Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 12.02.2019 o 10:58, EvilKillaruna napisał:

Tak. RED jest bardzo dobry, jeśli potrzebujecie czegoś:

  • ekstremalnie małego
  • na USB
  • tylko do słuchania muzyki na słuchawkach
  • bez chęci instalowania czegokolwiek lub używania efektów/EQ

SC808 to natomiast pełnowymiarowa karta dźwiękowa. Kupuje się ją wtedy, gdy ma miejsce i sprzęt (stacjonarka). Po wymianie OPA dzieją się na niej bardzo ciekawe rzeczy, tak samo zresztą jak na STX. Dlatego tego ostatniego też posiadam i używam po dziś dzień. To najstarszy sprzęt audio jaki jest w moim posiadaniu, bo pamiętający czasy jeszcze K240 MKII i moich pierwszych poważnych słuchawek: SRS-3010. Trudno może w to uwierzyć, ale jeszcze kilka dni temu były na nim kombinacje układów, które mam, a których nie testowałem. I przetestowałem. Efekt jest taki, że to teraz moje główne źródło do Yamahy M35 i K1000, zwalniając z tej roli Conductora. Ale tylko dlatego, że STX ma konfigurowalny tor RCA. SC808 ma natomiast w pełni konfigurowalny tor pod słuchawki i do tego lepszy DAC od STX'a. Sęk w tym jednak, że kombinacja której użyłem na STX (Sonic Imagery Labs + 2x MUSES8820), nie sprawdza się tak dobrze na SC808, zaś ta, której używałem do tej pory na 808 (3x SS V5i), o dziwo nie do końca mi pasuje na Asusie. Także kombinacji dla każdej takiej karty jest sporo i doświadczenia z konkretnymi układami nie muszą być nawet przekładalne między kartami, nawet mimo faktu teoretycznie podobnej topologii. W obu przypadkach jednak jest bardzo duży progres względem układów fabrycznych i jednocześnie różnica na plus względem takich Blacków, Redów i innych. Te są opcją tylko wówczas, gdy ktoś nie ma PCIe i nie potrzebuje aż tak rozbudowanego urządzenia jak pełnowymiarowa karta dźwiękowa.

A masz może jakieś porównanie do X-Fi Titanium HD? Moim zdaniem to karta trochę niedoceniona, bo to Creative, a ponadto często jest mylona z innymi z serii X-Fi (np. zwykłą Titanium, ale to już producent trochę namieszał swoim nazewnictwem). Kupiłem ją posiadając już zewnętrzny DAC, ale przypadkowo trafiłem na nią w bardzo dobrej cenie z pełnym wyposażeniem na olx, więc kupiłem. Przez długi czas pracowała jako transport puszczając sygnał po optyku, więc nie różniła się niczym od poprzedniej X-Fi Xtreme Music. Potem z ciekawości kupiłem sam wzmacniacz słuchawkowy i okazało się, że karta gra naprawdę przyzwoicie. Korzystam tylko i wyłącznie z wyjść RCA, bo nie zdzierżę podłączania słuchawek do wzmacniacza słuchawkowego w karcie, gdzie muszę głośność regulować z poziomu systemu operacyjnego. Zresztą słyszałem, że ten wzmacniacz szału nie robi.

Teraz pytanie czy warto myśleć nad Xonarem STX (bo AIM raczej nie ma sensu skoro i tak preferuję mieć potencjometr pod ręką)? Ewentualnie może pobawić się w żonglowanie opampami w Titanium HD?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmień opki, kupno innej karty to kręcenie się w kółko. Jak chcesz lepiej to już myśl o czymś zewnętrznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

THD to karta, która była swego czasu nie niedoceniana, a przeceniana. Tam jest słabo zaprojektowana elektronika co do topologii. Nawet drogie wzmacniacze operacyjne, które grają na STX czy SC808 rewelacyjnie, tam zachowują się jakby szły przez jakąś warstwę abstrakcji. Tak samo było w ich X7. Już pomijając, że tam są 4 kości, z czego 2 bardzo rygorystycznie trzeba dobierać, to jest to cały czas ten sam projekt, który na tych samych kościach będzie grał gorzej od STX MK1, a już w szczególności od SC808. Całość sprawiała wrażenie, jakby została wypuszczona na siłę by konkurować z STXem dawno temu. Było trochę zachwytów, potem jednak dym opadł.

