Jump to content

Rhonek

Użytkownik
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Rhonek

  1. Na koniec podsumowanie sytuacji. Chcąc słuchać plików MQA z tidala master na telefonie z android trzeba - w przypadku telefonu Xiaomi mi note 10 lite - zakupić ze sklepu google play aplikację USB Audio Player Pro za 36,99 zł oraz dodatkowo wtyczkę o nazwie MQA Studio Master..., do której zakupu sama UAPP sama zaprosi. Jak napisał maciej78 - taki haczyk i rzeczywiście tak jest, bo nie sposób dowiedzieć się przed instalacją aplikacji UAPP, że trzeba dodatkowo coś jeszcze kupić. W sumie więc należy zainwestować 55,98 zł. Takie rozwiązanie umożliwia odtwarzanie plików MQA na Audioquest Dragonfly Cobalt.

    Dziękuję wszystkim za pomoc w rozwiązaniu. 

    • Like 1
  2. 1 minutę temu, Nehero napisał:

    Tylko o ile sie nic nie zmieniło to MQA  w UAPP jest dodatkowo płatne.

    No tak - UAPP woła podczas odtwarzania plików MQA o zakup dodatkowej aplikacji za 18,99 zł jak pisałem wcześniej. Mnie to o tyle dziwi, że w google play nie znalazłem aplikacji o nazwie jaką wyświetla UAPP, a samo google odsyła właśnie do UAPP, którą zakupiłem, więc google wyświetla jednocześnie u mnie komunikat, że "zakupiono" ... Poza tym z uzyskanych na innych formach wskazówek, nikt nie wspominał o konieczności zakupu dwóch aplikacji, a jedynie UAPP. A tak nawiasem mówiąc, to po "ostrzeżeniu" Maciej78 zastanawiam się nad sensem instalacji tej dodatkowej apki, skoro jest niestabilna. Ciekawe czy różnica w odsłuchu plików MQA jest w ogóle słyszalna w kontekście odtwarzania z częstotliwością 96 kHz, bo u mnie bez tej apiki z taką najwyższą mam możliwość odtwarzania plików MQA?

  3. 49 minut temu, maciej78 napisał:

    program UAPP sam w sobie nie rozkodowywuje kodeka MQA (taki haczyk). dopiero po zainstalowanie rzeczonej wtyczki (18.99 pln) program rozkoduje pliki z formatu master. jezeli wszystko poprawnie działa to przy odtwarzaniu plików poprzez UAPP w formacie master przy ikonce MQA zapala sie zielona kropeczka

     

    dodam, że u mnie bardzo często działa to mocno niestabilnie, tzn trzeba odpalac ten sam plik kilka razy, żeby program zaskoczył i odtworzył dany plik z wykorzystaniem kodeka MQA

    Dzięki wielkie Maciej78 za podzielenie się tym doświadczeniem. Zatem wszystko jasne: kolejna apka i do tego niestabilna... PS. Na jakim telefonie masz instalkę oraz na której wersji android?

  4. Godzinę temu, Palpatine napisał:

    W pierwszej kolejności sprawdź czy MQA jest poprawnie odtwarzane tylko przez aplikacje Tidal bez UAPP. Dla pewności sprawdziłbym to na PC i telefonie.

    Na moim latopie wszystko działa poprawnie. Zresztą cały problem zaczął się u mnie właśnie od brak możliwości obsługi plików MQA przez tidal master na android, podczas kiedy na windows 10 problemów nie miałem i nie mam żadnych. Przeczesując fora natrafiłem na najczęściej opisywane rozwiązanie: instalację na smarfonie UAPP. Jak widać u mnie to nie rozwiązało problemu. Nie znalazłem też nigdzie informacji o konieczności zakupu jakiś dodatkowych aplikacji poza UAPP. Poza tym, nie znalazłem nigdzie opisanego tego typu przypadku. 

