Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 08/16/2021 in all areas

  1. Moje pierwsze Sennheisery... model HD800 A także drobny upominek płytowy od znajomej (płyty CD) oraz zakup LP z Capricciami Bacha w wykonaniu Seidlhofera
    13 points
  2. I nawet im się udały te słuchawki. https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-hifiman-sundara/
    8 points
  3. Drobne zmiany w sprzęcie - Cayin iHA-6/iDAC-6 MK2 - Empyrean
    8 points
  4. Zakupy świąteczne (kabel i stojak)
    6 points
  5. Czuję się spełniony sprzętowo, więc w moim przypadku "Muzyczne Zakupy" są zwykle takie - ostatnio box Archie Sheppa, pięć płyt z la 60-tych wydanych przez Impulse!: Plus lektura obowiązkowa dla każdego fana jazzu: Edit: Hmm... dopiero teraz zajrzałem na pierwszą stronę wątku i zobaczyłem, że chodzi o zakupy audio, sprzętowe. Zmylił mnie tytuł - dla mnie zakupy muzyczne to przede wszystkim płyty. No i ta książka też o muzyce. Zatem - przepraszam za off-top... ale zdecydowanie bardziej ze mnie meloman, niż audiofil - sprzęt zakupiłem (ostatnio wzmacniacz słuchawkowy 3 lata temu, źródło podstawowe mam od 10 lat, a słuchawki AKG - 13 lat, KPP trochę krócej - chyba 8 lat), działa i gra - więc po co zmieniać?
    6 points
  6. Zgodnie z zapowiedziami: AC1 MK2 i AC3B MK2, także cała seria już wstępnie ukończona. Co do samego AC3B MK2, na razie ukończyłem tylko główny kabel i jest to wciąż prototyp. Cechy: całkowicie ręcznie zaplatana konstrukcja 2x3-core 26AWG (widać po delikatnym karbowaniu pod oplotem) wysokiej jakości miedź OFC 6N kilkanaście różnokolorowych oplotów typu nylon multifilament do wyboru definiowanie osobno koloru na wiązkę (mogą być 2 różne kolory albo 2 takie same) zbalansowany wtyk Neutrika zauważalna redukcja wagi netto kabla duża elastyczność splitter ze stali nierdzewnej woreczek AF w zestawie (tak jak w AC4 PRO) Kolory na zdjęciach reagują bardzo mocno z lampami fotograficznymi, także pomarańcz i czerwień wydają się aż świecące, podczas gdy w rzeczywistości kabel jest bardziej stonowany. Kolory wszystkich trzech kabli są reprezentatywnymi dla kolorystyki domyślnej każdego z kabli. Brzmieniowo względem AC3B MK1 jest w sumie tak jak się spodziewałem: większa głębia sceny delikatna redukcja szerokości bardziej wyważone brzmienie z lekkim wygładzeniem góry bardzo przyjemny odbiór na dłuższą metę Co prawda testy tylko na XC, ale w kontekście ostatnich rozmów o jasności nowych wypustów LCD-3 będzie to myślę dosyć ciekawy efekt akustyczny. Zwłaszcza że powinno to też bardzo pasować do takich modeli jak Beyerdynamici, Focale Clear, HiFiMANy itp. Mocniejszy efekt korekcyjny jest natomiast jak pamiętam w AC4 PRO, tam powinno być jeszcze głębiej w scenie i cieplej tonalnie. Następny etap to eksperymentowanie z wtykami i sprawdzenie co da się zamontować. Głównie walka będzie o wtyk 4.4 montowany bezpośrednio.
    5 points
  7. @MichalZZZZA ja zakupiłem w tym tygodniu dwie angażujące i wciągające płyty, dziś pracuję zdalnie, więc...
    5 points
  8. @melofil Pytaleś o porównanie z LCD3f. A wiec tak na szybko po dwóch dniach odsłuchów... Weź też poprawkę, że Verite potrzebują wg. Zacha ok. 200h wygrzewania. Czyli jeszcze musze dać im czas. W każdym razie już teraz mogę Ci powiedzieć, że ZMF Verite Closed są w innej lidze, półka wyżej bez dwóch zdań. Zach stworzył naprawdę genialne słuchawki i udało mu sie to osiągnąć w wersji zamkniętej! Czapki z głów. Wg. wielu ludzi, którzy się osłuchali wielu słuchawek, VC, to najlepsze zamknięte słuchawki i ja w to wierze. Trafiłem z nimi w dziesiątkę. Wszystko co o nich czytałem się sprawdziło. Jestem zachwycony. Mimo, że LCD3 są wspaniałe i mają swój niepowtarzalny klimat, do tego strojenie które lubię, oraz ten referencyjny bas dla którego je sobie pewnie zostawie, to Verite je przewyższają w wielu rzeczach. W zasadzie ten niesamowity bas w Audeze, to jedyna rzecz w której mają niewielką przewagę nad Verite, które to pod tym względem też są bardzo dobre i niczego im nie brakuje. Przede wszystkim Verite grają dużo czyściej od LCD3. To sie odrazu rzuca w ucho. Słucham dużo muzyki w której jest mnóstwo wokalu i czasami są teksty w mniej znanych mi kawałkach, gdzie nie mogę wyłapać jakiegoś słówka na Audeze, a na Verite słysze je dobrze i wyraźnie. Średnica na plus w Verite. Np. gitary brzmią obłędnie! Obie puszki są bardzo muzykalne, ale Verite daje jeszcze więcej. Scena? Verite ma zdecydowanie więcej do zaoferowania, ale bądzmy szczerzy - LCD3 pod tym względem nie są jakieś wybitne, jedynie głębia robi naprawdę świetne wrażenie. Tu są porównywalne, ale Verite grają do tego znacznie szerzej. Brzmią absolutnie jak otwarte. Coś niesamowitego. Góra jest w nich gładziutka, nic mi nie iskrzy, choć jest obecna. W ogóle strojenie