Jump to content

Nehero

Bywalec
  • Content Count

    504
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Nehero last won the day on April 11

Nehero had the most liked content!

Community Reputation

99 Good

About Nehero

  • Rank
    Bardzo zaawansowany

Posiadany sprzęt

  • Słuchawki
    AQ Nightowl, Fiio FA7+Fiio LC-2.5C
  • Sprzęt źródłowy
    A&K XB10, Chord Mojo, Fiio Q5
  • Głośniki / kolumny
    Edifier R1700BT

Recent Profile Visitors

698 profile views
  1. Dosyć podobna sytuacja co II wojna światowa i obozy zagłady, tylko w wydaniu przyszłościowym i z innego powodu, bo jak z opisu czytam, to jest duże podobieństwo właśnie do niektórych sytuacji z II wojny światowej. Sądzę również, że nie tyle taki świat jest coraz bliżej, a już się to dzieje. Organizacji rasistowskich czy podobnych nie brakuje, slumsy już są przejawem upadku społeczeństwa na tych terenach. Wolność? Tylko z pozoru, "niby wolność, ale ..." i to " ale " świadczy o tym, że jest ale nie do końca. Technologia, która zmienia świat na stałe. Cała idea buntu maszyn? Może nie w takiej wersji jak w filmach, ale wystarczy utrata energii elektrycznej, i wszystko się posypie, bo większość nie umie bez tego żyć, nie ze swojej winy tylko takie czasy. Ale dajmy urządzeniom inteligencje i samo-uczenie się i udoskonalanie, to wystarczy żeby coś nawaliło i katastrofa na skale globalną gotowa. Postęp technologiczny idzie w takim tempie, że ludzie nie potrafią nadążyć nad zapanowaniem nad nowymi rzeczami. Klęska ekologiczna? Cały czas dążymy do niej, z jednej strony psujemy cały ekosystem i planetę, z drugiej strony próbujemy naprawić, lecz sądzę, że ludzie nie mają takiej wiedzy i mocy, że naprawić to co zniszczyli. Jedynie Ziemia sama mogłaby naprawić to, ale ludzie musieliby z niej zniknąć na setki, tysiące lat i możliwe, że po takim czasie ujrzelibyśmy Ziemię z dawnych czasów, bujna roślinność, duża różnorodność gatunków zwierząt i tak dalej. Teraz wystarczyłoby zadać pytanie, jaki był sens tego, aby Ziemia i ludzie powstali podczas wielkiego wybuchu, jaki jest cel egzystencji ludzi, bo na ten moment to tylko totalna destrukcja i anihilacja wszystkiego dookoła. A może to jest jeszcze większa machina niż się nam wydaje. Bo teraz kolejne pytanie jesteśmy my sobie teraz tutaj, kiedyś dawno dawno temu był wielki wybuch, a co było jeszcze przedtem? Gdzie jest ten punkt 0 jak 0 stopni kelwina czyli najniższa możliwa temperatura istniejąca , gdzie był początek początków wszystkiego. Ale świat działa tak, że nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój ustalony porządek, a sam wszechświat został nadzwyczajnie uformowany tak, aby wszystko miało ręce i nogi. DZIWNY JEST TEN ŚWIAT
  2. Przepraszam, że tak tutaj piszę Ci w tym temacie, jednak sam wymieniałem kabel do AQ NO i możliwe, że może coś podpowiem. Jeśli potrzebujesz dłuższego kabla, to może warto zainteresować się przedłużaczem, który możesz nabyć u audiofanatyka ze sklepu? Jeśli takie rozwiązanie nie przeszkadza, to możliwe, że będzie to prostsze rozwiązanie o ile tylko chodzi o długość kabla. Bo sam kabel do AQ jest specyficzny, gniazda są głębiej osadzone przez co trzeba tam stosować odpowiednie wtyki. Gdyby nie to, to zamienników kabli byłoby o wiele więcej. A sam wymieniałem kabel do AQ i szukałem i znalazłem jeden kabel do AQ, niestety piekielnie drogi, prawie drugie tyle co słuchawki i tyle, więcej nie widziałem. Stąd wiem, że najprościej jeśli potrzeba większej długości to albo przedłużacz, albo zamówić sobie takowy u osób, które same wykonują na zamówienie taki kabel.
  3. Nehero

    Muzyczne Zakupy

    @Hir0 czyli mówisz o zasilaniu bateryjnym, czy jeszcze o czymś innym?
  4. Nehero

