Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/20/2019 in all areas

  1. 9 points
    Paczuszka od @Jakub Łopatko w której znajdowały się takie itemki jak: ROOMs FS w kolorze czarnym, drewno Nowe skórki do AKG + wkładki oraz Kabel optyczny QED Performance Polecam tego allegrowicza
  2. 7 points
    EDIT: Już. https://www.audiofanatyk.pl/?s=AC3B&post_type=product Zgodnie z obietnicą: 2 wersje długości, 4 warianty wyposażenia, 2 adaptery (1 nowy, 1 zaktualizowany). Kupując od razu któryś z zestawów można dodatkowo zaoszczędzić parę groszy, ponieważ łatwiej jest mi zarezerwować sobie wtedy czas na całość prac.
  3. 5 points
    Mam dość, ale chyba można odtrąbić koniec przywracania K1000 do pionu. Balans oraz tonalność przed i po: Kilkudziesięciokrotnie zmieniałem konfigurację i użyte materiały, badałem jaki wpływ jakie patenty mają na te słuchawki. Problemy jakie ogólnie z K1000 notowałem ostatnimi czasy: rattling de facto na obu driverach, co przy bardziej basowych utworach dawało się we znaki, lewy przetwornik mający więcej góry i więcej basu o nierównomiernym charakterze, co powodowało, że bas i sopran były po lewej, ale wokal w sporej części siedział na środku, lewa przednia poduszka spłaszczona i nie wracająca do stanu wyjściowego, co w oczywisty sposób rzutowało na wygodzie. Także efekty przed i po: Na czym ostatecznie stanęło - lewa strona: wymieniony materiał akustyczny w kapsule przetwornika na docinany mechanicznie (aby mieć 100% powtarzalne pokrycie powierzchni), wkładka akustyczna aplikowana pod grill od strony ucha z bardzo mocno przepuszczającego powietrze filtru, usunięty kołnierz basowy dodane uszczelki z polipropylenu redukujące drgania obu grilli przy dużych głośnościach i niskich częstotliwościach, poduszka wyjęta, zdjęta powłoka, dorobiona podstawa z nową twardszą gąbką, naklejona ponownie. Prawa strona: wymieniony materiał akustyczny w kapsule przetwornika na docinany mechanicznie (aby mieć 100% powtarzalne pokrycie powierzchni), wkładka akustyczna aplikowana pod grill od strony ucha ze średnio przepuszczającego powietrze filtru, zastosowany tylko na tej stronie kołnierz basowy z gąbki, dodane uszczelki z polipropylenu redukujące drgania obu grilli przy dużych głośnościach i niskich częstotliwościach. Testowałem różne materiały, w tym starą flizelinę z czasów Q701 i magiczne wkładki, ale prawie wszystko spłaszczało bas i robiło z nich słuchawki bardziej linearne, a nie taki był cel. Ostatecznie nie udało mi się z nich zrobić "drugich D8000", choć jest sposób aby je dosyć mocno stłumić, niemniej wolałem skupić się na tym, aby słuchawki po prostu grały równo i czysto. Naprawdę nie wiem czy dałoby się z nimi coś więcej osiągnąć i mam przeczucie graniczące z pewnością, że bez jakiegoś błyskotliwego super-pomysłowego patentu byłoby to jedynie psucie tego, co udało się wypracować wyżej. Co finalnie zyskałem: jeśli pilnować prawidłowej odległości skrzydeł od głowy/uszu, mam idealnie równy bas na oba kanały, kompletny brak rattlingu na obu przetwornikach/obudowach w pełnym spektrum, bardzo dobrze wyrównaną górę między kanałami, dzięki czemu nie ma się już wrażenia mocniejszego sopranu na lewej stronie, zabezpieczenie przeciwkurzowe, brak pseudo-rattlingu przy dłuższych włosach, jak pisałem delikatnie cieplejsze brzmienie, ale naprawdę delikatnie. Czego nie udało się zrobić: powtórzyć rezultatów z LCD-XC na magicznych wkładkach.
  4. 4 points
    Oprócz recenzji jest też wątek na forum o H880. Edifier H880 mają faktycznie mocny bas, ale zależnie od źródła, reagują mocnym basem gdy dostają dużo prądu. Dobrze parują się z DF Redem. Nie wiem jak z DFB. Z niskoprądowym źródłem nie ma potrzeby jego ujarzmiania zresztą. Ale jeśli komuś to za dużo, to bas można ujarzmić w prosty sposób małym modem. Mam też wrażenie, że słuchawki się wygrzewają i z czasem go i tak ubywa, ale to tak po miesiącu - dwóch.
  5. 4 points
    Dwa znakomite albumy: The Wall grupy Pink Floyd oraz The Time Leszka Możdzera. Klasyka rocka, arcydzieło w każdym calu. Tu znalazłem w wersji analogowej, a osobiście posiadam album w wydaniu CD. Jazz nie jedno ma imię, ten utwór ze wspomnianego albumu jest moim ulubionym. Tutaj wersja live.
  6. 4 points
    Tren z związku z odejściem ode mnie LCD-2F Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim, Moje drogie LCD-2 z Heimdallem 2, tym zniknienim swoim. Pełno nas, a jakoby nikogo nie było: Jedną maluczką ortodynamiczną duszą tak wiele ubyło. Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała, Wszytkiś w muzyce dźwieki zawżdy pobiegała. Nie dopuściłaś nigdy główce się frasować Ani myśleniem zbytnim głowy psować, To basu, to średnicy wdzięcznie obłapiając I onym swym ucieszną barwą zabawiając. Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu, Nie masz zabawki, nie masz rośmiać sie nikomu. Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje, A serce swej pociechy darmo upatruje.