Verite określiłbym jako lekko cieple, angażujące, muzykalne, a do tego przejrzyste i techniczne. No są magiczne! Na chwile obecną nie zmienialem jeszcze w nich padów. W zestawie mam też pady o nazwie Verite. Ponoć na nich grają jeszcze większą sceną, z nieznacznie odsuniętym wokalem. Góra też podobno wtedy potrafi pokazać pazurka. Dam znać jak zmienię. Póki co te co mam oryginalnie założone są super. Co jeszcze? Wygoda również na plus ZMFów. Są dużo lżejsze od Audeze, choć ja na wygodę w Audeze wcale nigdy nie narzekałem. To tak na szybko. Jak się ich osłucham, to postaram sie napisać więcej. Jedno jest pewne - jest to zdecydowanie mój typ grania. Do tego stopnia mi się podobają, że przez myśl mi przeszło, aby zamówić też wersje otwartą Verite LTD African Blackwood - przepiękne są! ps. są tak angażujące i wciągające, że jutro też biore wolne
    5 points
  9. Gratulacje prowadnice kosztuje groszowe sprawy... można sobie domówić. SAM jestem bardzo zadowolony z verite i każdemu mogę je z czystym sumieniem polecić. Miałem ostatnio myśl żeby spróbować czegoś nowego, tańszego, ale zmf były zawsze minimalnie lepsze. Spora opcji padów, dożywotnia gwarancja na przetwornik i świetne wsparcie po sprzedażowe .I jak grają Moje ostatnie zakupy, focale miały być zamiast verite, ale nie potrafię ich jednak sprzedać i Burson C3 xr po raz drugi .
    5 points
  10. W końcu sie doczekałem ZMF Verite Closed.
    5 points
  11. Importy, znów importy... Swoiste uzupełnienie do postu #56188: KSLA-0036 メグメル/だんご大家族 Mag Mell/Dango Daikazoku --- KSLA-0044 時を刻む唄/TORCH Toki wo Kizamu Uta/TORCH Druga płytka to był - zaaranżowany przez sklep - zakup z drugiej ręki, o nową dziś trochę ciężko. Tym bardziej się cieszę, że mogę ją dorzucić do swojej kolekcji fizycznych wydań. Nawet kompletne, bo i obi było dołączone.
    5 points
  12. Tak optymistycznie (także dźwiękowo w takiej konfiguracji) o poranku... Fiio FH5 oraz Lotoo Paw S1
    5 points
  13. Zrobiłem sobie prezent wakacyjny i dokupiłem do swojej maleńkiej kolekcji, 4 albumy w formacie DSD: Przy okazji pytanie, słyszycie u siebie jakieś różnice w filtrach DSD? Filtr Narrow vs Wide?
    5 points
  14. @Bednaardziękuję i jak dokonamy ustaleń, abyśmy mogli się spotkać Gratuluję Tobie oraz @MichalZZZZ zakupów! @MichalZZZZ dziękuję za porównanie brzmienia Verite Closed z LCD 3! Sprawdziłem na poniższym albumie Also Sprach Zarathustra i też sobie z nim radzą https://tidal.com/album/116667191
    4 points
  15. @maszynista1987 Również gratuluje Musze przyznac, że tesknie za brzmieniem Bursona. Po pierwszych utworach jestem zachwycony jak ogromną sceną grają Verite. Mimo, że są zamkniete grają jak otwarte. Bardzo mi miło! Dziekuje. Powyższe zdjecia byly zrobione telefonem, normalnym aparatem zrobie na dniach. Doszły kabelki. 1. DC-DC robiony na zamówienie od zasilacza do wzmacniacza i konwertera. 2. Kolejny taki sam kabel zasilający jaki już mam w systemie, tyle tylko, że do innego klocka. Wireworld Silver Electra z wtyczkami Silver Clad. @EvilKillaruna, @pablo650 Dziękuję!
    4 points
  16. Moje wrazenia Zmf VC vs Meze Empyrean z dzisiaj: Meze graja mniejszymi dzwiekami, sa przez to mniej nasycone i jakby dalej, a moze wlasciwie to wrazenie z tego, ze dalej te dzwieki. Tak jakby te dzwieki ZMF grubsza kreska kreslone. Meze to jakby bardziej przestrzenne granie. W Meze wiecej basu, bardziej obecny, choc nie schodzi nizej, nizej schodza chyba ZMFy. Zmf wiecej sopranu, ale jakby nizej zestrojony. Meze maja taka posypke sopranowa przy ostrzejszych trabkach, zmf nie. Ale ciagle lagodnie. Fortepian i harfa bardziej wysublimowane przez przestrzen Meze chyba. Meze cieplejsze. W wolnej muzyce meze bardziej nostalgiczne. Zmf bardziej bezposrednie. Przy szybszych uderzeniach meze wyraznie bardziej zaokraglone. Zmf bardziej daja uderzenie, co bardziej moze sie podobac. Zmf takie dla uczestnikow muzyki. Meze takie przez oddalenie i wieksza cieplote bardziej dla widza, bardziej nostalgiczne. To oddalenie powoduje, ze dzwieki mniejsze lekko, ale calokasztalt jakby lepiej widac, choc nie szczegoly, bo tu ZMF bardziej fakture przez te bliskosc oddaja. Za to Meze bardziej jak pisalem przestrzennie, bardziej wysublimowane. Wokale zmf blizsze i jakby pelniejsze, bardziej naturalne, bo u meze dobiegajace bardziej z oddali. U zmf bardziej podoba mi sie gitara, ma taki wiekszy "drive". Za to u meze poglosy w pomieszczeniach (np. nagrania chorow) to bajka. Zasadniczo to nie sa dalekie od siebie sluchawki. Jesli mialbym je opisac jednym zdaniem, to Zmf sa takie dla uczestnika, a meze dla widza, co juz wyzej wspomnialem. Ja moglbym miec oba:) Ciekawy jestem Verite Open, bo one moga troche bardziej do Meze byc podobne (przez mniejszy nacisk na sopran i wieksza przestrzennosc).
