Skocz do zawartości
kos123

jakie słuchawki "najzdrowsze" dla ucha

Rekomendowane odpowiedzi

Czy jest  wogóle jakiś typ słuchawek polecany dla osób z problemami związanymi ze słuchem ?  (ubytki słuchu, nadwrażliwość  ....) . Ogolnie należy domniemywać, że słuchanie  muzyki przez słuchawki w porównaniu do słuchania przez kolumny ma bardziej negatywny wpływ na słuch (oczywiście jest jeszcze kwestia głośności słuchania) ale jesli ktoś musi używac słuchawek np ze wzgledu na domowników lub z innych powodów to jakie powinien wybrać? 

Czy można jakoś poukładać hierarchię typu słuchawek pod wzgledem "negatywnego wpływu " na słuch ?  Na skrajnej pozycji myślę że będą słuchawki dokanałowe  a co z drugiej strony skali ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, kos123 napisał:

Czy jest  wogóle jakiś typ słuchawek polecany

Raczej poleca się wtedy niekorzystanie ze słuchawek.

Godzinę temu, kos123 napisał:

jesli ktoś musi używac słuchawek np ze wzgledu na domowników lub z innych powodów to jakie powinien wybrać? 

Na pewno takie, które nie powodują u danej osoby nadwrażliwości. Warto mieć wyciąg od specjalisty w zakresie częstotliwości i dobierać wtedy słuchawki po pomiarach, a także zasięgnąć od niego porady co do zachowania względem ubytków - czy brać sprzęt naciskający na ubytki częstotliwościowo, czy też nie. 

1 godzinę temu, kos123 napisał:

co z drugiej strony skali ? 

Słuchawki pracujące w otwartym polu akustycznym. K1000, MySphere...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

k1000, MySpere - nawet nie wiedziałem że takei istnieją  - kosmos 

 

mielibyśmy wiec coś takiego , jesli sie myle prosze o korektę, zmianę kolejności , dopisanie 

1. słuchawki pracujące w otwartym polu akustycznym 

2. słuchawki o konstrukcji otwartej 

3. słuchawki o konstrukcji półotwartej 

4. słuchawki o konstrukcji zamknietej

5. douszne 

6 douszne kanałowe 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tylko sama budowa słuchawek a higiena i sposób obchodzenia się z nimi jest ważny.

Słuchawki dokanałowe mogą być siedliskiem wszelkiego brudu np. z plecaka, kieszeni czy biurka. Po włożeniu ich do uszu mamy zamknięte środowisko - idealne warunki do rozwoju choroby a nawet utraty słuchu. Samo w sobie słuchanie na kanałowych nie zrobi problemu jeśli utrzymujemy ich czystość (np. poprzez noszenie ich w odpowiednim etui) i niski poziom głośności a co jakiś czas będziemy wietrzyć uszy.

Pozostałe słuchawki są tu trochę lepsze. Nigdy jednak nie warto ignorować uczucia dyskomfortu pojawiającego się przy dłuższym trzymaniu słuchawek na głowie - niezależnie od tego czy cokolwiek z nich gra! Odnośnie głośności, najlepiej jeśli wynosi ona maksymalnie kilka sonów - jeśli dajemy radę wyłapać większość elementów z tego, co słuchamy, naprawdę nie ma potrzeby słuchać głośniej. No chyba, że ktoś ma spory ubytek słuchu i skala son ma się nijak do decybeli wydawanych przez urządzenie - wtedy najlepiej słuchać lekarza albo zapomnieć o słuchaniu muzyki ze słuchawek.

