Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 08/14/2019 in all areas

  1. 5 points
    Czyścimy kieszenie i prąd.
  2. 4 points
    Dlaczego do jasnej cho.........y( przepraszam za moją frustrację ) nikt dla potwierdzenia teorii o grających listwach i kablach sieciowych nie podeprze tego jakimiś pomiarami skoro jet to fizyka, to zapewne jakieś wzory, cyfry, bo jeśli nie da się tego zmierzyć a tylko pozostaje uwierzyć, to w takim przypadku nie jest fizyka a cała teoria nadaje się do działu z Archiwum X.
  3. 4 points
    Wczoraj odkryłem serwis Primephonic, może nie odkryłem, bo wcześniej na pewno rzucił mi się kiedyś w oczy, no ale wczoraj się zarejestrowałem i zacząłem korzystać z 14 dniowego okresu próbnego. Przyznam jestem mile zaskoczony. Oczywiście serwis to tylko i wyłącznie szeroko pojęta muzyka poważna: od 500 roku naszej ery do teraz. Przez wszystkie epoki poczynając od średniowiecza, przez renesans, barok, klasykę, romantyzm, wczesne lata wieku XX, późne lata wieku XX po II wojnie, kończąc na XXI wieku. Na plus: -Interfejs prosty i przyjemny, - Wyszukiwanie muzyki, jest tak podzielone wszystko, że możemy ugryźć temat od każdej strony, od strony wykonawcy, albumu, playlisty, czy konkretnego utworu (i wtedy pokazują się wszyscy wykonawcy, którzy wykonywali dany utwór). Również można wybrać konkretnego dyrygenta, jak i epokę jaka nas interesuje oraz wytwórnię czy wszelkiej maści filharmonie, orkiestry itp. - Nagrania 24bitowe, to chyba zawsze jest plusem. Na minus: Brak aplikacji dla Windowsa, a przez to nie ma wyboru jakości w playerze przeglądarkowym. Jedynie w aplikacjach mobilnych jest możliwość wyboru jakości. Wysoka cena, 65 zł za wersję platinum, lub za cały rok 650 zł, ,no ale w zamian dostajemy naprawdę potężny zbiór muzyki poważnej, więc kalkulując to jest to naprawdę niska cena w porównaniu do tego ile byśmy musieli wydać pieniędzy na pliki 16/24 bit, DSD, czy płyty CD/SACD. Choć sam streaming jest dosyć drogi porównując do innych. No ale z innej strony patrząc, to też inna kategoria, bo to jest ukierunkowane w stronę jednego gatunku. Więc nie wiem czy można to tak porównywać bezpośrednio do Tidala, Deezera, Qobuza czy innych streamingów. Przyznam, że zawsze chcąc słuchać muzyki poważnej czy to na Tidalu czy gdzie indziej, zawsze błądziłem i nie wiedziałem od czego zacząć, jak szukać. Najczęściej kończyło się na współczesnych utworach. Możliwe, że zostanę z Primephonic na dłużej, 65 zł jest do przeżycia, ewentualnie 650 zł za rok, bo czasami dobrze jest posłuchać czegoś innego dla odmiany i poznać jakieś nowe ciekawe utwory. KORZYSTA/KORZYSTAŁ/ZAMIERZA KTORZYSTAĆ KTOŚ?
  4. 3 points
    Po takiej dawce to ja chyba też zacznę słyszeć te wasze sieciówki.
  5. 3 points
  6. 3 points
    Odpowiem na to banalne pytanie . Podłączając kabel z gniazdka sieciowego do listwy Tomanka prąd jest filtrowany przez układ filtrujący zamontowany w samej listwie , jak ktoś chce to niech sobie wygoogluje środek listwy i zobaczy ,czy są tam same druty, czy cos innego . Jak przefiltrujemy wodę z kranu to co pijemy . Filtrowanie nie jest zjawiskiem tajemnym i jest do sprawdzenia, czy jest coś co filtruje , jaki to filtr i jakie skutki powoduje . W filtrach są układy i elementy elektryczne, które mają określone zadania i maja swoje parametry , które można odczytać . Więc co takiego robią tam te układy . Z drugiej strony filtry są opatentowane i ich budowa , oraz wszystkie cechy są znane . DC bloker nie jest wymysłem moim , ale kogoś kto zna się na takich rzeczach.Ochrona przeciwzakłóceniowa urządzeń, zasilanych za pośrednictwem TAP8, zrealizowana jest w postaci sześciu niezależnych filtrów Schaffnera, które separują każde z urządzeń od źródła zasilania i od siebie nawzajem. Takie połączenie daje bardzo dużą skuteczność tłumienia zakłóceń .
  7. 3 points
    Czyli nie wiecie jak coś działa i przyjmujecie zmianę w dźwięku jako prawdę objawioną, bo ktoś tak gdzieś napisał w internecie ? Jakub spytał się o dowody, bo nie stwierdził różnic testując kable zasilające. Wcześniej była mowa o fizyce i średniowieczu, a teraz jest problem podać na jakiej zasadzie działa coś czego używacie i wydajecie na to jakieś tam pieniądze. A, że komuś wydaje się, że słyszy ? niech sprawdzi w ślepym teście ja już widziałem opowieści w których ktoś pisał, że kabel gra mu inaczej w zależności od tego którą stroną go podłączył
  8. 2 points
    Eeee no. Już się tak nie biczujcie. Nie ma potrzeby. Padły proste pytania, na które nikt nie otrzymał odpowiedzi, ot cała historia.