    3 points
  17. 3 points
  18. Miałem przyjemność sprawdzić obydwa egzemplarze słuchawek i Verite (pomijając większą czystość dźwięku, lepszą rozdzielczość) strojeniem są dużo bliższe neutralności, równiejsze na basie, średnicy, z mniej wyeksponowaną górą pasma. Ich charakter brzmienia jest bliższy planarom. U mnie były spokojniejsze od Finali D8000 oraz z pamięci od Meze Empyreanów. Eikony są strojone bardziej funowo, żywiołowo z podbiciem midbasu, bardziej zaakcentowanymi wyższymi rejestrami oraz znacznie soczystszą, barwniejszą średnicą, która wielu osobom bardzo się podoba i ma swój urok. Jednak na mnie lepsze wrażenie zrobiły mimo wszystko Verite Closed. Nie miałem okazji ich porównać bezpośrednio, ale sceny uznałbym za zbliżone pod względem wielkości, biorąc pod uwagę zestawiane z nimi słuchawki. Pierwszy plan był zawsze usytuowany odczuwalnie dalej niż w D8k, ale bliżej niż Empyreanach. Tak przynajmniej pokrótce scharakteryzowałbym wspomniane pary słuchawek.
    3 points
  19. Biore wolne, pierdziele - nocka bedzie dzis w plecy Yerby nie pijam, nie znam sie - nigdy nie pilem. Preferuje kawe. Jeszcze dwie fotki z bratem Atticusem : Zamówielm je poczatkiem maja! Niestety moje zamowienie wygladalo troche inaczej, bo zamawialem z czarna, a nie srebrna prowadnicą. Ale chyba nie wyglada tak zle? Dziekuje bardzo ps. dam znac jak wypadaja w porownaniu z LCD3. Tylko niech troche pograją.
    3 points
  20. Czyli okres królowania nu-metal, post-grundge, pop-emo będącego produktem MTV. Z perspektywy czasu, słuchając zwykle ściska szczękę od crindżu, ale jednocześnie niektóre kawałki mają sentymentalny charakter. To chyba każdy zna. Damon to drugi nick jaki najczęściej używam. Ten wokalista to powód. Killswitch Engage klasyka melodycznego metalcore. Dalej na mojej playliście. Tego kawałka nadal mi się dobrze słucha. Offspring będzie również się nie zestarzał. Jakoś lubiłem ten kawałek w gimnazjum. No, tutaj zaczyna się trochę krindż, ale w tamtych czasach to było cool & edgy (przynajmniej w mainstreamie). Choć kto wie, może to była świadoma autoparodia na każdym poziomie narracji. Z perspektywy czasu nie najlepszy ich kawałek, ale pierwszy jaki usłyszałem. Jedyne co pozostało u mnie na regularnej playliście od Linkin Park. NFS, oczywiście z tej serii pochodzi najwięcej znanych kawałków. Kiedyś było edgy, teraz raczej artefakt tamtych czasów. Podobnie Limp Bizkit. Im starsze, tym bardziej momentami zalatuje krindż. Offspring, kolejny cool pop-punk... który dalej jest cool. A przynajmniej niektóre albumy jak Smash. Green Day, dalej cool. Najbardziej znany kawałek, klasyka nu-metal. Ponownie Damon z Blur, złote czasy Gorillaz. EDIT Zapomniałem In Flames. Też poszli w klimaty post-grunge / emo w tamtych czasach. Mimo krytyki, to dalej chwytliwe kawałki. Dobrze się słucha. Można powiedzieć taki bardziej hardcorowy Linkin Park. "Don't believe the mask. It adapts to any lie". Kawałek o maskach społecznych - alias (pseudonimy, nicki) jako analogia persony w psychoanalizie.