  7. 4 points
    Rozczarowanie owszem jest, ale własnie tenże kontrast mnie zastanawia, bowiem właścicielowi słuchawki również się podobają i nie chciałbym w żaden sposób z tym rywalizować swoim osądem, by nie robić mu przykrości i nie narażać się potem na oskarżenia różnej maści. Wątpliwości wynikają po prostu z faktu, że w przeszłości były takie sytuacje, np. z Ultrasone Edition 5 Limited, po których recenzji usłyszałem, że jestem w dużym skrócie głuchy, głupi, niekompetentny, mam skrzywiony gust i w ogóle nie powinienem mieć prawa wypowiadania się na temat słuchawek. Także wyczerpało to znamiona opisu, iż faktycznie oceniony został oceniający przez pryzmat oceny sprzętu. Obrzucanie się błotem nie sprawi, że słuchawki zagrają lepiej, ale przyniesie satysfakcję, że wyraziło się dobitnie swoje niezadowolenie i to, co sądzi się o danej osobie. Temat i wątpliwości tej natury pojawiają się tylko dlatego, że coraz częściej się to zdarza. Ale dziękuję bardzo za słowa wsparcia. Zatem zaryzykujemy i puścimy tą recenzję:
  8. 3 points
  9. 3 points
    Ale sam podjąłeś decyzje, i siebie możesz winić. Nikt Ci nie kazał ich kupować. Polecili bo są godne polecenie. Miałem k240 i uważam, że to świetne słuchawki i do grania i do muzyki. To że Tb się nie podobają, to już nie nasza wina. Ale tak się kończą zakupy w ciemno, albo okej albo nie okej. Ja dzięki temu forum wybrałem k240 studio i byłem z nich zadowolony przez rok. Później polecili mi Nightowle zamiast HD600, kupiłem w ciemno, na początku było nijak, teraz uważam, że to świetne słuchawki. Jak Ci nie pasuje to forum to wracaj do śmieciowych gamingowych słuchawek typu arctis, wydaj kupę kasy na słuchawki warte 100 zł i się ciesz. od początku byłeś wrogo nastawiony do K240 i sądzę, że już wtedy wiedziałeś, że napiszesz, że Ci się nie podobają, bo chciałeś żeby tak było, a to nastawienie jedynie wpłynęło na negatywną ocenę, po to by oczernić forum i blogera.
  10. 2 points
    Nie. Zadałem bardzo proste pytanie. Nie ma tu czego nie rozumieć. Nawet podsunąłem problematykę: jak listwa zasilająca jest w stanie zrekondycjonować prąd (tudzież kable są w stanie to zrobić). Nie oczekiwałem wykładu z fizyki, tylko prostej odpowiedzi w kilku zdaniach, na bazie tego konkretnego przykładu. Ewentualnie link do pomiarów pokazujących faktyczną zmianę właściwości prądowych. Skoro da się to wyjaśnić fizyką, to nie rozumiem dlaczego jest z tym tak ogromny kłopot, a problem usilnie próbuje się wyjaśnić za pomocą światopoglądowego wykładu filozoficznego lub mieszaniem w to kabli cyfrowych albo analogowych, idących idealnie z punktu A do B. Temat ten jest więc na tą chwilę bezprzedmiotowy, jeśli postawiona została teza bez możliwości dowodu. Przed chwilą jeszcze wszystko miała wyjaśnić fizyka i wpływ kabli/listew na prąd nie był żadną magią. Nagle jest z tym problem gdy ktoś pyta o konkrety. Naprawdę trudno się dziwić, że ludzie podchodzą potem do tego jak do audiovoodoo. Nie neguję tego czy ktoś coś słyszy, nie jest to przedmiotem mojego zainteresowania. Interesuje mnie natomiast powód i dowód. Tylko tyle i aż tyle.
  11. 2 points
    Jestem raczej z tych sceptycznie nastawiony do tego typu opowieści o takich sprzętach (za niski stopień wtajemniczenia). Rozumiem że kable zasilające powinny być porządne, końcówki solidnie zaprawione, bo przecież jest to początek jakiegoś układu elekronicznego który musi działać nie zawodne, ale historia o listwach które poprawiają aż tyle parametrów. Hmmmmm wychodzi na to że całkiem nie potrzebnie się wykosztowałem na lepszą integrę, kabel hybrydowy, lepsze pady do moich LCD-2F, zamiast kupić listwę która ogarnie wszystkie te aspekty te aspekty na których mi zależało czyli lepszy bas, większą scenę oraz holografię. Takie all-ni-one solution.
