należałoby pomiary wykonać na wielu urządzeniach z różnymi sposobami zasilania, czy umiejscowieniem zasilacza, jak zarówno z różnymi kablami. Bo im więcej zmiennych, tym dokładniejsze wyniki. Po co? Zwykle po to, że sprawia to, iż takie pomiary są dokładniejsze, a jedna próbka o niczym nie świadczy. Inaczej można zarzucić, że ktoś wyciąga wnioski na podstawie jednego pomiaru. Nie mniej pomiary na podstawie jednego kabla i jednego urządzenia raczej nie będą dowodem, a na pewno nie będzie to w 100% wiarygodne, a wyciąganie jakichkolwiek wniosków będzie nierozsądne. A do tego trzeba mieć sprzęt, więc albo dojścia, albo środki. No ale oczywiście mogę się mylić w tej kwestii, bogiem przecież nie jestem.
  3. Nikogo nie uraziłeś, wiara to wiara, ale często zawodzi człowieka. Kupiłeś kabel który zapewne coś tam zmienił. Listwa to de facto też kabel, spełniający inną rolę niż kabel słuchawkowy. Ale kable słuchawkowe są lepsze np. przez użyte lepszej jakości materiały, czy technologie mające niwelować jakieś przebicia, wpływ pola elektrycznego i wszelkich rzeczy, które wywołują inne urządzenia w koło Ciebie. Wystarczy zobaczyć to co napisałem później, że USB przenosi jakieś szumy i trzaski z PC na słuchawki, to samo może robić PC jeśli umieścisz listwę i urządzenia blisko PC, albo w bezpośrednim kontakcie, a może nie być PC, tylko inne urządzenie. Sam kabel zasilający wytwarza jakieś pole elektryczne, umieść inny kabel w polu tego pierwszego kabla i zaczną na siebie oddziaływać. Tu może jest ta magia, bo kabel to nie tylko kabel, ale wszystko co jest z nim związane jak wymienione pole elektryczne, które jest przy przepływie prądu elektrycznego przez ten kabel. Mało wiarygodne? Ustaw świetlówkę pod słupem wysokiego napięcia, lecz mowa tutaj o tych wysokich słupach, niemal wieżach. Świetlówka zacznie świecić mimo tego, że nie jest nigdzie podłączona, a wystarczy, że znajdzie się w polu elektrycznym wytwarzanym przez tą wieże wysokiego napięcia. W domu jest podobnie, na mniejszą skalę ale urządzenia mają wpływ na siebie, jak chociażby głupie USB w PC, które przenosi szumy i trzaski na słuchawki z podzespołów PC. Pamiętam też jak dzwonił telefon,który był przy telewizorze, a w telewizorze czy głośnikach coś piszczało, nie pamiętam już dokładnie, bo to dawno już słyszałem, ale może kojarzycie o co chodzi. To też był kolejny przykład tego, że urządzenia mają na siebie wpływ. Tu nie trzeba wierzyć, bo to jest fakt. Im czulszy sprzęt, tym łatwiej wychwycisz takie niedoskonałości, lub one są tylko ich nie słyszysz, nie odróżniasz w muzyce, lecz po zastosowaniu listw czy kondycjonerów i kabli, może się okazać, że jest lepiej. Ja to tak widzę. I tak może być, imho same urządzenia audio mogą mieć na siebie negatywny wpływ, jak postawisz wzmacniacz koło przetwornika, może ale nie musi. To ma wiele czynników. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sprawdzić na własnych uszach to wszystko, lecz najpierw trzeba mieć lepszy sprzęt. Bo na Chordzie Mojo to nie ma czego sprawdzać, może poza jakimś filtrem USB, który wyeliminuje szumy z PC, bo zasilanie i tak bateryjne. Bo tu nie będzie różnic w samym PC czy lapku, może jedyna różnica to karta dźwiękowa. Jak pisałem, u mnie PC po USB przenosi szumy na Mojo, po optyku jest głucha cisza. Bo optyk sam w sobie nie reaguje na żadne zniekształcenia, bo de facto to światło i nie jest to kabel na przykład miedziany. Stąd brak szumu po optyku.
  4. Czyli wykosztowałeś się na voodoo kable, które podobnież nie grają, bo przecież to tylko kabel, ale listwa to już co innego. Trochę nie logiczne ale okej. Zresztą jak się mówi, prąd jest niczym krew, jeśli krew jest zanieczyszczona/skażona, to cały organizm będzie skażony, bo krew w organizmie jest wszędzie. Z prądem jest podobnie, aż do samych słuchawek, bo to dopiero głośniki przetwarzają ten prąd na falę akustyczną. Tu nie ma voodoo czy nie voodoo, to jest fizyka, jeśli ktoś chce się kłócić, to ma pole do popisu i może to udowadniać metodami fizycznymi. Cały wszechświat da się zapisać za pomocą wzorów fizycznych. Każde zjawisko opisujemy za pomocą równań. Dźwięk tym bardziej. Nawet głupią gitarę da się zapisać za pomocą równań i pokzać za pomocą tych równań każdą strunę gitary, jak to kiedyś pokazał nam doktor od fizyki, jak to fajnie można opisać każdą strunę równaniami i pokazać dzięki nim, że w pewnych ułożeniach strun możemy uzyskać identyczny dźwięk. To proszę mi tu nie wciskać, że prąd i listwy, kable, słupy i inne pierdoły to voodoo. Bo inaczej wracamy do średniowiecza, gdzie 90% społeczeństwa na świecie była totalną ciemnotą i wierzyła w to co im mówiono. Za przeproszeniem nawet czyjeś pierdnięcie da się opisać równaniami, tylko trzeba dorzucić tu jeszcze chemię, bo to gaz, więc podstawowa fizyka nie opisze