    3 points
  21. Jest pewne podobieństwo do tych poniżej.
    3 points
  22. Drugi z moich zegarków IWC. Spitfire Chrono IW387802.
    3 points
  23. Beyerdynamic DT990 Edition 600 ohm w bardzo dobrej cenie - kupowałem kiedyś od tego sprzewcy AKG K701 i szczerze go polecam. https://allegro.pl/oferta/sluchawki-beyerdynamic-dt-990-edition-600-ochm-11105066517 AKG K550 MKIII - dobra cena, dodatkowy kabel, a ten model jest coraz rzadziej spotykany. Świetna wygoda, bardzo dobre tłumienie, zaskakująco duża scena jak na konstrukcję zamkniętą, ale brzmienie raczej dla fanów analityczności i wyciągania smaczków - dla mnie brakowało midbassu, dociążenia na średnicy i górki na wyższych częstotliwościach dawały się we znaki. https://www.olx.pl/d/oferta/akg-k550-mkiii-jak-nowe-kultowe-sluchawki-CID99-IDLcMYb.html
    3 points
  24. Nowe flagowce od Meze https://mezeaudio.com/products/elite
    3 points
  25. Osobiście nie jestem fanem Hublotów. Kojarzą mi się z zegarkami, które najczęściej wybierają celebryci. Choć spoglądając na nadgarstki znanych ludzi, już nie są tak popularne jak jeszcze kilka lat temu. Pamiętam, że z 10 lat temu dosłownie co drugi sportowiec miał jakiegoś Hublota Oprócz Rolexów i AP były to najpopularniejsze czasomierze. Tyle tylko, że Rolex mógł się chwalić swoim wlasnym mechanizmem, swoją drogą wręcz doskonałym, AP podobnie, do tego jeszcze zdobionym, w przeciwienstwie do Hublota, które to podstawowe modele kosztowały krocie, a w środku nie miały tzw. in-housowych werków, tylko modyfikowana ETA. Moim zdaniem są przewartościowane. Ich wykonanie również odstaje od wspomnianych tutaj zegarków AP. Zawsze miałem takie wrażenie, że Hublot chce równać poziomem do Audemars Piguet, ale jednak mimo wszystko to jeszcze nie ta półka. Dzisiaj u mnie jeden z moich ulubionych zegarków - Rolex GMT Master II.
    3 points
  26. Trochę namieszam, bo sprawdzałem AirPods Pro z moim iPhone... i właśnie niedawno kupiłem WF-1000xm4 Posłuchałem AirPodsów bez żadnych oczekiwań i rozczarowałem się jakością dźwięku w kontekście kwoty 900zł jaką trzeba za nie dać. Zgadzam się, że są produktem kompletnym, ergonomicznie idealne, natomiast są pewne granice. Moim zdaniem TWSy Shanlinga, które również posiadam grają dźwiękiem porównywalnym jak nie lepszym za 1/3 ich ceny. Poszedłem do Sony Centre w którym wyrwałem ostatnią sztukę, prawdopodobnie ostatnią w Warszawie na ten czas Na miejscu sobie przetestowałem i natychmiast wiedziałem, że to dużo lepiej wydane pieniądze. Już pierwszej chwili uświadczasz o wiele lepszej jakości dźwięku w każdym aspekcie. AirPodsy grają jak w jakiejś studni, dźwiękiem pozbawionym detalu, przebasowionym, spójnym ale tonacja moim zdaniem za niska. Jedynie scena się broni, bardzo fajnie wyciągają przestrzeń, choć samo pozycjonowanie bez szału. W rapie może się odnajdują, ale czy w czymś innym hmmm... Sony to inna bajka. Rozciągnięta góra, od razu iskrzą detalem. Są bardziej rozdzielcze na każdej częstotliwości. Pasmo jest dość rozrywkowe na planie V, basu jest dużo ale jego faktura jest ładna, gdyż jest zwarty. Jedynie subbas dłużej pomrukuje, ale to podkreśla ich rozrywkowy charakter i może się podobać słuchane na mieście czy na siłowni. Ogólnie określiłbym je dźwiękowo odpowiednikiem solidnej dokanałówki za 500zł na kablu dobrze napędzonej. Kiedy wyłączysz ANC i zrobisz kilka małych korekt EQ w aplikacji Sonego brzmi to niesamowicie satysfakcjonująco. Do tego masz najdłuższy czas pracy na baterii, najlepsze ANC (moim zdaniem wyraźniejsze niż w AirPods) i wygoda. Brakuje mi jedynie możliwości połączenia z kilkoma urządzeniami na raz, w Apple to występuje. Miałem wątpliwości czy będą siedzieć w uchu, bo obudowa jest wyraźnie większa niż AirPodsów, natomiast są leciutkie i na gumowych tipach jest świetnie, zapominam, że mam je w uszach. Pianki to trochę pomyłka w TWS, nie wiem co Sony sobie myślało. Audiofil niech sobie ugniata piankę w swoich dokanałówkach podpiętych do audiofilskiego DAPa, ale TWS to słuchawka sięgana na szybko dla ludu, bez sensu. Podsumowując, Sony są genialne, ciągle się nimi bawię, w komunikacji miejskiej klikam ANC, w mieszkaniu wyłączam, pięknie to gra, są wygodne, na siłownię zabierałem i sprawdzają się wzorowo. Moja rekomendacja @jaciek
    3 points
  27. @SEQT Znalazłem galerie mojego Monaco, kiedys zdaje się Ci ją obiecałem
    3 points
  28. Mam Sennheiser Momentum M3 - bardzo dobre słuchawki, świetnie grają bezprzewodowo, wykonanie zdecydowanie premium, moim zdaniem - absolutnie warto dołożyć parę złotych. Zerknij na Amazon.de, czasami można je tam upolować naprawdę tanio. Mam wersję przewodową tego modelu (bezprzewodowa brzmi podobnie) - cóż, to klasyk absolutny, teoretycznie sygnatura studyjna, choć generalnie to brzmienie typu "V", osobiście - bardzo lubię. Aha, niektórzy użytkownicy raportują, iż podczas przerw w odtwarzaniu muzyki generują cichy szum. Problem ten dotyczy jednak wielu modeli bluetooth i ludzi w tym względzie można podzielić na dwie grupy - tych, co słyszą i tych, którzy nie widzą (słyszą) żadnego problemu. Spośród tych dwóch modeli jakościowo zdecydowanie wygrywa Sennheiser, co do sygnatury dźwiękowej - to już musisz ocenić samodzielnie. To nie są fajne słuchawki, bas zasłoni wszystko inne.