  9. 2 points
    Po co kombinować? Ja mogę z tego polecić DFB. Możesz kupić dwa jak ci podpasuje i użyć w każdym zestawie. Ja dłuższy czas uzywałem przy zestawie kolumnowym takiej wazki. Wygoda - brak konieczności dodatkowego zasilania, brak dodatkowego pudła, bo dac wisi sobie na kablu. itp
  10. 2 points
    Na zdrową logikę, gdyby różnice na plus wyszłyby na pomiarach to producenci jedni z drugimi już dawno by się o nie postarali aby je wykorzystywać w celach marketingowych.
  11. 2 points
    Nie. Zadałem bardzo proste pytanie. Nie ma tu czego nie rozumieć. Nawet podsunąłem problematykę: jak listwa zasilająca jest w stanie zrekondycjonować prąd (tudzież kable są w stanie to zrobić). Nie oczekiwałem wykładu z fizyki, tylko prostej odpowiedzi w kilku zdaniach, na bazie tego konkretnego przykładu. Ewentualnie link do pomiarów pokazujących faktyczną zmianę właściwości prądowych. Skoro da się to wyjaśnić fizyką, to nie rozumiem dlaczego jest z tym tak ogromny kłopot, a problem usilnie próbuje się wyjaśnić za pomocą światopoglądowego wykładu filozoficznego lub mieszaniem w to kabli cyfrowych albo analogowych, idących idealnie z punktu A do B. Temat ten jest więc na tą chwilę bezprzedmiotowy, jeśli postawiona została teza bez możliwości dowodu. Przed chwilą jeszcze wszystko miała wyjaśnić fizyka i wpływ kabli/listew na prąd nie był żadną magią. Nagle jest z tym problem gdy ktoś pyta o konkrety. Naprawdę trudno się dziwić, że ludzie podchodzą potem do tego jak do audiovoodoo. Nie neguję tego czy ktoś coś słyszy, nie jest to przedmiotem mojego zainteresowania. Interesuje mnie natomiast powód i dowód. Tylko tyle i aż tyle.
  12. 2 points
    Jestem raczej z tych sceptycznie nastawiony do tego typu opowieści o takich sprzętach (za niski stopień wtajemniczenia). Rozumiem że kable zasilające powinny być porządne, końcówki solidnie zaprawione, bo przecież jest to początek jakiegoś układu elekronicznego który musi działać nie zawodne, ale historia o listwach które poprawiają aż tyle parametrów. Hmmmmm wychodzi na to że całkiem nie potrzebnie się wykosztowałem na lepszą integrę, kabel hybrydowy, lepsze pady do moich LCD-2F, zamiast kupić listwę która ogarnie wszystkie te aspekty te aspekty na których mi zależało czyli lepszy bas, większą scenę oraz holografię. Takie all-ni-one solution.
  13. 2 points
    Miesiąc testowania, ale to jedne z najrówniejszych ATH i ogólnie najrówniejszych BT do 1000 zł jakie recenzowałem. Link do recenzji: https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-audio-technica-ath-sr50bt/
  14. 2 points
    Update z mojej strony po 2 dniach wygrzewania na moim przenośnym sprzęcie z ifi idsd micro bl i samsungu s7 edge. Zdecydowanie poprawiła sie holografia i przestrzeń. Detal i klarowność dźwięku są imponujące. Dźwięk jest bogaty, nie suchy bez cienia ziarnistości. Bas jest jednak świetny, soczysty, ma impakt z jednoczesną dobrą kontrolą. Magni są jasne mają delikatną tendencje do ostrzenia na ifi (nie czulem tego tak na Aune s6/s7)ale jest zdecydowanie lepiej niż było. Brak koca w jakimkolwiek zakresie. Mają walnięcie i drive, dynamika jest imponująca perturbator na tym to bajka. Bardzo dobra, bogata detaliczna średnica. Świetne wokale. Instrumenty brzmią naturalnie. Pałąk ciagle wydaje dzwiek napinania cięciwy łuku przy zakładaniu ale jak juz sie dopasuje to trzyma dobrze bez dodatkowych odgłosów. Przejściówka na duży jack zrobiła sie luźna i czasami przerywa. Pady dopasowały sie do kształtu głowy. Słuchawki bardzo pewnie się trzymają głowy. Żona nie daje rady ich odgiąć żeby cos powiedziec na ucho. Dobrze izolują. Kabel to jednak masakra irytuje coraz bardziej. Najgorsza strona tych słuchawek do spółki z przerywającą przejściówką. Cała nadzieja w Jakubie i jego pomyslnych testach nowego kabla.😊 Słucha ktoś jeszcze? Jak wrażenia? Ja nie moge sie oderwać 😊 P.
  15. 2 points
    Trzeba po prostu uważać na sponsorowane recenzje, z których dla nas nic nie wynika, jedynie dla jej autora, który dostał kasę. Focal Listen do Somic V2 na pewno nie są podobne, chociaż to świetne słuchawki i warto się z nimi zapoznać. Grają w wyższej klasie niż Somici i jeśli chodzi o ilość niuansów też znajdzie się ich więcej w Listen. Somic to też całkiem udane dobre słuchawki. Samymi wykresami nie można się kierować, te wykresy zresztą też się różnią. HD600 miałem i chociaż pewne aspekty mają podobne, to nie powiedziałbym, że grają tak samo, że jedne to na przykład można traktować tak po prostu jako rozwinięcie drugich, w Somicach na przykład bardziej zaznacza się bas i są cieplejsze od Senków.
