Jump to content

pablicito

Użytkownik
  • Content Count

    26
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

About pablicito

  • Rank
    Początkujący

Recent Profile Visitors

180 profile views
  1. Chylę czoła przed Waszecią, iżeś obnażył nieuctwo me. Fakt: nie miniUSB, a micro USB. Koncepcja z funkcją OTG to może być słuszna koncepcja. Udać się będę musiał więc do najbliższego super-hiper-marketu w celu nabycia stosownej przejściówki z jeszcze bardziej stosowną funkcją, coby przekonać się, czy to coś pomoże... Pozdrawiam
  2. Witam. Od pewnego czasu nurtuje mnie problem "zgodności elementów toru". Wstęp Otóż - pomimo że NA PEWNO nie jestem fanboyem Apple (po prostu używam sprzętu tej firmy ZUPEŁNIE przypadkowo i to już zupełnie przypadkiem dlatego, że jest to sprzęt najlepsiejszy ) - korzystam na co dzień z iPhone'a 8. A ponieważ posiadam wersję z wbudowaną pamięcią 256 GB, postanowiłem cały posiadany przeze mnie zapas muzyki umieścić w tymże, skonwertowany do formatu ALAC. Przy czym, jak powszechnie na świecie wiadomo, firma Apple słynie z tego, że maksymalnie ułatwia życie użytkownikom swojego sprzętu, np.: poprzez skuteczne utrudnianie komunikowania się jej sprzętu ze sprzętem firm konkurencyjnych... Tak dzieje się choćby z gniazdem ładowania/słuchawkowym - które występuje w "bardzo popularnym i szeroko rozpowszechnionym" formacie lightning, co wymusza stosowanie "jedynie słusznych" słuchaweczek earpods (zakończonych wtykiem lightning) lub airpods (to samo, co wcześniej - tylko z obciętym kablem, bo po bluetooth ), nie licząc całej gamy słuchawek dedykowanych (bluetooth'owych) - choćby Beats'ów. Gdy więc wpadłem na nieroztropny pomysł użycia do odsłuchu słuchawek AKG M220 (dla wtajemniczonych - białych ), miałem cokolwiek kłopot z "wtyknięciem" wtyku w postaci minijack. Samo zastosowanie prostej przejściówki (gniazdo: minijack, wtyk: lightning) nie do końca rozwiązywało problem - gdyż głośność w iPhon'ie była praktycznie na full, a i tak marnie to grało. W poszukiwaniu odpowiedniego wzmacniacza słuchawkowego portable'wego wahałem się pomiędzy Oppo HA-2, Denonem DA-10 i RHA Dacampem L1. Rozważałem też AuneB1 i i Onkyo DAC-HA200. Przytłoczony ofertą i nie mogąc się zdecydować wybrałem tymczasowo urządzonko Creative Sound Blaster E3, głównie z powodu wygody użytkowania tegoż (połączenie z iPhone'm po bluettoth). Rozwinięcie tematu Wydajność takiego zestawu (jeśli chodzi o dynamikę i ilość decybeli wyciekających z przetworników słuchawek) była nie najwyższa. W pewnym momencie złe licho mnie podkusiło, coby wypróbować połączenie i8 z E3 przez USB. No i niestety okazało się, że jakość dźwięku przechodzącego przez taki tor uległa poprawie (choć suwak głośności nadal musiał być ustawiony co najmniej w bardzo górnej strefie stanów średnich) - na tyle znacząco, że ciężko było powrócić do odsłuchów przez bluetooth. Sprawiłem więc sobie mały kabelek lightning - USB, długości około 3 cali (lub około 8 cm, jak kto woli). NIestety - wtyk w tym kabelku był USB (tak, jak w oryginalnym zestawowym kablu Apple'a), a gniazdo w E3 - miniUSB. Naturalną koleją rzeczy było wejście w posiadanie przejściówki gniazdo: USB, wtyk: miniUSB. No i niby wszystko grało, ale sam IC wyglądał dziwnie - połączenie dwóch różnych kabli. Ponieważ jednak nie przeszkadzało mi to zbytnio pod względem estetycznym, a straty sygnału pewnie były pomijalne w porównaniu z normalnym torem stacjonarnym (od Klonów Lehmanna wzwyż ) - jakoś sobie z tym żyłem... Ale "porósłszy w piórka" nabyłem "drogą kupna" combo FiiO Q5 (przy okazji: z AKG Q 701 - też białe ). Z radością dostrzegłem w zestawie zakupowym m.in. "czycalowy" kabelek lightning - miniUSB. Natentychmiast połączyłem