  12. 2 points
    Służę pomocą. https://www.audiofanatyk.pl/polecane-mikrofony-do-pc-i-malego-studia/
  13. 2 points
    @maszynista1987 Dziękuję za miłe słowa Staram się poszerzać horyzonty brzmieniowe i sprawdzać co w tzw. hi endzie "piszczy", a właściwie gra Osobiście preferuję mocno wysyconą średnicę, odpowiednio zaznaczony w ogólnym przekazie bas oraz soprany, które będą wyraziste, ale pozbawione nosowości. W przypadku konfrontacji HD600 vs ADX5000 podejrzewam, że mogła o tym zadecydować większa bezpośredniość przekazu Sennheiserów. Jednak podejrzewam, że po spokojnym odsłuchu w domu opinia mogłaby ulec zmianie. Po sobie wiem, że krótki odsłuch w salonie pozwala tylko z grubsza ocenić walory brzmieniowe danych słuchawek, a większość z nich nie posiada efektu wow, jak Focale Utopie. Dlatego warto w miarę możliwości sprzęt zabrać (oczywiście za kaucją😉) do domu na kilkudniowy odsłuch. Osobiście jeszcze przede mną plany odsłuchu ADX5000, LCD4z, Stelii, K1000 i wspomnianych Meze Empyreanów, a także Staxów 009s oraz 007mkII z ich energizerami, planując ewentualny zakup najbardziej odpowiadającego mi modelu najwcześniej za ponad rok. Orfeusz chętnie bym tylko posłuchał (szczególnie starszych), aby były z grubsza dźwiękowym punktem odniesienia w stosunku do innych modeli. Z tymi MPH1000 jest ciekawa sytuacja, bo rozmawiałem z jedną osobą (lubowała się w beyerdynamicach), która słuchała ich na jednym AVS z dedykowanym wzmacniaczem i ich dźwięk jej się podobał. Możliwe, że ich brzmienie wpasowuje się w jakimś stopniu w gusta osób lubujących się w nausznikach Beyerdynamica. Testowałem jedynie T5 i spodobały mi się bardziej niż HD800 oraz TH900 (od ich brzmienia wolałem bardziej wysycone, lekko ocieplone z moich NH), ale reprodukcja dźwięków instrumentów bardziej odpowiadała mi na Elearach. Dlatego je kupiłem. Dopiero domowy odsłuch Utopii sprawił, że niedługo będę je sprzedawał. Jestem pewien, że nowemu właścicielowi dostarczą dużo radości płynącej z jego ulubionej muzyki, jak mnie do tamtego momentu. Pozdrawiam!!! @Audiofanatyk Z tymi dt770 to ciekawa sytuacja, bo jedna osoba pod zagraniczną recenzją Utopii na yt stwierdziła, że woli ich brzmienie od flagowych Focali (inna zaś własnych dt1990)😉 Według mnie pozostaje się tylko cieszyć takiej osobie, że spełniają oczekiwania i nie czują potrzeby zmian... o ile są to szczere deklaracje. Życzę miłej niedzieli!
  14. 2 points
    A co tam, jak się bawić to się bawić. Zostawiam również i Silver Shieldy.
  15. 2 points
    Dotykałem, słuchałem... Pan Łukasz przywiózł kilka modeli na meet w czerwcu we Wrocławiu... są piękne....ale te kable zasilające jakie były tam podpięte to robią wrażenie
  16. 2 points
    A znajdziesz taki kabel? Tak samo nie ma przejściówek z SE na BAL, bo podłączenie w taki sposób mogłoby zrobić spięcie, spalić wzmacniacz. W odwrotną stronę np. z XLR na SE jest to możliwe. H880 mają wyjście z jednej muszli i SE (single ended), niezbalansowane. Jeśli jest potrzeba to każde chyba słuchawki, także H880 można zrekablować i dostosować do kabla zbalansowanego. Najlepiej obustronny rekabling, kabelki doprowadzone do obu przetworników, kabel zbalansowany to więcej żył. Lub dorobić wyjścia i kabelek BAL. To już lepiej pytać kablarzy, osób wykonujących takie kable, na pewno znają się lepiej na rzeczy. @Jakub Łopatko na przykład. Nie wiem jednak czy w H880 ma to sens i po co chcesz podłączać po balansie? Do wyjścia w DAPie? Osobiście nie bawiłbym się w takie coś. To chyba nie będzie dużo korzyści, jak już to balans raczej się robi, żeby podłączyć słuchawki do lepszego sprzętu z wyjściem zbalansowanym XLR. Na wyjściu zbalansowanym w DAPie tego się tak nie odczuje. Ale ja nie mam zbyt dużego obeznania ze słuchawkami zbalansowanymi, jedynie piszę na podstawie swoich doświadczeń ze słuchawkami dokanałowymi i DAPa z wyjściem BAL i SE. Jak porównywałem podłączając kabel zbalansowany do wyjścia BAL nie było dużej różnicy ze zwykłym kabelkiem do wyjścia SE, jeśli już to na granicy placebo i trochę w głośności.
  17. 1 point
    Dziś dotarły do mnie. Na gorąco: - headband (ten metalowy) strasznie przenosi wszelkie nawet jego dotknięcia do słuchawek, stuknięcie w niego paznokciem to już jest nowy instrument w nagraniu - przejściówka na szrot z miejsca - kabel chyba miał służyć jako awaryjna linka holownicza do Uaza Brzmienie: - pierwszy utwór i: "gdzie jest bas, czy to słuchawki zamknięte?" - mam małą głowę i z automatu słuchawki na które inni narzekają że cisną u mnie są w sam raz, a niestety tutaj docisk nausznic jest niewielki, wystarczyło minimalne dociśniecie rękami i bas wraca i to mocny, nie wiem czy jest w ogóle szansa na tak duże uklepanie padów - na tą chwilę dla mnie niestety słuchawki do dyskwalifikacji bo bas być musi - w ogóle nie mam odczucia ze mam na głowie zamknięte słuchawki jeśli chodzi o scenę ... - po przyciśnięciu (bas) grają podobnie do DT1990, są jasne ale nie sybilują, średnica bardziej wysunięta, ciut za dużo dla mnie, jakby było połowę różnicy między 1990 a Magni chyba było by idealnie Gdyby te dwie powyższe rzeczy zmienić to chyba by zostały u mnie zamiast 1990.