Organizm daje dużo wskazówek odnośnie tego, czy i jak powinniśmy słuchać. Np. adaptacja do hałasu powoduje, że przez moment gorzej rozumiemy osobę szepczącą dwa metry od nas - polecam sprawdzić po dłuższym odsłuchu. Niepokojące mogą być też objawy typu "pisk w głowie" czy nagrzane uszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@kos123 jak dla mnie douszne na 3 miejscu, lub na równi z otwartymi. Przetwornik owszem masz bliżej ucha, ale przez to nie musisz aż tak mocno podkręcać gałki + dalej jest to konstrukcja otwarta. Na największe ciśnienie akustyczne jesteśmy z reguły narażeni podczas stosowania konstrukcji zamkniętych (dokanałowe/nauszne zamknięte, mniej w półotwartych)

Nie wolno słuchać za głośno jak i za cicho, narażenie naszego słuchu na długotrwałą ekspozycję na ciche dźwięki jest bardziej szkodliwe niż pojedynczy bardzo głośny dźwięk.


W przypadku wystąpienia problemów ze słuchem masz dwie drogi :

- Medyczna - kupno aparatu słuchowego
- Audiofilska - kupno mocniejszego AMPa

Ta druga chodź wydaje się nieracjonalna, wbrew pozorom nie jest taka głupia. Wszystko zależy od przyczyny zaburzenia naszej percepcji. Należy uważać jedynie na decybele realnie dobiegające z naszego sprzętu. To, że dla zdrowych osób głośność będzie za wysoka nie oznacza, że osoba już chora uszkodzi sobie słuch zwiększając poziom głośności o kilkanaście DB.

Edytowane przez Soundy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Soundy napisał:

narażenie naszego słuchu na długotrwałą ekspozycję na ciche dźwięki jest bardziej szkodliwe niż pojedynczy bardzo głośny dźwięk

Proszę źródło na ten temat. Nie przypominam sobie tez sformułowanych dokładnie w ten sposób.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

On 12/5/2018 at 8:26 AM, kos123 said:

Ogolnie należy domniemywać, że słuchanie  muzyki przez słuchawki w porównaniu do słuchania przez kolumny ma bardziej negatywny wpływ na słuch (oczywiście jest jeszcze kwestia głośności słuchania) ale jesli ktoś musi używac słuchawek np ze wzgledu na domowników lub z innych powodów to jakie powinien wybrać?

Polemizowałbym z tym domniemaniem. Wychodzę z założenia, że głównymi czynnikami negatywnego wpływu na słuch są natężenie dźwieku i czas ekspozycji. 100 dB SPL puszczone w kanał przez przetwornik (zmierzone przy bębenku załóżmy) wynosi 100 dB SPL niezależnie od typu słuchawki/kolumny. Konstrukcja słuchawek czy oddalenie przetwornika od ucha nie mają znaczenia, tylko rozsądek osoby sterującej potencjometrem. Czy słucham na poziomie 115 fonów na dokach czy otwartych wokółusznych jest to równie szkodliwe jak ten sam poziom na systemie głośnikowym. A co do wyboru, raczej wokółuszne w domu (ze wzgledu na wygodę, a nie domniemaną mniejszą szkodliwość).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Soundy W przypadku słuchawek dousznych występuje ten sam problem co w dokanałowych, a więc wykluczenie małżowiny i bombardowanie kanału słuchowego w sposób bezpośredni. 

W słuchawkach zamkniętych nie ma tak dużej z reguły szczelności, aby wystąpiły problemy z ciśnieniem akustycznym. Tu prym wiodą tylko dokanałówki.

Nie spotkałem się też nigdy z przeciwwskazaniami co do "zbyt cichego" słuchania muzyki. Nie należy mylić tego z ekspozycją na infradźwięki, jeśli to o nie chodziło.

Kupno mocniejszego ampa nie jest drogą audiofilską, a po prostu zwykłą głupotą i dalszym niszczeniem sobie słuchu :). Jakiekolwiek wady i ubytki słuchu, w tym zwapnienia, są nieuniknione wraz z postępującym wiekiem i może się okazać, że wcześniejsze problemy - jeśli byłyby rozwiązywane w taki sposób - zaowocują jedynie dużym pogłębieniem się zjawiska na starość. W przypadku zdiagnozowanych problemów ze słuchem na pewno należałoby zasięgnąć porady lekarza przed jakimikolwiek zakupami. Warto zgłębić też zagadnienie, dlaczego AKG (a konkretniej K701) były swego czasu uważane za słuchawki dla głuchych. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego napisałem, że zależnie od przyczyny. ;) Jeżeli problemem jest np sztywność błony bębenkowej - druga opcja niewiele zmieni w stosunku do aparatu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 hours ago, EvilKillaruna said:

W słuchawkach zamkniętych nie ma tak dużej z reguły szczelności, aby wystąpiły problemy z ciśnieniem akustycznym. Tu prym wiodą tylko dokanałówki.