nim iPhone'a i E3. I jakież było moje zdziwienie, gdy w słuchawkach podczas odtwarzania muzyki odkryłem... ciszę. Po podłączeniu "starego" zestawu (duże USB z przejściówką) słuchawki grały, na nowym kablu - nie. Co ciekawe - z FiiO jest to samo, tylko w drugą stronę. Tzn. iPhone połączony z Q5 dołączonym do zestawu kabelkiem lightning - miniUSB gra (znaczy: grają słuchawki), a połączony zestawem: kabel lightning (przy czym nie ma różnicy, czy jest to dokupiony przez mnie kabelek czy też dołączony do iPhone'a oryginalny certyfikowany kabel Apple'a) - USB + przejściówka USB - miniUSB nie gra. Dioda w Q5 wskazuje, że wybrane jest odpowiednie źródło (USB), ale w słuchawkach jest cisza, a grają głośniczki w iPhone'ie... Zakończenie, czyli konkluzja lub pytań szereg W obydwu combo (E3 i Q5) są wmontowane gniazda miniUSB. Ale każde z tych urządzeń pozwala na odsłuch na słuchawkach po zastosowaniu różnych kabli (dedykowanego w przypadku Q5, uniwersalnego w przypadku E3). Do tej pory wydawało mi się, że standard miniUSB (gniazd i wtyków) jest raczej standardem uniwersalnym. Czyżbym się mylił i FiiO weszło na drogę ułatwiania życia swoim użytkownikom (poprzez "swoiste" łączenie kabelków w gnieździe i kablach miniUSB), tak jak Apple z formatem lightning? Czy też przyczyn takiej wybiórczości tolerowania IC należy szukać gdzie indziej? Ze świątecznymi życzeniami Pozdrawiam P.S.: Jeżeli umieściłem ten post w niewłaściwym dziale - serdecznie przepraszam moderatora i proszę o przeniesienie do właściwego.
  3. Wszystkim zainteresowanym (w mniejszości) i niezainteresowanym (stanowiącym większość) spieszę donieść, iż z dniem dzisiejszym (mniej więcej w południe) stałem się szczęśliwym posiadaczem wymarzonych AKG Q701 cudnie wybielonych Z powodów różnych mogłem je założyć na czerep swój rubaszny dopiero przed paroma minutami i dopiero się z nimi oswajam. Grają one w zestawie: iPhone 8 -> FiiO Q5 (na razie po bluetooth, USB sprawdzę na spokojnie jutro - ale raczej wersja bluetooth będzie częściej używana z racji wygody) -> AKG Q701. Pierwsze wrażenia: - Najważniejsze (z punktu widzenia basoluba ) : O dziwo - bas jest! Jest on póki co inny, niż na M220 z padami HM5. Taki jakby mniej basowy, cokolwiek by to znaczyło, ale za to "czystszy" (cokolwiek by znaczyło również) i wyraźniejszy. Chudy - ale ładny . - Kwestia komfortu: tyle się człowiek głupot naczytał - to teraz ma! Po trzech minutach na głowie już czuję "tą cholerną opaskę". Ale nic to - ważne że z prawdziwej skóry! I dla tych słuchawek mogą powstać rowy na głowie... - Mędrcy różni sugerowali, że ponoć seria K (a przynajmniej jej protoplasta, czyli K701) to "słuchawki dla głuchych", bo dużo w nich tych tonów wysokich... I coś w tym jest! Nareszcie je słyszę... Póki co postanowiłem, coby dać im pograć z miesiąc, w celu wygrzania (tak, wiem: "wygrzania" głowy, nie słuchawek ). Po tym czasie, jak odczuję taką potrzebę (lub gwoli zaspokojenia ciekawości) zastosuję tzw. "mod Evilowy", a jak będzie większa potrzeba - "dziurawienie" portów, choć póki co nie ciągnie mnie do tego. Z marszu jedno trzeba od razu przyznać: póki co bardzo mi się ograniczy repertuar utworów do odsłuchu. Jednak jakość utworu ma znaczenie: FLAC/ALAC utworzony z marnego pliku brzmi mizernie, jakość słychać w porządnym pliku.... Załączam zdjęcia tego cuda Pozdrawiam
  4. No - i to kolejny głos w dyskusji, na podstawie którego trzeba wysnuć wniosek, że jednak po oczytaniu się do oceny/opisu danego modelu trzeba zaprząc własne uszy... Choć (w moim przypadku) K701 nadal przegrywają ze względu na ten stały kabel. Gdyby AKG/HK/Samsung/nie wiadomo, kto dalej firmę kupi zdecydowało się w przypadku K701 na sposób mocowania kabla, jak w reszcie serii, to myślę, że dyskusji by nie było, za to były by u mnie te słuchawki... No to tym bardziej zamiast czarnego z czerwonym czy inną pomarańczą wolę coś, co odbiega od Multipli... Pozdrawiam