  18. 1 point
    Mogę prosić pomiary ukazujące wpływ na parametry elektryczne? Miałem przez 2 tygodnie customowy kabel zasilający u siebie w systemie i ciężko było mi usłyszeć różnicę. J.w. Czy mogę prosić o pomiary pokazujące kondycjonujący (pozytywny) wpływ na charakterystykę prądową po zastosowaniu 1,5 m odcinka kabla zasilającego? Powiedzmy że jestem z tego 10% wycinka.
  19. 1 point
    Jako że zrobił się trochę offtop... Przenoszę
  20. 1 point
    Było coś takiego , ale właściciel miał jakieś problemy zdrowotne . Trochę czekałem , ale wywiązał się z zamówienia . Listwa jest fajna , bo zajmuje mało miejsca i łatwo ja schować, gdzieś z tyłu. Na razie ją testuje na jednym wzmacniaczu i jest bardzo dobry dzwięk . Więcej powiem dopiero, jak wróci do mnie Matrix z Aurium .
  21. 1 point
    Każdą jedną sprawdziłeś z tymi kolumnami? Którą z używek byś polecił?
  22. 1 point
    Ja również nie dostałem a mam zarejestrowany produkt. Może dopiero rozpoczęli wysyłkę.
  23. 1 point
    Myślę, że temat wyczerpaliśmy. Jeśli autor chce wydać ciężko zarobione pieniądze (najprawdopodobniej przez rodziców) na taki szmelc to droga wolna. Najwidoczniej na młode umysły recenzje z yt działają nawet gdy im się wprost powie, że to ściema. No ale za to im płacą więc swoją pracę wykonują bardzo dobrze
  24. 1 point
    W kolejności: - Matrix Quattro II - Aune S16 - Aune S6 możesz skreślić z listy - Dragonfly Red
  25. 1 point
    Często mam za tą postawę kłopoty, ale bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Niemniej i mi zdarza się za własną decyzją odpuścić regularne testy, jeśli widzę, że sprzęt będzie tylko niepotrzebnie marnował mój czas i nie wniesie to dla czytającego nic szczególnego, a co najwyżej zrobię sobie potem krótką mini-recenzję, która tego czasu mocno nie skonsumuje. O ile być może faktycznie spora część branży chce realizować recenzje w sposób bezkolizyjny, to jednak u mnie wciąż największą wartością, znacznie cenniejszą od pieniędzy, jest wspomniany czas. Każdy sprzęt testuję generalnie tak samo, też trzeba napisać tekst, zrobić zdjęcia, pomiary, ale wiadomo, że każdy z nas wolałby rozsmakować się nad D8000 przez tydzień, niż przez ten sam tydzień męczyć np. jakieś Sony za 100 zł. Aczkolwiek zdarzają się takie słuchawki jak K872 (tez miałem za nie trochę nieprzyjemności) czy MHP1000, które są drogie i których właśnie z tego tytułu nie można pominąć. Słuchawki kiepskie ale tanie nikogo bowiem nie dziwią. Ale już te drogie i kiepskie to temat z zupełnie innej beczki. Z recenzji nie do końca pozytywnych będą jeszcze SE-Monitor 5 i - jeśli się zdecyduję mimo wszystko je opisać - Ether Flow. Przy tych ostatnich niemal na pewno będą kontrowersje, bo wyraźnie bardziej cenię sobie LCD-2 oraz Elear/Elex, a słuchawki mają sporą ilość fanów.
  26. 1 point
    Jeżeli do Aune są sterowniki , to muszą być wgrane , Myślę że nie powinno być problemu z Tidalem. pamiętaj o poziomie głośności ,w oknie odtwarzacza Tidala .Nic nie zepsujesz, jak się pomylisz . Tidal ma swój odtwarzacz i musisz grać z niego , Inne pliki z kompa możesz sobie grać na foobarze ,lub innym odtwarzaczu.
  27. 1 point
    Jak mówiłem chciałem mieć zestaw firmowy, więc jak to się mówi "płacz i płać" . Zresztą z tego samego powodu robił Pan grille własnoręcznie. Niestety Audeze ma takie ceny i nic z tym nie zrobimy.
  28. 1 point
    Poczytałem o HiFiMAN Arya i trzeba ich koniecznie posłuchać, bo to może być niezła konkurencja dla LCD 3 w ostatecznym wyborze.
  29. 1 point
    @ideapad to sprzedaj komputer i będzie Cię stać na muzykę. Jak ściągniesz podczas okresu testowego, żeby używać offline, to podziała tylko na czas triala, potem też musisz zapłacić za streaming.
  30. 1 point
  31. 1 point
  32. 1 point
    Kolega w naszym komisie ma świetne Final Audio Design Pandora Hope VI . Możesz wziąć pod uwagę i mieścisz się w cenie. Tylko poczytaj jak się zgrywają z cv2.
