Skocz do zawartości
Compton

Fanklub słuchawek ortodynamicznych

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Założę zbiorczy temat, w którym możemy zamieszczać informacje o słuchawkach ortodynamicznych, magnetostatycznych czy potocznie nazwanych planarnych, które to nie mają swojego działu.

U mnie trafiła się okazja porównać ze sobą dwóch killerów cenowych z Państwa Środka.

Monolith M1060 swego czasu okrzyknięte pogromcami LCD-2. Hifiman HE=4XX to mariaż kilku modeli seryjnych w nowej oprawie.

Co wyniknie z bezpośredniej konfrontacji?

5a60a21ab19af_P1370844(Custom).thumb.JPG.2724b0a535f4dfdcf79ff8c3d4d6dc62.JPG

 

output.thumb.png.e44ef9cc559e219461a01b87d6877976.png

Monolitch M1060 to można powiedzieć stereotypowe brzmienie planarów - ciemno, ciepło, miękko, wolno.
Tak w skrócie oczywiście, bo Monopirice mają jeszcze inne zalety, o których później.
Hifimany HE-4XX grają swoją szkołę - sa jaśniejsze, delikatniejsze w przekazie, ale szybsze, bardziej konturowe.
Jedna technologia, dwie skrajności, a zatem:
BAS
Bas w M1060 jest głębszy i masywniejszy od HFM. Tu rzeczywiscie można doszukiwać się koneksji z LCD-2.
Ale z tego co robiło Audeze w tym zakresie, to pewny jestem że tam było jeszcze dokładniej, jeszcze mocniej i żwawiej.
HE-4XX w tym zakresie nie jest cherlakiem, ale stawia na większa precyzję, mniejszą ogólną potęgę i zejście, a za to na szybkość, dokładność, kontrolę.
Nie zamruczą, nie zatrzęsą jak M1060, ale w odpowiedniej ilości będą serwować bas w każdym utworze.
ŚREDNICA
W M1060 ciepła, kremowa, soczysta, rysowana gruba kreską. HE-4XX w tym zakresie również stawia na większa precyzję, dokładność, obrys.
Tonacyjnie Monolithy sa obniżone względem HFM, jest wiecej dolnej średnicy a w Hifimanach tej wyższej. Przez to są klarowniejsze, jaśniejsze, bardziej czytelne.
Na M1060 głosy i instrumenty sa pogrubione i mocno nasycone. W Hifimanach nadal jest ciepło, ale bliżej im na naturalności.
Monopirce w tym zakresie wykazują się znacznie większą muzykalnością i znacznie mniejszą technicznością niż słuchawki Fanga.
SOPRAN
M1060 są ciemnie. HE-4XX idą z górą znacznie śmielej, wpuszczając więcej światła. Wybrzmienia są dłuższe, dokładniejsze. M1060 szybciej je urywa.
Monolithy pomimo ich ciemności sa dostatecznie detaliczne i szczegółowe. Ilość traconych informacji jest niewielka. Gorzej natomiast, że zlewa się to wszystko w jedną plamę.
Jest duża plastyczność i homogeniczność. Do takiego przekazu trzeba się przyzwyczaić.
Pod tym względem przypominają mi ostatnio odsłuchiwane OPPO PM-2.
PRZESTRZEŃ
Hifimany pierwszy plan mają postawiony wyżej i bliżej niż M1060.
Monolithy dają poczucie większej głębi.
HE-4XX za to grają szerzej na boki. M1060 daj większy focus i skupienie na środku sceny. HFM grają bardziej sferycznie, z większą i wyższą sceną.

To tak na szybko.
CDN...

Edytowane przez Compton
  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekaw jestem jak grają te monolith - czy faktycznie jest to takie quasi- audeze ;)  HE-4XX znam bo miałem i testowałem. Ciekaw jestem Twoich spostrzeżeń.

A ja w temacie słuchawek ortodynamicznych klasycznie wspomnę o vintage ortho na czele z Yamahą YH-1000 i YH-100 :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Barthuss napisał:

Ciekaw jestem jak grają te monolith - czy faktycznie jest to takie quasi- audeze ;)  HE-4XX znam bo miałem i testowałem. Ciekaw jestem Twoich spostrzeżeń.