    3 points
  29. Dzisiaj taka Omega. Jest to jedyny zegarek vintage jaki posiadam. Zachowany w świetnym stanie.
    3 points
  30. Nie ma tutaj offtopu. Muzyczne zakupy to także bilety na koncerty, książki, plakaty, płyty cd i digital jak i sprzęt. Wszystkim się dzielimy tutaj. Na zadane pytanie cyt. "po co zmieniać?" to już musisz sobie sam odpowiedzieć @BednaarTutaj sporo osób ma swój sprzęt latami, inni kupują i sprzedają aby sprawdzić co ciekawego pojawia się na rynku, jeszcze inni słuchają muzyki na kolumnach z lat 80. Co więcej jedni preferują kolumny, inni słuchawki nauszne jeszcze inni dokanałowe. A są i tacy, którzy buduja sobie każdy tor z osobna na inne okazje lub nawet pod inne gatunki muzyczne.
    3 points
  31. Stare LCD-4 z recenzji. Ten sam egzemplarz krążył jeszcze po paru portalach. Ale ponieważ się ich już nie dostanie, 4z. Aby nie było niedomówień, uzupełnię troszkę swoją wypowiedź. LCD-4 były w przynajmniej 3 rewizjach. Pierwsza to ta którą testowałem - 100 Ohm jeśli dobrze pamiętam i ten śmieszny niebieski kabel. Druga rewizja to 200 Ohm, postępująca po 100 Ohm z powodu awarii przetworników, które nie wytrzymywały watów, jakie ludzie w nie pchali wierząc, że im więcej tym dźwięk lepszy. Trzecia rewizja to nadal 100 Ohm ale nowe kable i zmienione pady oraz opaski. Pierwsze LCD-4 grały w zasadzie jak coś pomiędzy starymi LCD-3 a nowymi LCD-3. Albo może inaczej - jak między 4z a nowymi LCD-3, bardzo w deseń D8000, czyli ciepło, ale nie mrocznie, muzykalnie, ale w stronę takiej nieprzekombinowanej muzykalności. Nie było tak mocnego basu jak w LCD-3 2015, ale całość grała naprawdę imponująco, z równym jak deska przebiegiem od basu aż do niższej góry. Jak grają nowe - nie wiem, nie otrzymałem ich już nigdy na ponowne testy, weryfikacje itd. Pewny jestem natomiast 4z, które są lżejsze i mają wiele cech pierwszych LCD-4 wymieszanych właśnie z LCD-3 2015. Miały jak pamiętam mocniejszy bas od starszych LCD-4. MX4 natomiast są naprawdę dobrymi słuchawkami, ale wprost z pudełka na tle wszystkich wymienionych najmniej mnie czarowały. Zawsze brakowało mi w nich wykończenia na skrajach oraz sceny. Zawsze miałem wrażenie, że te słuchawki mogą zagrać śmielej, czyściej i bardziej scenicznie niż grają. Podejrzewam że przetworniki + brak fazorów jednak swoje robi. Nawet na Conductorze V2+ odczuwałem niedosyt i lepiej grały mi po balansie z S6+S7, gdyby nie niska klasa tego zestawu, za niska do tych słuchawek. Moim zdaniem z tych trzech to właśnie MX4 wymagają paradoksalnie najwięcej inwestycji w tor i największego trzymania mówiąc kolokwialnie "za pysk" każdego, nawet najdrobniejszego aspektu dźwiękowego - od kabli po sprzęt źródłowy. Nie wiem jakby to grało na DSP i nie testowałem ich po Revealu, który wyszedł jak pamiętam po tym gdy je testowałem. Albo mi się już sucho robi na stare lata. W każdym razie nie jest też tak, że we wszystkim 4 i 4z były lepsze. Wiele osób narzekało na Audeze że mają odrealniony środek, bo gra zbyt przestrzennie i trójwymiarowo, przez co brakuje im skupienia i wypełnienia, mimo że w dźwięku jako całości owe wypełnienie jest. MX4 to naprawiają. Mają mocno przysunięty środek pasma, więc gra to znacznie bardziej "konwencjonalnie", że tak powiem. Efekt jest taki że w MX4 walczy się o oczyszczenie dźwięku, skraje pasma i scenę, a w 4/4z robi w zasadzie co chce, albo tylko o rozjaśnienie. Miałem w planach wszystkie 3 pary, ale moim zdaniem to jak grają stare LCD-4 najlepiej oddadzą LCD-i4. Mają po Revealu/Cipherze najwięcej wspólnego. Finalnie nie kupiłem jednak niczego, a sprzedając LCD-2 zostałem na XC. Bo są subiektywnie najrówniejsze i najwierniejsze nagraniu, kreując się prawie że w roli słuchawek kontrolnych i zastępując moje equalizowane K270 Playback. To takie trochę zamknięte MX4 ze wszystkim tym, czego mi w MX4 brakowało. A przynajmniej po zabawie z kablami i muszlami. Jeśli chodzi o kabel, wydaje mi się, że o ile w każdej z tych par trzeba robić wymianę, bo na pewno nie jest to OCC to co tam dają i jest to raczej jakiś "chińczyk", o tyle w MX4 potrzeba wymiany jest największa, a w 4z najmniejsza. Każde zyskają, ale na 4z da się spokojnie przeżyć długo na fabryce.