gazu. Prąd to fizyka, opisuje się go poprzez wielkości fizyczne. Nie ma tutaj żadnej magii. Jeśli ktoś przyrównuje prąd i wszelkie rzeczy z nim związane, w tym kable i inne pierdoły do magii, to ja przepraszam, ale to nie w tym świecie. Co innego tego nie słyszeć, ale zarzucanie z góry, że coś takiego nie istnieje jak to wiele osób robi, to czyste zaciemnienie umysłu, tak zwane klapki na oczy na rzeczy, których jeszcze nie poznaliśmy. Sam nie miałem okazji słyszeć wpływu kabli, bo na Chord Mojo to ciężko powiedzieć, aby miało to jakieś wymierne efekty. Ale to nie oznacza, że tego nie ma. Zresztą sam sprzęt musi być czulszy na takie rzeczy, pamiętam nawet, że słuchawki AKG K240 były mało podatne na zmiany w samych DAC/AMP i różnica między A&K XB10 a Chord Mojo była żadna, a NO bardzo ładnie reagują na zmiany w torze. Nawet zmiana kabla dała zmiany i to słychać, inną kwestią jest to, że nie chce mi się przepinać kabli, a nie mam takiej pamięci, a może też jeszcze nie mam doświadczenia w takim porównywaniu. Ale zmianę było słychać. Nawet jak przez parę dni słuchałem na fabrycznym kablu z S7 po SE, a potem przyszedł przerobiony kabel na srebrze i słuchałem po BAL, różnice było słychać gołym uchem, że inaczej to grało. Po USB w komputerze nie mogę słuchać, bo oczywiście mam przebicia i mimo, że cicho to słychać szumy i trzaski, choć kiedyś też słuchałem przez USB i nie było tego, ale teraz komputer jest na podłodze. Albo komputerowi odbiło, albo podłoga coś zmieniła, lecz pamiętam jak z Mojo słuchałem po USB i było okej, a teraz szumy. Dziwne Trzeba też brać pod uwagę, że listwy, kondycjonery itp, mają sens przy lepszym sprzęcie. Dla takiego grajka za 1k zł, to poza tym, że mijja się to z celem cenowo, to raczej nie będzie aż takich korzyści, bo to i tak od słuchawek ostatecznie zależy. Wiadomo też, że najprędzej te różnice usłyszymy na słuchawkach jaśniejszych, analitycznych i na całym systemie które pozwolą nawet chodzącą obok muchę usłyszeć niż na zamulających ciemnych słuchawkach, którym jest obojętnie co im podamy.
  5. Powodzenia życzę, jak będziesz miał dom koło transformatorów i Ci zagłuszą dźwięk z słuchawek czy kolumn. Ale co kto woli
  6. Ale to audiofile z Japoni, tam ludzie mam wrażenie lubią doprowadzać rzeczy do perfekcji, zreszta jak ktoś ma system audio wart kilkset tysięcy dolarów, to te nawet 40k $ na słup niewiele zmienia. Choć zostałoby sprawdzić jak taki prywatny słup wpływa na koňowy efekt w porównaniu do listw, albo czy połączenie słupa i listw potęguje jakoś efekt. Tak to taka listwa wiadome, że lepsza bo tańsza.
  7. Ewentualnie jak w Japonii, postawienie audiofilskiego słupa elektrycznego do którego nikt inny nie będzie podłączony. I będzie to nasz prywatny prąd. Jak czytałem koszt takiego słupa to od 10k $ do 40k $ o ile nic nie pomyliłem. https://www.antyradio.pl/Technologia/Duperele/Japonczycy-maja-audiofilskie-slupy-energetyczne-10344 Napewno jest to zwieńczenie systemu audio z najwyższej półki a i pewnie każdego niezależnie od ceny.
  8. Źródłami prądu stałego są baterie i akumulatory. Urządzenia takie noszą wspólną nazwę ogniw. Zachodzą w nich przemiany chemiczne, które pozwalają na wytworzenie prądu pozwalającego na zasilanie urządzeń o niewielkiej mocy. Trudno przesyłać prąd stały na duże odległości. Dlatego napięcie w gniazdkach jest źródłem prądu przemiennego. Taki prąd można przesyłać na znaczne odległości i zasilać w ten sposób urządzenia o dużej mocy. https://epodreczniki.pl/a/urzadzenia-elektryczne/D1Cf5Om2x Z tego wynika, że urządzenia na prąd stały to urządzenia potrzebujące niewielkiego napięcia czyli zasilane bateryjnie, akumulatorowo, czy też gdzie indziej wyczytałem, że zasilaczami, co akurat ma sens, bo taki monitor ciągnie z zasilacza dającym mniejsze napięcie, tak samo jak laptop czy komputer PC, czy też telefon komórkowy. Lodówka, pralka i podobne urządzenia potrzebują ogromnej ilości mocy więc ciągną bezpośrednio z gniazdka więc jeśli idąc tym tokiem myślenia to ciągnie pełne ~230 V z gniazdka gdzie jest prąd przemienny. Czyli lodówka czy pralka musi być urządzeniem na prąd przemienny. O ile wszystko dobrze rozumuję. "Prąd przemienny jest najbardziej powszechnym rodzajem prądu, z którym każdy człowiek ma styczność na co dzień. Najprostszym przykładem są jednofazowe gniazda elektryczne, które występują niemal w każdym budynku do którego doprowadzone jest zasilanie. „Dopływa” do nich właśnie prąd przemienny o stałych parametrach sieci (U = 230V, f=50Hz). Co za tym idzie, większość powszechnych odbiorników elektrycznych zasilanych jest tym typem prądu. Od telewizora w salonie po lodówkę w kuchni, każde z tych urządzeń korzysta z tego rodzaju energii." https://fizyka.uniedu.pl/prad-przemienny/ Tu jeszcze znalazłem jasne wytłumaczenie.
  9. Nehero