  5. Dzień dobry

    Mam prośbę o pomoc. Posiadam Dragonfly Cobalt, który podpinam pod Xiaomi mi note 10 lite oryginalnym kablem audioquesta (wejście mini USB C). Na smartfonie mam zainstalowaną aplikację USB Audio Player Pro, przez którą pobieram muzykę z Tidal w wersji Master. W przypadku ustawienia w aplikacji USB Audio Player Pro opcji "bit perfect" jako "on" lub "when possible", Cobalt pokazuje kolorystycznie tylko dwa rodzaje próbkowania: pliki "zwykłe" zielonym kolorem (44,1 kHz) lub pliki MQA niebieskim  (48 kHz). Widać więc, że Cobalt nie sygnalizuje w ogóle plików MQA, które to powinny mieć kolor filetowy. Co ciekawe w przypadku odtwarzania plików MQA aplikacja wyświetla przy utworzenie komunikat: "MQA playback requires an in-app purchase" i prezentuje link do google play, gdzie można za 18,99 zł nabyć aplikację o nazwie "MQA Studio Master..."  Logo tej aplikacji jest identyczne z tym, które posiada USB Audio Player Pro, a żeby było jeszcze ciekawiej to wyszukując w google play aplikacji "MQA Studio Master..." wyświetla się właśnie USB Audio Player Pro - u mnie oczywiście z informacją, że mam ją już zainstalowaną... W przypadku zaś ustawienia w USB Audio Player Pro opcji "bit perfect" jako "off",  Cobalt sygnalizuje odtwarzanie wszystkich plików, zarówno tych 44,1 kHz jak tych MQA, kolorem jasno niebieskim (magenta) - czyli odtwarza wszystko jak leci z próbkowaniem 96 kHz. Czy ktoś z państwa spotkał się z taką sytuacją? Czy ktoś ma jakiś pomysł, co zrobić? 

    serdeczności

    Łukasz

  6. 13 godzin temu, pabloj napisał:

    @Rhonek Jeśli mieszkasz w jakimś większym mieście lub okolicach to pewnie znalazłby się jakiś stacjonarny salon Mp3Store lub Tophifi czy coś. Wtedy możesz wybrać się na odsłuch, coś z tutaj proponowanych powinni mieć ;)

    Dzięki, mam i to oba i już złożyłem zamówienie na wypożyczenia. Jakoś bezpieczniej teraz testować u siebie mimo, że nie mam dedykowanego wzmacniacza.

  7. 6 godzin temu, Hardened napisał:

    Hmm, budująca wiara, niemniej jednak audiofile jeszcze częściej kierunkują swoje sympatie choćby ku elektronice i klasyce. 

    Ciekawą nowością, pod kątem słuchania jazzu, może być model HD560S. Tańszy i jeszcze łatwiejszy do napędzenia niż HD660S. Ta sugestia bazuje jednak jedynie na dotychczasowych recenzjach, choćby tej:

    https://www.forbes.com/sites/marksparrow/2020/10/04/reviewed-sennhesier-hd-560s-headphones-and-they-sound-like-a-dream/?sh=1802464c3114

    Sam nie miałem ich na uszach.

    Generalnie, każdorazowo warto słuchawki kupować przez internet z opcją zwrotu w ciągu 14 dni, jeśli ich brzmienie nie trafi w gust, ew. odsłuchać konkretny model na miejscu i tenże kupić (sztuca sztuce bywa nierówna). W tym wariancie jednak istotną zmienną jest tor odsłuchu (salon vs dom).

    Dziękuję za rekomendację, choć celowo zadałem na forum pytanie, bo najbardziej zależy mi na państwa osobistych doświadczeniach. Dzięki nim pytający może  ewentualnie doprecyzować wrażenia i doświadczenia rekomendującego. Ale nie grymaszę - jedynie niecierpliwość powoduje, że mogę nie doczekać recenzji pana Jakuba - wszak to jednak proces twórczy, które swoje musi trwać. A co do zakupów z opcja zwrotu to tak, wiem,  że tak można - dość wygodne. Staram się jednak korzystać z tej opcji niezwykle rzadko. Nie, że to kontestuje, tylko wolę po prostu inaczej. Wszak jest ponoć wiele dróg dojścia do tego samego celu. Jestem z tych osób, dla których etap poszukiwania, weryfikacji, słuchania, dotykania, smakowania jest najciekawszy - decyzja jedynie wieńczy ten proces. Wszystko w myśl zasady pewnego muzycznego fanatyka: "chodzi o to, żeby nieco pogonić króliczka, a nie tylko go załapać".