    Muzyczne Zakupy

    A Ty się dziwisz? Prąd od elektrowni musi sporą drogę przebyć, po drodze musi być przerabiany na mniejsze napięcia, powstaje sporo strat energii po drodze, więc nie dziwne, że prąd jest potem jaki jest, do większości urządzeń spoko, ale nie bez powodu są te wszystkie listwy zasilające, kondycjonery, bla, bla, bla i mnóstwo innych urządzeń, które w jakiś sposób starają się naprostować prąd do najlepszego możliwego poziomu. I stąd kiedyś czytałem, że jakiś Japończyk nie wiem jak ale kupił, zamówił, nie wiem specjalną linię ze specjalnym prądem. Mniemam, że o wiele lepszy prąd niż ten serwowany masowo dla wszystkich. I to nie jest żadne voodoo jak część osób może myśleć, nie mówię, że tutaj tacy są, ale ogólnie. Nie trzeba wierzyć w voodoo czy potwora spaghetti, aby faktem było to, że im lepszy prąd tym urządzenia(wszystkie) elektryczne pracują lepiej. Tyle, że w większości urządzeń to i tak nie wiele to zmienia jak sądzę. Ale w audio dochodzi do tego, że my tak na prawdę to słuchamy w pewnym sensie tego prądu, który zasila czy to DAC czy wzmacniacz a dalej słuchawki czyli przetworniki i prąd jest kiepskiej jakości, to musi się to odbić dalej na wszystkim. A przetworniki tudzież dalej nazywane to słuchawkami to nic innego jak przetworniki elektroakustyczne, które zamieniają energie elektryczną na falę akustyczną, choć wiadomo nie odbywa się to bezpośrednio, a pomiędzy tym dzieje się cała magia. Więc jeśli prąd jest kiepskiej jakości, niesie ze sobą zakłócenia i jest daleki od prawie ideału, to ciężko oczekiwać, że ten prąd zamieniony potem na falę akustyczną po jeszcze kawałku drogi przez całą elektronikę, aż w końcu dotrze do przetwornika i nim poruszy, to trudno, żeby również ten dźwięk wydobywający się z przetwornika był idealnej jakości. Ja to tak widzę i tak rozumiem. Ja tu nie widzę żadnego voodoo, czarnej magii czy cudów, tylko i wyłącznie czysta fizyka i zdanie, że przyczyna rodzi skutek, a w tym przypadku przyczyna to może być kiepskiej jakości prąd dostarczany do naszych gniazdek, a skutkiem tego jest gorsza praca urządzeń, które nie dostają prądu o odpowiednich parametrach, przez co dalej skutkiem jest gorsza praca lub w ekstremalnych przypadkach nieprawidłowa praca lub nawet awarie czy uszkodzenia, chociaż nie wiem co by się musiało dziać z prądem, żeby doszło do ekstremalnych przypadków pomijając czynniki zewnętrzne typu burza. @Corvin74 Więc to pokazuje, że to nie tylko voodoo jak część osób może myśleć, tylko faktycznie jest coś na rzeczy, że słyszymy prąd, tudzież kable.
  5. Nehero

    Deezer HiFi

    Słuchawki to słuchawki, różnice są słyszalne gołym uchem. A kable poza skrajnościami, to jak dla mnie modyfikacja brzemienia i ciężko stwierdzić, że ten lepszy, a ten gorszy niezależnie od gustów. Zresztą jak zawsze rozchodzi się o gusta. Jeśli kabel A kosztujący 1.000 zł lepiej pasuje tonalnie do słuchawek B kosztujących 10.000 zł niż kabel B kosztujący 5.000 zł, który wpływa npm negatywnie na scenę czy inne aspekty brzmienia, to siłą rzeczy wygrają tu gusta. I chyba gusta są przyczyną, że w ślepym teście mogą wyjść dziwne sytuacje typu słuchawki za 4.000 bardziej nam się podobają niz słuchawki za 20.000 zł. Bo jeśli te pierwsze trafią w nasze gusta, a te drugie mijają się z nimi o 180 stopni, to nawet wyższa cena i teoretyczna ogólna lepszość słuchawek tego nie zmienią. A zresztą jak zwykle zbliża się n-ty koniec świata, trzeba iść się wyszaleć i wydać ostatnie pieniądze n-ty raz
  6. Zależy jaka to przyszłość ten Aune T1. Bo jeśli miesiąc czy dwa, to chyba lepiej wziąć wersje 600. Było wiele sporów o to, która wersja gra lepiej i podobnież ta 600 Ohm. Gdzie się nie przeczyta, to czyta się o wyższości wersji 600 Ohm jednak, aby wydobyć pełnie możliwości, potrzeba również mocniejszego wzmacniacza. Ale to jak zwykle bywa, trzeba by przetestować to na własnych uszach. A jeśli to odległa przyszłość z T1, to chyba nie ma co się szczypać. Wszystko zależy kiedy planujesz zakup T1 Na pewno cena, Dragon Tail jest sztywny i mało komfortowy w użytku. Chociaż telefon plus powpinane milion rzeczy w telefon samo w sobie sprawia, że o komforcie można zapomnieć. Ale jeśli musiałbyś wydawać pieniądze na Dragon Tail z bólem serca i przez resztę miesiąca jeść zupki chińskie i mieszkać w kartonie pod mostem, to nie warto. Jeśli nie żałujesz gotówki to sam Dragon jest okej, dobrze wykonany i nie ma uczucia, że zaraz się rozleci.Porządny kawałek przejściówki. Ale różnic w jakości brzmienia aż tak bym się nie doszukiwał. Mam wrażenie, że kable USB są najmniej podatne na zmiany i dopiero !! MOŻE !!konstrukcje jak ifi gemini z rozdzielonym kablem od sygnału i zasilania może mieć jakieś znaczenie. Ale w niskim budżecie to i tak większego znaczenia nie będzie miało oczywiście bez popadania w skrajności typu chińska przejściówka za 10gr.
  7. @-=krystian=- dzięki jednak marne szanse więc nie robie sobie nadziei, może się uda, może nie. Jednak to cały świat kontra parę egzemplarzy.
  8. Nehero