  33. 1 point
    @Jakub Łopatko ,,Ale ja miałem wersję już z fazorem.'' To nieco rozjaśnia sprawę. Jednak chyba przyzna Pan iż powinniśmy precyzyjnie opisywać wersje w przypadku Lcd. ,,stwierdzić na 100% mógłby to jednak tylko test porównawczy.'' Nie widzę przeszkód, jeno ja dalej pole. Jak coś to proszę na P.w
  34. 1 point
    Tak, to moja była sztuka. Ważne że w dobrych rękach .
  35. 1 point
    Jestem dokładnie tego samego zdania i sam korzystam z takich praktyk, sprzęt, który nie jest mi potrzebny idzie w dobre ręce. Czasem oddaje za darmo, a czasem sprzedaje ,ale nigdy nie traktuje tego jako zarobek , tylko odzyskanie części środków .
  36. 1 point
    Można też być nikim i mieć innych za nic.
  37. 1 point
    75 CALI? bez przesady, to jest w normie, typowy telewizor, nic szczególnego. Co innego 200 cali z projektora. Kino domowe za 1 mln zł i fotele z prawdziwej skóry. Do tego Panie podające drinki. Powiesz, że znalazłeś na śmietniku. Że jakiś Jeleń wyrzucił to, a Ty chcąc ratować środowisko przed elektro-śmieciami, poświęciłeś się i przygarnąłeś to pod swój dach.
  38. 1 point
  39. 1 point
    Komisowy Mojo na gwarancji za 1500: https://forum.audiofanatyk.pl/topic/4396-s-chord-mojo-na-gwarancji/
  40. 1 point
    To najprościej będzie samemu przeszukać elektromarkety, tego jest sporo, lecz większość tych super małych to jakiś chiński syf. A porządnych firm o dziwo w 99% są już większe gabarytowo. Dziwne Ja mam reinstona wielkości telefonu i spoko się korzysta. Mogę kanapke zrobić, a z tymi małymi popierdółkami, to chyba musiałby zwisać.
  41. 1 point
  42. 1 point
    Ale to się wtedy opisuje jako dodatkowe zastosowanie, a nie nadrzędne i w kontrze do czegoś bliżej nieokreślonego. Ta recenzja to chaos pełen wytrychów logicznych i o to mi tylko chodzi. Jeśli drugie zdanie tyczy się mojej osoby, to ani nie jestem zafiksowany na punkcie drogich kabli, ani nie hejtuję Cobalta. Krytykuję natomiast recenzję w takiej formie, w jakiej została ona przedstawiona, bo ja, jako użytkownik, nie dowiedziałem się niczego wartościowego poza kilkoma pustymi sloganami rodem z popularnych tekstów marketingowych.
  43. 1 point
  44. 1 point
    Mnie też ciekawi moja opinia, bo na razie kompletnie nie wiem co o nim myśleć. Jeśli wyjdzie to oczywiście postaram się wydłubać sztukę na testy, preferencyjnie z Redem aby zrobić test porównawczy, choć jeśli się nie uda, będę musiał być może prosić Was o pomoc o użyczenie nawet na parę dni. Proszę uprzejmie .
  45. 1 point
    Ten Kękę to jest jakiś pastisz i mam go brać z przymrużeniem oka czy on stara się robić hiphopolorege18L?
  46. 1 point
    Widziałem ze FAW (Forza audio works) robił kable do isine, bardzo możliwe ze Jimmy Dragon wciąż je robi, a skoro jesteśmy na AF to warto spytać czy gospodarz @Jakub Łopatko nie podjałby się produkcji kabla.
  47. 1 point
    Wow, ależ się u mnie działo ostatnio w świecie słuchawek BT. W jednym z tematów napisałem jak dużym fanem jestem brzmienia MSR7, które od wyjęcia z pudełka każdego dnia zaskakują niesamowitą melodycznością i o ile da się tak to nazwać... plastyką dźwięku. Wadą MSR7 jest to, że nie są przenośne. Dla mnie przenośne słuchawki to takie, które komunikują się ze sprzętem audio bez kabla, dając przy tym jak najwięcej frajdy i jak najmniej kompromisów jakościowych. Budżet jest dla mnie ważny, ale nie najważniejszy, zwłaszcza jeżeli chodzi o sprzęt, z którym mam do czynienia na co dzień. Dlatego szukając idealnych dla mnie mobilnych zamienników dla MSR7 założyłem sobie kilka kryteriów 1. BT, jak najnowszy, bo najnowszy BT = jak najmniejsze opóźnienia, czyli najlepiej BT 5.0. Do tego AptX to było absolutne minimum. AptX HD... no cóż, mój Samsung S10+ nie wspiera tej technologii z uwagi na brak procesora Snapdragon w tymże. 2. Jak najmniejsza różnica w dźwięku między kablem a BT. 3. Wygoda użytkowania. 4. Możliwość używania słuchawek w trybie pasywnym = mogą być padnięte baterie, a i tak mogę słuchać dalej muzyki po kablu. 