  5. Życzenie Waszeci jest dla mnie rozkazem - już biegnę zamówić stosowną camerę obscurę, coby zadość uczynić oczekiwaniom... Niestety z serią K7** miałem dotąd do czynienia tylko poprzez "literaturę" - czyli to, co wyczytałem na stosownym forum. Być może w przyszłości nadarzy się okazja, coby "posmakować" każdej z konstrukcji z osobna - a póki co skłonny jestem uznać, że różnice między nimi nie są drastyczne. Tym bardziej, że (jak wyczytałem) stosowne mody przeróżne mogą jedne modele "przerobić" na drugie i odwrotnie... Ale ciekawość ma rośnie, w miarę oczekiwania na Q, jak też (i o ile - mam nadzieję - lepiej) zaprezentują się one w porównaniu z M220. A swoją drogą świat w dziwną stronę zmierza... Poszukując informacji odnośnie słuchawek z półki wyższej, niż mid-end (M220), spotkałem się na forach z fachowym opisem "co z czym się je"; kwestia synergii, dynamiki, barwy, ciemnej i jasnej strony mocy, liniowości, brzmienia V, uniwersalności, dostosowania pod określone gatunki muzyczne, "ulepszania poprzez różne formy modowania" - a tu nie wiadomo skąd przychodzi taki jeden i wprowadza nowe kryteria: wygląd zewnętrzny i barwa w sensie:kolor... Pozdrawiam
  6. Bo nie ma to jak dziewicza biel, z akcentem na "dziewicza"... Wychodząc z założenia, że słuchanie ma jednak sprawiać przyjemność - to jeżeli w danym modelu jest kilka opcji kolorystycznych, to chyba warto wybrać ten, który odpowiada najbardziej... Przecież nie od dziś wiadomo, że w białych QJ dzwoneczki będą dzwoneczkowały o wiele dźwięczniej niż w zielonych... K701 brałem jak najbardziej pod uwagę, ale: - na tym forum (lub mp3 - nie pamiętam) na pytanie( nie moje): Co wybrać z zestawu K701, K702, K712, K7XX, Q 701? padła odpowiedź, że obojętnie co - z wyłączeniem K701, bo (tak zrozumiałem) jakby były z tej rodziny najsłabsze.. - poza tym jednak ten kabel na stałe w moim przypadku to nie najlepsze rozwiązanie. Używał tego będę przede wszystkim podłączonego do FiiO Q5, czyli gniazdo na mały jack. K701 zakończone są dużym jackiem, co niesie za sobą konieczność zastosowania przejściówki - co powoduje, że cały zestaw wpinany w gniazdo robi się "kobylasty" i nie pomaga w byciu portable. Do tego oryginalny kabel jest chyba ździebełko dłuższy od tego, który jest dostosowany do mych potrzeb, czyli 1,2 m. Nie błyszczy on może srebrem, zawartość miedzi w miedzi w nim nie jest mi znana - ale (choć sztywny jest jak drut) nie plącze się wokół mnie. Oczywiście można by wykonać rekabling - ale to dodatkowe koszty, a i tak nie miałbym swobody natychmiastowej wymiany kabla na jakiś "super", jak w przypadku reszty K, tudzież Q. K7XX i K712 - to koszt około tysiąca zł. Uznałem więc, że warto dołożyć do tego około 200 zł - żeby słuchać dźwięku dzwoneczków i czyneli na biało, a nie na czarno z pomarańczowym... Klamka zapadła - po długich wahaniach, wątpliwościach, zapytaniach, kontrowersjach (bo jak kupować słuchawki po kolorze ?!?!?! ) właśnie poprosiłem uprzejmego Japończyka, żeby jednak wybielił me szare życie.... W oczekiwaniu na przesyłkę z kraju wiśni kwitnącej (z nadzieją, że będą to jednak słuchawki, a nie samurajska katana) dziękuję za pomoc, wszelakie uwagi i komentarze. Jak przesyłka nadejdzie - nie omieszkam opisać, jak w tych słuchawkach brzmi "bielszy odcień beli"... Pozdrawiam
