Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/13/2021 in all areas

  1. Stare LCD-4 z recenzji. Ten sam egzemplarz krążył jeszcze po paru portalach. Ale ponieważ się ich już nie dostanie, 4z. Aby nie było niedomówień, uzupełnię troszkę swoją wypowiedź. LCD-4 były w przynajmniej 3 rewizjach. Pierwsza to ta którą testowałem - 100 Ohm jeśli dobrze pamiętam i ten śmieszny niebieski kabel. Druga rewizja to 200 Ohm, postępująca po 100 Ohm z powodu awarii przetworników, które nie wytrzymywały watów, jakie ludzie w nie pchali wierząc, że im więcej tym dźwięk lepszy. Trzecia rewizja to nadal 100 Ohm ale nowe kable i zmienione pady oraz opaski. Pierwsze LCD-4 grały w zasadzie jak coś pomiędzy starymi LCD-3 a nowymi LCD-3. Albo może inaczej - jak między 4z a nowymi LCD-3, bardzo w deseń D8000, czyli ciepło, ale nie mrocznie, muzykalnie, ale w stronę takiej nieprzekombinowanej muzykalności. Nie było tak mocnego basu jak w LCD-3 2015, ale całość grała naprawdę imponująco, z równym jak deska przebiegiem od basu aż do niższej góry. Jak grają nowe - nie wiem, nie otrzymałem ich już nigdy na ponowne testy, weryfikacje itd. Pewny jestem natomiast 4z, które są lżejsze i mają wiele cech pierwszych LCD-4 wymieszanych właśnie z LCD-3 2015. Miały jak pamiętam mocniejszy bas od starszych LCD-4. MX4 natomiast są naprawdę dobrymi słuchawkami, ale wprost z pudełka na tle wszystkich wymienionych najmniej mnie czarowały. Zawsze brakowało mi w nich wykończenia na skrajach oraz sceny. Zawsze miałem wrażenie, że te słuchawki mogą zagrać śmielej, czyściej i bardziej scenicznie niż grają. Podejrzewam że przetworniki + brak fazorów jednak swoje robi. Nawet na Conductorze V2+ odczuwałem niedosyt i lepiej grały mi po balansie z S6+S7, gdyby nie niska klasa tego zestawu, za niska do tych słuchawek. Moim zdaniem z tych trzech to właśnie MX4 wymagają paradoksalnie najwięcej inwestycji w tor i największego trzymania mówiąc kolokwialnie "za pysk" każdego, nawet najdrobniejszego aspektu dźwiękowego - od kabli po sprzęt źródłowy. Nie wiem jakby to grało na DSP i nie testowałem ich po Revealu, który wyszedł jak pamiętam po tym gdy je testowałem. Albo mi się już sucho robi na stare lata. W każdym razie nie jest też tak, że we wszystkim 4 i 4z były lepsze. Wiele osób narzekało na Audeze że mają odrealniony środek, bo gra zbyt przestrzennie i trójwymiarowo, przez co brakuje im skupienia i wypełnienia, mimo że w dźwięku jako całości owe wypełnienie jest. MX4 to naprawiają. Mają mocno przysunięty środek pasma, więc gra to znacznie bardziej "konwencjonalnie", że tak powiem. Efekt jest taki że w MX4 walczy się o oczyszczenie dźwięku, skraje pasma i scenę, a w 4/4z robi w zasadzie co chce, albo tylko o rozjaśnienie. Miałem w planach wszystkie 3 pary, ale moim zdaniem to jak grają stare LCD-4 najlepiej oddadzą LCD-i4. Mają po Revealu/Cipherze najwięcej wspólnego. Finalnie nie kupiłem jednak niczego, a sprzedając LCD-2 zostałem na XC. Bo są subiektywnie najrówniejsze i najwierniejsze nagraniu, kreując się prawie że w roli słuchawek kontrolnych i zastępując moje equalizowane K270 Playback. To takie trochę zamknięte MX4 ze wszystkim tym, czego mi w MX4 brakowało. A przynajmniej po zabawie z kablami i muszlami. Jeśli chodzi o kabel, wydaje mi się, że o ile w każdej z tych par trzeba robić wymianę, bo na pewno nie jest to OCC to co tam dają i jest to raczej jakiś "chińczyk", o tyle w MX4 potrzeba wymiany jest największa, a w 4z najmniejsza. Każde zyskają, ale na 4z da się spokojnie przeżyć długo na fabryce.