    Deezer HiFi

    @Juniores W jakim sensie zaskoczyć?
  9. Nehero

    Deezer HiFi

    @NuYam Rozumiem teraz to ma sens jak doszlifowałeś wszystko. Ja USB nie lubię, chociaż bardziej nie lubię sterowników Windowsa, niż samo USB. Możliwe, że ten Matrix X-Hi odgrywa dużą rolę, omijając zintegrowane USB z płytą główną, zintegrowane sterowniki USB, a wszystko idzie bezpośrednio z PCI-E, które jest jakby nie spojrzeć najbardziej niezależne. A testowałeś jak ma się połączenie poprzez Optyka do USB w takim połączeniu jak wymieniłeś?
  10. Nehero

    Deezer HiFi

    @NuYam Na początku tez Deezer wydawał mi się przymulony i taki gładszy, jednak wyłączyłem wyrównanie głośności i wtedy różnic między Tidal a Deezer nie słyszę. Ja się spotkałem z takimi opiniami, że Tidal jest bardziej ostry, a Spotify czy Deezer ma bardziej organiczny przyjemniejszy dźwięk. A na jakich utworach ewidentnie słyszałeś różnice? Nie słyszałem różnicy jak na 5 utworów, teraz posłuchałem na obu Xandria - Nightfall i Tidal jakby głośniejszy, mimo identycznych ustawień. A np. jak pobrałem pliki DSD z 2L to przyznam, że tam dźwięk był krystalicznie czysty, słyszalny każdy szmer czy szept, stuknięcie puknięcie, przesunięcie, skrzypnięcie. Nie wiem czy to już zasługa np. pliku DSD czy bardzo dobrej realizacji samego nagrania czy tego, że była to muzyka poważna, chociaż to ostatnie nie, bo na Tidalu wiele znajdywałem utworów muzyki poważnej, której jakość oscylowała na niskim poziomie, na pewno daleko im było do krystalicznego dźwięku niczym jezioro w którym widać dno. A co rozumiesz poprzez ograniczenie?
  11. Już widzę jak rzesze zapalonych graczy zrezygnuje ze swoich audiofilskich plastikowych słuchaweczek z wodotryskami na rzecz dobrej jakości słuchawek. Nie mniej dobry krok ze strony Audeze, że wkracza w rejony gamingu, może u nas się nie przyjmie, lecz za granicą to co innego. Zapisałem się, ale szansa mała na wygraną, ale jakiś mały procent jest na wygranie audiofilskich słuchawek gamingowych z dedykowanym mikrofonem .
  12. Nehero