  7. Zaiste - prawda jest to. Ale, niestety, naprzeciw tego racjonalnego podejścia staje natura ma pokrętna i "na przeciw". Gdybym podchodził do życia tylko racjonalnie - to najprawdopodniej poruszałbym się po drogach pojazdem ze stajni VAG, bo to i części tanie i "wszędzie dojechać można" (choć to ostatnie to też nie do końca ). Ale mnie więcej przyjemności dawało poruszanie się PT Cruiser'rem - choć utrzymanie go w stanie "jezdnym" pochłaniało dużo czasu i kosztów. Ale za to przyjemność z jazdy była niesamowita. Teraz też jeżdżę czymś jeszcze dość niepospolitym, bo hybrydą. I tak samo jest ze słuchawkami. M220 używam dlatego, że brzmią faktycznie tak, jak w recenzji (i to brzmienie mi pasuje ). Ale też dlatego, że ich wygląd jest dość niepospolity - a i same słuchawki są raczej rzadziej spotykane na co dzień, niż inne wyroby AKG lub konkurencji. Ta "unikatowość" to wartość dodana... I dlatego choć cała seria K7** (z opisów dostępnych wszelakich) ma "wartość odsłuchową" wielką, to białe Q701 mają dla mnie coś, co je wyróżnia na tyle, że warto z ich powodu wypić n skrzynek piwa mniej... Czyli że słuchanie ulubionych utworów sprawi mi o wiele więcej frajdy właśnie w Q, podczas gdy K bedą "zaledwie" bardzo dobrymi słuchawkami... I nie kupuję ich dlatego, żeby je przetestować - a potem ewentualnie odsprzedać. Kupuję je po prostu do codziennego używania - a wtedy (przynajmniej dla mnie ) oprócz wszelakich wartości technicznych kolor, krój, smak mają jednak też znaczenie.... Dlatego w tym przypadku: tylko Q701 białe.... Można to uznać za dziwactwo. Zastanawia mnie tylko ta kwestia napisów (lub ich całkowitego braku) na lewej muszli tych oferowanych słuchawek - czy to jeszcze "oryginalna" produkcja chińska czy już nie. Bo wolałbym jednak kupić słuchawki nowe. Ale nie będąc do końca przekonanym o ich "oryginalności" zdecydowałbym się na zakup używanych MiA (byle białych !!! ). Pozdrawiam
  8. Witam. Z ochotą nabyłbym w pełni sprawne słuchawki AKG Q701 - obojętnie, czy austriackie czy chińskie, z bassport modem lub nie - byleby były białe i w pełni sprawne. Pozdrawiam Ponieważ od soboty nikt nie zgłosił chęci pozbycia się tych słuchawek - trawiony niecierpliwoscią dokonałem zakupu na drugim końcu Euroazji, w związku z czym powyższe ogłoszenie uwazam za nieaktualne... Pozdrawiam
  9. Przepraszam, że tak post pod postem - ale mam pytanie: Czy w chwili obecnej są jeszcze produkowane słuchawki AKG Q701? Z tego co wiem słuchawki wyprodukowane w Austrii na lewej muszli miały napis: "Reference Headphones Q701" i "Made in Austria". Te produkowane w Chinach zachowały tylko napis "Reference Headphones Q701". Tymczasem w Japonii na Ebayu są wystawione słuchawki AKG Q701(jako nowe), które (co widać na załączonym zdjęciu) na lewej muszli nie mają żadnego napisu. Do tego w opisie jest informacja, której za bardzo nie rozumiem: This product is a JDM product (Japanese Domestic Market) - czyli, wg tłumacza google: Ten produkt jest produktem JDM (japoński rynek krajowy) Dlatego zastanawiam się, czy to oryginalne (choć chińskie ) słuchawki - i można je spokojnie kupić - czy też jakaś podróbka? Nie chciałbym "umoczyć", a zależy mi akurat na tym modelu. Czy ktoś może mi podpowiedzieć, czy to oryginalne AKG czy też nie do końca? Pozdrawiam P.S.: Linki do tych aukcji: https://www.ebay.pl/itm/AKG-Q-701-headphone-open-type-white-Q-701-WHT-domestic-regular-item-from-japan/202277657181?hash=item2f18b01a5d:g:9fgAAOSwmRNawYj4 https://www.ebay.pl/itm/Akg-q701-Blanco-Auriculares-Free-Shipping/283419373367?hash=item41fd1c6f37:g:FJgAAOSwWB5b7P--