    1 point
  2. Dziękuję za porównanie!Tak sobie w dużej mierze wyobrażam brzmienie HEKów SE i w przyszłym roku na pewno chętnie je sprawdzę. Tym bardziej, że cenię taki techniczny rys brzmienia. Tym bardziej, że reszta systemu nadaje bardziej muzykalnego charakteru. W przypadku spójności brzmienia najlepsze są podobno szczytowe Susvary, które są łagodniejsze od HEKów i bardziej muzykalne, bliższe swoim charakterem najwyższym modelom STAXa. @MichalZZZZ miałem u siebie D8k ponad dwa lata i tak jak wspomniał @EvilKillarunazastąpiły je u mnie bardziej sceniczne, neutralniejsze HD800. Na Entrequ D8K, w bezpośrednich porównaniach grały u mnie trochę jaśniej od Empyreanów. Utopie wbrew pozorom miały porównywalną ilość góry do nich, chociaż ich brzmienie odbierałem jako cieplejsze od wspomnianych modeli, o nasyceniu porównywalnym do D8k i trochę lepszym od Empyreanów. Finale mogły się poszczycić najbardziej fizycznym basem, z mocnym impaktem na tle wszystkich słuchawek jakie dobrej pory miałem u siebie poza Sonorousami X. Sony Z1R też mają sporo basu, ale wydobycie jego mocy wymaga dość sporego wzmocnienia. Na Utopiach dolne pasmo jesr bardziej zwarte, techniczne, lepiej fakturowane i czystsze, chociaż nie ma tak satysfakcjonującego "slumu", jak w D8k. Jednak to mi nie przeszkadza, bo świetnie ten charakter basu pasuje do reszty pasma. Średnica jest podobnie zaakcentowana, chociaż Utopie stawiają plan odrobinę dalej, kreując mniejsze źródła pozorne, ale o lepszej rozdzielczości, bardziej trójwymiarowe oraz lepiej separowane między sobą. Soprany D8k określiłbym jako łagodniejsze, bardziej dociążone względem ekspresyjniejszych na górze Focali. Mój Kolega, który nabył ode mnie D8k, określił je pokrótce jako bardziej basowe i spokojniejsze Focale. Pod względem ergonomii D8k były dla nas wygodne, chociaż inny znajomy uważał je bardzo ciężkie. W tym wypadku należy sprawdzić to samemu. Dziękuję Michale i również życzę miłego dnia Tobie oraz pozostałym Kolegom!!! P.S. Reakcje dodam, jak się odnowią
    1 point
  3. Ja, dla mnie są zbyt męczące bliskim planem
    1 point
  4. Polecam własną recenzję. Bardzo dobrze mam wrażenie uchwyciłem ich uwarunkowania konstrukcyjne, a także brzmienie. Tytus zamienił je z tego co pisał na HD800. Ja sam nie kupiłbym D8000 ze względu na wygodę i bardzo wąski sweet spot. Utopie powinny być wyraźnie jaśniejsze i mniej nasycone.
    1 point
  5. @Tytus1988 Nie miałem możliwość porównać bezpośrednio, ale w odstępach kilku dni. Meze Empyrean i He1kse to dwie różne szkoły grania. Meze są romantyczne, Hifimany do bólu analityczne, począwszy od basu po soprany, każdy dźwięk jest wyostrzony, rozłożony na czynniki pierwsze. Brakuje w Hifimanach duszy, takiej spójności dźwięku, czasem miałem wrażenie, że średnica jest sztucznie wyciągnięta ze sceny przed widza. Meze są cieplejsze, z większą ilością basu, ale ten bas niesie mniej informacji, jest rozlazły i nie schodzi tak nisko jak w Hifimanach. Średnica jest bardziej z tyłu, ale czuć że łączy się z resztą, w Hifimanach górna średnica jest podkreślona, słychać więcej niuansów, ale czasem niektóre nagrania kłują w uszy, brzmi to nienaturalnie dla mnie. Góra w Meze to dla mnie mistrzostwo, jest obecna, ale nie nachalna i przyjemna. Dynamika w Meze jest gorsza, ale czasem miałem wrażenie, że Hifimany są dla mnie za szybkie, dźwięki za szybko gasły i nie pozwały się sobą delektować. W Hifimanach każdego pasma jest jakby zawsze tyle samo, odmierzają każdy dźwięk z aptekarską precyzją, co nie zawsze oddaje klimat muzyki, w Meze z kolei jest przegięcie w drugą stronę, brakuje czasem więcej dokładności. To takie moje subiektywne, nieco poetyckie porównanie.