    5 godzin temu, Nehero napisał:

    Tak ale jest to mimo wszystko niszowy rynek, bardziej dla określonej grupy ludzi. Tak samo jak muzyka poważna

    Typowy Kowalski w dużej większości jednak tłucze pop, disco itp.

    Nie twierdzę przy tym, że trzeba być niewiadomo kim, by słuchał jazzu czy klasyki, lecz jak się popatrzy, to jednak w dużej większości ludzie słuchają głównie popu, disco, rapu czy metalu, ale to jednak chyba pop jest najbardziej popularny.

    Patrząc na najbardziej popularnych wykonawców na świecie i liczbę wydanych przez nich kaset/płyt pewnie to racja, że pop rządzi i króluje. I zgadzam się, że jazzu nie ma co demonizować. Osobiście uważam, że z muzyką jest jak z whisky - można do niej dojrzeć jeśli się chce i pić bez coca-coli, a nawet bez lodu. Jazz ma kilkanaście odmian i nawet jeśli tych głównych jest kilka to założę się, że ten rzeczony Kowalski także go słucha, ot choćby bardzo popularnego swego czasu w klubach acid jazzu. Tak czy owak muzyka jest sztuką niesamowicie różnorodną, więc każdy znajdzie coś dla siebie. PS. Jeśli chodzi o rocka to oczywiście i zawsze  i wszędzie - najchętniej art rocka czy rocka progresywnego.

  8. 12 godzin temu, EvilKillaruna napisał:

    One są poza Pana budżetem. W Jazzie i akustyce sprawdzają się dlatego, że dają bardzo fajny detal i bas. Natomiast jeśli liczy się wokalista, HD600 czy HD660 mogą być lepsze.

    W takim tonie jak Cobalt nieco gorzej jakościowo, ale bardzo opłacalnie, wypada Zen DAC. Jeśli wyżej: Pathos Converto MK2. Tylko że to już wydatek 7400 nowy albo 6000 używany.

    Widzę więc, że w jazzie prym wiodą, w tym przedziale cenowym, Sennheisery. I mnie ku nim ciągnęło i w kontekście przeczytanych recenzji i własnych doznań z wcześniejszych odsłuchów. Wygląda na to, że jestem dość blisko decyzji. Do tego - jako wartość dodaną - biorę też pod uwagę możliwość szybkiej "rozbudowy" słuchawek o opcjonalny kabel. Dziękuje za rekomendację źródeł - zanotowałem i zacznę pewnie od recenzji, bo już widzę, że na audiofanatyku są. Zakładałem budżet w okolicach 2000-2500 zł, ale gdyby słuchawki zagrały istotnie ciekawiej ze źródłem za mniej niż 1000 zł to rozważę zakup obu urządzeń jednocześnie.

  9. 48 minut temu, EvilKillaruna napisał:

    Czasami jest tak, że pod konkretne wymagania trudno nawet i ten jeden model znaleźć. Sam osobiście Jazzu nie słucham, choć mam teraz na wokandzie AP2000Ti i uważam, że m.in. właśnie w tym gatunku świetnie sobie radzą. 

    No proszę czyli ATH po raz drugi - słowem remis w rekomendacjach. Żałuję, ale moja przygoda ze słuchawkami dopiero się rozpoczyna, więc w obu przypadkach ATH jest poza moim zasięgiem, póki co oczywiście. Podobnie jak pan jestem zwolennikiem urządzeń stacjonarnych, więc pozwolę sobie, mając pana przy słowie, dopytać o podobne brzmieniowo do Cobalta źródło stacjonarne dla Sennheiserów, które by rekomendował do odsłuchu? 

  10. 2 godziny temu, EvilKillaruna napisał:

    Zadał Pan ciekawe pytanie w temacie wreszcie innym niż "jakie słuchawki do 200 zł", a pytanie jako takie padło na forum bardzo małym rozmiarowo. Jeśli spodziewał się Pan miliona odpowiedzi, to niestety nie pod tym adresem. My preferujemy mało, acz konkretnie.

    HD660S to ciekawa opcja, a w razie czego noszę się z zamiarem sprzedaży swojego DragonFly Cobalta, którego i tak nie używam odkąd zmodyfikowałem swoje K1000 i dopieściłem tor stacjonarny. 