    Deezer HiFi

    Przesłuchując kilka utworów i na Tidal HiFi i na Deezer Hifi nie słyszę różnicy. A nawet więcej jeden utwór miałem na Deezerze chyba w Hifi, bo to też nie pokazuje tak jak w Tidalu kiedy jest utwór Hif,i a kiedy nie, a w Tidalu miałem go NIE w Hifi i też różnic nie było Ale tutaj przydałby się ślepy test, druga osoba i wzorzec plikowy, czyli jakiś wysokiej jakości pewniak z dobrego źródła i z nim porównywać. Sprawdzane na PC -> (OPT)Chord Mojo [line out] -> [line in] Fiio Q5 -> kabel 8 żyłowy srebro JD -> AQ Nightowl Głuchy nie jestem bo słyszę różnice między Mojo a Fiio Q5, a również między Mojo, Fiio Q5, a combo Mojo i Q5, jak również między Nightowl i Fiio FA7, jak również różnice między Fiio Q5 po BT i USB. A między Tidal Hifi i Deezer Hifi no przykładzie 5 utworów nie było różnicy. Ale trzeba pamiętać, że tutaj znaczenie ma jakość nagrania w studiu, niejednokrotnie słyszałem utwory na Tidalu w niby wysokiej jakości, a brzmiały jak najgorsze oskórowane MP3. Jak najszybciej klikałem następny utwór by uszy nie krwawiły. Nie twierdzę, że różnic nie może być jednak gdyby były, to byłyby równie dobrze słyszalne jak różnice między sprzętem. A najczęściej może się to sprowadzać do niewielkich zmian, lub ewentualnie posiadać już sprzęt wyłapujący najmniejszy śmieć w utworze. PS Różnice między 128 a 320 słyszę, bo kiedyś robiłem test i nawet głuchy by usłyszał. Jedyna opcja to druga osoba, która zrobi nam ślepy test i wtedy na 100% będzie można powiedzieć czy są różnice czy nie. Jednak na plus deezera idzie kwestia FLOW czyli coś co sprawia, jak nie wiem czego chce słuchać, to włączam flow i już wiem. A na tidalu i tak trzeba ręcznie szukać, a tryb radia i tak kręci się wokół artysty z którego wybraliśmy radio. A no i Deezer ma Rammstein'a, a Tidal nie . Robił ktoś jeszcze jakieś testy słuchowe między tymi dwoma serwisami?
  13. @LoCzekk No to kupię kabel od HAMA, miejmy nadzieję, że zadziała i się sprawdzi, a jak nie to zwrot 45 dniowy z klubu Media Markt Ja optyczny zakupiłem rok temu EagleCable Deluxe Opto, wersja z nakładką do optycznego jacka 3,5mm i w sumie nie ma się do czego przyczepić. @LoCzekk Czy ten kabel wspiera OTG? Bo teraz jak tak popatrzyłem na niego, to jest napisane do ładowania i synchronizacji. A problem z Fiio Q5 jest taki, że przy zwykłym kablu jak podłączam go do telefonu, to pomija swoją baterię i zżera baterię telefonu i to wcale nie mało bo łącznie od 1000 mAh do 2000 mAh według programu Ampere. Bo fiio Q5 niby ma oddzielny port do ładowania i przesyłania danych, jednak przez port przesyłu danych również da się go ładować. I czytałem właśnie kiedyś komentarz kogoś, kto konsultował się z supportem fiio i dostał informacje, że musi być to kabel OTG bez funkcji ładowania.
  14. @LoCzekk Dzięki, a jak z jakością tych kabli? Bo z marką HAMA nie miałem styczności jeszcze.
  15. Witajcie kochani w ten pogodny dzień, słońce sobie świeci, muzyka gra, yerba się parzy, więc czego chcieć więcej A no kabelka Stałem się posiadaczem najnowszego iPada Pro 11", który ma zmienione gniazdo z Lighting na USB - C. Chciałbym go łączyć czy to Mojo czy to z Fiio Q5. Pisałem do supportu fiio, którym jest obecnie Mp3Store z pytaniem czy jest możliwość sparowania Q5 z nowymi iPadami szczególnie, że Fiio ma certyfikaty Apple odnośnie kompatybilności. Dostałem odpowiedź, że wystarczy mi kabel USB OTG Fiio CL06, który ma wtyk USB C z jednej strony i wtyk micro USB z drugiej. Jedyny mankament tego to długość kabla wynosząca 6cm, ponieważ jest on przewidziany jako typowo mobilny kabel do połączenia z telefonami czy DAP-ami podczas wędrówki przez miasto. Dlatego piszę z pytaniem czy znacie jakiś odpowiednik takiego kabla USB OTG jak Fiio CL06: https://mp3store.pl/article/2418-fiio-cl06.6953175730330.2018150982390142626.html który będzie dłuższy niż 6 cm, optymalna długość byłaby 50 cm, aby zarówno na biurku się nie plątał, a w łóżku można było sensownie sobie rozłożyć i wzmacniacz i ipada, bo przy 6 cm kablu, to Fiio Q5 raczej będzie zwisać z iPada.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...