  16. 2 points
    Posłuchałem Andromed z Fiio i1, Fiio Q5, Ibasso 220/229, Dragonfly Red vs Iphone X. Wnioski są takie: na telefonie można ich swobodnie słuchać, każde lepsze źródło dodaje coś od siebie, ale nie jest to kwestia dnia i nocy. To ulepszacze rzędu 10-20%. i1 - szkoda pieniędzy Q5 - dźwięki fanie zawieszone w przestrzeni, ładnie ugładzona góra, dobra kontrola dołu. Na SE leekki szum, na 2,5 bal duży szum nawet na LG Ibasso 220 (amp1 mkII) - czarne tło, dobra kontrola dołu, ładnie wygładzona średnica oraz wysokie, szeroka scena - świetna kontrola. Na lampie AMP9 Andro brzmiały gładziej, bas się poluzował, średnica ocieplona, góra przygaszona/zgaszona ale niestety szum. Red - dobra kontrola dołu, średnica i wysokie podniesione jeszcze o poziom, szeroka scena. Na dzień dzisiejszy to wybrałbym Red, ale estymuje że jeśli jest prawdą co piszą o Cobalt to będzie to idealne źródło do Andromed. Brak szumów.
  17. 2 points
  18. 1 point
    Zerknij, zanim się zdecydujesz na MSR7 - albo wręcz zmuś się do ich posłuchania, bo można się zdziwić i uświadomić sobie pewne rzeczy, które teoretycznie się wiedziało, a tak nie do końca istniały w świadomości
  19. 1 point
    No i udało się co nieco posłuchać Powiem szczerze, że wybroniłem się przed zakupem MSR7 Przede wszystkim cieszę się, że trafiłem do salonu Top HiFi w Kielcach, ponieważ wydaje się, że Sprzedawca (a raczej bardziej Doradca Klienta), który działa w tym salonie, jest producentem muzycznym i z realizacją dźwięku ma sporo wspólnego. Naprawdę sporo się dowiedziałem tego popołudnia I sporo ciekawej, ale też przede wszystkim dobrej jakościowo i dobrze wydanej muzyki mogłem posłuchać (z czego całkiem fajnie przypadł mi do gustu m.in. Bjorn Riis). Przekonałem się też, że chyba faktycznie nie jestem gotowy na mocno średnicowe granie, a transformacja musi odbyć się w czasie od V-ki, od której niejako przychodzę, poprzez "lekką V-kę". I właśnie tej lekkiej V-ki prawdopodobnie będę szukał. Na przełamaniu z czymś neutralnym. Wracając do MSR7 - dlaczego się "wybroniłem" przed zakupem? Z kilku powodów: 1. Spora wrażliwość słuchawek na jakość nagrań - generalnie muzyka typowo mainstreamowa, nawet w dobrej jakości (Tidal HiFi) dostaje po dupsku na tych słuchawkach mocno. Przede wszystkim przez kompresję już w momencie wyjścia ze studio... nie ma góry, nie ma dołu, wszystko jest mocno ściśnięte, soprany syczą... natomiast jak się puści dobrze wydany kawałek, to słuchawki pokazują pełnię swoich możliwości. Ja mam ten problem, że w dużej mierze słucham jednak nagrań, które "nie miały tyle szczęścia przy masteringu" - i to głównie w odniesieniu do tego typu muzyki (m.in. Dream Theater, InFlames, Soen, Haken, Creed,, czy po prostu Metallica) będą opisane kolejne punkty. 2. Brakuje dołu, góra jest dość drażniąca i szeleszcząca (przy słabym masteringu) - nawet w połączeniu z DF Black słuchawki dają po uszach wysokimi, które nie sybilizują, ale mocno szeleszczą i nie tyle potrafią ukłuć, co są po prostu nieprzyjemne. Przy okazji DF Red, na którym słychać przeskok jakościowy, sytuacja jeszcze się zaostrza, choć wtedy jest mniej "szelestu", a więcej czystej góry. Ale dół ucieka niemalże zupełnie. Widać więc też dość dużą zależność w stosunku do źródła. 3. Komfort, a raczej jego brak - słuchawki 15 minut na uszach w pomieszczeniu o temperaturze 26-27C i uszy zaczynają się mocno grzać. Muszla jest dość ciasna (mimo że nie mam jakichś wielkich uszu), słuchawki co jakiś czas się poprawia, aż przychodzi ochota aby je zdjąć. Przylegają dość mocno. Są też przyciężkawe. To są główne spostrzeżenia, jeżeli chodzi o wady. Do tego dochodzi wysunięcie wokalu na pierwszy plan oraz znaczna jego bliskość, która aż mi trochę przeszkadzała, czułem się wręcz "osaczony przez wokalistę", jeśli mogę tak to ująć No nie lubię tego jednak i się w tym utwierdzam - wolę jednak odrobinę większy dystans. Co do zalet to są doskonale znane choćby z opisu na blogu, więc nie będę się rozpisywał - scena, rytmika i kontrola (widoczna przede wszystkim w basie), czytelna góra - precyzyjne i angażujące granie oraz fajna jakość wykonania. Podsumowując - no "nie siadły". Ale trzeba