O jaki problem chodzi? Nie widzę tego związku między typem słuchawek a natężeniem dźwięku, bo słuchawki nie działają jak kompresor. Pady czy tipsy sprzęgają określoną powierzchnię z przetwornikiem oddalonym o pewną odległość (ściśle od tego zależy natężenie dźwięku i ciśnienie), a że membrany pchają powietrze w obie strony i często ciśnienie po obu stronach membrany jest wyrównywane przez specjalne otwory w muszli, to nie widzę tego problemu w słuchawkach w ogóle, niezależnie od typu. Są co prawda fluktuacje w bliskim polu akustycznym, ale je pomijam, a może ich nie doceniam? Czy źle myślę lub coś mi umyka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, damian_em napisał:

O jaki problem chodzi? Nie widzę tego związku między typem słuchawek a natężeniem dźwięku, bo słuchawki nie działają jak kompresor. Pady czy tipsy sprzęgają określoną powierzchnię z przetwornikiem oddalonym o pewną odległość (ściśle od tego zależy natężenie dźwięku i ciśnienie), a że membrany pchają powietrze w obie strony i często ciśnienie po obu stronach membrany jest wyrównywane przez specjalne otwory w muszli, to nie widzę tego problemu w słuchawkach w ogóle, niezależnie od typu. Są co prawda fluktuacje w bliskim polu akustycznym, ale je pomijam, a może ich nie doceniam? Czy źle myślę lub coś mi umyka?

Evilowi chodziło o to, że dźwięk w słuchawkach dokanałowych niemalże nie podlega rozproszeniu - do ucha dociera więcej energii w tym samym czasie w porównaniu do słuchawek wokółusznych wytwarzających taką samą moc. Z pozostałych wymienionych tutaj typów dźwięk dociera przez małżowiny, które są bardzo dobrym mechanizmem. Nie znaczy to, że słuchawki dokanałowe to wszelkie zło, którego należy unikać. Po prostu trzeba słuchać na nich cicho, częściej wyjmować z uszu i dbać o higienę (czyścić i nosić w etui, nie w plecaku).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 12/7/2018 at 3:56 PM, Tux said:

(...) w słuchawkach dokanałowych (...) do ucha dociera więcej energii w tym samym czasie w porównaniu do słuchawek wokółusznych wytwarzających taką samą moc.

Nie jestem przekonany. Twierdzenie jest nieścisłe, bo słuchawki moc przetwarzają. Doki są zazwyczaj sprawniejsze w tym zadaniu od wokółusznych. Przy tej samej rozproszonej mocy w dokach rzeczywiście do ucha dotrze więcej energii, ale wg mnie będzie to spowodowane głównie przez inną odległość od przetwornika i różną sprawność wyrażoną w dB/mW, oprócz tego pady, ich materiał i głębokość, co wpływa na dwa pierwsze czynniki. Ok, w grę wchodzi też małżowina, rozpraszanie i tłumienie, ale poziom ciśnienia akustycznego na bębenku (SPL) dla tej samej wartości rozpraszanej mocy przez doki i wokółuszne (generalnie przez wszelkie różne słuchawki) jest różny i żeby go wyrównać kręcimy potencjometrem. Obstaję przy swoim, że 100 dB SPL w dokach = 100 dB SPL w jakimkolwiek innym typie słuchawek i równie działa na słuch. Zalecenia co do bezpiecznej głośności powinny być takie same, zalecenia odnośnie higieny, z oczywistych względów, różne.