    1 point
  6. Aurium jest konstrukcją hybrydową, więc wpływ lamp też jest tam częściowo "korygowany" przez sam tranzystor. Jeśli dostaje Pan oczopląsu, to można spróbować jeszcze takiej taktyki, aby po prostu nabyć lampy od @euter skoro już jesteście Panowie po słowie. Jeśli się spodobają i będzie chęć na coś podobnego, mogę "odmontować" swój pakiet i zaoferować szkatułkę z dwiema parami, jako zapas + 6N1P, które mogą być szybsze i szersze, aczkolwiek nie wiem jak z basem. Mają jednak zaletę w dużej żywotności. Nie chciałbym jednak brzmieć jak osoba naganiająca na zakup. Po prostu swój zestaw Pathosów mogę równie dobrze sprzedać przyszłemu nabywcy tylko z lampami fabrycznymi. Będzie co prawda drogo biorąc od nas obu, ale przynajmniej z pewnych źródeł. Wbrew pozorom moje lampy nie mają dużego przebiegu, ponieważ większość testów i tak wykonywałem na samym Converto oraz STX/ST. W innym wypadku pozostaje polowanie na w/w starsze Mullardy, może jakieś Philipsy, Siemensy, ale może to spowodować konkretny drenaż w portfelu. Ja sam przyznam pozostałem tylko przy swoich dwóch parach i nie testowałem później już żadnych innych kombinacji ze względu na właśnie kosmiczne koszty i zerową dostępność. Z tego samego powodu zrezygnowałem z testów opampów dyskretnych i zostałem na kościach konwencjonalnych, na szczęście z dużym powodzeniem w tej materii.
    1 point
  7. Może to wynika z zwiększenia szczegółowości i lepszej kontroli basu
    1 point
  8. Podobno po balansie średnica jest mniej wycofana, niestety nie miałem odpowiedniego kabla
    1 point
  9. Miałem okazję wypożyczyć Meze Empyrean, z Bursonem 3xp na fabrycznym kablu 6.3 mm słuchało się bardzo przyjemnie, zacząłem o 16 i 22 dopiero głód wymusił na mnie zdjęcie słuchawek. Brakowało mi jedynie lepszej średnicy, mimo że lubię taką trochę wycofaną, to w tym przypadku była za mało obecna, taka zgaszona. Chętnie pożyczył bym ZMF Verite, może być za kaucja
    1 point
  10. Jak chcesz, to gdzieś dzis mi sie rzucila w oczy oferta VO z dopiskiem - ewentualnie moge wymienic na Meze Empyran w idealnym stanie Gdybys byl zainteresowany, to pewnie bym ją odszukał.
    1 point
  11. Czy mam o to sie podpytac producenta, zanim zamowie ktorys ze wzmacniaczy? Az tak bardzo nie siedze w temacie, choc wydaje mi sie, ze przegrzebalem internety dogłębnie szukając informacji na temat Violectric/Niimbus. Tyle tylko, ze ja bardziej sie skupialem na walorach dzwiekowych, ewentualnej awaryjnosci, czy wsparciem dla klienta po zakupie owych wzmacniaczy. Wyszlo mi, ze jest wzorowo pod kazdym wzgledem. W srodku tez wyglada to dosc elegancko (chyba).
    1 point
  12. 1 point
  13. I nawet im się udały te słuchawki. https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-hifiman-sundara/
    1 point
  14. Jest pewne podobieństwo do tych poniżej.
    1 point
  15. W mojej opinii, w tej cenie (którą można jeszcze obniżyć negocjując ze sklepem) są to najlepiej brzmiące słuchawki. Przydałoby się żeby w następnej rewizji zrobili coś z regulacją wysokości pałąka. Już po pierwszym użyciu schodzi farba z tych otworów i wygląda to nieestetycznie, co zresztą widać na zdjęciach.
    1 point
  16. Jakby ktoś chciał delikatnie wejść w świat whishy dymnej to bardzo polecam Bowmore 10 Inspired by Devils Cask. Czerwone owoce, czekolada, cynamon, mango i delikatnym posmakiem morskiej bryzy z dymnym owalem.
    1 point
  17. Degustacyjnie, nic tak dobrze się nie dodaje jak dobre jedzenie i dobre trunki
    1 point

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...