Jump to content

Hardened

Użytkownik
  • Content Count

    167
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Hardened last won the day on August 8

Hardened had the most liked content!

Community Reputation

79 Good

About Hardened

  • Rank
    Początkujący

Posiadany sprzęt

  • Słuchawki
    LCD-2C, HD 660S, 1MORE H1707 Triple Driver
  • Słuchawki (pozostałe)
    ATH-SR50BT, KOSS PortaPro
  • IEMy
    Aune E1, ATH-CK3TW
  • Sprzęt źródłowy
    Schiit Asgard 3 + Multibit DAC, iFi ZEN DAC, AUDIOQUEST Dragonfly Cobalt
  • Odtwarzacze (DAPy)
    LG V40
  • Inny sprzęt audio
    Yamaha RX-V483 + NS-F51 + NS-P51

Recent Profile Visitors

301 profile views
  1. 1989. Lekcja, zblazowanie, hit: Także 1989. Białasy z jinglami, które wstrząsnęły całą konkurencją. Afrykański trans ze skaczącymi masajami. Rok 1990. Rok 1991. Wygłupy, które przekształciły się w pomysł na prześmiewczy kawałek... który podbił świat:
  2. Daj znać czy zakupione słuchawki przypadły do gustu.
  3. Świeżo upolowany ze Stanów Schiit Asgard 3 + Multibit DAC. Do zestawu dokupiony kabelek Wireworld ULTRAVIOLET 7 USB 2.0 od Trez0ra. Głównym zadaniem będzie napędzenie LCD-2C.
  4. Jasne, że dobrze, widać ze facet nie chce się z nimi rozstawać. Warto też odnotować, że jest dobrym materiałem na audiofila; zajmowanie się sprzedażą zielonej herbaty z Japonii wymaga pewnego pułapu sensoryki, do tego sensownie i składnie opisuje swoje wrażenia (w przeciwieństwie do tego drugiego typa).
  5. @EvilKillaruna Po dozbrojeniu E1 w polecane tipsy od NE700X (rzeczywiście sprawdzają się świetnie!) oraz po dokarmieniu ich dodatkową energią (przejściówka aktywująca wzmacniacz w LG V40), rzeczywiście podskoczyły dźwiękowo o poziom dynamiki i organiczności wyżej, oferując lepszą separację i ekspozycję wokali niż ATH-CK3TW. Niemniej te drugie w dalszym ciągu mają Jokera w postaci subbasu cudownie dekorującego nawet Imperial March w wykonaniu Filharmoników Wiedeńskich. One po prostu polewają wszystko lukrem i, o ile E1 są bardziej uniwersalne i za swą cenę wybitne, o tyle ATH-CK3TW dodają swój pierwiastek szczęścia przy muzyce elektronicznej i kilku innych gatunkach. Obiektywnie i przekrojowo ustępują E1, niemniej subiektywnie i biorąc pod uwagę, że nie wymagają żadnego rynsztunku w postaci kabla, przejściówki, dobranych tipsów (w który to rynsztunek trzeba E1 zbroić), w warunkach wyjściowych sprawdzają się lepiej. Do tego mają jeszcze atut w postaci genialnego i wygodnego etui, prostą identyfikację lewej/prawej słuchawki, i brak plączącego się kabla... Tak wiec, na miejscu E1 w rynsztunku, ale na wynos bezczelnie gołe i świetnie się w tym czujące ATH-CK3TW.
  6. Lekturę podsumowania w przywołanej recenzji się chwali, niemniej polecam zerknąć także do tej: https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-daca-usb-audioquest-dragonfly-cobalt/ Gdzie Pan Jakub napisał:" "Jeśli postawić obok siebie wszystkie trzy „ważki”, to okaże się, że choć Cobalt owszem nawiązuje tu i tam do poprzedników, de facto mamy w rękach trzy różnie strojone układy. DFB jako ciepły i analogowy układ o dużej muzykalności, DFR jako układ na planie „V” z naciskiem na lepszą techniczność i skraje, oraz DFC łączący w sobie jedno z drugim. Mamy słuchawki jasne i w miarę budżetowe? Wybieramy DFB. Mamy słuchawki którym chcemy podnieść skraje i dać od razu dobrą jakość oraz scenę w przystępnej cenie? DFR. Chcemy jeszcze więcej i zachować przy tym naturalność dźwięku? DFC. Bas jest tutaj ujęty w bardzo mocnej korelacji ilościowej ze średnicą, ale nie na tyle, aby przekaz zaczął się spłaszczać i uśredniać. Linii basowej nie można tu nic konkretnego zarzucić, jeśli tylko słuchawki nie posiadają większych wymagań niż możliwości prądowe samego urządzenia, bowiem wtedy zaczyna się czuć oszczędności na zejściu i kontroli, ale tylko na nich. Słuchawki takie jak np. iSine 20 nie mają absolutnie żadnych problemów z linią basową i to już na standardowym kablu, bez żadnych udziwnień i „kastomów”. Średnica prezentuje się w optymalnym kształcie na odległość, należycie nasycona, nie za daleko, nie za blisko, choć jeśli już wykazuje tendencje, to ku bliskości aniżeli odległości i łączy się to jakkolwiek ze stylem grania bardziej modelu Black niż Red. Pozwala wyciągnąć więcej z wokalu, podkreślić go, ale nie stłamsić