 

Edit: "Chyba kolejny troll" nie będzie dalej pajacował w temacie. Pozdrawiam

Edit 2: uściślenie dla przyszłych czytających wątek. Nie bronię dokanałówek, bo te są niebezpieczne tak samo jak każde odpowiednio mocne i odpowiednio bliskie źródło dźwięku. Zgadzam się, że doki o danej mocy będą głośniejsze od nausznych o tej samej mocy, ale moc przetwornika nie ma znaczenia, istotny jest efekt jej rozpraszania - ciśnienie akustyczne. Moje wyjaśnienie: słuch ustala poziom głośności na podstawie odbieranego ciśnienia akustycznego, przyczyną ciśnienia akustycznego jest moc akustyczna, analogicznie przyczyną odczuwanej temperatury jest moc cieplna, dla przykładu płomienia. Nikt normalny nie wytrzyma długo z ręką bardzo bliska ognia. Nie ma znaczenia jaką moc rozprasza jeden czy drugi przetwornik słuchawki, jeśli w danej odległości poziom ciśnienia akustycznego jest umownie bezpieczny.

Edytowane przez damian_em
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@damian_em Misiaczku, zadaj konkretne pytanie jeśli chcesz coś wiedzieć - tak jak autor wątku to zrobił. Nie musisz mi ani evilowi poddawać postu pod polemikę, bo my akurat coś wiemy o audio (co prawda każdy od swojej strony). A zatem odniosę się do tekstu wypowiedzi:

Godzinę temu, damian_em napisał:

Twierdzenie jest nieścisłe, bo słuchawki moc przetwarzają.

Jest bardzo ścisłe: przetwarzają moc elektryczną na akustyczną i odwrotnie. Pomijamy niewielkie ucieczki energii w postaci promieniowania podczerwonego. Autor wątku jak na razie nie spytał o jaką moc chodzi, więc nie zakładajmy tak szybko jego intencji.

Godzinę temu, damian_em napisał:

Przy tej samej rozproszonej mocy w dokach rzeczywiście do ucha dotrze więcej energii

Nie ma za bardzo o czym polemizować.

Godzinę temu, damian_em napisał:

wg mnie będzie to spowodowane głównie przez inną odległość od przetwornika i różną sprawność wyrażoną w dB/mW, oprócz tego pady, ich materiał i głębokość, co wpływa na dwa pierwsze czynniki

Ta odległość właśnie powoduje rozproszenie dźwięku. Dźwięk rozchodzi się różnie zależnie od częstotliwości i ośrodka. Dlatego na słuchawkach wokółusznych dźwięk ma inną barwę - nie wszystkie dźwięki składowe docierają w tym samym czasie względem słuchawek dokanałowych.

Godzinę temu, damian_em napisał:

Obstaję przy swoim, że 100 dB SPL w dokach = 100 dB SPL w jakimkolwiek innym typie słuchawek i równie działa na słuch. Zalecenia co do bezpiecznej głośności powinny być takie same, zalecenia odnośnie higieny, z oczywistych względów, różne.

To w przypadku dźwięku, który już dotarł do bębenków. Zalecenia odnośnie głośności nie są dokładnie takie same dla każdych słuchawek, bo głośność jaką odczuwa człowiek nie jest taka sama jaką generuje urządzenie. Jeśli np. ktoś ma ubytek słuchu, to różnica między progiem słyszalności a progiem bólu dla tej osoby jest mniejsza.  Zatem taka osoba szybciej może pozbawić się słuchu przeoczając moment, w którym należy przestać.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że spokojnie można byłoby przeprowadzić wymianę zdań bez "misiaczków". "trolli" i innych zwierzaczków. 👍