5. Efekt wow. O ile da się taki uzyskać w sumie od sprzętu BT przeznaczonego raczej dla zaawansowanego konsumenta, raczej nieaudiofila. 6. Podobna do MSR7 lub inna, ale równie intrygująca, zapraszająca do długich odsłuchów sygnatura dźwięku. Na pierwszy ogień poszły Bowers & Wilkins PX i te okrutnie poległy, bo niestety w ogóle mi nie podeszły. Taki dźwięk to nie moja para kaloszy, dodatkowo wygoda użytkowania B&W jest tragiczna i aby móc słuchać muzyki po kablu mini-jack wymagane jest energia w akumulatorku. Ot taki niuans. Potem pojawił się dosłuch w jednym z salonów TopHiFi M50xBT i przez chwilę poczułem, że to może być to Ale potem pojechałem do salonu Bose, potem do Sony i na tydzień stałem się posiadaczem modelu 1000XM3. I kurde, szczęka mi opadła... od ilości elektroniki, która siedzi w środku i od... ANC, które naprawdę działa. De facto można się całkowicie odciąć dźwiękowo od otoczenia i to działa nawet kiedy nie słuchamy muzyki. Niesamowite uczucie, kiedy zakładamy po prostu słuchawki i otacza nas błoga cisza, cisza taka, że zaczynasz słyszeć swoje serce albo masz podsłuch na swoje fale mózgowe. Cokolwiek by to znaczyło.. W każdym razie to ANC robi robotę, no ale... ja nie chcę wygłuszać dźwięków, ja chcę ich słuchać. I tak oto byłem już niemal 100% przekonany, że Sony zostają. Dźwięk taki jak w MSR7 (serio! są aż tak dobre!) i niestety pożyczyłem od kumpla... 4 letnie Audio-Technica M50x. Tak, tak... dobrze wygrzane, zakatowane wręcz na muzyce elektronicznej typu trance, goa etc. Podłączyłem je pod swój super duper DAC ESS Sabre, właczyłem pare utworów i trochę przecierałem uszy ze zdziwienia, bo nie mogłem ich ściągnąć z głowy. Przesłuchałem przez 3 godziny bardzo wiele różnego materiału, od Nirvany, Metallici, po Strausa, Zimmera, ale też puściłem Vangelisa, stare kawałki Duran Duran, poszło też trochę techno, Hip Hopu i kiedy musiałem naprawdę przestać, zrobiło mi się jakoś tak cicho na świecie. Musiałem pojechać do biura coś zrobić, a tam czekały na mnie moje XM3 i MSR7. I wiecie co? I jedne i drugie wydały mi się być... mega nudne. W sensie... no nudne, poprawne, spokojne, zrównoważone, fajnie grające, ujmujące sceną, pozycjonowaniem dźwięku, ciepłą, ale nie do końca jak się okazuje precyzyjną barwą dźwięku. Zabrałem XM i MSR7 do domu na porównanie z tym samym materiałem, na tym samym sprzęcie. Byłem zdziwiony jak niewiele dzieli jakościowo MSR7 od XM3, niestety XM3 sporo tracą po przejściu z kabla na BT, różnica jest... może nie jak niebo i ziemia, ale jest ona zbyt wyraźna jak dla mnie. Więc miałem samotną noc, żona i córka położyły się grzecznie spać, a siedziałem i przesłuchiwałem całą noc. Niestety nikt nie wpadł na pomysł by podać mi koc. :C Napiszę to tak - dźwięk z MSR7/XM3 jest świetny, ciepły, jasny, czuć powietrze, przestrzeń, masz wrażenie każdy dźwięk jest jak piękna dziewczyna, która chce Cię uwieść, zamykasz oczy i jesteś w niebie, w okół Ciebie latają aniołki, fiołki, dmuchawce, latawce, wiatr i takie tam. A potem zakładasz M50x i dostajesz wpier***ol. Serio. To idealnie obrazuje jaka jest różnica między M50x a tak ciepło grającymi słuchawkami jak MSR7 i XM3. Wkraczając w świat M50x czujesz się jakby wszystkie dźwięki składające się na Twoje ulubione melodie przeszły szkolenie w jakiejś elitarnej szkole Komando Foki i właśnie są na Twój rozkaz. Albo inaczej. Dźwięk z M50x jest tak dokładnie odwzorowany, że masz wrazenie, że ktoś odtwarza je z aptekarską precyzją. Wiernie, ostro, okrutnie wręcz czasami, bez tych wszystkich upiększaczy. XM i MSR brzmią jak materiał audio po masteringu / kompresji. Dźwięk płynący z M50x się nie rozlewa i to jest cała puenta. Nie ma tu wielkiej sceny, nie ma tu latawów, powietrza, jest za to niesamowicie precyzyjny dźwięk. Bas się nie rozlewa, 2 kHz, 3 kHz i tak dalej... wszystko jest takie jakieś czytelne, do ogarnięcia, zrozumienia, cała otoczka utworów jest zaprezentowana niczym tekst czerno na białym. No i ten bas, który jest jak sierpowy Deontaya Wildera albo podbródkowy Anthony'ego Joshuy. Po prostu nokautuje. Ta precyzja i cholera... szczegółowść grania M50x to ich