    2 points
  32. Dziękuję za porównanie!Tak sobie w dużej mierze wyobrażam brzmienie HEKów SE i w przyszłym roku na pewno chętnie je sprawdzę. Tym bardziej, że cenię taki techniczny rys brzmienia. Tym bardziej, że reszta systemu nadaje bardziej muzykalnego charakteru. W przypadku spójności brzmienia najlepsze są podobno szczytowe Susvary, które są łagodniejsze od HEKów i bardziej muzykalne, bliższe swoim charakterem najwyższym modelom STAXa. @MichalZZZZ miałem u siebie D8k ponad dwa lata i tak jak wspomniał @EvilKillarunazastąpiły je u mnie bardziej sceniczne, neutralniejsze HD800. Na Entrequ D8K, w bezpośrednich porównaniach grały u mnie trochę jaśniej od Empyreanów. Utopie wbrew pozorom miały porównywalną ilość góry do nich, chociaż ich brzmienie odbierałem jako cieplejsze od wspomnianych modeli, o nasyceniu porównywalnym do D8k i trochę lepszym od Empyreanów. Finale mogły się poszczycić najbardziej fizycznym basem, z mocnym impaktem na tle wszystkich słuchawek jakie dobrej pory miałem u siebie poza Sonorousami X. Sony Z1R też mają sporo basu, ale wydobycie jego mocy wymaga dość sporego wzmocnienia. Na Utopiach dolne pasmo jesr bardziej zwarte, techniczne, lepiej fakturowane i czystsze, chociaż nie ma tak satysfakcjonującego "slumu", jak w D8k. Jednak to mi nie przeszkadza, bo świetnie ten charakter basu pasuje do reszty pasma. Średnica jest podobnie zaakcentowana, chociaż Utopie stawiają plan odrobinę dalej, kreując mniejsze źródła pozorne, ale o lepszej rozdzielczości, bardziej trójwymiarowe oraz lepiej separowane między sobą. Soprany D8k określiłbym jako łagodniejsze, bardziej dociążone względem ekspresyjniejszych na górze Focali. Mój Kolega, który nabył ode mnie D8k, określił je pokrótce jako bardziej basowe i spokojniejsze Focale. Pod względem ergonomii D8k były dla nas wygodne, chociaż inny znajomy uważał je bardzo ciężkie. W tym wypadku należy sprawdzić to samemu. Dziękuję Michale i również życzę miłego dnia Tobie oraz pozostałym Kolegom!!! P.S. Reakcje dodam, jak się odnowią
    2 points
  33. @Tytus1988 Nie miałem możliwość porównać bezpośrednio, ale w odstępach kilku dni. Meze Empyrean i He1kse to dwie różne szkoły grania. Meze są romantyczne, Hifimany do bólu analityczne, począwszy od basu po soprany, każdy dźwięk jest wyostrzony, rozłożony na czynniki pierwsze. Brakuje w Hifimanach duszy, takiej spójności dźwięku, czasem miałem wrażenie, że średnica jest sztucznie wyciągnięta ze sceny przed widza. Meze są cieplejsze, z większą ilością basu, ale ten bas niesie mniej informacji, jest rozlazły i nie schodzi tak nisko jak w Hifimanach. Średnica jest bardziej z tyłu, ale czuć że łączy się z resztą, w Hifimanach górna średnica jest podkreślona, słychać więcej niuansów, ale czasem niektóre nagrania kłują w uszy, brzmi to nienaturalnie dla mnie. Góra w Meze to dla mnie mistrzostwo, jest obecna, ale nie nachalna i przyjemna. Dynamika w Meze jest gorsza, ale czasem miałem wrażenie, że Hifimany są dla mnie za szybkie, dźwięki za szybko gasły i nie pozwały się sobą delektować. W Hifimanach każdego pasma jest jakby zawsze tyle samo, odmierzają każdy dźwięk z aptekarską precyzją, co nie zawsze oddaje klimat muzyki, w Meze z kolei jest przegięcie w drugą stronę, brakuje czasem więcej dokładności. To takie moje subiektywne, nieco poetyckie porównanie.
    2 points
  34. @Rybens Nie ma problemu, w razie czego służę radą. Co do DACa, testowałem RME ADI 2 PRO. Nie wiem jak model DAC, ale jeśli gra tak jak PRO, to obawiam się, że będzie za mało czystości na górze i za mało głębi scenicznej. Bo tak naprawdę tylko tego mi brakowało, a więc jakościowego wykończenia góry oraz osi przód-tył. Sam osobiście wybrałbym Toppinga z tych dwóch. @euter Być może zaskoczę, ale na tą chwilę nie mam żadnych planów zakupowych w jego miejsce. Jeśli coś takiego się pojawi, na pewno dam znać na blogu. Aczkolwiek Converto prawdopodobnie wypakuję jeszcze na chwilę z pudła na poczet testów Feliks Audio Elise, jako dobre źródło sygnałowe.