    Raczej jasność według wszelkich informacji, pamięci i odsłuchów własnych stawiałbym tak: 600 > 660S > 650. 

    Spoiler

    Dziękuję. Co do oczekiwań to nie tyle liczyłem na setki rekomendacji, co na większą liczbę  modeli słuchawek Jakoś tak 3 modele brzmią zbyt skromnie jak na mnogość producentów i modeli w tym segmencie. Wątpię też, aby jazz był jakoś mało popularnym gatunkiem muzycznym. Ale wracając do rzeczy to czy dobrze zrozumiem, że widziałby pan brzmieniowo Cobalta jako godnego towarzysza dla HD600 lub 660s? 

     

  11. Chyba niepoprawnie dobrałem tytuł zapytania, bo patrząc po liczbach odpowiedzi w kontekście "czytelnictwa" osiągnąłem dość skromną responsywność na moją prośbę. Dziękuję bardzo tym z was, którzy poświęcili chwilę, aby podzielić się swoimi rekomendacjami. Część z nich znałem i jest spójna z moja short listą, a część to nowe propozycje. Wszystkie doceniam i niezwłocznie zaczynam testy.  

  12. 33 minuty temu, bpiotrow13 napisał:

    Mi na przykład już z smsl t1 zagrało to świetnie (choć to hybryda, ale za to z dac), to już nieprodukowane, może może można coś dostać na wtórnym. Najlepiej OTL, bo daje najpiękniejszą barwę. Ja mam Sinusaudio dual mono, z którym nie mogę się rozstać, ale to już koszt nowego prawie PLN 3 k. Można pewnie taniej jakąś inną lampę dostać, ale nie słuchałem ich z innymi. HD 600 warto dać dobry wzmacniacz, bo się fajnie skalują. Ja ich słuchałem ze sprzetami i po 14 k, ale to oczywiście przesada, Myślę, że warto wydać jakieś 2 - 3 tys na wzmacniacz do nich. Bardzo lubię te słuchawki z lampą właśnie do akustycznego jazzu. Z opcji tańszych właśnie to combo smsl t1 mile wspominam.

    Rozumiem - często stare dobre klocki bywają niezastąpione. Wygląda na to, że kwestia napędu do słuchawek to szeroki i "kosztowny" temat - zostawię go na później. Czy miał pan przyjemność porównania 600 tek z 660 tkami na bazie muzyki jazzowej może?

  13. 45 minut temu, pabloj napisał:

    Do takiej muzyki najlepiej mi osobiście pasują Audio Technica W1000Z - można polować na używane, ustawić alerty na Allegro i OLX pod te słowa kluczowe i czekać. Z żadnych posiadanych przezemnie słuchawek nie płyną tak cudownie dźwięki gitary akustycznej/klasycznej, tradycyjnej muzyki hiszpańskiej, włoskiej.

    Używane właśnie do 2000zł się powinno trafić.

    Co prawda nie planuje kupna używanego sprzętu, ale za rekomendację dziękuję. A jeszcze doprecyzowując: jak wypadają w muzyce jazzowej instrumentalnej: kontrabas, trąbka, saksofon?

  14. Dzień dobry.

    Poszukuję rekomendacji do odsłuchu słuchawek wokółusznych, dedykowanych głównie do słuchania szeroko pojętego jazzu oraz kobiecych wokali w klimatach folkowych, etnicznych. Odsłuchy tylko w pomieszczeniu zamkniętym. Preferuję słuchawki otwarte/półotwarte z powodu komfortu użytkowania - muzyki słucham w dość ciepłym pomieszczeniu, a w letnie dni dłuższe odsłuchy powodują dyskomfort termiczny. Marzy mi się brzmienie zasadniczo neutralne, średnicowe. Na muzykę "patrzę" bardziej całościowo, niż analitycznie. Słuchawki mają współpracować na początku ze wzmacniaczem zintegrowanym Moon, choć docelowo planuje zakup wzmacniacza słuchawkowego, ale  dopiero w perspektywie roku od zakupu słuchawek. Jestem użytkownikiem nie stroniącym od up-gradu sprzętu np. w kierunku wymiany kabla. Będę zobowiązany za państwa rekomendacje do odsłuchów, choć pewnie to w obecnym czasie nie będzie wcale łatwe. Z góry dziękuję.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...