głębi scenicznej. Jednocześnie oferuje więcej na tym polu, niż był w stanie Black. Góra jest bardzo czytelna, ale delikatnie przygładzona, nie sprawia wrażenia ofensywnej i jednocześnie nie neguje w żaden sposób istnienia detalu. Red miał tu lepszy atak za cenę ostrości, Black natomiast większą gładkość i ciepło za cenę matowości. A Cobalt? Cobalt robi swoją robotę i preferuje ton wyważony, naturalny, pasujący do naprawdę dużej części słuchawek i to wcale niemałej klasy, a co pokazują takie modele jak właśnie iSine czy LCD-XC." Korzystałem z wszystkich 3 ważek (obecnie zachowałem najlepszego Cobalta), posiadałem także MSR7 i napędzałem je właśnie Blackiem, by odrobiną ciepła stonować nadmierną (jak dla mnie) jasność. Na marginesie, IFI Zen DAC także posiadam i rzeczywiście zapewnia lekko ocieplone, eufoniczne i nasycone brzmienie.
  7. ATH-MSR7 mają małe wspomagania "napędowe". Dobrze się parują z ciepłym i zarazem niedrogim Dragonfly Black.
  8. KLF, zespół jedyny w swoim rodzaju, słynący ze swoich performance. Za Wiki: [...Najsłynniejszym z nich była współpraca z Extreme Noise Terror (wraz z Markiem Greenawayem z Napalm Death) w lutym 1992 roku, kiedy to podczas występu Brit Awards strzelali ślepą amunicją z pistoletu maszynowego, natomiast w trakcie imprezy po występie wyrzucili martwe owce (wcześniej ich krew mieli zamiar rozlać na widownię, lecz zostali powstrzymani)[4][5]....W 1995 roku, nie mając pomysłu na wykorzystanie swoich pieniędzy, spalili banknoty łącznej wartości 1 miliona funtów brytyjskich, nagrywając całe wydarzenie kamerą i tłumacząc to jako formę ekspresji. Poniższy utwór to ich hit z roku 1990: W dalszym ciągu rok 1990. Tytuł "Groove Is in the Heart" idealnie opisuje teledysk. Tylko najwięksi twardziele zdołają obejrzeć w bezruchu. Jeden z najbardziej obciachowych hitów ever. Rok 1990, w roli głównej ekwadorski macho lover: Rok 1994. Bardziej bezpośrednio na powyższe "machismo" odpowiedzieć się nie da:
  9. Jak w tytule. Na pewno każdy z Was natknął się na - obecnie zapomniane - utwory będące owocem absolutnie nieokiełznanej wyobraźni. Utwory tak dziwne, że aż dobre. I to na tyle dobre, że stały się prawdziwymi hitami. Tu jest ich miejsce. Na początek kawałek sprzed niemal 30 lat (rok 1992). Pierwszym wrażeniem jest nieodmiennie WTF... ale potem w oczy rzuca się i rytm i montaż i kosmiczny pomysł (którego nie okiełznał niewielki budżet): Wciąż Austria, tym razem rok 1985 i rockowa supergwiazda Mozart. Jedyny niemieckojęzyczny numer jeden (Billboard) w USA
  10. Jak widać, target Nehero, tj. Meze Empyrean, potrafią wstrząsnąć i pozamiatać nawet laikiem.... Fajny filmik, robi wrażenie.
  11. Jak wyżej. Co wiecej: Primo - Meze nie są wymagające pod względem napędzania, amp/DAC nie jest im niezbędny i są znacznie bardziej uniwersalne odsłuchowo. Secundo - poczytaj o wariancie Meze 99 Neo. Są tańsze, jeszcze bardziej "wyjściowe" wyglądem i pod kątem outdooru wiele osób to te właśnie preferuje.
  12. Świetnie się czyta, bardzo dużym atutem są odniesienia porównawcze do innych modeli. Oby jak najwięcej takich recenzji!
  13. Mój głos na ATH-CK3TW. Mam, używam regularnie i to jeden z moich najlepszych zakupów audio. Świetnie wykonane, w doskonałym etui, wykonanym z przyjemnego w dotyku tworzywa. Trzymanie się w uszach będzie zależeć od anatomii (w moim przypadku jest bezproblemowe), bardzo dobra jakość dźwięku, jego nasycenie i podbudowa nisko schodzącym basem, dają dużo przyjemności z odsłuchu. Są uniwersalne muzycznie i bardzo dobrze się w nich uprawia sport. Za swoją cenę (ja w promocji trafiłem z transportem za 339zł, obecnie widzę są na oleole za 349zł) są rewelacyjne.
  14. "Ladies and Gentlemen on Acid (A Tribute to Acid Drinkers)" Ten album brzmi obłędnie. Świetnie nagrany, z brzmieniem wciągającym niczym rwący potok. Obowiązkowo do słuchania wieczorem. Utworami 1,3,7,8 można z powodzeniem testować słuchawki. Utwór 3 - "Joker" Krzysztofa Zalewskiego - to jak dla mnie największe zaskoczenie na płycie. Psychodela na basie o impakcie wnikającym w ciało. https://tidal.com/browse/album/125306768
  15. Przetestuj sprzęt (osobno słuchawki i DAC, następnie razem) na sprzęcie u jakiegoś kumpla, by namierzyć który element Twojego toru generuje problem.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...