powiedzieć, że były wyjęte prosto z pudełka i wg Sprzedawcy były nowe, nie używane, a więc kompletnie nie wygrzane. Jako, że potrzebuję czegoś, co też zagra "jakoś" z nieco słabszymi plikami/masteringiem to po prostu te słuchawki zupełnie nie będą wtedy w stanie pokazać potencjału, a wręcz pokażą wszelkie wady i będą je szkalować do samego końca utworu. No i ubolewam bardzo nad tym, że nie udało się przesłuchać MSR7b, w które mi przeszkadzają, prawdopodobnie została poprawiona... tyle, że cena dość wysoka jak na budżet. Natomiast miałem okazję przesłuchać też ATH-PDG1 - i tu już zrobiło się dość ciekawie. Słuchawki z założenia gamingowe, a grają... no bardzo przyjemnie. Szczególnie fajnie zatańczyły przy DragonFly Red. I dały radę również w "słabiej nagranych" kawałkach, żeby pokazać jeszcze większy pazurek w utworach dobrej jakości. Odrobinę przebasowione, średnica lekko wycofana (ale nadal wyraźna i czytelna), góra "jasno-ciemna" (dokładnie jak pisał @Jakub Łopatko na blogu), scena na bogato. Zaintrygowała mnie szczególnie ta góra, bo w pierwszym wrażeniu wydaje się, że jest zbyt ciemno i przez to brakuje detalu - ale ten detal tam jest i to w takiej ilości, jak trzeba - on po prostu ma w sobie taką nutkę "mrocznej tajemnicy", skrywa coś w sobie i angażuje słuchacza jeszcze bardziej. Komfort jest wielkim plusem tych słuchawek - są dość lekkie, pałąk bardzo lekko dociska, a pady... aksamitne welurki. Można w nich z powodzeniem siedzieć cały dzień. Jest naprawdę bardzo przyjemnie. Inna liga, w porównaniu z MSR7. Uniwersalność tych słuchawek w połączeniu z jakością dźwięku jest moim zdaniem wręcz unikalna. Dodatkowo miałem też okazję przesłuchać ATH-990Z, monitory studyjne, bardzo zachwalane przez Sprzedawcę. I znów w kawałkach bardzo dobrej jakości grało to imponująco, a w tych gorszych było dość ciężkostrawne (czy to standard dla wszystkich lepszych słuchawek?). Natomiast ich "ciepłość" oraz ilość średnicy i wokalu była dla mnie na razie nie do przeskoczenia - nie jestem przyzwyczajony do takiego grania i potrzebowałbym zapewne godzin, aby powiedzieć z pewnością czy to moja bajka, czy nie. Ale same słuchawki bardzo komfortowe i na pewno warte uwagi. Przepraszam za przydługie wypociny, ale może komuś się to przyda. Mam również prośbę - czy jesteście koledzy w stanie wskazać ewentualnie jakieś inne kierunki poszukiwania na podstawie mojego opisu? Co warto jeszcze posłuchać wobec takiego obrotu sprawy? Na razie moim faworytem wydaje się być DF Red + ATH-PDG1. Czy może warto spróbować ich sił w połączeniu z innym DAC? Ewentualnie jakim? Czy są jakieś DAC z wytkiem TRRS, które obsłużą jednocześnie mikrofon?
  20. 1 point
    @pablo650 Są dwie opcje: 1.Aby się dowartościować wysłać dwóm złotouchym znafcom teoretykom na testy, [jeno musisz coś do słuchania dołożyć] Uwaga:nie załączaj stoperów. 2.Jak najszybciej gonić [aby nie żyć w udręce] @Palpatine jeśli Prześledzisz wątek na spokojnie to śmiem twierdzić iż odpowiedzi na niektóre twierdzenia/pytania padły wyczerpujące. Nawet część sceptyków zrozumiała.
  21. 1 point
    Dziś dotarły do mnie. Na gorąco: - headband (ten metalowy) strasznie przenosi wszelkie nawet jego dotknięcia do słuchawek, stuknięcie w niego paznokciem to już jest nowy instrument w nagraniu - przejściówka na szrot z miejsca - kabel chyba miał służyć jako awaryjna linka holownicza do Uaza Brzmienie: - pierwszy utwór i: "gdzie jest bas, czy to słuchawki zamknięte?" - mam małą głowę i z automatu słuchawki na które inni narzekają że cisną u mnie są w sam raz, a niestety tutaj docisk nausznic jest niewielki, wystarczyło minimalne dociśniecie rękami i bas wraca i to mocny, nie wiem czy jest w ogóle szansa na tak duże uklepanie padów - na tą chwilę dla mnie niestety słuchawki do dyskwalifikacji bo bas być musi - w ogóle nie mam odczucia ze mam na głowie zamknięte słuchawki jeśli chodzi o scenę ... - po przyciśnięciu (bas) grają podobnie do DT1990, są jasne ale nie sybilują, średnica bardziej wysunięta, ciut za dużo dla mnie, jakby było połowę różnicy między 1990 a Magni chyba było by idealnie Gdyby te dwie powyższe rzeczy zmienić to chyba by zostały u mnie zamiast 1990.