    Primephonic

    Znaczy nie wiem może czy odpiąć kartę, ale napewno trzeba anulować subskrypcję. Tak się może wyrażę. Co prawda karty nie mam, ale kupowałem okresy próbne przez płatności w sklepie Apple i podpiętym kontem Play. Wystarczyło rozpocząć subskrypcję (trial), potem można było przestać subskrypcji. I nie subskrybowałem już usługi, ale to co zakupiłem czy to za pieniądze, czy trial, zostawało ze mną do końca okresu za który zapłaciłem, a kolejnej opłaty nie pobierze, bo anulowałem subskrypcję i to w sumie niezależnie czy korzystasz z karty czy płacisz przez abonament komórkowy. Ale kartę analogicznie napewno można odpiąć, to co zakupiłeś jest Twoje. A karta jest w sumie potrzebna tylko do weryfikacji, aby nie było nadużyć próbnych okresów. Dzięki zacząłem subskrypcję i wypróbuję przez ten miesiąc z czym to się je.
  10. Czyli listwy jednak też grają jak można zrozumieć po bardzo dobrym dźwięku?
  11. Nehero

    Primephonic

    @Voiteck okej dzięki samego roona też wybróbuje co to jest, bo wiele razy w recenzjach się przewija. Tu wystarczy odpiąć kartę od razu po zaczęciu okresu próbnego. Okres próbny i tak zostanie.
  12. Nehero

    Primephonic

    Na Tidalu trochę tego jest, ale trzeba wiedzieć czego szukać, sporo jest napewno współczesnej muzyki. Np. na Primephonic jest sekcja z najbardziej znanymi utworami, na tidalu trzeba ręcznie wyszukiwać, a nie ukrywam, że przygodę z muzyką poważną, zaczyna się najczęściej od najbardziej znanych utworów, często też przyjemnych i wciągających. Niestety w muzyce poważnej tak jak w każdej, nie da się polubić wszystkiego, są utwory fajne, ciekawe do słuchania i są też utwory nudnawe, a muzyka poważna mimo, że wyższych lotów to nadal jest to muzyka i ma prawo nam się coś nie podobać. Nie mniej faktycznie na primephonic jest tego ogrom, samych albumów chyba jest tyle, że nigdy się nie sprawdzi wszystkich. Na start polecam utwór: Piazzolla: Psicosis Piercarlo Sacco & Andrea Dieci, boże takiego utworu dawno nie słyszałem. oraz album: The Ernst Haefliger Edition - choć po niemiecku i praktycznie nic nie rozumiem, to słucha się bardzo przyjemnie, no ale niestety rozumiem może 0,01% słów Jedynie teraz brakuje lepszych słuchawek, na Nightowl jest dobrze, ale brakuje trochę tej sceny i detalu, a głównie detalu. Ale że 60 dni na primephonic czy na Roon?
  13. Nehero

    Primephonic

    kolejny plus o którym zapomniałem to 14 dni testowania bez podpinania karty, a to rzadko się zdarza.
  14. Odczyt i zapis jest tak samo ważny.
  15. To od Ciebie zależy czy potrzebujesz dodatkowej pojemności. Wystarczy przeliczyć z systemu dziesiątkowego (producenci podają pojemność dysków) na dwójkowy (bios). Czyli pojemność pomnóż przez 1000x1000x1000 i podziel przez 1024/1024/1024.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...