A ja w temacie słuchawek ortodynamicznych klasycznie wspomnę o vintage ortho na czele z Yamahą YH-1000 i YH-100 :) 

Właśnie dodałem krótki wpis. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4XX całkiem niezłe w swojej cenie. Umówmy się...jak ktoś je dorwał bez cła to zrobił niezły deal. 

1060 z opisów @Compton mnie jakoś nie porywają, mogłyby być trochę za wolne w mojej opinii, zbyt kameralne ala PM3?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od PM-3 mają większą scenę i sa mimo wszystko czytelniejsze. Na pewno nie grają w głowie ale przestrzenią ustepują HE-4XX.

Są miękkie, ciepłe, wolne. Stopa perkusji brzmi tak se. HFM mają większczego kicka ale przy znacznie mniejszej masie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Compton napisał:

Od PM-3 mają większą scenę i sa mimo wszystko czytelniejsze. Na pewno nie grają w głowie ale przestrzenią ustepują HE-4XX.

Są miękkie, ciepłe, wolne. Stopa perkusji brzmi tak se. HFM mają większczego kicka ale przy znacznie mniejszej masie.

4XX są bardziej dociążone od 400i (które dla mnie są planarnymi HD600) ale wciąż tam brakuje energii i dociążenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hifimany nigdy nie miały potężnego basiszcza.

Jedynie modowane HE5LE czyli SWS mogły powalczyć z Audeze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PM-3 to ciekawe słuchawki, fajnie wykonane i wygodne, ale jeśli posłuchałoby się np. K240 Monitor, to jednak ich blask trochę blednie w kontekście ceny. Przynajmniej u mnie był ten problem. 

Z kolei sam mogę pochwalić się dziś tylko powrotem do jednej pary magnetostatycznej, jaką są LCD-2F Rosewood z 2016 roku.

3B94D99.jpg

To mój jedyny łącznik ze starymi SRS-3010 po modach i powód dla którego je kiedyś w ogóle sprzedałem. Potem sprzedałem je dla LCD-3, potem LCD-3 sprzedałem chyba dla SRS-3030 i HD800. Potem oba modele dla K1000, aż w końcu nadarzyła się okazja nabyć je ponownie. Tom wziął. Teraz są jednym z punktów odniesienia w recenzjach. A co było widać już wcześniej nawet po innych zdjęciach:

o05FG7J.jpg

Od razu podkreślam: lubię je, ale nie jestem zafiksowany :)

  • Like 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

665d06c0dbb4971d.jpg

U mnie również LCD2F, czemu wybór padł akurat na nie? Są to słuchawki które próbują połączyć muzykalność z jakością dźwięku i bardzo dobrze im to wychodzi. No i co najważniejsze nie nudzą mnie, a to chyba najlepsza rekomendacja ;) . Polecam posłuchać ich na nowszych wersjach drajwerów które grają jaśniej i szybciej, a na iFi jeszcze bardziej muzykalniej - co cenie sobie najbardziej. Tak jak napisał @EvilKillaruna, również nie mam na ich punkcie fiksia, jest to wybór świadomy.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@vonBaron

No to OPPO PM2/3, wszystkie LCD prócz XC (chyba że bez puszek)... ale też w dynamikach idzie sporo znaleźć ciekawych "zamulaczy", czasami bardzo tanich, a wciąż ciekawych.

Jak tylko obrobię się z recenzjami i projektami, z chęcią przychyliłbym ucha na HE-4XX, o ile jeszcze będzie to oferta aktualna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Palpatine napisał:

Czy wersję LCD2F różnią się brzmieniem?

Tak, w 2015 zmienili oporność, a w 2016 dali inny driver.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 @EvilKillarunaPewnie, jak coś to wal na PM.

OPPO PM-3 miałem, słabo je wspominam.

Z chęcią posłuchałbym LCD-3F, właśnie nie lubię zamulaczy stąd moje nieciekawe wspomnienia z PM-3.

LCD-XC możliwe że w przyszłości będę miał na odsłuchu.