  22. 1 point
    Pisałem już kilka dni temu
  23. 1 point
    Z nieskrywanym żalem zdecydowałem się sprzedać swoje Pandorki. Po długim zastanowieniu, zmianie kabla itp. jednak zdecydowałem, że zostawię sobie Audeze LCD-XC i szkoda, by się VI kurzyły. Nie będę opisywał dźwięku - jest szczegółowa recenzja na Audiofanatyku https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-final-audio-design-sonorous-vi/ Ten konkretnie egzemplarz był na testach u Pana Jakuba, by porównać różnice wynikające z użycia różnych padów (seria-hm5-round sheepskin). W zestawie sprzedaję słuchawki, kabel fabryczny i pady fabryczne (lekko widać upływ czasu). Mogę dorzucić wg mnie dużo lepsze okrągłe pady skórzane Brainwavz round sheepskin w bdb stanie (używane ok miesiąc - dwa) za dodatkowe 50zł. Nabywcy przekażę oczywiście wyniki pomiarów tych konkretnych słuchawek, co może być przydatne np w precyzyjnej equalizacji. Mam nadzieję, że Pan Jakub nie ma nic przeciwko Słuchawki mają juz kilka lat, lecz są w dobrym stanie. Minimalnie zaczyna łuszczyć się materiał pałąka w jednym miejscu - taki urok sztucznej skóry. Widać to na zdjęciach. Planowałem go obszyć prawdziwą skórą i polecam to uczynić, choć oczywiście można je używać jeszcze przez lata tak jak są. Gorąco polecam, z padami Brainwavz są lekko bardziej basowe niż seria, lekko mniej męczy góra. Są też znacznie wygodniejsze, brak dyskomfortu jak w serii. Trudno o lepsze i ładniejsze słuchawki w tej cenie. Dla chętnego, posiadającego źródło o większej impedancji wyjsciowej mogę w pakiecie dorzucić ifi Ear buddy za 50zł Cena: 1499 zł + KW Pady Brainwavz round Sheepskin 50zł
  24. 1 point
    Grafikiem raczej nie zostanę, pogodziłem się z tym.
  25. 1 point
    Tu coś znalazłem ,test sporej liczby kabli , szkoda że bez pomiarów ,ale też ciekawy sposób Link do artykułu https://audiobacon.net/2019/03/22/15-audiophile-power-cables-hear-for-yourself/ Link do filmu
  26. 1 point
    W tym wypadku to nie kwestia słuchu tylko tego, że ktoś "słyszy" coś czego nie ma prawa usłyszeć.
  27. 1 point
    Mogę prosić pomiary ukazujące wpływ na parametry elektryczne? Miałem przez 2 tygodnie customowy kabel zasilający u siebie w systemie i ciężko było mi usłyszeć różnicę. J.w. Czy mogę prosić o pomiary pokazujące kondycjonujący (pozytywny) wpływ na charakterystykę prądową po zastosowaniu 1,5 m odcinka kabla zasilającego? Powiedzmy że jestem z tego 10% wycinka.
  28. 1 point
    Tak bo za sprawą magicznej listwy nagle inne urządzenia przestają oddziaływać na kable w słuchawkach czy na samą listwę i w ogóle znika pole elektromagnetyczne. Aż dziwne, że jeszcze nie zainteresowała się tym NASA. Przykłady ze świetlówką to zwykle przejaskrawianie, i nijak się ma to do "filtracji prądu" a żadna listwa tego oddziaływania nie zmieni, co najwyżej pokój odsłuchowy o ścianach z grubego ołowiu.
  29. 1 point
    Czyli wykosztowałeś się na voodoo kable, które podobnież nie grają, bo przecież to tylko kabel, ale listwa to już co innego. Trochę nie logiczne ale okej. Zresztą jak się mówi, prąd jest niczym krew, jeśli krew jest zanieczyszczona/skażona, to cały organizm będzie skażony, bo krew w organizmie jest wszędzie. Z prądem jest podobnie, aż do samych słuchawek, bo to dopiero głośniki przetwarzają ten prąd na falę akustyczną. Tu nie ma voodoo czy nie voodoo, to jest fizyka, jeśli ktoś chce się kłócić, to ma pole do popisu i może to udowadniać metodami fizycznymi. Cały wszechświat da się zapisać za pomocą wzorów fizycznych. Każde zjawisko opisujemy za pomocą równań. Dźwięk tym bardziej. Nawet głupią gitarę da się zapisać za pomocą równań i pokzać za pomocą tych równań każdą strunę gitary, jak to kiedyś pokazał nam doktor od fizyki, jak to fajnie