Co do zakupów, w bardzo dużym skrócie:

  • SC808 - brać jeśli liczy się jakość po HP OUT (najlepsza jakość dla słuchawek) i S/PDIF (to kapitalny nadajnik cyfrowy), a RCA jest nieco bardziej drugorzędne (bardzo dobra jakość, ale niewymienny LM4562 w torze)
  • STX - brać jeśli liczy się konfigurowalny tor po RCA (wszystkie kości są tu wymienne) i jakość nagrywanego dźwięku (świetne wejście mic), a sprzęt wykorzystuje max połączenie optyczne (niezłe gniazdo mini-toslink)

Obie karty błyszczą na niefabrycznych wzmacniaczach operacyjnych. SC808 mam obecnie na 2x SS V5 + LM4562, a jako drugi zestaw 3x SS V5i, zaś STX jest na 2x MUSES8820 + Sonic Imagery Labs 994Enh. Generalnie uważam SC808 za bardziej wszechstronny zakup i dający lepszą jakość tak czy inaczej (lepszy DAC) dla zwykłego użytkownika. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@EvilKillaruna 

Dziękuję za udaną transakcję Panie Jakubie, swoje wrażenia z odsłuchu AIM SC808 opiszę w najbliższym czasie.

---

Nigdy nie brałem pod uwagę zakupu DragonFly'a, choć oczywiście czytałem o jego możliwościach. Jego rola ogranicza się do wzmacniacza słuchawkowego, a ja potrzebuję podłączyć jeszcze głośniki, więc taki wybór z góry odpadał. Wcześniej brałem pod uwagę μDAC-3, Cambridge Audio DacMagic 100, ewentualnie Prodigy Black Cube'a. Cóż, teraz mam AIMa SC808, więc wypada słuchać i się cieszyć😊

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.02.2019 o 18:36, nsk napisał:

@EvilKillaruna Obiektywnie mówiąc to nie znajdziesz dlatego, że we wszystkich tanich urządzeniach nie da rady zasilania dobrze zrobić. Więcej się ugra dopieszczając inne rzeczy. Nadzieja na przyszłość jest w technologii Chorda, ale to firma, która kieruje się na rynek audiofilski więc nie spodziewam się fajerwerków, ale jakby jakaś duża firma podłapała temat to dałoby się uzyskać tanie urządzenia o dużej rozdzielczości pomimo słabego zasilania.

Nawet jeśli daliby radę, nawet jeśli by potrafili i mogli, to i tak by  tego nie zrobili, aby nie robić konkurencji droższym urządzeniom, a nawet gdyby dali radę to i tak to urządzenie byłoby droższe  i powracamy do punktu wyjścia.

Jeśli to technologia Chorda i jest ona opatentowana, to i tak nikt jej nie użyje, a podróbki technologii i tak nie spełnią swojej roli chyba, że ktoś wynajdzie swoją technologię, technologię Chorda na swój sposób.

Ewentualnie liczyć, że Chord obniży progi, lecz to pewnie też się nie stanie, a na pewno nie na tyle, aby urządzenie kosztowało 300 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W audio już wszystko wymyślono, te wszystkie patenty to są tylko po to, aby zaimponować w newsach początkującym ("patent pending") także większość da się obejść. Chord swoim marketingiem sprawił, że ludzie myślą iż ich sprzęt robi konwersję cyfrową w kostce FPGA co nie jest prawdą, ale to audiofilowi łatwiej wytłumaczyć i brzmi fajniej jak się zacznie gadać o mikrochipach. Tak naprawdę ta ich metoda to po prostu dyskretna delta sigma i później jest sygnał upsamplowany przez filtr zawarty w FPGA.

Oni nigdy tego nie będą oferować w normalnej cenie ze względu na ich model sprzedażowy, produkcję w Anglii i ładne obudowy. Do tego podejrzewam, że to co da się wycisnąć z tych tańszych urządzeń ogranicza głównie bateria i FPGA. Ale producent chce, abyś wspinał ich drabinkę cenową więc nie będą rozwijać osobno produktów bez baterii oprócz Dave'a, który jest najdroższy. Więcej też pewnie dałoby się wycisnąć, gdyby nie polegali na dostępnych FPGA, a zainwestowali w ASIC, ale pewnie nie opłaca im się to.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×