Ether Flow miałem pożyczone od @Compton i to moje takie małe marzenie mieć je na własność.9_9

Edytowane przez vonBaron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Compton napisał:

Tak, w 2015 zmienili oporność, a w 2016 dali inny driver.

Czyli trzeba wgryżć się bardziej w temat i poczekać co pokażą LCD2C. Amerykanie piszą, że są delikatnie cieplejsze i o 20% szybsze od F. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@vonBaron

Bardzo dziękuję, na pewno uderzę, tylko muszę z siebie zrzucić trochę pracy (m.in. rozkopane dwa projekty graficzne).

Nie byłe złe, ale mogłyby być tańsze. Mogą w pierwszej chwili wydać się takie dosyć pospolite, bardzo przypominające dynamiki. Osobiście wolałbym od nich swoje K240 Monitor. Znacznie trudniej je napędzić i do tego są to semi-openy, ale jakość dźwięku wcale nie pada od PM3 aż tak daleko. Nikt o tym jednak nie pisze dlatego, że modelu tego nie da się już kupić. 

LCD-3 miały u mnie tylko jedną wadę - dołek w 7 kHz. To przez niego wydają się takie ciepłe. Jakakolwiek korekcja rozwiązuje problem. Monumentalny jest za to bas, z rozmachem i wygarem. Do tej pory nie słyszałem lepszego basu i np. 2F czy nawet 4 to nie jest to samo co w 3.

XC cierpią scenicznie przez zamknięcie komór. Ich scena nie ma takiej holografii jak pozostałe Audeze. Zachęcam do przetestowania ich z odkręconymi kompletnie muszlami - to te same drivery co LCD-X. Poza tym najjaśniejsze ze wszystkich Audeze, bardzo szybkie.

Mr. Speaker nigdy nie testowałem i nie przetestuję, ponieważ ich dystrybutorem jest forum, z którego często żartujemy ;).

2 minuty temu, Palpatine napisał:

Czyli trzeba wgryżć się bardziej w temat i poczekać co pokażą LCD2C. Amerykanie piszą, że są delikatnie cieplejsze i o 20% szybsze od F. 

Sęk w tym że plotki mówią o niedostępności w Europie. Takie coś wyczytałem na żółtym w jednym z artykułów. Nie ufam jednak w opisy amerykanów, ponieważ już naprawdę sporo deklaracji widziałem nt. 2C i każde były inne - a to porównania do HD650, a to killer 2F, a to killer 3 itd. Na pewno nie czytałbym też, albo uważał bardzo mocno, na opisy na żółtym, jako że tam naturalnie będzie się podtrzymywało hajp aby płynnie przeprowadzić resell. Zwłaszcza w kontekście ostatnich rezygnacji z preorderu.

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Palpatine napisał:

Czyli trzeba wgryżć się bardziej w temat i poczekać co pokażą LCD2C. Amerykanie piszą, że są delikatnie cieplejsze i o 20% szybsze od F. 

Szybsze to mogą być od starych modeli. Classici mają te same drivery co teraźniejsze 2F więc wątpię, aby były szybsze.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Palpatine napisał:

Czyli trzeba wgryżć się bardziej w temat i poczekać co pokażą LCD2C. Amerykanie piszą, że są delikatnie cieplejsze i o 20% szybsze od F. 

Jeżeli ciepło ma być okupione ciemnością i kocem to ja już teraz podziękuje. 20% szybsze.. mierzone czym? 254 Wat Iskowych :D? Proponuję wstrzymać się z hajpem i poczekać na pierwsze rzetelne recenzje. Nie piszę, że zagrają gorzej od LCD2F, bo nie o to mi chodzi. Życie nauczyło mnie, że jak ktoś coś kupił to zaraz wielbi to ponad wszystko. Wystarczy spojrzeć na komentarze z ceneo :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 minut temu, nsk napisał:

Szybsze to mogą być od starych modeli. Classici mają te same drivery co teraźniejsze 2F więc wątpię, aby były szybsze.

Nie mam pewności, czytałem coś o tym, że jakieś części drivera są cieńsze i przez to lżejsze i szybsze...poczekamy zobaczymy. Niestety już pojawiły się pierwsze pary, które trafiły na serwis głównie przez bardzo wyraźny imbalans. 