można opisać każdą strunę równaniami i pokazać dzięki nim, że w pewnych ułożeniach strun możemy uzyskać identyczny dźwięk. To proszę mi tu nie wciskać, że prąd i listwy, kable, słupy i inne pierdoły to voodoo. Bo inaczej wracamy do średniowiecza, gdzie 90% społeczeństwa na świecie była totalną ciemnotą i wierzyła w to co im mówiono. Za przeproszeniem nawet czyjeś pierdnięcie da się opisać równaniami, tylko trzeba dorzucić tu jeszcze chemię, bo to gaz, więc podstawowa fizyka nie opisze gazu. Prąd to fizyka, opisuje się go poprzez wielkości fizyczne. Nie ma tutaj żadnej magii. Jeśli ktoś przyrównuje prąd i wszelkie rzeczy z nim związane, w tym kable i inne pierdoły do magii, to ja przepraszam, ale to nie w tym świecie. Co innego tego nie słyszeć, ale zarzucanie z góry, że coś takiego nie istnieje jak to wiele osób robi, to czyste zaciemnienie umysłu, tak zwane klapki na oczy na rzeczy, których jeszcze nie poznaliśmy. Sam nie miałem okazji słyszeć wpływu kabli, bo na Chord Mojo to ciężko powiedzieć, aby miało to jakieś wymierne efekty. Ale to nie oznacza, że tego nie ma. Zresztą sam sprzęt musi być czulszy na takie rzeczy, pamiętam nawet, że słuchawki AKG K240 były mało podatne na zmiany w samych DAC/AMP i różnica między A&K XB10 a Chord Mojo była żadna, a NO bardzo ładnie reagują na zmiany w torze. Nawet zmiana kabla dała zmiany i to słychać, inną kwestią jest to, że nie chce mi się przepinać kabli, a nie mam takiej pamięci, a może też jeszcze nie mam doświadczenia w takim porównywaniu. Ale zmianę było słychać. Nawet jak przez parę dni słuchałem na fabrycznym kablu z S7 po SE, a potem przyszedł przerobiony kabel na srebrze i słuchałem po BAL, różnice było słychać gołym uchem, że inaczej to grało. Po USB w komputerze nie mogę słuchać, bo oczywiście mam przebicia i mimo, że cicho to słychać szumy i trzaski, choć kiedyś też słuchałem przez USB i nie było tego, ale teraz komputer jest na podłodze. Albo komputerowi odbiło, albo podłoga coś zmieniła, lecz pamiętam jak z Mojo słuchałem po USB i było okej, a teraz szumy. Dziwne Trzeba też brać pod uwagę, że listwy, kondycjonery itp, mają sens przy lepszym sprzęcie. Dla takiego grajka za 1k zł, to poza tym, że mijja się to z celem cenowo, to raczej nie będzie aż takich korzyści, bo to i tak od słuchawek ostatecznie zależy. Wiadomo też, że najprędzej te różnice usłyszymy na słuchawkach jaśniejszych, analitycznych i na całym systemie które pozwolą nawet chodzącą obok muchę usłyszeć niż na zamulających ciemnych słuchawkach, którym jest obojętnie co im podamy.
  30. 1 point
    Jako że zrobił się trochę offtop... Przenoszę
  31. 1 point
    Listwy nie graja, ale maja coś innego do zrobienia, dostarczyć prąd wolny od wszelkiego rodzaju zakłóceń i do tego są zbudowane . Co nam to daje, a no to że bas jest lepszy, poprawia się dynamika , przestrzeń i holografia. Listwa z DC Blokerem, pomaga transformatorom ,wyciszyć szumy z trafa,
  32. 1 point
    Listwy nie grają, ale ja osobiście uważam że poprawiają dźwięk, sam mam listę i różnica jest zauważalna, warto spróbować, w moim przypadku kablu zasilających raczej nie "słyszę", ale listwę tak.
  33. 1 point
    Było coś takiego , ale właściciel miał jakieś problemy zdrowotne . Trochę czekałem , ale wywiązał się z zamówienia . Listwa jest fajna , bo zajmuje mało miejsca i łatwo ja schować, gdzieś z tyłu. Na razie ją testuje na jednym wzmacniaczu i jest bardzo dobry dzwięk . Więcej powiem dopiero, jak wróci do mnie Matrix z Aurium .
  34. 1 point
    kolejny plus o którym zapomniałem to 14 dni testowania bez podpinania karty, a to rzadko się zdarza.
  35. 1 point
    Ja sprawdzę jutro bo czemu by nie sprawdzić jak można chociaż te 14 dni za free - może siądzie.