wielka zaleta, ale i wada. Są one najmniej muzykalne z tej trójki, w sensie najmniej plastyczne, o ile da się takie słowo zastosować w przypadku dźwięku. Ale bogactwo detali urzeka. I tutaj mała dygresja. M50x grają trochę podobnie pod paroma względami do PX-ów. Zimno, oschle, ostro jak brzytwa, ale za to bardzo wiernie. To z PX-ów dziedziczą M50x, a reszta to magia Audio-Technica. Czyli best of both worlds. Tera zrozumiem skąd taki szał na świecie na M50x... Mają po prostu CHARAKTER. No dobra, ale chciałem tutaj pisać M50x na kablu, bo przecież w Październiku 2018 pojawiły się M50xBT. Podobno to to samo co M50x tyle, że z opcją BT. I tak i nie. Mam je od kilkudziesięciu godzin i mogę już coś na ich temat napisać. Kabel - M50xBT mogą grać w trybie passive Jakość dźwięku jeszcze bardziej przytłacza niż z M50x. W sensie... dół schodzi niżej, linia basowa jest taka jakaś bardziej zarysowana, trudno określić czy to lepiej czy gorzej. Średnicy jest więcej, góry też. Przy takim ostrym graniu i takiej ilości detali trochę się zmęczyłem po 2-3 pierwszych godzinach odsłuchu. To chyba są uroki monitorów, prawda? Ale M50xBT mogą być monitorami? Kurde, mogą. Bardziej niż każdy z tych 5 modeli, które wymieniłem wyżej. Słuchawki rewelacyjnie reagują na EQ, po prostu REWELACYJNIE. Podkręcasz 8 kHz i słyszysz najmniejszy nawet skok EQ to samo z każdą częstotliwością (!!!). To chyba tez uroki monitorów, prawda? Prawda. A co się stało jak założyłem MSR7 po M50xBT..? Hehe.... Latawce, Dmuchawce, Wiatr, serduszko, tęcza, słoneczko, przytul misia, buzi buzi, cukiereczki, bombonierki, krówki, lukier, torcik, ciasteczka, pączusie, cmok, cmok, kucyk Pony. A co się stąło jak założyłem M50xBT po MSR7? Znów poczułem, że dostałem w mordę dźwiękiem. Słuchawki się z nim nie ciaćkają. Grają jak jest, a jak Ci się nie podoba, to wyp... Po prostu tutaj dźwięk kłuje w uszy, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, jest ostro, wyraźnie, bez kolorowania, saturacji. Krótko i na temat: XM3 i MSR7 grają dźwięk dla... no to taki finezyjny Nissan GT-R. Zaś M50xBT to taki... bolid F1. Surowy, policzony na papierze, wyrachowany, ale dający cholernie dużo satysfakcji. M50xBT grają super po kablu, a co na BT? BT - czyli kabel został w domu Ale czy została w domu też jakość dźwięku? Nie! Domyślnie słuchawki łączą się o AptX (bez HD), ale nie ma problemu by przełączyć na LDAC i ustawić bitrate na 9xx kbit/s. Czy jest jakaś różnica między kablem a BT? Wg mnie jest, wg Audiofanatyka jest. I tyle napiszę w tym temacie. Dźwięk po BT po prostu miażdży to, co daje 1000XM3. I to wszystko za niemal połowę ceny. Tak, wiem, M50xBT nie mają ANC, zdalnego sterowania z księżyca i elektroniki z Tesli. Ale mają to, czego brakuje Sony i chyba MSR7 też: PAZUR, CHARAKTER... XM3 przy ATH to grzeczna dziewczyna, która lubi w zaciszu domowym przy zgaszonym świetle, M50xBT to coś więcej. Jestem tak cholernie zaskoczony tymi słuchawkami, że ciężko mi będzie je za chwilę odłożyć na półkę. Podsumowując... misja zakończona sukcesem... Udało mi się znaleźć to czego szukałem i z nieskrywaną radością i czystym sercem mogę polecić każdemu M50xBT zarówno do użytku z kablem i po BT. Dojście do takich wniosków kosztowało mnie sporo czasu, zasobów i energii. Mam nadzieję, że ten post ułatwi komuś w przyszłości wybór. A ten jest prosty, jeżeli zależy Ci tylko na jakości dźwięku, bierz M50xBT w ciemno. Jeżeli priorytetem jest ANC i przyzwoita jakość dźwięku, kup 1000XM3, trudno jest się rozczarować tymi słuchawkami. Niemniej to właśnie M50xBT zrywają gacie i to o nich będziesz śnił po nocach. Tak będzie. Serio!
  48. 1 point
    Soloista nie pamiętam abym testował z którymkolwiek z tych modeli. Ogólnie Solista to bardzo dobry wzmacniacz, uniwersalny i bardzo przyjemny. Heed często był dawniej polecany do K701 przy znacznie mniejszej konkurencji na rynku, ale też szybko zostały mu wytknięte ograniczenia, jakie wprowadzał do dźwięku. Sam z powodzeniem swoje Q701 parowałem z NuForce Icon HDP.
  49. 1 point
    Jak mogłem zapomnieć? Riverside!