Moim zdaniem sprawność będzie różna, ponieważ inna będzie metoda pomiarowa z racji gabarytów. SPL nie będzie z kolei tak samo oddziaływał na słuch, ponieważ przy dokanałówkach pracuje się w układzie w ogromnej większości przypadków szczelnym, bombardującym błonę bezpośrednio i bez możliwości regulacji ciśnienia i temperatury między kanałem słuchowym i otoczeniem. Zalecenia odnośnie głośności owszem, będą w zasadzie takie same dla wszystkich typów słuchawek, ale dokanałówkami - również z racji specyfiki ich użytkowania - można sobie słuch załatwić łatwiej i szybciej. Chociażby dlatego, że na mieście wielokrotnie łatwiej jest w nich uzyskać efekt mikrofonowy, który również wpływa na ostatecznie dobieraną głośność przez użytkownika, a która wbrew pozorom nie jest stała i wynika z adaptacyjności naszego słuchu do hałasu (reakcja obronna) w danej chwili. 

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.12.2018 o 14:30, kos123 napisał:

k1000, MySpere - nawet nie wiedziałem że takei istnieją  - kosmos 

 

mielibyśmy wiec coś takiego , jesli sie myle prosze o korektę, zmianę kolejności , dopisanie 

1. słuchawki pracujące w otwartym polu akustycznym 

2. słuchawki o konstrukcji otwartej 

3. słuchawki o konstrukcji półotwartej 

4. słuchawki o konstrukcji zamknietej

5. douszne 

6 douszne kanałowe 

 

 

natrafilem też na słuchawki wykorzystujące przewodnictwo kostne  (cokolwiek to oznacza)  Aftershokz, których nie wkłąda sie do uszu . Ciekawe jak takie by wstawić do zestwienia gdzi e by sie znalazły ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, kos123 napisał:

natrafilem też na słuchawki wykorzystujące przewodnictwo kostne  (cokolwiek to oznacza)  Aftershokz, których nie wkłąda sie do uszu . Ciekawe jak takie by wstawić do zestwienia gdzi e by sie znalazły ? 

To chyba jest zawarte w pozycji nr. 1 - Przynajmniej tak rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się nie łapie pod żadne z powyższych, bo jak sama nazwa wskazuje słuchawki te wykorzystują przewodzenie kostne. Dźwięk jest podawany niejako "od wewnątrz", przez kości czaszki.

image.png.cbccc921357f3770ef8f6a4b33a63220.png

Nawiasem mówiąc jakość brzmienia tych Aftershokz jest dość słaba, nie dla melomanów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co powiecie o Koss ksc75 albo Audeze iSine? Bombardowanie błony bębenkowej przy użyciu tych słuchawek może być jakoś mniej szkodliwe?

@Tux, używam w dyskusji pojęcia SPL "na bębenku", bo słuch nie jest odbiornikiem energii, tylko receptorem ciśnienia akustycznego, a to w słuchawkach podajemy sobie sami i możemy je regulować, stąd 100 dB SPL w dokach = 100 dB SPL w czymkolwiek innym. Inna sprawa, że ze zjawisk, które podał @EvilKillaruna wynika to, że ludzie mogą mieć tendencję do rozkręcania SPL w dokach ponad zdroworozsądkowe poziomy, czy to o to chodzi z tym "ciszej słuchać"? Z drugiej strony pojęć psychoakustycznych, takich jak głośność, nie należy używać do formułowania zaleceń, bo opisują wrażenia. Jeśli ktoś bombarduje swój przytępiony słuch jakimkolwiek źródłem dźwięku, to jego "umiarkowane" czy "cichsze" nie jest moim "umiarkowanym".

Mam nadzieję, że nie złamałem swojej wcześniejszej deklaracji tą wypowiedzią ;) 

 

Edytowane przez damian_em

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie uszkodzenie słuchu grozi przy dłuższym słuchaniu powyżej 85 dB. Dlatego słuchawki dla dzieci mają właśnie takie ograniczenie. Skoro jednak nie potrafimy zaufać własnym uszom, zaufajmy sprzętowi, który sam ostrzega przed zbyt głośnym słuchaniem.

 

 

Zrzutekranu_2018-12-09-00-30-06-757.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzęt nie liczy db, tylko moc na dziórce, w przypadku czegoś trochę bardziej wymagającego to się nie sprawdza. 

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×