  36. 1 point
    Dlaczego nieosiągalne? HD600 używane w dobrym stanie można dostać za ok.500 zł. Do tego niestety trzeba dobrać jakiś tor, okablowanie, ale to od biedy można też jakimś tanim kosztem na początek a potem sobie kompletować coś lepszego. Jeśli chodzi o tonalność to ja wolałbym Somic, chociaż to nie ta klasa co Sennheiser, HD600 były dla mnie nudne, monotonne. Myślałem nawet, żeby sobie kupić V2 do posłuchania, do komputera i nawet dzisiaj wszedłem do MM, żeby posłuchać znowu, nie są wymagające, bardzo fajnie grają z moim LG V30. Tak, Focal Listen bardzo dobrze izolują, bo to słuchawki przede wszystkim mobilne i jako takie świetnie się spisują. Niestety za tym idzie duży docisk nauszników, chociaż poduszki są miękkie i miłe początkowo, jak również niewygodny pałąk. Dlatego jeśli tylko do domu to nie polecałbym. Mobilnie wiadomo zwykle tyle się nie słucha, od czasu do czasu w domu nie za długo też można. Dla mnie zaznaczam nie były wielce niewygodne, też nie mam zbyt dużej głowy, ale dużo ludzi się uskarżało. Niewygoda jeśli już to jest jednak odczuwalna dopiero po pewnym czasie, co jest trochę zdradliwe, bo w sklepie na szybko się tego nie odczuje. Być może ten patent z obiciem od Sennheisera niweluje problem pałąka. Izolacja też potrafi męczyć, ja w takich słuchawkach wytrzymywałem zawsze max 1 - 2h , po tym czasie zdejmowałem, robiłem przerwy. Nie wyobrażam sobie zresztą jak można inaczej. Listen to łagodne słuchawki, chociaż mają rozbudowaną górę jak i średnicę. Dla mnie nie było problemu z żadnym peakiem, widocznie to też kwestia synergii ze sprzętem. Nie odczuwałem też sybilantów, czy syczenia na wokalach chociaż na to jestem specjalnie wyczulony. Trochę im brakuje faktycznie midbasu, bardziej jest zaznaczony subbas. Ale mimo to całościowo to bardzo zbalansowane tonalnie słuchawki. Brzmienie nie jest chude, ale nie jest tak ciepłe jak Somic, bardziej po prostu delikatne, chociaż bardzo wyraźne. W Somic wokale chociaż przyjemne to wydają się mimo wszystko bardziej pogrubione i cieplejsze niż w Listen. Ja tak to odbieram, chociaż Listen już długo nie mam, więc z pamięci. Wydaje mi się tak z pamięci, że sopranów w Listen nie ma więcej niż w Somic, tylko brzmią one jakby czyściej i delikatniej. Ale nie mdło czy szaro, bo Listen to skoczne i dosyć barwne słuchawki, obfite po prostu w niuanse, bardziej bogaty dźwięk. Chociaż barwa sopranów w Somicach też mi się podoba. Będzie Ci chyba trudno znaleźć dużo lepsze słuchawki, które byłyby prostym ich upgradem.
  37. 1 point
    Dziękuję za recenzję. Jak zawsze bardzo wysoki poziom! SR50BT wyglądają na bardzo przyzwoitą pozycję do wejścia w świat wireless. Cieszy również poprawienie konstrukcji w stosunku do starszych modeli. Skrzypienie słuchawek potrafi mnie doprowadzić do szału.
  38. 1 point
    Zabawna sytuacja, zapytałem bezpośrednio ludzi z Kennertona na FB czy spotkali się z czymś takim, odpisali dzisiaj, że jest im przykro i wymienią osobiście słuchawki tak szybko jak to możliwe. No no no. Mają rozmach....
  39. 1 point
    Jako równy, neutralny, dynamiczny, którego głównym zadaniem jest kontrola. Ma wyjścia 3,5 i 2,5 co jest dużym plusem, no i oczywiście wymienne wzmacniacze. On daje grać słuchawkom, więc co nie podepniesz to będzie grało jak ma grać. Trzeba wiedzieć, że jest za duży, za ciężki i za drogi. Do kieszeni od spodni go nie włożysz. Przynajmniej dla mnie.
  40. 1 point
    Nie da się sprawdzić. Magni posiadają grubą tkaninę osłaniającą przetwornik przed światem zewnętrznym. Pyczkens, słabo że taka sytuacja. Skontaktuj się w poniedziałek Audiomagic.
  41. 1 point
    Miałem je wczoraj na mały odsłuch w domu. Dźwiękowo bardzo udana konstrukcja, bardzo fajnie brzmienia do klimatów rockowych czy jazzowych. W elektronice dawała o sobie znać troszkę za bardzo cofnięta góra. Bardzo szczegółowe, bardzo szeroka scena (jak nauszne) ale nie za głęboka. Sporo detali. Szybkie, ale akcent na skraju basu i średnicy sprawia wrażenie lekkiego zamulenia. Duże minusy to: Kabel, sztywniejszy niż trójfazówka w warsztacie mego ojca. Strasznie też mikrofonuje. Od razu do wymiany. Pomimo tego że brzmieniowo mi się podobało. Sugeruję go rozebrać, zdjąć oplot i zakonfekcjonować jeszcze raz. Przejściówka z 3.5 na 6.5 mm nie trzyma wymiarów i z tego powodu nie kontaktuje. Podmieniłem na czas odsłuchu z swoich i było cacy. I pady które są troszkę za twarde jak na moje oko, ale powinna być możliwa podmianka na okrągłe od Brainwavz, są stanowczo miększe.
  42. 1 point
    Każdą jedną sprawdziłeś z tymi kolumnami? Którą z używek byś polecił?