    2 points
  35. 4z . Było blisko. Jeśli MX4 to tam jest znacznie bliższy wokal i mniejsza głębia sceny, chyba nawet od K270S. Moim zdaniem MX4 to jest inny sposób realizacji dźwięku niż 2F/3, które z kolei mocniej rozmywają środek i dają tam większą przestrzeń. MX4 mają za to lepszy fokus i grają bardziej konwencjonalnie. Na headfaju się nie pomylono. Meze nie słuchałem, ale jeśli ktoś pisze że mają większą scenę od MX4, spokojnie bym w to uwierzył. W MX4 trzeba tak naprawdę bardzo skrupulatnie dobranego okablowania, ale przede wszystkim konkretnej tonalności ze strony systemu. Tudzież DSP. Na szczęście nie jest to model skomplikowany w dostrajaniu. LCD-2 brzmią podobnie, ale mają więcej basu i góry, także w harmonicznych. Daje to wrażenie podwiniętych skrajów pasma i mniejszej głębi sceny właśnie. Dlatego przy MX4 wyciąga się im najniższe i najwyższe rejestry torem i kablami. Na dobrze dobranym torze mogą zagrać obłędnie. A co do konstrukcji samej sceny są niesamowicie poprawne. Wiele osób nie lubi "pustki" i "rozmycia" scenicznego które robią LCD-2/3. Przy czym te stare LCD-3 które miałem to był absolutny kosmos jeśli chodzi o głębię, bas i muzykalność w takim ciemnym, pełnym, soczystym stylu. Moje XC mają w tym względzie znacznie więcej wspólnego właśnie z MX4 Pawła, paradoksalnie. Też mam fokus na środku, scenę na szerokość, ale i różne inne cechy, których nie mają MX4 i na odwrót. Uważam jednak, że MX4 i XC to najbardziej poprawne i najbliższe wierności tonalnej słuchawki w ich ofercie. Mimo że wykres XC nie wygląda ciekawie w paru miejscach, brzmi to bardzo realistycznie. Względem MX4 mam natomiast dokładnie to czego mi w MX4 akurat brakowało, a więc większy nacisk na skraje. Więcej basu, lepsze zejście, zaś góra podkręcona tak, aby słuchawki uznać za jasne, choć po ręcznym dostrajaniu zachować udało się przechył na więcej basu niż sopranu. Także o ile scenicznie są do siebie podobne, o tyle tonalnie są zasadnicze różnice. W klasie muzykalnej, to już i4, 4z... LCD-4 słyszałem w tej najstarszej rewizji i były nieziemskie, ale później były wprowadzane już zmiany i tak naprawdę nie wiadomo jak to potem grało. Natomiast 4z mają zaskakująco dużo podobieństw na wykresie do MX4. Dostaje się jednak równiejszy przebieg, więcej basu i mocniej zaznaczone harmoniczne, które powodują, że otwiera się głębia sceny. To tak aby wesprzeć Panowie Waszą dyskusję. Od razu uprzedzając pytania: LCD-3 i LCD-4 nie mam pomierzonych, nie robiłem wtedy pomiarów. Meze nie dojechały nigdy na testy. Słuchałem ich tylko na AVS z nieidealnego moim zdaniem toru. To za mało aby coś wyrokować. Przyjrzałbym się jeszcze Grado PS2000e.
    2 points
  36. @MichalZZZZ Musisz uzbroić się w cierpliwość, bo jak szukałem wzmacniacza do samochodu, to nie mogłem namierzyć ani jednej nowej sztuki w całej europie, aż pewnego dnia okazało się że jeden sklep niemiecki ma na swoim magazynie nówkę i w cenie zwykłej, a nie wykręconej na maksa. Tak więc trafiłem a czaiłem się od kilku tygodni, bo zależało mi na dokładnie tym konkretnym modelu ze względu na wielkość obudowy i wbudowany procesor Dsp. Cierpliwości i wytrwałości aż się pojawią. Ta Silver Electra prezentuje się bardzo ciekawie. Kabelki Dc też są bardzo audiofilskie. też zrobiłem drobne zakupy, ale to takie przygotowanie do produkcji nowego kabla słuchawkowego, bo chyba już czas coś zapodać. Słuchawki ex demo bywają w różnym stanie, ale też można trafić na bardzo zadbane egzemplarze. Jeżeli chodzi komfort to Mx4 są bardzo wygodne, tak samo będzie z Lcd 4Z, ze względu na taką samą budowę muszli i pałąka.
    2 points
  37. Dziękuję, bardzo mi miło, że się fotki podobają. Mam dość spory nadgarstek. No wiesz ty co, wstydziłbyś się Przepiękna piąteczka!
    2 points
  38. @MichalZZZZGenialne fotki, jest na czym zawiesić oko . Tarcza zegarka 43 mm ale zupełnie nie widać tego na zdjęciach. Nigdy nie sądziłem, że napisze\powiem coś takiego ale... masz zajefajna klamrę na pasku. U mnie tak jak ostatnio trochę starego i trochę nowego plus aktualne marzenie na które nie mam kasy (liczę na czarny piątek).
    2 points
  39. Tak natomiast wygląda Eisodos w wersji OTE / Bodo Etimoe: Realizacja dla jednego z klientów.
    2 points
  40. Słuchawki. Poczytaj w polecanych, które jak grają i dobierz coś pod swój gust.
    2 points
  41. 3l1tE - nie ma chyba bardziej epickiej nazwy słuchawek dla audiofila . Na pewno bardzo ciekawa propozycja, trzeba śledzić temat.