@EvilKillaruna co do samych opisów sygnatury, to wszędzie jest tak samo. My też rozmawiamy czy to T1 czy Elear czy 812 i każdy delikatnie inaczej odbiera dane słuchawki. Chociaż zwykle faktycznie spieramy się o detale lub inaczej rozumiemy pojęcia, ktorymi operujemy. Dziwię się, że słuchawki są dostępne w USA kilka miesięcy, a Tyll i Z wciąż nie nagrali recenzji (embargo?)

Edytowane przez Palpatine

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, vonBaron napisał:

Odnośnie K240M to jutro coś napiszę :P

To będzie ciekawie ;). Zależy jaka wersja, ale LP potrafią dużo zyskać:

- na już stwardniałych padach skórkowych
- po podniesieniu tyłów nausznic (głównie wygoda)
- na nieoryginalnych wkładkach gąbkowych. 

U mnie aktualnie jest tylko pierwszy myk zastosowany. Staram się trzymać je mniej więcej w formie fabrycznej i puszczać z jaśniejszych torów. Świetnie sprawdzają się na interfejsach studyjnych, jeśli tylko mają wystarczająco dużo mocy, a także S16/S6/S7. Coś, czego retter nie był w stanie napisać na żółtym bo zabrakło mu jak zwykle wiedzy na temat tego o czym się wypowiada. Paradoksalnie Mony są bardziej bezpieczne w pracy z dźwiękiem niż DFy. 

 

@Hir0

Nie no spekulować możemy, nic nie stoi na przeszkodzie. Problemem może być tylko wiarygodność opisów, zwłaszcza z miejsca w którym organizowany jest preorder. To bowiem czynnik, który może skłaniać już do forsowania niektórych tez jako betonowej prawdy niepodważalnej, aby szybko sprawdzić produkt i sprzedać bez straty lub nawet z zyskiem.

 

@Palpatine

To prawda, ale sam byłem przerażony przy akcji z Sony Z1R oraz tym jak bardzo pozycjonowano hajp na ich temat na head-fi, aby bezpiecznie wycofać się z ewidentnie nietrafionej, lub przynajmniej wysoce kontrowersyjnej, inwestycji. Mam przeto wrażenie, że na żółtym takie same zapędy można dostrzec, oni lubią niektóre mechanizmy wręcz wprost z head-fi kopiować. Warto po prostu mieć to na uwadze. Między nami zaś nie ma problemów natury "muszę zrobić hajp bo mi w komisie nikt nie kupi". 

To też jest ciekawe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@EvilKillaruna

Kupiłem na allegro za grosze, stan? Chyba dobry biorąc pod uwagę ich wiek, pady twarde jak skała, trochę popękane, brak dekli i dziwny zapach :P

Jak rozróżnić EP od LP?

Edytowane przez vonBaron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tą starszą wersję bo wtyk mam stały 6,3mm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jeszcze kwestia jak wyglądają wkładki. Pady można dokupić, 80 zł. Cały "myk" z eksploatacją nausznic jest taki, aby założyć nowe, nie dociskać ich, dać im z czasem stwardnieć i wtedy nie ugniatać, nie naciskać, bo zaczną pękać. Jeśli się ich nie miętoli, tylko trzyma na samych słuchawkach tak jak są i tylko zakłada, to trzymają do końca świata bez pęknięć. Na moich K240 M jest para nausznic z M220 PRO, czyli z 2015 roku.

Wracając do tematu, bardziej mi się podobają od PM3 z racji tego, że również grają przyjemnie, muzykalnie, niewiele gorzej, a kosztują znacznie taniej. Można je fajnie odrestaurować, dokupić kilka rzeczy, resztę dorobić i używać. Pozwalają nabrać bardzo wygodnej optyki na współczesne konstrukcje. W PM3 moim zdaniem trochę przesadzono z dampingiem. One mogą lśnić natomiast po modach, ale miałem egzemplarz od Kommela, który był jego prywatnym i nie mogłem oczywiście nawet palcem tknąć. A nawet gdybym mógł - nie uczyniłbym tego. Zasady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

ROOMS Design Stojaki - Audiofanatyk.pl

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×