  43. 1 point
    i10 vs Andromeda: i10 - szersza scena, mniejsza głębia i10 - ogólnie cieplejsze brzmienie, bardziej neutralne i naturalne i10 - świetnie grają z kablem Cypher V1, średnio bądź słabo z Dragonfly Black, Red, Mojo, X1S, Ifi nano/micro - jednym słowem słuchawki świetnie zestrojone pod apple, w innym przypadku trzeba się ratować Reveal, ale to tylko proteza Cypher, kabla BT nie testowałem i10 - bardziej uniwersalne, a dzięki apce Audeze możliwość eq pod własny gust a nawet gatunek muzyczny. Eq działający pod foobar, tidal, spotyfi itp Andro - lekka Vka - twardy mid bas, delikatnie cofnięta średnica, mocno pobita wysoka średnica i góra, brak sybilacji Andro - granie rysowane twardą konturową kreską, gdzie isine to dźwięk miękki otulający Andro - świetna holografia na wyższym poziomie niż isine10 Andro - większa głębia mniejsza scena na szerokość, scena lepiej poukładana w Andromedach Andro - nie szumią z iphonem, mocy pod dostatkiem ale słuchawki świetnie reagują na klasę dźwięku Andro - dynamika i czystość dźwięku po stronie armatur Andro - piękna barwa wokalistek żeńskich i męskich wokali - nie wiem jak to opisać względem innych słuchawek ale wokale oddane są wręcz zjawiskowo, w isine wokal cieplejszy, miększy To tak po 12h słuchania
  44. 1 point
    Ale sam podjąłeś decyzje, i siebie możesz winić. Nikt Ci nie kazał ich kupować. Polecili bo są godne polecenie. Miałem k240 i uważam, że to świetne słuchawki i do grania i do muzyki. To że Tb się nie podobają, to już nie nasza wina. Ale tak się kończą zakupy w ciemno, albo okej albo nie okej. Ja dzięki temu forum wybrałem k240 studio i byłem z nich zadowolony przez rok. Później polecili mi Nightowle zamiast HD600, kupiłem w ciemno, na początku było nijak, teraz uważam, że to świetne słuchawki. Jak Ci nie pasuje to forum to wracaj do śmieciowych gamingowych słuchawek typu arctis, wydaj kupę kasy na słuchawki warte 100 zł i się ciesz. od początku byłeś wrogo nastawiony do K240 i sądzę, że już wtedy wiedziałeś, że napiszesz, że Ci się nie podobają, bo chciałeś żeby tak było, a to nastawienie jedynie wpłynęło na negatywną ocenę, po to by oczernić forum i blogera.
  45. 1 point
    Oprócz recenzji jest też wątek na forum o H880. Edifier H880 mają faktycznie mocny bas, ale zależnie od źródła, reagują mocnym basem gdy dostają dużo prądu. Dobrze parują się z DF Redem. Nie wiem jak z DFB. Z niskoprądowym źródłem nie ma potrzeby jego ujarzmiania zresztą. Ale jeśli komuś to za dużo, to bas można ujarzmić w prosty sposób małym modem. Mam też wrażenie, że słuchawki się wygrzewają i z czasem go i tak ubywa, ale to tak po miesiącu - dwóch.
  46. 1 point
    Ja ze swojej strony mogę polecić Audeze Sine. Mam je drugi dzień. Są zamknięte, izolują dobrze od otoczenia. Świetne jakościowo. Sa słuchawkami nausznymi, ale można zastosować pady wokółuszne. Nie potrzebują wzmacniacza. Bardzo ciekawie graja mi już z Samsunga Note 4. Technologia ortodynamiczna. Czyste, klarowne granie, ale nasycone,przyjemne i angażujące. Nie nudzą. Uniwersalne gatunkowo. Podobno ciekawsze od Oppo PM-3. Dla mnie ciekawsze też, po kablu, od BW7W. Lepsze od AKG 270S. Mają wymienny kabel. Wchodzą w grę tylko używki. Można dostać już i grubo poniżej 1000 zł, tylko trzeba czasami poczekać i poszukać. https://www.innerfidelity.com/content/innerfidelitys-wall-fame-on-ear-sealed https://www.innerfidelity.com/content/sports-car-your-head-audeze-sine-and-cipher-lightning-cable https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-audeze-sine/ https://kropka.audio/test/sluchawki/recenzja-audeze-sine/2/ http://stereoikolorowo.blogspot.com/2016/07/suchawki-planarne-audeze-sine.html
  47. 1 point
    P7W są w ciężkim graniu bardzo dobre. Nie wybitne moim zdaniem, bo troszeczkę za miękko grają (nie mylić z brakiem detalu, dynamika jest w nich fajna), ale bardzo przyjemne granie z wykopem.
  48. 1 point
    https://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-bowers-wilkins-p7-wireless/ Tutaj znajdziesz jak grają po BT. Jakub nie miał DFR wtedy ale już nadrobił zaległości I słuchał więc I on może się wypowiedzieć Różnica BT vs DFR -mniej basu z lepszą kontrola -średnica ciut bardziej czytelna -trochę słabszy detal względem DFR
  49. 1 point
    Dwa znakomite albumy: The Wall grupy Pink Floyd oraz The Time Leszka Możdzera. Klasyka rocka, arcydzieło w każdym calu. Tu znalazłem w wersji analogowej, a osobiście posiadam album w wydaniu CD. Jazz nie jedno ma imię, ten utwór ze wspomnianego albumu jest moim ulubionym. Tutaj wersja live.
  50. 1 point
    Recenzja ukarze się prawdopodobnie we wrześniu. Na tą chwilę zaś na SR50BT: troszkę więcej basu bardziej odsunięta średnica gładsza i lepiej rozciągnięta góra większa głębia sceny szerokość faktycznie troszkę jest węższa, ale minimalnie, przynajmniej w SR50BT @timecage O elastyczność w wersjach bezoplotowych zapewniam że nie musisz się martwić. To modele nastawione na wysoką elastyczność, oczywiście na tyle ile pozwala ponad 4 mm przekrój. Dla porównania kabel fabryczny od SR50BT to 1,5 mm, czyli niteczka. https://www.audiofanatyk.pl/sklep/produkt/kabel-sluchawkowy-ac1-ath-do-audio-technica-2x-jack-35-mm-slim-super-slim/

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...