    2 points
  42. Postanowiłem wykonać kilka modów na swoich leciwych już słuchawkach. Po odkręceniu padów okazało się że fabryczne wkładki są już tak zmurszałe że nie nadają się do niczego. Poza tym napinacze pałąka tez są bardzo rozciągnięte. Rozebrałem dekielki i dostałem się do bas portu, z którego została usunięta zaślepka, następnie oceniłem możliwości naprawy napinaczy pałąka, ale po oględzinach samych gumek , doszedłem do wniosku że nie ma sensu nic w tym zakresie robić, jak znajdę takie gumy, to będzie można je wymienić, bo jest to dość proste do wykonania. Po złożeniu słuchawek wyciąłem wkładki pod pady i w pierwotnej wersji mialy one dziurę na środku tak jak fabryczna. Po odsłuchaniu słuchawek postanowiłem sobie wymienić wkładki na pełne i ponownie posłuchać jak brzmią. Jednak chyba dla mojego ucha lepiej prezentuje się dziwięk z wkładkami z otworem na środku. Basu przybyło i jest dość fajny - ma taki pomruk subwooferowy, co dobrze wychodzi tym słuhawkom. Miło mnie zaskoczyła zmiana po modyfikacjach , jest to na pewno na plus dla moich Akg. Muszę jeszcze tylko określić wielkość otworu w wkładce i ewentualnie poeksperymentować z wkładkami do dekielków. Ale efekt jest i to bardzo słyszalny - praktycznie za darmo, bo do wykonania wkładek użyłem płatki kosmetyczne Maxi - pewnej marki, które skroiłem żonie z kosmetyczki . Materiał okazał się idealny na taką przeróbkę, mało tego można je wymieniać i poddawać modyfikacją praktycznie co jakiś czas dosłownie za grosze. Jedynie kolor może nie odpowiadać każdemu, ale po włożeniu ich do słuchawek są praktycznie nie widoczne. Odblokowałem tylko jeden port basowy, ten centralny od strony dekielków.
    2 points
  43. Mało które Sony z tego przedziału cenowego są fajne. Byłem w Media Markt i przesłuchałem wszystkie tam dostępne modele Sony na szybko i wszystkie grają prawie na jedną modłę, różniły się, ale nie były to duże różnice, jednak kierunek ten sam. Jedne miały więcej basu, drugie mniej. XB miały najwięcej, WH miały go mniej, ale tak jak pisałeś faktycznie wciąż dużo(ale to było granie takie po muzykę pop i nic więcej jak dla mnie) Od biedy nie są złe, ale może jakby urwać je za 300zł, a nie w cenie jaką sobie życzą. Wolałbym dopłacić i kupić AirPodsy MAX w ciemno, raczej ciężko się zawieść na dźwięku Apple. Na prawdę wstyd by Sony wypuszczało takie słuchawki w takich cenach.
    2 points
  44. Sony WH-1000XM3 będą już mocno basowe, SONY WH-H900N równiejsze, ale basu nie powinno brakować. Jeśli nie muszą być koniecznie wokółuszne to można by podejść do MediaMark/EuroRTV i taniej spróbować Koss Porta Pro BT, oraz Marshal Major III BT (lub II nawet). Jeśli możesz trochę nagiąć budżet to bym spróbował Sennheiser Momentum M3 - na Allegro za 1199zł, używane ktoś sprzedaje na Allegro Lokalnie https://allegrolokalnie.pl/oferta/sennheiser-momentum-m3-aebtxl-idealne-gwarancja poniżej 1000zł.
    2 points
  45. Jestem tego świadom - przechodziłem też fazę częstych zmian sprzętu - ale nigdy z ciekawości, co nowego pojawia się na rynku - tylko w poszukiwaniu lepszeg (przyjemniejszego) brzmienia. Obecnie wreszcie mam to, co sprawia mi frajdę ze słuchania muzyki. Mam też w domu dwa systemy - słuchawkowy i głośnikowy. Jak pisałem - obecnie zachłannie poznaję jazz - tak ok. 20 lat temu zacząłem słuchać i wciąż coś nowego odkrywam. Jedyne, co zmieniam zależnie od słuchanej płyty - to słuchawki: K530 do lepszych realizacji, KPP do słabszych. Mam też dokanałówki do słuchania mobilnego. Kolumny mam od ponad 20 lat te same, podłączone do ponad 30-letniego wzmacniacza - będą u mnie grać, dopóki będą sprawne (to się zresztą tyczy całego mojego sprzętu). Dzięki za wyjaśnienie, dobrze, że jednak nie off-topowałem - pierwszy wpis w wątku autorstwa samego Gospodarza sugeruje, że chodzi o zakupy sprzętu audio. W takim razie będę się tu chwalić nowo zakupionymi płytami
    2 points
  46. Fanatum Emmoni Reference Rev. B Zauważalne poprawki/zmiany konstrukcyjne przekładające się na cechy wizualne i ergonomiczne, ale bez ingerowania w dźwięk: grube oploty materiałowe zamiast PET zwiększona elastyczność rezygnacja z samoczynnego prostowania się kabla zmniejszony efekt mikrofonowy z racji mniejszej sztywności nieco niżej położony splitter kanał prawy malowany ręcznie Pokazany egzemplarz to wersja BAL, 1,5 m, drewno Padouk, stojak Statera EVO Wiśnia Japońska. Dla jednego z naszych forumowiczów. Minus słuchawki rzecz jasna.
    2 points
  47. Raczej podejrzewam, że po prostu to nie jego brzmienie. No ale wiesz, jakość dźwięku podobno kładzie na łopatki
    2 points
  48. Znowu japan jazz, ale już końcówka
    2 points

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...