  50. 1 point
    Jak chodzi o wrazenia z odsluchu HE-1000 po jakis 20 godzinach odsluchu w dwie osoby. Do odsluchu uzylem MSXP jako DAC i Aurium oraz Solaris jako wzmacniacze. Przejde szybko jak chodzi o odsluchy na Aurium odpowiadajac jednoczesnie na pytanie @Compton czy Aurium sie zgrywa z HE-1000. A wiec nie ten wzmacniacz jest abslutnie nie wystarczajacy aby poradzic sobie z tym dzielem sztuki. Pod Aurium HE-1000 zachowuja sie w bardzo podobny sposob jak LCD4 ktore sluchalem latem (akurat z innym wzmacniaczem ale tej samej klasy) nie sa dla mnie jakims przeskokiem w jakosci. Dodatkowo aby dosc do nalezytego poziomu glosnosci trzeba uzyc blisko 80% mocy wzmacniacza ktory ma ewidentnie problem aby np. poradzic sobie z tymi sluchawkami przy glosniejszym glebokim basie gdzie ewidentnie jest saturacja. Rozumiem lepiej dlaczego nowa wersja (V2) jest bardziej czula bo wiele osob po prostu nie moglo ich napedzic. Problem ten nie jest zwiazany ze sluchawkami bo na solarisie ten problem nie istnieje. Pozostaja to przy Aurium dobre sluchawki ale zaryzykuje teze ze Xv2 beda bardzo blisko jak nie na tym samym poziomie przy tym wzmacniaczu bo to on stanowi waskie gardlo. Poza tym sa dla mnie za jasne. Ewidentnie bardziej mi podeszlo brzmienie LCD3 ktory mialem na odsluch niedawno od @Tommy66 . Nie pasuja mi do Bluesa, nie pasuja mi do RnB. Innym problemem bylo dla mnie to futerko na padach. Po prostu zaczyna mnie swedzic skura po 15 minut odsluchu i musze odlozyc sluchawki. Po takim bardziej wzmozonym odsluchu, mam zaczerwieniona skore. Nie wiem skad sie bierze taka przypadlosc. Reaguje na to w ten sam sposob jak na golf. Sytuacja zmenia sie bardziej niz diametralnie przy Solarisie z kablem wireworld na balansie. Dla mnie bez cienia watpliwosci sa to na dzien dzisiejszy najlepsze sluchawki ktore slyszalem. Tylko brzmia zupelnie inaczej niz na Aurium. To inne sluchawki. To juz nie sa tak uniwersalne jak w recenzji @EvilKillaruna ale nie dlatego ze sa gorsze na pewnych rejestrach ale sa po prostu niesamowite na klasyku a w przypadku Chamber Music graja rowne skrzypce z zestawem glosnikowym + wzmac za ponada 70k zl (Accuphase E-470+Utopia Dive Be) i mowie to z pelna odpowiedzialnoscia przy porownaniach bezposrednich. Chamber music byl glownym gatunkiem sluchanym (tak w 50% min) z racji ze moj kompan odsluchow sie tym zajmuje zawodowo i faktycznie to nie ty idziesz tutaj na przedstawienie w sluchawkach tylko masz przed soba grupke znajomych ktorzy "rozmawiaja" ze soba grajac. Instrumenty sa namacalne i naturalne, brzmia prawdziwie a nie jak czesto w sluchawkach w sposob przeinaczony z dodatkowymi blaskami lub cieniami. Jestes w stanie wychwycic drobne potkniecia muzykow i usmiech ktory sie pojawia na jego twarzy ze cos przeskoczyl spojnosc tego wszystkiego jest niesamowita. Nic sie nie wybija. Jezeli E470 + Dive mozna uznac za ekstremalnie naturlany przyjemnosciowy odsluch to Solaris + HE-1000 ida w nim leb w leb. Ale ta sytuacja nie powtarza sie ze wszystkimi innymi sluchawkami dlatego uwazam ze te HE-1000 sa tutaj niesamowite. Jezeli w przypadku HD800 czuc dalej wyrazna roznice jakosciowa z Aurium (to co Solaris robi aby zlagodzic wybycie przy 6Khz podpowiada mi ze producent stroil go w tej mysli) bo Solaris znaczaco go przewyzsza pod wszystkimi wzgledami i HD800 daja mu mozliwosci tego zaprezentowania. Z LCD2f i LCD-XC juz tak nie jest. Aurium radzi sobie z nimi prawie tak samo jak 4 x drozszy Solaris a roznice sprowadzaja sie do pewnych szczegolow jak np lepsze uporanie sie ze scena w LCD-XC gdzie srednica ma wieksza swobode ale juz w LCD2F roznice sa nawet nie kosmetyczne tylko powiedzial bym w moim przypadku podswiadome i zreszta takiej samej opini byl Fred moj kuzyn ze tutaj ograniczeniem sa sluchawki i ze nie wydobedziesz z nich wiecej. Ogolnie mowiac HE-1000 przy Solarisie to dzisiaj dla mnie wzorzec a sam Solaris prezentuje dla mnie cos czego np w srednicy jeszcze nie slyszalem na innym wzmacniaczu sluchakowym. Moja najwyzsza referencja w lampach sluchawkowych to Woo Audio WA22 i Solaris go masakruje pod kazdym wzgledem ale cena tez jest 2 x wyzsza. Wlasciciel Solarisa jest zdecydowany na zakup HE-1000, pewnie zbierze kase jak tylko bedzie mogl bo aktualnie nie ma sluchawek do niego po pewnym niefortunym zakupie.

Forum Audiofanatyk.pl

Forum audiofanatyk.pl to forum audio stworzone i prowadzone przez pasjonatów tematyki audiofilskiej. Prowadzone pod skrzydłami bloga, pozwala dzielić się opiniami i wrażeniami z odsłuchów, a także rozmawiać na tematy sprzętowe związane ze słuchawkami, kolumnami, wzmacniaczami i dowolnym innym sprzętem audio. 

×
×
  • Create New...