  10. Czyli generalnie decydować będzie kwestia ceny... I ta opaska . Jak ja nie lubię takiej sytuacji "osiołkowi w żłobach dano"... Owies: - możliwość nabycia od polskiego dystrybutora , w polskim sklepie, jasna sprawa z gwarancją, możliwość rat - zakupienie chińskich słuchawek w japońskim sklepie - po japońsku ciężko mi się dogadać w sprawach ewentualnych gwarancji - ale słuchawki nowe... Siano: - prestiż (no bo austriackie - i to nie gadanie ) - cięższa kieszeń (bo więcej dudków zostanie) - niepewność co do stanu technicznego (bo nie wszystko złoto, co na fotografii wygląda) I jak tu żyć, co wybrać? Co bym nie wybrał, to będę żałował, że nie wybrałem tej drugiej alternatywy... Dziękuję za informację o dodatkowym (lepszym) kablu. Będę to miał na uwadze - ale na spokojnie, w późniejszym okresie. Rozumiem, że zauważalne korzyści wyczułbym przy używaniu takiego kabla w porządnym , "audiofilskim" torze. A ja planuję używanie tych słuchawek w następującym towarzystwie: iPhone 8 (pliki ALAC) -> FiiO Q5 ("po kabelku", choć w tym przypadku bluetooth też całkiem ładnie gra, a Q5 po BT umożliwia poręczniejsze sterowanie - start/wstrzymaj, następny/poprzedni utwór sterowane z poziomu FiiO a nie tylko telefonu) -> AKG (teraz M220, niedługo M220/Q701). Choć ponoć człowiek cały czas się rozwija... Pozdrawiam
  11. Dziękuję za odpowiedź. Muszę więc w ten sposób się pomęczyć około miesiąca (tyle czasu zajmie dotarcie do mnie zamówionego modułu). Pozdrawiam
  12. Od stycznia minęło wiele czasu - i wiele się zmieniło: na świecie, a także w gustach mych osobistych... Od kiedy udało mi się nieco odetkać prawe ucho - pokochałem świsty, szelesty, czynele, talerze itp. Biorąc powyższe pod uwagę, oraz doznania wizualne - dziewicza biel - zdecydowałem się jednak, że bardziej od K7XX pożądam jednak Q701 (i to koniecznie w bieli). Jedyny problem, który mnie nurtuje, to co wybrać: używane austriackie czy nowe chińskie? Z posiadanych przez mnie wiadomości wiem tylko o dwóch różnicach tych dwóch produkcji: różnicy w cenie (austriackie - bo używane - tańsze średnio o około 100 euro, dolarów) i różnicy w słynnej opasce skórzanej (bo ponoć ta chińska nie uciska). A czy istnieje jakaś istotna/zauważalna różnica w generowaniu dźwięku? Czy też pod względem odsłuchu austriackie czy chińskie - nie ma to znaczenia? Nie ukrywam, że przed zakupem używanych coś mnie powstrzymuje, a np.: moje M220 są chińskiej produkcji - a spisują się wyśmienicie... Pozdrawiam
  13. Witam. Ze wszystkich trzech sposobów chyba najbardziej przypadłby mi do gustu ten ostatni - wymiana gniazda mXLR na czteropinowe, bo nie zmieniłoby to nic w wyglądzie zewnętrznym i sposobie podpięcia kabla. Ale ponieważ moja wiedza w tym temacie, jak również doświadczenie i umiejętności upoważniłyby mnie tylko i wyłącznie do zlecenia wykonania takiej przeróbki przez kogoś, to się tym zajmuje na co dzień - to podejrzewam, że koszt (części i robocizny) mógłby przekroczyć cenę tych słuchawek. Ponadto oryginalna wersja eMek (niezbalansowana) daje mi wystarczającą dozę satysfakcji z ich odsłuchów, dlatego też decydowałem się dokupić uszkodzony moduł wzmacniacza (AM3 lub AM5 - co będzie szybsze). W oczekiwaniu na zamówiony moduł - mam kolejne laickie pytanie (mam nadzieję, że jak już zadam WSZYSTKIE laickie pytania - to awansuję na pod-pod-profesjonalistę ) : Otóż przypomniało mi się, że w tym Fiio Q5 jest jeszcze wyjście liniowe (bardzo ładnie opisane jako: Line Out ). Jak rozumiem - służy ono raczej do wyprowadzenia dźwięku np. do wzmacniacza stacjonarnego (jakaś wieża czy cóś ). Ale jakbym tymczasowo użył tego wyjścia dla słuchawek (M220) - spowodowałoby to jakieś nieszczęście? Kontrolnie na chwilkę (trzy sekundy ) wpiąłem w to wyjście słuchaweczki przenośne (Sony MDR-A34) - i coś mi tam nawet zagrało... Pozdrawiam
  14. No cóż - dziękuję za te odpowiedzi, choć mnie one wybitnie nie zadowalają. Nie pozostaje mi nic innego, jak najszybciej wymienić moduł na nowy lub zreperować gniazdo ... Nieutulony w żalu pozdrawiam

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...